Kompetencje a kwalifikacje policjanta

Artur Mezglewski

Wszystko wskazuje na to, że policjanci wraz z przyjęciem do służby otrzymują wiedzę wlaną na temat obsługi przyrządów pomiarowych – dlatego nie muszą przechodzić żadnych szkoleń w tym zakresie. Obficie z tej wiedzy wlanej korzystają polskie sądy, które z dowodu z zeznań policjanta dokonującego pomiaru prędkości, uczyniły dowód koronny i niepodważalny. Informacje na temat wyszkolenia swoich funkcjonariuszy Policja traktuje jako tajne (niestanowiące informacji publicznej).  Czarna magia.

 

 1.      Policja jako agenda administracji rządowej

W myśl art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia o Policji, podstawowym zadaniem tej formacji, jest ochrona bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymanie bezpieczeństwa i porządku publicznego – w tym także bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jednostki organizacyjne Policji  funkcjonują w strukturach administracji rządowej i wykonują różnorakie  zadania z zakresu ochrony bezpieczeństwa, a komendanci Policji (Komendant Główny, komendanci wojewódzcy, Komendant Stołeczny, komendanci powiatowi (miejscy) oraz  komendanci komisariatów, pełnią funkcję organów administracji rządowej w zakresie powierzonych im zadań (właściwości). Policja posiada zatem określone kompetencje do załatwiania  określonych spraw i funkcjonuje w systemie jako organ administracji publicznej.

2.      Kompetencje i uprawnienia Policji

Kompetencje oraz uprawnienia Policji określone zostały w ustawie o Policji oraz w szeregu innych ustaw. Zadań tych jest wiele. Ustawa o Policji określa nie tylko zakres uprawnień Policji jako formacji (art. 14), ale ustala także kompetencje i uprawnienia  poszczególnych funkcjonariuszy tej formacji (art. 15). Jednym z takich uprawnień, przysługujących każdemu funkcjonariuszowi określonych w ustawie o Policji jest prawo do „obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych  obrazu zdarzeń w miejscach publicznych” (art. 15 ust. 1 pkt 5a). Z kolei ustawa Prawo o ruchu drogowym wśród uprawnień przysługujących funkcjonariuszowi Policji wylicza uprawnienie do:

  • używania przyrządów kontrolno-pomiarowych, a w szczególności do badania pojazdu, określania jego masy, nacisku osi lub prędkości, stwierdzania naruszenia wymagań ochrony środowiska oraz do stwierdzania stanu trzeźwości kierującego (art. 129 ust. 2 pkt 9).

3.   Natura prawna pomiarów prędkości

Używanie urządzeń kontrolno pomiarowych do badania prędkości pojazdów w ruchu drogowym jest czynnością faktyczną o charakterze materialno-technicznym. Czynność taka stanowi jedną z prawnych form działania Policji jako agendy administracji publicznej.

4.      Kompetencje a kwalifikacje

Posiadanie odpowiednich kompetencji do wykonywania poszczególnych zadań nie jest równoznaczne z posiadaniem przez danego funkcjonariusza koniecznych kwalifikacji zawodowych. Z samego tylko faktu, że dany funkcjonariusz upoważniony jest do wykonywania określonych zadań (pomiarów prędkości) nie wynika, że posiada on odpowiednie przygotowanie zawodowe w tym kierunku. Prawidłowe funkcjonowanie administracji publicznej uzależnione jest bowiem od jakości kadr pracujących w organach administracji. Nieprzygotowany zawodowo policjant, wykonuje swoje zadania w sposób nieprawidłowy, a wykonany przez niego pomiar prędkości należy a`priori traktować jako wadliwy. Pomiar taki nie może stanowić dowodu obciążającego w postępowaniu, którego przedmiotem jest przekroczenie dozwolonej prędkości. Uznanie przez sąd takiego dowodu jako obciążającego, stanowiło by przekroczenie granic swobodnej oceny materiału dowodowego.

