Minister Ziobro zainteresował się sprawą studenta pobitego przez policjanta

Sprawą pobitego przez poznańskiego policjanta członka SPnD zainteresował się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Dzięki tej interwencji postępowanie przebiega sprawnie. Udało się już przesłuchać większość funkcjonariuszy policji, a także osobę podającą się za pokrzywdzoną. Zabezpieczono też film nagrany telefonem i przekazano go biegłemu z dziedziny informatyki.
Szerzej o sprawie pisze Głos Wielkopolski.
Dotyczy to sprawy, o której pisaliśmy tutaj:
Opublikowano Policja, Stowarzyszenie Prawo na Drodze | 7 komentarzy

Słów kilka o szkoleniu, czyli jak pierze się mózg policjanta

W sieci dostępny jest materiał szkoleniowy pt. BADANIE STANU TRZEŹWOŚCI W SŁUŻBIE PRZY UŻYCIU URZĄDZEŃ KONTROLNO-POMIAROWYCH. Wydawcą publikacji jest Szkoła Policji w Słupsku. Dokument jest aktualny (2016 r).

Nie o merytoryczno-dydaktycznej zawartości tejże publikacji słów kilka chciałbym napisać, lecz o kontrowersyjnym wstępie, który – jako wprowadzenie do lektury jest nie tyle porażający ile przerażający.

Wstęp ma charakter przesłania, misji i uzasadnienia celowości przeprowadzania badań trzeźwości, w szczególności wśród kierowców. Autorzy: Grzegorz Awsiukiewicz i Tomasz Mikulski piszą takie oto ciekawe rzeczy:

  1. Mając na względzie model i strukturę konsumpcji alkoholu w Polsce, można stwierdzić, iż w wielu środowiskach i grupach społecznych zajmuje on ważne miejsce. Niejednokrotnie wręcz stwierdza się ciche przyzwolenie społeczeństwa czy niektórych subkultur społecznych na używanie środków uzależniających.
  2. Pomimo zmian w represyjności prawa karnego, jako próby zwalczenia plagi społecznej, jaką jest prowadzenie pojazdów, zwłaszcza mechanicznych w stanie nietrzeźwości, zjawisko to w ostatnim okresie nasila się w zastraszającym tempie. Wypadki spowodowane przez nietrzeźwych kierowców z reguły kończą się poważnymi w skutkach następstwami, w których tracą życie lub zdrowi, często trwale tysiące ludzi.
  3. Ponadto poprzez efektywną prewencję i ściganie Policja powinna sama doprowadzić do sytuacji, w której zmniejsza się liczba koniecznych interwencji z udziałem osób w stanie po spożyciu alkoholu. Właściwe wykonanie tej czynności, może przyczynić się do zrealizowania innego ustawowego zadania, a mianowicie wykrywania przestępstw i wykroczeń oraz ścigania ich sprawców

Przytoczone tezy to jeden wielki bełkot wydumany z wyobraźni autorów opracowania. Niewykluczone, że to świadome kłamstwo ukierunkowane na manipulację, mającą na celu wywołanie wrażenia wśród policjantów, że Polacy – w szczególności kierowcy, dotknięci są problemem alkoholizmu, a prowadzenie auta przez nietrzeźwych kierowców stanowi u nas plagę społeczną, z którą to trzeba walczyć i ta walka jest jednym z priorytetowych zadań Policji (misja).

Stereotyp kontra rzeczywistość

Polacy nie mają problemu z alkoholem. Aby się o tym przekonać wystarczy sięgnąć po dostępne w sieci badania. Jak wygląda model i struktura spożycia alkoholu w Polsce przedstawia m.in. raport TNS Polska.

http://www.tnsglobal.pl/informacje/jak-pija-alkohol-wspolczesni-polacy/

Najważniejsze wnioski z raportu:

  1. Wyniki pokazują m.in., że co 6. Polak w ogóle nie pije alkoholu, a odsetek abstynentów rośnie wraz z wiekiem.
  2. Spożycie alkoholu w Polsce na mieszkańca jest niższe niż średnia dla Unii Europejskiej.
  3. Zdecydowana większość Polaków (99% kobiet, 86% mężczyzn) sięga po alkohol z umiarem, tzn. nie przekracza norm picia o niskim ryzyku wyznaczonych przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
  4. Wyniki badania prowadzonego przez cały 2012 rok pokazują zmiany w modelu spożycia alkoholu w Polsce i burzą stereotypowe myślenie o stosunku Polaków do alkoholu – mówi Leszek Wiwała, Prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy

 Gdzie jest ta patologia?

Policjantów uczy się, że mają walczyć z plagą pijanych kierowców, z drugiej strony dane policyjne zaprzeczają istnieniu owej (rzekomej) plagi społecznej*: raz, że proces się nie rozszerza – a wręcz kurczy, a dwa, że odsetek nietrzeźwych kierowców powodujących wypadki jest stosunkowo niski – co można wyczytać choćby w rocznym policyjnym raporcie na temat stanu brd za 2015 r.

„Najliczniejszą grupę nietrzeźwych sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami [kierowcy samochodów, motocykli i rowerów – przyp. autora]. Byli oni sprawcami 1 575 wypadków, w których zginęło 218 osób, a ranne zostały 1 973 osoby. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, kierujący pod działaniem alkoholu stanowili 5,8%. W porównaniu do 2014 roku nastąpił spadek liczby wypadków spowodowanych przez tę grupę kierujących o 263 (-4,3%) osób zabitych o 38 (-14,8 %) i osób rannych o 340 (-14,7%)

 

 W grupie kierujących będących pod działaniem alkoholu, największe zagrożenie bezpieczeństwa stanowili kierujący samochodami osobowymi, którzy spowodowali 1 119 wypadków (71% wypadków spowodowanych przez kierujących pod działaniem alkoholu). Wskaźnik ten jest niższy niż w roku ubiegłym. W wypadkach zawinionych przez kierujących samochodami osobowymi zginęły 174 osoby, tj. 79,8% śmiertelnych ofiar zdarzeń spowodowanych przez kierujących pod działaniem alkoholu (2014 rok – 83,6%), a rannych w tych wypadkach zostały 1 503 osoby tj. 76,2% (2014 rok – 76%).

Następną grupą stwarzającą zagrożenie byli rowerzyści. Spowodowali oni 177 wypadków (11,2%), w których zginęło 12 osób (5,5%), a 169 zostało rannych (8,6%).

Dla jasności, poniżej podano zestawienie wypadków drogowych i ich skutków spowodowanych przez kierowców samochodów osobowych, będących pod wpływem alkoholu. Jest to grupa poddawana rutynowym kontrolom trzeźwości.

Obok liczb, w procentach podano odniesienie do wszystkich wypadków, zabitych i rannych.

 Rok      wypadki          zabici              ranni

2015    1119 (3,4%)   174 (5,9%)     1503 (3,8%)

2014    1311                214                  1759

2013    1617                237                  2220

2012    1742                242                  2483

 

2005    3088 (6,4%)   390 (7,2 %)    4638 (7,6%)

 (źródło: Policja)

Ważne #1. W okresie ostatnich 10-lat zmieniła się struktura sprawców wypadków. Udział sprawców wypadków, kierujących samochodem osobowym pod wpływem alkoholu zmalał procentowo o połowę w stosunku do wszystkich wypadków. Udział ten wynosi zaledwie 3,4%.

Ważne #2. Najwięcej ofiar wśród tego typu wypadków to w rzeczywistości ich nietrzeźwi sprawcy, a nie osoby postronne – jak to sugerują podświadomie w swoich przekazach (i niedopowiedzeniach) media i Policja.

Z danych wynika jasno i twardo, że w Polsce mamy do czynienia ze stałym trendem malejącym, jeśli chodzi o sprawców wypadków będących pod wpływem alkoholu, a w szczególności dotyczy to kierowców samochodów osobowych. Wszelkie stwierdzenia o patologii społecznej w tym zakresie są nieuprawnione i nieprawdziwe.

 

Efektywność ponad wszystko

Trzecia teza jest kwintesencją bytu. Policjantom nie mówi się, że mają pomagać i bronić, ale że ścigać i karać (bo tak jest w ustawie). Ich zadaniem jest wręcz wychowywać polskie społeczeństwo, aby było mniej dla Policji kłopotliwe (dla POLICJI). Policja ma za zadanie wykryć (ma być efektywna), bo jak nie wykryje to… straci rację bytu?

Takie przesłanie dla – bądź co bądź – uzbrojonej formacji jest niczym innym jak postawieniem jej w opozycji do społeczeństwa. Taka postawa nigdy nie spotka się z szacunkiem i akceptacją tegoż społeczeństwa (nawet Policja o to specjalnie nie zabiega, bo nie z szacunku jest rozliczana).

Dlatego też, dopóki świadomość policjantów o polskim – rzekomo zalkoholizowanym społeczeństwie i rzekomo narąbanych polskich kierowcach będzie bazowała na kłamstwie, a ustawy będą wymuszały i rozliczały Policję z efektywności za wszelka cenę, dopóty policjanci będą z siebie robić (pardon) głupka, podczas rutynowych kontroli trzeźwości – co mogła zobaczyć cała Polska na materiale filmowym udostępnionym niedawno w internecie, a wykonanym przez członka Stowarzyszenia Prawo na Drodze.

A komu się tezy panów Awsiukiewicza i Mikulskiego kojarzą z czasami głębokiej komuny, to dobrze się kojarzą.

Apel mam do pana ministra Błaszczaka. Szanowny Panie Ministrze, najwyższy czas zrobić tu dobrą zmianę. Czas skończyć z samowolą komendantów zmuszających swoich podwładnych do łamania prawa i zmuszania ich do przeprowadzania rutynowych kontroli trzeźwości dla wykazywania poronionej efektywności. Czas skończyć z nadużywaniem władzy przez Policję na drogach i naruszaniem dóbr osobistych i godności Polaków zmuszając ich bezpodstawnie do dmuchania w alkomat. Takich rzeczy nie robi się w cywilizowanej Europie.

                                                                                                                                            Lubuszanin

P.S.

* Plaga społeczna to – wg definicji – zjawisko trudne do opanowania i szerzące się. Zgodnie z przyjętą definicją do plag społecznych można w Polsce zaliczyć: stres, bezrobocie, depresję, biedę/ubóstwo, niektóre choroby…

Zgodnie z powyższą definicją rutynowe kontrole trzeźwości do plag społecznych zaliczyć się nie da, ale do patologii prawnej (bo nie mają uzasadnienia w prawie) i zawodowej (bo jest efektem prania policyjnego mózgu) – owszem.

Opublikowano Badanie trzeźwości, BRD | 28 komentarzy

Oszustwo wideorejestratora

Artur Mezglewski

Sąd Rejonowy w Zambrowie zatrzymał kierowcy prawo jazdy na rok czasu i skazał go na karę grzywny za to, że wykonał manewr wyprzedzania, zmuszając jadący z naprzeciwka radiowóz do gwałtownego hamowania. Jedynym materialnym dowodem winy było dwusekundowe nagranie z wideorejestratora.

Już po wyroku sądu wywołana została opinia najlepszego w Polsce  specjalisty z zakresu urządzeń pomiarowych i elektroniki samochodowej, z której wynika, że wideorejestrator ustawiony był na bardzo wysokie powiększenie (zoom x 14), a to oznacza, że samochody były w kilkusetmetrowej odległości od siebie – czyli żadnego zagrożenia nie było.

  1. Nagranie z wideorejestratora

Nagranie z przedmiotowego zdarzenia już publikowaliśmy na naszej stronie. Publikujemy go jeszcze raz – poniżej. Na nagraniu widać jak jadący z naprzeciwka Mercedes wykonuje manewr wyprzedzania. Widać też, jak radiowóz zjeżdża na prawe pobocze.

Po obejrzeniu nagrania można odnieść wrażenie, że rzeczywiście Mercedes zajechał drogę policjantom z Zambrowa. Wideorejestrator okazał się jednak zwyczajnym oszustem, gdyż zarejestrował całe zdarzenie w 14. krotnym powiększeniu, a to oznacza, że odległość pomiędzy Mercedesem a radiowozem wynosiła ok. 320 metrów (tak wynika z opinii rzeczoznawcy). O jakim zagrożeniu więc mowa?

Gdyby zatem policjanci jadący radiowozem patrzyli przed siebie, na drogę, a nie gapili się w monitor wideorejestratora, dostrzegli by, że odległość pomiędzy pojazdami była na tyle duża, że wystarczyło zwolnić prędkość radiowozu i bezpiecznie minąć pojazd, który zakończył bezpiecznie manewr wyprzedzania.

2. Wątpliwości dowodowe

W związku z  powyższą sprawą nasuwa się cały szereg wątpliwości.

Wątpliwość pierwsza

Na zarejestrowanym filmie widać, że – w tym dwusekundowym nagraniu – radiowóz jedzie z prędkością 129 km/h – a więc z prędkością wyższą od dozwolonej o 40 km/h .  A z jaką prędkością jechał radiowóz na 5 sekund przed zdarzeniem? Skądinąd wiadomo, że zambrowscy policjanci mają ciężką nogę i jeżdżą swoimi radiowozami 180 km/h.  I to bez żadnego powodu. A oto przykład:

Wątpliwość druga

Policjanci zeznali w sądzie, że na skutej nieprawidłowego wyprzedzania musieli gwałtowanie hamować. Na nagraniu z wideorejestratora nie widać żadnego hamowania.

Wątpliwość trzecia

Dlaczego policja nie zgodziła się dostarczyć dłuższego nagrania ze zdarzenia – na tyle długiego, aby można było prawidłowo ocenić sytuację: zarówno przed zakończeniem wyprzedzania, jak i po? Dlaczego zniszczono te dowody? Przecież wideorejestrator zarejestrował cały przebieg zdarzenia!

Wątpliwość czwarta

Dla czego Sąd oddalił wnioski dowodowe adwokata o przeprowadzenie eksperymentu procesowego na miejscu zdarzenia oraz o wywołanie opinii biegłego? Dlaczego Sąd uchylał wszystkie pytania, kierowane do policjantów, które dotyczyły naruszenia zasad bezpieczeństwa przez kierowcę radiowozu?

3. Wnioski z opinii rzeczoznawcy

Rzeczoznawcą, który sporządził opinię był pan Sławomir Janczewski – autor i tłumacz podręcznika dla policjantów ruchu drogowego w USA, projektant elektroniki samochodowej i wielu urządzeń pomiarowych  wykorzystywanych do dnia dzisiejszego w USA, wynalazca – autor obowiązujących patentów z informatyki i elektroniki.

Stwierdził on w swojej opinii m. in., że:

1. Kluczowy dowód w postaci nagrania wideo został zmanipulowany bądź kompletnie błędnie zinterpretowany.

2. Gdyby takie nagranie dokonano bez powiększenia kamerą (ZOOM 1x), to faktycznie byłoby to niezbitym dowodem stworzenia zagrożenia na drodze.

3. Nagrania dokonano z optycznym powiększeniem 14 razy (ZOOM 14x), co jak sam termin wskazuje mogą dawać iluzję że obserwowane na ekranie obiekty są 14 razy bliżej niż się wydają.

4. Wykonane obliczenia wskazują że odległość samochodu marki Mercedes od radiowozu wynosiła około 320 metrów na końcu wideo dostarczonego do dowodu. W tej odległości trudno to uznać za dowód że manewr wyprzedzania stworzył zagrożenie. Można byłoby to tylko ustalić na podstawie nagrania tego co zaszło zaszło 5 sekund później.

5. Prosty eksperyment procesowy pozwoli ustalić ponad wszelką wątpliwość odległość pojazdu obwinionego od radiowozu.

4. Co dalej z wideorejestratorami?

Wideorejestratory z Zambrowa powinny zostać natychmiast zwolnione ze służby w Policji.

Powinny zostać oskarżone o oszustwo, zdegradowane i pozbawione przywilejów emerytalnych.

Artykuły dotyczące zambrowskiej afery:

Zambrów – czyli u Pana Boga za piecem

 

Świątynia bogini zemsty

Niezawiśli i stronniczy

 

Opublikowano Policja, Postępowanie dowodowe, Postępowanie przed sądem, Wideorejestratory, Wyprzedzanie | 9 komentarzy

Denuncjacja członka rodziny jest nieetyczna

Właściciel pojazdu, nie będzie już musiał denuncjować swoich najbliższych (w tym współmałżonka), którzy są podejrzani o popełnienie wykroczenia w ruchu drogowym. Takie rozwiązanie przewiduje projekt ustawy nowelizującej  procedurę karną, który wpłynął właśnie do Sejmu.

Poniżej wklejam tekst, który został opublikowany w kwietniu 2016 r., a który stanowi krytykę przepisów aktualnie obowiązujących.

Tekst opublikowany w: Procedury w sprawach małżeńskich i rodzinnych. Teoria i praktyka, red. J. Krzywkowska, R. Sztychmiler, Olsztyn 2016.

Opublikowano Wskazanie kierującego (art. 96 par. 3 kw) | 3 komentarzy

Jutro w Łomży rozprawa apelacyjna od wyroku „Zambrowskiej Ośmiornicy”

W środę o godz. 11.00 (sala nr 3)  Sąd Okręgowy w Łomży rozpatrzy apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Zambrowie w bulwersującej sprawie, w której orzekały dwie sędziny podlegające wyłączeniu. Do rozpatrzenia sprawy wyznaczony został Sędzia Janusz Tańcula.

Trochę martwimy tym, że Sędzia Janusz Tańcula został wyznaczony równocześnie do trzech spraw, które zaczynają się o godz. 11.00. Ponadto orzeka jeszcze w sprawie wyznaczonej na godz. 10.50 oraz w sprawie  wyznaczonej na godz. 11.30. Mamy nadzieję, że to jakaś pomyłka i Sędzia nie będzie musiał się trilokować.

Zwracamy się z prośbą do mieszkańców Łomży, aby – kto może –  przyszedł na rozprawę. Im więcej ludzi na sali, tym praca sędziego solidniejsza. Ta zasada sprawdza się zawsze.

Osoby, które przybędą na rozprawę otrzymają na pamiątkę tę książkę – z autografami jej redaktorów: Ruch drogowy 001

Linki do artykułów na temat sprawy II Ka 162/16:

Zambrów – czyli u Pana Boga za piecem

Świątynia bogini zemsty

Niezawiśli i stronniczy

 

Opublikowano Bezstronność sądu, Postępowanie przed sądem, Zatrzymanie prawa jazdy | 2 komentarzy

Nielegalna strefa płatnego parkowania w Dębcu Nowym

Opublikowano Strefa płatnego parkowania | 5 komentarzy

Stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Po roku okazało się, że jest niewinny

Artur Mezglewski

Typowy przypadek: nieprzeszkolony policjant, który nigdy nie widział na własne oczy instrukcji obsługi urządzenia pomiarowego, nie znający warunków prawnych użytkowania rosyjskiego urządzenia na obszarze Rzeczypospolitej, nie mający żadnej wiedzy w zakresie przepisów metrologicznych, wykonuje pomiar prędkości miernikiem prędkości typu Iskra-1, a wiec urządzeniem wysoce niewiarygodnym, które nie wiadomo co mierzy.

Takich przypadków jest dziesiątki tysięcy. Jesteśmy małym Stowarzyszeniem, grupką ludzi i nie jesteśmy w stanie ujawnić wszystkich nieprawidłowości w działaniach Polskiej Policji, ale ten pojedynczy przypadek przypilnowaliśmy dokładnie. Niech ludzie wiedzą, jak wiarygodna jest Policja. Dla Policji liczy się efekt, czyli tysiące zatrzymanych praw każdy. Za to są premie, podwyżki i awanse. Nikt nie rozlicza policjantów z uczciwości i profesjonalnego działania. Za czasów PiS ten problem –  niestety – się pogłębia.

 

1. Zdarzenie

Zdarzenie miało miejsce w dniu 2  lipca 2015 r. w miejscowości Boleszkowice (Zachodniopomorskie) – na obszarze zabudowanym z ograniczeniem prędkości do 40 km/h.

Wjazd do Boleszkowic od strony Chwarszczan

Patrol Policji z Dębna, wyposażony w miernik prędkości Iskra-1, stał w odległości 380 metrów od tablicy oznaczającej początek miejscowości. Co ciekawe, Policja stała na otwartej przestrzeni. Każdy kierowca nadjeżdżający od strony Chwarszczan – zanim wjechał w obszar zabudowany – musiał dostrzec stojący w oddali patrol.

Miejsce, gdzie stał radiowóz

Po prawej stronie miejsce, gdzie stał radiowóz (pod linią energetyczną)

Zdjecie_drogi

Miejsce zdarzenia z lotu ptaka

Pan Daniel  nadjeżdżał samochodem osobowym  właśnie od strony Chwarszczan. Kilka minut wcześniej został ostrzeżony o stojącym patrolu Policji, wiec skrupulatnie pilnował dozwolonej prędkości. Na nic to się nie to zdało. Sierżant Dariusz Kucharski z Komisariatu Policji w Dębnie (KPP Myślibórz) zatrzymał go do kontroli i okazał mu na wyświetlaczu Iskry-1  prędkość 95 km/h.  Owszem, pojazd pana Daniela jechał z taką prędkością, ale na odcinku poprzedzającym znak D-42 – czyli poza obszarem zabudowanym. Być może sierżant Kucharski właśnie wtedy wykonał pomiar – na co zresztą wskazywałby czas od dokonania pomiaru (27 sek.).

W czasie rozmowy, jaka się wywiązała, sierżant Kucharski mocno namawiał pana Daniela, aby ten przyjął mandat 500 złotowy. Sugerował mu też, że gdy sprawa trafi do sądu, to może on zostać ukarany grzywną nawet w wysokości 5 000 zł. Argumentował też, iż „Sąd Rejonowy w Myśliborzu jeszcze się nigdy nie przychylił do wersji kierowcy”…

Komisariat Policji w Dębnie

Komisariat Policji w Dębnie

Pan Daniel mandatu nie przyjął, jednakże na wniosek Zastępcy Komendanta Komisariatu Policji w Dębnie utracił prawo jazdy na 3 miesiące.Z-ca komendanta

 

 

 

 

 

2. Rozprawa

Do rozprawy przygotowaliśmy się kilka miesięcy. Wszczęliśmy postępowanie skargowe, postępowanie karne oraz postępowanie sądowoadministracyjne. Ponadto gromadziliśmy dokumentację zdarzenia w trybie informacji publicznej. Wyjaśniliśmy w w sprawie nieprawidłowego pomiaru wszystko, co można było wyjaśnić. Zarząd SPnD zadecydował, że koszty dojazdu adwokata na rozprawy pana Daniela pokryje Stowarzyszenie (odbyły się trzy rozprawy).

Przełomowym momentem postępowania było przesłuchanie policjanta, który wykonał nieprawidłowy pomiar.

Najpierw zajęliśmy się kwestią jego kwalifikacji do obsługi miernika Iskra-1. Policjant przekonywał Sędziego (co widać na filmie), że był kilkakrotnie szkolony w tym zakresie – na szkoleniu podstawowym oraz w centrum Szkolenia Policji w Legionowie.

Po tych zapewnieniach adwokat obwinionego wręczył Sędziemu oficjalne pismo Komendanta Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, że sierżant Dariusz Kucharski nie został przeszkolony w zakresie obsługi tego urządzenia…

Następnie sprawdziliśmy, czy sierżant Dariusz Kucharski zapoznał się z warunkami posługiwania się urządzeniem Iskra-1, które określone zostały przez Główny Urząd Miar w decyzji zatwierdzenia typu. Okazało się, że sierżant Dariusz Kucharski nawet nie słyszał o jakiejś decyzji zatwierdzenia typu.

W dalszej kolejności postanowiliśmy zweryfikować, czy sierżant Dariusz Kucharski zna przepisy rozporządzenia, dotyczącego mierników prędkości, a w szczególności przepis, który mówi, że urządzenie musi posiadać funkcję identyfikacji pojazdu, którego prędkość jest mierzona.

Sierżant Dariusz Kucharski nie był w stanie wyjaśnić, w jaki sposób Iskra-1 identyfikuje pojazd. Stwierdził, że identyfikacji  dokonał on sam, naocznie…

Na koniec sprawdziliśmy czy sierżant Dariusz Kowalski zna instrukcję obsługi urządzenia. Okazało się, że zapoznał się on jedynie z tzw. „wersją skróconą”, która to wersja jest de facto reklama handlową  firmy, która importowała Iskrę-1. Właściwej wersji instrukcji Iskry (a wiec tej wersji, która stanowiła znajduje się w dokumentacji GUM) – nigdy nie widział.

Po przesłuchaniu świadka adwokat obwinionego odniósł się obszernie do problematyki pomiarów prędkości pod liniami energetycznymi – i udowodnił, że zakłócenia miernika Iskra-1 mogą powodować nie tylko linie wysokiego napięcia, ale także zwykłe linie przesyłowe.

W trakcie przewodu okazało się, że w momencie wykonywania pomiaru policjanci mieli ze sobą włączone telefony komórkowe oraz inne urządzenie emitujące fale elekromagnetyczne.

Oto film przedstawiający fragmenty rozprawy oraz ogłoszenie wyroku:

 

Opublikowano Iskra-1, Stowarzyszenie Prawo na Drodze, Zatrzymanie prawa jazdy | 14 komentarzy

Pierwszy kierowca, któremu zatrzymano prawo jazdy na trzy miesiące wygrał proces karny!! Będzie walczył o odszkodowanie od Państwa.

Obszerny materiał filmowy z rozprawy wraz komentarzem opublikujemy w niedzielę 24 lipca o godz. 18.00.

Będzie bez opóźnień. Materiał jest już gotowy.

Opublikowano , autor: redakcja | 1 komentarz

Metodyka pracy sędziego. Cz.II. Postępowanie dowodowe

Artur Mezglewski

Cóż sądzić o procesie, w którym sędzia oddala pytania kierowane przez obwinionego do policjanta, oddala jego wnioski dowodowe, a uzasadnienie do postanowienia o ich oddaleniu przygotowuje wspólnie z oskarżycielem z Komendy Powiatowej Policji, na niejawnym posiedzeniu?

Cóż sądzić o wyrokach skazujących wydawanych bez przeprowadzenia jakichkolwiek dowodów materialnych – tylko i wyłącznie na podstawie zeznań policjanta – zeznań, które są kwestionowane przez obwinionego?

W niniejszym felietonie dokumentujemy jeden z takich procesów, który prowadzony był przed Sądem Rejonowym w Kościanie. Jego przedmiotem było rzekome wykroczenie przekroczenia dozwolonej prędkości zarejestrowane miernikiem Iskra 1.

  1. Ogólna charakterystyka postępowania dowodowego

Większość postępowań dowodowych w sprawach o wykroczenia ogranicza się do   przeprowadzenia przesłucha obwinionego oraz policjantów. W takich przypadkach wyrok jest zawsze skazujący, gdyż każdy polski sędzia da wiarę policjantom, których zeznania są a`priori szczere, logiczne i konsekwentne, zaś wyjaśnienia obwinionego nigdy nie zasługują na wiarę.

Składanie wyjaśnień, polemika z sądem przez obwinionego w polskim sądzie nie ma zatem żadnego sensu. Szkoda na nią czasu. Żadna logiczna argumentacja nigdy nie zostanie wzięta pod uwagę. Sąd da wiarę tylko temu, co uzasadni wyrok skazujący, a wszystkie inne twierdzenia odrzuci.

Również na niewiele się zda  obwinionemu powoływanie własnych świadków, gdyż zeznania świadków obrony również nie zostaną obdarzone wiarą przez sąd.

Cóż wiec pozostaje obwinionemu?

Pozostaje jeszcze możliwość zadawania pytań policjantom oraz składania wniosków dowodowych. Problem jednak w tym, że sąd pytań obwinionego nie odnotowuje w protokole (chyba, że je uchyla). Zapisuje jedynie same odpowiedzi. Poza tym większość sędziów uchyla wszystkie pytania obwinionego, które mogą policjantowi sprawić trudność, albo mogą obnażyć jego niekompetencję.

Zostały zatem jeszcze wnioski dowodowe: z dokumentów, oględzin, opinii biegłego itp. Jeżeli wnioski są przemyślane, a sędzia je dopuści – pojawia się szansa na sprawiedliwy, rzetelny proces. Jednakże w większości przypadków wnioski dowodowe obwinionego są oddalane przez sądy pod byle jakim pretekstem.

Postępowania dowodowe w sprawach o wykroczenia w co najmniej w 70% przypadków to jedna wielka fikcja rzetelnego procesu sądowego. Przede wszystkim sędziowie nie dyscyplinują oskarżycieli do gromadzenia dowodów materialnych. Jeżeli zatem koronnym dowodem winny jest zeznanie policjanta, to wartość tego dowodu jest tak samo niedoskonała, jak i ten policjant.

2. Specyfika postępowania dowodowego w sprawach o przekroczenie prędkości

Polska policja zakupiła takie urządzenia do pomiarowe, które nie rejestrują pomiaru. Sąd nie ma zatem możliwości zapoznania się z nagraniem, fotografią, bądź wydrukiem pomiaru. W dodatku urządzenia te są wątpliwej jakości. Większość z nich wykonuje pomiar, ale nie identyfikuje pojazdu. Jest więc pomiar, ale nie wiadomo czyj…. W praktyce zatem to policjant „decyduje” komu i ile zmierzył.

Kolejnym problemem jest fakt, że funkcjonariusze nie mają żadnych szkoleń w zakresie obsługi urządzeń pomiarowych, chociaż w sądach (ale też w telewizji) kłamią jak z nut i powołują się na różne szkolenia, których jednak dokładnie nie pamiętają. Kłamią również ich bezpośredni przełożeni, zapewniając, że funkcjonariusze są szkoleni, ale świadectwa ukończenia szkolenia jeszcze żaden nie przedstawił.

Nieprzeszkoleni policjanci wykonują pomiary prędkości niewiarygodnym sprzętem niejednokrotnie w warunkach, w których pomiar nie powinien być wykonywany. Np. bezpośrednio pod linią energetyczną. W przypadku Iskry 1 – dodatkowo – pomiar nie może być wykonywany, jeśli w zasięgu jego działania (czyli w odległości 1 kilometra) porusza się inny pojazd.

Pomimo tylu wątpliwości większość sędziów przyjmuje za dobrą monetę zeznania policjantów, którzy zapewniają w sądzie, że wykonany przez nich pomiar był prawidłowy. Chociaż istnieją możliwości dowodowe, aby przynajmniej uprawdopodobnić jakość takiego pomiaru – większość sędziów woli skazać człowieka bez wiarygodnych dowodów niż poznać – choćby przybliżoną – prawdę o zdarzeniu.

3. Przykład postępowania dowodowego przed Sądem Rejonowym w Kościanie

a) Zdarzenie

1

Miejsce pomiaru

Przedmiot postępowania stanowiło wykroczenia z art. 92a (przekroczenie prędkości), które rzekomo zostało ujawnione przy użyciu miernika typu Iskra 1 (czyli takiego miernika, który nie wiadomo co mierzy). 3Zdarzenie to miało miejsce w dniu 28 października 2015 r. około godziny 7.45 w miejscowości Sierpowo (Wielkopolska). Pomiar wykonany został w warunkach wzmożonego ruchu pojazdów, a operator urządzenia wykonywał pomiar znajdując się bezpośrednio pod linią energetyczną.

b) Rozprawa

4

Miejsce zdarzenia (mapa Google)

Na początku rozprawy obwiniony oświadczył, że nie przyznaje się do winy, odmawia w tym momencie składania wyjaśnień, jak również odmawia udzielania odpowiedzi na pytania Sądu. Następnie swoje zeznania składali policjanci. Po pytaniach Sądu oraz oskarżyciela, przyszła kolej na pytania obwinionego.

Obwiniony zapytał policjanta o wskazanie przez świadka na mapce miejsca, w którym stał radiowóz w czasie dokonywania pomiarów.

Policjant stwierdził, że dla niego mapka jest nieczytelna, jest tutaj pełno dróg i nie można znaleźć omawianego skrzyżowania.

Obwiniony zapytał policjanta:  „czy świadek zna przepisy prawne regulujące kwestię pomiarów prędkości”?

Sąd uchylił powyższe pytanie argumentując, że „świadek nie jest prawnikiem”.

Obwiniony zapytał policjanta: „w jaki sposób konstrukcja urządzenia  Iskra-1 umożliwia świadkowi identyfikacje prowadzonego przez obwinionego pojazdu”?

Sąd uchylił powyższe pytanie argumentując, że „świadek nie jest konstruktorem tego urządzenia”.

Obwiniony zapytał policjanta o zasięg wzroku, tzn z jakiej odległości jest on wstanie dostrzec zdarzenie.

Sąd uchylił powyższe argumentując, że „świadek nie jest optykiem”.

Obwiniony zapytał policjanta: czy w dniu pomiaru jedynie świadek dokonywał pomiaru urządzeniem Iskra?

Sąd uchylił powyższe pytaniem, „gdyż nie ma to znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie”.

Obwiniony zapytał policjanta: „czy w czasie pomiaru dokonywano wyłączenia urządzenia Iskra”?

Sąd uchylił powyższe pytanie, gdyż „z zeznań świadka wynika, że był to pierwszy pomiar tego dnia”.

Po przesłuchaniach policjantów obwiniony złożył następujące wnioski dowodowe:

  1. Wniosek Dowodowy I:  na mocy art. 167 k.p.k. wnoszę o przesłuchanie w charakterze świadków dwie osoby, które widziały zdarzenie.
  2. Wniosek Dowodowy II:  na mocy art. 167 k.p.k.: wnoszę o zwrócenie się do Komendanta Komendy Powiatowej Policji w Kościanie w celu uzyskania kopii notatników służbowych funkcjonariuszy
  3.  Wniosek Dowodowy III: na mocy art. 167 k.p.k. wnoszę o zwrócenie się do komendanta Komendy Powiatowej Policji w  Kościanie w celu uzyskania kopii książki pracy urządzenia Iskra I o nr.1487/2011 z dnia kontroli.
  4. Wniosek Dowodowy IV:  na mocy art. 167 k.p.k. wnoszę o zwrócenie się do Głównego Urzędu Miar o przesłanie  zatwierdzenia typu dla urządzenia Iskra I o nr. 1487/2011.
  5.  Wniosek Dowodowy V:  na mocy art. 167 k.p.k. wnoszę o zwrócenie się do komendanta Komendy Powiatowej Policji w  Kościanie w celu uzyskania dokumentu potwierdzającego ukończenie szkolenia w zakresie obsługi  urządzenia ISKRA I przez sierżanta Tomasza Piechowiaka.

Wszystkie wnioski zostały przez obwinionego  pokrótce uzasadnione.

Sąd uwzględnił jedynie wniosek o przesłuchanie świadków (świadkowie zostali przesłuchani na kolejnej rozprawie), zaś pozostałe wnioski Sąd skierował do rozpatrzenia na posiedzeniu niejawnym (w protokole zapisane jest określenie  „w celu rozpatrzenia”, natomiast na rozprawie Sędzia użyła omyłkowo określenia „w celu odrzucenia”).

Jak się okazało, w posiedzeniu niejawnym brał udział także oskarżyciel z Komendy Powiatowej Policji w Kościanie. Tak więc Sędzia Matuszewska-Potocka zamknęła się w sali z policjantem (bez protokolanta) i razem radzili jak uzasadnić  oddalenie wniosków dowodowych obwinionego!…

Oto pełna treść protokołu z tego posiedzenia:

Dnia 11 marca 2016 r.

Sąd Rejonowy w Kościanie, II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SR Joanna Matuszewska-Potocka

Protokolant: –

po rozpoznaniu w obecności oskarżyciela sprawy przeciwko Patrykowi W. obwinionemu o popełnienie wykroczenia wykroczenia z art. 92a k.w.

z wniosku obwinionego w przedmiocie dowodowych

na podstawie art. 30 § 2 k.p.w. w zw. z art. 170 § 1 pkt. 2 i 3 k.p.k.

p o s t a n  a w i a

oddalić wnioski dowodowe złożone przez obwinionego na rozprawie w dniu 4 marca 2016 r.

Uzasadnienie

W dniu 4 marca 2016 r. obwiniony złożył wnioski dowodowe poprzez zwrócenie się do Komendanta KPP w Kościanie o przesłanie kopii notatników służbowych funkcjonariuszy policji na okoliczność weryfikacji czy zgadzają się one z ich zeznaniami oraz o przesłanie kart pracy przedmiotowego miernika prędkości, aby zweryfikować pomiar, czy pomiar został zanotowany w dzienniku pracy.

Ponadto obwiniony wniósł o zwrócenie się do Głównego Urzędu Miar o nadesłanie kopii decyzji zatwierdzenia typu dla miernika Iskra 1 na okoliczność ustalenia faktu czy takie zatwierdzenie posiada i czy może funkcjonować z innymi urządzeniami.

Obwiniony wniósł również o zwrócenie się do KPP w Kościanie o przesłanie dokumentu świadczącego o odbyciu kursu przez Tomasza Piechowiaka odnośnie zakresu obsługi przedmiotowego radaru.

Wniósł o dołączenie nadto swojego filmu, jak go nazwał „instruktażowego” obrazującego miejsce zdarzenia.

Nie sposób było przychylić się do powyższych wniosków, gdyż w ocenie Sądu są one nieprzydatne albo nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.

Za chybiony należy uznać wniosek o dołączenie do akt kopii notatników służbowych funkcjonariuszy policji, gdyż po pierwsze Sądowi z urzędu wiadomym jest, że w notatnikach służbowych odnotowuje się tylko najważniejsze dane związane ze zdarzeniem, a nie informacje na podstawie których można złożyć zeznania. Z tych zresztą względów funkcjonariusz Policji sporządza tzw. notatkę służbową, która zawiera szczegółowe informacje odnośnie takiego zdarzenia i jeżeli już to ta notatka może być ewentualną próbą ustalenia takich danych. Notatka taka znajduje się w przedmiotowych aktach. Po drugie Sąd opiera się na zeznaniach świadków złożonych do protokołu zeznań stanowiącymi dowód z dokumentów i z nich to może dokonywać ustaleń faktycznych, natomiast dane zawierane w notatnikach służbowych policjantów takimi źródłami już nie są.

Sąd nie widzi nadto potrzeby o przesłanie kart pracy przedmiotowego miernika prędkości, gdyż wnioskowane okoliczności podlegające weryfikacji Sądu znajdują się już w aktach sprawy.

Sąd oddalił ponadto wniosek dotyczący zwracania się do Głównego Urzędu Miar. W ocenie Sądu do akt dołączono świadectwo legalizacji oraz inne dokumenty dotyczące obsługi tego urządzenia i jest to wyczerpujące dla Sądu w celu dokonania stosownych ustaleń faktycznych w tym zakresie.

W zakresie dołączenia do akt dowodów na ukończenie przez Tomasza Piechowiaka stosownego szkolenia należy uznać, że już treść ego zeznań odnośnie obsługi radaru wskazuje na stosowaną wiedzę świadka w tym zakresie, poza tym nie sposób uznać, aby policjant wykonujący swoje obowiązki nie miał w tym zakresie uzyskanej wiedzy na podstawie szkoleń czy ukończony kursów. Sąd już tylko z urzędu dołączył do akt pismo z KPP w Kościanie z dnia 1 lutego 2016 r. odnośnie wskazania, iż każdy funkcjonariusz policji nabywa uprawnienia zgodnie z przepisem art. 129 ust. 2 pkt 9 – 9a Ustawy Prawa o Ruchu Drogowym  w postaci ukończenia kursu specjalistycznego w zakresie technologii pomiarowej i korzystania z urządzeń radarowych i nie sposób, aby w przypadku Tomasza Piechowiaka jako policjanta wydziału ruchu drogowego nie ukończył on takiego kursu.

Już tylko odnośnie „filmu instruktażowego”  sporządzonego przez obwinionego to z pewnością nie odpowiada on wymaganym standardom procesowym przede wszystkim z tych względów iż nie jest wiadomym w jakich okolicznościach został on wykonany ponadto bezspornym jest, że obwiniony nie będąc technikiem kryminalistycznym nie ma wiedzy w zakresie sporządzenia takich dowodów. W związku z powyższym nie można takiego „filmu instruktażowego” uznać za dowód w sprawie. Nie jest wiadomym też na jaką to konkretnie okoliczność miałby być on dowodem w sprawie.

Mając na uwadze powyższe. należało orzec, jak na wstępie postanowienia.

Joanna Matuszewska-Potocka

W dniu 16 czerwca 2016 r. ogłoszony został wyrok.

Sąd uznał Patryka W. za winnego popełnienia czynu z art. 92a k.w.  i wymierzył mu grzywnę w wysokości 400 zł. Zasądził też od obwinionego koszty postępowania w wysokości 100 zł oraz wymierzył opłatę w wysokości 40 zł.

W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd stwierdził m. in., że:

  • fakt dokonania pomiarów został potwierdzony zeznaniami obu przesłuchanych w sprawie policjantów,
  • zeznania policjantów cechowały się zgodnością i konsekwencją,
  • wyjaśnienia obwinionego sąd ocenił jako całkowicie nieprzydatne i niemerytoryczne dla sprawy,
  • zeznania świadków obrony sąd uznał za nieprzydatne przede wszystkim dlatego, że są to osoby związane z obwinionym.

Oto pełna treść wyroku Sądu Rejonowego w Kościanie z dnia 16 czerwca 2016 r.

Opublikowano Bezstronność sądu, Domniemanie winy, Iskra-1, jawność postępowania, Postępowanie dowodowe, Postępowanie przed sądem | 11 komentarzy

Skuteczna interwencja SPnD w sprawie Strefy Płatnego Parkowania w Lidzbarku (Welskim). Apelujemy o zgłaszanie nieprawidłowości w innych strefach!

Piotr Jakubiak

Samorządy lubią wpływy, nie ma takiej kwoty, której nie potrafiłyby „przerobić”. Dla uzupełnienia gminnego skarbczyka co niektórzy włodarze wykazywali się ponadstandardowa kreatywnością, tworząc np. rozmaite formacje, które pod szczytnymi hasłami służyły tak naprawdę tylko jednemu – generowaniu przychodów.

Jednym z najukochańszych dostawców pieniążków do gminnych czy miejskich kas są kierowcy. Co prawda – dzięki pracy wielu osób, w tym i SPnD – odcięto już główny strumień płynący z przydrożnego fotozbójowania, ale nie było to jedyne źródełko bijące z kieszeni zmotoryzowanych. Wciąż pozostają znaki B-36 i lawety, a przede wszystkim – strefy płatnego parkowania.

Zgodnie z Ustawą o drogach publicznych samorządy mogą tworzyć strefy płatnego parkowania. Art. 13b ust. 2 tego aktu daje takie oto pełnomocnictwo:

Strefę płatnego parkowania ustala się na obszarach charakteryzujących się znacznym deficytem miejsc postojowych, jeżeli uzasadniają to potrzeby organizacji ruchu, w celu zwiększenia rotacji parkujących pojazdów samochodowych lub realizacji lokalnej polityki transportowej, w szczególności w celu ograniczenia dostępności tego obszaru dla pojazdów samochodowych lub wprowadzenia preferencji dla komunikacji zbiorowej.

Często jednak strefy są tworzone w miejscach, gdzie nie występuje czynnik „znacznego deficytu”, chyba że chodzi o deficyt budżetu danej gminy czy miasta.

Aby pobieranie należności było możliwe, niezbędna jest uchwała odpowiedniej rady miasta lub gminy, a następnie odpowiednie oznakowanie strefy i miejsc w niej, które szczegółowo omówiliśmy we wcześniejszym wpisie. Możliwość poboru opłat, zgodnie z art. 13b ust. 1 ww. Ustawy, jest też ograniczona wyłącznie do dni roboczych, w określonych godzinach lub całodobowo.

Prawidłowe oznakowanie stref płatnego parkowania

Niestety, praktycznie każda ze stref, którą w ciągu ostatnich dni objęło monitoringiem SPnD, wykazuje niezgodność oznakowania z obowiązującym stanem prawnym. Nagminne jest oznakowanie wjazdu do strefy tablicą imitującą znak D-44, pobieranie opłat w miejscach niewyznaczonych równocześnie znakami pionowymi i poziomymi, a także drenowanie kieszeni kierowców w dzień wolny od pracy, czyli w soboty. W każdym z przypadków podejmujemy natychmiastową interwencję, wzywając wykonawców uchwał o powołaniu spp do natychmiastowego zaprzestania pobierania opłat do czasu prawidłowego oznakowania strefy lub miejsc postojowych, a rady miejskie czy gminne wzywamy do natychmiastowego usunięcia wad prawnych ustanowionego prawa miejscowego, polegających m.in. na wprowadzeniu obowiązku płacenia za postój w soboty.

Region Pomorsko-Mazurski SPnD w lipcu dokonał już interwencji w sprawie stref w Olsztynie, Działdowie i Lidzbarku (Welskim), gotowe są już też wezwania w sprawie stref w Brodnicy, Nowym Mieście Lubawskim, Lubawie i Elblągu.

Podstawa interwencji w Lidzbarku było oznakowanie strefy tablicami przypominającymi znaki D-44 (nie spełniały prawnych wymogów), pobieranie opłat w miejscach niewyznaczonych, a także w soboty.

W ostatni piątek przedstawiciel SPnD został przyjęty w Urzędzie Miasta Lidzbark przez Zastępcę Burmistrza pana Janusza Bieleckiego, który podziękował SPnD za zgłoszone uwagi. Zostaliśmy poinformowani, że w dn. 14 VII 2016 r. odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Lidzbarku, na której dokonano nowelizacji uchwały o powołaniu Strefy Płatnego Parkowania poprzez usunięcie zapisu o pobieraniu opłat w soboty. Zostały zamówione prawidłowe znaki drogowe D-44, do czasu ich posadowienia zaklejono informacje na funkcjonujących tablicach o pobieraniu opłat w soboty, uzupełnione zostanie oznakowanie poziome i pionowe w miejscach, w których będą pobierane opłaty. Wszystkie te operacje mają zakończy się w lipcu b.r.

Dziękujemy władzom miasta Lidzbark za szybką reakcję i usuwanie zgłoszonych przez SPnD wad. Oczywiście na początku sierpnia dokonamy ponownej wizyty i skontrolujemy, czy wszystkie deklaracje zostały zrealizowane.

Apelujemy do naszych czytelników i sympatyków – zgłaszajcie nam strefy płatnego parkowania, gdzie pobiera się opłaty z naruszeniem prawa. Będziemy podejmować interwencje w Waszym interesie!

Stowarzyszenie Prawo na Drodze zawsze po stronie kierowców!

Opublikowano Monitoring miejski, Organizacja ruchu, Stowarzyszenie Prawo na Drodze, Strefa płatnego parkowania | 15 komentarzy