Kolejny Sąd poddaje w wątpliwość pomiar prędkości urządzeniem Ultralyte 20-20!

Artur Mezglewski

Mamy kolejny, jeszcze ciepły wyrok – tym razem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 23 października 2018 r. (VI Ka 695/18), w którym Sąd uchylił wyrok skazujący w sprawie o pomiar prędkości urządzeniem laserowym Ultralyte 20-2o. Sąd Okręgowy nie tylko potwierdził podnoszoną już wcześniej tezę, że policyjny pomiar prędkości musi być zindywidualizowany (a Ultralyte nie posiada takiej funkcjonalności), ale wyraził wprost pogląd, że urządzenie Ultralyte nie spełnia temporalnych przepisów rozporządzenia metrologicznego (czyli używany jest nielegalnie).

Sąd w uzasadnieniu wyroku poddał w wątpliwość opinię biegłego Andrzeja Jąderki, która stanowiła „podkładkę” dla uchylonego wyroku skazującego. To pierwszy taki przypadek! Może wreszcie ktoś zainteresuje się na poważnie działalnością tego „biegłego”.

Ale to nie wszystko. Sąd poddając w wątpliwość rzetelność stwierdzeń biegłego Jąderki, co do możliwości wystąpienia efektu ślizgania, powołał się na publikację Prawo dowodowe w postępowaniach administracyjnych i wykroczeniowych z zakresu ruchu drogowego – przygotowaną przez Stowarzyszenie Prawo na Drodze! Chce się żyć…

Poniżej publikujemy sentencję wyroku oraz obszerne fragmenty jego uzasadnienia.

Linkujemy ponadto materiał dotyczący najbardziej rozchwytywanego obecnie przez sądy biegłego z zakresu pomiarów prędkości w ruchu drogowym. Popularność jednak nie zawsze idzie w parze z wiedzą i fachowością. Andrzej Jąderko z pewnością nie jest Bogusławem Morką polskiej metrologii…

 

Wnosimy o skreślenie biegłego Jąderki z listy biegłych

Zaszufladkowano do kategorii Biegli sądowi, Laserowe mierniki prędkości, Opinie biegłych, Postępowanie dowodowe, Ręczne mierniki prędkości | Dodaj komentarz

Kolejny wyrok Sądu dyskredytujący sprzęt pomiarowy, jakiego używa polska policja

Artur Mezglewski

Zapadł kolejny prawomocny wyrok, który nie pozostawia suchej nitki na laserowym mierniku prędkości typu Ultralyte. Tym razem uczynił to  Sąd Okręgowy w Ostrołęce. W dniu wczorajszym otrzymaliśmy jego pisemne uzasadnienie (chociaż i ustne było miażdżące).

Najistotniejszym motywem tego wyroku jest stwierdzenie, iż  Ultralyte nie zapewnia wskazania pojazdu, którego prędkość jest kontrolowana – dlatego też nie może on być środkiem dowodowym w zakresie ustalania prędkości pojazdu obwinionego.

1. Zdarzenie

Kontrowersyjny pomiar prędkości wykonany został w dniu 18 czerwca 2017 r. ok. godz. 9.45 w miejscowości Głodowo przez sierżanta Roberta Czyżewskiego (KPP Pułtusk).  Obwiniony kierowca jechał w kolumnie pojazdów, a pomiar był dokonywany z dość  dużej odległości (307,5 metra). Wygenerowano wynik 121,5 km/h. Kierowca odmówił przyjęcia mandatu, twierdząc, że to nie jego prędkość – w konsekwencji czego sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Pułtusku.

2. Postępowanie przed Sądem I Instancji

Sprawa trafiła do referatu sędziego Wacława Dąbkowskiego. Obserwowaliśmy ten proces. I muszę powiedzieć, że to co wyprawiał ten Leśny Dziadek przekraczało ludzkie wyobrażenia o postępowaniu sądowym. Streszczając jego dokonania, można je sprowadzić do wspólnego mianownika, w którym wyodrębnić da się dwa działania:

– poszukiwanie dowodów winy obwinionego;

– rozstrzyganie wątpliwości na niekorzyść obwinionego.

Co się tyczy pierwszego działania,to nic mnie bardziej nie wkurza jak to, gdy sąd wyręcza policję w zakresie oskarżania. W większości sądów oskarżyciele w ogóle nie przychodzą na rozprawy – bo i po co, skoro sąd wykonuje za nich całą robotę! Przypadek sędziego Dąbkowskiego jest jednak szczególny, gdyż On dowodów winy poszukuje w sposób bezprawny. Otóż proszę sobie wyobrazić, że Sędzia Dąbkowski dwukrotnie zobowiązał obwinionego – pod rygorem nałożenia kary porządkowej – do dostarczenia do Sądu nagrania z rejestratora – ignorując konstytucyjne prawo do obrony, które zwalnia oskarżonego ze współpracy z organami ścigania. Przerażenie obwinionego kierowcy było ogromne – a to z tego powodu – iż nagrania aktualnie nie miał, gdyż wysłał go do oceny mecenasowi Michałowi Skwarzyńskiemu. Mecenas Skwarzyński zdecydował się przyjąć tę sprawę i przyjechać na rozprawę do Pułtuska. Na rozprawie pod obecność adwokata sędzia Dąbkowski nawet nie zapytał o nagranie…

Z kolei charakteryzując drugie działanie – aby nie przedłużać przedłożenia – zacytujemy reprezentatywny fragment uzasadnienia wyroku skazującego, wydanego przez sędziego Dąbkowskiego:

„Obwiniony powołuje się na założenie, że przy pomiarze prędkości jego samochodu nie można wykluczyć efektu ślizgania wiązki, będącego skutkiem  zmierzenia np. owalnych struktur samochodu. Efekt ten co prawda może nasilić się przy pomiarach ze wzniesień lub podjazdów, na wzniesieniach oraz zjeżdżających ze wzniesienia – jednakże może, a nie musi wystąpić”.

2. Rozprawa i wyrok Sądu II instancji

Rozprawa odwoławcza odbyła się w dniu 13 września br. Na wokandzie tego dnia były dwie sprawy o pomiar prędkości: jedna „nasza” (pomiar Ultralyte), druga znanego dziennikarza telewizyjnego (pomiar Iskrą). Obie apelacje dotyczyły wyroków skazujących wydanych przez tego samego sędziego z Sądu Rejonowego w Pułtusku. W obu sprawach Sąd Okręgowy uchylił wyroki skazujące i uniewinnił obwinionych. Ogłaszając ustne motywy „naszego” wyroku Sędzia Jerzy Pałka powiedział m.in.:

„Sąd stoi na stanowisku, że w XXI wieku powinno się używać urządzeń, które zapewniają identyfikację pojazdu – a więc, których pomiary nie budzą wątpliwości. W przeciwnym wypadku jest tylko słowo policjanta przeciwko słowu obwinionego – a wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść obwinionego”.

3. Pisemne uzasadnienie wyroku II Instancji

Wyrok  reformatoryjny Sądu Okręgowego w Ostrołęce z dnia 13 września 2018 r. (sygn. akt II Ka 287/18), uchylający wyrok Sądu Rejonowego w Pułtusku z dnia 4 czerwca 2018 r. (sygn. akt II W 327/17) i uniewinniający obwinionego kierowcę od zarzucanego mu czynu z art. 92a k.w.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy stwierdził m.in.:

Co do konieczności identyfikacji pojazdu:

„Należy się zgodzić z twierdzeniem skarżącego obrońcy, iż urządzenie Ultralyte nie może być środkiem dowodowym w zakresie ustalania prędkości pojazdu obwinionego. Przedmiotowe urządzenie nie zapewnia wskazania pojazdu, którego prędkość jest kontrolowana – nie indywidualizuje go. Słusznie wskazuje obrońca, że ten argument przemawia za uniewinnieniem obwinionego. (…)

Słusznie podnosi obrońca obwinionego, iż wskazany na wyświetlaczu dowód w postaci prędkości nie może automatycznie przemawiać za winą obwinionego (…) istnieje możliwość, że prędkość mogła pochodzić od innych pojazdów, które w tym czasie przemieszczały się i były w zasięgu urządzenia Ultralyte – czego nie kwestionują policjanci – tych pojazdów było kilka.

Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, iż dla celów dowodowych prędkość pojazdu winna być udokumentowana w sposób nie budzący wątpliwości. Pomiar – poprzez przyrząd – powinien wskazywać pojazd – indywidualizować go”

Co do rozpatrywania wątpliwości  w zakresie efektu ślizgania:

„W tym zakresie – Sąd odwoławczy przyznaje rację obrońcy obwinionego – iż Sąd I instancji twierdząc, że przedmiotowy efekt może, a nie musi wystąpić powinien powyższą wątpliwość nie rozstrzygać na niekorzyść obwinionego”

A oto część merytoryczna uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce z dnia 13 września 2018 r.

Uzasadnienie wyroku SO

http://orzeczenia.ostroleka.so.gov.pl/content/$N/150525000001006_II_Ka_000287_2018_Uz_2018-09-13_001

Zaszufladkowano do kategorii Iskra-1, Laserowe mierniki prędkości, Policja, Ręczne mierniki prędkości | 22 komentarze

Odmowa wszczęcia śledztwa w sprawie badań trzeźwości pijanego traktorzysty

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Puławach Ziemowit Sułek wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie sfingowanych pomiarów trzeźwości pijanego traktorzysty, sfałszowania protokołów badania trzeźwości oraz czynów mających charakter poplecznictwa, których dopuścili się funkcjonariusze Policji z Annopola i Kraśnika. Prokurator nie wykonał żadnych czynności śledczych a w uzasadnieniu postanowienia nie odniósł się ani jednym słowem do najpoważniejszych zarzutów. Stowarzyszenie Prawo na Drodze złożyło zażalenie do Sądu Rejonowego w Kraśniku. Poniżej publikujemy pełny tekst prokuratorskiego postanowienia oraz pełny tekst zażalenia na to postanowienie.

  1. Tekst postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa – w pliku pdf

Post. o umorzeniu- RODO

2. Tekst zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa – w pliku pdf

zazalenie puławy-RODO

3. O sprawie pisaliśmy kilkakrotnie. Oto linki:

Ujawniamy niejawne nagranie policjantów, którzy namawiają się jak wrobić w wykroczenie niewinnego człowieka

4. Prokurator Ziemowit Sułek – ekspert Prokuratury Okręgowej w Lublinie od spraw przeciwko policjantom

Dziwnym trafem sprawy przeciwko policjantom z Okręgu Lubelskiego trafiają do prokuratora Ziemowita Sułka z Puław.

To on odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie bandyckiej interwencji  policjantów z Kraśnika nagłośnionej przez Magazyn Ekspresu Reporterów:

https://vod.tvp.pl/video/magazyn-ekspresu-reporterow,25092018,38824080?fbclid=IwAR19uHJ6V-zvCfpvXai2_7FPvEWq5davquzzY_FAeY-M3jbETavMpnu-heY

To on odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie nagłośnionej przez TYP Powiśle:

Natomiast, gdy prokurator Sułek poweźmie informację, że w czasie interwencji jakiś policjant został „znieważony” – gotów jest przesłuchać nawet 70 świadków

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4874790.html

 

Zaszufladkowano do kategorii Badanie trzeźwości, Prokuratura | 10 komentarzy

Ujawniamy niejawne nagranie policjantów, którzy namawiają się jak wrobić w wykroczenie niewinnego człowieka

Artur Mezglewski

Gdy pisaliśmy o tym, jak policjanci chronią pijanego traktorzystę i jak chcą wrobić w wykroczenie niewinnego człowieka – nikt nam nie wierzył. Na wykopowym forum całe stado policyjnych trolli poddawało w wątpliwość informacje publikowane na naszym portalu.

No to macie. Publikujemy tajne nagranie rozmowy telefonicznej dwóch policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku, którzy umawiają się „jak załatwić tę sprawę”. Tak się sprawy załatwia w Policji:

Po wysłuchaniu nagrania wypada przedstawić rozmówców oraz okoliczności zdarzenia.

Otóż osobą dzwoniącą jest sierż. szt. Sylwester Fiszczuk z Komisariatu Policji w Annopolu, zaś jego rozmówcą jest st. asp. Artur Szot z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Kraśniku.

Sierżant Fiszczuk pojechał „na kolizję”, w której uczestniczył znajomy traktorzysta. Traktorzysta – włączając się do ruchu – wyjechał wprost pod koła najeżdżającego samochodu – a w dodatku był pijany. Sierżant Fiszczuk najpierw przeprowadził badanie trzeźwości wszystkich uczestników zdarzenia, a następnie dzwoni na Komndę Powiatową, aby sprawie nadać właściwy bieg.

Warto przypomnieć jak wyglądało to badanie trzeźwości. Oto link do materiału.

Policja chroni pijanego traktorzystę. Cz. I

W konsekwencji zabiegów sierżanta Fiszczuka Policja oskarżyła o sprawstwo kolizji kierowcę Opla, który, aby ratować się przed zderzeniem z traktorem musiał wykonał gwałtowny manewr – taranując w konsekwencji dwa płoty ogrodzeniowe. A traktorzysta był głównym świadkiem oskarżenia….

Szerzej pisaliśmy o tym w poniższym materiale:

Policja chroni pijanego traktorzystę. Cz. II

Na skutek interwencji Stowarzyszenia Prawo na Drodze sprawa przybrała jednak nieoczekiwany obrót. Otóż fałszywie oskarżony kierowca został przez Sąd uniewinniony! Wyrok jest prawomocny. A oto jego  treść oraz sentencja opinii biegłego w sprawie.

 

Czasem coś nam się udaje…

 

 

I jeszcze jeden link dla przypomnienia:

Zakres władzy dyskrecjonalnej policjanta

Zaszufladkowano do kategorii Badanie trzeźwości, Bezstronność sądu, Biegli sądowi, Czynności wyjaśniające, Kolizja drogowa, Policja | 34 komentarze

Miasto Szczecin czeka 1500 procesów o zwrot opłat pobranych w nielegalnej strefie parkowania

Artur Mezglewski

Obywatel wygrał Sądzie proces cywilny o zwrot opłaty pobranej przez Miasto Gminę Szczecin w nielegalnej strefie płatnego parkowania. Sąd zasądził od Miasta na rzecz Pana Grzegorza 1.70 PLN wraz z odsetkami oraz 30 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Najzabawniejsze jest jednak to, że Pan Grzegorz dysponuje 1500 nielegalnie pobranymi biletami – wraz z dokumentacja fotograficzną. Miasto Szczecin czeka zatem 1500 spraw z powództwa jednego obywatela. A inni też się sposobią.

Pan Grzegorz od dłuższego czasu monitoruje proceder nielegalnego oznakowania strefy płatnego parkowania w Szczecinie. Wielokrotnie informował Miasto o nadużyciach, składał monity do odpowiednich urzędów. Nikt się tym w Urzędzie Miasta nie przejmował. Nie widząc innego wyjścia Pan Grzegorz zacząć wnosić opłaty parkingowe w nielegalnej strefie, aby potem dochodzić ich zwrotu w Sądzie Cywilnym. Pierwszą sprawę już wygrał. Pozostało jeszcze 1500 spraw…

Poniżej publikujemy wyrok Sądu Rejonowego Szczecin Centrum w Szczecinie w sprawie III C 434/17 oraz materiały filmowe przygotowane przez Pana Grzegorza, które ujawniają nielegalne (a wręcz złodziejskie) praktyki urzędników Gminy Miasto Szczecin.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Strefa płatnego parkowania | 5 komentarzy

Nielegalna strefa płatnego parkowania w Poznaniu

Zaszufladkowano do kategorii Strefa płatnego parkowania | 10 komentarzy

Z rządem w sądzie już nikt nie wygra. Cel reformy sądownictwa osiągnięty

Artur Mezglewski

Sędzia Anna Samulak jest Przewodniczącą Wydziału Karnego Odwoławczego w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Jej córka jest Przewodniczącą Wydziału w podległym Sądzie Rejonowym. A Syn jest adwokatem w Lubelskiej Izbie Adwokackiej. Kiedy w dniu 20 września 2018 r. przybyliśmy pod salę rozpraw nr III by usłyszeć wyrok w sprawie o pomiar prędkości wideorejestratorem – na wywieszonej wokandzie widniały tylko dwie sprawy: w jednej Sędzią Orzekającym była Anna Samulak, a w drugiej jej Syn sprawował funkcję obrońcy. Klan Samulaków w Rzeczypospolitej Trzeciej i Pół? Ano jak widać.

Dla nas jednak rzeczą jeszcze istotniejszą od klanowego ustroju lubelskiego tzw. wymiaru sprawiedliwości jest fakt, iż sprawy zawisłe w V Wydziale Karnym Odwoławczym, w których stroną jest Policja są ręcznie sterowane – w taki sposób, aby z rządową Policją przypadkiem ktoś sprawy nie wygrał.

  1. Etyka Samulaków

a) mama głosuje za córką – a co w tym niestosowanego?

Córka Sędzi Anny Samulak zapragnęła również zostać sędzią. W tej sprawie – zgodnie z ówczesną procedurą – odbywały się głosowania w dwóch gremiach: w Kolegium Sądu Okręgowego  i w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów. W obu tych gremiach zasiadała Mamusia kandydatki. Mamusi „nawet nie przyszło do głowy wyłączyć się” z głosowania nad sprawą córki.

Zdarzenie to zostało szczegółowo opisane przez Gazetę Wyborczą: http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,11807767,Corka_sedzi_chce_do_sadu__Mama_ja_popiera__Nieetyczne_.html

b) Syn adwokatem w Okręgu, w którym w II instancji orzeka Mama

Taka sytuacja, kiedyś była niedopuszczalna. Nawet w PRL-u syn, małżonek, nie mógł być adwokatem w okręgu, w którym sądził ktoś z rodziny. Według standardów konstytucyjnych III Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny orzekł, że to niezgodne z konstytucją i dopuścił taką patologiczną sytuację. Efektem tego na mieście wiadomo, który adwokat z którą sędzią, która adwokat z którym sędzią… no wiecie… te sprawy…. Standard zatem się pogorszył, a nie polepszył. A że ludzie wstydu nie mają (bez względu na obowiązujące standardy) – to jeszcze inna sprawa.

Naszym zdaniem sytuacja tego rodzaju nie powinna mieć miejsca.

A oto wokanda z dnia 20 września dla sali rozpraw nr III…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Ojkofobia Sędziego

Pani Sędzia Samulak przy każdej okazji podkreśla, że pościwięciła życie dla Wymiaru Sprawiedliwości. Dla Wymiaru Sprawiedliwości – czyli dla kogo? Bo na pewno nie dla człowieka i społeczeństwa. Sędzia lekceważy ludzi, gardzi nimi. Ona ma przekonanie o świętości wyroku – nawet łamiącego godność człowieka.

W dniu 16 stycznia 2018 r. piszący te słowa zwrócił się do Prezesa Sądu Okręgowego o zapewnienie odpowiedniej sali. Rozstrzygnięcie tego wniosku było w kognicji Przewodniczącej Samulak. Do dnia dzisiejszego nie doczekaliśmy się odpowiedzi, a rozprawy odbywały się w „klitce sądowej”, gdzie nie wszyscy się zmieścili. Ot kultura ojkofoba…

Tekst pisma, na które nie ma do dziś odpowiedzi: sala rozpraw Lublin

Ojkofobia Sędziego, to zatem nie nienawiść do własnej Ojczyzny, ale niechęć do podsądnego. Ludzi o takiej mentalności ukształtował PRL.

3. Ręczne sterowanie procesami w V Wydziale Karnym Odwoławczym w Lublinie – czyli Déjà vu 

To kolejny proces w tym Sądzie Okręgowym dotyczący wideorejestratora, który monitoruje Stowarzyszenie. W tej sprawie znowu wezwano na pomoc biegłego Jarosława Teterycza. Co szczególnie ciekawe, Sąd podczas rozprawy dysponował aktami innego postępowania Tutejszego Sądu – ale wydanym w innym składzie (i znał dokładnie treść tych akt). Powtórzył On schemat ustalony w tego typu sprawach. Zbiegiem okoliczności w obu tych sprawach powołano tego samego biegłego i również zignorowano zasadę reformationis in peius. Tym razem biegły nie stanął na wysokości zadania. Wykazał się minimum uczciwości, podważając pomiar.

4. Ojkofob uchyla wyroki tylko dlatego, aby w ten sposób służyć Wymiarowi Sprawiedliwości

Z prawnego punktu widzenia Sędzia Anna Samulak nie miała żadnych podstaw do uchylenia wyroku uniewinniającego. W ustnym uzasadnieniu podała pretekst, który reżimowa prasa kupiła bez żadnej krytyki. Otóż Sędzia Samulak stwierdziła, że wyrok uniewinniający jest nieprawidłowy, bo obwiniony w dniu zdarzenia nie kwestionował wykroczenia…. (sic!)

Tymczasem fakty są następujące:

  • w notatce policyjnej brak jest informacji, aby obwiniony przyznał się do wykroczenia,
  •  obwiniony od początku konsekwentnie zaprzecza temu, że popełnił wykroczenie,
  • zeznania świadka-policjanta złożone pół roku po zdarzeniu świadczą o pomyleniu przez niego zdarzeń. Policjant bowiem najpierw stwierdził, że niczego nie pamięta, a następnie doznał pewnych wizji z przeszłości – myląc zapewne fakty i zdarzenia. Zeznał że „z tego co pamięta obwiniony nie negował samego przekroczenia prędkości”, że obwiniony jest zawodowym kierowcą, że tłumaczył się, że samochód, który skręcał na skrzyżowaniu zajechał mu drogę.

Problem jednak w tym, że w aktach sprawy jest nagranie zdarzenia i nie ma na nim żadnego skręcającego samochodu, który zajeżdża drogę obwinionemu! Obwiniony nie jest też zawodowym kierowcą.

Cóż więc warte są te zeznania (tzn. wizje z przeszłości)?

Sąd Rejonowy Lublin-Zachód przed wydaniem wyroku w I instancji ocenił te zeznania. Natomiast Sędzia Anna Samulak nie wskazała w uzasadnieniu ani jednym słowem, na czym miały by polegać błędy Sądu I Instancji w ocenie dowodów. To jedno zeznanie –  zdaniem Sądu Okręgowego – jest „dowodem” popełnienia wykroczenia. W sprawie brak innych jakichkolwiek dowodów przekroczenia prędkości.

Sędzia Anna Samulak uchyliła ten wyrok bo nadal wiernie służy „Wymiarowi Sprawiedliwości” i… gardzi człowiekiem.

Link do nagrania z rozprawy z dnia 20 września 2018 r. oraz do poprzednich artykułów:

 

Najlepsza mowa obrończa w sprawie o pomiar wideorejestratorem – i wyrok Sądu w Lublinie

Zaszufladkowano do kategorii Bezstronność sądu, Biegli sądowi, PolCam, Wideorejestratory | 6 komentarzy

Najlepsza mowa obrończa w sprawie o pomiar wideorejestratorem – i wyrok Sądu w Lublinie

Artur Mezglewski

Sędzia Bernard Domaradzki z Sądu Rejonowego w Lublinie, który orzekał w I instancji w sprawie o nieudolny pomiar wideorejestratorem PolCam – po gruntownym zbadaniu sprawy stwierdził, że jest przyjacielem prawdy i w przypadku braku wiarygodnych dowodów nie skaże obwinionego.

W dniu dzisiejszym Sędzia Anna Samulak z Sądu Okręgowego w Lublinie nie stanęła po stronie prawdy, lecz po stronie bezprawnie działających organów władzy publicznej i uchyliła wyrok I Instancji – bez żadnych podstaw.

Poniżej publikujemy nagranie z rozprawy oraz krótki komentarz.

  

  1. Postępowanie przed Sądem II Instancji

W przypadku wyroku uniewinniającego, który został zaskarżony przez oskarżyciela na niekorzyść obwinionego – Sąd Okręgowy miał tylko dwie możliwości: utrzymać wyrok Sądu Rejonowego w mocy lub uchylić go do ponownego rozpatrzenia. Natomiast nie mógł wydać wyroku skazujacego.

Sędzia Anna Samulak postanowiła jednak prowadzić postępowanie dowodowe, wywołując na tym etapie postępowania kolejną opinię biegłego – i łamiąc tym samym zasadę reformationis in peius, ponieważ środek odwoławczy pochodzący od oskarżyciela nie zawierał takiego wniosku.

Sąd – oczywiście – liczył na opinię niekorzystną, bo takie opinie do tej pory pisał dla tego Sądu ten Biegły. Jednak materiał dowodowy zgromadzony w I instancji to wykluczał, dlatego biegły – wykazując minimum uczciwości wydał opinię jednoznacznie korzystną dla obwinionego. Nie przeszkodziło to jednak Sądowi w realizacji z góry powziętego planu – to jest uchylenia wyroku do ponownego rozpoznania.

Po co zatem ta opinia? Ano po to, aby przedawnić to postępowanie. Sąd bowiem w ustnych motywach stwierdził, że trzeba wywołać trzecią opinie – aż do skutku…

W związku z powyższym, straż w sądach,  zdeaktualizowała się bowiem paremia prawnicza „na kłopoty Teterycz”. Trzeba szukać innego biegłego, który zawsze wydaje niekorzystne opinie (prosimy o propozycja w komentarzach).

2. „Jak nie możesz skazać, to przedawnij”

Postępowanie Sądu II Instancji jest oczywiście czytelne. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w grudniu 2017 r. W lutym 2018 r. wyznaczono rozprawę, na której dopuszczono kolejną opinię. Opinia wpłynęła w czerwcu, a kolejny termin wyznaczono na 20 września – co jest logiczne. Ciekawe w jakim czasie powstanie uzasadnienie orzeczenia? Zdarzenie bowiem przedawnia się w połowie 2019 r. Zobaczymy też jak długo będą wędrować akta z Sądu Okręgowego do Sądu Rejonowego, a znajdują się one w tym samym budynku, piętro niżej…

3. „Nie masz dowodu, wykorzystaj cokolwiek”

W uzasadnieniu ustnym wyroku Sędzia Anna Samulak „obnażyła” wartość obwinienia w tej sprawie. Jedynym argumentem przemawiającym  za rzekomym  sprawstwem obwinionego mają być słowa, jakie miał on wypowiedzieć do policjanta bezpośrednio po zdarzeniu. Nie ma znaczenia, że obwiniony temu zaprzecza, że w tym momencie nie był on pouczony o swoich prawach, czy to, że ów policjant już nie żyje i w ponownym postępowaniu nie będzie go można o to zapytać…

4. Zadziwiająca wiedza Przewodniczącej Samulak

 Na pierwszym terminie rozprawy odwoławczej Pani Sędzia dysponowała aktami innego postępowania Tutejszego Sądu, dotyczącego pomiaru wideorejestratorem, w składzie którego nie orzekała i wykazała się szczegółową znajomością tych akt. Zbiegiem okoliczności w tamtej sprawie również powołano tego samego biegłego i również zignorowano zasadę reformationis in peius.

Pytanie zatem: w jakich składach zapadają orzeczenia w tym Sądzie i gdzie one zapadają – bo zdaje się, że nie na sali rozpraw….

5. „Sądzie Rejonowy idź do wróżki”

Przyjmując nawet optykę Sądu Okręgowego, Sąd I Instancji musi skorzystać z usług wróżbity – bowiem materiał dowodowy nie pozwoli ustalić z jaką prędkością jechał obwiniony. Stwierdził to nawet biegły Jarosław Teterycz.

O nadprzyrodzonych ustaleniach w tej sprawie będziemy informować…

 

http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,11807767,Corka_sedzi_chce_do_sadu__Mama_ja_popiera__Nieetyczne_.html

 

Linki do wcześniejszych publikacji o sprawie – w porządku chronologicznym:

Sąd: prędkościomierz PolCam nie jest w stanie ustalić prędkości pojazdu kontrolowanego!

Z ostatniej chwili

Apelacja Policji od wyroku w Sprawie PolCamu

Odpowiedź na apelację w sprawie Polcam-u

Sąd Okręgowy w Lublinie wyznaczył termin rozprawy w sprawie wideorejestratora PolCam

 

Jutro Sąd Okręgowy w Lublinie rozpatrzy apelację w sprawie „pomiaru prędkości” PolCamem

Blamaż Sądu Państwowego (bo tak się sąd powinien określać)

Policja mierzyła prędkość niesprawnym PolCamem, który zawyżał pomiary!

Finał głośnej afery z PolCamem – Sąd cichaczem, chce zneutralizować problem!

Skandal w Lublinie! Sąd Okręgowy uchylił wyrok w sprawie PolCamu – bez podania jakiegokolwiek argumentu

Zaszufladkowano do kategorii Bezstronność sądu, Biegli sądowi, PolCam, Wideorejestratory | 33 komentarze

Publikacja ogłoszenia wyroku Sądu Okręgowego nastąpi w ciągu najbliższych 30 minut

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | 1 komentarz

Skandal w Lublinie! Sąd Okręgowy uchylił wyrok w sprawie PolCamu – bez podania jakiegokolwiek argumentu

Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił w dniu dzisiejszym wyrok uniewinniajacy Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w głośnej sprawie o pomiar prędkości urządzeniem PolCam – pomimo dwóch bardzo szczegółowych opinii biegłych, stwierdzających ponad wszelką wątpliwość, że pomiar był wadliwy i rzeczywistej prędkości obliczyć nie da się – nawet szacunkowo.

Cała rozprawa była nagrywana. Opublikujemy ją jeszcze w dniu dzisiejszym – bez żadnych skrótów. Warto obejrzeć ten materiał – choćby zw względu na fakt, że byliśmy świadkami najlepszej mowy obrończej w sprawie o pomiar wideorejestratorem w historii polskiego sądownictwa. Sąd przeciwstawił tej mowie swój najcenniejszy oręż, „nie uniewinnię, bo nie”…

Po opublikowaniu nagrania bardzo proszę o jego kopiowanie. Bo skoro system stać na to, aby wymusić tak bezczelny wyrok, to stać go także na to, aby zablokować stronę Stowarzyszenia Prawo na Drodze. Tych ludzi stać na wszystko!

A oto uchylony wyrok:

Sąd: prędkościomierz PolCam nie jest w stanie ustalić prędkości pojazdu kontrolowanego!

 

Zaszufladkowano do kategorii Bezstronność sądu, Biegli sądowi, PolCam | 7 komentarzy