Policjant przyrównany do milicjanta wytacza proces o zniesławienie…

Policjant z Nowego Dworu Mazowieckiego – chociaż nie miał takiego prawa – zabronił osobie,  wobec której wykonywane były czynności służbowe (m. in. przeszukanie bagażu) filmowania ich przebiegu, a następnie uderzył człowieka w rękę, aby wytrącić z niej telefon. Materiał ten został opublikowany w Internecie, a jego „bohater” został przez dziennikarza przyrównany do milicjanta. 

Sprawa ta ma nieoczekiwanie ciąg dalszy. Otóż policjant oskarżył dziennikarza o popełnianie przestępstwa z art. 212 Kodeksu karnego, czyli o znieslawienie!!!

Poniżej publikujemy „obraźliwy” materiał internetowy oraz przypominamy wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w sprawie o filmowanie i upublicznianie wizerunku funkcjonariuszy publicznych, a także wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze w sprawie Emila Rau, który również był kiedyś oskarżany o filmowanie strażników miejskich na służbie… 

Milicjant wyrywa telefon

Milicjant ponad prawem wyrywa telefon. Taki szeryf czuje, że mu wszystko wolno. Osobiście złoże zawiadomienie do Biura Spraw Wewnętrznych, za takie zachowania koniec kariery w policji

Opublikowany przez Patryk Tomaszewski na 9 maja 2017

 

 

http://www.gloswielkopolski.pl/kryminalna-wielkopolska/a/straznicy-miejscy-pozwali-kierowce-za-nagranie-ich-interwencji-w-sadzie-przegrali,12931520/

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Jawność postępowania, Policja, Wizerunek funkcjonariusza publicznego. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Policjant przyrównany do milicjanta wytacza proces o zniesławienie…

  1. 31wB pisze:

    Strasznicy są po ok. 5000zł w plecy. Sprawę prowadził pewien słynny adwokat z Stowarzyszenia Prawo na Drodze.

  2. wavi pisze:

    Witam wszystkich „optymistów ”

    Jeżeli komuś z tego zacnego grona się wydaje , że ten pożal się Boże żałosny polucjant poniesie jakiekolwiek konsekwencje z racji tegoż filmiku i swego zachowania , to życzę dobrego zdrowia i dalszej wiary w sprawiedliwość w tym kraju.

    Sądy , komendant i koledzy zrobią wszystko by nic mu się nie stało – a dlaczego ?
    Bo w tej „firmie ” nikt już „normalny” nie chce pracować !!!
    Dlatego , tak jak tonący chwyta się brzytwy , to są zaniżane testy na wszystko by zatkać dziury kadrowe i ktoś odwalał brudną robotę ku chwale ich komendantów .

    AD 32wB -„Ten policjant chyba oszalał z nienawiści ”
    I dla komendanta taki jest najlepszy .
    Mierny , wierny i bezmyślnie zrobi wszystko , bo on jest „wadza” a reszta to plebs i ma mu się kłaniać .

    • 31wB pisze:

      Już poniósł bo się z niego śmieją. Dlatego się boją kamer. 31wB

      • Krzysiek pisze:

        To żadna kara, bo oni są zaimpregnowani na krytykę. Każdy rodzaj krytyki współczesnych mundurowych (policjantów, wojskowych, ochroniarzy, itp.) traktowany jest jako … atak na ich „godność”, której zresztą sami się wyzbyli postępując niezgodnie z prawem. Tak zwane „prawo” w Polsce to jest jednak zwyczajna kpina z PRAWA i na straży tej kpiny stoją właśnie „niezawisłe sądy”. Tak jak wcześniej pisałem – jest pozew, to i sąd będzie musiał zająć się tą sprawą. I jak już mówiłem – jeśli sąd podejmie tę sprawę to z całą pewnością się „poślizgnie” albo zrobi z siebie durnia. Więc niech sąd zrobi to co mu już wcześniej radziłem i tego „obrażalskiego” wyśle do odpowiedniego lekarza.

