Wyrok bez czytania akt? Wszystko na to wskazuje…

Artur Mezglewski

Znaczna część sędziów sądów okręgowych (ok. 50%), którzy rozpatrują apelacje  od wyroków w sprawach o wykroczenia, w ogóle nie czyta akt sprawy przed wydaniem wyroku. Sędziowie ci na rozprawy apelacyjne zwykle przeznaczają 5 lub 10 minut czasu. Jeśli obwiniony nie stawia się na rozprawę – „od ręki” utrzymują w mocy wyroki skazujące zasądzone w I instancji. Jeśli natomiast strona stawia się na rozprawę, sędzia okręgowy daje mu się zwykle wypowiedzieć, a następnie odracza ogłoszenie wyroku o kilka dni – dobitnie pouczając, że stawiennictwo na ogłoszeniu wyroku nie jest obowiązkowe. W czasie ogłoszeniu wyroku zwykle nie ma już nikogo na sali i można spokojnie, bez skrępowania człowieka skazać. Jeśli przypadkiem skazany wniesie o uzasadnienie wyroku, to uzasadnienie napisze sekretarz, asystent, albo jakiś student…

Oto przygnębiający obraz polskiego sądownictwa w sprawach karnych. Poniżej publikujemy sprawozdanie z jednej z takich spraw, która rozpatrywana była przez Sąd Okręgowy w Lublinie.

 Raport z monitoringu Sądu Okręgowego w Lublinie

 1. Metryka sprawy

1 Sygnatura sprawy: XI Ka 8101/15.
2. Postępowanie: sprawa o wykroczenie – postępowanie przed sądem II instancji.
3. Zarzut: niepodporządkowanie się ograniczeniu prędkości (art. 92a k.w.).
5. Skład orzekający: SSA Tamara Pawlak.

2. Przyczyny objęcia sprawy monitoringiem SPnD

Stowarzyszenie Prawo na Drodze monitorowało niniejszą sprawę jedynie na etapie postępowania odwoławczego i tylko do tego etapu postępowania odnosi się niniejsza ocena. Monitoring prowadzony był na skutek próśb ze strony: Emila Rau, obwinionej oraz dziennikarza Polskiego Radia.

3. Zdarzenie

Kierująca pojazdem osobowym została zatrzymana do kontroli drogowej. Funkcjonariusz policji podszedł do samochodu i stwierdził, że kierująca jechała 84 km/h w obszarze zabudowanym i zaproponował mandat karny. Policjant okazał kierującej przyrząd „Ultralyte” z wyświetlonym wynikiem „84”. Na wyświetlaczu, poniżej cyfry „84” pojawiały się cyfry „1:40”, „1:41” itd. – co oznacza, że wyświetlony pomiar wykonany został ponad półtorej minuty przed zatrzymaniem obwinionej.

Obwiniona odmówiła przyjęcia mandatu, gdyż nie miała wątpliwości, że okazany jej wynik pomiaru nie dotyczył jej pojazdu. Była też przekonana, że prowadzony przez nią pojazd jechał z prędkością niższą niż 50 km/h. „Szybciej na pewno nie, gdyż przy panującej wówczas pogodzie (śnieg z deszczem) jazda z większa prędkością byłaby głupotą”. Oprócz tego kierująca została ostrzeżona systemem Yanosik około kilometr wcześniej o kontroli drogowej.

Jej wersję zdarzenia potwierdził świadek – pasażer pojazdu. Zeznał on, że popatrzył wówczas na prędkościomierz i zdziwił się, czemu policjant ich zatrzymuje, skoro jadą tak wolno, ok. 46 km/h.

4. Postępowanie przed sądem I instancji

Postępowanie sądowe na etapie I instancji prowadził Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej – VII Wydział Karny. W przewodzie sądowym ograniczono się jedynie do przesłuchania świadków: dwóch policjantów oraz pasażera pojazdu obwinionej. Okazało się, że urządzenie, którym dokonano rzekomego pomiaru nie było wyposażone w funkcję rejestrowania pomiarów – w aktach sprawy brak zatem dokumentu potwierdzającego wykonanie pomiaru. Sąd nie przeprowadził z urzędu żadnych dowodów materialnych. Oddalił też (bez protokołowania) wszystkie wnioski dowodowe składane na rozprawie przez obwinioną – w tym wniosek o powołanie biegłego. Sprawa zakończyła się wyrokiem skazującym.