5.      Stanowisko Policji w temacie kompetencji do dokonywania pomiarów

a)      Policja nie rozróżnia kompetencji od kwalifikacji

W odrębnym opracowaniu szeroko była mowa o tym, iż Policja całkowicie zaprzestała prowadzenia szkoleń w zakresie obsługi przyrządów do pomiaru prędkości.

Link do tego materiału: https://prawonadrodze.org.pl/policjanci-nie-posiadaja-szkolen-w-zakresie-obslugi-urzadzen-pomiarowych/

„Byt kształtuje świadomość” – ta stara marksistowska zasada znalazła swoje ucieleśnienie w ewolucji poglądów, jaka dokonała się w umysłach osób zarządzających Policją. Obecnie Policja stoi na stanowisku, iż odpowiednie kwalifikacje do obsługi przyrządów pomiarowych policjant uzyskuje w momencie przyjęcia go do służby…

Osoby zarządzające Policją – jak się wydaje – stoją na stanowisku, jakoby policjant w momencie przyjęcia go do służby, uzyskiwał jakąś wiedzę wlaną, dlatego nie potrzebuje on już żadnych kursów i szkoleń w zakresie obsługi przyrządów pomiarowych. Ten nadprzyrodzony efekt przyjęcia do policyjnej służby, pełnić ma podobną funkcję jaką pełnią. np. święcenia kapłańskie.

 Efekt tego stanu rzeczy jest taki, iż jeszcze kilkanaście lat temu do dokonywania pomiarów prędkości uprawnieni byli jedynie funkcjonariusze posiadający aktualne przeszklenie do obsługi przyrządów pomiarowych, które dokumentowane było odpowiednim zaświadczeniem wydawanym przez Komendanta Centrum Szkolenia Policji. Szkolenia te były ponawiane wraz z wprowadzaniem przez Policję nowych generacji sprzętu pomiarowego. Obecnie kontrole prędkości wykonywane są przez policjantów, którzy nie przeszli żadnych szkoleń. Niektórzy z nich nie ukończyli nawet szkolenia podstawowego „rd”.

b)     Policja informacje na temat wyszkolenia funkcjonariuszy uważa za tajne

Codziennie setki funkcjonariuszy dokonuje pomiarów prędkości, a wielu z nich składa zeznania w sądach na okoliczność dokonania pomiaru prędkości. Polskie sądy najczęściej w ogóle nie badają ich kwalifikacji zawodowych. W tych przypadkach (bo jednak takie przypadki mają miejsce), gdy sądy jednak zwracają się do komendantów Policji o potwierdzenie kwalifikacji do dokonywania pomiarów przez konkretnego funkcjonariusza – komendanci odpowiadają, że „wymieniony funkcjonariusz posiada wszelkie kwalifikacje poprzedzone stosownymi szkoleniami” – bez przedstawienia jakichkolwiek dokumentów, bądź przesyłają do sądu świadectwo ukończenia kursu podstawowego „rd”, które w swojej treści nic nie mówi o przeszkoleniu w zakresie obsługi urządzeń pomiarowych.

Stowarzyszenie Prawo na Drodze postanowiło uzyskać dane na temat przygotowania zawodowego policjantów w zakresie obsługi przyrządów pomiarowych w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej – kierując wnioski o udostępnienie tej informacji do kilku komend. Oto fragment odpowiedzi przesłanej przez Komendą Wojewódzką Policji w Bydgoszczy:

„W piśmie z dnia 29 kwietnia 2013 r. państwa stowarzyszenie otrzymało informację, iż dany funkcjonariusz posiada wszelkie niezbędne kwalifikacje poprzedzone stosownymi szkoleniami do obsługi miernika prędkości typu „Iskra”. Jak słusznie stwierdzono ocena przeszkolenia funkcjonariusza nie jest informacją publiczną, bowiem w tym zakresie ocenia go tylko i wyłącznie przełożony”.