      • wavi pisze:

        No co z tego , że się śmieją ?
        Spływa jak woda po kaczce .
        Tak samo , jak słynny sierżant Tota z Kościana , wszyscy się śmiali i co dalej ?
        Ano nic , gość dalej robi swoje.

        Niestety ale do czasu głębokiej reformy tej patologicznej firmy nic się nie zmieni .

        • 31wB pisze:

          No nie. Sierżant Tota mocno spuścił z tonu. Kościaniacy już trochę mu opuścili. Teraz „na topie” jest najlepszy motocyklista Hubert Stelmaszyk. Pośmiewisko kościaniaków. 31

  3. wojtek pisze:

    to ma być policjant ? przecież tego czegoś (na określenie ktoś trzeba być kimś) nawet nie można porównać do wyrobu policjantopodobnego (starsi zakumają)

    na takiego to tylko rozebrać do naga wytarzać w smole i pierzu i wypuścić w środku lasu
    cały proces dokładnie sfilmować i puścić do internetu niech się rozejdzie po świecie z podaniem imienia nazwiska stopnia jednostki oraz adresu zamieszkania tego bezmózgiego burka

  4. kwiatul pisze:

    A ja mysle, ze dla tego dresa porownanie do MILICJANTA bylo wielkim i niezasluzonym komplementem. Milicjanci pojawili sie po wojnie z umilowania do granatowej policji, ktorej tradycje w najlepszym wydaniu kultywuje obecna dresiarska policja. Milicjanci byli ubrani w koszule , krawaty i mundury, czyste mundury. Natomiast dzisiejsza policja ubrana jest w dresiki, capeczki hip hopowe i zachowuje sie stosownie do ubioru. ale dla naszego dresa z przystanku jest taka zabawna fraszka Jana Sztaudyngera- Kazdy smiec pragnie miec ciezar swoj , powage.
    Wiec dresu niech zejdzie na ziemie i poprosi szefow o skierowanie na jakas terapie;)))

    • Krzysiek pisze:

      @kwiatul
      „Milicjanci byli ubrani w koszule , krawaty i mundury, czyste mundury.”…
      Zgadza się – mam w moim archiwum fotograficznym zdjęcia osobiście wykonane w 1981 roku w trakcie 270. Akademickiej Pieszej Pielgrzymki Warszawskiej , gdzie na rogatkach Częstochowy witał nas … milicjant z drogówki ubrany w GALOWY BIAŁY MUNDUR , a na jego „zaparkowanej” przy chodniku MZ-tce leżały bukiety kwiatów ofiarowane mu przez pielgrzymów !
      I to był gość, który dzisiejszych dresiarskich mundurowych gamoni pogoniłby gdzie pieprz rośnie.
      Ten milicjant dawał się fotografować bez żadnych „wątów” i uśmiechał się do zdjęć jak „bozia kazała” – bo to był NORMALNY człowiek, a nie psychicznie niedorozwinięty manekin, którego ubrano w policyjny dres.
      PS: byli jednak też milicjanci, którzy niczym się nie różnili od dzisiejszych gamoni, ale nie w takiej ilości jak obecnie.

    • kwiatul pisze:

      @ Krzysiek
      Dziekuje za dobra pamiec. Mysle, ze jednak nalezy troche odklamywac historie i przywracac dobre imie ludziom, ktorzy mieli o wiele mniejsze mozliwosci wyboru niz dzisiaj, czesto byly to proste chlopaki ze wsi, ktorzy awansowali spolecznie.
      Natomiast ja nie boje sie porownywac dzisiejszej, dresiarskiej i zdemoralizowanej polucji do przedwojennej granatowej policji, tymbardziej, ze oficjalnie nawiazuje sie do tej tradycji. Wiec ten dresu z przystanu, cierpiacy na przerost formy nad trescia jest esencja tradycji granatowej policji i wielkiej wygranej solidarnosci:)

      • Nielot pisze:

        kwiatul – Mylisz trochę fakty.
        Przedwojenna policja cieszyła sie szacunkiem.
        Natomiast określenie „granatowa policja” dotyczyło polskiej policji podczas okupacji. Policji powołanej przez Niemców do pilnowania porządku. Stad ten negatywny wydźwięk. Bowiem rekrutowali sie oni z Polaków, a służyli okupantowi. Choć zdarzało sie, że dzięki pracy jako „granatowi” współpracowali z podziemiem i pomagali innym wykorzystując stanowisko i informacje uzyskane od Niemców
        . Jak wszędzie i tu zdarzali sie zarówno bohaterowie jak i kanalie.

        Jakbyś chciał poczytać:
        http://www.irekw.internetdsl.pl/granatowa_policja.html
        http://www.nowiny24.pl/archiwum/art/6065119,cala-prawda-o-wojnie-granatowi-policjanci-bohaterowie-i-kanalie,id,t.html

        Natomiast obecnie doszło do tego, że Policja rekrutuje sie głownie z młodych ludzi – starzy widząc co sie dzieje pouciekali na wcześniejsze emerytury. Dodatkowo chętnych do tej służby brakuje, o czym świadczą problemy z rekrutacja, więc za bardzo wybrzydzać nie mogą wśród tych co do nich przychodzą.
        Wiem że w Policji kiedyś był bajzel w wewnętrznych przepisach, część przestawało obowiązywać, a brak było nowych, albo na odwrót – obowiązujące sie wykluczały itp. Nie sądzę by obecnie było inaczej. Dlatego często policjanci dziali według doświadczenia, a nie zgodnie z przepisami – wiec strach o rejestracje tego co robią ( bo być może robią coś niezgodnie z procedura, przepisami itp.), nadrabianie agresywna postawa itp. a także „solidarność zawodowa”, bo dziś nie wydam kolegi, bo jutro ktoś nie stanie za mną…
        W efekcie młodzi policjanci są na służbie zdani sami na siebie, bez wsparcia doświadczonych policjantów -swoje braki w wyszkoleniu i doświadczeniu nadrabiają butą, chamstwem i siłową postawą. Zapewne jest skuteczne (i bezpieczne) w pacyfikowaniu marginesu, ale w przypadku świadomego swoich praw obywatela może okazać sie porażką, jak widać…

    • kwiatul pisze:

      @ nielot
      niestety sznowny kolego nie myle.
      poczytaj o ruchach robotniczych i wielkiej zlachetnosci tychze idealizowanych policji przedwojennych. to , ze podrzucasz mi link to mile, ale cod solidarnosci pali na stosach niewygodne ksiegi, ktorych nie znasz, wiec czytasz bzdury na wiki.
      Poczytaj troche klasykow, pamietniki Wladyslawa Gomolki, Broniewskiego, otworzysz oczy:) Pozdrawiam i zycze milej lektury:)

      • Krzysiek pisze:

        Myślę, że lektura książka Albina Siwaka też by co niektórym otworzyła oczy na polską rzeczywistość ….

  5. 31wB pisze:

    Ten niby policjant za to powinien siedzieć!31

    • Krzysiek pisze:

      Aj tam – od razu siedzieć 🙁
      Chcesz płacić za jego „siedzenie” ?!
      Czyż nie lepiej zewlec z niego te policyjne łachy i puścić goło, w skarpetkach jak „Bolek” kiedyś obiecał puścić komuchów ? Oczywiście puścić w skarpetkach na serio, a nie tak jak „Bolek” puścił komuchów.
      PS: może dożyjemy czasów, że i „Bolek” pójdzie w skarpetkach

  6. darekl74 pisze:

    tacy ludzie nie powinni pracować w Policji, bo przynoszą jej wielki wstyd. Zresztą zastanawiam się jak ten p.Policjant przeszedł badania skoro nie panuje nad emocjami. Mam tylko taką nadzieję że wobec tego pana zostaną wyciągnięte konsekwencje i to surowe. Niech te kamerki dla policjantów wchodzą jak najszybciej.

  7. 31wB pisze:

    Byłem na obydwu sprawach. Ten policjant chyba oszalał z nienawiści.31

    • Krzysiek pisze:

      Oszalał czy nie oszalał to jego sprawa i lekarzy weterynarii – ci mają odpowiednie szczepionki przeciwko psiej wściekliźnie.
      Mnie bardziej interesuje co na tę „obelgę” powie Stowarzyszenie Byłych Funkcjonariuszy MO (http://sfmo.pl/info.html) ?
      Sąd będzie miał również zagwozdkę, bo uznając określenie „milicjant” za obraźliwe i uwłaczające godności „policjanta” AD 2018 będzie musiał zrównać weteranów MO z gestapowcami czy SS-manami, a to oznacza kolejne już tysiące pozwów o zniesławienie.
      Po raz pierwszy współczuję sędziom, bo rozpatrując takie sprawy sami mogą zwariować. Dlatego na miejscu sędziego, który dostanie tę sprawę postanowiłbym o przeprowadzeniu badań psychiatrycznych powoda i to dla jego dobra, bo wtedy ma szansę na uniknięcie kary za to co zrobił na linkowanym filmie.

    • skazany pisze:

      Policjant jest niewinny, całą odpowiedzialności ponoszą osoby które które zmieniły zasady przeprowadzania rekrutacji do służby. Żaden kompetentny psycholog nie powinien dopuścić takiej osoby do pracy w policji, ale negatywna opinia psychologa nie jest obecnie wiążąca – testy można powtarzać do skutku. Nawet jeśli kandydat dostanie zero punktów za Multiselect (testy psychologiczne) to nadal jest na liście kandydatów i teoretycznie może zostać przyjęty do pracy (praktycznie również, bo np za pozostałe etapy rekrutacji dostał komplet punktów).

      • Krzysiek pisze:

        Wszelkie testy w Polsce to jest kpina z ludzkiej inteligencji, zwykłej przyzwoitości oraz prawa. Dwa lata temu musiałem wykonać okresowe badania psychologiczne dla kierowców w celu przedłożenia pracodawcy z uwagi na użytkowanie samochodu firmowego. Udałem się do odpowiedniego ośrodka, gdzie w grupie kilku osób dano nam do wypełnienia „testy psychologiczne”. Znalazł się tam jeden koleś, który na przykładowe pytanie o mniej więcej takiej treści:
        „Kiedy ktoś ciebie wyprzedza to:
        A – przyspieszasz
        B – zwalniasz
        C – zajeżdżasz mu drogę
        D – umożliwiasz mu wyprzedzenie”
        odpowiedział zgodnie ze swoim sumieniem i „doświadczeniem życiowym”, że „C” czyli „zajeżdżasz mu drogę”.
        No i na wszystkie pozostałe pytania odpowiedzi miał BARDZO SZCZERE i w ten sam deseń 🙂
        Proszę się nie śmiać, bo to FAKT autentyczny i gdybym przy tym nie był, to pewnie też bym się śmiał i nie dowierzał !
        Prowadzący badanie po zapoznaniu się z testem tegoż kolesia … dał mu … nowy czysty formularz stwierdzając, że cytuję „… Pan nie zrozumiał pytań w teście” i poprosił go o ponowne wypełnienie testu. Na podany przez prowadzącego testy przykład, że przecież „nie można komuś zajeżdżać drogi” koleś próbował się jeszcze bronić i „wierzgał”, że przecież on tak robi – na co egzaminator z iście ojcowską cierpliwością wręczył mu nowe i czyste formularze testów, aby je już wypełnił „jak należy”.
        Przysięgam – sam nie wierzyłem w to co widziałem i słyszałem, ale „takie rzeczy tylko w Polsce” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *