Warunkiem rzetelności opinii biegłego jest jej sprawdzalność

 Artur Mezglewski

Znaczna liczba opinii sporządzanych przez biegłych sądowych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych jest niesprawdzalna. Biegli przekazują bowiem do akt sprawy jedynie teskty opinii wraz z przykładowymi (a nie kompletnymi) symulacjami i nie ujawniają wszystkich danych oraz założeń, które stanowiły podstawę ich wydania. Sądy nie obligują biegłych do udostępniania wszystkich danych, nawet wówczas, gdy strona postępowana o to wnosi. Sytuacja ta stwarza ogromne pole do nadużyć, a nierzetelne opinie stały się plagą polskiegio wymiaru sprawiedliwości.

    

1.  Kodeksowe wymogi odnośnie opinii biegłego

Kodeks postępowania karnego (KPK) ustala w art. 200 wymogi dotyczące formy i treści opinii. Wedle powyższego przepisu, opinia może być sporządzona w formie ustnej lub pisemnej. Wybór formy uzależniony jest od decyzji organu procesowego. W treści opinii winny być uwzględnione (oprócz danych dotyczących osób oraz instytucji sporządzających opinię) następujące elementy:

– czas przeprowadzonych badań oraz data wydania opinii,

– sprawozdanie z przeprowadzonych czynności i spostrzeżeń oraz oparte na nich wnioski.

Wymagania KPK w stosunku do opinii i jej walorów są zatem niewielkie. Można nawet powiedzieć, że prawie żadne.

 

2.      Problem rzetelności opinii w świetle przepisów KPK

Po raz dwudziesty piąty czytam przepisy rozdziału 22. KPK i za każdy razem ze zdumieniem stwierdzam, że nie ma w kodeksie zawartego, jasno sformułowanego, wymogu rzetelności opinii!!! 

Nie ma też w kodeksie przewidzianych żadnych procedur kontrolnych, ukierunkowanych na sprawdzenie jej rzetelności. Kodeks normuje jedynie sytuację, gdy opinia jest niepełna lub niejasna albo gdy zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami w tej samej sprawie (art. 201 KPK). Jedynie w tych przypadkach  można wezwać ponownie tego samego biegłego lub powołać innego.

A czy  może istnieć taka opinia, która jest pełna i jasna i wewnętrznie niesprzeczna, a jednoczenie  nierzetelna lub nawet z gruntu fałszywa? Oczywiście, że może. Ośmielam się nawet wyrazić pogląd, że jest to zjawisko dość powszechne w polskiej praktyce orzeczniczej. Zresztą o tym, czy opinia jest jasna, pełna i wewnętrznie niesprzeczna decyduje sąd. Fakt, że strony procesowe nie podzielają stanowiska sądu, jest bez znaczenia.

 

3.      Czy strona ma możliwość wykazania na rozprawie, że opinia jest nierzetelna?

Strona postępowania może zażądać, aby biegły, który wydał opinię stawił się na rozprawie, a w trakcie jej przebiegu ma  prawo do zadawania biegłemu pytań. Strona jednak nie ma dostatecznej wiedzy technicznej,  która by umożliwiała wejście w merytoryczną polemikę z biegłym. Tym bardziej nie jest ona w stanie w sposób profesjonalny wykazać sądowi, że założenia opinii są błędne lub fałszywe.

W obowiązującym stanie prawnym strona nie może sprowadzić na rozprawę innego specjalisty z danego zakresu wiedzy, który mógłby się wdać w polemikę z osobą wykonującą funkcję biegłego sądowego. Tym bardziej nie ma ona możliwości sprowadzenia na rozprawę swojego biegłego.

W obowiązującym stanie prawnym strona postępowania w postępowaniu karnym i wykroczeniowym  nie ma zatem żadnych możliwości wykazania na rozprawie, że określona opinia biegłego jest nierzetelna.