 5. Kwestie organizacyjne
a)      Terminowość
Rozprawę  odwoławczą wyznaczono na dzień  28 sierpnia 2015 r. na godz. 13:10. Na rozprawę przewidziano 10 minut czasu. Faktycznie rozprawa rozpoczęła się z 10. minutowym opóźnieniem, gdyż Skład Orzekającym przyszedł do sali rozpraw spóźniony (cała wokanda zaczęła się z opóźnieniem). Przewodnicząca nie wyjaśniła oczekującym przyczyn swojego spóźnienia. Rozprawa w dniu 4 września rozpoczęła się punktualnie.

Budynek Sądu Rejonowego w Lublinie, w którym mieści się XI Wydział Odwoławczy Sądu Okręgowego. Sędzia Tamara Pawlak orzeka w prawym skrzydle na I piętrze w sali nr XIII (zwykle w piątki po południu).

b)      Warunki lokalowe
Sala rozpraw nr XIII jest średniej wielkości. Są w niej wydzielone miejsca dla stron oraz odpowiednia ilość miejsca w ławkach dla publiczności.

c)      Realizacja zasady jawności postępowania, uczestnicy postępowania
Rozprawa odbyła się jawnie.  Na rozprawę w dniu 28 sierpnia 2015 r. stawiła się obwiniona. Oskarżyciel nie stawił się. W rozprawie – na prawach publiczności – uczestniczyli obserwatorzy z ramienia Stowarzyszenia Prawo na Drodze. Nie utrudniano publiczności uczestnictwa w rozprawie.

 5. Przebieg rozprawy odwoławczej
Przewodnicząca pouczyła obwinioną o możliwości złożenia wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu. Obwiniona oświadczyła, że takiego wniosku nie składa. Następnie Przewodnicząca zapytała obwinioną co ma do powiedzenia w sprawie. Obwiniona w 10. minutowym wystąpieniu podtrzymała swoją apelację oraz podniosła szereg zarzutów dotyczących postępowania przed Sądem I Instancji, a w szczególności to, że:

– Sąd I instancji nie dopuszczał ją do słowa oraz nie protokołował wniosków dowodowych składanych przez obwinioną ustnie, na rozprawie;

– Sąd I instancji nie wyznaczył biegłego z zakresu pomiarów prędkości metodami radarowymi i laserowymi, pomimo tego, iż policjant dokonujący pomiaru prędkości zeznał, iż nie posiada umiejętności kalibrowania urządzenia, a zatem nie posiadał umiejętności dokonywania prawidłowych pomiarów – co wskazywało by, że pomiar mógł być nieprawidłowy.

– Sąd I instancji nie przeprowadził oględzin miejsca zdarzenia, pomimo, iż pomiar dokonywany był pod linią wysokiego napięcia – co jest niedopuszczalne i niezgodne z instrukcją pracy urządzenia, gdyż pole elektromagnetyczne emitowane przez tego rodzaju linię przesyłową zakłóca działanie urządzenia pomiarowego.

Po wystąpieniu obwinionej Sąd zamknął przewód i zarządził, że wyrok zostanie ogłoszony w dniu 4 września 2015 .r o godzinie 14.00. Przewodnicząca dobitnie pouczyła obwinioną, że na ogłoszenie wyroku nie musi się stawiać.

6. Ogłoszenie wyroku

Ogłoszenie wyroku nastąpiło w wyznaczonym czasie – bez opóźnienia. W czasie ogłoszenia wyroku na sali sądowej był obecny jednie przedstawiciel Stowarzyszenia Prawo na Drodze. Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok I instancji.

7. Uzasadnienie wyroku

Przewodnicząca nie potrafiła ukryć swego zdeprymowana widząc, że na sali rozpraw – w czasie ogłoszenia wyroku – pojawiła się jakaś obca osoba. W trakcie ogłaszania wyroku Sędzia nerwowo szukała czegoś w aktach – tak jakby chciała w nich znaleźć jakąś „ściągę”. Jednak nic nie znalazła i oświadczyła: „ponieważ na ogłoszeniu wyroku nie stawiła się strona, uzasadnienie będzie krótkie”. Następnie wydusiła z siebie jedno ogólnikowe zdanie: „sąd uznał zarzuty podniesione w apelacji za całkowicie bezzasadne”.

Przewodnicząca ani jednym słowem nie odniosła się o zarzutów podniesionych w apelacji. Nie odniosła się również ani jednym słowem do argumentów obwinionej, które podniesione zostały na rozprawie w dniu 28 sierpnia 2015 r.

8. Zgodność protokołów z przebiegiem rozprawy
Sąd Okręgowy w czasie rozprawy, która odbyła się w dniu 28 sierpnia 2015 r. nie zanotował w protokole rozprawy ani jednego słowa, jakie padło z ust obwinionej. Natomiast treści protokołu, jaki ewentualnie został wytworzony już po rozprawie – nie badano.

9. Ocena merytoryczna

W toku postępowania sądowego realizowane są trzy funkcje:  obrony, oskarżania oraz rozstrzygania. Funkcję obrony w niniejszej sprawie realizowała obwiniona samodzielnie – bez adwokata. Funkcji oskarżania nie realizował nikt, gdyż oskarżyciel nie uczestniczył w rozprawie. Być może wiedział o tym, że funkcję tę doskonale zrealizuje za niego Sąd…

Z kolei funkcja rozstrzygania polega na sprawowaniu kierownictwa materialnego i formalnego przez organ prowadzący postępowanie sądowe. Kierownictwo materialne polega na dążeniu, aby wyjaśnione zostały wszystkie okoliczności sprawy. Zważywszy, że sprawa rozpatrywana była na etapie odwoławczym, zadanie Sądu polegało również (i przede wszystkim) na zbadaniu, czy Skład Orzekający I Instancji wnikliwie rozpatrzył wszystkie okoliczności sprawy.

W niniejszej sprawie Sąd nie wywiązał się w najmniejszym stopniu z powyższych obowiązków. Przewodnicząca – tak w czasie rozprawy, jak i podczas ogłaszania wyroku – ani jednym słowem nie odniosła się do zarzutów podniesionych w środku zaskarżenia. Nie odniosła się również do zarzutów podnoszonych przez obwinioną w czasie rozprawy.  Przewodnicząca nie wykonała też w sposób zadowalający obowiązków wynikających z wykonywania funkcji kierownictwa formalnego, gdyż nie zaprotokołowała wniosków i zarzutów składanych przez obwinioną.

Wszystko wskazuje więc na to, że sędzia Tamara Pawlak prowadziła ninieniejszą sprawę oraz wydała rozstrzygnięcie, chociaż nie przeczytała akt sprawy. Przy stole prezydialnym mógł zatem – zamiast niej – siedzieć jakiś emerytowany portier z fabryki nakrętek . Skutek i poziom postępowania był by taki sam – choć z tą korzyścią dla społeczeństwa, że emerytowany portier nie pobierał by wynagrodzenia w kwocie ponad 15 tysięcy zł miesięcznie.

Obserwator SPnD zauważył, że w dniu 4 września 2015 r. sędzia Tamara Pawlak miała do rozpatrzenia jedynie trzy drobne sprawy z zakresu prawa wykroczeń. Przeznaczyła na ich rozpatrzenie w sumie 30 minut. Była to – prawdopodobnie – jedyna wokanda w tym tygodniu. Sędzie Tamara Pawlak nie może więc narzekać na zbytnie obciążenie w pracy – tym bardziej, że projekty wyroków i innych orzeczeń prawdopodobnie przygotowują jej sekretarze. Ona je tylko musi podpisać i odczytać…

W monitorowanym postępowaniu naruszono niemal wszystkie możliwe zasady postępowania. Sąd nie wyraził najmniejszej ochoty dotarcia do prawdy materialnej. Postępowaniu prowadzone było w sposób nietransparentny – nie znamy bowiem motywów, jakimi kierował się Sąd wydając orzeczenie. Wydaje się, że Sąd „miał w głowie” wyrok skazujący (utrzymujący w mocy), zanim strona przekroczyła próg sali rozpraw – i stąd ten całkowity brak zainteresowania tym, co strona mówi. Naruszona została zatem zasada obiektywizmu. Sąd odroczył wyrokowanie na inny termin, licząc na to, że obwiniona nie pofatyguje się do drugi raz do Lublina z odległej Warszawy. I tak też się stało.

Sędzia Tamara Pawlak poprzez takie postępowanie wyrządza naszej Ojczyźnie i żyjącemu w niej społeczeństwu największą krzywdę z możliwych. Nikt bowiem nie psuje państwa bardziej niż sędziowie, którzy zabijają w ludziach nadzieję na sprawiedliwie rozsądzenie ich spraw. Sędzia Tamara Pawlak była ostatnią instancją, do której zwróciła się obywatelka z wnioskiem (apelacją) o sprawiedliwe i obiektywne osądzenie sprawy.

Sędzię Tamarę Pawlak trudno nawet porównywać do sędziów czasów stalinowskich. Tamci sędziowie wydawali bowiem krzywdzące wyroki pod presją i nieraz w sytuacji szantażu. Bali się swoje życie i życie najbliższych. Sędzi Tamarze Pawlak nikt utrudniania sprawiedliwego sprawowania sądów…

 10. Realizacja prawa do obrony

Obwiniona została praktycznie pozbawiona prawa do obrony. Jej zasadne wnioski nie zostały rozpatrzone, a nawet nie zostały zaprotokołowane przez Sąd.

11. Ocena bezstronności Sądu

Sąd nie rozpatrzył, nie odniósł się, a nawet nie protokołował wniosków obwinionej. Pomimo tego wydał wyrok skazujący. Wnioski nasuwają się same…

 12. Kultura prowadzenia sprawy

Sędzia wypowiadał się głosem miłym i ciepłym (zawsze mówiłem, że by na takich ludzi uważać). Można zatem powiedzieć, że Sąd skazał obwinioną z kulturą. Ocenę za kulturę obniża fakt, że Sędzie nie wyjaśniła przyczyn swojego spóźnienia. Pewien wpływ na obniżenie oceny za kulturę ma też odstąpienie od protokołowania wniosków obwinionej – jest to bowiem wyraz lekceważenia drugiego człowieka

13. Ocena końcowa (skala 0-10)

Sędzia Tamara Pawlak:
merytoryczność – 0
bezstronność – 0
kultura prowadzenia sprawy – 4

Ten wpis został opublikowany w kategorii Laserowe mierniki prędkości, Monitoring sądów powszechnych, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Wyrok bez czytania akt? Wszystko na to wskazuje…

  1. cieciu pisze:

    Mimo odmiennych ról procesowych sędziowie i adwokaci powinni wspólnie dążyć do wydania przez sąd sprawiedliwego rozstrzygnięcia….

    O problemach sądownictwa napisała gazeta Rzeczpospolita http://www.rp.pl/artykul/1303985-Aneta-Lazarska–Dlaczego-sedziowie-nie-ufaja-pelnomocnikom.html#ap-1

  2. zxc pisze:

    Nie znajdziecie, jak w Anglii, obok tronu królowej postaci uosabiających „Prawdę” oraz Naród” a li tylko babską mendę ślepą na prawdę ( naprawdę ślepą ) oraz pazerną na łapówki znaną pn „Temida” ( logo na wyrobach swądów), co daje Nam odczuć z jakim g..wnem żydoubeckim mamy do czynienia na wejściu. Taśmowa robota zasłużonych nkwdzistek ma się aktualnie to stwierdzenia z filmu pt „Pułkownik Kwiatkowski” cyt : wiecie jakie mamy kadry, albo tępaki albo sadyści”, „prawo jest dla nas”, „prawo stosujemy jak nam pasuje”.

    Judeopolonia- POlin- kondominium niemiecko rosyjskie pod żydowski zarządem.

  3. Michal.moto pisze:

    Czytanie akt sprawy? A cóż to takiego? – pyta się ‚sendzia’
    Pani sendzina prowadząca moją rozprawę z art.96par3 (niewskazanie kierującego) mając przed oczami zdjęcie z fotoradaru PAROKROTNIE używała stwierdzenia, że nie wskazałem kierującego samochodu. Nic w tym dziwnego by nie było gdyby nie fakt, że na zdjęciu był jedynie motocykl ;p

    • wwm pisze:

      Rutyna (i w sumie nudna robota). Kobieta produkuje taśmowo wyroki – stan faktyczny nie ma dla niej żadnego znaczenia.
      Nie jest łatwo wyrwać taką kobietę z kolein, w które kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat temu wlazła.
      Mnie się raz udało. Pan sędzia zaczął rutynowo – ale potem zainteresował się tematem i zgodził się na mój wniosek, żeby przeprowadzić oględziny (i pomiar) na miejscu „zbrodni”. Rezultat: uniewinnienie, koszty postępowania – Skarb Państwa (czyli polski podatnik).

  4. ciekawy pisze:

    Ja w każdej sytuacji staram się doszukać pozytywnych aspektów. Bardzo sie ciesze, że ta pani nie została lekarzem 😉

  5. 31węzłowy Burke pisze:

    Reżim ciemniaków zawiadujący obecną Polską oparł się na wzorcach Berii, Stalina, Himmlera, itd. Czyli za wszelką cenę wymusić posłuszeństwo a niepokornych karać. Kodeks wykroczeń liczy już 166 artykułów ! Kodeks karny zaś 363 ! Ten reżim oszalał z nienawiści do społeczeństwa wykorzystując do tego niezwykle rozbudowany system przemocy od tzw. krawężnika do sędziego. System jako żywo wzorowany na administracji getta warszawskiego gdzie policjant żydowski , za miskę ryżu, dostarczał do Oświęcimia, przynajmniej 10 rodaków dziennie. Czyż to nie przypomina dziennych limitów mandatów nakładanych przez milicjantów i pachołków miejskich na przykład ? Gdy tylko chcesz coś załatwić w urzędzie to zaraz otacza ciebie mur przepisów, paragrafów, zarządzeń itd, które zresztą wymyślił tenże reżim ciemniaków. A sondy ? Cóż , są istotną częścią tego zdziczałego systemu w którym niemniej zdziczały milicjant czyha w krzaczorach na podróżnego a kawałek dalej pachołek wiejski czy miejski z tzw. śmietnikiem bo mają plan coś ok. 1.500.000.000 mandatów czyli przelicznik do gazu…31

  6. deV pisze:

    I jak tu prostytutek nie obrazić?

    • 31węzłowy Burke pisze:

      Trzeba jednak jasno powiedzieć że są też sędziowie a nie sendziowie. Znamy takiego/taką w Jarocinie, w Krotoszynie, Poznaniu, Zielonej Górze, w Warszawie, Inowrocławiu, Bydgoszczy …ale nazwisk nie wymienimy aby im przypadkiem nie oddać tzw. niedźwiedziej przysługi. Niestety olbrzymia większość to z ducha i ciała tzw. resortowe dzieci wzorujące się na Stefanie Michniku na przykład które wiernie służą każdej ekipie bo po prostu mają dobrze i są nietykalni. Dlatego też to zdegenerowane środowisko, z wielką skalą alkoholizmu, zboczeń i narkomani ( wyrzuty sumienia ?) piractwa drogowego musi być przewietrzone. A na początek pomnożyć im wynagrodzenia x 1/2 zabrać tzw. immunitet. Zresztą tzw. immunitety należy zabrać wszystkim beneficjentom. Zobaczymy w niedalekiej przyszłości czu w ogóle będzie wola dokonania takich , podstawowych przecież, zmian. 31

  7. pioter pisze:

    Kiedyś jeszcze wierzyłem, że jest w tej instytucji jednak większość z poczuciem szczególnej misji roli, jaką sprawują dla zwykłych obywateli, teraz nadzieja we mnie nawet się nie żarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *