Tworzymy elektroniczą bazę wyników społecznej kontroli sądów. Prosimy o pomoc

Na początku maja zostanie uruchomiona Baza Danych Monitoringu, w której publikowane będą raporty z kontroli sądów, dokonywanych przez kontrolerów społecznych. Oprócz sprawdzania i odnotowywania w trakcie monitorowania czysto „technicznych” informacji, będziemy też zwracać uwagę na rzetelność, obiektywizm, profesjonalizm oraz kulturę pracy poszczególnych sędziów, a także na respektowanie przez nich zasady prawa do obrony. Ocenie będą podlegały również warunki lokalowe, punktualność, rzetelność protokołów itp. Baza będzie dostępna dla wszystkich – po zalogowaniu.

Aby utworzyć taką bazę, musieliśmy zwrócić się do profesjonalnego informatyka (i to dobrego), który stworzył nam autorską bazy danych – nikt bowiem do tej  pory takiego projektu nie realizował. Baza Danych Monitoringu będzie wyposażona w wyszukiwarkę, dzięki której będzie można łatwo odnaleźć np. sprawy prowadzone przez konkretnego sędziego czy w określonym  sądzie, itp.

Ponieważ koszty stworzenia Bazy Danych Monitoringu są spore (a jest to już nasz kolejny duży projekt w tym roku), bardzo prosimy Was o wsparcie finansowe. Prezes SPnD zwrócił się do członków o wpłatę kilku zaległych składek, ale nawet jeśli one wpłyną – nie wystarczy to na sfinansowanie całego przedsięwzięcia.

Konto do wpłat:

Stowarzyszenie Prawo na Drodze
ul. Czeremchowa 18/91
20-807 Lublin

Numer konta: 33 1240 2470 1111 0010 4500 8158

lub przez naszą podstronę z PayU  Przekaż darowiznę

Stowarzyszenie Prawo na Drodze – zawsze po stronie kierowców!

Opublikowano Monitoring sądów powszechnych | 9 komentarzy

Kary administracyjne w ruchu drogowym

Zapraszamy do udziału w konferencji naukowej nt. Kary administracyjne w ruchu drogowym, która odbędzie się w dniu 19 maja 2016 r. w Hotelu Gorzelanny w Górach Opawskich. Poniżej publikujemy program oraz warunki uczestnictwa.

P R O G R A M

9.15 Otwarcie konferencji – Dziekan WPiA Uniwersytetu Opolskiego

SESJA I. ZAGADNIENIA TEORETYCZNOPRAWNE ORAZ KONSTYTUCYJNE

Przewodniczenie: Prof. nadzw. dr hab. Tadeusz Stanisławski

Gorzelanny zewątzr

Hotel**** Gorzelanny

(Uniwersytet Zielonogórski)

9.30 Dr Konrad Walczuk (UPH w Siedlcach) – Konstytucyjne prawo do sądu a kary administracyjne w ruchu drogowym

9.50 Dr Michał Skwarzyński (KUL) – Kara administracyjna w ruchu drogowym w świetle standardów praw człowieka

10.10 Prof. nadzw. dr hab. Paweł Sobczyk (Uniwersytet Opolski) – Zasada ne bis idem w odniesieniu do kar administracyjnych w ruchu drogowym

10.30 Dr hab. Anna Tunia (KUL) – Mandat za wykroczenie drogowe kara kryminalna czy administracyjna?

basen

Hotel*** Gorzelanny – wnętrze

10.45 Dr Damian Szeleszczuk (KUL) – Zbiegi sankcji administracyjnych i penalnych w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego

11.05 – 11.20 – Dyskusja

11.20 – 11.45 – Przerwa kawowa

SESJA II. ZAGADNIENIA MATERIALNOPRAWNE

Przewodniczenie: Prof. nadzw. Andrzej Szymański (Uniwersytet Opolski)

11.45 Dr hab. Marek Bielecki (KUL) – Kary administracyjne nakładane na przewoźników

12.00 Dr Michał Domagała (KUL) – Kary administracyjne w drogowym transporcie odpadów

12.20 Prof. nadzw. dr hab. Piotr Steczkowski (Uniwersytet Rzeszowski) – Sankcje administracyjne za nieprawidłowe parkowanie

12.35 Dr Michał Chajda (Wyższa Szkoła Finansów i Prawa w Bielsku-Białej) Prawne problemy odholowania pojazdu

z lotu ptaka

Z lotu ptaka

13.00 Dr Beata Kozicka, dr Mateusz Pszczyński (Uniwersytet Opolski) – Przegląd orzecznictwa z zakresu kar administracyjnych

13.20 – 13.45 Dyskusja

14.00 – Obiad

SESJA III. ZAGADNIENIA PROCESOWE ORAZ WYKONAWCZE

Przewodniczenie: dr Jacek Pierzchała (Państwowa Wyższa Szkoła w Raciborzu)

15.00 Dr Bartosz Majchrzak (UKSW) – Ciężar dowodu w postępowaniu o nałożenie kary za przejazd pojazdów nienormatywnych

15.20 Prof. dr hab. Artur Mezglewski (Uniwersytet Opoloski) – Przebieg postępowań w przedmiocie wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy

15.35. Dr Marcin Wielec, (UKSW) – Orzekanie kar administracyjnych w ruchu drogowym – obowiązek, uprawnienie czy kompetencja organu?

15.55 Dr Michał Poniatowski (UKSW) – Środki zaskarżenia w zakresie wymierzanych kar administracyjnych w ruchu drogowym

16.15 Dr Jerzy Nikołajew (WSSMiKS w Chełmie) – Zasady wykonywania kary grzywny według przepisów k..k.w. z 1997 r.

widok16.35 – 17.00 Dyskusja

17.00 – Zamknięcie obrad

17.00 – 17.30 – Bufet kanapkowy

Warunki uczestnictwa:

Opłata konferencyjna wynosi 110 zł. Kwota ta obejmuje: wynajęcie sal, obiad, „przerwę kawową”, bufet kanapkowy (na zakończenie” oraz…. podatek.

Zgłoszenia proszę kierować na adres: zarzad@prawonadrodze.org.pl, a wpłaty na konto SPnD: 33 1240 2470 1111 0010 4500 8158  (z dopiskiem: „konferencja”).

Termin zgłoszeń: do 6 maja 2016 r.

Opublikowano Stowarzyszenie Prawo na Drodze, Wydarzenia, Zatrzymanie prawa jazdy | 1 komentarz

Komendant Policji prześladowcą. Pikieta pod komendą w Kościanie

  Artur Mezglewski

Warto zainteresować się tym, co porabia ostatnio taki Komendant Powiatowy Policji w Kościanie. Otóż w dniu 16 kwietnia 2016 r. Komendant zorganizował dla swoich kolegów (policjantów) zawody wędkarskie, w  których wystartowało 61 wędkarzy, i którym ufundował puchar (a pewnie nie tylko puchar). Za darmo inspektorem w Policji się nie zostaje… http://www.koscian.policja.gov.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1831&Itemid=117

Ponadto w dniu 13 kwietnia 2016 r. Komendant awansował dwóch policjantów na wyższe stanowiska służbowe. Awans otrzymali: asp. sztabowy Piotr Kasiński oraz st. posterunkowy Przemysław Majchrzak. Gratulujemy. Pierwszy z  awansowanych jest bratankiem obecnego Komendanta oraz jednocześnie synem poprzedniego Komendanta Powiatowego w Kościanie.  Liczba różnorakich „pociotków” i „pobratymców” Komendanta Kasińskiego wzrosła do kilkunastu. http://www.koscian.policja.gov.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1829&Itemid=2

Jednakże głównym jego zajęciem (można powiedzieć hobby) jest szukanie haków oraz nękanie niejakiego Patryka. Hobby to Kasiński realizuje na koszt podatników – mając pod rozkazem kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy rozkazy przełożonego wykonywać muszą…

Poniżej publikujemy wykaz spraw jakie Komendant Kasiński wytoczył lub wytacza Patrykowi. Do tego jednak trzeba dodać: nielegalne kontrole osobiste, łomoty policjantów do mieszkania po godzinie 22.00 w celu wystraszenia żony i dziecka, policyjny monitoring itp.