Dowód: Pismo Naczelnika Wydziału Komunikacji Społecznej KWP w Bydgoszczy mł. insp. mgr Macieja Walczaka z dnia 5 czerwca 2013 r. (WKS-SO.0511.6.2013.AJ).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Policja, Ręczne mierniki prędkości, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na Kompetencje a kwalifikacje policjanta

  1. Krzysiek pisze:

    Można zaryzykować tezę, że większość policjantów w tym dzikim kraju nie zna w wystarczającym stopniu PRD, o innych przepisach prawa mając już znikome lub wrećz skrzywione pojęcie.
    Mają za to nieograniczone wprost uprawnienia do „typowania” sprawców kolizji i wypadków drogowych. Przekłada to się zbyt często, jak w moim przypadku, na oskarżenie uczestnika zdarzenia o spowodowanie zagrożenia, które nie miało miejsca, bo w danych warunkach ruchu nie mogło zaistnieć w taki sposób jak opisuje oskarżenie.
    Ta formacja kompromituje się dzień w dzień, godzina po godzinie, minuta po minucie:
    http://polskanarowery.sport.pl/blogi/tylkodlarowerow/2013/10/w_policji_tydzien_bez_zenujacej_wtopy__tygodniem_straconym/1?bo=1#Cuk
    Jak widać „nasz ulubieniec” gra w tym cyrku pierwsze skrzypce…

  2. Born pisze:

    Jak zarabiają – jak okradają – jak łupią ten kraj ! ! !
    cena – 626 tys zł za 1 fotoradar=temat dla CBA?
    słupek+cyfrowy aparat=koszt 5 tys zł!
    +wszystkie mają nieważne homologacje na przesył danych! policja podtrzymuje ten system bo łapie tych co nie trzeba aby statystyki podkręcić a ci co kradną tam na górze maja immunitety albo znajomości i nic im się nie da zrobić

    http://www.sfora.pl
    Mandaty wystawione za przekroczenie prędkości wystawione przez policję na podstawie pomiarów radarem Iskra-1 mogą zostać anulowane – donosi polskatimes.pl.
    Sąd uznał, że mandat na podstawie tego radaru jest niezgodny z prawem.
    Biegły orzekł, że urządzenia nie spełniają polskich wymagań meteorologicznych. Radary nie przeszły testu odporności na zakłócenia elektromagnetyczne. Zły jest także ich typ – wyjaśnia Joanna Kasicka, z Sądu Rejonowego w Płocku.
    Zdaniem sądu Iskry-1, które wyprodukowano w Rosji, miały trafić wyłącznie na Ukrainę.
    Według prawników ta opinia biegłego, może wywołać „trzęsienie ziemi w innych sprawach”, w których dowód będą stanowić pomiary dokonane za pomocą tego urządzenia.
    Od orzeczenia sądu odwołała się policja. Polska drogówka ma w radiowozach 102 radary typu Iskra-1. Nie wiadomo jednak, ilu kierowców zostało ukaranych na podstawie takich pomiarów.
    http://www.polskatimes.pl

    • Krzysiek pisze:

      @Born:
      „Biegły orzekł, że urządzenia nie spełniają polskich wymagań meteorologicznych”

      Proszę bezkrytycznie nie cytować dziennikarskich wypocin, bo dla nich „meteorologia” a „metrologia” to prawdopodobnie jedynie przejęzyczenie ewentualnie „czeski błąd”….

  3. Born pisze:

    Jazda samochodem ma być dla nas frajdą, przyjemnością, wypoczynkiem – mówi podkom. Jarosław Gnatowski z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
    Pan podkomisarz dilera niech zmieni!!!
    Polowanie na kasę kierowco-ów trwa!!!
    Tylko facet bez prawa jazdy bez jaj moze stawiać fotoradary ,tak mówił w opozycji Tfusk z wermachtu,teraz ten sam Tfusk postawił 4 razy więcej fotoradarów I GOLI Polaków Baranków w drugiej Irlandii
    Stracą prawa jazdy, nie będą jeździć samochodami, a tym samym nie będą płacić mandatów – wówczas rostowski chyba zacznie karać nas za nieprawidłowe ciśnienie w pikawie , aby załatać dyrke w budżecie

  4. Born pisze:

    Jechałem do Bolesławca. Zapłaciłem 200zł i 6pkt za przekroczenie prędkości. Radar pokazał 52km/h a znak wskazywał 40km/h ,. Tablica ze znakiem samochodu ciężarowego leżała odkręcona obok znaku ograniczającego prędkość. Gdy jechałem z powrotem policji nie było, znak był kompletny. Wieś nazywa się Łąka , a ja czułem się jak ostrzyżony baran. Wypowiedź znajomego jego kolegi.

  5. 31 węzłowy Burke pisze:

    Re Born. Dobrze prawisz, Bez dwóch zdań. Mogę nawet powiedzieć że ten reżim ciemniaków w dyktaturze przeszedł samych siebie. Ale to się chyba niedługo skończy . Pytanie tylko czy potem ktoś się wykaże determinacją porucznika Jacka Bushyheada który wyzwolił Dachau. Albo choć Norymberga. Albo Eichmann w Jerozolimie. Pozdro.31

  6. Born pisze:

    Nowak jesteś naznaczony przez Boga geniuszem !
    Jest to jedyna korzyść z wyboru PO do rządzenia.A skoro powiedziało się a,trzeba też ścierpieć b….I wybrać Platformę na nowo!Nikt lepszego burdelu z kraju nie jest w stanie zrobić.Od stadionu przynoszącego straty,przez wpadki z metrem,lotniskiem w Modlinie,kilometrach niedokończonych,kończących się w krzakach autostrad,po megatony walających się pod śmietnikami i w lasach śmieci….Dokonania godne Tuska,więc głosujmy na PO.

  7. Born pisze:

    Ludzie prosta zasada proszę się tego stosować od 1 lipca jeździmy po polskich drogach tylko 50 km na godzinę dlaczego pasibrzuchom siedzących na stołkach dawać zarabiać, nie dawajcie pasibrzuchom zarabiać
    przedruk

  8. Born pisze:

    A teren zabudowany ciągnie się kilometrami bo co 10-150 metrów stoi jakaś rudera i już jest pretekst do ograniczenia prędkości i postawienia fotoradaru ! Ten kraj jest chory tak jak tzw. politycy w tym kraju. Zamiast budować bezpieczne drogi i odseparowywać ruch pieszych i rowerowy od ruch samochodów poprzez budowanie wzdłuż dróg ścieżek rowerowych i barier odgradzających czy sygnalizacji świetlnej na przejściach dla pieszych uniemożliwiających nagłe nie sygnalizowane wcześniej wtargnięcie pieszych na jezdnię, to stawia się kolejne ograniczenia ! To jest już państwo policyjne – tylu nakazów i zakazów wprowadzanych w ostatnich latach nie było nigdy ! Pamiętajcie o tym przy kolejnych wyborach !
    przdruk

  9. Born pisze:

    Radarów mnóstwo, ale właściwych drogowskazów brak. Przykład 1: Jadę z Łodzi przez Piotrków Trybunalski do Sulejowa. Przed Piotrkowem jest są drogowskazy do Sulejowa i do Kielc. Po wjechaniu do Piotrkowa drogowskazy do Sulejowa znikają, są tylko Kielce. Na szczęście to ta sama droga, ale musiałem zatrzymać się i sprawdzić na mapie. Przykład 2: Po wyjeździe z Sulejowa jadę do Krakowa. Drogowskazy wskazuję Kielce i Kraśnik. Po cholerę w Sulejowie komuś informacja o Kraśniku, jeśli już, to chyba ważniejszy jest Lublin. Przykład 3: Dojeżdżam do Kielc, wjazd na obwodnicę do Krakowa zamknięty, jadę przez Kielce, ale objazd nie jest oznakowany, ciągle chyba ten Kraśnik. Przykład 4: Jadę z Malborka przez Elbląg do Fromborka OK. Ale w drodze powrotnej, po minięciu Elbląga wylądowałem na trasie szybkiego ruchu, w lewo Warszawa, w prawo Gdańsk, Malbork wyparował. Jadę w lewo, jest informacja, że zacznie się trasa szybkiego ruchu, czy będę mógł zawrócić jeśli pojechałem źle (w lewo)? Widzę w oddali skrzyżowanie, zatrzymuję się wyciągam lornetkę – tak, to do Malborka.
    Przykład 5: Kilkanaście lat temu w Krośnie, zamiast drogowskazu do Krakowa, był drogowskaz do Wadowic. Mam nadzieję, że ten idiota, który to postawił, już nie decyduje o znakach drogowych. A może właśnie go awansowali i teraz wskazuje Kraśnik (nie mam nic przeciwko mieszkańcom tego miasta)?
    przedruk