 

4.      Czy istnieje możliwość wykazania poza rozprawą, że opinia biegłego jest nierzetelna?

Strona postępowania – teoretycznie – może udać się do innego specjalisty i okazując mu opinię sporządzoną przez biegłego sądowego, może się skonsultować co do jej rzetelności.  Zważyć jednak należy, co napisane poniżej.

Taka konsultacja czy opinia nie będzie miała żadnego znaczenia w procesie rozpatrywania sprawy przez sąd, bowiem nawet gdyby została złożona do akt sprawy, nie zostanie zaliczona w poczet materiału dowodowego. Taki mamy w Polsce system prawny. Dodajmy: zły system prawny. W innych krajach europejskich opinia wydana przez osobę będącą na liście biegłych sądowych, nawet jesli została zlecona przes stronę – posiada wartość dowodową, a biegły taki może uczestniczyć w procesie.

Wspomnieć należy, iż konsultacja, ani nawet opinia wywołana przez takiego specjalistę – nawet w sytuacji, gdy specjalista ten jest wpisany na listę biegłych sądowych w zakresie danej specjalności – nie będzie mogła zostać wliczona w koszty postępowania. Zatem strona, nawet gdy wygra sprawę – nie odzyska nakładów poniesionych na taką opinię.

Załóżmy jednak, że strona chce ponieść te wydatki i zgłasza się do specjalisty jedynie po to, aby przekonać się, czy biegły, który został powołany przez sędziego był człowiekiem uczciwym i czy jego  opinia jest rzeczowa.

I tutaj pojawia się problem sprawdzalności opinii wydawanych przez biegłych sądowych. Aby opinia mogła zostać sprawdzona pod kątem jej rzetelności, poprawności przeprowadzonych badań oraz prawidłowości wysuniętych wniosków, specjalista, który dokonuje takich badań, musi dysponować wszystkimi danymi i założeniami, które stanowiły podstawę wydania opinii.

W przypadku opinii dotyczących przebiegu zdarzenia drogowego, dla zweryfikowania opinii wydanej przez biegłego sądowego, konieczne jest, aby specjalista dokonujący  weryfikacji opinii dysponował:

– kompletnymi (a nie wyrywkowymi) protokołami przeprowadzonych symulacji,

– obrazem przestrzennym w postaci filmu video, który ilustruje na jakich płaszczyznach poruszały się pojazdy (w przypadku, gdy symulacja przebiegu zdarzenia dokonana przez biegłego miała charakter dynamiczny, a nie płaski).

Najkrócej rzecz ujmując – biegły musi załączyć do akt wszystkie dane i założenia, na których została oparta opinia. W innym przypadku opinia taka jest niesprawdzalna.

 

5.      Wartość procesowa opinii niesprawdzalnej

„Wywód biegłego uzasadniający wnioski musi być w pełni sprawdzalny przez fachowca w danej dziedzinie (np. przez drugiego biegłego). Przedstawienie w opinii samych schematów przebiegu zdarzenia, symulacji ruchu pojazdów, bez załączenia szczegółowych załączników w postaci kart wskazujących na przyjęte założenia i parametry, dyskwalifikuje [opinię] jako nieuzasadnioną i nieudokumentowaną prawidłowo” (J. Pawelec, Zarys pracy adwokata w sprawach wypadków drogowych, LexisNexis 2008, s. 345).

 

6.      Praktyka

W praktyce – najczęściej – biegli nie ujawniają wszystkich założeń i danych, które stanowiły podstawę wniosków przyjętych w opinii. Jest to szczególnie niezrozumiale w sytuacjach, gdy biegły przeprowadza symulację określonej wersji zdarzenia  (a nie symulację przebiegu zdarzenia). Dzieje się tak nawet w sytuacjach, gdy strony o to wnoszą. Sądy zwykle ignorują wnioski stron o udostępnienie pełnych danych z opinii. Dzieje się tak także wówczas, gdy zachodzą poważne wątpliwości, co do rzetelności opinii sporządzonej przez biegłego sądowego.  