Komendancie Kasiński odejdź! Ludzie chcą spokojnie żyć. Jutro (21 kwietnia) ok. 13.00 przyjdziemy pod komendę, aby cię o to poprosić…

1. Niezastosowanie się do znaku B-1 (zakaz wjazdu)

We wrześniu 2014 r. Patryk został oskarżony przez Komendanta Kasińskiego o to, że w dniu 6 sierpnia 2014 r. wjechał na teren Komendy Powiatowej Policji pod zakaz wjazdu, aby zgłosić kradzież. W trakcie postępowania sądowego okazało się jednak, że znak został ustawiony przez Komendanta nielegalnie. Komendant nie miał bowiem prawa ustawić takiego znaku na styku drogi wewnętrznej z publiczną.

Znak na wjeździe do posesji.

Nielegalny znak ustawiony przez Komendanta na styku drogi publicznej z wewnętrzną (na wjeździe do Komendy)

Znak "pośród drzew"

Drzewa i krzewy okalające Komendę

Finał sprawy:

  • Patryk został prawomocnie uniewinniony z tego zarzutu.
  • Komendant nie poniósł żadnej odpowiedzialności za niezgodne z przepisami oznakowanie drogi wewnętrznej (art. 85a k.w.). Sprawę  tę Policja prowadziła przez pół roku, a następnie umorzyła z powodu przedawnienia…
  • Komendant Kasiński nie poniósł żadnej odpowiedzialności za przestępstwo z art. 234 k.k. (fałszywe oskarżenie) chociaż składając wniosek o ukaranie do Sądu za niezastosowanie się do znaku, wiedział, że znak jest nielegalny…

2. Prowadzenie pojazdu bez zapiętych pasów bezpieczeństwa

We wrześniu 2014 r. przeciwko Patrykowi skierowany został również wniosek o ukaranie do Sądu za wykroczenie z art. 97 kw (prowadzenie pojazdu bez zapiętych pasów bezpieczeństwa),

które rzekomo popełnione zostało również 6 sierpnia 2014 r. Patryk nie ma wątpliwości, że podczas jazdy tego dnia korzystał z zapiętych pasów bezpieczeństwa. pasy te odpiął dopiero na parkingu Komendy Policji. Postawienie tego zarzutu to akt zemsty ze strony Komendanta za to, że nie przyjął mandatu za wjazd pod nielegalny zakaz wjazdu oraz za złożenie zawiadomienia do organów ścigania (tj, do Policji) o nielegalnych znakach ustawionych przy Komendzie Powiatowej Policji w Kościanie.

Za drzewami widoczny przód radiowozu sierżanta Toty

Za drzewami widoczny przód radiowozu sierżanta Toty

Świadkiem w sprawie jest sierżant Wiktor Tota, który zeznał w sądzie, że widział na własne oczy jak Patryk przejeżdżając ulicą Surzyńskiego nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Zauważyć należy, iż:

  • świadek Wiktor Tota – w momencie, gdy Patryk przejeżdżał ulicą Surzyńskiego – siedział w radiowozie zaparkowanym przy drzwiach Komendy Policji – twarzą w kierunku parkingu. Dowodem na tę okoliczność jest  nagranie z monitoringu (zabezpieczone, w aktach sprawy).
  • w tym momencie świadek Tota miał możliwość dostrzec, co działo się w okolicach parkingu oraz wjazdu na teren Komendy. Nie mógł jednak widzieć, co dzieje się na ulicy Surzyńskiego, gdyż widok ulicy zasłaniały drzewa, a poza tym patrząc pod tym kątem skręciłby sobie kark (nie jest wszak sową tylko Totą).

20140829_153203Finał sprawy:

  • Patryk został za ten czyn ukarany przez Sąd Rejonowy w Kościanie, ale wyrok ten został uchylony przez Sąd Okręgowy w Poznaniu i przekazany Sądowi w Kościanie do ponownego rozpatrzenia.
  • Sąd Okręgowy w Poznaniu nakazał Sądowi Rejonowemu przeprowadzenie oględzin miejsca zdarzenia (placu przed Komendą);
  • W dniu jutrzejszym, tj. 21 kwietnia 2016 r. o godz. 9.00 przez gmachem Komendy Powiatowej Policji odbędą się oględziny miejsca zdarzenia. Wszyscy mogą przyjść i zobaczyć na własne oczy jak sierżant Tota skręca kark, udowadniając, że widział przedmiotowe wykroczenie.

3. Przekroczenie prędkości (92a k.w.)

Komendant Kasiński skierował przeciwko Patrykowi wniosek o ukaranie za rzekome przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym  na ul. Poznańskiej w Kościanie w dniu 15 listopada 2015 r. – zarzucając mu, że prowadził   pojazd z prędkością 70 km/h. Pomiar prędkości wykonany został przez sierż. sztab. Huberta Stelmaszyka urządzeniem pomiarowym Iskra-1.

Jest zabezpieczony obiektywny dowód, że Patryk nie prowadził pojazdu z taką prędkością – a więc sierżant Stelmaszyk przypisał mu prędkość innego pojazdu. Jest też zabezpieczony dowód, że sierżant Stelmaszyk nie miał prawa używać urządzenia Iskra-1 w panujących warunkach atmosferycznych.

Powyższe dowody Patryk złoży w Sądzie, ale dopiero po tym, gdy przedstawione zostaną wszystkie dowody oskarżenia.

Stan sprawy:

Postępowanie dowodowe w tej sprawie rozpocznie się w maju 2016r.

4. Pojazd nienależycie zaopatrzony w wymagane urządzenia (spalona żarówka)

Stelmaszyk

St. sierżant Hubert Stelmaszyk

W reakcji na odmowę przyjęcia mandatu za rzekomo przekroczenie prędkości sierżant Stelmaszyk postanowił dokładnie sprawdzić oświetlenie pojazdu Patryka. Stelmaszyk ustalił, że jedna z żarówek oświetlenia tablicy rejestracyjnej jest przepalona, a także, że barwa jednej z żarówek od kierunkowskazów  jest nieprawidłowa (za mało żółta).

Patryk oświadczył grzecznie Stelmaszykowi, że posiada na wyposażeniu komplet żarówek zamiennych oraz posiada umiejętność dokonania ich wymiany. Stelmaszyk nie zgodził się na dokonanie wymiany żarówek, lecz zatrzymał Patrykowi dowód rejestracyjny oraz „zarządził” skierowanie pojazdu na badania techniczne…

Zgodne ze stanowiskiem Komendy Głównej Policji policjanci w przypadku stwierdzenia awarii oświetlenia mają wybór: zatrzymać dowód rejestracyjny lub ograniczyć się do pouczenia. Nie można nakładać mandatów. Zatrzymanie dowodu rejestracyjnego nie może mieć miejsca, jeśli kierowca na miejscu usunie awarię. Nie można też kierować pojazdu na badania techniczne. Jeśli awaria oświetlenia nie zostanie usunięta, dowód rejestracyjny przesyła się do wydziału komunikacji. Zostaje on oddany po naprawie oświetlenia.

Źródło: http://moto.onet.pl/porady-ekspertow/przepalona-zarowka-co-moze-zrobic-nam-policja/lg4d6

Powyższe zasady nie mają widać zastosowania, gdy chodzi o Patryka…

Ale to nie koniec.

Gdy Komendant Henryk Kasiński dowiedział się o zaistniałej sytuacji, postanowił skierować przeciwko Patrykowi sprawę do Sądu za brak oświetlenia…

Sprawa jest w toku. Czekamy na surowy wyrok naszej ulubionej sędziny.

5. Przejście przez jezdnię w miejscu niedozwolonym

Kolejny wniosek o ukaranie, skierowany przeciwko Patrykowi przez Kasińskiego   dotyczy przechodzenia przez jezdnię w miejscu niedozwolonym. Ten zarzut również związany jest z kontrolą drogową dokonaną przez sierż. Stelmaszyka w dniu 15 listopada 2015 r.

Otóż sierżant Stelmaszyk zdecydował się przeprowadzić tę kontrolę na środku drogi. Kierujący (Patryk) zapytał funkcjonariusza, czy ma zjechać na wolne miejsce parkingowe, ale Stelmaszyk kazał mu pozostał na drodze. Pojazd kontrolowanego stał na jezdni.

Kiedy Stelmaszyk zauważył braki w oświetleniu nakazał Patrykowi, aby ten wyszedł i obejrzał żarówki. Patryk wychodząc przez drzwi kierowcy znalazł się na środku drogi, zaś aby sprawdzić dokumentację metrologiczną radaru musiał przejść na drugą stronę drogi, gdzie (w miejscu niedozwolonym) stał radiowóz sierżanta Stelmaszyka.

Stelmaszyk, który przeprowadzał kontrolę drogową nie zgłaszał zarzutu, że Patryk porusza się po drodze w sposób niewłaściwy. Natomiast Komendant Kasiński wysłał specjalną drużynę, aby zmierzyła jaka odległość dzieliła Patryka od najbliższego przejścia dla pieszych. Wyszło, że do przejścia było ok. 90 metrów. Zatem Kasiński skierował do Sądu wniosek o ukaranie, za przechodzenie po drodze w niedozwolonym miejscu…

Oto przebieg kontroli drogowej:

6. Zawiadomienie o przestępstwo fałszywego oskarżenia z art. 234 k.k. oraz o przestępstwo składania fałszywych zeznań (233 § 1 k.k.)

Komendant Kasiński skierował przeciwko Patrykowi zawiadomienie do prokuratury o popełnienie przez niego  przestępstwa z art. 234 k.k. (fałszywe oskarżenie). Była to reakcja na zawiadomienie Patryka o tym, że radiowóz sierżanta Stelmaszyka, podczas kontroli drogowej w dniu 15 listopada 2015 r.,  stał zaparkowany na zakazie zatrzymywania oraz miał uruchomiony silnik przez okres dłuży niż jedna minuta. Silnik ten został wyłączony, gdy Patryk podszedł do radiowozu.

Stelmaszykowi włos nie spadł z głowy za popełnione wykroczenia („Pół Komendy” zaangażowano w akcję „wybielania Stelmaszyka”), natomiast Patryka oskarżono o fałszywe zawiadomienie.

Stan sprawy:

Prokuratura wydała postanowienie o umorzeniu dochodzenia wobec stwierdzenia, że podejrzany nie popełnił zarzucanych mu przestępstw. Zażalenie na to postanowienie wniósł sierżant Stelmaszyk. Prokuratura nie uwzględniła zażalenia Stelmaszyka i przesłała akta sprawy do Sądu. Sąd w najbliższym czasie orzeknie czy zażalenie Stelmaszyka jest zasadne.

7. Niewskazanie kierującego na żądanie organu (art. 96 § 3 k.w.)

Patryk został przez Komendanta Kasińskiego obwiniony także o to, że nie wskazał komu powierzył pojazd w dniu 6 listopada 2015 r. W tym dniu ktoś zaparkował pojazd będący własnością Patryka  na zakazie zatrzymywania.

W dniu zdarzenia Patryk nie był w stanie powiedzieć, kto tego dnia korzystał z jego samochodu. Natomiast, będąc wezwany w tej sprawi w charakterze świadka – w dniu 10 lutego 2016 r. – zeznał kto użytkował jego pojazd krytycznego dnia osoba ta została ukarana w marcu 2016 r. wyrokiem nakazowym (grzywna w wysokości 400 zł + koszty).

Jednakże w kwietniu 2016 r. Komendant Kasiński wszczął przeciwko Patrykowi czynności wyjaśniające z art. 96 § 3 k.w. – obwiniając go za to, że zbyt późno wskazał komu powierzył pojazd w dniu 6 listopada 2016 r….

Stan sprawy:

Trwają czynności wyjaśniające. Patryk został wezwany do złożenia wyjaśnień na termin w dniu 29 kwietnia 2016 r.

8. Nieprzerejestrowany pojazd (art. 97 k.w.)

Komendant Kasiński zarządził też przeprowadzenie szerokich badan archiwalnych, które mogłyby zostać wykorzystane przeciwko Patrykowi.  Dzielni funkcjonariusze KPP w Kościanie zaczęli przekopywać stare dokumenty i…. znaleźli archiwalny (tzn. przedawniony) materiał, wskazujący, że ktoś nie zgłosił w terminie zmiany właściciela  samochodu, którego właścicielem kiedyś był Patryk.

Pomimo, że sprawa jest przedawniona – czynności wyjaśniające zostały wszczęte, a Patryk otrzymał wezwanie do stawiennictwa w charakterze podejrzanego…

 

Opublikowano Uncategorized | 29 komentarzy

Pikieta pod Komendą Powiatową Policji w Kościanie

W dniu jutrzejszym (21 kwietnia 2016 r.) ok. godz. 13.00 odbędzie się pikieta pod Komendą Powiatową Policji w Kościanie. Zgromadzeni będą domagać się ustąpienia inspektora Henryka Kasińskiego z funkcji Komendanta Powiatowego Policji w  Kościanie. Insp. Kasiński utracił (jeśli ją kiedykolwiek miał) zdolność do zarządzania bezpieczeństwem publicznym w powiecie i miast chronić ludzi przed bezprawiem sam to bezprawie czyni. Kasiński w ostatnim czasie głównie zajmuje się generowaniem oskarżeń, wniosków o ukaranie, akcji inwigilacyjnych oraz zastraszających wobec mieszkańca Kościana (Patryka) – angażując do tego celu wielu policjantów.

Stowarzyszenie Prawo na Drodze skieruje do KGP oraz KGW petycję w sprawie zwolnienia Kasińskiego ze sprawowanej funkcji. Tymczasem liczymy, że Kasiński sam ustąpi. Jeśli nie ustąpi zjawimy się w liczniejszej grupie w maju….

Inspektorze Henryku Kasiński odejdź! Ludzie chcą spokojnie żyć.

Za kilka godzin zostanie opublikowany szczegółowy materiał ilustrujący dokonania insp. Kasińskiego – „tyrana z Kościana”.

Opublikowano Policja, Uncategorized | 3 komentarzy

Policjant prawa jazdy ci nie zatrzyma

Artur Mezglewski

Policjant prawa jazdy ci nie zatrzyma, jeśli wyrobisz sobie u notariusza poświadczony odpis prawa jazdy, którym będzie się posługiwał w czasie kontroli (oryginał prawa jazdy zostawiasz w domu, żeby się nie zniszczył). Koszt wyrobienia takiego poświadczenia wynosi (uwzględniając podatek) – 7,38 zł (słownie: siedem złotych i trzydzieści osiem groszy).

Zdenerwowany funkcjonariusz może ci wówczas zabrać dowód rejestracyjny, np. za „nieszczelny wydech”. Ale i na to jest sposób. Możesz sobie wyrobić u notariusza poświadczony odpis dowodu rejestracyjnego. Koszt wyrobienia odpisu wynosi 7, 38 zł.

Tak więc za sumę 14,76 zł twój komfort podróżowania wzrośnie niebotycznie.

W ostatnim czasie policjanci ruchu drogowego zmuszani są przez swoich przełożonych do zatrzymywania jak największej liczby praw jazdy oraz dowodów rejestracyjnych. Jedynym powodem tych akcji jest pazerność komendantów powiatowych i wojewódzkich, którzy przyznają sobie wielotysięczne premie ze skarbu państwa „za wyniki”.

  Powody zatrzymania prawa jazdy mogą mogą być różne, nawet bardzo błahe:

  • nadmierna prędkość zmierzona urządzeniem, które nie wiadomo co mierzy,
  • drobna stłuczka;
  • a nawet każdy manewr kierującego (np. wyprzedzanie, skręcanie, powolna jazda itp.), który policjant (nadinterpretując przepisy prawa o ruchu drogowym) uzna za „stworzenie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym”.

Oto wzór takich poświadczeń, które sobie w dniu dzisiejszym wyrobiłem:

Szerokiej Drogi!

Prawo na Drodze zawsze po stronie kierowców.

 

 

 

 

Opublikowano Dowód rejestracyjny, Prawo jazdy, Zatrzymanie prawa jazdy | 132 komentarzy

Świątynia bogini zemsty

Artur Mezglewski

Bogini Nemezis zwana jest Orłem Przeznaczenia, bo gdy obserwuje świat przybiera postać orła. Rzuca kośćmi. Na podstawie wyniku wie, kto zginie, kto będzie żył, kto wygra, a kto poniesie klęskę.

Jest wyznawana przede wszystkim przez wojowników (policjantów) i urzędników sądowych. Ona wskazuje, kto umrze, a kto będzie żył. Mówi się, że jest boginią mężczyzn. Jest strażniczką ustalonego w państwie-mieście porządku. Pomoc bogini w karaniu krnąbrnych swoim panom (policjantom) wrogów państwowo-miejskiego ładu jest nieodzowna. (Wykorzystano: Immaril, Pył wojny, Dr H. Karczewska, Kult Nemezis w starożytnym Rzymie).

  1. Wyznawcy, zasięg terytorialny oraz charakter kultu

Kult Nemezis rozciąga się na wschodnich rubieżach kraju – niemal na całym jego obszarze przygranicznym. Jego głównymi ośrodkami są: Hrubieszów, Chełm i Zambrów. Cechą charakterystyczną czcicieli Nemezis jest bezinteresowna złośliwość. Miejscowe ludy wykazują przy tym ogromną solidarność w kultywowaniu owej złośliwości. To ich jednoczy, scala i dowartościowuje.

Bezinteresowna złośliwość nie ma tutaj podłoża emocjonalnego. Jest wyrafinowana, chytra, a jednocześnie ostentacyjna. Bo tutaj nie chodzi tylko o to, żeby kogoś zabić (tzn. skazać), ale żeby delikwent przed śmiercią cierpiał długo. Chodzi zatem o to, aby zemsta była totalna, aby wykorzystane zostały wszystkie możliwości i sposoby uświadomienia nieszczęśnikowi, kto w mieście rządzi…

2. Świątynia nr 3 w Zambrowie

Zambrów-świątynia 032

Gmach zambrowskiego Sądu. na piętrze, po lewej okna „świątyni nr 3”

Sala rozpraw nr 3 w Sądzie Rejonowym w Zambrowie do złudzenia przypomina kaplicę. Centralna ściana z zimnego marmuru, na której wisi Orzeł Przeznaczenia – do złudzenia przypomina ołtarzową nastawę. Bezpośrednio pod nastawą przy Ołtarzu Sprawiedliwości zasiadywa Sąd.

W prezbiterium – oprócz ołtarza – są jeszcze ławy, które mogą pomieścić wielu skazańców naraz. Prezbiterium od miejsca dla zwykłego ludu oddzielają drewniane balaski. Za balaskami – druga część sali, w której ustawiono kilka rzędów drewnianych ław. Może się w nich zmieścić swobodnie całe kółko różańcowe składające się z bardzo tęgich bab.

3. Nabożeństwo (ryt)

Na nabożeństwo wzywa donośny głos muezinki, dobywający się z głośnika zamontowanego na korytarzu. Sądowe nagłośnienie służy jedynie do tego celu, gdyż w czasie nabożeństwa, (tj. rozprawy) nie jest już używane. Po wejściu na salę rozpraw Ministra Kultu dokonuje rozłączenia skazańca od swego adwokata – usadawiając go w taki sposób, aby adwokat nie mógł się kontaktować ze skazańcem. Adwokata sadza „przy sobie”, a skazańca posyła do ławy znajdującej się blisko ściany.Zambrów-świątynia 037 W ten sposób skazaniec i jego adwokat nie mają ze sobą żadnego kontaktu wzrokowego, ani „dotykowego” (przedziela ich jedna pusta ława). Zemsta musi się przecież dokonać w sposób możliwie najbardziej wyrafinowany…

Nabożeństwo (czyli rozprawa) to prawdziwe misterium, które można porównać z przedsoborowym rytem mszalnym. W rycie trydenckim celebrans – stojąc tyłem do wiernych – wypowiadał po cichu rytualne modły. Natomiast w rycie zambrowskim twarz Ministry Kultu jest również niewidoczna dla ludu (skrywa się za monitorem komputera), a jej słowa są zupełnie niesłyszalne. Wyjątek stanowią jedynie sytuacje, gdy Ministra Kultu – odrywając się na moment od dokonującego się aktu zemsty – zwraca się wprost do ludu: np. karcąc jakiegoś śmiałka, który usiłuje wejść za balaski  by posłyszeć znaczenie wypowiadanych, tajemnych słów.

W czasie trwania nabożeństwa, Ministra Kultu – niczym cadyk w ekstazie – nie utrzymuje żadnego kontaktu z prostym ludem, znajdując za balaskami (chyba, że śmiałek…). W czasie tego ekstatycznego transu lud może zajmować się czym tam chce, np. chodzeniem po sali, robieniem zdjęć…

4. Dwaj koledzy z patrolu

Tarnowski2014

Sylwester Tarnowski odbiera dyplom dla najlepszego kierowcy

Chrostowski

Michał Chrostowski (w białej koszuli) właśnie otrzymuje awans na aspiranta

Sylwester Tarnowski oraz Michał Chrostowski (dla znajomych Chrostek) to dwaj koledzy z patrolu. Różnią się od siebie znacząco, ale za to świetnie rozumieją i uzupełniają. Tarnowski jest szczupły, wysoki, przystojny, wysportowany, a przede wszystkim świetnie jeździ samochodem. W 2014 r. zdobył tytuł najlepszego policjanta ruchu drogowego w województwie podlaskim w konkurencji „jazda samochodem”. Chrostowski też lubi jeździć, a ponadto dobrze strzela. Posiada niezłą siłę eksplozywną (rzucił piłką lekarską zza głowy na odległość 10 m). Jego wady to: słaba siła mięśni brzucha, słaba zwinność oraz koordynacja ruchowa no i bardzo słaba wytrzymałość. Podczas testów sprawności przeprowadzonych w dniu 10 czerwca 2015 r. wykonał 18 siadów z leżenia tyłem w ciągu 30 sekund, zaliczył minimum (27,5 sek.) z biegu po kopercie – według norm minimalnych dla 30-39 latków oraz osiągnął wynik 4,4 min. w biegu na 1000 metrów (co również stanowi minimum dla tej kategorii wiekowej). W powyższe wyniki osiągnięte przez Chrostka aż trudno uwierzyć, ale jak to mówią, nie ważne kto biega, ważne, kto dzierży stoper…

Obaj aspiranci lubią szybką, energiczną, dynamiczną jazdę. Czy to prywatnym Subaru, czy służbowym Passatem – aby utrzymać wysoką formę – śmigają z astronomiczną prędkością po zambrowskim powiecie – kiedy tylko poczują kółko w rękach. A umiejętność szybkiej jazdy jest bardzo ważna – pozwala bowiem osiągnąć dobre wyniki w pracy.  Radiowóz z wideorejestratorem musi pokonywać w krótkim czasie duże odcinki drogi, aby ujawnić jak największą liczbę piratów drogowych…  W 2015 roku funkcjonariusze z zambrowskiej drogówki przy pomocy pojazdu z wideorejestratorem ujawnili 3830 wykroczeń, nałożyli na kierowców 3219 mandatów na kwotę 524 350 zł oraz sporządzili 186 wniosków o ukaranie do sądu w sytuacjach, gdy kierowcy odmówili przyjęcia mandatu. Był to jednak wynik niższy od osiągniętego w 2014 r., dlatego też premie były zapewne niższe…

Obu aspirantów łączy też to, że są bardzo religijni – wyznają kult bogini Nemezis. Niech no tylko ktoś zadrze z Sylwkiem albo Chrostkiem, to przekona się, że nie warto było…

W czasie jednego z patroli, jadąc krajową ósemką, natknęli się na przejeżdżającego  z naprzeciwka dostawczego Mercedesa, który wykonywał manewr wyprzedzania.

Na liczniku Passata 130 km/h, a ten się pcha na trzeciego!… Chrostowski (bo to on prowadził radiowóz), aby wyminąć intruza w Mercedesie musiał zwolnić do 122/h, łapiąc przy tym pobocze prawymi kołami. No, prawo jazdy już nie jego!

5. Pan Wojciech – przedsiębiorca, sportowiec

Pan Wojciech Wołowczyc (nazwisko zmienione) jest przedsiębiorcą. Nie wyjechał do Anglii, lecz spróbował biznesu w kraju. Interes jakoś idzie. Z jego podatków budżet państwa ma na roczne utrzymanie trzech sędziów i pięciu policjantów.

Pan Wojciech jest też kierowcą sportowym – medalistą Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Swoją karierę sportową finansuje sobie sam – nie czerpiąc ani grosza z budżetu państwa ani od sponsorów. Trenuje sporo, ale na torach wyścigowych, a nie na drogach publicznych…

Pewnego dnia jechał z towarem do Białegostoku. Podczas wyprzedzania nagle wypadł na niego z naprzeciwka jakiś wariat, pędząc ponad 130 km/h. Aby nie doprowadzić do zderzenia, Pan Wojciech przybliżył się do wyprzedzanego pojazdu, robiąc miejsce na przejazd piratowi. Okazało się, jednak, że to żaden pirat, jeno Policja w nieoznakowanym radiowozie…

Finał spotkania policjantów z Panem Wojciechem był następujący. Pan Wojciech nie przyjął zaproponowanego mandatu, ale utracił prawo jazdy – i do dnia dzisiejszego go nie odzyskał. Jesienią 2015 r. Pan Wojciech złożył do KPP w Zambrowie zawiadomienie o popełnieniu przez aspiranta Michała Chrostowskiego wykroczenia z art. 92a kw (przekroczenie prędkości). Czynności w sprawie tego zawiadomienia nie zakończyły się do dnia dzisiejszego. Przedawnienie tego wykroczenia nastąpi w dniu 28 maja 2016r. Aby pociągnąć Chrostka do odpowiedzialności za w/w wykroczenie Sąd musiałby najpóźniej do tego dnia wszcząć postępowanie. Ale żeby wszcząć postępowanie, najpierw Policja musiałaby skierować wniosek o ukaranie…

6. Zemsta totalna: proces i jego kulisy

W celu zadania delikwentowi jak najwięcej strat Sądy Rejonowe z obrzeży Rzeczypospolitej (Hrubieszów, Chełm, Zambrów) stosują wobec intruzów z centralnej Polski następujące działania:

  • wyznaczają terminy rozpraw na bardzo wczesne godziny (aby odebrać delikwentowi przyjemność snu);
  • odwołują rozprawy w ostatniej chwili (aby delikwent stracił dzień na darmo i poniósł koszty podróży na Wschód i z powrotem);
  • nie informują adwokatów o odwołanych rozprawach.

Procesując się w Zambrowie trzeba ponadto wiedzieć, że samochód obwinionego zaparkowany pod gmachem Sądu nie jest bezpieczny. Na szczęście samochód Pana Wojciecha przez cały czas pilnował jeden z członków SPnD. Gdyby nie to, Pan Wojciech nie miał by czym wrócić do Centralnej Polski…

a) postępowanie nakazowe

W postępowaniu nakazowym w sprawie pana Wojciecha orzekała Przewodnicząca II Wydziału Karnego  SSR Anna Iwanowska. W wyroku z dnia 8 października 2015 r. zasądziła od obwinionego 1000 zł grzywny (+ 150 zł kosztów) oraz 6-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Pan Wojciech złożył sprzeciw od tego wyroku.

b) rozprawa w dniu 16 grudnia 2016 r.

Na rozprawę w dniu 16 grudnia 2015 r. stawił się obwiniony oraz świadek Michał Chrostowski. Nie stawił się natomiast świadek Sylwester Tarnowski.

Obwiniony, przed wszczęciem postępowania dowodowego, złożył sporządzony na piśmie wniosek, aby Sąd odstąpił od przesłuchania świadka Chrostowskiego oraz aby wezwał na kolejny termin obu świadków jednocześnie. Wniosek ten uzasadniał potrzebą przesłuchania obu świadków w taki sposób, aby nie mogli się kontaktować i wymieniać informacjami, co do zadawanych pytań i udzielanych odpowiedzi.

Przewodnicząca – sędzia Anna Stetkiewicz położyła ów wniosek na stole prezydialnym i przeczytała go dopiero pod koniec rozprawy – już po przesłuchaniu świadka Chrostowskiego, a następnie… oddaliła go.

Obwiniony odmówił natomiast składania wyjaśnień oraz zrezygnował z zadawania pytań świadkowi Chrostowskiemu.

Sąd wyznaczył kolejny termin rozprawy na 25. stycznia 2016 r. Na termin został wezwany świadek Sylwester Tarnowski.

b) rozprawa w dniu 25 stycznia 2016 r.

