Wnioski Zarządu SPnD do organów koordynujących procesy legislacyjne

Zarząd Stowarzyszenia Prawo na Drodze zwrócił się do nastpujących instytucji:

Rządowego Centrum Legislacji, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych,  Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Komendy Głownej Policji oraz Biura Analiz Sejmowych

z wnioskami o uwzględnianie SPnD – jako organiozacji społecznej zajmującej się m. in. problematyką prawa wykroczeń oraz prawa o ruchu drogowym (w tym prawa o kierujących pojazdami) – w pracach legislacyjnych podejmowanych i koordynowanych przez te instytucje na wszystkich etapach procesu legislacyjnego.

W pismach tych wskano, iż

„Jednym z podstawowych celów działalności Stowarzyszenia Prawo na Drodze jest: 

monitorowanie procesów stosowania prawa przez organy władzy publicznej” (§ 6 Statutu Stowarzyszenia Prawo na Drodze).

oraz, że

„Stowarzyszenie cele swoje realizuje m. in. poprzez:

opiniowanie projektów aktów prawnych z zakresu prawa karnego, prawa wykroczeń, prawa ubezpieczeń komunikacyjnych, prawa komunikacyjnego, a w szczególności prawa o ruchu drogowym oraz prawa o kierujących pojazdami” (§ 7 lit a. Statutu Stowarzyszenia Prawo na Drodze).

W związku z takim właśnie profilem organizacji – udział Stowarzyszenia Prawo na Drodze w pracach na tworzeniem prawa w przedmiotowych zakresach – może  okazać się pożyteczny, a nawet konieczny.

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Funkcjonowanie strony i nowości na stronie

W przypadku pytań, wniosków, wskazówek, uwag etc.etc. odnośnie funkcjonowania niniejszej strony Stowarzyszenia proszę o kontakt z administratorem technicznym (również członkiem zwyczajnym Stowarzyszenia), na email: maratdakunin@gmail.com.W dziale „Do pobrania..” umieszczono, na emailową prośbę naszego Członka
3 wersje tapety ekranowej (w rozdz. 1024×768), w kolorze zielonym. Inne wersje tapety, tak kolorystycznie i graficznie jak rozmiarowo, jak najbardziej możliwe do przygotowania.

pozdrawiam,
Wasz MD

Opublikowano Uncategorized | 2 komentarzy

Komunikat z 1. posiedzenia Zarządu Stowarzyszenia Prawo na Drodze

Pierwsze posiedzenie Zarządu Stowarzyszenia Prawo na Drodze odbyło się w dniu 22 kwietnia 2012 r. w Lublinie,  w siedzibie SPnD.  

Najważniejsze postanowienia dokonane w trakcie posiedzenia przedstawiają się następująco:

1. Zarząd podjął uchwałę w sprawie przyjęcia czterech nowych członków zwyczajnych. Obecnie Stowarzyszenie liczy 28 członków.

2. Zarząd przyjął uchwałę o powołaniu Skarbnika SPnD.

3. Zarząd podjął uchwałę w sprawie Regulaminu pomocy prawnej i technicznej na rzecz uczestników zdarzeń drogowych. Nowy Regulamin zacznie obowiązywać z dniem 1 maja 2012 r.  Jego tekst  został opublikowany w zakładce „Regulamin”.

Następne posiedzenie Zarządu SPnD zaplanowano na dzień 19 maja 2012 r.

                                                                                                                      (at)

Opublikowano Uncategorized | Skomentuj

Jeszcze o radiowozach z wideorejestratorami

W dniu dzisiejszym obserwator Stowarzyszenia Prawo na Drodze monitorował policyjną akcję poświątecznych powrotów prowadzoną przez Komendę Powiatową Policji
w Kraśniku.
Poniżej przedstawiamy opis tego zdarzenia oraz pytania, które nasuwają się w związku z charakterystycznymi cechami tego rodzaju akcji.

1. Opis zaobserwowanego zdarzenia

Policyjna „cegiełka” (Ford Mondeo w kolorze ciemnej kraśnickiej cegły) na kraśnickich numerach rejestracyjnych, poruszała się w dniu dzisiejszym ok. godz. 18.00 drogą krajową nr 19 od centrum Kraśnika poprzez miejscowość Lasy, w kierunku Lublina.

Przejeżdżając przez miejscowość Lasy (teren zabudowany) nieoznakowany radiowóz przemieszczał się z prędkością nieco wyższą od dozwolonej, tj. w granicach 55-65 km/h. Po opuszczeniu tej miejscowości rozpościera się – już tym razem – prawdziwy las. Policyjny radiowóz przyspieszył, ale nieznacznie. Kierowca radiowozu miał zapewne świadomość, że na tym prostym odcinku szerokiej jezdni na pewno któryś z kierowców nie wytrzyma i pogoni wprzód. Tak też się stało. Po krótkiej chwili radiowóz został wyprzedzony przez srebrną osobówkę na numerach z Białej Podlaskiej. Samochód ten pognał z prędkością wyższą o ok. 20-25 km/h od dozwolonej, a policyjna cegiełka za nim. Kierowca nie został jednak zatrzymany. Dzielni policjanci, patrolujący tę okolicę codziennie, zapewne wiedzieli, że na dalszych odcinkach trasy wyniki będę znacznie bardziej niekorzystne dla nieokiełzanego kierowcy.

Za odcinkiem leśnym, rozciąga się miejscowość Pułankowice (teren zabudowany), a następnie Kolonia Rudnik (również teren zabudowany). Kierowca z Białej Podlaskiej na tych odcinkach znacząco zwolnił, ale bynajmniej nie poruszał się z prędkością dozwoloną. Widać przekroczenie prędkości o 20/25 km w terenie zabudowanym, nie było jeszcze dla policjantów zadawalającym wynikiem, bo nie zatrzymali kierowcy, lecz podążali za nim nadal w dyskretnej odległości.

Za Kolonią Rudnik rozpościera się prosty odcinek drogi z dobrą widocznością. Dla wielu to wspaniała okazja dla wyprzedzenia maruderów. Kierowca z Białej docisną pedał gazu i pomknął z prędkością 120 km/h (a policjanci za nim z takąż samą prędkością). W środkowej części odcinka drogi pomiędzy Kolonią Rudnik a Wilkołazem, od jakiegoś czasu, ustawiony jest znak zakazu B-33 – ograniczenie prędkości do 70 km/h. Znak ten nie zrobił jednak żadnego wrażenia na kierowcy sreberka z Białej (jak też na policjantach) i cały tandem przemknął ten niebezpieczny odcinek ze stałą prędkością 120 km/h.

za stroną „http://2.bp.blogspot.com”

W Wilkołazie kierowca z Białej nieco zwolnił, gdyż natrafił na większe natężenie ruchu. Jego jazda stała się bardziej szarpana i oscylowała pomiędzy prędkością dozwoloną a znacznie wyższą. Niestety nie wiemy jak bardzo wyższą, gdyż reporter SPnD – w przeciwieństwie do kierowcy z Białej Podlaskiej oraz załogi radiowozu – znacznie poważniej traktuje sprawę bezpieczeństwa osób w terenie zabudowanym. Zapewne prędkość kierowcy z Białej była już na tyle satysfakcjonująca dla policjantów, że ci zatrzymali go w miejscowości Wilkołaz, w okolicach przystanku autobusowego.

2.      Spostrzeżenia

1)      Policjanci z Kraśnika podążali za kierowcą, który przez cały czas przekraczał prędkość i zatrzymali go dopiero po 8 kilometrach jazdy (według obliczeń z mapy Targeo);

2)      Policjanci jechali samochodem nieoznakowanym, bez włączonej sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej  i również przekraczali prędkość, przy czym na dwóch odcinkach opisanej trasy te przekroczenia były znaczne;

3)      Kierowca z Białej Podlaskiej zapewne zapłacił mandat, albo nawet kilka mandatów.

4)      Kierowca radiowozu na pewno nie zapłacił mandatu, chociaż popełnił takie same wykroczenia (szerzej na ten temat była mowa tutaj: http://prawonadrodze.org.pl/index.php/archives/1497)

Za stroną "http://fajne-zdjecia.pl"

3.      Pytania (niestety retoryczne)

W związku z zaobserwowaną sytuacją nasuwa się kilka pytań:

1)      Dlaczego policjanci z Kraśnika nie zareagowali natychmiast na pierwsze zaobserwowane wykroczenie i nie zatrzymali kierowcę z Białej Podlaskiej, kiedy ten wyprzedził ich radiowóz z nadmierną prędkością, jeszcze w lesie przylegającym do Kraśnika, lecz pozwolili mu narażać  życie innych ludzi jeszcze przez długi czas?

2)      Czy policjant ma prawo nie zareagować na wykroczenie i pozwolić kierującemu na dalsze popełnianie wykroczeń?

3)      Czy kierujący radiowozem, który pędzi z niedozwoloną prędkością (także w terenie zabudowanym) ma jakąś szczególną łaskę, która sprawia, że nie narusza on zasad bezpieczeństwa i nie stanowi on zagrożenia dla innych użytkowników dróg?

zdj. Agencja Gazeta

[uwaga: zdjęcia zamieszczone w artykule nie dotyczą opisywanego zdarzenia,
lecz maja za zadanie nieco "ubarwić" a być może i zmetaforyzować pewne obserwacje..Oczywiście, będziemy zamieszczać też relacje naszych Obserwatorów wzbogacone o zdjęcia z danych zdarzeń, a nawet krótkich filmów.
Aministrator Strony, MD]

A na zakończenie można sobie pooglądąć jak jeżdżą debeściaki.

http://www.youtube.com/watch?v=jRJlh4xZV5Y&feature=player_embedded

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Życzenia

(Zmartwychwstanie, mal. Fra Angelico, ok. r. 1440)

Wszystkim Członkom Stowarzyszenia
„Prawo na drodze”,
a także wszystkim Sympatykom,
Gościom naszej strony,  Ludziom Dobrej Woli,
życzymy zdrowia, harmonii ducha,
pogody i serdeczności
oraz szerokiej drogi i zawsze bezpiecznej jazdy!
Redakcja i administracja strony „Prawo na drodze”

Opublikowano Uncategorized | 2 komentarzy

Zmiany i nowości na stronie..

Strona w trakcie przebudowy, uzupełnień i aktualizacji.Strona w trakcie przebudowy, uzupełnień i aktualizacji.  
Informujemy, że w ciągu najbliższych dni,
w związku z uzyskaniem przez Stowarzyszenie osobowości prawnej, przedmiotowa strona podlegać będzie aktualizacjom i modyfikacjom technicznym i treściowym, z związku z czym zaobserwować będzie można przejściowe kłopoty z jej funkcjonalnością. Wszystkie te zmiany mają na celu dostosowanie istniejącego layoutu (wyglądu graficznego, podziału na podstrony, materiałów itp.) strony prawonadrodze.org.pl  do wymogów oficjalnej strony Stworzyszenia oraz uczynienie jej przejrzystszej i przyjaźniejszej dla Użytkowników. Na stronie pojawią się dodatkowe materiały, niektóre podstrony zostaną zastąpione innymi. Za przejściowe, mogące wystąpić problemy, serdecznie przepraszamy (administracja techniczna strony Stowarzyszenia „Prawo na drodze”). Wszelkie sugestie technicznie proszę kierować na adres: maratdakunin@gmail.com

Dopisek 7.04.2012 (godz.18:06)
Pierwsze zmiany można już zaobserwować – pojawiły się nowe podstrony. Na stronie „Do pobrania..” można pobrać banery Stowarzyszenia do umieszczenia na własnych stronach.

Opublikowano Uncategorized | Komentarze są wyłączone

Stowarzyszenie Prawo na Drodze zostało zarejestrowane pod numerem KRS 0000416397

Numer identyfikacyjny REGON: 061399109.

Numer NIP – wniosek złożony. 

Numer konta bankowego - 33 1240 2470 1111 0010 4500 8158.

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Standardy świeckości w procesie karnym

Artur Mezglewski

Silna pozycja sędziego w postępowaniu karnym oraz gwarancje sędziowskiej niezawisłości, w praktyce okazują się niewystarczającymi gwarantami jego bezstronności, z powodu braku skutecznych norm procesowych ustanawiających zbiór zasad chroniących uczestników postępowania przed jego samowolą i arbitralnością.

 (referat wygłoszony na Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej nt. Standardy świeckości władzy wykonawczej i sądowniczej zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Prawa Wyznaniowego, Sromowce Niżne 7-9 marca 2012 r.)

 

 Termin „świeckość” rozumiany jest zazwyczaj jako cecha państwa, a nie jako atrybut określonej władzy w państwie. Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania stanowi, iż Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań (art. 10 ust. 1), zaś doktryna pojęcie „świeckość państwa” używa zwykle w kontekście określania relacji tegoż państwa do religii oraz związków wyznaniowych – przeciwstawiając państwa świeckie państwom powiązanym z religią.

Użycie przymiotnika „świecki” w odniesieniu do władzy sądowniczej – na potrzeby niniejszego wystąpienia – odnosić się będzie do gwarancji prawnych w zakresie realizacji wolności religijnej w procesie karnym przez uczestników tego procesu. O procesie świeckim można bowiem mówić dopiero wówczas, gdy z jednej strony władza sądownicza nie angażuje się w promowanie bądź dyskryminowanie jakichkolwiek  poglądów religijnych bądź areligijnych, a z drugiej strony, jeśli nie ogranicza realizację wolności religijnej uczestników postępowania.

Zachowanie odpowiednich standardów świeckości w postępowaniu karnym (i nie tylko karnym) warunkuje zatem realizację zasady bezstronności, gdyż świeckość sądu jest jednym z zakresów jego bezstronności.

Przy formułowaniu niniejszego tematu przyjęto założenie, że poszczególne władze publiczne mają do zrealizowania różne cele w państwie. A skoro tak, toteż różnorakie będą także sposoby realizacji zasady świeckości, czy też szerzej – bezstronności. Nie chodzi tutaj o konstatacją, że dla poszczególnych władz istnieją różne standardy świeckości (bezstronności). Chodzi tutaj o to, że – przy zachowaniu adekwatnych standardów świeckości (bezstronności) – sposób realizacji tej zasady będzie różnoraki przy wykonywaniu poszczególnych funkcji w państwie.

 

 

1.      Materialnoprawne podstawy zasady bezstronności władzy sądowniczej

1.1.           Przepisy powszechnie obowiązujące

W obowiązującej Konstytucji uchwalony został wymóg bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych (art. 25 ust. 2). Adresatami tego obowiązku są wszelkie władze publiczne, a więc władza ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza, organy kontroli państwowej, ochrony prawnej oraz władze samorządu lokalnego.

Na poziomie ustawowym zasada bezstronności  władzy sądowniczej  uwzględniona została m. in. w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Art. 82 § 2. ustawy ujmuje jednak rzecz dość lapidarnie:

„Sędzia powinien w służbie i poza służbą strzec powagi stanowiska sędziego i unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego lub osłabiać zaufanie do jego bezstronności”. 

Ponadto o bezstronności mowa jest w rocie przysięgi składanej przez nowo powołanych sędziów, która brzmi następująco:

„Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwość”.

Nie ma zatem w przepisach określających ustrój sądownictwa powszechnego żadnych szczegółowych odniesień do bezstronności sędziowskiej, chociaż sama zasada bezstronności traktowana jest jako jedna z najbardziej podstawowych cech polskiego procesu.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski odnosząc się do tej zasady, wypowiedział w dniu 27 września 2011 r. w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa podczas debaty nt. „Zasady etyki sędziowskiej – teoria i praktyka”, zorganizowanej przez kolegium redakcyjne „Kwartalnika Krajowa Rada Sądownictwa” takie oto słowa:

 „Przede wszystkim istotna jest Konstytucja. Z Konstytucji wynika, że sędzia musi być niezawisły i powinien być bezstronny. To są takie wartości, bez których nie można mówić o sądzie. Bo jeżeli sędzia sprzeniewierzył by się niezawisłości czy obowiązkowi bezstronności, to nie można byłoby powiedzieć, że sprawuje wymiar sprawiedliwości, czyli to co czynił by  nie byłoby sądzeniem, nie byłoby sądem”.

 

1.2.          Bezstronność jako wymóg etyki zawodowej sędziów

Zagadnienie bezstronności sędziowskiej stosunkowo obszernie regulowane jest  w Zbiorze zasad etyki zawodowej sędziów, który przyjęty został uchwałą  

Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 19 lutego 2003 r. Upoważnienie do wydania przez KRS tego rodzaju norm wynika z ar. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy z 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa. Ów „Kodeks etyki sędziowskie” nie posiada wprawdzie charakteru norm prawa powszechnie obowiązującego, jest jednak stosowany w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów. Regulacje w nim zawarte, dotyczące problematyki bezstronności brzmią następująco:

§ 5 ust. 2

Sędzia powinien unikać zachowań, które mogłyby przynieść ujmę godności sędziego lub osłabić zaufanie do jego bezstronności, nawet jeśli nie zostały uwzględnione w Zbiorze.

§ 9 ust. 1

Sędzia nie może ulegać jakimkolwiek wpływom naruszającym jego niezawisłość, bez względu na ich źródło lub przyczynę. 2. W razie wystąpienia okoliczności, które mogą zagrozić niezawisłemu sprawowaniu urzędu, sędzia jest obowiązany niezwłocznie powiadomić odpowiedniego przełożonego.

§ 10

Sędzia powinien unikać zachowań, które mogłyby podważyć zaufanie do jego niezawisłości i bezstronności.

§ 11 ust. 2
 W motywach orzeczenia sędzia powinien unikać sformułowań wykraczających poza rzeczową potrzebę uzasadnienia stanowiska sądu mogących naruszać godność lub cześć podmiotów występujących w sprawie albo też osób trzecich.

§ 12 ust. 3

Sędzia powinien odpowiednio reagować w przypadku niewłaściwego zachowania osób uczestniczących w postępowaniu, w szczególności w razie okazywania przez te osoby uprzedzenia ze względu na rasę, płeć, wyznanie, narodowość, niepełnosprawność, wiek lub status społeczny albo majątkowy, czy z jakiejkolwiek innej przyczyny.

§ 17 ust. 1-2

1. Sędzia powinien unikać kontaktów osobistych i jakichkolwiek związków ekonomicznych z innymi podmiotami, jeśli mogłyby one wzbudzać wątpliwości co do bezstronnego wykonywania obowiązków, bądź podważać prestiż i zaufanie do urzędu sędziowskiego

2. Sędzia powinien dołożyć należytej staranności, żeby takie zachowanie nie było udziałem jego najbliższych.

            Postanowienia zawarte w analizowanym Zbiorze nie odnoszą się wprost do zagadnienia bezstronności religijnej sędziego. Mogą mieć jednak znaczenie w sprawach odnoszących się do bezstronności religijnej – chociażby ze względu na klauzulę generalna zawartą w § 5 ust. 2. Z pewnością, pewnym brakiem w korporacyjnej regulacji, jest zupełne pominięcie sfery przekonań światopoglądowych sędziego, co świadczyć może o zbyt idealistycznym podejściu do zagadnienia. Przecież sędzia rozpoznający sprawę jest dysponentem określonych przekonań i poglądów, w tym także przekonań o charakterze religijnym (bądź areligijnym). I z tego faktu nie można czynić tabu.

Problem przekonań religijnych sędziego został natomiast  zauważony przez sygnatariuszy

Europejskiej karty o statusie sędziego z 1998 r. Uzgodnienia zawarte w punkcie 2.1. Karty wykluczają odrzucenie kandydata na sędziego jedynie z takich powodów jak płeć, pochodzenie etniczne lub społeczne, wyrażane przez niego opinie o charakterze filozoficznym, politycznym czy przekonania religijne. Nawet jednak postanowienia Karty nie wyjaśniają, jaki użytek winien czynić sędzia z balastu własnych przekonań, a w szczególności nie tłumaczą, czy i na ile przekonania te mogą mieć jakieś znaczenie w procesie orzekania.

Problem, o którym mowa jest rzeczywisty i dotyczy samej istoty systemu wymiaru sprawiedliwości.  Dotyka bowiem samych podstaw i kryteriów procesu orzekania podejmowanego przez sędziego. Kryteria te w obowiązującym prawie są niejasne i niedookreślone.

W swojej przysiędze nowomianowany sędzia zobowiązuje się do tego, aby „obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według swego sumienia”.  Sumienie zaś jest kategorią moralną, za którą kryją się określone wartości, w tym wartości i przekonania religijne. Sędzia Antoni Gorski – Przewodniczący Krajowej rady Sądownictwa zauważa, że sędzia orzeka na podstawie własnego, „a nie jakiegoś ulepszonego, czy przeciętnego sumienia”. „Z tej formuły przyrzeczenia wynika – konstatuje sędzia Górski – iż sędzia nie może być człowiekiem indyferentnym etycznie”. Na ile zatem bezstronny jest sąd, który w procesie orzekania opiera się na określonych poglądach i przekonaniach?

2.     Procesowe gwarancje bezstronności sędziego

Normy prawa materialnego mogą być w sposób właściwy uwzględniane, jeżeli istnieje prawidłowo ukształtowana procedura, a przede wszystkim jeżeli istnieją normy procesowe ustanawiające zbiór zasad chroniących uczestników postępowania przed samowolą i arbitralnością organów orzekających. Zobaczmy zatem w jaki sposób ukształtowane zostały gwarancje bezstronności w kpk oraz w kpw.

Kodeks postępowania karnego nie operuje pojęciem bezstronności. Natomiast wśród naczelnych zasad procesowych uwzględniona została zasada obiektywizmu (art. 4 kpk). Wyrażona się ona w następującym zdaniu:

„Organy prowadzące postępowanie karne są obowiązane badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego”.

Niektórzy autorzy traktują oba te pojęcia: bezstronność i obiektywizm,  jako synonimiczne (Zob. P.J. Suwara, Gwarancje bezstronności organów administracji publicznej w postępowaniu administracyjnym, Kolonia Limited 2004, s. 13). Pomimo swej bliskoznaczności trudno jednak nie dostrzec zachodzących pomiędzy nimi różnic. Obiektywizm to relacja sędziego do konkretnego stanu rzeczy, czyli do prawdy materialnej. Obiektywne rozpatrzenie sprawy polegać będzie na przyznaniu poszczególnym faktom ich realnego znaczenia na potrzeby określonego rozstrzygnięcia. Natomiast bezstronność wyraża się w stosunku sędziego do stron oraz innych uczestników postępowania, polegającym na traktowaniu podmiotów bez faworyzowania, ale i bez uprzedzeń.

Dokonywanie logicznej wykładni zasady procesowej wyrażonej w art. 4 kpk wydaje się niecelowe, w związku z przyjęciem przez Sąd Najwyższy wykładni, która de facto pozbawia tę normę jakiegokolwiek bezpośredniego wpływu na przebieg procesu karnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów apelacyjnych zasada obiektywizmu traktowana jest jedynie jako „ogólna dyrektywa postępowania organów procesowych”, która „nie może stanowić podstawy środka odwoławczego”.

Zob. m. in.:

  • Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 7 grudnia 2004 r. V KK 336/04. Analogiczne orzeczenia: 
  • Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 17 czerwca 2003 r. II KK 377/02;
  • Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 18 listopada 2009 r., II KK 252/09;
  • Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 24 stycznia 2008 r., II KK 275/07;
  • Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 11 marca 2010 r., IV KK 1/10.

 

W wyroku Sądu najwyższego  z dnia 27 lipca 2000 r. (IV KKN 532/99) zostało stwierdzone wprost, iż „przestrzeganie zasady bezstronności gwarantowane jest w przepisach szczegółowych i dopiero wskazanie ich naruszenia może uzasadniać zarzut kasacyjny”.

W praktyce jedynym instrumentem stanowiącym pewne gwarancje realizacji  zasady bezstronności jest instytucja wyłączenia sędziego.  Przepisy kpk (art. 40, 41 i 42 § 1-3), do których odsyła także art. 16 § 1 kpw, przewidują takie sytuacje, kiedy sędzia podlega wyłączeniu od udziału w sprawie, ze względu na zaistnienie okoliczności, które  mogłyby naruszać jego bezstronność. Należy przy tym odróżnić okoliczności, które z mocy ustawy powodują wyłączenie sędziego, czyniąc go niezdatnym do orzekania, od okoliczności, które mogą jedynie podważać jego bezstronność. Bezwzględne przyczyny wyłączenia sędziego wymienia art. 40 § 1 kpk:

  • sprawa dotyczy sędziego bezpośrednio,
  • jest on małżonkiem strony, jej reprezentanta, albo pozostaje z jedną z tych osób we wspólnym pożyciu,
  • jest krewnym lub powinowatym jednej z w/w osób,
  • był świadkiem czynu albo występował w sprawie jako biegły,
  • brał udział w sprawie jako prokurator, obrońca albo pełnomocnik,
  • brał udział w wydaniu orzeczenia w sprawie na jakimkolwiek etapie postępowania.

            W przypadku bezwzględnych przyczyn odwoławczych – sędzia podlega wyłączeniu od udziału w sprawie, a wydane przez takiego sędziego orzeczenie podlega uchyleniu w trybie odwoławczym, bądź w trybie nadzwyczajnego środka zaskarżenia.            W przypadku przyczyny względnej – wyłączenie może nastąpić jedynie na wniosek strony, bądź na żądanie samego sędziego. Podstawę do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego stanowią jedynie te naruszenia, które miały miejsce przed rozpoczęciem przewodu sądowego.

Jeśli chodzi o względne przyczyny odwołania sędziego, to przesłanki stanowiące podstawę takiego wyłączenia,  zostały doprecyzowane w judykaturze. Są one następujące:
a) muszą występować „sytuacje faktyczne, z którymi w stopniu wysoce uprawdopodobnionym łączyć można zagrożenie bezstronności sędziego” (TK, sygn. K 1/98);
b) sytuacje te muszą być obiektywne, czyli takie, że wywołają wątpliwości co do braku bezstronności u przeciętnie rozsądnej osoby (postanowienie Sądu Najwyższego (SN)  z dnia 24 września 2008 r., III KK 73/08);
c) podstawę do wyłączenia sędziego stwarza każda okoliczność mogąca wywołać tę wątpliwość. Należą tu nie tylko okoliczności wynikające ze sfery życia prywatnego, lecz również okoliczności wynikające ze sfery urzędowej (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 2007-04-24 II AKo 111/07);
d) stronniczość sędziego musi przybrać postać konkretnych zachowań stanowiących uchybienia procesowe, które mogą materializować się m. in.  w ograniczeniu praw procesowych strony (wyrok SN z 2007-02-21 II KK 261/06).

W praktyce obowiązujące przepisy nie gwarantują stronie postępowania prawa do zapewnienia jej warunków do bezstronnego procesu. Wniosek o wyłączenie sędziego podejrzanego o brak bezstronności, rozpatruje inny sędzia, z tego samego wydziału, a wydane przez niego postanowienie jest niezaskarżalne. A przecież nie można wykluczyć, że to właśnie ten sędzia „poprosił” podejrzanego sędziego w poprowadzenie sprawy „w określonym kierunku”. W praktyce nawet poważne naruszenia dokonane przez stronniczego sędziego, ograniczające uprawnienia procesowe strony, niejednokrotnie nie są uznawane za wystarczającą podstawą do wyłączenia go ze sprawy. Poszczególne sądy, nawet gdy uznają, że określone postępowanie podejrzanego sędziego naruszało uprawnienia strony, nie mają determinacji do uznania tego faktu za naruszenie, stanowiące wystarczającą podstawę, do wyłączenia go w trybie art. 41 § KPK, bądź uznania tego naruszenia za względną przyczynę uchylenia orzeczenia. Szerzej na ten temat była mowa:

http://prawonadrodze.org.pl/index.php/archives/236

3.     Gwarancje wolności religijnej w procesie karnym

Wolność religijna uznana została przez ustrojodawcę – wraz z innymi wolnościami wynikającymi z godności osoby ludzkiej – do kategorii praw człowieka, a więc tych praw, którymi państwo – co do zasady -  nie może dysponować.  W przepisie konstytucyjnym, który określa zakres przedmiotowy wolności religijnej (art. 53 ust. 2) nie wspomniano wprost o jakichkolwiek uprawnieniach przysługujących w procesie karnym, a mających swoje zakorzenienie w tej wolności. Wyliczenie uprawnień wynikających z wolności religijnej dokonane w art. 53 ust. 2 ma jednak charakter egzemplaryczny. Do przejawów  uzewnętrzniania tej wolności powszechnie zalicza się prawo do ekspresji religijnej przy wypowiadaniu roty uroczystej przysięgi (ślubowania) oraz prawo do złożenia religijnej przysięgi prawdomówności. Przysięga religijna jest dość powszechnie uwzględnianą formą uzewnętrzniania przekonań religijnych w prawodawstwach wielu państw. Jest dopuszczalna nawet w systemie amerykańskim, wyróżniającym się najbardziej rygorystycznym oddzieleniem sfery establishmentu od sfery religijnej.

Z materialnoprawnych gwarancji wolności religijnej można wywieść taką oto normatywną treść, iż  nie może istnieć żaden przymus w przedmiocie składania  przysięgi religijnej (na krzyż, Ewangelię, imię Boże itp.), tak samo, jak nie może istnieć żaden zakaz uniemożliwiający jej złożenia. Ograniczenia w korzystaniu z tego prawa mogą wynikać z przesłanek określonych w art. 53 ust. 5 Konstytucji. W polskich przepisach proceduralnych  nie przewidziano jednak możliwości składania religijnej przysięgi prawdomówności przez osoby zeznające przed organami prowadzącymi postępowania publiczne – w tym także w procedurze karnej. Brak takich przepisów (a co za tym idzie także brak stosownych pouczeń dokonywanych przez organy prowadzące postępowania) w praktyce najczęściej uniemożliwia skorzystanie z tego prawa. Przepisy te przewidują jedynie obowiązek złożenia przyrzeczenia, którego rota jest zwyczajnym pustosłowiem[1].

Wnioski

W przepisach proceduralnych nie zostały zawarte właściwie żadne gwarancje prawne, służące respektowania przez sąd karny zasady bezstronności. Jedyną instytucją, która ma rzeczywiste zastosowanie w tym procesie jest instytucja obligatoryjnego wyłączenia sędziego w przypadkach określonych w art. 40 § 1 kpk. Natomiast możliwości prawne wyłączenia sędziego z innych przyczyn są jedynie teoretyczne, zważywszy, że decyzje o ewentualnym wyłączeniu podejmuje nieodwołalnie inny sędzia tego samego wydziału, w którym orzeka podejrzewany  o bezstronność sędzia. W dodatku przyczynę wyłączenia mogą stanowić jedynie te okoliczności, które  zaistniały przed wszczęciem przewodu sądowego.

Zważyć należy, iż polski proces karny charakteryzuje się silną pozycją orzekającego sędziego. Sędzia w procesie karnym posiada inicjatywę dowodową. Od jego uznania zależy czy określone dowody zawnioskowane przez strony zostaną w ogóle przeprowadzone. Ostatecznie wszystkie dowody zostają przez niego ocenione w sposób swobodny.

Sędzia posiada pełną władzę nad protokołami rozpraw i posiedzeń. Może uchylać pytania stron, może zapisać je w protokole w taki sposób, jaki uważa za stosowny.

Sędzia wydaje postanowienia w przedmiocie powołania biegłego, wskazując imiennie osobę, która ma pełnić tę funkcję w procesie. Sędzia najczęściej zna osobiście biegłego, a wynagrodzenie biegłego zależy od tego, czy będzie powoływany przez sędziego w kolejnych sprawach. Jeśli od jakiegoś biegłego są  jakieś oczekiwania ze strony sądu – większość polskich biegłych sporządzi opinię według tych oczekiwań. W przeciwnym razie nie będą wyznaczani do następnych spraw.

Wedle aktualnego stanowiska polskiej judykatury przyjęcie określonej wersji zdarzenia jest prawem sądu. Sędzia może sobie zatem „wybrać” określony stan faktyczny. Sądy odwoławczy – co do zasady -  nie uznają za zasadne zarzutów dotyczących błędów w ustaleniach faktycznych, podnoszonych w apelacji..

Zatem sędzia prowadzi jednocześnie postępowanie oraz orzeka w sprawie. Głównie zatem od jego uczciwości i bezstronności zależy prawidłowość dokonanych ustaleń.

W sprawach mniejszej wagi nie przeprowadza się żadnych dowodów materialnych. Uznanie kogoś za winnego lub nie dokonuje się poprzez „obdarzenie wiarą” zeznań jednej strony.

Do tego uwzględnić należy fakt, iż sędziowie objęci są immunitetem i pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej uzależnione jest od zgody sądu dyscyplinarnego. Postępowania dyscyplinarne przeciwko sędziom – owszem – nie są rzadkością, ale niezmierną rzadkością jest, aby dotyczyły one sfery orzekania i prawidłowości wydawanych orzeczeń.

Sędziowie w polskim procesie karnym mają zatem niemal nieograniczone możliwości w modelowaniu przebiegu procesu karnego oraz w wydawaniu orzeczeń, przy jednoczesnym braku jakichkolwiek mechanizmów kontroli społecznej. 

Za tak silną pozycją sędziego nie idzie w parze ani właściwe przygotowanie etyczne do wykonywania tego zawodu, ani jakakolwiek odpowiedzialność za nieprawidłowe  orzekanie w sprawie. Kandydaci na sędziów nie są nawet badani pod kątem predyspozycji psychologicznych do wykonywania tego zawodu. Sędzia nie musi się starać wykonywać swój zawód porządnie. Jest mianowany dożywotnio i jest nieusuwalny z urzędu.

W polskim procesie karnym nie przewidziano zatem żadnych skutecznych mechanizmów chroniących uczestników postępowania przed brakiem bezstronności ze strony sędziego rozpatrującego konkretna sprawę. Było by zatem wyrazem nadmiernego idealizmu twierdzenie, że polski proces karny prowadzony jest w warunkach bezstronności.

            Zagrożenia dla bezstronności procesu karnego płyną niemal zewsząd i obejmują także sferę bezstronności sądu w sprawach przekonań religijnych. W praktyce dostrzeżone zostały następujące zjawiska będące wyrazem braku respektowania zasady świeckości postępowania karnego przez polskie sądy.

            Sądy kwestionują prawo do złożenia przez obwinionego przysięgi na Biblię. Jeden z sądów zaargumentował, że „publiczne uzewnętrznianie swojej religii przez obwinionego na rozprawie sądowej nie mieści się w konstytucyjnie zakreślonych ramach wolności religijnej, przez co stanowi nadużycie prawa”[2].

            Sędzia prowadzący sprawę, w której obwinionym był duchowny, wykonywał – przed wydaniem orzeczenia w sprawie – telefony do  instytucji kościelnych oraz w trakcie oprowadzonych rozmów wypowiadał na jego temat negatywne opinie. Postępek ten nie został uznany przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego  za  wystarczającą podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.

            Ten sam sędzia poszukując w Internecie informacji o obwinionym, odkrył, że jest on księdzem. Odkrycie to było przedmiotem specjalnego posiedzenia sądu, a następnie – już podczas wyrokowania w sprawie – fakt ten uznany został za okoliczność uzasadniającą podwyższenie wymiaru kary grzywny o wartość kilkakrotnie wyższą niż w zwyczajnych przypadkach. Fakt ten nie został uznany przez Rzecznika Dyscyplinarnego za wystarczający do wszczęcia przeciwko sędziemu postępowania dyscyplinarnego.

            Ten sam sędzia dokonał w trakcie wygłaszania ustnych motywów wyroku, przeprowadził obszerną analizę treści przysięgi religijnej złożonej przez obwinionego, pod kątem jej zgodności z doktryną Kościoła katolickiego. W efekcie tej analizy doszedł do przekonania, że przysięga ta nie spełniała kryteriów wyznaczonych przez doktrynę tego Kościoła i dlatego też zaliczył ją do kategorii „zaklęć magicznych”. Rzecznik Dyscyplinarny nie doszukał się w tym incydencie podstaw do wszczęcia przeciwko sędziemu postępowania dyscyplinarnego. Nie dostrzegł też naruszenia godności urzędu sędziego w tym, że sędzia ów komentował swój wyrok na forach internetowych.

            Wobec tak kolosalnych braków w zakresie gwarancji prawnych służących realizacji zasady bezstronności sądu w procesie karnym, w tym bezstronności w sprawach przekonań religijnych, trudno nawet formułować jakieś wnioski de lege ferenda, bo do zmiany jest niemal wszystko.


[1] Szerzej A. Mezglewski, Przysięga, ślubowanie oraz przyrzeczenie w prawie polskim, „Przegląd prawa wyznaniowego” 2011 (t. 3), s. 5-22.

[2] Tamże, s. 20.

Opublikowano Artykuły naukowe | Skomentuj

Kto pisze uzasadnienia wyroków?

 

Artur Mezglewski

Stało się w Polsce regułą, że pisemne uzasadnienia wyroków piszą ludzie, którzy nie uczestniczyli w procesie – wyręczając w ten sposób sędziów. Uzasadnienia te – najczęściej – nie odzwierciedlają motywów, na których opierał się sędzia, wydając określony wyrok. Strony postępownaia (ale i adwokaci) nie mogą pojąć, dlaczego sędziowie na sali sądowej mówią co innego, a co innego wynika z ich  pisemnych uzasadnień. Najgorsze jest jednak to, że strony nie mają żadnej wiedzą o tym, kto pisał uzasadnienie do ich wyroku i jakimi motywami się kierował. Zdarzają się przypadki, że uzasadnienia wyroków pisane są przez osoby podlegające wyłączeniu na mocy art. 40 § 1 KPK. Nie trzeba nikogo przekonywać, że tego rodzaju praktyka osłabia w stopniu znaczącym zaufanie społeczeństwa do Wymniaru Sprawiedliwości.

 

1.      Czy uzasadnienie jest częścią wyroku?

Elementy, jakie winny być uwzględnione w każdym wyroku wylicza art. 413 Kodeksu postępowania karnego (przepis ten ma zastosowanie także w postępowaniu w sprawach o wykroczenia). Powołany przepis nic nie wspomina o uzasadnieniu. Normy dotyczące sporządzenia uzasadnienia zawarte zostały w artykułach 422-424 kpk. Artykuły te umieszczone zostały w obrębie rozdziału 47 zatytułowanego „Wyrokowanie” – co przemawia za uznaniem, iż sporządzenie uzasadnienia jest elementem procesu wyrokowania (orzekania).

Dokonania prawidłowej wykładni obowiązującego prawa w tym zakresie nie ułatwia orzecznictwo Sądu Najwyższego. Otóż czynność sporządzenia uzasadnienia wyroku – gdy dokonywana jest na wniosek strony, a nie z urzędu – Sąd Najwyższy określa:

„czynnością wtórną, dokonywaną w określonej sytuacji procesowej  leżącą poza sferą orzekania w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 1 KPK”

(z postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 2011 r., II KK   265/10)

W uzasadnieniu wyroku wskazywane są racje i motywy jego wydania. Precyzyjnie ustalany jest stan faktyczny związany z okolicznościami czynu. Z ustaleń zawartych w uzasadnieniu może wynikać cały szereg konsekwencji prawnych dla stron postępowania i innych osób. Ustalenia zawarte w uzasadnieniu mogą stanowić źródło odpowiedzialności cywilnej określonych osób, albo braku tej odpowiedzialności. Jeśli zatem uzasadnienie wyroku nie jest częścią wyroku, a jedynie czynnością „wtórną”, to taka interpretacja obowiązującego prawa napawa przerażeniem.

2.     Kto pisze uzasadnienia wyroków?

Zgodnie z § 88 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości – Regulamin urzędowania sądów powszechnych, uzasadnienie wyroku w sprawach o wykroczenia sporządza sędzia przewodniczący.

3.     Praktyka

W praktyce projekty uzasadnień wyroków przygotowują aplikanci, asystenci, referendarze, protokolanci i inni ludzie. Nierzadko są to krewni, powinowaci i znajomi sędziego, a czasami jeszcze inne osoby.

Przepisy prawne nie regulują tej kwestii, a praktyka oswoiła się z tą codziennością.  Nadzór sądowy nie dostrzega w tym fakcie żadnych niebezpieczeństw. No bo przecież wspomniane wyżej osoby piszą jedynie projekty uzasadnień, a sędzia te projekty może podpisać lub nie. Jeśli podpisze, to przyjmuje się, że uzasadnienie zostało sporządzone przez niego.

Przygotowywanie projektów uzasadnień wyroków przez aplikantów, asystentów itp. samo w sobie nie jest niczym złym. Ludzie ci pomagają sędziemu w wykonywaniu jego licznych obowiązków, a przy okazji uczą się stosowania prawa. Wszystko jednak byłoby w porządku, gdyby sędzia zlecający innej osobie przygotowanie projektu uzasadnienia wyroku:

- wskazywał wyraźnie jakie były motywy wydania przez niego określonego wyroku i aby egzekwował ich uwzględnienie,

- dokonywał, przed podpisaniem uzasadnienia, korekty dostarczonych projektów.

Było by też wskazane, aby sędziowie zostali zobowiązani do obligatoryjnego wskazywania jaka osoba przygotowała mu projekt uzasadnienia. Taki projekt powinien być dołączony do akt.

I po spełnieniu powyższych warunków – wszystko było by w porządku.

Tymczasem strony postępowania nie mają żadnej wiedzy o tym, kto przygotował projekt uzasadnienia wyroku. Sędziowie podpisują bezmyślnie przygotowane uzasadnienia. I stało się regułą, że uzasadnienia wyroków karnych i wykroczeniowych nie mają się nijak do rzeczywistych motywów, jakie stały u podstaw wyroku.

Mecenas Andrzej Michałowski wypowiedział się na ten temat na forum Krajowej Rady Sądownictwa w następujących słowach:

„Słucham ustnych motywów wydanego przed chwilą orzeczenia, a po miesiącu, dwóch zaczynam lekturę uzasadnienia pisemnego. I muszę przyznać, że nie pamiętam, a jestem adwokatem od 18 lat, kiedy uzasadnienie pisemne w dużym stopniu pokrywało się z motywami ustnymi”.

Źródło: „Zasady etyki sędziowskiej – teoria i praktyka” – szczegółowa relacja z debaty redakcyjnej Kwartalnika KRS, „Kwartalnik KRS” 2011, nr 4, s. 12.

Najbardziej niekorzystnym zjawiskiem jest jednak sytuacja, gdy sporządzenie uzasadnienia wyroku dokonywane jest w atmosferze nacisków na sędziego orzekającego i gdy jest to   okazją do wendety, albo do działania na rzecz partykularnego interesu osoby piszącej takie uzasadnienie.

4.     Przykład

W dniu 16 grudnia 2011 został ogłoszony wyrok w sprawie  o sygnaturze II W 438/11, toczącej się przed Sądem Rejonowym w Nisku. Sąd orzekał w składzie:

Przewodniczący – Sędzia SR Grażyna Pizoń,

Protokolant – st. sekr. sąd. Kornelia Lelakowska.

Sprawa ta prowadzona była ponownie, po wcześniejszym uchyleniu przez Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wyroku wydanego przez sędziego Krzysztofa Dembowskiego.

Wyrok nie został uzasadniony z urzędu, gdyż w trybie zwyczajnym w I instancji – zgodnie z art. 35 § 1 kpw – uzasadnienie wyroku sporządza się jedynie na żądanie strony.

Uzasadnienie wyroku zostało zatem sporządzone w terminie późniejszym – po złożeniu stosownego wniosku strony.

Po zapoznaniu się z tekstem uzasadnienia trudno oprzeć się wrażeniu, że uzasadnienie przygotowywała osoba, która nie była obecna na rozprawie głównej.

Na rozprawie głównej wykazane zostało w sposób niezbity, iż pomiar prędkości samochodu nie mógł być prawidłowy, gdyż nie zachowano podstawowych wymogów zawartych w instrukcji obsługi urządzenia, w tym w szczególności z powodu niezachowania minimalnego kąta ustawienia urządzenia pomiarowego w stosunku do osi jezdni, po której porusza się kontrolowany pojazd. Kąt ten – wedle instrukcjo powinien wynosić 0 stopni (z tolerancją 0,5 stopnia). Prawidłowy pomiar urządzeniem Rapid 1a może być zatem wykonany jedynie wówczas, gdy urządzenie ustawione jest na wprost jadącego pojazdu. Tymczasem z zeznań funkcjonariuszy Policji wynika, że w momencie dokonywania pomiaru znajdowali się oni po drugiej stronie drogi, za przystankiem autobusowym. Dodatkowo kontrolowany samochód poruszał się po łuku wynoszącym na prawo. Kąt ustawienia urządzenia pomiarowego przekraczał zatem dopuszczalną normę kilkadziesiątkrotnie.

Do akt sprawy załączono instrukcję urządzenia oraz oficjalne pismo od producenta urządzenia Rapid 1a, w którym potwierdzone zostało, że prawidłowy pomiar może być dokonany jedynie przy zachowaniu właściwego kąta ustawienia.

Problematyce prawidłowości pomiaru poświęcona została znaczna część rozprawy. Tymczasem w uzasadnieniu wyroku do tego problemu sąd odniósł się jedynie w następujących słowach:

„Wprawdzie obwiniony nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, ale jego wyjaśnienia nie zasługują na merytoryczne uwzględnienie. Łatwo zauważyć, że obwiniony podjął próbę przekonania Sądu, że Policjanci dokonali błędnego pomiaru prędkości, a być może nawet nie dokonali jej w ogóle, ale taka linia obrony nie znajduje potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym”.

Sąd nie wskazuje jednak w uzasadnieniu ani jednym słowem jaki to materiał dowody przeczy obiektywnym ustaleniom dokonanym na rozprawie, a przede wszystkim nie wykazał braku oryginalności pisma producenta radaru jak też oryginalności instrukcji urządzenia pomiarowego. Nie zakwestionował też  miejsca, z którego dokonany mógł być pomiar.

Trudno też oprzeć się wrażeniu, że uzasadnienie przygotowywała osoba, która jest pełna niechęci do obwinionego i której celem było zdyskredytowanie obwinionego „w oczach” Sądu Okręgowego – bo czemuż innemu miało  służyć przywoływanie drobnych wykroczeń sprzed wielu lat, które dawno uległy zatarciu i które nie polegały na przekroczeniu prędkości?

Trudno też się oprzeć wrażeniu, że uzasadnienie wyroku pisał… sędzia Krzysztof Dembowski, który już wcześniej wyrokował w tej sprawie (a więc podlega wyłączeniu z mocy prawa od ponownego orzekania w tej samej sprawie).

W uzasadnieniu wyroku z dnia 16 grudnia przywoływana jest identyczna retoryka jak w pismach autorstwa sędziego Dembowskiego. Przede wszystkim zaś uzasadnienie wyroku z dnia 16 grudnia 2011 r. zawiera identyczne passusy jakie zawarte zostały w uzasadnieniu wyroku wydanego przez sędziego Dembowskiego w dniu 30 kwietnia 2010 r.

            Dowód: tabela poniżej

Tekst uzasadnienia wyroku z 30.04.2009 r. wydanego przez sędziego Dembowksiego: Tekst uzasadnienia wyroku z 16.12.2011 r. przygotowanego rzekomo przez sędzię Grażynę Pizoń:
„Sędzimir Kurzajewski był czterokrotnie karany mandatami (…) oraz trzykrotnie sądownie (…). Dowód: wydruk z bazy KSIP (k.30-32), wyrok Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim z dnia 1.09.2006 w sprawie VI W 14/06 (k. 55), Sądu rejonowego w Kraśniku z dnia 28.02.2007 r. w sprawie II W 6/07 (k. 62), wyrok Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 26.02.2009 r. w sprawie XVII W 2509/07 (k. 59)” „Sędzimir Kurzajewski był karany za wykroczenie drogowe czterokrotnie oraz trzykrotnie sądownie. Dowód: wydruk z bazy KSIP (k.30-32), wyrok Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim z dnia 1.09.2006 w sprawie VI W 14/06 (k. 55), Sądu rejonowego w Kraśniku z dnia 28.02.2007 r. w sprawie II W 6/07 (k. 62), wyrok Sądu rejonowego w Lublinie z dnia 26.02.2009 r. w sprawie XVII W 2509/07 (k. 59)”

 

Zauważa się ponadto identyczne passusy z tekstem uzasadnienia ustnego wygłoszonego przez sędziego Dembowskiego na Sali rozpraw w dniu 30 kwietnia 2010 r. !!!

Dowód: tabela poniżej

Tekst ustnych motywów wyroku  sędziego Dembowskiego wygłoszonych w dniu 30 kwietnia 2010 r. Tekst uzasadnienia wyroku z 16.12.2011 r. przygotowanego rzekomo przez sędzię Grażynę Pizoń
… trzeba tutaj to dobitnie podkreślić, że prawem obwinionego było złożenie w sprawie takich wyjaśnień, jakie uznał za najbardziej korzystne z punktu widzenia swojej obrony (…) Tak długo jednak obwiniony mógł skutecznie w ten sposób realizować swoje uprawnienia procesowe, a Sąd zobowiązany interpretować wątpliwości na jego korzyść, jak długo obwiniony nie popadł w sprzeczność z obiektywnie ustalonymi w oparciu o przeprowadzone dowody faktami, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Należy podkreślić, że prawem obwinionego Sędzimira Kurzajewskiego było złożenie w sprawie takich wyjaśnień, które uznał za najbardziej korzystne z punktu widzenia swojej obrony. Tak długo jednak obwiniony mógł skutecznie w ten sposób realizować swoje uprawnienia procesowe, a Sąd zobowiązany interpretować wątpliwości na jego korzyść, jak długo obwiniony nie popadł w sprzeczność z obiektywnie ustalonymi w oparciu o przeprowadzone dowody faktami, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego.

 

Na koniec warto opisać okoliczności związane z ogłoszeniem przez sędzię Grażynę Pizoń wyroku w dniu 16 grudnia 2011 r.

Otóż po zakończeniu przewodu sądowego sędzia Grażyna Pizoń nakazała obecnym opuszczenie sali rozpraw oraz wyniesienie z sali wszystkich rzeczy: teczek, ubrań itp. słownie wyrażając obawy, że mogą w nich się znajdować przyrządy do nagrywania. Na sali sądowej pozostały: sędzia Grażyna Pizoń, protokolantka oraz telefon komórkowy leżący na stole prezydialnym…

Oczekiwanie na wyrok przedłużało się znacznie. Po ok. 25 minutach oczekiwania wezwano z korytarza osoby, które wyproszono z sali. Sędzia Grażyna Pizoń – ogłosiła wyrok umarzający sprawę, a więc niekorzystny dla obwinionego, a następnie, czerwona jak burak, patrząc w ścianę, wybełkotała jakieś dwa „bezskładne” zdania mające służyć za wskazanie ustnych motywów wyroku. Nie odniosła się ani słowem do problemu prawidłowości ewentualnego pomiaru prędkości.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że przed ogłoszeniem wyroku - pomiędzy godziną 11.50 a 12.30. - sędzia Grażyna Pizoń kontaktowała się z kimś za pośrednictwem telefonu komórkowego i że ten ktoś wywierał na nią naciski. 

Niestety nie ma w Polsce żadnej instytucji, w której w zakresie obowiązków byłoby sprawdzenie   powyższych wątpliwości. Niezawisłość sędziowska jest u nas bezgraniczna, a bezstronność iluzoryczna.

 

Opublikowano Opinie | Otagowano , , , | 2 komentarzy

Kierowcy radiowozów z wideorejestratorami notorycznie łamią prawo

Artur Mezglewski

Wydawało by się, że Policja jest po to, aby zapobiegać popełnianiu wykroczeń drogowych. Otóż nie. Okazuje się, że w interesie Policji leży, aby kierowcy popełniali ich jak największą ilość. Policjanci jadący w nieoznakowanych radiowozach celowo nie włączają sygnałów świetlnych i dźwiękowych, aby umożliwiać kierowcom łamanie przepisów.

Wydawało by się, że policjanci są stróżami prawa. Otóż nie. Osobami najczęściej naruszającymi przepisy ruchu drogowego w Polsce są kierowcy radiowozów wyposażonych w wideorejestratory. Funkcjonariusze ci nagminnie przekraczają dozwoloną prędkość i naruszają w sposób drastyczny zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego. W dodatku czynią to całkowicie bezkarnie.

 

 

1.      Zasady działania wideorejestratora

Wideorejestrator nie wysyła żadnych fal. Nie mierzy prędkości kontrolowanego pojazdu, lecz oblicza średnią prędkość… jadącego za tym pojazdem radiowozu.

Aby wykonać pomiar, kierowca radiowozu musi najpierw dogonić kontrolowany samochód, a więc musi przekroczyć prędkość w stopniu jeszcze bardziej drastycznym, a następnie musi wyrównać prędkość.  

 Aby pomiar był prawidłowy radiowóz powinien następnie utrzymywać stałą odległość od pojazdu kontrolowanego na określonym odcinku pomiarowym.

Niestety policyjne radiowozy nie są wyposażone w urządzenie, które mierzą odległość między pojazdem kontrolującym, a kontrolowanym. Oznacza to, że prawidłowość pomiaru zależy przede wszystkim od uczciwości policjanta.

W praktyce kontrole dokonywane wideorejestratorami obarczone są dużym błędem pomiarowym. Np. bydgoscy policjanci namierzyli 35-letniemu kierowcy prędkość 119 km/h. Za przekroczenie to oraz inne wykroczenia naliczyli mu 29 punktów karnych. Po analizie zapisu wideorestratowa okazało się, że kierowca jechał nie 119 km/h, a „jedynie” 90 km/h.

Źródło: http://www.v10.pl/Oszusci,w,policyjnych,mundurach,Czy,policyjne,wideorejestratory,moga,sie,mylic,60681.html

 

 

2.      Czy radiowozem  wyposażonym w wideorejetrator wolno przekraczać dozwoloną prędkość?

Wszystkich użytkowników dróg obowiązują zasady i przepisy prawa o ruchu drogowym. Wszyscy też muszą stosować się do znaków i sygnałów drogowych.

Wyjątek od powyższej reguły stanowią pojazdy uprzywilejowane. Zgodnie z art. 53 ust. 2 PRD – kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, ale jedynie wtedy, gdy uczestniczy:

a) w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo

b) w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych,

c) w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona.

 

Zgodnie art. 2 pkt 38 PRD pojazdem uprzywilejowanym jest pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie.

Warto przy okazji  zwrócić uwagę na to, iż za pojazd uprzywilejowany można uznać jedynie ten pojazd, który emituje oba sygnały: świetlny i dźwiękowy jednocześnie (po zatrzymaniu pojazdu nie wymaga się już używania sygnału dźwiękowego – art. 53 ust 2 pkt 2).

Zatem – pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności – i jedynie w sytuacjach wymieniowych powyżej, przekraczać prędkość mogą te policyjne radiowozy, które poruszają się z jednocześnie włączonym sygnałem dźwiękowym i świetlnym.

W każdym innym przypadku przekraczanie prędkości, a także naruszanie innych przepisów ruch drogowego (wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych, niewłaściwe zmiany pasa ruchu) stanowi wykroczenie, a w niektórych sytuacjach przestępstwo drogowe.

 

3.      Dlaczego łamiący prawo policjanci nie ponoszą odpowiedzialności?

Aby kierowca nieoznakowanego radiowozu mógł ponieść odpowiedzialność za popełniane wykroczenia (jazdę  z nadmierną prędkością nieoznakowanym radiowozem bez włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych) musiałby zostać przez swojego kolegę ukarany mandatem.

Policjanta za niebezpieczną jazdę mógłby także ukarać sąd. Sąd jednak nie może działać z urzędu. Sąd może sprawcę wykroczenia osądzić jedynie wówczas, gdy z wnioskiem o ukaranie zwróci się uprawniony organ, którym jest Policja…

Zdarzają się przypadki, że uczestnicy ruchu drogowego składają zawiadomienia na policjantów naruszających zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego. W takich sytuacjach właściwi komendanci powiatowi Policji podejmują decyzje o odmowie skierowania wniosku o ukaranie do sądu.

 

 

4.      Praktyka

Jest powszechną praktyką, iż funkcjonariusze Policji, poruszający się po polskich drogach nieoznakowanymi radiowozami wyposażonymi w wideorejestratowy nie stosują się do obowiązujących przepisów ruchu drogowego – w tym przede wszystkim nagminnie naruszają przepisy dotyczące dozwolonej prędkości, chociaż nie są pojazdami uprzywilejowanymi, gdyż nie emitują sygnałów świetlnych i dźwiękowych.  

Nie należy też do rzadkości, gdy radiowozy, pędząc za śledzonym samochodem, przekraczają dozwoloną prędkość nawet kilkakrotnie – i to w terenie zabudowanym. Prawdopodobnie wobec każdego spośród kierowców radiowozów z wideorejestratorem  powinny zostać cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, ze względu na przekroczenie przez nich 24 punktów za naruszenia przepisów ruchu drogowego.

Można śmiało postawić hipotezę, że osobami, które najczęściej popełniają wykroczenia drogowe w Polsce są funkcjonariusze Policji – kierowcy radiowozów z wideorejestratorami.

 

 

5.      Przykład

W dniu 31 maja 2010 r. o godz. 21.15 na Al. Solidarności w Kielcach, kierowca nieoznakowanego radiowozu policyjnego marki Skoda Octavia o nr rej. TK 9724C przekroczył dopuszczalną prędkość na obszarze zabudowanym, poruszając się z prędkością 100 km/h. Radiowóz w momencie przekroczenia prędkości przez kierującego nim funkcjonariusza nie emitował sygnałów dźwiękowych ani też świetlnych Popełnione wykroczenie zostało zarejestrowane przez wideorejestrator będący na wyposażeniu policyjnej Skody.

Świadek tego zdarzenia złożył zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia – wskazując w zawiadomieniu imię i nazwisko policjanta oraz dowód popełnienia wykroczenia w postaci kopii zapisu zarejestrowanego przez wideo rejestrator.

Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Kielcach – nadkom. Mirosław Dryjas, pismem z dnia 20 października 2010 r. (RSOW – 4317/10) poinformował osobę zawiadamiającą, iż:

„przeprowadzone czynności wyjaśniające nie dostarczyły podstaw do skierowania wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w sprawie wykroczenia w ruchu drogowym zaistnialego  w dn. 31 maja 2010 r. w Kielcach na ul. Al. Solidarności (…) z powodu: czynu nie popełniono”.

Osoba, która zawiadomiła o wykroczeniu w dniu 10 października 2010 r. złożyła zażalenie do Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji na powyższą decyzję.

Zażalenie to rozpatrzył mł. insp. Michał Domaradzki – ówczesny Pierwszy Zastępca Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Policji w Kielcach (M. Domaradzki pełnił do lipca 2009 r. funkcję Komendanta Miejskiego w Kielcach, a w chwili obecnej jest Pierwszym Zastępcą Komendanta Stołecznego Policji – już w szarży pełnego inspektora).

            Komendant M. Domaradzki uznał wniesione zażalenie za bezzasadne i utrzymał w mocy decyzję Komendanta Miejskiego Policji w Kielcach o odstąpieniu od skierowania wniosku o ukaranie do sądu (RD-LO/5733/09/10). Uzasadniając swą decyzję Komendant M. Domaradzki stwierdził m. in., że:

„Rejestracja sprawcy wykroczenia ma sens, tylko wtedy gdy policjant jedzie nie oznakowanym radiowozem z nie włączonymi sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi. Oczywistym jest, że sprawca wykroczenia poinformowany o tym, że jedzie za nim Policja, nie popełniłby wykroczenia, świadomie narażając się na sankcję karną [błąd ortograficzny – jak w oryginale]”.

Opublikowano Opinie | Otagowano , , , , , | 3 komentarzy