Petycja do Prezesa GUM w sprawie delegalizacji Rapidów-1a

Ręczne mierniki prędkości typu Rapid-1a nigdy nie powinny były uzyskać decyzji zatwierdzenia typu. Urządzenia te były przestarzałe, zanim w latach 90-tych weszły na polski rynek. Podstawowe jego wady: konstrukcyjny brak możliwości identyfikacji obiektu, którego prędkość jest mierzona, znaczna szerokość wiązki pomiarowej, niska odporność na zakłócenia elektromagnetyczne, generowanie błędnych pomiarów na skutek niekorzystnych uwarunkowań otoczenia, brak rozróżniania kierunków jazdy. 

Decyzja zatwierdzenia typu dla Rapidów-1a już dawno wygasła. Od dnia 1 stycznia 2014 r. mierniki Rapiid-1a nie mogą być już zgodnie z prawem legalizowane. Nie mogą, a jednak są…. Pisaliśmy na ten temat w naszym materiale:

Nielegalne legalizacje radarów typu Rapid-1a

 

Zwracaliśmy się w tej sprawie rok temu do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o zbadanie sprawy. Niestety Rzecznik nawet nie odpowiedział na nasz wniosek. Być może Rzecznik by zareagował, gdyby nielegalny pomiar dotyczył homoseksualnego afroamerykanina wyznania mojżeszowego będącego partnerem zmarłego najemcy lokalu gminnego, ale niestety takiego przypadku na razie nie zanotowaliśmy…

Aktualnie zwracamy się z petycją do Prezesa Głównego Urzędu Miar o anulowanie bezprawnych legalizacji ponownych, wydanych przez Okręgowe Urzędy Miar . Nowy Prezes GUM dr. inż Włodzimierz Lewandowski jest człowiekiem światłym, wrażliwym i nastawionym reformatorsko na wyzwania polskiej metrologii. Dlatego liczymy, że petycja zostanie uwzględniona.

 

Zaszufladkowano do kategorii Główny Urząd Miar, legalizacja, Rapid-1A, Ręczne mierniki prędkości | 2 komentarze

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu dotyczący ujawniania wizerunku strażników gminnych

Zaszufladkowano do kategorii Straż gminna (miejska) | 24 komentarze

Pomiar prędkości w ruchu drogowym. Uwarunkowania prawne i techniczne

Stowarzyszenie Prawo na Drodze organizuje w dniu 14 stycznia 2017 r.

s z k o l e n i e

na temat

Pomiar prędkości w ruchu drogowym. Uwarunkowania prawne i techniczne

Program:

Cz. I . godz. 10.00 – 13.00

Pomiar prędkości miernikiem radarowym

– zasady działania miernika radarowego,

– mierniki radarowe używane przez polską policję – charakterystyka,

– technika wykonywania pomiarów,

– typowe błędy pomiarowe i ich przyczyny,

– ćwiczenia praktyczne.

Cz. II. Godz. 14.00. – 16.30

Pomiar prędkości lidarem

– zasady działania,

– mierniki lidarowe używane przez polską policję – charakterystyka,

– algorytmy do złej pogody,

– typowe błędy pomiarowe i ich przyczyny.

Miejsce szkolenia: Zajazd Magda, 42-425 Kroczyce, ul. Armii Ludowej 75 (województwo śląskie).

Prowadzący szkolenie: Sławomir Janczewski – programista, projektant urządzeń pomiarowych i autor patentów.

Koszt szkolenia – 90 zł.
Członkom SPnD z uregulowaną składką za 2017 r. przysługuje zniżka 30%.
Liczba miejsc: 20.

Uczestnicy otrzymają certyfikaty ukończenia szkolenia.

Zgłoszenia pod adresem: zarzad@prawonadrodze.org.pl

Zaszufladkowano do kategorii Iskra-1, Laserowe mierniki prędkości, Ręczne mierniki prędkości | 6 komentarzy

Rodzice Kordiana błagają o pomoc, by ulżyć synkowi w cierpieniu…

Opublikowano , autor: redakcja | 3 komentarze

Sędziowie zastraszają niewygodnych adwokatów. To stała praktyka

Artur Mezglewski

W środowisku sędziów są osoby organicznie niezdolne do pełnienia tej funkcji. Sędzia Joanna Matuszewska-Potocka z Sądu Rejonowego w Kościanie oddala wszystkie wnioski dowodowe obwinionych, z wyjątkiem dowodów z zeznań świadków – jednakże świadkom zawnioskowanym przez obwinionego nigdy nie daje wiary. Oddalenie wniosków dowodowych odbywa się na posiedzeniach niejawnych, w których uczestniczy… policjant. Także sędzia Jerzy Andrzejewski z Sądu Okręgowego w Poznaniu nie zwykł niczego rozpatrzeć po myśli obwinionych. Podnoszone przez nich racje, argumenty prawne, nie mają żadnego znaczenia. Prawdopodobnie  w ogóle ich nie czyta.

Kto trafi na Matuszewską-Potocką lub na Jerzego Andrzejewskiego niech nawet nie liczy na uczciwy proces. Po prostu ma jedną instancję z głowy. Co ma jednak zrobić osoba, która w pierwszej instancji trafia na Matuszewską-Potocką, a w drugiej na Jerzego Andrzejewskiego?… W ostatnich tygodniach miały miejsce dwa takie przypadki.

W poniższym materiale sędzia Matuszewska-Potocka ukarała karą grzywny w wysokości 1000 zł adwokata za obrazę sądu, a dokładnie za to, że powiedział jej prawdę o patologicznym wymiarze wymiaru sprawiedliwości. Adwokat zgodnie z art. 50 § 1. ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych złożył zażalenie na to postanowienie do sądu bezpośrednio przełożonego. Pech chciał, że „w sądzie bezpośrednio przełożonym” trafił na sędziego Jerzego Andrzejewskiego, który jego zażalenia nie rozpatrzył, gdyż uznał, że adwokatowi zażalenie do sądu wyższej instancji po prostu nie przysługuje…

  1. Obraza sądu – przepisy obowiązujące

W razie ubliżenia sądowi, sąd może ukarać winnego karą porządkową grzywny w wysokości do 3000 złotych lub karą pozbawienia wolności do czternastu dni (art. 49 § 1. p.u.s.p.). Od postanowienia o ukaraniu przysługuje zażalenie do sądu bezpośrednio przełożonego, a gdy zostało wydane przez sąd apelacyjny – do Sądu Najwyższego (art. 50. § 1. p.u.s.p.).

Jest wysoce wątpliwe, czy sąd może ukarać karą porządkową adwokata za treść jego wypowiedzi, w czasie realizacji formalnego prawo do obrony – występując w charakterze obrońcy. Jak się wydaje za treść tego rodzaju wystąpień adwokat odpowiada jedynie dyscyplinarnie. Jest natomiast niewątpliwe, iż kara za obrazę sądu może zostać nałożona jedynie w czasie i miejscu wykonywania czynności sądowych, gdy dana osoba aktualnie ubliża sądowi (postanowienie SN, sygn. II UZ 4/12).

2. Czym adwokat ubliżył sądowi?

Podstawą ukarania adwokata była jego wypowiedź, która w protokole rozprawy zapisana została następująco:

„Jest powszechne przekonanie, że sądy, policja i prokuratury

Zarządzenie o ukaraniu adwokata

jadą na jednym wózku więc muszą się wspierać a jest to patologizowanie wymiaru sprawiedliwości”

Faktyczny przebieg tego zdarzenia, ustalony na podstawie nagrania dokonanego przez dziennikarza, był następujący:

Adwokat wypowiedział słowa:

„jest powszechne przekonanie, że sądy, policja i prokuratura kolokwialnie mówiąc jadą na jednym wózku”

– w tym miejscu sąd przerwał adwokatowi myśl i nakazał powtórzyć do protokołu

adwokat powtórzył powyższe słowa oraz dodał „i muszą się wspierać, a to jest tak naprawdę patologizowanie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości”

– w tym miejscu Sąd przerwał adwokatowi wypowiedź, nie pozwalając dokończyć myśli.

Powyższe zdarzenie miało miejsce w czasie rozprawy w sprawie II W 81/16, która odbywała się w dniu 5 września 2016 r.

Sąd Rejonowy w Kościanie

Znamienne jest, że w czasie i miejscu wypowiedzenia przez adwokata powyższych słów sędzia Matuszewska-Potocka nie poczuła się ubliżona, a nawet nie zwróciła adwokatowi najmniejszej uwagi. Ubliżenie powadze sądu dokonało się dopiero w dniu 28 września – czyli po trzech tygodniach – na posiedzeniu niejawnym… Postanowienie o ukaraniu dotarło do adwokata w dniu 11 października 2016 r.

W ocenie tej sytuacji nie można pominąć kontekstu sprawy. Otóż obwiniony Patryk wykazał, że Komendant Powiatowy Policji w Kościanie nieprawidłowo ustawił znaki drogowe na terenie komendy – za co powinien był ponieść odpowiedzialność karno-wykroczeniową. Postępowanie przeciwko komendantowi zostało jednak umorzone z powodu przedawnienia czynu. Tymczasem  w odwecie kościańska Policja skierowała przeciwko Patrykowi do sądu 11 spraw. Wszystkie toczące sprawy są absurdalne i – jak dotąd – we wszystkich zakończonych sprawach Patryk został uniewinniony. Głównie dzięki aktywnej roli swojego obrońcy, któremu m. in. udało się uchylić wyrok skazujący wydany przez sędzie Matuszewską-Potocką.

Dla postronnego obserwatora jest zatem sprawą zupełnie oczywistą, że nałożenie przez sędzię Matuszewską-Potocką na adwokata kary porządkowej jest swego rodzaju zemstą, próbą zastraszenia go oraz zniechęcenia do dalszych działań obrończych – w sprawach prowadzonych w tutejszym sądzie przeciwko Patrykowi.

3. Instancja wyższa, czyli sędzia Andrzejewski w akcji

Sąd Okręgowy w Poznaniu

 Adwokat w zażaleniu na postanowienie o ukaraniu, które skierował na adres Sądu Okręgowego w Poznaniu, wniósł o wstrzymanie wykonania postanowienia oraz złożył wnioski dowodowe:

  • dowód z nagrania rozprawy z dnia 5 września 2016 r. – na okoliczność ustalenia rzeczywistego przebiegu rozprawy, przerywania obrońcy przez sąd i treści słów wypowiadanych przez obrońcę;
  • dowód z dokumentów w sprawie sygn. akt II W 1680/15 – na okoliczność, iż ten sam adwokat wniósł apelację wobec tego samego obwinionego, gdzie sądził ten sam skład sądu, który go skazał, a zarzutem apelacji był brak kontroli ze strony sądu i zemsta policji na obwinionym, i gdzie ostatecznie wyrok wydany przez sędzię Matuszewską_Potocką uchylono i przekazano do ponownego rozpoznania, a po ponownym rozpoznaniu zostało w sposób niezbity udowodnione, że policjant, który swoimi zeznaniami obciążył obwinionego nie mówił prawdy. W efekcie został wydany wyrok uniewinniający wydany w innym składzie sędziowskim.

Zarządzenie sędziego Andrzejewskiego

Zażalenie trafiło do referatu sędziego Jerzego Andrzejewskiego, który go nie rozpatrzył, lecz przekazał go do rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu w Kościanie,

„albowiem zgodnie z treścią art. 14 § 1 pkt 1 k.p.w. sąd okręgowy jest sądem odwoławczym powołanym tylko do rozpoznania apelacji oraz zażaleń na postanowienia i zarządzenia zamykające drogę do wydania wyroku (o ile ustawa nie stanowi inaczej). (…)  W związku z zakresem zaskarżenia przyjąć należy, iż zaskarżone rozstrzygnięcie sprawy „nie zamyka drogi do wydania wyroku w sprawie”.

4. Absurdalność sytuacji

Sędziemu Jerzemu Andrzejewskiemu nie chciało się nawet zajrzeć do ustawy lub przynajmniej przeczytać tekstu zażalenia adwokata na postanowienie o nałożeniu kary porządkowej. Bezzasadnie przekazał je do rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu w Kościanie. Tym samym pozbawił człowieka prawa do sądu (prawa do II instancji). Z kolei Sąd Rejonowy w Kościanie jest związanym bezpodstawnym i bezprawnym zarządzeniem Sądu Nadrzędnego i „musi” rozpatrzeć zażalenie na swoje własne postanowienie. Akta sprawy zostały przekazane pani sędzi Olszewskiej. Rozpatrzenie zażalenia na postanowienie jej koleżanki z wydziału nastąpić może nawet w dniu dzisiejszym.

Stowarzyszenie Prawo na Drodze interweniowało  w tej sprawie pisemnie do kilku instytucji wymiaru sprawiedliwości. Na razie brak jest jakiejkolwiek reakcji. W dniu dzisiejszym podejmiemy jeszcze telefoniczną interwencje w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zaszufladkowano do kategorii Bezstronność sądu, jawność postępowania, Kary porządkowe, Postępowanie przed sądem, Sądownictwo | 4 komentarze

Odpowiedź na sprostowanie Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Szczecinie

Opublikowane w poprzednim wpisie Sprostowanie Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Szczecinie, dotyczące poniższego materiału

Sędzia z Gryfic chce skazać dziennikarza za sfilmowanie jego wizerunku

nie jest oparte na prawdzie, a jego jedynym celem może być wprowadzenie w błąd opinii publicznej.

Przede wszystkim przedmiotem publikacji autorstwa Artura Mezglewskiego jest Zarządzenie Prezesa Sądu Rejonowego w Gryficach  z dnia 24 listopada 2015 r., a nie Zarządzenie Prezesa Sądu Rejonowego w Gryficach z dnia 22 listopada 2016 r. – czego Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie nie zauważył lub nie chciał zauważyć. W zarządzeniu z dnia 24 listopada 2015 r.  Prezes Sądu Rejonowego w Gryficach wprowadził:

  • zakaz wnoszenia do budynku sądu transparentów, banerów, przedmiotów służących do prowadzenia akcji demonstracyjnych, protestacyjnych i agitacyjnych (osoby posiadające w.w przedmioty nie są wpuszczone do budynku sądu);
  • zakaz wchodzenia do sądu zorganizowanych grup, w tym wycieczek – bez zgody Prezesa Sądu,
  • bezwzględny zakaz prowadzenia na terenie sądu akcji agitacyjnych i demonstracyjnych,
  • zakaz wchodzenia do budynku sądu przedstawicieli mediów. Wejście tychże możliwe jest jedynie za zgodą Prezesa Sądu,
  • zakaz przebywania przedstawicieli mediów na sali rozpraw bez zgody przewodniczącego składu orzekającego,
  • zakaz rejestracji rozprawy przez dziennikarza bez zgody przewodniczącego składu orzekającego.

Powyższe zarządzenie zostało wprawdzie uchylone i obecnie już nie obowiązuje, jednakże nadal funkcjonuje w obrocie prawnym – nadal bowiem na podstawie jego bezprawnych przepisów prowadzi się postępowania karne o czyn z art. 54 § 1 k.w. – czego przykładem jest sprawa opisana w kwestionowanym materiale.

Autor krytykowanej publikacji podtrzymuje zatem całą treść  przedmiotowego artykułu, traktując sprostowanie Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego za bezprzedmiotowe (nie na temat).

Autor artykułu chciałby się ponadto donieść do wykładni art. 357 k.p.k. zaprezentowanej przez Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Szczecinie w przedmiotowym Sprostowaniu. Chodzi o poniżej zacytowany fragment:

„Nieprawdą jest, iż art. 357 kpk stanowi, iż „sąd nie może nie zezwolić przedstawicielom środków masowego przekazu na dokonywanie utrwaleń obrazu i dźwięku przebiegu jawnej rozprawy”, podczas gdy przepis ten faktycznie brzmi „Sąd może zezwolić przedstawicielom, radia, telewizji i prasy na dokonywanie za pomocą aparatury utrwaleń obrazu i dźwięku z przebiegu rozprawy, gdy uzasadniony interes społeczny za tym przemawia, dokonywanie tych czynności nie będzie utrudniać prowadzenia rozprawy, a ważny interes uczestnika postępowania temu się nie sprzeciwia Sąd może określić warunki, od których uzależnia wydanie zezwolenia”.

Odnosząc się do powyższego, ze zdumieniem stwierdzany, że Sąd Okręgowy w Szczecinie nie przyjął do wiadomości, iż art. 357 § 1 k.p.k. został zmieniony ustawą z dnia 10 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. 2016, poz. 1070) i w wersji obowiązującej brzmi:

Sąd zezwala przedstawicielom środków masowego przekazu na dokonywanie za pomocą aparatury utrwaleń obrazu i dźwięku z przebiegu rozprawy”.

Jest to jedna z kilku pozytywnych zmian w prawodawstwie karnym, jakie wprowadziła tzw. „Dobra Zmiana”. Dzięki tej zmianie sąd nie może już nie zezwolić przedstawicielom środków masowego przekazu na dokonywanie utrwaleń obrazu i dźwięku przebiegu jawnej rozprawy. Oby tylko sądy stosowały obowiązujące prawo, a nie „odgórne wytyczne wyższych instancji sądowych”…

Artur Mezglewski

Kierownik Katedry Prawa Administracyjnego

na Uniwersytecie Opolskim

 

P.S.

Dla ilustracji jeszcze raz publikuję skan zarządzenia Prezesa Sądu Rejonowego w Gryficach z dnia 24 listopada 2015 r.

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | 4 komentarze

Sprostowanie Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Szczecinie

                                                                          Pan Artur Mezglewski

Stowarzyszenie Prawo na Drodze

 

               W oparciu o art. 31a pkt 1 w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z  dnia   26 stycznia 1984r.   „Prawo Prasowe” wnoszę o opublikowanie na stronie internetowej Stowarzyszenia Prawo na Drodze sprostowania do zamieszczonego w dniu 11 grudnia 2016 r  artykułu „Sędzia z Gryfic chce skazać dziennikarza za sfilmowanie jego wizerunku”  autorstwa Artura Mezglewskiego.

            Nie kwestionując prawa dziennikarza do wyrażania swoich ocen i opinii w granicach prawa, w tym dotyczących funkcjonowania sądownictwa, pragnę stwierdzić, iż w artykule „Sędzia z Gryfic chce skazać dziennikarza za sfilmowanie jego wizerunku” autorstwa Artura Mezglewskiego zamieszczone zostały informacje nieprawdziwe, które należy sprostować:

1. nieprawdziwa i niemająca żadnej podstawy prawnej jest zamieszczona w tekście informacja, jakoby Zarządzenie NR 4/2016 Prezesa i Dyrektora Sądu Rejonowego w Gryficach z dnia 22 listopada 2016 r. w przedmiocie  zmiany Regulaminu bezpieczeństwa i porządku na terenie budynku Sądu Rejonowego w Gryficach wydane zostały bez podstawy prawnej, albowiem oparte jest ono o art. 22 § 1 pkt 1) ppkt a) i art. 31a § 1 pkt 1) ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 133 z późn. zm.) w związku z § 34 ust. 1 pkt 7) i § 35 ust. 2 pkt 4) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 czerwca 2015 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 925);

2. nieprawdziwa jest informacja jakoby na mocy ww. regulaminu wydany został zakaz wchodzenia przedstawicieli mediów do budynku Sądu bez zgody prezesa, przebywania przedstawicieli mediów na Sali rozpraw bez zgody przewodniczącego, utrwalania obrazu i dźwięku na terenie sądu, albowiem § 10 tegoż regulaminu stanowi w ust. 1, iż Ekipy telewizyjne i filmowe oraz dziennikarze i fotoreporterzy, wchodzą na teren obiektów sądowych w godzinach urzędowania Sądu wejściem dla interesantów po okazaniu „legitymacji prasowej” i poddaniu się kontroli określonej w § 1-3. Po godzinach urzędowania Sądu wejście przedstawicieli mediów na teren obiektów sądowych możliwe jest po uzgodnieniu z Prezesem właściwego Sądu”, zaś ust. 2 „Obecność przedstawicieli mediów na sali rozpraw oraz rejestracja filmowa, fotograficzna i dźwiękowa przebiegu rozprawy, możliwa jest tylko za zgodą przewodniczącego składu orzekającego„.

W związku z powyższym regulacja ta umożliwia wejście na teren sądu dziennikarzom, po uprzednim dokonaniu ich kontroli ze względów bezpieczeństwa przewidzianych w § 1 – 3 Regulaminu. Jest to normalna procedura stosowana w urzędach i instytucjach państwowych na terenie całego kraju.

Na marginesie należy jedynie zaznaczyć, iż § 10 ust. 2 stanowi bezpośrednie nawiązanie do art. 357 kpk, co do którego żadne odstępstwo w powyższym Regulaminie nie występuje. Przepis ten dotyczy bowiem rozprawy, która odbywa się na sali rozpraw, a gdzie decyzje porządkowe wydaje przewodniczący składu sędziowskiego, a nie Prezes;

3. nieprawdą jest, iż art. 357 kpk stanowi, iż „sąd nie może nie zezwolić przedstawicielom środków masowego przekazu na dokonywanie utrwaleń obrazu i dźwięku przebiegu jawnej rozprawy”, podczas gdy przepis ten faktycznie brzmi „Sąd może zezwolić przedstawicielom, radia, telewizji i prasy na dokonywanie za pomocą aparatury utrwaleń obrazu i dźwięku z przebiegu rozprawy, gdy uzasadniony interes społeczny za tym przemawia, dokonywanie tych czynności nie będzie utrudniać prowadzenia rozprawy, a ważny interes uczestnika postępowania temu się nie sprzeciwia Sąd może określić warunki, od których uzależnia wydanie zezwolenia”.

Przyjętą zasadą jest to, iż Sądy w znakomitej większości przypadków zezwalają przedstawicielom mediów na udział w rozprawie jawnej, chyba że wystąpią okoliczności wymienione w przepisie lub jest wyłączona jawność postępowania.

4. nieprawdziwe jest również stwierdzenie, że zakazem utrwalania obrazu i dźwięku objęty jest cały budynek sądy, albowiem §11 Regulaminu wprost stanowi, iż wprowadza się zakaz fotografowania, filmowania oraz utrwalania w inny sposób obrazu następujących miejsc:

a) stref kontroli osób wchodzących do obiektów

b) pomieszczeń kasy wraz ze strefą okienka kasowego

c) pomieszczeń archiwów sądowych

d) serwerowni  i pomieszczeń technicznych

e) pomieszczenia Kancelarii Tajnej wraz z korytarzem wewnętrznym wydzielonym, zamkniętą  strefą ochronną

f) pomieszczeń pozostawionych do dyspozycji Policji, przeznaczonych dla osób zatrzymanych i konwojowanych

g) zewnętrznych i wewnętrznych urządzeń  oraz elementów systemu monitoringu sądowego

h) pomieszczeń sekretariatów sądowych i gabinetów sędziów

Jednakże fotografowanie, filmowanie oraz utrwalanie w inny sposób miejsc objętych zakazem  jest możliwe wyłącznie za uprzednią zgodą Prezesa Sądu.

            W związku z powyższym zwracam się o zamieszczenie sprostowania artykułu „Sędzia z Gryfic chce skazać dziennikarza za sfilmowanie jego wizerunku” autorstwa Artura Mezglewskiego we wskazany w piśmie sposób.

            Treść Regulaminu bezpieczeństwa i porządku na terenie budynku Sądu Rejonowego w Gryficach z dnia 22 stycznia 2016 r znajduję się na stronie internetowej Sądu Rejonowego w Gryficach.

            W przypadku jakichkolwiek pytań związanych z funkcjonowaniem Sądu Okręgowego w Szczecinie i podległych mu Sądów Rejonowych proszę zwracać się w sprawach karnych bezpośrednio do mnie, tak jak czynią to inni dziennikarze, w tym współpracujący ze Stowarzyszeniem Prawo na Drodze.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego

w Szczecinie

Michał Tomala

/sędzia Sądu Okręgowego/

Zrzut ekranu:

mail SO1

mail SO2

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | 6 komentarzy

Sędzia z Gryfic chce skazać dziennikarza za sfilmowanie jego wizerunku

Artur Mezglewski

Prezes Sądu Rejonowego w Gryficach wydał zakazy:

  • wchodzenia przedstawicieli mediów do budynku sądu bez zgody Prezesa,
  • przebywania przedstawicieli mediów na sali rozpraw bez zgody przewodniczącego,
  • utrwalania obrazu i dźwięku na terenie sądu.

W dniu 13 grudnia 2016 r. – a więc w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego – odbędzie się rozprawa, w której obwinionym jest dziennikarz, który ośmielił się sfilmować oblicze Wiceprezesa Sądu Radosława Bieleckiego na korytarzu sądu. Sprawę prowadzi sędzia Radosław Bielecki….

Sędzia Radosław Bielecki przejął zatem w Gryficach pełnię władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Uchwala nowe wykroczenia, wydaje polecenia Policji kierowania wniosków o ukaranie, a następnie osobiście skazuje śmiałków, którzy naruszają jego bezprawne nakazy…

Radosław Bielecki – Kim Dzong Un polskiego wymiaru sprawiedliwości

bielecki2Sędzia Radosław Bielecki pełni funkcje Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Gryficach oraz Przewodniczącego Wydziału Karnego w tymże Sądzie. Przez szereg lat był Prezesem, a w obecnej kadencji jest członkiem Zarządu szczecińskiego oddziału Zrzeszenia Prawników Polskich. Zrzeszenie to jest następcą prawnym założonego w 1945 r. Zrzeszenia Prawników Demokratów.

Od wielu lat Bielecki jest ponadto Wiceprezesem jednego z największych oddziałów Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, a jednocześnie prawą ręką wieloletniego Prezesa Zarządu Ogólnopolskiego „Iustitii”.

bal

W artykule o balach sędzia Bielecki stwierdza, iż „przy stołach i w kuluarach wymieszani przedstawiciele wszystkich prawniczych korporacji jak i ci niezrzeszeni, prowadzili długie rozmowy o wszystkim”…

Nawiązał też ścisłą współpracę z samorządem radcowskim oraz samorządem adwokackim. Wraz ze swoim mentorem sędzią Maciejem Strączyńskim oraz Bożeną Majgier-Strączyńską prowadził zajęcia dla aplikantów radcowskich. Takie zajęcia zapewne bardzo konsolidują środowisko sędziów zrzeszonych w „Iustitii” z radcami prawnymi. Dla sędziów to spory bonus finansowy, a dla radców to bardzo sympatyczna okazja nawiązać bliższe relacje z kimś od kogo będą zależeć rozstrzygnięcia w reprezentowanych przez nich sprawach sądowych.

Bielecki (wraz z mentorem) bardzo czynie udziela się w redagowaniu tekstów do miesięcznika In Gremio, wydawanego przez Okręgową Radę Adwokacką w Szczecinie. W tworzenie pisma zaangażowane są środowiska adwokackie, radcowskie, sędziowskie, prokuratorskie, notarialne i komornicze. Bielecki pisuje tam między innymi teksty o balach prawnika oraz zawodach piłkarskich prawników.

pilka

Sprawozdanie z „międzykorporacyjnego” turnieju piłkarskiego autorstwa sędziego Radosława Bieleckiego.

Angażował się też w działalność konferencyjną. W dniu 16 czerwca 2015 r. wygłosił m. in. referat pt. „Duża ryba w małym stawie czy mała ryba w wielkim stawie?”,  czyli różnice w pracy w małym a dużym sądzie na przykładzie spraw karnych”.

Bielecki – dzięki powiązaniom pionowym (bliska zażyłość z szefem „Iustitii)) oraz poziomym (bliskie związki z lokalnymi korporacjami prawniczymi) osiągnął poważną pozycję w Regionie Zachodniopomorskim i może sobie pozwolić na wiele. Udział w organizacjach, których zasadniczym celem jest osiąganie wpływów w strukturach wymiaru sprawiedliwości, haratanie w gałę z przedstawicielami wszystkich zawodów prawniczych oraz rozmowy na wszystkie tematy na balach prawnika – oto instrumenty, które pozwoliły mu na osiągnięcie posiadanego statusu.

Skąd zainteresowanie działalnością Sądu Rejonowego w Gryficach?

Stowarzyszenie Prawo na Drodze oraz współpracujący z nim dziennikarze od kilku lat monitorują postępowania prowadzone przez Sąd Rejonowy w Gryficach – a to z powodu dużej liczby kontrowersyjnych wyroków, wydawanych przez sędziów orzekających w II Wydziale Karnym tegoż Sądu.

"Zasłonięty znak "

„Zasłonięty znak „

W 2015 roku Sąd w Gryficach skazał człowieka za „zasłanianie znaku drogowego”. Jak się okazało czyn ten miał polegać na tym, że obwiniony powiesił kamizelkę odblaskową na słupku hektometrycznym (który przecież nie jest znakiem drogowym). W tym samym roku zapadł też wyrok skazujący za „zaśmiecanie terenu dostępnego dla publiczności”. Jak się okazało, owo zaśmiecanie polegało na tym, że obywatel strząsnął popiół z papierosa na poboczu wiejskiej drogi… Wyrok wydał sędzia Radosław Bielecki.

23 listopada 2015 r. – Sędzia Bielecki wyraża niezadowolenie z obecności dziennikarza w budynku sądu

24 listopada 2015 r. – Prezes Sądu wydaje regulamin zabraniający dziennikarzom  filmowania w sądzie

W dniu 24 listopada 2015 r. Prezes Sądu podpisał Regulamin, w którym wprowadzono następujące zakazy i nakazy:

  • zakaz wnoszenia do budynku sądu transparentów, banerów, przedmiotów służących do prowadzenia akcji demonstracyjnych, protestacyjnych i agitacyjnych (osoby posiadające w.w przedmioty nie są wpuszczone do budynku sądu);
  • zakaz wchodzenia do sądu zorganizowanych grup, w tym wycieczek – bez zgody Prezesa Sądu,
  • bezwzględny zakaz prowadzenia na terenie sądu akcji agitacyjnych i demonstracyjnych,
  • zakaz wchodzenia do budynku sądu przedstawicieli mediów. Wejście tychże możliwe jest jedynie za zgodą Prezesa Sądu,
  • zakaz przebywania przedstawicieli mediów na sali rozpraw bez zgody przewodniczącego składu orzekającego,
  • na sali rozpraw rejestracja filmowa, dźwiękowa i fotograficzna możliwa jest tylko za zgodą przewodniczącego składu orzekającego.

Nadmienić należy, iż powyższe przepisy regulaminowe są sprzeczne z prawem powszechnie obowiązującym. Np. zgodnie z 357 k.p.k. sąd nie może nie zezwolić przedstawicielom środków masowego przekazu na dokonywanie utrwaleń obrazu i dźwięku przebiegu jawnej rozprawy.

13 stycznia 2016 r. – interwencja Policji wobec dziennikarza

W dniu 13 stycznia miała miejsce rozprawa w jednej z kontrowersyjnych spraw. Dziennikarz (członek SPnD) oczekiwał z włączoną kamerą przed salą rozpraw na wywołanie sprawy. Wezwana została Policję, która podjęła interwencję wobec dziennikarza oraz wszystkich osób, znajdujących się przed salą rozpraw. Oto nagranie zdarzenia:

W dniu 18 stycznia 2016 r. sierż. Dawid Cebulak sporządził notatkę służbową z tego zdarzenia.

15 września 2016 r. – wniosek o ukaranie przeciwko dziennikarzowi

W dniu 15 września 2016 r. Komendant Powiatowy Policji w Gryficach mł. insp. Krzysztof Boguszewicz skierował do Sądu Rejonowego w Gryficach wniosek o ukaranie, wnosząc o ukaranie dziennikarza za to, iż „w dniu 13 stycznia 2016 r. ok. 8.45 w Gryficach w budynku Sądu Rejonowego utrwalał dźwięk i obraz, czym naruszył przepisy porządkowe poprzez nieprzestrzeganie zarządzenia Prezesa Sądu Rejonowego w Gryficach nr 14/2015 – czyli o czyn z art. 54 § 1 k.w.

Przepis ten brzmi:

Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowanie się w miejscach publicznych podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

W dniu 22 września 2016 r. sędzia Radosław Bielecki wydał zarządzenie o wszczęciu postępowania z art. 54 § 1 k.w. przeciwko Markowi Walczakowi. na referenta sprawy sędzia Radosław Bielecki wyznaczył sędziego Radosława Bieleckiego…

Odbył się już pierwszy termin rozprawy. Postępowanie dowodowe wyznaczono na dzień 13 grudnia 2016 r., na godz. 11.00.

7. Ocena zasadności postawionego zarzutu

Ocenę zacząć trzeba od powołania się na dwie podstawowe zasady prawa karnego, odnoszące się do odpowiedzialności karnej: nullum crimen sine lege oraz nulla poena sine lege. Pierwsza z nich chroni jednostkę przed arbitralnym posługiwaniem się represją karną przez organy państwowe. Wynika z niej, że typizacja czynów zabronionych może zostać dokonana jedynie w drodze ustawy. Nie można zatem tworzyć nowych rodzajów przestępstw w drodze aktu podustawowego (ani tym bardziej w drodze aktu wewnętrznego). Z kolei zasada nulla poena sine lege wyznacza, iż niedopuszczalne jest wymierzanie kar za czyn, za który karalność nie jest przewidziana w ustawie. I nie tylko  sam czyn musi być określony w ustawie, ale także kara za ten czyn.

Artykuł 54 Kodeksu wykroczeń, na podstawie którego sformułowano dziennikarzowi zarzut,  jest typowym przepisem blankietowym. Nie zawiera on żadnych samoistnych nakazów lub zakazów. Określa on jedynie sankcję za naruszenie przepisów porządkowych, wydanych na podstawie ustawy. Czy zatem stary PRL-owski przepis może mieć zastosowanie pod rządami Konstytucji deklarującej zasady demokratycznego państwa prawa? Kwestia ta była przedmiotem rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego. W wyroku z dnia 8 lipca 2003 r. (sygn. P 10/02) trybunał orzekł, że

Art. 54 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. Nr 12, poz. 114) w zakresie, w jakim przewiduje wymierzanie kary grzywny za naruszenie przepisów porządkowych, stanowionych przez organy stanowiące samorządu terytorialnego, jest zgodny z art. 42 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

W świetle powyższego wyroku, a także w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego (w tym w szczególności na skutek wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2009 r., syg. III KK 245/09) utrwaliła się następująca wykładnia tego przepisu. Wymierzanie kary grzywny na podstawie art. 54 k.w. możliwe jest tylko wtedy gdy przepisy porządkowe, stanowiące podstawę zarzutu:

  1. odwołują się wyraźnie do art. 54 k.w.,
  2. wydane zostały na podstawie ustawy i nie wykraczają poza granice upoważnienia ustawowego,
  3. są określone w akcie prawnym należącym do konstytucyjnego katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego,
  4. ustanowione zostały przez organy posiadające demokratyczną legitymację opartą na powszechnych i bezpośrednich wyborach (taką legitymację posiadają organy stanowiące samorządu terytorialnego);
  5. wydane zostały wyłącznie w zakresie „niezbędnym dla ochrony życia lub zdrowia obywateli oraz dla zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego” i powinny dotyczyć wyłącznie zachowań bezpośrednio zagrażających owym dobrom prawnym.

Zarządzenie Prezesa Sądu Rejonowego w Gryficach z dnia 24 listopada 2015 r.  w przedmiocie wprowadzenia Regulaminu bezpieczeństwa i porządku na terenie budynku Sądu Rejonowego w Gryficach nie spełnia ani jednego z powyższych wymogów:

  1. nie odwołuje się do art. 54 k.w.
  2. nie zostało wydane na  podstawie ustawy, a jedynie na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości,
  3. nie należy do konstytucyjnego katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego,
  4. nie zostało wydane przez organ władzy posiadający demokratyczną legitymację opartą na powszechnych i bezpośrednich wyborach;
  5. przepisy dotyczące zakazu fotografowania nie są niezbędne (a nawet potrzebne) dla ochrony życia lub zdrowia obywateli lub zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego.

Zauważyć ponadto należy, że Prezes Sądu Rejonowego w Gryficach uzurpatorsko utworzył nowy typ wykroczenia polegający na filmowaniu przestrzeni publicznej przez dziennikarza. Swoją prawotwórczą działalnością wkroczył w istotne prawa obywatelskie, w tym m.in. w prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.

 Prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie został poinformowany o sprawie. Uważa jednak, że wszystko jest w porządku.

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bezstronność sądu, jawność postępowania, Sądownictwo | Otagowano | 27 komentarzy

Szkolenie funkcjonariuszy jest obowiązkiem komendanta

Laserowy miernik prędkości typu UltraLyte LTI 20-20 100LR jest skomplikowanym w obsłudze urządzeniem kontrolno-pomiarowym, wymagającym odpowiedniej wiedzy o zasadach jego działania, jak też dobrego przygotowania praktycznego. Jednakże Komenda Główna Policji nie przeprowadza specjalistycznych szkoleń funkcjonariuszy wykorzystujących to urządzenie w ramach kontroli drogowej – chociaż wykonywanie pomiarów prędkości jest podstawowym zajęciem policjantów z wydziałów ruchu drogowego.

Poniżej publikujemy opinię prawną w sprawie szkoleń funkcjonariuszy Policji w zakresie obsługi w/w miernika. Tezą tej opinii jest twierdzenie, że zaniechanie przez Komendanta Głównego Policji przedmiotowych szkoleń jest bezprawne, a braki w wyszkoleniu policjantów przekładają się na nierzetelne wykonywanie zadań powierzonych im do wykonania.

ULTRALYTE LTI 20-20 100 LR

ULTRALYTE LTI 20-20 100 LR

Powyższa opinia sporządzona została do konkretnej sprawy sądowej. Można zwracać się do jej Autora o wydanie analogicznej opinii ze wskazaniem sygnatury innego, toczącego się postępowania. Koszt wydania oraz przesłania takiej opinii wyniesie 40 zł + VAT (49,20 zł).

Zaszufladkowano do kategorii Laserowe mierniki prędkości, Policja | 12 komentarzy

Sędzia Maciej Piotrowski nie będzie już wyrzucał ludzi z sali rozpraw

Jest pozytywny efekt naszych protestów w związku z praktyką bezpodstawnego legitymowania osób nie będących uczestnikami postępowania, zatrzymywania dowodów osobistych oraz wyrzucania z sali rozpraw publiczności – jakich dopuszczał się Sędzia Maciej Piotrowski z Sądu Rejonowego Szczecin – Prawobrzeże i Zachód.

Z Sędzią Piotrowskim została przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca. Powyższe praktyki nie będą już miały miejsca.  A gdyby jednak się zdarzyły – wobec Sędziego zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne.

Oto pełna treść pisma Prezesa Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, stanowiącego odpowiedź na skargę Stowarzyszenia Prawo na Drodze.

stanowisko-prezesa-sa

Zaszufladkowano do kategorii Monitoring sądów powszechnych, Nadzór na działalnoscią sądów | 16 komentarzy