 Na rozprawę w dniu 25 stycznia 2016 r. stawił się obwiniony oraz jego adwokat. Nie stawił się świadek Sylwester Tarnowski. Przewodnicząca poinformowała, że wezwanie na termin wróciło [z Komendy Powiatowej Policji] z adnotacją, iż świadek [Sylwester Tarnowski] w dniu 25.01.2016 r. będzie zaczynał służbę od godz. 14.00.

Stała się zatem rzecz niebywała, nie do pomyślenia w centralnej Polsce, że świadek-policjant nie stawia się na wezwanie do sądu na godz. 11.00, a to z tego powodu, że wezwano go w czasie, kiedy nie miał służby…

W każdym normalnym sądzie taki świadek, który bezczelnie i bez usprawiedliwienia nie stawia się na wezwanie podlegał by przymusowemu doprowadzeniu. Ale jak widać, nie w Zambrowie.

W związku z powyższą sytuacją, należy zapytać, dlaczego Sąd nie poinformował obwinionego, który mieszka w Kaliszu oraz jego adwokata, który mieszka w Lublinie o tym, że świadek, który mieszka w Zambrowie nie stawi się na rozprawę w Zambrowie, bo ma w tym czasie wolne…? Czyżby Sądowi zależało na tym, aby obwiniony (który nie ma prawa jazdy) musiał wynająć kierowcę i stracić dzień na dojazd do Zambrowa, a także wydać określoną gotówkę na adwokata za jego przyjazd na rozprawę z Lublina ?

c) rozprawa w dniu 7 marca 2016 r.

Na rozprawie w dniu 25 stycznia 2016 r. Sąd postanowił rozprawę odroczyć do dnia 29 lutego 2016 r. Na termin zostali wezwani obaj świadkowie: Michał Chrostowski oraz Sylwester Tarnowski.

W międzyczasie Sąd zawiadomił jednak pisemnie obwinionego oraz adwokata o zmianie terminu rozprawy i wyznaczeniu jej na 6 marca 2016 r., na godz. 9.00. Sąd nie wyjaśnił powodów zmiany terminu. Być może powodem było to, że Sylwester Tarnowski miał w dniu 29 lutego wyznaczoną służbę na godz. 14.00. A może chodziło o to, żeby przenieść rozprawę na możliwie najwcześniejszą godzinę (w Zambrowie wokandy zaczynają się właśnie o 9.00).

Kiedy w dniu 7 marca 2016 r. obwiniony oraz adwokat przyjechali do Sądu, okazało się, że rozprawa jest odwołana z powodu choroby sędziego….

Sekretariat Sądu nie zawiadomił o rzekomej chorobie sędziego obwinionego, który jechał na rozprawę z Kalisza. Nie zawiadomił też adwokata, który jechał z Lublina. Natomiast świadkowie Chrostowski i Tarnowski musieli o tym wiedzieć, gdyż nie było ich pod salą rozpraw. Autor niniejszego opracowania nie ustalił, czy policjanci dowiedzieli się o odwołanej rozprawie bezpośrednio od „chorego” sędziego, czy też zostali powiadomieni przez Sekretariat Wydziału.

Numer z chorobą, która uaktywniła się tuż przed rozprawą to zdaniem autora akt czystej zemsty. Zapewne obaj policjanci i sędzina rechotali z radości, gdzieś w kącie.

d) wnioski o zwrot dokumentu prawa jazdy. Sędzia ujawnia swój pogląd na sprawę

Od momentu wszczęcia postępowania złożone zostały do Sądu trzy wnioski o zwrot obwinionemu dokumentu prawa jazdy. Pierwszy z nich obwiniony złożył bezpośrednio po zdarzeniu. Decyzja Sądu była negatywna. Drugi wniosek złożony został na rozprawie w dniu 16 grudnia 2015 r. Przewodnicząca Anna Stetkiewicz na rozprawie do treści wniosku się nie odniosła, lecz skierowała go na posiedzenie. Posiedzenie w przedmiocie rozpatrzenia wniosku odbyło się w dniu 4 stycznia 2016 r., jednakże wysłane zostało obwinionemu dopiero w dniu 21 stycznia 2016 r. Chodziło o to, żeby na rozprawie w dniu 25 stycznia 2016 r. obwiniony treści postanowienia nie znał i żeby nie składał kolejnych wniosków. Bo decyzja Sądu była – oczywiście – negatywna.

Kolejny wniosek o zwrot dokumentu pochodził od adwokata i złożony został na rozprawie w dniu  25 stycznia 2016 r. W uzasadnieniu powyższego wniosku adwokat podniósł m. in., że:

„(…) czyn, o który został obwiniony Wojciech Wołowczyc nie zawiera znamion wykroczenia. Z fragmentu nagrania – 2 sekundy, który udostępniony został obronie wynika, że radiowóz jechał z prędkością 130 km/h, a więc co najmniej o 40 km/h powyżej dopuszczalnej prędkości. Wykroczenie, o które obwiniony jest Wojciech Wołowczyc polegać miało na stworzeniu zagrożenia na drodze publicznej poprzez niezachowanie należytej ostrożności w sytuacji, gdy zagrożenie na drodze w rzeczywistości zostało wygenerowane przez radiowóz, a nie przez manewr wykonany przez obwinionego. Wyprzedzanie nastąpiło w takiej formie, z taką prędkością, z taką dynamiką, że nie mogło wpłynąć na dynamikę innego uczestnika ruchu – o ile ten poruszał się zgodnie z przepisami i z dozwoloną prędkością”.

Sąd postanowił powyższego wniosku nie uwzględnić, a uzasadnił to następująco:

„Niewątpliwie skarżący stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa swojego i innych uczestników ruchu (…). Opierając się materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie należy uznać, że waga naruszonych przez obwinionego przepisów ruchu drogowego tj. wyprzedzanie pojazdów, zmuszając innych uczestników ruchu drogowego do zjeżdżania na pobocze w celu uniknięcia kolizji, jest na tyle istotna, że skarżący stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa swojego i innych uczestników ruchu drogowego”.

Sędzia Anna Stetkiewicz – jeszcze prze ogłoszeniem wyroku w sprawie – wypowiedziała się zatem co do winy obwinionego. W uzasadnieniu postanowienia z dnia 4 stycznia 2016, przesłanym do obwinionego, uczyniła to jeszcze dosadniej, niż  w protokole rozprawy.

Zgodnie z art. 41 § 1. k.p.k., który ma również zastosowanie w postępowaniach w sprawach o wykroczenia, sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie.

W wyroku z dnia 8 lutego 2011 r. (V KK 227/10) Sąd Najwyższy stwierdził, iż

„Jedną z okoliczności stanowiących uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego i powodujących jego wyłączenie na wniosek jest uzewnętrznienie przez sędziego poglądu na sprawę przed wydaniem orzeczenia, i to zarówno w wypowiedzi na sali sądowej, jak i poza salą, w sposób świadczący o realnym niebezpieczeństwie jego stronniczości”.

e) Rozprawa w dniu 21 marca 2016 r.

Rozprawa wyznaczona na dzień 21 marca 2016 r. zapowiadała się emocjonująco. Poziom nienawiści bractwa Nemezis narastał geometrycznie, a adwokat obwinionego przygotował wniosek o wyłączenie Sędzi  Anny Stetkiewicz od orzekania w sprawie ze względu na realne niebezpieczeństwo jej stronniczości.

2014-Świetopolicji3

Sędzia Anna Iwanowska (pierwsza z prawej) na Święcie Policji w Komendzie Powiatowej Policji w Zambrowie

Na rozprawę w dniu 21 marca 2016 r. stawili się wszyscy: obwiniony z adwokatem oraz świadkowie: Michał Chrostowski i Sylwester Tarnowski. Po przesłuchaniu świadków adwokat złożył do akt sprawy wniosek o wyłączenie sędziego. Przewodnicząca Anna Stetkiewicz zarządziła 25 minutową przerwę. W czasie przerwy do Sądu przyjechał taksówką Prezes Sądu Rejonowego w Zambrowie SSR Tomasz Makaruk. Wszyscy myśleli, że to on będzie orzekał w przedmiocie rozpatrzenia wniosku o wyłączenie sędziego. Ale nie. Gdzieś w kuluarach Sądu odbyła się jakaś narada, natomiast po półgodzinnej przerwie do sali rozpraw nr 3 weszła jakaś Blondyna, która zasiadła za stołem prezydialnym i z marszu zaczęła czytać jakieś postanowienie – bez przeprowadzenia jakiegokolwiek przewodu.

Adwokat przerywając to odczytywanie, zapytał Blondynę kim jest i czy przypadkiem nie nazywa się Anna Iwanowska – bo jeśli tak się nazywa, to on składa wniosek o wyłączenie Anny Iwanowskiej od rozstrzygania w sprawie, gdyż SSR Anna Iwanowska wydała już wyrok (nakazowy) w tej sprawie i podlega wyłączeniu z mocy prawa. Na to Blondyna odrzekła, że rzeczywiście nazywa się Anna Iwanowska i jest Przewodniczącą II Wydziału Karnego, że zdaje sobie sprawę, że orzekała w tej sprawie, ale postępowanie w sprawie wyłączenia sędziego jest postępowaniem wpadkowym, dlatego też ona wyłączeniu nie podlega.

Wobec tego adwokat zwrócił się do Przewodniczącej Iwanowskiej, że wnosi o przeprowadzenie dowodu  z zeznań świadka, który czeka pod salą – a to na okoliczność udowodnienia braku bezstronności ze strony sędzi Anny Stetkiewicz. Na to Sędzia Iwanowska nieprzyjemnym głosem ofuknęła adwokata, grożąc mu, że jeśli jeszcze raz przerwie jej odczytywanie postanowienia, to zawiadomi Radę Adwokacką.

 Po odczytaniu postanowienia, z którego wynikało, że sędzia Anna Stetkiewicz w żaden sposób nie jest stronnicza w sprawie, sędzia Iwanowska wyprosiła wszystkich z sali, po czym wraz z protokolantką zajęły się sporządzeniem protokołu z posiedzenia.

W czasie gdy Sędzia Iwanowska wraz z protokolantką sporządzały protokół posiedzenia, adwokat udał się z interwencją do Prezesa Sądu, który, jak już była mowa, przyjechał taksówką do Sądu. Prezes Sądu nie zgodził się na rozmowę i powiedział, że może przyjąć adwokata w dniu następnym. Wobec tego adwokat poinformował jedynie Prezesa, że w czasie rzeczywistym w sali rozpraw nr 3 tworzony jest protokół z posiedzenia, które praktycznie się nie odbyło…

2014-Świetopolicji

Sędzia Anna Iwanowska oraz Sędzia Anna Stetkiewicz (w powabnym różu) z wizytą u policjantów

Po upływie 20 minut na salę sądową wróciła sędzia Anna Stetkiewicz, aby zakończyć przewód sądowy. Adwokat złożył kilka wniosków dowodowych, które w większości zostały odrzucone. Dopuszczony został jedynie dowód z notatników służbowych policjantów, których kopie zostaną sprowadzone na rozprawę w dniu 18 kwietnia 2016 r.

Zatem w dniu 18 kwietnia 2016 r. o godz. 9.30 w sali nr 3 Sądu Rejonowego w Zambrowie zostanie przeprowadzony ostatni dowód oraz zostanie wydany wyrok w sprawie. Będzie to wyrok skazujący. Sąd skaże Wojciecha Wołowczyca na karę grzywny w wysokości co najmniej 1000 zł oraz orzeczony zostanie zakaz prowadzenia pojazdów na rok czasu. W poczet orzeczonego zakazu zaliczony zostanie czas zatrzymania dokumentu prawa jazdy, dokonany na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Zambrowie z dnia 12 czerwca 2015 r.

f) akcja na parkingu pod gmachem Sądu

W czasie rozprawy w dniu 21 marca 2016 r. na parkingu przy bramie wjazdowej na dziedziniec Sądu Rejonowego w Zambrowie stały zaparkowane cztery samochody: Subaru aspiranta Tarnowskiego, Volvo mecenasa  z Lublina, fiacik któregoś z pracowników Sądu oraz Mercedes obwinionego. W pewnym momencie, nie wiadomo skąd, pomiędzy Volvo i fiacikiem pojawił się Krótkostrzyżony młodzieniec w kurtce. Przylgnął plecami do Volvo z lewej jego strony (w taki sposób, aby nie zostać nagrany przez kamerę monitoringu, znajdującą się nad bramą wjazdową do Sądu) i przez chwilę przeglądał się Mercedesowi. Potem podszedł do Mercedesa i przyłożywszy twarz do tylnej (przyciemnianej) szyby zaglądał, czy ktoś jest wewnątrz pojazdu. Następnie uważnie rozglądną się wokoło i… zauważył, że w pojeździe mecenasa, na tylnym siedzeniu, siedzi jakiś człowiek. Krótkostrzyżony zaskoczony widokiem odskoczył od Mercedesa i stojąc pod budynkiem mieszkalnym na wprost parkingu nerwowo wypalił papierosa. Następnie odszedł i już nie powrócił. Po niedługim czasie dwukrotnie wyszedł na „patrol” inny młodzieniec w żółtym kapturze, zasłaniającym twarz.  Obserwował, czy Mercedes nadal jest chroniony…

SPnD ma duże doświadczenie i wiedzę na temat kultu Nemezis oraz obyczajowości na wschodnich rubieżach Polski. Panu Wojtkowi nawet nie przyszło do głowy, że ktoś może się posunąć aż do tego stopnia, aby uszkodzić jego samochód. Ale my wiedzieliśmy, że takie niebezpieczeństwo istnieje. Ba, byliśmy nawet pewni, że próba ataku nastąpi. Samochód Pana Wojciecha przez cały czas był chroniony. Wartowaliśmy przy nim po jednej osobie, na zmianę – nie pozostawiając go ani chwili bez dozoru.

Wygląda na to, że jesteśmy lepsi od służb kryzysowych w Belgii…

O klimatach panujących w Komendzie Policji w Zambrowie można było również przeczytać tutaj:

Zambrów – czyli u Pana Boga za piecem

Opublikowano Bezstronność sądu, Policja, Sąd, Zatrzymanie prawa jazdy | 36 komentarzy

Reakcja SPnD w sprawie pobitego studenta

Stowarzyszenie Prawo na Drodze skierowało do Prokuratora Okręgowego w Poznaniu pismo procesowe, zawierające zawiadomienie o popełnionych przestępstwach oraz wnioski dowodowe. Wniosło ponadto o przekazanie sprawy do Prokuratury innej niż poznańska. O pobiciu powiadomiony również został Prokurator Generalny.

Oto skan pisma:

Opublikowano Policja, Stowarzyszenie Prawo na Drodze | 20 komentarzy

Rodzice proszą o pomoc

https://www.siepomaga.pl/emil

Opublikowano Uncategorized | 3 komentarzy

Policjanci, czy zwyczajni bandyci? Dlaczego Rzecznik Policji dezinformuje społeczeństwo?!

Policjanci z patrolu Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu dokonali pobicia studenta, który ośmielił się grzecznie zwrócić im uwagę, że zaparkowali swój pojazd w miejscu niedozwolonym. Funkcjonariusze rzucali nim o podłogę radiowozu, dusili za szyję, podnosząc do góry. Straszyli, że następnym razem go zastrzelą. Telefon komórkowy, którym nagrywał zdarzenie wyrwali mu z rąk, skasowali zapis, a następnie wyjęli baterię.

W niniejszym materiale upubliczniamy relację pobitego studenta, zdjęcia funkcjonariuszy, fotografie obrażeń ciała, stanowisko Rzecznika Prasowego Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu, oraz fragment nagrania ilustrujący początkowy przebieg „kontroli drogowej”

  1. Relacja pobitego studenta
received_1345736605443774

Funkcjonariusze, którzy dokonali pobicia. Ten Łysy w okularach przeprowadzał kontrolę dokumentów

W piątek 25.03.2016, około godziny 11:40 zauważyłem na ulicy Magazynowej w Poznaniu radiowóz zaparkowany na zakazie. Zwolniłem i powiedziałem funkcjonariuszowi, że w tym miejscu jest zakaz zatrzymywania.

Odjechałem i udałem się w kierunku galerii handlowej City Center. Po chwili w lusterku zobaczyłem niebieskie sygnały radiowozu. Zatrzymałem się.

Podszedł do mnie funkcjonariusz i powiedział: „proszę prawko, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie, komenda wojewódzka policji”. Okazałem policjantowi wszystkie dokumenty. Gdy nie chciałem dać mu ich do ręki powiedział, że zastosuje chwyty obezwładniające, a następnie kajdanki. Policjant wyrwał mi jeden z dokumentów. Przestraszyłem się i dałem mu pozostałe.

Policjant kazał mi wyjść na zewnątrz i pokazać co mam w bagażniku. Odmawiam, ponieważ chciałem poznać przyczynę tej kontroli. Wówczas funkcjonariusz podeptał mi buty. Następnie zostałem brutalnie wciągnięty do radiowozu i rzucony na podłogę. Spadając poczułem bolesne uderzenie o siedzenie, a następnie o ścianę.received_1345736772110424

Jeden z oprawców  chwycił mnie za kurtkę i dusił trzymając za szyję oraz podnosił aż do dachu samochodu.

Policjanci stwierdzili, że chyba za dużo wardęgi naoglądałem się na youtube. Jeden z nich powiedział, że „jedyne co mogą dzisiaj zrobić, to nasrać na mnie”. Padały z ich ust inne obraźliwe słowa: gówniarz, debil.

 Jeden z nich powiedział, że mam się cieszyć, że nie wyciągnął giwery i mnie nie zastrzelił. Powiedział również, że następnym razem to zrobi.

Wielu kierowców próbowało w tym czasie wjechać na teren galerii City Center. Przejazd utrudniał im zatrzymany radiowóz oraz mój pojazd. Ludzie trąbili i krzyczeli. Jeden z funkcjonariuszy powiedział do mnie w tym momencie:  „Widzisz !? Kolejni debile tacy jak Ty!”

Policjanci chcieli zatrzymać mi prawo jazdy. Pytam dlaczego. Mówią, że za niestosowanie się do poleceń. W końcu jednak nie odebrali mi dokumentu.

Obok stał  mój kolega Łukasz. Poprosiłem go, aby podszedł do radiowozu. Policjanci wylegitymowali go oraz przeszukali.

Gdy kolega zapytał o przyczynę kontroli odpowiadzieli: „Zagrożenie terrorystyczne”.

Zapytał również, dlaczego kontrolowali mnie. Jeden z oprawców odpowiada „Zabił 20-letnią dziewczynę. 60 ukłuć nożem”.

Po 20 min na miejscu zjawia się Jerzy Lelonkiewicz ( SPnD), Maciej Witkowski(SPnD), który fotografuje oprawców. Przybył również dziennikarz z Głosu Wielkopolskiego.

Gdybym w radiowozie chociaż raz się źle odezwał, poprosił o okazanie legitymacji, podanie jakiejś podstawy prawnej, oprawcy zabiliby mnie lub leżałbym w ciężkim stanie szpitalu.

2. Obrażenia

Bartosz doznał następujących obrażeń: stłuczenia nadgarstka, barku, otarcia naskórka na szyi (z powodu duszenia). Odczuwa bóle pleców oraz głowy. Niestety obdukcja (z powodu świąt) zostanie wykonania dopiero jutro. W piątek został jednie przyjęty oraz zbadany przez lekarza w izbie przyjęć w Szpitalu Wojskowym przy ul. Grunwaldzkiej.
Oto zdjęcia wykonane w szpitalu:

 

3. Stanowisko Komendy Wojewódzkiej Policji

Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu staje w obronie policjantów. Według policyjnego „ministra  propagandy” (w tej roli mł. insp. Andrzej Borowiak) policjanci „dokonujący kontroli” działali zgodnie z procedurami. Według relacji policyjnego Goebbelsa policjanci zatrzymali pojazd kierowany przez Bartosza, gdyż ten jechał za szybko. Borowiak oświadczył ponadto, że „podczas kontroli kierowca odmówił wylegitymowania się dokumentami osobistymi oraz dokumentami pojazdu” oraz „nie wypełniał poleceń policjantów, odmówił otwarcia bagażnika auta do kontroli”. Według Borowiaka „kierowca został pouczony o możliwości użycia środków przymusu przez policjantów. W związku z dalszą odmową wykonania poleceń policjantów, wobec kierowcy użyto przymusu, został on doprowadzony do radiowozu, gdzie została przeprowadzona kontrola osobista i legitymowanie” (za: Głos Wielkopolski).

Andrzej Borowiak - Rzecznik Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu

Andrzej Borowiak – Rzecznik Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu

Borowiak jest zwykłym kłamcą i stronnikiem bandytów.
Jest bowiem nieprawdą, że Bartosz jechał za szybko. Jest nieprawdą, że odmówił  poddania się legitymowaniu. Jest nieprawdą, że „kontrola osobista” dokonana została z powodu nieudostępnienia dokumentów. Policjanci wciągnęli Bartosza do pojazdu w celu dokonania pobicia (a nie kontroli osobistej) już po otrzymaniu wszystkich dokumentów.

Perfidne jest to, że Borowiak łże za nasze publiczne pieniądze. Niemałe pieniądze.

Relacja Głosu Wielkopolskiego:

http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/student-policja-mnie-szarpala-policja-nie-pokazal-dokumentow,9802136/

Opublikowano Policja | 144 komentarzy

Policjanci pobili członka SPnD oraz grozili mu, że go zastrzelą!!!

Poznańscy policjanci w Wieki Piątek pobili jednego z członków SPnD, strasząc go, że go zastrzelą.

Wszystko dlatego, że ten grzecznie zwrócił im uwagę, że zatrzymali pojazd w niedozwolonym miejscu, tamując ruch….

Policjanci „zarekwirowali” swojej ofierze telefon komórkowy oraz skasowali kartę pamięci. Nie wszystko jednak zostało utracone na trwałe.

W dniu dzisiejszym o godz. 22.00 opublikujemy relację z tego zdarzenia wraz z materiałem zdjęciowym, który do tego czasu uda się odzyskać.

Opublikowano Policja, Stowarzyszenie Prawo na Drodze | 9 komentarzy