 

7.      Przykład

W sprawie XVII W 737/08, która toczyła się przed Sądem Rejonowym w Lublinie, sporządzona została opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Autorem opinii był Marek Jarzyna – biegły z listy Prezesa Sądu Okręgowego w Lublinie. Marek Jarzyna miał za zadanie przeprowadzenie symulacji komputerowej zdarzenia w wersji przedstawianej przez oskarżyciela posiłkowego oraz w wersji przedstawianej przez obwinionego. Jeden z wniosków przyjętych przez Marka Jarzynę brzmiał:

wersja zdarzenia przedstawiona przez obwinionego była możliwa.

Powyższy wniosek zawarty w opinii biegłego wzbudził wątpliwości po stronie oskarżyciela posiłkowego. Oskarżyciel swoje wątpliwości formułował  następująco:

  • obwiniony nie podał w swoich wyjaśnieniach żadnych danych dotyczących sytuacji przedkolizyjnej samochodu, którym kierował oskarzyciel posiłkowyi: nie podał danych dotyczących jego prędkości, odległości pomiędzy samochodami, ich wzajekmnego usytuowania itp. Jednakże biegły Marek Jarzyna przeprowadzając symulację zdarzenia „w wersji wskazanej przez obwinionego” przyjął jakieś dane – dane, które sam sobie wymyślił;
  • biegły umiejscowił moment zderzenia pojazdów na odcinku drogi, w którym – według opisu przedstawionego przez obwinionego – do zdarzenia jeszcze nie doszło. Marek Jarzyna przedstawiając symulację „w wersji obwinionego” przyjął z całą pewnością inne miejsce zderzenia pojazdu, niż to, które wskazał w swoich wyjaśnieniach obwiniony;
  • powyższy zabieg „przesunięcia miejsca zdarzenia” dokonany przez biegłego Marka Jarzynę mógł być dokonany celowo. Gdyby bowiem całe zdarzenie miało miejsce kilka metrów dalej (tak jak wskazywał obwiniony), to samochód prowadzony przez obwinionego – na skutek kolizji – zostałby wypchnięty poza pas ruchu, a nawet poza „wysepkę” zieleni i znalazł by się na innej ulicy. To podważyłoby zeznania obwinionego, skoro ten twierdził,  że na skutek kolizji, do przemieszczenia jego samochodu nie doszło;
  • w symulacji graficznej dokonanej przez Marka Jarzynę (w wersji przedstawionej przez obwinionego) samochód obwinionego zostaje obrócony w poprzek. Tymczasem z wyjaśnień obwinionego nie wynikało, aby miało miejsce tego rodzaju przemieszczenie. Natomiast biegły Marek Jarzyna nie odniósł się we wnioskach swojej opinii do tego faktu i go nie skomentował.

W związku z powyższymi wątpliwościami oskarżyciel posiłkowy złożył wniosek dowodowy, którego treścią było „zobowiązanie biegłego Marka Jarzyny do ujawnienia wszystkich faktycznych danych zastosowanych w jego opinii poprzez przedstawienie symulacji w formie filmu video, który będzie dostępny na płycie DVD dla wszystkich uczestników postępowania”. Oskarzyciel przedstawił sądowi wzorcową opinię, wydaną przez innego specjalistę, która sporządzoną została według  analogicznych metod badawczych, z  których korzystał Marek Jarzyna. Integralną zęścią tej opinii była płyta DVD zawierająca symulację przesztrzenną w postaci nagrania video.

Marek Jarzyna oświadczył, że „nie udostępni nikomu całej symulacji”. Argumentował to w ten  sposób, iż udostępnienie pełnych danych dotyczących sporządzonej przez niego opinii stanowiłoby „naruszenie jego praw autorskich”…

Prowadząca sprawę sędzia Iwona Suchorowska-Chmielowiec – powołując się na art. 170 § 1 KPK – postanowiła oddalić wniosek dowodowy oskarżyciela posiłkowego, z uwagi na to, że

„biegły Marek Jarzyna wypowiedział się, że nie jest możliwe udostępnienie przez niego symulacji, a nadto do sporządzonej przez niego opinii dołączone zostały wszystkie protokoły z symulacji, a tym samym uznać należy, że dowodu nie da się przeprowadzić”.

Sędzia Iwona Suchorowska-Chmielowiec oddaliła również wniosek oskarzyciela posiłkowego o powołanie innego biegłego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kolizja drogowa, Postępowanie dowodowe, Postępowanie przed sądem. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Warunkiem rzetelności opinii biegłego jest jej sprawdzalność

  1. Krzysiek pisze:

    Bardzo ciekawy tekst:
    http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,89625,16483611,Skazany_na_wiezienie_policyjny_lekarz_nie_trafil_za.html#LokCzeTxt
    Szczególnie ten fragment:
    „Sąd tak uzasadnił dwuipółletni wyrok bezwzględnego więzienia dla P.: „Oskarżony występował przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, utrudniając postępowanie w sprawach, które mają wysoki stopień szkodliwości społecznej. Jako lekarz wystawiał fałszywe zaświadczenia, a sąd ma prawo wierzyć lekarzowi”.
    „Sąd ma prawo wierzyć lekarzowi”….
    A na jakiej niby podstawie prawnej ?!
    Chyba na tej samej, co zeznania policjanta są uznawanie „a priori” za wiarygodne, bo policjant, jako funkcjonariusz państwowy, nie kłamie, bo nie ma z tego korzyści – czy naprawdę ?!…

  2. Labrador bialy pisze:

    Przeoczyłem fakt, że komputer zmienia pisownię, dlatego powtarzam swój wpis:
    Opinie biegłych od wyceny nieruchomosci to jedna wielka lipa. Choć podlegają ocenie, to jednak stanowią często wyrok (przy bezmozgowej postawie sędziego), tylko inny fachowiec moze podjąć polemikę z biegłym, i nawet jesli byłby dopuszczony (fachowcem moze przypadkowo być tez strona postępowania) nie bedzie to miało znaczenia ponieważ sad nie znający sie na niczym innym poza kc, kk kc i kpk nie jest zdolny roztrzygnac sporu fachowców. Bedzie ich słuchał jak głuchy grzmotu. Dlaczego specjalistą od wycen moze być tylko ktoś po kursie rzeczoznawcow majatkowych. Dlaczego rz. majątkowy dokonuje urzędowej wyceny nieruchomosci służącej do podwazenia swobodnej, rynkowej transakcji pomiędzy osobami fizycznymi. Rzeczoznawca podejmując sie wyceny na zlecenie prokuratora lub sądu, w dodatku dla określenia wartosci nieruchomosci 8 lat wstecz łamie prawo, ponieważ wykracza poza ustawę ze swymi uprawnieniami (zapomina do czego wyłącznie sluzą operaty). Ustawa mówi wyraźnie w jakim zakresie i do jakich celów tworzy sie operat szacunkowy. W Polsce, państwie rzekomo wolnym gospodarczo mozna skazać kogos, ze za drogo sprzedał, w dodatku na podstawie bezprawnej i szacunkowej opinii biegłego, specjalisty po półrocznym kursie. Pewien sędzia powiedział mi, dlaczego nie bierze sie pod uwage prywatnej kontropinii, ponieważ mozna ja kupić. Rownież specjalność rzeczoznawcy majątkowego sie kupuje płacąc niewiele za kurs w prywatnym ośrodku szkolenia. Niedługo po studiach nie bedzie juz mozna niczego wykonywać, a dopiero i tylko po kursach. Cały ten kraj tonie już w absurdach, w którym wszystko i każdego można kupić,…tylko trzeba mieć piniądze.

  3. Giter pisze:

    Zwykle w czwartki niewiele mam do roboty a na pewno, nie po dziewiatej rano ,tak wiec przegladam rozne strony. Interesuja mnie witryny przygotowane na wordpressie ,szczegolnie pod wzgledem wizualnym. Ciekawy szablon to jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *