Straże bez fotoradarów. Prezydent podpisał ustawę!

http://www.prezydent.pl/prawo/ustawy/podpisane/art,1,sierpien-2015-r.html

Opublikowano Fotoradary, Straż gminna (miejska) | 15 komentarzy

List otwarty SPnD do Prezydenta RP Andrzeja Dudy

L. dz. 105/PJ/15                                               Lublin, dnia 22 sierpnia 2015 r.

                                                              Pan
                                                              Andrzej Duda
                                                              Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowny Panie Prezydencie!
Zwracamy się z prośbą o podpisanie uchwalonej przez Parlament Rzeczypospolitej Polskiej nowelizacji Ustawy Prawo o ruchu drogowym, która odbiera strażom gminnym (miejskim) uprawnienia do przeprowadzania kontroli ruchu drogowego przy użyciu urządzeń rejestrujących.

Ratio legis uchylanych nowelizacją przepisów była zapewne chęć ograniczenia liczby wypadków powodowanych przez kierowców poruszających się z nadmierny prędkością. Niestety, w krótkim czasie do sporej liczby samorządowych włodarzy dotarło, że pod hasłami prewencji można przy pomocy fotoradarów prowadzić działalność quasi-biznesową. Nastąpił lawinowy rozrost formacji fotoradarowych na terenie całego kraju. Charakter powoływanych struktur straży gminnych nie pozostawiał złudzeń, jaki będzie cel istnienia tej formacji, a samorządowe budżety bez skrupułów uzupełniane były o pozycje „Wpływy z grzywien”, które w przypadku niektórych gmin stanowiły znaczną pozycję w strukturze dochodów.

Wkrótce w Polsce „sławę” zaczęły zyskiwać takie gminy, jak Biały Bór, Kobylnica, Człuchów, Kęsowo, Debrzno, Brzeziny, Kargowa, Nowe Miasteczko, Przemków, itp., które szczytne cele poprawy bezpieczeństwa na drogach zmieniły na wręcz patologiczne „ubiznesowienie” prowadzonych działań. Mieszkańcy tych gmin, mimo rozrostu formacji, nie mogli doprosić się interwencji w sprawach, które były podstawą powołania do istnienia straży gminnych, jak czystość środowiska czy bezpieczeństwo w miejscach publicznych, gdyż sto procent sił było przeznaczanych wyłącznie na ustawianie fotoradarów.

Skalę patologii potwierdzają powszechnie znane fakty, jak np. próba ukarania przez Straż Gminną w Czersku za przekroczenie prędkości kierowcy, którego auto było przewożone na lawecie oraz kierowanie wniosków do sądów przeciwko kierującym autami ciężarowymi, które konstrukcyjnie nie były w stanie nawet zbliżyć się do wskazanej prędkości (np. straż gminna w Kobylnicy – rzekome 141 km/h załadowanego auta dostawczego, z przebiegiem prawie pół miliona kilometrów, które, wg specyfikacji producenta, mogło osiągnąć maksymalnie 105 km/h).
Zjawisko całkowitego wynaturzenia intencji Ustawodawcy w zakresie kontroli ruchu drogowego przez straże gminne (miejskie) całkowicie potwierdził raport Najwyższej Izby Kontroli z listopada 2014 roku, w którego podsumowaniu, na stronie internetowej tej instytucji, przeczytać możemy:

„NIK uważa, że zaangażowanie strażników gminnych i miejskich w obsługę fotoradarów, zwłaszcza przenośnych, jest podyktowane w wielu wypadkach nie tyle służbą na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co przede wszystkim chęcią pozyskiwania pieniędzy do gminnej kasy”,
„(…) strażnicy kontrolują, jak tego prawo wymaga – w miejscach uzgodnionych z policją, ale dzieje się tak tylko na początku i na końcu służby. W trakcie wykonywania zadań strażnicy z fotoradarem mobilnym przenoszą się w miejsca nieuzgodnione z policją, za to przynoszące większe wpływy do budżetu gminy. Aktywność prewencyjna i represyjna niektórych straży gminnych czy miejskich niemal w całości koncentruje się na obsłudze fotoradarów”.

Panie Prezydencie!
W ostatnich dniach media obiegły informacje, że w obronie uprawnień do używania fotoradarów listy do Pana skierowali Krzysztof Bulwan – Komendant Straży Gminnej w Człuchowie, a także 19 sygnatariuszy samorządowych oraz komendantów straży gminnych (miejskich) z takich gmin, jak Biały Bór, Kobylnica czy Człuchów. Swoje działania motywują wyłącznie niezmierzoną troską o prewencję na drogach, o możliwość bezpiecznego korzystania z ulic przez dzieci czy osoby starsze.
Proszę zauważyć, jaka jest wiarygodność działań i intencji sygnatariuszy listów. Pan komendant Krzysztof Bulwan zasłynął z tego, że w terenie zabudowanym, koło tych ochranianych przez siebie szkół, przekroczył dozwolona prędkość o 90 km/h, a kiedy zdjęcia z jego własnych fotoradarów zostały publicznie ujawnione bronił się, że w ten sposób „testował” poprawność pomiarów. Z kolei Burmistrz Miasta i Gminy Biały Bór Paweł Mikołajewski, w udzielonym niedawno mediom wywiadzie oznajmił, że bez urządzeń rejestrujących jego gminie grozi bankructwo! Proszę zauważyć, że postawą pro obywatelską dla włodarza Białego Boru jest w takim razie łamanie obowiązującego prawa, a niewłaściwą, skutkującą upadkiem finansowym gminy, jest przestrzeganie przepisów o ruchu drogowym …

W swoim liście do Pana Prezydenta komendant Krzysztof Bulwan napisał, że „Grzywny są powodem nieposłuszeństwa obywatela wobec prawa”. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć karkołomności tego stwierdzenia i motywacji do wyciągania takich wniosków, bo wynika z tej myśli jedyny logiczny wniosek, że zniesienie grzywien skutkować będzie wzrostem przestrzegania prawa. W dalszej części tego dzieła przeczytać można : „ale ja nie słyszę o zawiadomieniach do organów ścigania, o procesach niekompetentnych strażników”. Otóż Stowarzyszenie Prawo na Drodze wielokrotnie powiadamiało jednostki Prokuratury na terenie całego kraju, o licznych przypadkach łamania prawa przez straże gminne (miejskie), ale z niezrozumiałych dla nas powodów nad funkcjonariuszami tych formacji roztoczony jest parasol ochronny. Niech przykładem takiego działania będzie ujawniony przez nas w czerwcu ubiegłego roku przypadek nielegalnego pomiaru dokonywanego przez Straż Miejską w Olsztynie – mimo opinii biegłego, który wskazał, że strażnicy kłamali w zeznaniach, że świadomie rozstawili nieprawidłowo urządzenie, że dokonywało ono zafałszowanych pomiarów – prokurator Prokuratury Rejonowej Olsztyn – Południe, pani Aneta Molga, umorzyła postępowanie, gdyż stwierdziła, że niewłaściwy pomiar wynikał z braku umiejętności w obsłudze, a nie celowego działania. Niezrozumiałym dla nas jest, że niewiedzą usprawiedliwiła czyn strażnika, który posiadał uprawnienia trenerskie do prowadzenia szkoleń w zakresie obsługi fotoradaru…

Sygnatariusze pism protestacyjnych roztaczają też wizję całkowitego bezprawia, jakie ma zapanować od stycznia przyszłego roku na naszych drogach. W populistyczno-gminnym tonie tej tezy pomijają fakt, ze fotoradary stacjonarne ma docelowo przejąć Inspekcja Transportu Drogowego, czyli że nie znikną one z naszych dróg, a tylko zmienią właściciela, a wpływy z ewentualnych grzywien zasilą budżet Państwa zamiast gminnych skarbczyków. Nie chcą też zauważyć, że tam, gdzie jest to uzasadnione, samorządy już teraz mogą wnioskować do ITD o ustawienie fotoradaru. Uwypuklane są też w liście hasła o spadku ilości wypadków na objętych kontrolą odcinkach, ale po pierwsze – nie są one poparte żadnymi szczegółowymi danymi, a po drugie – całkowicie zostało pominięte, że te same parametry spadku ogólnej liczby zdarzeń odnotowuje się na odcinkach, gdzie strażnicy nie chowają się w krzakach z fotoradarami. Proszę zauważyć, że dla samorządów nie jest prewencją spowodowanie, aby kierowcy jechali z bezpieczną prędkością, ale fakt wystawienia mandatów i zasilenia nimi gminnej kasy.

Panie Prezydencie!
Jest Pan najwyższym strażnikiem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która w artykule drugim stanowi, że nasz kraj jest demokratycznym państwem prawa. Podwaliną tego systemu jest zaufanie obywateli do Państwa i działalności organów władzy publicznej, które, zgodnie z artykułem 7 Konstytucji, mogą działać tylko w zakresie stanowionym przez prawo. O ile metody kontroli z użyciem fotoradarów wykonywane przez ITD nie spotykają się z większą krytyką, to o dotychczasowej działalności straży gminnych (miejskich) powstały liczne materiały prasowe, reportaże telewizyjne oraz emitowany jest wielosezonowy, odcinkowy program publicystyczny. Jak więc widać, nadane strażnikom przez Ustawodawcę uprawnienia, stały się podstawą nie do wzrostu bezpieczeństwa na drogach, ale do rozwoju zjawisk patologicznych czy wręcz naruszających i podważających wiarę społeczeństwa w porządek prawny Rzeczypospolitej Polskiej.
Latem br. zostało ujawnione, że dwa typy fotoradarów, które stanowią znaczną część urządzeń eksploatowanych w formacjach straży fotoradarowych, pracują na częstotliwości zastrzeżonej dla wojsk NATO. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej opublikował oświadczenie, w którym stwierdza, że:

„(…) mając powyższe na uwadze, Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej informuje, iż obecnie nie jest dozwolona praca urządzeń do pomiaru prędkości w ruchu drogowym wykorzystujących częstotliwości 34,0 GHz oraz 34,3 GHz.”

Proszę zauważyć, jak na oświadczenie centralnego organu administracji zareagowały tak dbające o praworządność samorządy. Ich urządzenia nadal pracują, choć komendanci i ich pracodawcy mają świadomość, że ich „maszynki”, zakłócające częstotliwości przeznaczone dla radiolokacji, w skrajnym przypadku mogą zagrozić nawet bezpieczeństwu obronnemu naszego kraju!

Dowodem na dwulicowość działania formacji fotoradarowych niech będzie zdjęcie, wykonane w dniu 8 sierpnia 2015 r. na ulicy Dworcowej w Białym Borze, a przesłane Panu Prezydentowi przez tamtejszego komendanta straży. Wykonała je użytkowana nielegalnie Multanova 6F. Dodatkowo wzmacnia obraz faktycznego celu działania takich quasi-biznesowych formacji wiarygodność przedstawionego pomiaru, bo zdjęcie uwydatnia nagminny problem z korzystaniem przez strażników z fotoradarów – ich ustawianie niezgodnie z instrukcją, w sposób, który może i musi powodować przekłamania (w tym przypadku metalowe elementy w tle pracy anteny nadajnika). Dla nas wysoce oburzającym jest fakt, że w rzekomej obronie systemu prawa naszego kraju do Pana Prezydenta wysłano jako argument za pozostawieniem fotoradarów w rękach strażników zdjęcie, które zostało wykonane z rażącym naruszeniem obowiązujących przepisów.

Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 12 marca 2014 roku w sprawie P 27/13 stwierdził, że:

„nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe”.

Mimo takiego stanowiska TK, nadal większość formacji „fotoradarowych” straży gminnych kieruje bezprawne, alternatywne żądania. Kwintesencją sensu działania strażniczych formacji jest zawieranie od razu propozycji popełnienia przez właściciela innego wykroczenia, czyli odmowy wskazania, komu powierzono pojazd do użytkowania lub kierowania, a w zamian za wyższą grzywnę (czyli lepszy wpływ do gminnej kasy) jest akcentowana informacja, że nie będą przypisane punkty karne, które mogą spowodować utratę uprawnień do prowadzenia pojazdów. Oto obraz, o jaką prewencję i bezpieczeństwo gminom chodzi – nie to na drogach, ale budżetowe.

Z powyższych względów apelujemy do Pana Prezydenta o podpisanie uchwalonych zmian i przywrócenie tym samym obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej wiary, że prawo w Polsce jest opoką naszego systemu, i nie może być wykorzystywane przez nikogo, a w szczególności organy samorządowe, do realizacji godzących w jego postrzeganie biznesowych interesów.

                                                                Zarząd SPnD:
                                                                dr Marek Bielecki
                                                                prof. zw. dr hab. Artur Mezglewski
                                                                dr hab. Tadeusz Stanisławski, prof. UZ
                                                                dr Paweł Środa
                                                                dr Anna Tunia

Opublikowano Fotoradary, Straż gminna (miejska) | 24 komentarzy

Gminny radar na wojskowych częstotliwościach

https://www.youtube.com/watch?v=1jBCWruP8bc

Opublikowano Fotoradary, Straż gminna (miejska) | 52 komentarzy

Przetwarzanie danych osobowych przez „fotoradarowe” straże gminne

Artur Mezglewski

Miesiąc temu Trybunał Konstytucyjny – na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich – zakwestionował przepisy dotyczące przetwarzania danych osobowych przez Inspekcję Transportu Drogowego. Nikt się natomiast nie przejmuje tym, że straże gminne (miejskie) przetwarzają dane osobowe, pomimo braku jakichkolwiek przepisów, dotyczących ich udostępniania, usuwania, a przede wszystkim bezpieczeństwa. Trudno oprzeć się wrażeniu, że straż miejskie traktowane są niczym synek dyrektorki szkoły… Na szczęście ten czas strażniczej laby już się kończy.

Najwięcej kontrowersji wzbudza przetwarzanie przez straże gminne (miejskie) skanów wizerunku właścicieli pojazdów, które pozyskiwane są z Bazy Dowodów Osobistych.

1. Zakres przetwarzania danych osobowych przez straże gminne

Przesłanki materialne przetwarzania danych osobowych przez straże gminne (miejskie) określone zostały w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych. W art. 10a w/w ustawy ustalono, iż:

„straż w celu realizacji ustawowych zadań może przetwarzać dane osobowe, z wyłączeniem danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym, bez wiedzy i zgody osoby, której dane te dotyczą, uzyskane:
– w wyniku wykonywania czynności podejmowanych w postępowaniu w sprawach o wykroczenia;
– z rejestrów, ewidencji i zbiorów, do których straż posiada dostęp na podstawie odrębnych przepisów”.

Przepisy powyższe są zatem bardzo ogólnikowe i nieprecyzyjne.

Dla porównania: kompetencje Inspekcji Transportu Drogowego do przetwarzania danych osobowych w sprawach naruszeń przepisów ruchu drogowego zostały określone w sposób bardzo precyzyjny w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z art. 129g-h tej ustawy, ITD rejestruje obrazy naruszeń przepisów ruchu drogowego i przetwarza:

  • obraz pojazdu, którym naruszono przepisy ruchu drogowego,
  • wizerunek kierującego pojazdem,
  • numer rejestracyjny pojazdu, którym naruszono przepisy,
  • datę i czas oraz określenie miejsca (odcinka drogi), na którym popełnione zostało naruszenie,
  • rodzaj naruszenia, w tym: prędkość, z jaką poruszał się pojazd oraz prędkość dopuszczalną w miejscu (na odcinku drogi), w którym nastąpiło naruszenie,
  • czas popełnienia naruszenia,
  • dane właściciela lub posiadacza pojazdu lub kierującego pojazdem.

Straże gminne – w zakresie przetwarzania danych – zostały zatem wyposażone jedynie w normę zadaniową i kompetencyjną. W praktyce przetwarzania danych osobowych przez tę formację, mogą więc pojawić się wątpliwości, czy w poszczególnych przypadkach, przetwarzanie określonych danych rzeczywiście jest niezbędne do zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku, wynikającego z przepisu prawa.

2.Bezpieczeństwo danych przetwarzanych przez straże gminne

Ustawa Prawo o ruchu drogowym zupełnie pomija kwestia bezpieczeństwa danych osobowych, przetwarzanych przez straże gminne w ramach fotoradarowej kontroli ruchu drogowego. Zupełnie też została pominięta kwestia udostępniania oraz usuwania tych danych.

Dla porównania: kwestie bezpieczeństwa danych przetwarzanych przez Inspekcję Transportu Drogowego zostały dość szczegółowo uregulowane w rozporządzeniu wykonawczym Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 kwietnia 2013 r. w akcie tym ustalono m. in., że:

  • Obrazom i danym gromadzonym w centralnym systemie teleinformatycznym zapewnia się integralność i poufność.
  • Obrazy i dane są przekazywane ze stacjonarnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych z użyciem technologii przewodowej, bezprzewodowej lub na informatycznym nośniku danych w formie zaszyfrowanej zapewniającej bezpieczeństwo przenoszonych obrazów i danych.
  • Główny Inspektor Transportu Drogowego, gromadząc obrazy i dane, zabezpiecza transmisję przewodową oraz bezprzewodową przed nieuprawnionym dostępem przez zapewnienie odpowiednich technik kryptograficznych dobieranych spośród dostępnych technologii.
  • Główny Inspektor Transportu Drogowego dokonuje transmisji bezprzewodowej z wykorzystaniem technologii ruchomej publicznej sieci telekomunikacyjnej oraz zidentyfikowanego punktu dostępu APN operatora ruchomej publicznej sieci telekomunikacyjnej, a w przypadku sieci WiFi – poprzez uwierzytelnienie przy pomocy protokołu zgodnego ze specyfikacją IEEE 802.11i.
  • Przez punkt dostępu APN rozumie się nazwę wskazującą na konkretną sieć pakietową (np. Internet, intranet) i opcjonalnie usługę (np. MMS, WAP, GPRS), dzięki której w ruchomej publicznej sieci telekomunikacyjnej GSM lub UMTS użytkownik terminala może korzystać z transmisji danych przesyłanych z zewnętrznych sieci telekomunikacyjnych.
  • Przez specyfikację IEEE 802.11i rozumie się standard opracowany i opublikowany przez Institute of Electrical and Electronics Engineers celem realizacji zabezpieczenia połączeń w sieciach bezprzewodowych standardu WiFi.
  • Transmisja danych poza centralny system informatyczny odbywa się z wykorzystaniem mechanizmów zabezpieczających przed ujawnieniem treści transmisji osobom nieuprawnionym przez zestawienie tunelu IPSec szyfrowanego kluczem o długości minimum 2048 bitów.
  • Zgromadzone w centralnym systemie teleinformatycznym obrazy i dane podlegają usunięciu po upływie dwóch lat od dnia popełnienia naruszenia, chyba że ujawniona zostanie potrzeba dalszego ich przetwarzania w związku z postępowaniem prowadzonym na podstawie przepisów ustawowych. W takim przypadku ich usunięcie następuje po zakończeniu tego postępowania.

Powyższe przepisy utracą moc w kwietniu 2016 r.  – w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lipca 2015 r. (K 2/13). Wyrok ten wydany na skutek wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisu, stanowiącego delegację ustawową do wydania omawianego rozporządzenia Ministra TBiGM. Rzecznikowi głównie chodziło o to, że nie została uregulowana – na poziomie przepisów ustawowych – materia udostępniania oraz usuwania danych osobowych przez Inspekcję Transportu Drogowego.

Powyższy wniosek RPO należy uznać za uzasadniony, a wyrok Trybunału Konstytucyjnego za trafny.  Jednak zdziwienie musi budzić fakt, że Rzecznik nie reaguje na analogiczną sytuację braku  przepisów,  dotyczących udostępniania oraz usuwania danych przez straże gminne…

3. Przetwarzanie wizerunku właściciela pojazdu z dowodu osobistego

W dotychczasowej – dość rozpowszechnionej – praktyce, straże gminne zwracały się do samorządów gminnych o udostępnienie wizerunku właściciela pojazdu, widniejącego w dowodzie osobistym – w celu porównania go z wizerunkiem kierowcy, który zarejestrowany został przez fotoradar.

Powyższe działania wydawały się logiczne – zmierzały bowiem do wykrycia sprawcy wykroczenia. Nasuwają się jednak wątpliwości o charakterze prawnym:

  • czy istnieją materialne podstawy do przetwarzania przez straże gminne wizerunku właściciela pojazdu, gdy nie jest on uczestnikiem ruchu drogowego?
  • czy straż miejska może przetwarzać dane osobowe pomimo braku jakichkolwiek przepisów dotyczących bezpieczeństwa danych, udostępniania danych oraz ich usuwania?

W pragmatyce administracyjnej dostrzeżono ponadto jeszcze jeden problem związany z udostępnianiem zdjęć z dowodów osobistych. Oto ten przypadek.

Komendant Straży Gminnej w Człuchowie Krzysztof Bulwan – słynny pirat drogowy od testowania   fotoradarów               zwrócił

Krzysztof Bulwan Komendant Straży Gminnej w Człuchowie

Krzysztof Bulwan Komendant Straży Gminnej w Człuchowie

się do Burmistrza Miasta i Gminy Zduny Władysława Ulatowskiego o udostępnienie wizerunku jednego z mieszkańców gminy Zduny. Burmistrz odmówił jednak udostępnienia żądanego wizerunku, argumentując, że wizerunek twarzy może ujawniać pochodzenie rasowe lub etniczne, a przetwarzanie tego typu danych przez straż gminną jest wyłączone przez ustawę o strażach gminnych. Sekretarz zdunowskiego magistratu przekonywał ponadto, że:

„Mieszkaniec złożył to zdjęcie do urzędu, by otrzymać dowód osobisty, a nie żeby oglądała je straż gminna. Stąd taka nasza decyzja, bo dla nas ważniejszy jest interes mieszkańca niż straży gminnej”

Źródło: http://media.zwielkopolski24.pl/gazeta/5/2014/25.pdf

Pogląd Burmistrza Zdun podzieliło również Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kaliszu, do którego komendant Krzysztof Bulwan omyłkowo skierował swoje odwołanie od decyzji Burmistrza.

Źródło: Wyrok WSA w Poznaniu z dnia 21 maja 2014 r., IV SA/Po 219/14

Stanowisku Burmistrza Zdun trudno odmówić racji, a jego postawa jest z gruntu prospołeczna.

Końcowo należy zauważyć, iż  straże gminne (miejskie) w dotychczasowej praktyce  wykorzystywały bazy danych, zgromadzonych w ewidencji ludności – z powołaniem się na  przepisy ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Na gruncie przepisów tej ustawy straże gminne (miejskie) zaliczone były do podmiotów, którym dane osobowe udostępniano – o ile były one niezbędne do realizacji ich ustawowych zadań.

Powyższa ustawa została jednak w tym roku uchylona, a w obecnym stanie prawnym udostępnianie danych zgromadzonych w bazie PESEL oraz w Bazie Dowodów Osobistych dokonuje się na zróżnicowanych zasadach. W zakresie udostępniania danych z Bazy Dowodów Osobistych, zastosowanie mają obecnie przepisy ustawy z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych. Spośród organów kontroli ruchu drogowego – do podmiotów uprawnionych do korzystania z Bazy Dowodów Osobistych w trybie pełnej transmisji danych – uprawnione zostały jedynie: Policja, Straż Graniczna oraz organy Służby Celnej. Natomiast straże gminne (miejskie) oraz Inspekcja Transportu Drogowego mogą jedynie występować z wnioskami do podmiotów administrujących bazą o udostępnienie danych w trybie ograniczonej transmisji lub w trybie jednostkowym – wykazując za każdym razem interes prawny uzasadniający dostęp do żądanych danych.

Opublikowano Dane osobowe, Fotoradary, ITD, Straż gminna (miejska) | 9 komentarzy

Nielegalny fotoradar wycofany z drogi

http://www.krotoszynska.pl/artykuly/krotoszyn-fotoradar-nielegalny-straz-przylapana-fi,43239.htm

Opublikowano Fotoradary, Straż gminna (miejska) | 10 komentarzy

Fotoradary nie dla straży. Sprawozdanie z obrad sejmowej Podkomisji

Piotr Jakubiak

Sprawozdanie

W dniu 21-07-2015 odbyło się kolejne posiedzenie sejmowej Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskich projektów ustaw: – o zmianie ustawy o straży gminnej, ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (druk nr 2973), – o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 3222). IMAG0065

Na posiedzenie, oprócz członków Podkomisji nadzwyczajnej, przybyli m.in. przedstawiciele Sejmu RP, Ministerstwa Infrastruktury, policji, organizacji społecznych oraz – zapewne z planowaną odsieczą po ustaleniach z poprzedniego posiedzenia podkomisji – komendanci biznesowych straży miejskich i gminnych, m.in. z Człuchowa (gminna i miejska, reprezentowane przez komendantów Bulwana i Mroziewicza), Debrzna i Warszawy, którzy już przed gmachem G, na wejściu i schodach „lobbowali” u poszczególnych posłów za ograniczeniem zmian, np. pozostawieniem w dyspozycji fotoradarów stacjonarnych. W pracach podkomisji uczestniczyli także przedstawiciele Stowarzyszenia Prawo na Drodze.
IMAG0071Po rozpoczęciu posiedzenia poseł – sprawozdawca podkomisji nadzwyczajnej Maciej Banaszak przedstawił przebieg dotychczasowych prac związanych z wprowadzeniem zmian w Ustawie Prawo o Ruchu Drogowym oraz Ustawie o Strażach Gminnych. Przewodniczący podkomisji poseł Stanisław Żmijan poddał poszczególne punkty proponowanej noweli (projekt SLD autorstwa posła Macieja Banaszaka, na poprzednim posiedzeniu podkomisja odrzuciła projekt rządowy, zakładający „zabranie” strażom wyłącznie fotoradarów mobilnych) pod ocenę biura legislacyjnego Sejmu oraz Ministerstwa Infrastruktury – oprócz korektorskich poprawek, zgłoszonych przez biuro, projekt zyskał całkowitą aprobatę i poparcie strony rządowej. Po ocenie poszczególne punkty proponowanych zmian zostały poddane pod ocenę komisji i wobec braku zgłoszenia jakichkolwiek uwag projekt został w całości przyjęty.
Uchwalone zmiany przewidują:
– zabranie strażom gminnym/miejskim uprawnień do dokonywania kontroli ruchu drogowego przy pomocy wszelkich automatycznych urządzeń ujawniających i rejestrujących wykroczenia w ruchu drogowym (fotoradary mobilne, przewoźne, stacjonarne czy „czerwone światło”)
– przekazanie fotoradarów stacjonarnych wyłącznie do użytkowania przez Inspekcję Transportu Drogowego
– powyższe zmiany mają wejść w życie z dniem 01-01-2016.IMAG0072
Na tym obrady zakończono, kolejnym etapem będzie głosowanie uchwalonej Ustawy o zmianach na posiedzeniu Sejmu RP (być może już w piątek 24-07-2015).
Mina komendantów straży po uchwaleniu zmian – BEZCENNA. Po wyjściu z sali, na korytarzu, jeden z nich, podczas rozmowy „na gorąco”, wypowiedział zdanie, będące esencją sensu istnienia większości tego typu formacji w Polsce :”… gdyby nam zostawili przynajmniej stacjonarne, to może jakoś byśmy przetrwali ….”.
-

Opublikowano Fotoradary, Straż gminna (miejska) | 101 komentarzy

Sędziowie, którzy miewają omamy powinni przechodzić badania psychiatryczne

Artur Mezglewski

Obserwując pracę sędziów rozpatrujących w wydziałach karnych sprawy o wykroczenia, można dojść do przekonania, iż wielu z nich ma poważne kłopoty z prawidłowym postrzeganiem  rzeczywistości. W opisanym poniżej przypadku, trójka sędziów wydała trzy wyroki w sprawie, w której  „dowodem winy” była notatka urzędowa strażnika miejskiego, na okoliczność, że obwiniony przyznał się do popełnienia czynu zabronionego. W całym procesie nikt nie próbował nawet dowodzić faktu, czy obwiniony rzeczywiście wykroczenie popełnił. W postępowaniu dowodowym dowodzono jedynie, czy obwiniony przyznał się do czynu, czy też nie….

Wszyscy trzej sędziowie wydali wyroki skazujące, nie mając jakichkolwiek wiadomości o czynie, za popełnienie którego obwiniony został skazany. Okoliczności czynu ustalone zostały na podstawie „wewnętrznej wizji”, która – równie dobrze – mogła mieć charakter nadprzyrodzonego objawienia, jak też schizoidalnego omamu.

https://www.youtube.com/watch?v=lGryBwY_3ZQhttp://

1. Zdarzenie

W dniu 14 lutego 2014 r., w miejscowości Piła, ktoś pozostawił samochód w miejscu w którym obowiązywał znak B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach). W zaparkowanym samochodzie nie było umieszczonej żadnej informacji o ewentualnych uprawnieniach do wjazdu na teren, w którym obowiązywał zakaz.

Znany jest numer rejestracyjny w/w pojazdu oraz jego marka. Tym samym znany jest także jego właściciel. Nie ma natomiast żadnych dowodów bezpośrednich, wskazujących, kto krytycznego, dnia naruszył zakaz wyrażony znakiem B-1 – i czy w ogóle go naruszył. Bo przecież samochód ten mógł np. zostać przywieziony na lawecie…

2. Interwencja Straży Miejskiej

Na skutek zawiadomienia, w powyższej sprawie interweniowała Straż Miejska. Interwencja ta polegała na tym, że strażnicy wjechali samochodem służbowym  na teren, gdzie obowiązywał znak B-1 (jakby ich znak nie dotyczył) i pozostawili za wycieraczką samochodu wezwanie, do stawienia się w siedzibie Straży Miejskiej.

3. Czynności wyjaśniające

W ramach czynności wyjaśniających jeden z funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Pile

Notatka urzędowa- jedyny "dowód winy"

Notatka urzędowa- jedyny „dowód winy”

sporządził notatkę urzędową, w której stwierdził, iż do zaparkowania samochodu przyznał się jego właściciel.  Jednakże właściciel pojazdu, będąc wezwany do siedziby Straży Miejskiej w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do tego czynu.

4. Wniosek o ukaranie

Straż Miejska – pomimo iż nie ustaliła sprawcy zdarzenia – skierowała wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Pile. Jedynym „dowodem” potwierdzającym winę obwinionego była notatka urzędowa stwierdzająca okoliczność, ze obwiniony przyznał się do popełnienia czynu. Notatka ta sporządzona została przez strażnika – bez woli i wiedzy obwinionego. O treści notatki obwiniony Jan S. dowiedział się dopiero w sądzie. Do wniosku o ukaranie dołączony został także protokół przesłuchania obwinionego, w którym tenże oświadczył, że nie przyznaje się do winy.

5. Wyrok nakazowy

Pomimo braku jakichkolwiek dowodów winy, Prezes Sądu Rejonowego w Pile wszczął postępowanie w sprawie i przekazał ją do postępowania nakazowego. Do rozpatrzenia sprawy wyznaczona została sędzia Kinga Sterczała.

W dniu 19 marca 2014 r. wydany został wyrok nakazowy, w którym sędzia Sterczała przyjęła, iż „okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości” i uznała Jana S. winnym popełnienia wykroczenia z art. 92 § 1 kw, polegającego na niezastosowaniu się do znaku drogowego B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach), skazując go na karę grzywny.wyrok nakazowy 001

Sędzia Kinga Sterczała, nie dysponowała żadnym dowodem na okoliczność przebiegu zdarzenia. Uznała,  że wina obwinionego i okoliczności czynu (których nie ustaliła) nie budzą wątpliwości – wydając wyrok skazujący na człowieka, którego oskarżyła Straż Miejska. Sędzia Sterczała musiała zatem mieć jakieś objawienia, bądź wizje związane z przedmiotowym zdarzeniem. Wizje te mogły mieć charakter nadprzyrodzony i mogły np. pochodzić od Pana Boga. Ale nie można całkowicie wykluczyć, że były jakieś omamy, będące symptomem choroby o charakterze schizoidalnym (np. schizofrenia, paranoja, choroba dwubiegunowa). Wątpliwości te mogły by rozwiać stosowne badania lekarskie, których nikt nie przeprowadza.

6. Postępowanie zwyczajne

W postępowaniu zwyczajnym również nie przeprowadzono żadnego dowodu na ustalenie faktu, czy obwiniony wjechał swoim samochodem pod zakaz B-1, czy też nie. Przede wszystkim zaś, nie przesłuchano żadnego świadka, który potwierdził by fakt, że obwiniony popełnił wykroczenie z art. 92 § 1 kw.

Sąd w postępowaniu dowodowym ustalał jedynie, czy w dniu zdarzenia obwiniony przyznał się do popełnienia wykroczenia.

W tym celu przesłuchano obwinionego oraz trójkę strażników miejskich:

- Łukasza Danilewicza (autora notatki urzędowej), który przeprowadzał interwencję;

- Agatę Kolasę-Cichostępską, która była na miejscu zdarzenia wraz z Łukaszem Danilewiczem;

- Mariana Żerebiło, który krytycznego dnia wykonywał funkcję dyżurnego SM.

Dwójka strażników (Kolasa oraz Żerebiło) zeznało w sądzie, że na własne uszy słyszeli, jak obwiniony – zapytany przez Łukasza Danilewicza – przyznał się do tego, że to on kierował pojazdem, i że to on wjechał za znak B-1.

Zeznania świadka Żerebiły

Zeznania świadka Żerebiły

Natomiast strażnik Łukasz Danilewicz zeznał, że nie pamięta,

Zeznania Agaty Kolasy-Cichostępskiej

Zeznania Agaty Kolasy-Cichostępskiej

czy w trakcie rozmowy w dniu 14 lutego 2014 r. obwiniony Jan S. przyznał się do zaparkowania samochodu za znakiem B-1. Świadek ten zeznał ponadto, że nie pamięta, czy w ogóle obwinionego o to zapytał. Oświadczył, że mogło być tak, że obwiniony nie przyznał się do tego, że to on zaparkował pojazd. Danilewicz zeznał też, że „nie widział naocznie”, żeby obwiniony kierował tym pojazdem w dniu 14 lutego 2014 r.

Zeznania świadka Danilewicza

Zeznania świadka Danilewicza

Zeznania świadka Danilewicza

Zeznania świadka Danilewicza

Na podstawie powyższych zeznań Sąd Rejonowy dokonał następujących ustaleń:

„W dniu 14.02.2014 r. , dwaj funkcjonariusze Straży Miejskiej w Pile, w osobach: Łukasza Danilewicza oraz Agaty Kolasy-Cichostępskiej, pełnili wspólnie służbę patrolową. O godzinie 15.40, zgodnie z poleceniem, wydanym im przez Dyżurnego Straży Miejskiej w Pile , którym to wówczas był Marian Żerebiło, udali się oni na ulicę Śniadeckich w Pile, gdzie podjęli interwencję związaną z urządzeniem postoju pojazdu za znakiem drogowym B-1, stanowiącym o zakazie ruchu w obu kierunkach. Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze ujawnili tam samochód osobowy marki Renault. Ze względu na to, że nie znali osoby kierującej wyżej wymienionym pojazdem, wystawione zostało wezwanie do osobistego stawiennictwa w siedzibie SM w Pile, w celu wyjaśnienia okoliczności przedmiotowej sytuacji, który to dokument następnie umieszczony został za wycieraczką przedniej szyby tego samochodu.

O godzinie 16.50 Łukasz Danilewicz i Agata Kolasa-Cichostępska otrzymali od Dyżurnego informację z treści której wynikało, że w związku z tym wezwaniem ktoś pojawił się w siedzibie SM w Pile. Na miejscu funkcjonariusze zastali mężczyznę, który przyznał, że to on kierował przedmiotowym samochodem marki Renault. Okazał się nim być Jan S., któremu zaproponowano mandat karny w wysokości 100 zł. Obwiniony jednak – korzystając z przysługującego mu prawa – odmówił jego przyjęcia”.

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego – w dniu 23 października 2014 r.  – Sąd Rejonowy w Pile wydał wyrok (sygn. akt II W 275/14), w którym uznał Jana S. za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na karę grzywny.

Sędzia Karol Kaźmierski, który orzekał w w/w sprawie tak ów wyrok uzasadnił:

„Podkreślić tutaj trzeba, iż  zdaniem Sądu, w oparciu o całokształt ujawnionego w toku postępowania materiału dowodowego z całą pewnością stwierdzić można, iż zarówno sprawstwo, jak i wina obwinionego w odniesieniu do zarzucanego mu czynu zabronionego, tj. wykroczenia stypizowanego w art. 92 § 1 kw, nie budzą jakichkolwiek wątpliwości.

[…] po wszechstronnym przeanalizowaniu całości zgromadzonego […] materiału dowodowego oraz skrupulatnym przebadaniu wszelkich towarzyszących omawianemu zdarzeniu okoliczności faktycznych, a także ich późniejszym uwzględnieniu, Sąd uznał, iż Jan S. swoich zachowaniem w pełni wyczerpał wszelkie znamiona czynu zabronionego w art. 92 § 1 kw. Obwiniony w dniu 14.02.1014 r. , o godz. 15.40, działając w pełni świadomie, tj. doskonale zdając sobie sprawę z umieszczonego w Pile przy ul. Śniadeckich pionowego znaku drogowego B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”, kierując pojazdem marki Renault , wjechał za ten znak, tym samym nie stosując się do niego (a dokładnie do wyrażonego w jego treści zakazu, w którym to zawarta została, prawnie określona dyrektywa postępowania). Biorąc te kwestie pod uwagę, Sąd uznając obwinionego Jana S. za winnego popełnienia zarzucanego wykroczenia stypizowanego w art. 92 § 1 kw, w stosunku do zasadności takiego właśnie rozstrzygnięcia nie miał nawet najmniejszych wątpliwości, czego stosowane odzwierciedlenie stanowi treść wydanego przez niego w dniu 21.10.2014 r. wyroku”.

 Sędzia Karol Kaźmierski skazał zatem człowieka za czyn z art. 91 § 1 kw, chociaż w trakcie przewodu sądowego nie został przeprowadzony żaden dowód potwierdzający jego popełnienie.

Sędzia Karol Kaźmierski – nie mając w aktach sprawy żadnych informacji na temat zdarzenia stanowiącego przedmiot postępowania – ustalił jednak dokładnie  moment tego czynu, stwierdzając, że obwiniony popełnił go w dniu 14.02.2014 r. o godzinie 15.40.

Sędzia Karol Kaźmierski ustalił ponadto precyzyjnie rodzaj winy – stwierdzając, iż obwiniony działał „w pełni świadomie”.

Skąd sędzia Kaźmierski czerpał tę wiedzę?

Nie można wykluczyć, że również i on cierpi na jakąś chorobę schizoidalną, której jednym z objawów są omamy, bądź nieprawidłowe postrzeganie rzeczywistości.

7. Postępowanie odwoławcze

Obwiniony zaskarżył apelacją wyrok Sądu Rejonowego w Pile, a sprawa trafiła do rozpoznania do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Do rozpatrzenia sprawy została wyznaczona sędzia Bożena Ziółkowska.

Sąd Okręgowy ponownie przesłuchał świadka Łukasza D. Świadek ten, będąc przesłuchiwany przez Sądem Okręgowym,  zmienił swoje zeznania. Zeznał on teraz, iż:

„Ja, po złożeniu zeznań [w Sądzie Rejonowym] przeczytałem notatkę, którą sporządziłem i wtedy się przekonałem, że w notatce jest informacja, iż w mojej obecności obwiniony przyznał się, że to on tam ten pojazd postawił. Było faktycznie tak, że jak składałem zeznania w Sądzie Rejonowym, to tego faktu nie pamiętałem. Nie podjąłem żadnych kroków, żeby te zeznania sprostować, bo nie wiedziałem, że tak mogę zrobić”.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 2o kwietnia 2015 r. (IV ka 1069/14) utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Pile. W uzasadnieniu tegoż wyroku sędzia Ziółkowska napisała m. in.:

„Wskazać należy, iż w ocenie Sądu Okręgowego rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w zakresie ustaleń faktycznych nie budzi wątpliwości. Sąd ten na podstawie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i wyprowadził właściwe wnioski co do sprawstwa i winy Jana S. w zakresie przypisanego mu wykroczenia”

Natomiast odnosząc się do zmienionych zeznań Łukasza D. Sąd zauważył, co następuje:

„Sąd II instancji zeznania świadka Łukasza D. uznał za wiarygodne ze względu na ich jasność, racjonalność, jak i korespondowanie z pozostałym materiałem dowodowym. Znamiennym jest bowiem, że świadek po stwierdzeniu popełnienia przez kierowcę samochodu marki Renault wykroczenia dołożył staranności w zakresie jego udokumentowania poprzez sporządzenie notatki urzędowej i wykonanie zdjęć. Dokonując kompleksowej oceny zeznań tego świadka podkreślić należy, iż cechują się one racjonalnością, są zgodne z zeznaniami pozostałych dwóch funkcjonariuszy Straży Miejskiej, a nadto zeznania wyjaśniające przyczynę niezgodności notatki urzędowej i zeznań przed Sądem II instancji z zeznaniami złożonymi przed Sądem I instancji są zgodne z doświadczeniem życiowym oraz logiką wypadków w zakresie ujawnienia samego wykroczenia i czynności podjętych po jego ujawnieniu. Oczywistym jest bowiem, że pamięć odnośnie przebiegu zdarzeń jest najpełniejsza w okresie mającym miejsce krótko po nim, natomiast słabnie wraz z upływem czasu.  Z tychże przyczyn notatka urzędowa sporządzona w dniu zdarzenia, jawi się jako wiarygodniejsza, jak i przekonujące okazują się tezy o niepamięci w dniu przesłuchania przed Sądem Rejonowym”.

Opublikowano Postępowanie dowodowe, Postępowanie przed sądem, Znaki drogowe | 122 komentarzy

Lista piratów drogowych

Aktywujemy listę piratów drogowych. Piraci to osoby, które podstępnie i bezprawnie łupią kierowców, wykorzystując w tym celu tzw. mierniki prędkości typu Iskra-1. Mierniki te są  urządzeniami losującymi, których zadaniem jest przypisanie przypadkowej prędkości przypadkowemu kierowcy. W tym procederze chodzi tylko i wyłącznie o to, aby budżet Państwa został zaspokojony oraz aby Policja wykazała się odpowiednimi statystykami.

Jako pierwszy na listę piratów został wpisany sierżant Tomasz Kucharski z Komendy Policji w Myśliborzu. Czekamy na dalsze zgłoszenia z terenu.

Lista piratów znajduje się w zakładce: http://prawonadrodze.org.pl/lista-piratow/

Opublikowano Uncategorized | 18 komentarzy

Iskra-1: czyli rosyjska ruletka dla kierowców.

Opublikowano Iskra-1, Ręczne mierniki prędkości, Stowarzyszenie Prawo na Drodze | 6 komentarzy

W sprawie policyjnej Iskry: dziś uchwała, jutro upubliczniamy film

Zarząd SPnD podjął dzisiaj uchwałę, w której uznał pomiary prędkości wykonywane  urządzeniem Iskra-1 za zupełnie niewiarygodne i do niczego nieprzydatne, a także wezwał Policję do natychmiastowego zaprzestania wykorzystywania tego urządzenia do pomiarów prędkości w ruchu drogowym. Zarząd postanowił także, że wszystkie przypadki wykorzystania pomiarów prędkości dokonanych urządzeniem Iskra-1 w postępowaniach karnych i administracyjnych będą ujawniane na naszej stronie internetowej.

W dniu jutrzejszym (1 lipca 2015 r.) zostanie udostępniony film obrazujący wyniki przeprowadzonego przez nas eksperymentu. O godzinie 11.00 płyty z nagraniem filmu zostaną przekazane dziennikarzom, którzy przybędą na krótki briefing, jaki organizujemy w Warszawie pod  gmachem sejmu. Natomiast o godzinie 17.00 film ten zostanie „odpalony” na YouTubie, na kilku kanałach jednocześnie. Link do filmu pojawi się również na niniejszej stronie. 

Uchwała nr 20/15
Zarządu Stowarzyszenia Prawo na Drodze
z dnia 30 czerwca 2015 r.
w sprawie wiarygodności pomiarów prędkości wykonywanych ręcznym miernikiem prędkości typu „Iskra-1”

§ 1

Zarząd Stowarzyszenia Prawo na Drodze – działając na podstawie § 7 lit. b i c Statutu SPnD – po zaznajomieniu się z danymi technicznymi ręcznego miernika prędkości typu „Iskra-1”, jego zgodnością z obowiązującymi prawnie wymogami dla tego typu urządzeń, a także po zapoznaniu się z wynikami eksperymentu, mającego na celu sprawdzenie możliwości wykorzystania tego miernika w zróżnicowanych warunkach ruchu drogowego, uznaje pomiary wykonywane urządzeniem „Iskra-1” za niewiarygodne, a samo urządzenie za zupełnie nieprzydatne do wykorzystywania w procedurach kontroli ruchu drogowego.
Wyniki pomiarowe uzyskiwane przy użyciu tego urządzenia – szczególnie w sytuacjach, gdy w zasięgu jego pracy znajdują się inne pojazdy – noszą cechy przypadkowości, tzn. pomiar prawidłowy, jak i nieprawidłowy, są w takim samym stopniu prawdopodobne.

§ 2

Zarząd Stowarzyszenia Prawo na Drodze wzywa organy kontroli ruchu drogowego do natychmiastowym zaprzestania wykorzystywania tego urządzenia do kontroli pomiarów prędkości w ruchu drogowym.
Zarząd SPnD apeluje ponadto do osób wykonujących władzę sądowniczą w Rzeczypospolitej Polskiej, aby w toczących się postępowaniach, których przedmiotem jest przekroczenie prędkości ujawnione przy użyciu miernika prędkości typu „Iskra-1”, brali pod uwagę fakt, iż pomiar ten nie może stanowić wiarygodnego dowodu popełnienia wykroczenia, o którym mowa w art. 92a Kodeksu wykroczeń.
Analogiczny apel kieruje się ponadto do starostów powiatowych, podejmujących decyzje administracyjne o zatrzymaniu prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem na podst. art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami.

§ 3

Zarząd SPnD stoi na stanowisku, iż wykonywanie pomiarów prędkości przy użyciu miernika Iskra może wypełniać znamiona przestępstwa tworzenia fałszywych dowodów, o którym mowa w art. 235 KK, zaś orzekanie o winie w oparciu o tego rodzaju dowód przekracza granice zasady swobodnej oceny materiału dowodowego.

§ 4

SPnD będzie gromadzić informacje na temat instytucji oraz funkcjonariuszy publicznych, wykorzystujących pomiary prędkości wykonane Iskrą w postępowaniach karnych i administracyjnych.
Potwierdzone przypadki użycia urządzenia Iskra podczas kontroli ruchu drogowego, wyroki skazujące oraz decyzje administracyjne, wydane na podstawie pomiaru dokonanego Iskrą, będą podawane do publicznej wiadomości na stronie internetowej www.prawonadrodze.org.pl – wraz z sygnaturą sprawy oraz nazwiskami funkcjonariuszy. W każdej z tych spraw SPnD podejmie też stosowne interwencje do organów instancyjnie nadrzędnych lub nadzorujących.

§ 5

Uchwała wchodzi w życie z dniem 2 lipca 2015 r.

                                                                                                               Zarząd

                                                                                  Stowarzyszenia Prawo na Drodze

Podziękowania za wsparcie

Serdecznie dziękujemy firmom prywatnym oraz osobom fizycznym, które wsparły nasz eksperyment z Iskrą-1. W sumie wsparło nas ok. 20 różnych podmiotów. Na nasze konto wpłynęły darowizny na ten cel w wysokości 3 536 zł. Uzyskaliśmy ponadto pomoc materiałową. Nadmieniam też, że wszystkie osoby, które wzięły czynny udział w eksperymencie zrzekły się honorariów. Wszystko wskazuje na to, że otrzymana suma wystarczy na pokrycie wszystkich wydatków związanych z eksperymentem.

A teraz nadszedł czas, aby wszystkie egzemplarze Iskry zniknęły z dróg i trafiły do muzeów – gdzie jest ich miejsce. I tak się stanie niebawem.

Opublikowano Iskra-1, Ręczne mierniki prędkości, Stowarzyszenie Prawo na Drodze | 10 komentarzy