  10. Born pisze:

    Proponuję tym BARANOM decydującym o ilości i rozmieszczeniu radarów aby pojechali za granicę, nie tak daleko, w najbliższe otoczenie i zobaczyli czy tam są radary a jak są to ile. Brak myślenia, bo może idzie z tym w parze brak mózgów, to cechy naszych przebijających się „mądrością”, i aktywnością urzędasów, wykonujących bezkrytycznie wszystkie bzdurne polecenia. A podobno miało być inaczej, normalnie. A teraz żyjemy w policyjnym państwie, gdzie ilość nakazów i zakazów przekroczyła wszelkie granice rozsądku.
    przedruk

  11. Born pisze:

    ak ludzie zaczną jeździć przepisowo, to się radary „podrasuje” postawi dodatkowy znak ograniczenia prędkości i kasa będzie lecieć jak dawniej….(włączy się przełącznik TP7 wykryty w jednym z radarów gminnych przez znanego w inecie tropiciela absurdów radarowych).
    Zmniejszy tolerancje prędkości, właśnie w TV pokazywali gościa co w Jaśle dostał mandat za przekroczenie prędkości o 2 km/h – 52/50.
    Postawi się na poboczu taczkę pożyczoną od szwagra i znak roboty drogowe, ograniczenie 30 km/h i zapomni się go odwołać i tym samym będzie obowiązywał parę ładnych kilometrów do najbliższego skrzyżowania i kasa leci….
    I teraz dodatkowo jeszcze ITD ze swoimi fotorejestratorami zaczajonymi na poboczu, oraz odcinkowy pomiar prędkości i brak wysłanego zdjęcia, a automatyczne systemy mają spory margines błędów.
    Jazda zgodna z przepisami NIE UCHRONI przed mandatem. Kasa zaplanowana MUSI być wykonana !!! A zaplanowano 1.5 mld zł/2013r. Wybronił się przed mandatem za prędkość kierowca ciągnika, który miał na zdjęciu 100 km/h, kierowca starej wywrotki 125 km/h na zdjęciu. Ty się tak nie wybronisz.
    Nie udowodnisz, że jechałeś 51/50 bo tak wskazywał Twój szybkościomierz, kiedy na zdjęciu widać 67/50. W Internecie jest coraz więcej info od internautów o wadliwych, zawyżonych pomiarach fotoradarów w szczególności obsługiwanych przez SM na Pomorzu niewłaściwie ustawionych (za daleko od osi jezdni).
    Kiedyś kradziono tablice rej. aby za darmo zatankować. Teraz będą kradzione aby oszukać system radarowy. Policja już zatrzymała pirata szalejącego po drodze (140/70+wyprzedzanie na ciągłej etc.) z fałszywymi tablicami, a właściwe w bagażniku. Będzie tego więcej.
    I przy braku zdjęcia będziemy płacić za cwaniaczka, który podrobił przypadkowo nasze tablice (lub system przypisał nam zagraniczne tablice z Danii np.) i jeździć po Polsce na rozprawy do sądów właściwych dla miejsca wykroczenia aby udowodnić, że nie jesteśmy wielbłądem (jak zdążymy przed uprawomocnieniem się wyroku nakazowego bez konieczności naszej obecności.)
    Oraz teraz radary błyskające każdemu, aby ewentualnie ukarać za nie zapięte pasy, rozmowę przez komórkę, nie włączone światła, nie ogolony kierowca..:).
    Cele są dwa:
    1. Plan kasowy MUSI być wykonany !
    2. Przegoni się kierowców na płatne autostrady.
    przedruk

  12. Born pisze:

    No i mamy przykład daleko posuniętego DEBILIZMU. Nie trzeba być ekspertem od dróg by stwierdzić, że za chwilę będzie trzeba samochód pchać aby nie wpaść w radarową pułapkę. Cwaniacy zarządzający radarami masztów pod nowe radary oczywiście na żółto nie pomalowali – po co będą te nowe skrzynki mniej widoczne. O to chodzi??? Bo na pewno przy takich wydatkach stać tych pseudo „stróży prawa” na puszkę farby. Debilizm kwitnie jak widać w koło a Rostowski kasuje na potrzeby dofinansowania wina, cygar i ciuchów dla elity władzy
    przedruk

  13. Born pisze:

    Prześladowania Polaków.
    Okradani przedsiębiorcy, kierowcy, zwykli Polacy. Roztrwonione pieniądze z podatków, stadiony trzy razy droższe niż w Portugalii, zniszczony przemysł, bezrobocie. Kary za wycięcie drzewa równające się zniszczeniu ekonomicznemu rodziny. To nie kara, a prześladowanie. „Podatek” od nieujawnionych dochodów w wysokości 75%- to nie podatek to zabór mienia. To nie kara bo należałoby udowodnić winę, to efekt samowoli urzędników. Bezrobocie i ucieczka młodych w perspektywie brak emerytur to tylko efekt rządów LEWAKÓW i Zdrajców. Bicie polskich kupców w Warszawie, prowokacje w podczas obchodów Święta Niepodległości, i zamordyzm, inwigilacja i strach tchórzy którzy zbrodniarza żydostalinowskiego podczas jego wykładów ochraniają. Bezprecedensowe zaniechania Nikczemników NIEPOLSKICH po tragedii smoleńskiej. Żenada, nikczemność, prześladowania. Na konkurencyjnym rynku dawanie ulg zagranicznemu kapitałowi wypłukuje polski rynek z polskiego elementu.
    Tchórze z rodowodem z ubeckich katowni i kramów zaczynają sie bać. Krzyczą „mowa nienawiści”, „homofoby, faszyści, naziści” etc. Ale ja wierzę,że polski duch nie umarł. Wierzę, że społeczeństwo nie wyzuło się z agresji jako jedynej naturalnej formy oporu przeciwko nikczemności!

    A tak z innej beczki, wiecie drodzy Internauci ile Hitler przy użyciu szpadli w ciągu 4 lub 5 lat wybudował autostrad? Dwa razy więcej niż ma obecna RP ver3!!! Dlaczego Hitler mógł- bo nie kradł i miła wizję.

    Wiecie drodzy Internauci.że gdy Putin wciśnie przycisk startu budowy metra w Moskwie to metro budowane jest w tempie 2km/msc. A w Polsce HGW obiecała że dziura przy Wileńskim będzie 2 lata. W tym czasie Rosjanie dojechaliby z metrem do Wołomina! Dlaczego Putin może, bo mniej kradnie

    Zdrada, Złodziejstwo, Nikczemność, Głupota, Impotencja to cechuje tzw „polskie” elity.
    przedruk

  14. Maksencjusz pisze:

    Obawiam się, że ten polityczny trop nie jest do końca słuszny. Oczywiście uważam za szczyt hipokryzji i sk….ństwa zwrot stanowiska Tuska w tej sprawie, jednak obawiam się, że każda partia, która dojdzie do władzy szybko zapomni o chęci likwidacji tego bezprawia na drodze. Przyjdzie inny Nowak i inny Rostowski, którzy wspólnie dojdą do wniosku, że obietnice wyborcze kosztują, a nikt lepiej ich nie zasponsoruje jak kierowcy. Chciałbym się mylić, ale…

    • Krzysiek pisze:

      Pomyłki raczej Pan nie popełnia. W systemie partyjniactwa i przy zabetonowanej scenie politycznej nie mamy raczej żadnych szans na dojście do rządów innej partii wyłonionej z pełni demokratycznych wyborów i woli społeczeństwa (gdyż w Polsce nie ma demokracji) niż z tzw „bandy czworga” tj POPISPSLD. Tak naprawdę to dla losu Polski i Polaków nie ma żadnego znaczenia, która z ww partii będzie rządziła, bo rządziły już wszystkie z nich z niewielkimi różnicami w efektach.
      Wszystkie człony tej bandy mają swojego „Wodza”, który jest prawie nieusuwalny dożywotnio (w tym przejawia się właśnie „demokracja” tych partii), swoje żelazne elektoraty, o które mniej lub bardziej dbają. A także swoje zaplecze ekonomiczne ustawione w państwowej gospodarce i instytucjach publicznych oraz głównie urzędach wszystkich szczebli. A biurokracja rządzi się swoimi prawami i interpretacją przepisów wszelakich oraz swoim własnym interesem, głównie niczym nie zmąconym pączkowaniem i ciągłym dopływem kasy na swoje utrzymanie.
      To co obserwujemy w parlamencie oraz w TV to jest właśnie teatrzyk kukiełkowy, gdzie poszczególne marionetki odgrywają swoje role. Kiedy pójdziemy jednak do jakiegokolwiek urzędu czy innej instytucji państwowej (typu jakikolwiek urząd, policja, prokuratura, no i oczywiście sąd) to tam zderzamy się właśnie z rzeczywistością, która do przedstawienia kukiełkowego ma się tak jak pięść do nosa, czy noga do d…y.
      Dlatego nadzieja, że po zmianie rządów „ulży” nieco kierowcom jest właśnie jedynie nadzieją, co to jest matką…
      Zresztą kierowcy to jest naprawdę najlepsza grupa do opodatkowania. Kierowcą jest prawie każdy Obywatel, a jak jest się „każdym”, to jest się właściwie „nikim”. Dlatego łupi się kierowców na czym i jak tylko się da. Ewentualne odstępstwa od ukarania za naruszenie przepisów prd załatwia się na miejscu wykroczenia znanymi od wieków sposobami, albo płaci haracz….

    • K pisze:

      A jednak Pan się pomylił:)
      Ponieważ dojenie kierowców idzie opornie, a nawet jak wlepi im się mandat to blisko 1/3 ich nie zapłaci, a ponadto nie każdy Polak jest kierowcą, więc intensywnie myśli się, jakby tu „zrobić ludziom dobrze” (to znaczy „zatroszczyć” się o ich dobro i bezpieczeństwo ma się rozumieć !) a przy okazji wykonać plan budżetowy z kar i mandatów.
      No i nasi umiłowani przedstawiciele dumają nad taką zmianą w ustawie PRD:
      http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Wszyscy-piesi-beda-musieli-nosic-odblaski,wid,15775918,wiadomosc.html?ticaid=110dde
      Czyli pojawi się kolejne wykroczenie, za które będzie można karać mandatem, czyli za chodzenie bez odblasku po zmroku poza obszarem zabudowanym !
      Tylko czekać, jak wkrótce będą sprawdzać trzeźwość pieszych wracających wieczorem z baru do domu i zabierać prawa jazdy za więcej niż 0,5 promila !
      Tak więc już nie tylko kierowcy zrzucą się na spełnienie obietnic wyborczych, ale również piesi. Nie pozostaje nic innego, jak kupić (albo zrobić samemu) czapeczkę z odblaskiem lub światełkiem….

      • Maksencjusz pisze:

        No właśnie, przepisy odblaskowe to przykład jak kompromituje się słuszne idee. Wiadomo, że po zmroku odblask czy kamizelka w terenie nieoświetlonym, gdzie piesi chodzą poboczem, to rewelacyjna sprawa. I to rozwiązanie powinno być promowane np. kampaniami społecznymi, by ten, kto nigdy nie siedział za kółkiem wiedział, jak bardzo jest w tych warunkach niewidoczny. Ale promowane nie równa się nakazywane. Bardzo dużo, jeśli nie większość, wypadków w takich warunkach dotyka zdrowo naprutych pijaczków, a takich żadne prawo (kampania społeczna niestety raczej też) nie przekona, że chodzi się w kamizelce i niekoniecznie środkiem ulicy. Normalny człowiek siłą instynktu samozachowawczego schodzi na pobocze widząc nadjeżdżający samochód i jest ok, aczkolwiek element odblaskowy i takiemu nie zawadzi.
        Jednak politycy mają głęboko wpojoną pogardę do ludzi jako debili, na których działa wyłącznie bat. W wielu miejscach zamiast ograniczenia prędkości lepiej sprawdziłby się znak informujący na jakie niebezpieczne sytuacje kierowca ma być przygotowany, co z pewnością pozwoliłoby na szybszą i adekwatną do zagrożenia reakcję, a tak z ograniczenia wynika tylko tyle, że można się spodziewać miśków, krokodyli czy innego zwierzyńca i to na ich wypatrywanie w praktyce kierowca jest nastawiony. Zero podmiotowego traktowania ludzi.

        • Krzysiek pisze:

          „Zero podmiotowego traktowania ludzi.” – to jest właśnie podstawa bolszewizmu. A ten bolszewizm w Polsce jest jak Lenin – wiecznie żywy. We wszystkich dziedzinach życia, niestety….

  15. 31 węzłowy Burke pisze:

    Zero złudzeń. Obecny reżim ciemniaków musi zejść ze sceny bo inaczej nie ma mowy o wolnej Polsce, pięknym przecież kraju. Ale władzy raz zdobytej nie oddadzą . Stąd BMW w POlucji , tak , POlucji. Swoją drogą nadal nie mogę zrozumieć jak to się stało że dwa razy ktoś dopuścił tych ciemniaków do władzy ? No bo jakoś nikt się nie przyznaje …Jednak serwery ? Pozdrawiam serdecznie Panie Profesorze. 31

    • Krzysiek pisze:

      Należy odróżnić marionetki zasiadające w parlamencie i rządzie od faktycznie sprawujących władzę. Marionetki posiadają tzw „zewnętrzne znamiona władzy” i kupują sobie np garnitury na koszt podatnika oraz latają samolotem do domu „poharatać w gałę” i nazad do gabinetu, natomiast faktyczną władzę sprawują zupełnie inne osoby pociągające za odpowiednie sznurki. Niestety, ale sprawy w Polsce zaszły już zdecydowanie za daleko, państwo faktycznie rozkradzione i zadłużone na „wieki wieków amen”, gospodarka „umiędzynarodowiona”a społeczeństwo zostało doprowadzone do stanu bezbronności. Aparat ucisku i przemocy po kolejnych wyborach będzie działał jak dotychczas, a może nawet sprawniej, bo kasa się kurczy, a potrzeby aparatu rosną. Społeczeństwo nie podejmie żadnych działań, bo zostało totalnie podzielone, skłócone, a przede wszystkim OGŁUPIONE. Dzień w dzień środki masowego ogłupiania społeczeństwa napuszczają jednych Polaków na drugich, byśmy wszyscy sobie nawzajem do gardeł skoczyli. Wystarczy pójść do dowolnego oddziału US czy ZUS, aby na wejściu otrzeć się o uzbrojonego strażnika. Wszystkie służby mundurowe domagają się poszerzenia prawa do noszenia broni palnej i zakresu możliwości jej użycia. Zarazem normalny Obywatel pozbawiony jest praktycznie prawa do posiadania broni, a w niektórych przypadkach nawet mając przy sobie scyzoryk może zostać aresztowany „za posiadanie niebezpiecznego narzędzia”. To państwo istnieje PRZECIWKO swoim Obywatelom, a nie dla nich !
      Wkrótce odbędą się kolejne wybory i dotychczasowe marionetki zostaną wymienione na nowe-stare, już „odkurzone” z brudu, które zrobiły w poprzednich kadencjach. I tak karuzela będzie się kręciła, tylko raz w prawo, a raz w lewo, zależnie jak będzie pasowało faktycznym władcom. Któregoś dnia „karuzelowy” obwieści, że właśnie karuzela została sprzedana (za długi) i od tej pory „róbta co chceta”….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *