Oznakowanie miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania

Artur Mezglewski

Opłaty postojowe w strefach płatnego parkowania mogą być pobierane jedynie pod warunkiem prawidłowego oznakowania  miejsc parkingowych – i to jednocześnie znakami pionowymi, jak i poziomymi.

W praktyce zarządcy dróg miejskich egzekwują opłaty w obszarze całej strefy – także w miejscach nieprzeznaczonych do parkowania. A nieświadomi swoich obowiązków  właściciele pojazdów płacą…

1. Przepisy prawne

Z przywołanego poniżej przepisu ustawy o drogach publicznych (art. 13b ust. 1) wynika, iż pobieranie opłat w strefach płatnego parkowania jest możliwe jedynie  w wyznaczonych miejscach:

„Opłatę, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera się za postój pojazdów samochodowych w strefie płatnego parkowania, w wyznaczonym miejscu, w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo”.

Od dnia 14 lutego 2014 r. obowiązują następujące zasady oznakowania miejsc postoju w strefie płatnego parkowania. Przede wszystkim wszedł w użycie nowy znak drogowy D-44 „strefa płatnego parkowania”.

Strefa płatnego parkowania

Strefa płatnego parkowania

Znak ten stosuje się w celu wskazania strefy, w której w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo pobierana jest opłata za postój pojazdu samochodowego. Na znaku tym – obok napisu „Postój płatny” – wskazuje się sposób wnoszenia opłaty za postój pojazdu samochodowego przez umieszczenie napisu lub symbolu parkometru, karty zegarowej lub biletu. Jeżeli obowiązek wnoszenia opłaty za postój pojazdu samochodowego dotyczy określonych dni roboczych lub godzin, pod napisem „Postój płatny” umieszcza się informację określającą zakres stosowania znaku D-44.

Parking D-18

Znak D-18 „Parking”

Na mocy noweli rozporządzenia wykonawczego, która weszła w życie w dniu 14 lutego 2014 r. w strefie oznakowanej znakiem D-44 miejsca dla postoju pojazdu samochodowego wyznacza się jednocześnie znakiem pionowym D-18 oraz adekwatnymi znakami poziomymi:  P-18 „stanowisko postojowe” , P-19 – „linia wyznaczająca pas postojowy”, P-20 – „koperta”, P-24 – „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej”.

P-18 "Stanowisko postojowe"

P-18 „Stanowisko postojowe”

P-19 Linia wyznaczająca stanowiska postojowe

P-19 Linia wyznaczająca stanowiska postojowe

Oznacza to, że naliczanie opłaty za postój (a także opłaty dodatkowej)  nie jest możliwe, jeśli miejsce parkowania zostało oznakowane jedynie znakiem pionowym lub jedynie znakiem poziomym.

2. Orzecznictwo

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 29 stycznia 2014 r. (II GSK 1769/12) stwierdził, iż obowiązek uiszczenia opłaty za parkowanie pojazdu istnieje na całym wydzielonym obszarze, stawiącym strefę płatnego parkowania – także w sytuacji, gdy postój ma miejsce w miejscu nieprzeznaczonym do parkowania.

Powyższe orzeczenie Sądu stoi w sprzeczności z wykładnią literalną ustawy o drogach publicznych. Sąd dokonał bowiem wykładni tekstu prawnego wbrew zakazowi per non est – czyli w taki sposób, że pewien fragment ustawy (określenie „wyznaczone miejsce”) potraktowany został jako zbędny, a wiec nie zawierający treści normatywnej.

Powyższy wyrok stracił już na znaczeniu, gdyż wydany został na nieobowiązującym już stanie prawnym – przed wejściem w życie rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 września 2013 r.

3. Poglądy doktryny

Renata Strachowska – autorka komentarza do ustawy o drogach publicznych (dostępnego m. in. w systemie informacji prawnej Lex)  wyraziła pogląd, iż

„opłatę za parkowanie w strefie płatnej można pobierać tylko w wyznaczonym miejscu, w określonych godzinach lub całodobowo, lecz wyłącznie w określone dni robocze, a nie w niedziele i święta”.

Zważyć należy, iż pogląd ten wyartykułowany został  na starym stanie prawnym, czyli przed wejściem w życie nowelizacji rozporządzenia zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

Z kolei J. Hasiewicza w artykule opublikowanym  w Rzeczpospolitej prezentuje pogląd, że do dnia 14 lutego 2014 r. oznakowanie miejsc parkingowych nie było konieczne, jednakże po wejściu w życie rozporządzenia wykonawczego kierowca, który zaparkuje w obszarze strefy płatnego parkowania na miejscu nieoznakowanym, nie jest zobowiązany do uiszczenia opłaty za postój . Oto link do tego artykułu: http://prawo.rp.pl/artykul/1098688.html

4. Praktyka

W praktyce – także po wejściu w życie nowelizacji rozporządzenia dotyczącego oznakowania strefy płatnego parkowania – zarządcy dróg miejskich egzekwują należności z tytułu opłat za postój w strefie parkowania w miejscach, które nie zostały wyznaczone odpowiednimi znakami

5. Przykład – Zarząd Dróg Miejskich w Opolu

Inspektorzy ZDM w Opolu niemal codziennie egzekwują opłaty za postój oraz opłaty dodatkowe na odcinku ul. Nysy Łużyckiej, na którym nie zostały wyznaczone miejsca parkingowe. Oto to miejsce:

https://www.google.pl/maps/@50.6747421,17.9310239,3a,75y,134.78h,100.68t/data=!3m4!1e1!3m2!1s57IzeQtueKHR8Z10RsExJQ!2e0?hl=pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Strefa płatnego parkowania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

413 odpowiedzi na „Oznakowanie miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania

  1. Zbigniew pisze:

    W Toruniu mimo ze nigdy według prawa nie byłem na płatnym parkingu, nałożono mi karę za nieopłacenie parkingu, zażądałem więc dowodu w postaci zdjęcia mojego samochodu i zdjęcia tegoż parkingu z moim samochodem na nim, odpowiedź to cisza nie zrozumieli o co prosiłem, zażądałem więc też żeby skierowali przeciwko mnie sprawę do sądu niestety też nie zrozumieli i ani słowem nie odnieśli się do mojej prośby, ani mru mru, powołałem się też na konstytucję RP która gwarantuje mi określone prawa ale oni chyba nie wiedzą co to jest Konstytucja RP, dla nich to chyba jakaś książka z bajkami.-Ale jedno zrobili skutecznie, zajęli mi u komornika emeryturę za nie opłacony parking płatny na którym nigdy u nich nie byłem.-Tak działa mafia urzędnicza w Polsce.

    • Michał.moto pisze:

      istnieje takie coś jak złożenie zarzutu w postępowaniu windykacyjnym. A później jeśli to nie pomoże, zażalenie do SKO, a później w razie braku powodzenia -> sąd. Kasę i tak z konta ściągną niezależnie od zażalenia do SKO ale jest szansa, że się wygra i oddadzą.

      • Jan pisze:

        A dlaczego nie weźmie się za to jakieś CBŚ czy inna instytucja RP do zwalczania przestępstw finansowych, przecież takich wymuszeń przez Rejony Dróg są tysiące, czy organa tępiące wymuszenia nie czytają choćby takich portali jak ten?

  2. Zbigniew pisze:

    W Toruniu to dopiero złodzieje, RDM nakłada bezkarnie kary na ,,obcych,, kierowców, ich nie dotyczy prawo, nie muszą przedstawiać dowodów na wykroczenia które sami symulują, bo i po co, spraw nie kierują do sądu bo to oni robią za sędziów za policjantów, za wyrocznię, płacić, płacić a jak się nie podoba to komornik zlicytuje ci telewizor, rejon dróg miejskich to mafia bezkarna, to państwo w państwie, dla nich nie istnieje nawet Konstytucja i żadne inne prawa oprócz ich własnego prawa do ściągania haraczów.

  3. GK pisze:

    Witam, i dostałem odpowiedź od ZDIT Łódź na złożoną reklamację.
    „Jak twierdzą, w strefie płatnego parkowania należy wyznaczyć miejsca parkowania i opłaty pobierać z tych że miejsc. Niemniej jednak pragną podkreślić,że to znaki pionowe informują kierowców o sposobie korzystania z drogi i to one decydują.” – czytaj.: Kosimy na całym odcinku 🙂
    Czyli Sąd-Sądem a Urzędas-Urzędasem!!!
    1. https://photos.app.goo.gl/yCFlOXlmyUtEVhE22
    2. https://photos.app.goo.gl/Ef9dbmM4wkeh5Hgg1

    Jakieś propozycje na kolejną reklamację do reklamacji??
    Z góry dzięki

  4. płatkowski pisze:

    Witam,
    mam pytanie odnośnie prawidłowego parkowania w strefie płatnego parkowania w takim przypadku:

    https://drive.google.com/file/d/1rMAIBVQhHOl0N5EHhPp4nFrU8LqaH4tO3w/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/183JytZxk6GEWM9w6rfjm4xRceA_vTRfQWQ/view?usp=sharing

    chodzi mi o biały pojazd. Czy w takiej sytuacji pojazd stoi w strefie płatnego parkowania czy poza tą strefą?

    • pioter pisze:

      Te zdjęcia niestety nie są miarodajne (nie ma ciągłości), ale jeżeli jest tak, jak się domyślam, to biały Opel Mokka zaparkował poza wyznaczonym miejscem (bo tabliczka T-30 wskazuje, że pas postojowy jest wyznaczony na jezdni), czyli nie powstał obowiązek wniesienia opłaty za postój, ale za to popełniono wykroczenie z art. 92 § 1 kw. (niezastosowanie się do znaku drogowego).

      • płatkowski pisze:

        A znak t-30 nie dotyczy tylko strefy płatnego parkowania skoro strefa płatnego parkowasnia musi być wyznaczona znakami pionowymi i poziomami?

        • pioter pisze:

          Tabliczka T-30 jest umieszczana pod znakiem D-18 i wskazuje, jak należy ustawiać pojazdy na parkingu, może być umieszczona na każdej drodze publicznej, nie ma ograniczeń, że ma zastosowanie tylko w strefach płatnego parkowania.

  5. cieciu pisze:

    Trzeba uściślić pojęcia, odwołując się do definicji ustawowych:
    pobocze – część drogi przyległą do jezdni, która może być przeznaczona do ruchu pieszych lub niektórych pojazdów, postoju pojazdów, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt,
    chodnik – część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych.

    A więc na zdjęciach widzimy chodnik czy pobocze?

  6. cieciu pisze:

    Według administratora SPP zatoka (jak na zdjęciu) jako konstrukcyjnie wydzielona część drogi nie wymaga oznakowania poziomego, ale jest to miejsce postojowe (jest znak D-18), z którym wiąże się obowiązek poniesienia opłaty.

    https://www.google.pl/maps/place/Piastowska,+Opole/@50.6687799,17.9188907,3a,66.8y,96.17h,50.78t/data=!3m4!1e1!3m2!1sqKYzftutPUvbOZNaFNMnow!2e0!4m2!3m1!1s0x471053037b8a374b:0x1ddcd373629cc067

    • pioter pisze:

      Ale żaden przepis nie zwalnia z obowiązku wykonania oznakowania poziomego w „konstrukcyjnie wydzielonych zatokach”. Ogromny żartowniś z tego administratora …

      • cieciu pisze:

        Jak wynika z załącznika do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, znak P-19 „linia wyznaczająca pas postojowy” stosuje się na drogach w obszarze zabudowanym w celu wskazania pasa przeznaczonego do postoju pojazdów przy krawędzi jezdni lub zatoki postojowej.

        Wniosek: Addministrator SPP to nie tylko żartowniś, ale też ignorant

    • Michal.moto pisze:

      Czemu tak anonimowe określenia złodziejskiego „administratora SPP”, którym jest MZD Opole? A bardziej personalnie to kierownik SPP w Opolu, pani Beata Krentusz-Kinzel a także z-ca prezydenta Opola, pan Mirosław Pietrucha no i oczywiście zarządca dróg – drogowy (i nie tylko drogowy) złodziej, prezydent miasta Opola, pan Arkadiusz Wiśniewski – pierwszy wyłudzacz pieniędzy za nieprawidłowe oznakowanie SPP w Opolu.
      Lada dzień powinienem otrzymać odpowiedź z SKO w Opolu m.in. na temat „konstrukcyjnie wydzielonych” miejsc postojowych na podstawie zażalenia na windykację z MZD Opole.
      MZD w Opolu będzie miało parę rzeczy do wyjaśnienia albo w sądzie albo w mediach (albo w obu miejscach)

      • cieciu pisze:

        Do Michal.moto:
        Opublikuj stanowisko SKO, proszę.

      • Michal.moto pisze:

        @cieciu – cała sprawa będzie opisana i podana do wiadomości (także mediom) 🙂 Ale SKO zwleka z decyzją nie dochowując terminu, który sobie sami wyznaczyli by decyzję podjąć.

  7. GK pisze:

    Witam, mam pytanie, czy za postój bez ważnej opłaty parkingowej w zatoce po prawej, mniej więcej między tymi czerwonymi autami tak jak widać fragment tego Trucka, powinienem uiścić opłatę za wezwanie?? Czy to wezwanie jest obecnie niezgodne z prawem? Dodam, że aktualnie to już chyba nawet nie ma śladu po tej białej linii oddzielającej zatokę od jezdni.

    https://www.google.pl/maps/@51.7443607,19.4522547,3a,39.7y,91.41h,86.98t/data=!3m6!1e1!3m4!1sy8zaSfsCMsPBHSQsw-aDwQ!2e0!7i13312!8i6656

    Z góry dzięki za jakieś porady.
    Pozdrawiam

    • pioter pisze:

      Ja bym nie płacił – brak oznakowania poziomego. Jeżeli na styku asfaltu i bruku kiedyś była coś, co chyba miało przypominać P-19, to nawet w stanie na StreetView nie spełnia to już żadnych norm co do widoczności, a ja nie mam obowiązku, jako kierowca, na podstawie resztek farby domyślać się, czy tam jest jakiś znak poziomy, czy nie. Według ugruntowanej linii orzeczniczej SN znaki drogowe nie spełniające wymogów co do kształtu, kroju, odblaskowości, wykonania, nie są znakami wywołującymi skutki prawne w stosunku do kierowców.

      • GK pisze:

        Znasz jakiś dobry wniosek do odwołania od wezwania, bo tak sobie nie można tego zostawić.

        Znalazłem taki generator na Yanosiku, ktoś z niego korzystał, macie jakieś doświadczenie z tym generatorem?
        http://odwolaniemandatu.yanosik.pl/generator-wnioskow

        • pioter pisze:

          Bardzo zbliżony do Anuluj mandat, a skuteczność pisemek z tej strony praktycznie zerowa.
          Odwołanie bardzo prosto napisać korzystając z powyższego artykułu, ale samo w sobie nie ma sensu, bo kpa nie przewiduje „procedury reklamacyjnej” (a takową – nielegalnie – wprowadzili sobie w wielu miastach). Lepiej poczekać na wszczęcie egzekucji i wtedy składać zarzuty zgodnie z pea.

  8. Jaca pisze:

    w takim razie w Krakowie na ulicy Redemptorystów, gdzie nie ma znaków poziomych, a jedynie pionowe(oczywiście bez tabliczki „płatny”, bo w wyłgali się tablicami na wjeździe do stref płatnego parkowania). Mogą żadać opłaty dodatkowej czy nie? Pomijam fakt braku informacji za szybą.

    https://www.google.pl/maps/@50.0391435,19.9438846,3a,75y,16.88h,78.15t/data=!3m6!1e1!3m4!1sTago_GsyA-Y2RL3ZZbyiQw!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl

    • pioter pisze:

      Nie, nie mogą. W miniony poniedziałek w NSA wydano uchwałę siedmiu sędziów, która ma moc powszechnie obowiązującego rozstrzygnięcia (bo zdarzały się kuriozalne orzeczenia WSA) – płacić należy tylko w miejscach wyznaczonych, nie można pobierać opłat w całej strefie za postój w miejscach, gdzie parkowac wolno, a miejsca nie są oznakowane znakami pionowymi i poziomymi.
      SPnD „pilotuje” w tej chwili dwie sprawy w Krakowie, w końcu trafili się odważni kierowcy, którzy przy naszej pomocy walczą o swoje. Jesteśmy na etapie oczekiwania na wszczęcie egzekucji, co umożliwi nam zmiażdżenie krakowskiego bezprawia związanego z SPP.

      • R2D2 pisze:

        A jeżeli nie ma wyznaczonych poszczególnych miejsc postojowych, a jedynie całość jest wydzielona linią przerywaną, jak na załączonym przykładzie z Warszawy (ul. Kruczkowskiego), to jest oznakowanie prawidłowe, czy nie?
        https://www.google.pl/maps/@52.2307036,21.0303286,3a,75y,180h,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1sAzf_yjQKjFvw64UZuq5tyg!2e0!7i13312!8i6656

        • pioter pisze:

          Ta przerywana to znak P-19 – linia wyznaczająca pas postojowy. W następnej zatoce mamy natomiast P-18 (bez wyznaczonych stanowisk, ale w tym wariancie tego znaku nie trzeba), więc tu oznakowanie jest prawidłowe.

          • R2D2 pisze:

            Może się niepotrzebnie czepiam, ale w załączniku do rozporządzenia, o którym mowa w artykule, jest tylko wersja P-18 bez wyznaczenia stanowisk z ukośnymi liniami (rys. 5.2.4.3.b) w załączniku), a w podanym przeze mnie przykładzie są one prostopadłe do jezdni. Oznakowanie parkowania na chodniku prostopadłe powinno mieć wyznaczone stanowiska (rys. 5.2.4.3.b) w załączniku).

          • pioter pisze:

            Tak, ale te dwa rysunki to są tylko przykłady („Przykłady wyznaczenia miejsc postojowych na chodniku pokazano na rys. 5.2.4.3”). A przykład to, zgodnie ze znaczeniem słowa, zobrazowanie jakiejś wersji, coś, co jest ilustracją jednej z możliwości. Gdyby rysunki przedstawiały jedyne dopuszczalne metody wyznaczania, to w załączniku byłby zapis „Sposób wyznaczania stanowisk przedstawiono na rysunku …”.

          • R2D2 pisze:

            Czyli teoretycznie skoro to tylko przykład, a możliwości są nieograniczone, to można sobie w zasadzie oznakować zupełnie dowolnie i nikt nie może się przyczepić, tak?

          • pioter pisze:

            Nie dowolnie, ale zgodnie z przepisami.

  9. qufel pisze:

    Witam
    Własnie odwiedził mnie komornik, i stwierdził że mam niezapłaconą opłatę za parkowanie w SPP w moim mieście. Pomijam tu fakt że cala strefa jest nieprawidłowo oznakowana od lat. Chodzi mi tylko o to, że straż miejska skierowała pismo do urzędu skarbowego o ściągnięcie należności z mojego konta. Pewnie się przed tym nie obronię, ale czy można napisać gdzieś jakieś odwołanie? Nie chodzi mi tu o pieniądze, bo to ledwie pięćdziesiąt kilka złotych, ale dla zasady i żeby udowodnić komendantowi SM (po kilku rozmowach) e nie ma racji.

    • pioter pisze:

      Rozumiem, że wcześniej dotarł już tytuł egzekucyjny i nie złożono do niego zarzutów w terminie 7 dni? Jak tak, to pozostaje droga o odszkodowanie w procesie cywilnym.

      • qufel pisze:

        Wcześniej nie było żadnego pisma, komornik powiedział że to zaległość z listopada 2015 roku.

        • qufel pisze:

          Może napisać dowołanie do SKO, jest sens czy już za późno?

          • pioter pisze:

            No to trzeba działać – skoro nastąpiła egzekucja, kopnąć się do urzędu, zobaczyć akta sprawy, sprawdzić, czy wysłano zawiadomienie o wszczęciu egzekucji. Jeśli tak, a nie odebrano po prostu korespondencji (czyli w aktach są awiza), to doszło do tzw. doręczenia zastępczego i właściwe to już koniec możliwości. Oczywiście można napisać wniosek o przywrócenie terminu na złożenie zarzutów w postępowaniu, jeśli z uzasadnionych przyczyn korespondencji z US nie odebrano, albo brak w ogóle dowodów na jej wysłanie czy awizowanie (zdarza się).

  10. Aleksander pisze:

    Dzień dobry,
    Problem dotyczy ulicy Zatorskiej w Krakowie. Mianowicie od strony ulicy Ludwinowskiej jest znak D-18 „Parking” na dole z tabliczką „dotyczy zatoki”. Stanąłem w tej zatoczce wjeżdżając od drugiej strony, gdzie nie ma ani znaku pionowego ani poziomego. Jak Państwo uważacie należy mi się „zawiadomienie o nieuiszczeniu opłaty” ;)? Czy tak jak ja uważam jest to źle oznakowane miejsce, dlatego nie miałem pojęcia wjeżdżajać od strony ulicy Tureckiej że jest to miejsce objęte strefą płatnego parkowania.

  11. R2D2 pisze:

    A co w przypadku, gdy na chodniku jest tylko wymalowany białą linią ciągłą tylko długi na kilka-kilkanaście metrów prostokąt (mający tylko 3 boki, od strony jezdni nie ma żadnego oznakowania), w którym zmieści się na oko co najmniej kilka samochodów, nie ma wyznaczonych pojedynczych miejsc? Jest to oznakowanie prawidłowe, czy nieprawidłowe?

  12. Zbigniew B. pisze:

    Dzisiaj odwiedził mnie złodziej zwany komornikiem o nazwisku Miler,nasłanym przez złodziei z rejonu dróg miasta Torunia którzy zastawiają pułapki w okolicy starego miasta na obce rejestracje i niezgodnie z prawem a więc bezprawnie nakładają kary na jeleni, bo tym są dla nich goście odwiedzający miasto Toruń.-Nie kierują spraw do sądu bo są tchórzami i boją się przegranych spraw.-ZŁOTE KORYTO ŚWIĘĆ SIĘ ŚWIĘĆ.
    -Złodzieje komornicy współpracują z tymi oszustami i żądają haraczy na rzecz rd w Toruniu a później dopiero przeciwko rd mam złożyć pozew do sądu, tak podpowiada mi złodziej komornik-to znaczy najpierw mam dać się dobrowolnie okraść przez komornika i rejon dróg w Toruniu a później latami mam się włóczyć po sądach i ponosić kolejne koszty na rzecz tej chorej machiny urzędniczej.
    -Mam dobrze udokumentowane na czym polega ta łapanka na ,,jeleni,, z obcą rejestracją, świadków na też nie brakuje.-Pozdrawiam złodziei z rd w Toruniu!

    • Tedy pisze:

      Witam, nie tylko Gości tak traktują, ale wszystkich kierowców a w szczególności kierowców inwalidów, bo to najłatwiejszy łup dla złodzieja. Tym bardziej, przeważnie mają stałe dochody ( renty lub emerytury ) a z tego najprościej ukraść. Pozdrawiam

      • Krzysiek pisze:

        Jakie państwo – tacy komornicy, policjanci, urzędnicy, sędziowie, itp, itd. Co w tym dziwnego ? ….

    • Marcin pisze:

      Komornik aby podjąć egzekucję musi mieć w ręku tytuł egzekucyjny podbity przez Sąd. Jeżeli go nie ma a i tak próbuje dokonać egzekucji, chyba należy złożyć w Prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chyba że się mylę to proszę mnie poprawić.

      • pioter pisze:

        Egzekucja opłat dodatkowych za nieopłacenie postoju w spp jest dokonywana na podstawie przepisów Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (PEU), rzekomy wierzyciel wystawia tytuł wykonawczy i kieruje do egzekucji przez urząd skarbowy.

  13. Tomek pisze:

    MZUiM wystosował do mnie upomnienie z wezwaniem do uregulowania należności za nieuiszczenie opłaty za postój (w sumie 10 pozycji po 50 zł każda). Złożyłem odwołanie, gdyż na 6 posiadałem dowody opłaty poprzez przelew w podanym przez nich terminie. Na pozostałe 4 poprosiłem o przedstawienie dowodów gdyż według moich notatek w tym czasie przebywałem w innym mieście. MZUiM odpowiedział, że nie uiściłem pełnej wysokości opłaty (nie informując mnie o tym, że według ich stanu opłaciłem za mało, w innym przypadku o zaksięgowaniu na inny nr wezwania całej kwot) . W jaki sposób można się bronić przed taki postępowaniem? Czy MZUiM powinien informować o przeksięgowaniu kwot według własnego uzania? i czy w przypadku opłacanie postoju według własnych skrupulatnych obliczeń MZUiM może doliczyć opłatę tak jakby postój w ogóle nie był opłacony?
    Bardzo proszę o pomoc.

  14. Nielot pisze:

    Idzie okres zimowy, a klimat mamy jaki mamy, czyli może pojawić się śnieg i… oznakowanie poziome przestaje być widoczne.
    Co w takim układzie z pobieraniem opłat w płatnych strefach? Bo oznakowanie poziome jest, ale go nie widać spod śniegu?

    • Michal.moto pisze:

      Na moje jest wtedy tak jak ze znakami pionowymi. Jeśli są nieczytelne (brudne/zasłonięte/zaśnieżone) to nie obowiązują. Niemniej jednak trzeba wyposażyć się w dokładną dokumentację fotograficzną, że dane oznakowanie nie było widoczne.

    • jan pisze:

      Ty jesteś głupi czy nietrzeźwy? Oznakowanie jak jest to JEST. Nawet pod śniegiem.

      • cieciu pisze:

        Janku!
        Nie irytuj się, przecież trudno od kierowcy wymagać zgodnego z prawem zachowania skoro znaki są niewidoczne. Czy możliwe jest wg Ciebie ukaranie kierowcy za przekroczenie prędkości w sytuacji znaku pionowego oblepionego śniegiem w taki sposób, że nic nie widać na tarczy znaku?

      • R2D2 pisze:

        Dwa lata temu policja w Garwolinie próbowała wcisnąć mi mandat za parkowanie w ten sposób, że kawałek samochodu stał według nich na kopercie. Nie było widać żadnych linii, bo wszystko zasypane śniegiem. Po interwencji u komendanta panowie przyznali mi rację i grzecznie przeprosili.

  15. Xyz pisze:

    Część. Ostatnio w mieście Tuchola spotkałem się z n/n osobnikiem który zażądał odemnie opłaty. Oczywiście nie zapłaciłem chociaż chodziło o gorsze ale dla zasady nie dam się okradać. Wystarczy że robi to państwo bez mojej zgody. Mianowicie, strefa parkowania płatnego została oznaczona tylko i wyłącznie z jednej strony, wjazd na parking ma kilka miejsc. Nie jestem z tamtego rejonu więc nie wiem jakie jest oznakowanie, ale nawet jeśli to jako kierowca patrzę na znaki a nie jeżdżę na pamięć. Ponadto miejsce parkingu zostało oznaczone zwykłym znakiem pioniwym, że jest parking wraz z tabliczka jak nalezy parkować oraz z koniec parkingu. Pech chciał dla urzędu miasta, że Pań pobierający opłaty akurat poszedł do toalety, ja zaparkowalen auto i poszedłem sobie zjeść. Pytanie brzmi czy w przypadku takiego oznakowania mogą żądać opłaty? Na kartkach wyciętych gdzie to ani paragon ani nic ważnego…

    • Michal.moto pisze:

      To było miejsce w SPP czy prywatny parking na którym był pan parkingowy i inkasował opłaty?
      I kto zażądał opłaty? w imieniu kogo?

      • Xyz pisze:

        Była to droga publiczna na rynku, ulicy dokładnie nie podam bo nie byłem tym wtedy zainteresowany żeby to pamiętać, Jest tam strefa płatnego parkowania natomiast strefa ta była oznaczona wjeżdzając z jednej strony, a nie ze wszystkich.
        Tam nie ma żadnych parkometrów tylko 2 gosci zbiera opłaty wyjęte z duszy. po prostu stwierdził ze jest to miejsce płate i mam za nie zapłacić.

  16. Marek pisze:

    Witam,

    Mam pytanie. Zaparkowałem samochód w Warszawie na ul. Nowogrodzkiej. Samochód zaparkowałem w poniedziałek i pojechałem pociągiem do innego miasta. Miałem wracać tego samego dnia ale niestety nie wyszło i wróciłem dopiero we wtorek. Ku mojemu zaskoczeniu miałem aż 2 mandaty – za to samo !!! ZDM tłumaczy się tym ze parkowanie jest płatne w godzinach 7-18 wiec „wszedłem” w drugi okres rozliczeniowy. Dla mnie jest to bzdura – jak można płacić dwa razy za jedno wykroczenie? Przecież to jest niezgodne z Konstytucją RP. Czy ktoś może mi pomóc?

  17. Łukasz pisze:

    Dzień dobry,
    Mam podobną sytuacje i proszę o pomoc w interpretacji czy to ja mam racje czy może się mylę.

    Sprawa dotyczy Warszawy ulica Okrzei 18.
    Jest tam parking oznaczony Znakiem D-44 i na jego końcu jest jest znak Koniec Parkingu. Dalej jest kolejny parking oznaczony D-18 i linią białą ciągłą. (na tym parkingu ja stałem) I koniec tego parkingu. Kolejny parking jest oznaczony znów znakiem D-44 Parking płatny i znów jego koniec.

    Jak rozumiem znak Parking Koniec oznacza koniec strefy płatnego parkowania. I ten środkowy parking jest bezpłatny. A dopiero ten który znów zaczyna się znakiem D-44 parkowanie płatne znów otwiera strefę płatnego parkowania.

    Czy może ja źle rozumiem i strefa płatnego parkowania obowiązuje w nieskończoność na terenie całej warszawy aż do odwołania?

    • Łukasz pisze:

      Ok sam sobie odpowiem. Nie mam racji. W Warszawie cała ulica Okrzei jest oznaczona strefą płatnego parkowania. Warto sprawdzić w internecie jak są rozlokowane SPP w Warszawie, aby w przyszłości nie popełniać tego błędu.

      • Krzysiek pisze:

        Jadąc służbowo w pojedynkę do Wawy najlepiej udać się pociagiem i dalej komunikacją miejską. Koszt niższy niż autem, podróż niewiele dłuższa (a czasem nawet krótsza), można sobie wypić piwo normalne a nie bezalkoholowe no i w trakcie podróży koleją zrobić jeszcze parę pożytecznych rzeczy.

      • cieciu pisze:

        Nie do zaakceptowania jest stanowisko, iż cała strefa płatnego parkowania może być uznana za „miejsce wyznaczone” w rozumieniu przepisu art. 13b ust. 1 u.d.p.

        http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/363A686D5C

        • Krzysiek pisze:

          I co z tego ? NSA odniósł się do jakiejś konkretnej sprawy, a w innej sprawie może mieć dokładnie odmienne zdanie.
          Co sprawa, to inne zdanie sądu. To się nazywa …. rozdwojenie jaźni.

    • pioter pisze:

      Nie ma wymogu, by na znaku d-18 była umieszczana informacja „płatny”. Natomiast zobaczyłem ten prostokąt na Okrzei i stwierdzam jedno – nie jest to wymagany znak P-18, P-19, P-20 lub P-24, tylko jakieś linie namalowane na chodniku, więc nie ma tam wyznaczonych miejsc.

    • Tomasz Oko pisze:

      Strefa obejmuje całą długość ulicy, ale ważne jest by pobrać opłatę musi mieć oznakowanie pionowe i poziome. Nie znając terenu podpowiem odwołać się mają robione zdjęcia na podstawie których wystawiają mandaty. Sąd jest miejscem rozstrzygania takich sporów.

  18. Wladi pisze:

    a co gdy parking szpitala dzierzawi prywatna firma i sa tylko znaki D18 brak znaku P18 placic ?

    • pioter pisze:

      Strefy płatnego parkowania są ustalane tylko na drogach publicznych. Jeśli płatny jest prywatny plac pod szpitalem, to jest to normalna działalność gospodarcza i ustawa o drogach publicznych jej nie reguluje.

  19. Antoni pisze:

    Witam wszystkich. A co w sytuacji gdy na parkingu w Olesnie stanowiska postojowe (P-18) ułożone są z kostki betonowej z której układane są parkingi w kolorze nieco odmiennym niż pole postojowe (nie malowane na biało)? czy jest to prawidłowe oznakowanie i może być tam pobierana opłata? Dziękuje za odpowiedz.

  20. Piotr z Głogowa pisze:

    Witajcie kochani

    Proszę o informację co zrobić z Netto, które wstawiło parkomaty i poobiera 3 zł za godzinę postoju do swojego parkingu bez linii ale i też bez własnego wjazdu. Wjeżdżamy przez parking spółdzielni. Da się to jakoś uchylić?
    Teren kupili więc jest niby prywatny ale jest połączony z parkingiem spółdzielni (bezpłatnym ale zapchanym). Nie mogą mieć własnego wjazdu bo się nie da i nie mają, wjeżdżają tirem przez parking spółdzielni.

    • pioter pisze:

      Skoro to ich teren, to mogą sobie za jego zajęcie pobierać opłaty, jakie chcą. Kwestia dojazdu na ich parking przez teren innego właściciela, który na to zezwala, nie ma żadnego znaczenia.

  21. Marko pisze:

    Witam.
    Zgorzelec, ulica dwukierunkowa, podwójna linia ciągła. Na odcinku w/w ulicy zaparkowałem pojazd w SPP ( są znaki i pola parkingowe 5 lub 6 ).Po wyjściu z pojazdu stwierdziłem, że w tym miejscu brak jest Parkometru, brak informacji gdzie takowy się znajduje i jak dokonać płatności za postój. Po powrocie za wycieraczką znalazłem kwitek dot. braku opłaty parkingowej. Czy jako kierujący z uwagi na brak Parkometru przy w/w parkingu jak i informacji o takim urządzeniu, muszę go szukać np. w innym miejscu, na innej ulicy – czy powinien on stać tym miejscu? proszę o info.

    • pioter pisze:

      Jeśli pojazd został zaparkowany w SPP na wyznaczonym odpowiednio miejscu, to powstaje obowiązek wniesienia opłaty. Akty normatywne nic nie wspominają o wymaganym sposobie wnoszenia opłaty, takie regulacje powinien natomiast zawierać ustanowiony regulamin strefy.

      • cieciu pisze:

        Z treści aktu normatywnego, jakim jest uchwała nr 107/2015 RADY MIASTA ZGORZELEC z dnia 27 października 2015 r.w sprawie zmiany uchwały nr 281/2013 Rady Miasta Zgorzelec z dnia 22 stycznia 2013 r. w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania na terenie miasta Zgorzelec oraz wysokości stawek opłaty za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania i sposobu ich pobierania (DzUWojDol z 2015 r. poz. 4499) wynika, że
        ” § 3. Opłaty za czas postoju uiszcza się poprzez:
        1) samoobsługowy system biletów parkingowych (automaty parkingowe):
        a) monetami – opłaty naliczane są w sposób liniowy po wniesieniu opłaty minimalnej w wysokości 0,50 zł
        za pierwsze pół godziny parkowania’
        2) opłaty abonamentowe – wnoszone za cały miesiąc lub jego wielokrotność. Czas obowiązywania
        abonamentu obejmuje pełne miesiące;
        3) telefon komórkowy – opłaty naliczane są za rzeczywisty czas parkowania.”

  22. che3 pisze:

    Witam i pozdrawiam serdecznie redakcję Prawo Na Drodze.
    Mieszkam w Krakowie przy ul.Jaworowej.
    Ok 1.5 toku temu ulica ta weszla w obszar strefy płatnego parkowania.
    Na wjeździe na ulicę jest znak pionowy informujący że jest na niej strefa płatnego parkowania i przez ok roku BYŁY znaki poziome P-19 tzn linie wyznaczające miejsca postojowe.Wszystko ok.
    Wykupilem roczny abonament mieszkańca.Po niecałym roku tj gdy mialem jeszcze wazny bilet rozpoczęły sie rozkopy ulicy ze względu na wymiane rur.zerwali cały asfalt i nie było już wyznaczonych miejsc liniami poziomymi a mi w między czasie skończył sie abonament.wiedząc ze musza byc rowniez poziome znaki nie przedluzalem abonamentu jak i inni mieszkańcy ktorzy stawali gdzie popadnie (tak by nie przeszkadzać koparkom).
    Cieć wysłannik z urzędu oczywiście chodził i chciał wlepiać „mandaty”ale się go przeganiało skutecznie:),mówiąc mu że „nie ma narazie lini to nie ma płacenia”,skończą remont,narysują nowe linje,bede wiedzial gdzie mam stanąć to kupie znowu abonament.
    Gdy zakończyli remont,wylali asfalt czekalem z kupnem abonamentu az odmalują linie.
    Stalem tak sobie bez płacenia legalnie ponad pół roku odganiając w tym czasie chyba ze 2 razy coraz to innych nowych niedouczonych pachołków magistrackich aż do dziś.
    Albowiem 2dni temu pojawil sie kolejny niedouczony pacholek ktory zabiera sie do robienia zdjęć wiec pytam co robi i po co?
    On mi mówi że jest tumanem od parkingów i umie tylko zdjęcia robić wiec po raz kolejny tłumacze nowicjuszowi na czym polega jego praca i wyjasniam mu jego ograniczenia w kompetencji.
    Po krótkiej „kłutni” pożyczył mi milego dni i poszedl nie wystawiając „mandatu”.
    Myslalem ze zrozumial dlaczego nie moze tego zrobic i ze do pojawienia sie następnego tłuka bede miał spokój ale sie pomyliłem gdyż dzisiaj ten sam któremu tłumaczyłem czemu jest głupi zostawil mi za wycieraczką ten ich niby mandat.
    Nie wiem czy dlatego ze go nie zauwazylem a on sie zlisił na prowizje od wystawienia mandatu,czy sie gdzies dowiedzial od przelozonych ze mimo braku linii poziomych ma nam wystawiac te psełdo mandaty i bedzie tak chcial robic codziennie.
    Z lektury waszej redakcji wiem juz jak to bedzie wygladac.
    Ze musze sie odwolac i dostane w odp.ten ich belkot pomijajacy przepis mowiący ze musza byc znaki poziome.wiem tez ze moge sie tak odwolywac w nieskonczonosc jak pisali poprzednich.
    Moje pytanie brzmi następująco:
    Co teraz robić?
    Bo może być tak,ze teraz bede dostawal od tego tłuka „mandaty”codziennie,i nie wiem czy olewać wszystkie i odwoływać się od każdego tak samo czekając na egzekucje?,(tyle ze do tego czasy uzbiera mi sie w ten sposób ich nawet x-dziesiąt aż wkoncu dojdzie do egzekucji wtedy donos na prokurature itd jak pisali poniżej).
    Jest szansa ze przegram w sądzie?i bede placil za wszystkie?
    Moze kupic abonament mimo braku linii i odwolac sie tylko od tego jednego „mandatu”?
    Jednym slowem użerać sie z nimi zbierając kolejne „mandaty”,czy kupić abonament mimo braku linii i nie popuścic tego jednego???

    Thx za przemęczenie moich wypocin i odp.

    • pioter pisze:

      Zawiadomić prokuraturę możesz już po włożeniu pierwszego wezwania, bo o już dostatecznie wyczerpuje znamiona próby dokonania wyłudzenia nienależnego świadczenia. Nie ma po co czekać na wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

      • Krzysiek pisze:

        A to się prokurator uśmieje 🙂

        • pioter pisze:

          Akurat w tych sprawach – o dziwo – prokuratura podejmuje czasami inne kroki niż umorzenie. Może dlatego, że „z góry” poszło pismo, że SPP mają się zajmować, co prawda przede wszystkim w kontekście płacenia w soboty, ale jednak w rejonowych widzą, że temat jest „obserwowany”.

          • cieciu pisze:

            W Opolu prokurator rejonowy zaskarżył do WSA (po sygnalizacji użytkowników dróg) uchwałę w sprawie SPP. Na rozprawę nie przybył nikt z prokuratury okręgowej. Sąd oddalił skargę, a prokuratura nawet nie wniosła o uzasadnienie wyroku (okres wakacyjny?).Ręce i…. spodnie opadają.

            http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/EE51ED53FB

          • Anka pisze:

            plus generalna zasada: jeśli prokurator lub policja umarza, należy szybko (chyba 7 dni) złożyć odwołanie od umorzenia wg procedury opisanej małym drugiem na odwrocie powiadomienia o umorzeniu. Czasem umorzą drugi raz. Drugie odwołanie. Wtedy zazwyczaj ruszą się i coś robią.

  23. kamil pisze:

    Nazbierało się komentarzy,
    Mam podobną sytuację od 2 miesięcy parkowałem w Poznaniu tutaj:
    https://goo.gl/maps/pT2pXkARNt52 Dziś dostałem mandat. Kobieta z ZDM powiedziała mi że „wszystkie miejsce z spp oznaczone znakami poziomymi i nie podlegają opłacie”
    Artykuł świetny! Widzę po komentarzach, że to jest walka z wiatrakami. Dostałem taki mandat i co się stanie jak się w ogóle nie zainteresuję sprawą? Będzie wezwanie do zapłaty? istnieje coś takiego jak przedawnienie?

    • Marek pisze:

      Ja mam podobną sytuację. Napisałem im pismo że wezwanie nałożyli bezprawnie. W odpowiedzi napisali mi takie bzdury ze prawni się uśmiał. Nie zapłacę czekam na dalszy ciąg. Sprawa ewentualnie wyląduje w sądzie.

    • Anna pisze:

      W Poznaniu tam gdzie mieszkam na ul.Galla przy wjeździe na ulicę nie ma żadnego znaku ani poziomowego ani pionowego i nigdy nie było problemów ani mandatów od miesiąca codziennie ba! Kilka razy dziennie mandaty za postój w Strefie oczywiście odwołanie nic nie daje dziś przyjeżdża koleś z WTK będą robić materiał poszło kolejne odwołanie do Komisji odwoławczej przy ZDM. Gdyby ktoś był chętny do zbiorowego pozwu to proszę o kontakt samej niespecjalnie się opłaca bo koszty często przewyższają mandat.

      • Anna pisze:

        Tv wczoraj do mnie przyjechała. Był mały reportaż w tv można go zobaczyć na stronie wtk play Nie parkujesz w strefie -płacisz. Niestety ZDM w Poznaniu nie znalazło czasu aby się również wypowiedzieć Natomiast jest tam wypowiedź prawnika

          • Anna pisze:

            Proszę o pomoc ponieważ w odpowiedzi na moje odwołanie do ZDM piszą ze znak D44 nakłada obowiązek płacenia za postój w KAZDYM miejscu w strefie płatnego parkowania czy jakiś przepis mówi o tym ze tak nie jest?
            Tv jak widać mało co zadziałała czyżby pozostała mi prokuratura? Mam łącznie do zapłaty ok 120 zł wole za to iść na obiad niż płacić za coś co nie jest zgodne z przepisami

          • redakcja pisze:

            Po co Pani z nimi koresponduje? Przyjdzie tytuł wykonawczy, to pani go zaskarży (i wygra). Na razie proszę iść na obiad…. za 120 zł.

          • 31węzłowy Burke pisze:

            Szanowna Pani Anno ! Myślę że już niedługo ten problem zostanie opisany przez ” Głos Wlkp” przez bardzo dobrego dziennikarza Błażeja Dąbkowskiego. Tam też proszę zgłosić całą sytuację jako kolejny przykład okradania społeczeństwa. Dobrze jest zrobić to w kilka osób tak jak to zrobili mieszkańcy ul. Norwida też na Jeżycach. Byłem na ul. Galla Anonima i przyjrzałem się sytuacji. Potwierdzam że was próbują okraść. Nawet spotkałem tak hienę ze strefy która już była po szkoleniu co mo godać i wysyłała mnie do jakiegoś niedorzecznika ZDM. Swój honor mam i z Pinokiami nie gadam. 31

        • Anna pisze:

          Tak dobry obiad dla 2 osób to średnio 120 zł :-D. Napisałam drugie odwołanie ale rozumiem ze możemy tak sobie pisać do usranej śmierci oni swoje i ja swoje. Póki co chciałam spróbować wszystkiego aby mi te opłaty anulowali dlatego pytam o konkretny przepis dot. Znaku D 44 i tego ze rzekomo w obrębie strefy można parkować TYLKO w miejscach do tego wyznaczonych natomiast w innych podobno jak pisze ZDM jest ZAKAZ parkowania. na chłopski rozum zakaz powinien być oznaczony znakiem zakazu. W tym miejscu gdzie ja parkowalam od lat nie ma przy wjeździe na ulicę ani znaku D-44(sa w innych częściach ulic)nie ma też znaków poziomych.Jest w części ulicy znak zakazu parkowania ale tylko w części. Ja parkuje za znakiem tam gdzie nie ma NIC jednak ZDM w pierwszej korespondencji zajmuje takie stanowisko a nie inne pouczające mnie do tego ze jeśli będę parkowala w miejscach niedozwolonych otrzymam mandat! Tylko ze owe miejsce jak pisałam nie jest objęte Zakazem ani niczym innym.

          • redakcja pisze:

            Pani Anno, Wszystko jest dokładnie napisane w poprzednich komentarzach. Szkoda się powtarzać. Proszę już z nikim nie korespondować, czekać na ewentualny tytuł wykonawczy i … iść na obiad.

          • Michal.moto pisze:

            Konkretny przepis, że ma być znak pionowy D-44 oraz znak poziomy jest podany w artykule.
            isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20130001326+2014%2402%2414&type=2

        • Anna pisze:

          Dzięki pismo napisałam do Głosu, zobaczymy. Wiem jaki przepis mówi o tym że mają być dwa znaki jednocześnie natomiast ZDM pisze ze znak D 44 nakłada opłatę w każdym miejscu w strefie i na to szukam przepisu -nie znalazłam. Może pójdę osobiście do ZDM j:-D

          • pioter pisze:

            Nie znajdziesz przepisu, że znak D-44 informuje o konieczności wnoszenia opłaty w każdym miejscu w strefie, z jednej, prostej przyczyny – taki przepis nie istnieje 😀

          • 31węzłowy Burke pisze:

            Szanowna Pani Anno ! I dobrze Pani zrobiła. Szykuje się wielka afera w tym temacie bo skala oszustw jest tu porażająca. Im więcej ludzi protestuje tym lepiej. Pozdrawiam i walczyć z tą bandą nierobów. Ja też na tym polu robię co mogę. 31

      • Marek pisze:

        Witam
        Jestem chętny do pozwu zbiorowego. Mam taką samą sutuacje z bezpodstawnym nałożeniem oplaty karnej na na ul Dominikańskiej w Poznaniu. Dodatkowej opłaty nie uiściłem na zażalenie dostałem odpowiedź jakiegoś uczonego nieuka z ZDM Poznań którego Ustawa chyba nie interesuje. Widocznie jest mądrzejszy od Ustawodawcy. Po rozmowie z prawnikiem doszedłem do wniosku że opłaty nie uiszczę czekam na skierowanie przez ZDM sprawy do Sądu lub ewentualnie podjęcie przez nich jakieś egzekucji. Nadmieniam tez ze mam świadka oraz udokumentowanie fotograficzne miejsca postoju samochodu.W razie potrzeby proszę o kontakt. Mój adres mailowy wes2804@o2.pl

  24. Edward pisze:

    Witam i pozdrawiam serdecznie redakcję Prawo Na Drodze.
    Zostawiłem samochód na kilka minut przed znakiem oznaczającym początek strefy płatnego parkowania na tzw. polu martwym.
    Czy pracownik Strefa Płatnego parkowania może mnie za to ukarać i żądać opłaty jak za parkowanie ?

    • pioter pisze:

      Jeśli postój odbywał się poza SPP lub nawet w niej, ale w miejscu niewyznaczonym – to nie trzeba płacić. Natomiast nie rozumiem, co znaczy, że zaparkował pan na „polu martwym” – takie pojęcie funkcjonuje np. w stosunku do lusterka wstecznego w aucie, ale nie w przepisach PoRD.

      • Edward pisze:

        zaparkowałem przed znakiem oznaczającym początek płatnej strefy parkowania na poziomych pasach na jezdni wyznaczających tzw. pole martwe

        • pioter pisze:

          Aaaa, na obszarze wyłączonym z ruchu. To płacić za postój nie trzeba, ale ewentualny mandat za parkowanie w miejscu niedozwolonym już tak. ;D

  25. Nielot pisze:

    Czy ktoś może mi powiedzieć, czy takie znaki ja na zdjęciach w artykule, oznaczające miejsce parkowania dla motorów istnieją, czy to też jedynie twórcza działalność osób wyznaczających Płatną Strefę Parkowania w Płocku.
    I druga rzecz, równie ważna – czy malując linię p-19 dopuszcza się w jej obrębie – słupki, znaki, drzewa itp?

    A tu link do artykułu i zdjęć
    http://plock.wyborcza.pl/plock/1,35710,20767337,sa-miejsca-dla-motocykli-tylko-ze-stoja-na-nich-samochody-foto.html

    • Krzysiek pisze:

      Jak widać na załączonym obrazku płockie urzędasy z nudów wykombinowali sobie nowy sposób na rabowanie mandatami kierowców aut parkujących na miejscach parkingowych dla motocykli czyli za urojone wykroczenie bez żadnej podstawy prawnej. Sprawa powinna być w zasadzie zgłoszona do płockiej prokuratury jako urzędnicza samowola, ale istnieją obawy, że w miejscowej prokuraturze pracują równie wybitni geniusze od prawa i jego interpretacji.
      Dlatego podpowiem płockim urzędasom kolejny pomysł jak zwiększyć dochody miasta bez wysilania nielicznych szarych komórek: wystarczy powytyczać osobne miejsca parkingowe dla rowerów, ryksz, furmanek, karawanów (osobno ze zwłokami w środku i bez zwłok), pojazdów UFO a nawet koni (ale bez jeźdźców) i co tylko sobie wymyślicie. Oczywiście to tylko niewielki ułamek możliwych „uprawnień do miejsca parkingowego”, bo jak wszystkim wiadomo, geniusz polskich urzędników rozsławia imię Polski po lądach, poza Ziemskim Globem i w obcych Galaktykach – dlatego proponuję zawczasu wyznaczyć parkingi dla UFO, co by ich w Płocku mogli godnie powitać. No a gdzie tu „biznes dla miasta” kto spyta ? Ano przy takiej ilości różnorakich uprawnień do parkowania nie ma ch… we wsi Płock, aby konie nie parkowały na miejscach dla hulajnóg, a hulajnogi na miejscach dla karawanów. No a wtedy zabraknie strażników miejskich do „obsługi akcji mandatowej”. Pewien kłopot może pojawić się wtedy, gdy jakieś UFO jednak usłyszy o zaproszeniu do Płocka i skuszone specjalnym miejscem parkingowym rzuci kartą w stół mówiąc „sprawdzam” ! Ale to już zostawiam płockim geniuszom od wyznaczania miejsc parkingowych 🙂

  26. Popey pisze:

    Witam
    Zaparkowalem przed linia dobrze oznakowanego miejsca parkingowego w strefie platnego parkowania w Krakowie. Dostalem tzw.mandat za nie uiszczenie oplaty za parkowanie.
    Moje pytanie: czy musze zaplacic tzw.mandat czy nie. Jesli nie to jakie musze podjac kroki.
    Ponizej moja korespondencja reklamacyjna do ZiKiD i ich odpowiedz.

    Witam

    Zwracam sie z prośbą o odstąpienie od obowiazku opłaty dodatkowej w zwiazku nieuiszczeniem opłaty za parkowanie.

    Prośbę swoją motywuję tym iż samochód nie był zaparkowany w miejscu oznaczonym znakiem D-18 „Parking” i D-19 „linia wyznaczająca pas postojowy”.

    Proszę o pozytywne rozpatrzenie reklamacji.

    Odpowiedz:

    Miejska Infrastruktura Sp. z o.o. w odpowiedzi na Pana pismo z dnia 25.08.2016r. (data wpływu do Spółki), po analizie dokumentacji sprawy – informuje, że w/w zawiadomienie zostało wystawione zasadnie, z uwagi na brak w pojeździe marki … o nr rej. … aktualnego dowodu wniesienia opłaty za postój w dniu 25.08.2016r. na drodze publicznej– ul. Garncarska tj. w strefie płatnego parkowania w Krakowie wyznaczonej znakami obszarowymi D-44, które zabraniają postoju bez wniesienia opłaty. Zgodnie z posiadaną dokumentacją źródłową jak i odbytą wizją w terenie można stwierdzić, iż postój w/w pojazdu odbywał się na miejscu wyznaczonym. Zgodnie z opinią Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie (przedmiotowa jednostka jest zarządca drogi) niezależnie od wielkości zajmowanego miejsca postojowego kierowca winien wnieść opłatę, gdyż znajduje się w strefie płatnego parkowania. Kontroler strefy przeprowadzający czynności dokumentujące nieopłacony postój w/w pojazdu stwierdził brak aktualnego dowodu wniesienia opłaty, wobec czego wystawił zawiadomienie o obowiązku zapłaty opłaty dodatkowej oraz wykonał dokumentację zdjęciową potwierdzającą okoliczności zarejestrowane na zawiadomieniu, co było czynnością zgodną z jego kompetencjami.
    Odnosząc się do podniesionych przez Pana okoliczności sprawy informujemy, że dojeżdżając do obszaru strefy płatnego parkowania w dniu zdarzenia na podstawie znaków obszarowych D-44 „strefa parkowania” był Pan wyraźnie i jednoznacznie powiadomiony o zasadach obowiązujących w tym obszarze oraz o sposobie zachowania się na drodze. Napisy na znakach informują o odpłatności za postój, sposobie (za pomocą parkomatów, telefonów komórkowych, kart KKM i abonamentów) i czasie wniesienia opłaty. Znaki D-44 są czytelne i znajdują się w widocznych miejscach, na wszystkich ulicach wlotowych do strefy płatnego parkowania oraz mają wymiary z grupy znaków dużych. Także na parkomatach (oznakowanych znakiem „P”) rozmieszczonych na obszarze strefy umieszczona jest informacja m.in. o odpłatności za postój, czasie wniesienia opłaty oraz o konsekwencjach nieopłacenia postoju. Zgodnie z § 58 ust.4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. Nr 170 , poz. 1393 ze zm.) wydanego na podstawie ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym znaki D-44 dotyczą obszaru (a nie danej ulicy w strefie), nie są więc ponawiane w miejscach postojowych na poszczególnych ulicach (w tym na ul. Garncarskiej), a informacja o obowiązku i sposobie zapłaty za postój znajduje się na tych znakach. Na ulicach strefy płatnego parkowania opłaty za parkowanie pobierane są w miejscach wyznaczonych do parkowania znakami D-18 ”parking” oraz D-18a „parking-miejsce zastrzeżone”, które znajdują się jednocześnie na obszarze strefy płatnej wyznaczonej znakami drogowymi D-44, wobec czego postój w tych miejscach wymaga wniesienia opłaty. Zatem parkując na wskazanym przez znak D-18 miejscu postojowym był Pan już wcześniej poinformowany przez znak D- 44, że znajduje się na obszarze strefy płatnej, na którym opłaty wnoszone są m.in. za pomocą parkomatów i abonamentów. Ponadto informujemy, że parkomaty w strefie płatnego parkowania posiadają możliwość wnoszenia opłat kartami zbliżeniowymi typu PayPass i PayWave. Usługa ta jest dostępna na strefach P2, P4, P5, P6I – P6V, P7, P8. Można także opłacać postój w strefie za pomocą telefonów komórkowych w systemie SkyCash, Pango i moBilet.
    Korzystający z dróg publicznych obowiązani są do ponoszenia opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania na mocy przepisów art.13 ust.1 pkt.1 ustawy o drogach publicznych z dnia 21 marca 1985r. (Dz. U. z 2013r. poz.260). W przypadku nieuregulowania opłaty za parkowanie, obowiązek zapłaty opłaty dodatkowej powstaje wprost z mocy prawa. Każdorazowy postój bez wniesionej wymaganej opłaty lub ważnego abonamentu postojowego obliguje użytkownika (właściciela) pojazdu do uiszczenia opłaty dodatkowej (art. 13f ust.1 ustawy
    o drogach publicznych), która zgodnie z Uchwałą Rady Miasta Krakowa nr XXI/229/11 z dnia 6 lipca 2011r. z późn. zm. wynosi 50,00 zł. Zgodnie z zapisem §3 ust.2 w/w uchwały opłatę za parkowanie w strefie wnosi się z góry, za cały deklarowany czas parkowania.
    Ani ustawa ani uchwała nie przewidują żadnych okoliczności uzasadniających zwolnienie z opłaty za parkowanie. Miejska Infrastruktura Sp. z o.o. nie ma więc podstaw prawnych do zwalniania osób parkujących w strefie z opłat za parkowanie, a w przypadku nieuiszczenia opłaty za parkowanie – do zwalniania z opłat dodatkowych.
    Zatem przedstawione przez Pana okoliczności postoju w/w pojazdu bez opłaty, biorąc pod uwagę wskazane wyżej uregulowania prawa, nie mogą stanowić podstawy do uchylenia zobowiązania do zapłaty opłaty dodatkowej. Każdy postój pojazdu samochodowego na drodze publicznej w strefie płatnego parkowania, bez względu na przyczynę podlega opłacie.

    Prosze o odpowiedz.

    • pioter pisze:

      Typowy urzędniczy bełkot z manipulacją. Kompletnie pominęli Rozporządzenie MTIiGM z 23 IX 2013 r., które weszło w życie od 14 II 2014 r., zgodnie z którym miejsce WYZNACZONE musi być oznakowane równocześnie znakami pionowymi (D-18) oraz poziomymi (P-18, P-19, P-20 lub P-24). Znaki poziome i pionowe muszą wystąpić RÓWNOCZEŚNIE, aby miejsce uznać za spełniające prawne kryterium miejsca WYZNACZONEGO. Kolejną manipulacją jest tekst „Ani ustawa ani uchwała nie przewidują żadnych okoliczności uzasadniających zwolnienie z opłaty za parkowanie” – parkowanie poza miejscami wyznaczonymi, zgodnie z przepisami PoRD, NIE PODLEGA OPŁACIE, a nie jest z niej ZWOLNIONE. Znak D-44 jedynie informuje o wjeździe do strefy, gdzie za postój w WYZNACZONYCH miejscach może być pobierana opłata, sam w sobie nie NAKŁADA obowiązku wnoszenia opłaty za postój w dowolnym miejscu (patrz I OSK 2356/15 – Wyrok NSA z 2015-12-10).

      • Popey pisze:

        Dzieki za szybka odpowiedz, i co mam robic dalej pisac jakies posma czy czekac..

        • pioter pisze:

          Może Pan napisać pismo z ponowna reklamacją, powołując się na rażące błędy i nieuwzględnienie obecnie obowiązującego stanu prawnego w odpowiedzi lub odwołać się od negatywnej odpowiedzi do Prezydenta miasta.

        • MX pisze:

          Żadne odwołania nie pomogą, bo odpowiedź pisze ten sam urząd. W tej sytuacji może Pan wnieść sprawę do sądu administracyjnego o uchylenie uchwały miasta jako niezgodnej z aktami wyższego rzędu ustawą i rozporządzeniem ministra lub złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez władze miasta polegające na wyłudzaniu nienależnych opłat.

  27. Lukasz pisze:

    Wróciłem z 2 tygodniowego urlopu i okazało się, że w między czasie parkingowi zaczęli wystawiać wezwania do zapłaty za postój w miejscach, w których dotychczas tego nie robili.
    Dzisiaj otrzymałem takie wezwanie. Zaparkowałem za znakiem „P”, pod którym znajduje się tabliczka z napisem „KONIEC”. Na ulicy za tym znakiem znajdują się jeszcze oznaczone miejsca parkingowe. Zadzwoniłem do ZDM i pani w słuchawce wytłumaczyła mi, że strefa płatnego parkowania obejmuje całą ulicę, a znak „P [KONIEC]” Oznacza jedynie koniec miejsc parkingowych.

    Czy w tej sytuacji mogę powołać się na rozporządzenie, z którego wynik, że SPP powinna być oznaczona dwoma znakami?

    • pioter pisze:

      Jak najbardziej trzeba się powoływać na Ustawę o drogach publicznych („w wyznaczonym miejscu”) oraz rozporządzeń dotyczących znaków i sygnałów oraz warunków technicznych ich umieszczania.
      A gdzie to tacy zaradni?

      • Lukasz pisze:

        W Poznaniu to tak. Dzięki. Spróbuję coś z tym zrobić.

        • Marta pisze:

          Witam w gronie, znalazłam się w podobnej sytuacji na ulicy Cichej gdzie od 10 lat parkuje w miejscu nie wyznaczonym do parkowania. Pisalam już 2 pisma odwoławcze i zaznaczalam że zgodnie z ustawą o drogach publiczych oraz nowelizacja z 2014 roku nie mogą mi wlepic wezwania do zapłaty ale niestety za każdym razem otrzymywalam jakiś bełkot że nie ma czegoś takiego jak wyznaczone miejsca postojowe i opłaty pobiera się za każde miejsce gdzie tylko da się zaparkować w SPP….chyba pójdę do sądu bo trace cierpliwość….w ogóle pomijają argumenty prawne które im przedstawiłam.

          • Michal.moto pisze:

            Niestety nie pójdziesz z tym do sądu dopóki sami nie wystąpią na drogę egzekucyjną. Dopiero jak otrzymasz (jeśli w ogóle otrzymasz) tytuł egzekucyjny możesz zacząć działać sądownie.
            Inaczej to jest odwoływanie się do nich, że wg nich działają słusznie. Odpowiedź zawsze będzie taka, że robią właściwie i prawidłowo.

          • pioter pisze:

            Możesz złożyć zawiadomienie do prokuratury o przekroczeniu uprawnień i próbie wyłudzenia. To może utemperować ich zapędy.

          • Michał.R pisze:

            Witam,
            ja od 2 miesięcy wymieniam się pismami z ZDM w Poznaniu, parkuję na chodniku za znakiem pionowym D-18, codziennie znajduję kwitki od kontrolera, w ZDM każde miejsce postojowe w Strefie Płatnego Parkowania, czyli za znakiem D-44 jest płatne 🙂 napisałem w tej sprawie do Prezydenta Jaśkowiaka, zobaczymy czy coś odpowie.
            załączam zdjęcie – moja niebieska Corsa 🙂
            https://postimg.org/image/ehtw67s2l/

        • kamil pisze:

          O tym miejscu gdzie stoi corsa powiedziała mi policja, a białe vito jest od kolegi :), miejsce o tyle fajne że miejsca na chodniku jest bardzo dużo przez co policja nie może się doczepić a spp nie ma tam swoich znaków poziomych

    • alim1 pisze:

      Prawo prawem – a p. prezydent Szczecina ma to w dużym poważaniu. moje saldo zadłużenia na kwotę 77,90 ściąga z zakładu emerytalnego.

    • MX pisze:

      Możesz wystąpić do sądu administracyjnego o uchylenie rozporządzenia władz miasta jako niezgodnego z ustawą lub złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa prze władze miasta polegającego na wyłudzaniu nienależnych opłat. W Warszawie przestraszyli się samej tej możliwości i Pani Gronkiewicz-Walz wywaliła szefa ZDM i już nie wystawiają żądań zapłaty za parkowanie w strefie w miejscach za znakiem. Ludzie parkują na pasach wyłączonych z ruchu, ale tu ryzykują mandatem od policji.

  28. Krzysztof S. Łódź pisze:

    Witam serdecznie, ja jestem z Łodzi, w naszym „cudownym mieście” praktycznie nigdzie nie ma wyznaczonych stref parkowania, tzn. oznaczonych znakami. Po prostu stoją sobie parkomaty i tyle. Żadnych znaków pionowych (no może poza zwykłym, starym „P”), znaków poziomych absolutny brak. Drukują mandat i wkładają za szybkę. Rzeczywiście można w racjonalny sposób nie zapłacić, jeśli te strefy parkowania nie są jasno i wyraźnie określone, oznaczone?
    Pozdrawiam!
    Z poważaniem:
    Krzysztof S.

    • pioter pisze:

      Można. Opłaty wolno pobierać tylko w miejscach WYZNACZONYCH.

      • Krzysiek pisze:

        To teoria.
        Praktyka jest jak pisze Krzysiek z Łodzi.
        Państwowi (samorządowi) ZBÓJE zrobią wszystko, aby „wyczesać Obywatela „państwa prawa istniejącego tylko teoretycznie” z gotowizny w każdy możliwy sposób.
        Powtarzam – to „państwo prawa inaczej” trzeba NATYCHMIAST ZLIKWIDOWAĆ, a wszystkich urzędasów wysłać na „kuroniówkę” czyli zaledwie pół do roku roku zasiłku w kwocie średnio 1000 PLN czyli mniej niż islamska przybłęda, która NIELEGALNIE dostała się do Europy dostaje od Schulzów i innych Makreli oraz towarzyszy Euro-Kołchoza !
        Nie wyłączając samego „mędrca” TK niejakiego Rzeplińskiego….
        O innych „mędrcach” w naszym nieszczęśliwym kraju nawet nie wspominam, ale wszyscy wiemy kogo mam na myśli.
        PS: piszę o LIKWIDACJI „Rzeczpospolitej urzędniczej”, bo Polska jako KRAJ to zupełnie inna melodia 🙂

        • Krzysztof S. Łódź pisze:

          Witam, no dla mnie odpowiedź jest jasna, spróbuję z nimi zawalczyć, odwołam się w racjonalny sposób i zobaczymy co z tego wyniknie. Miasto jest chore to fakt, jeden absurd goni drugi. Jako ciekawostkę podam Państwu do wiadomości, że w mieście które jest jedną z najtańszych sił roboczych (abstrahując od całego państwa oczywiście), opłata dodatkowa wynosi 50 złotych a ja za to, że swobodnie parkuję auto na ulicy, gdzie jestem zameldowany od 30 lat, wymuszają ode mnie 120 zł rocznie! To jest oczywiście opłata za daną ulicę, wszędzie indziej i tak płacę tak czy tak. Nie ma to jak płacić „abonament” za „parking” który absolutnie, pod żadnym względem nie gwarantuje miejsca parkingowego. Kilka tygodni temu mój samochód został zdewastowany, ktoś porozcinał mi wszystkie opony, takie akcje nie są niczym nadzwyczajnym w mojej okolicy (śródmieście!), cokolwiek się nie stanie to każdy płaci z własnej kieszeni ale opłaty to nie długo za byle pierdnięcie będą nawet pobierać bydlaki!

          • Krzysiek pisze:

            Całe szczęście, że oddano do użytku autostradową obwodnicę A1 i można wreszcie tę nieszczęsną Łódź ominąć. Problem tu poruszany nie wynika jednak z lokalnego „uroku” tego miasta ale z faktu, że całe to nieszczęsne państwo zostało zawłaszczone przez swoich własnych funkcjonariuszy i urzędasów wszelkiej maści. Ci „samorządowi” to też siedlisko wszelkiego kumoterstwa i pasożytnictwa. No ale „naród wybrał, to naród ma” …

          • Krzysztof S. Łódź pisze:

            A powiedzcie mi moi drodzy jak to jest bo…Czy ci wszyscy urzędnicy maja prawo w ogóle wymuszać dodatkowe opłaty za parkowanie w miejscu zamieszkania(łódź)? Parę lat temu było to jeszcze formalnością bo kosztowało 10 zł na rok. W tej chwili kosztuje już 120 zł na rok, muszę tam iść, poświecić kilka godzin swojego czasu, wystać się w kolejkach, wyrzucić 120 złotych na abonament który nie gwarantuje miejsca parkingowego, do tego jest mocno ograniczony bo dotyczy się tylko i wyłącznie ulicy na której mieszkam oraz pierwszych równoległych i prostopadłych, czyli taki kwadrat.
            Naprawdę można zacząć nagle wymuszać takie opłaty? Przecież to jest normalnie skrajne ubeswłasnowalnianie obywatela. Lada moment mają wprowadzić opłaty od starych samochodów, skończy się tym, że jeszcze trochę i będą pobierać opłaty za przejście się daną ulicą…

          • MX pisze:

            Odwołanie nic nie da, bo były już takich setki. Można wystąpić do sądu administracyjnego o uchylenie rozporządzenia miasta lub złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez miasto polegającego na wielokrotnym wyłudzaniu nienależnej opłaty parkingowej. W Warszawie nie ma tego problemu. Jak parkujesz poza wyznaczonym miejscem nikt się nie przyczepi o ile wolno tam parkować.

    • Michal.moto pisze:

      Do zarządcy drogi, czyli do pewnie do MZD trzeba napisać pismo, że pojazd był zaparkowany w miejscu nieprawidłowo oznakowanym. Trzeba posiadać własną dokumentację fotograficzną zaparkowanego pojazdu !!!
      I jeśli nie anulują wezwania do zapłaty dodatkowej (bo tak to się nazywa a nie mandat) to wręcz prosić się o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Bo tylko od niego można się odwołać. Inne odwoływania nie mają sensu – strata czasu, kasy na znaczki.
      Piszę to z własnego doświadczenia z MZD w Opolu: już od blisko 2 lat nie wszczęto wobec mnie postępowania egzekucyjnego, wielokrotnie pisałem by dali sobie spokój ale mają to w głębokim poważaniu. Czekam z niecierpliwością na egzekucje i doprowadzę sprawę do sądu.

      • Krzysiek pisze:

        A w sądzie odziany w czarne łachy łepek czy inna „dziunia” podtrzyma nakaz zapłaty dodatkowej uzasadniając swój wyrok bredniami jakoby „nieprawidłowo oznakowane miejsce parkingowe nie utraciło swojego charakteru czyli bycia miejscem parkingowym” więc zapłata jest należna. Logika to przecież najsilniejsza strona polskich sędziów ….

        • 31wB pisze:

          Trochę po salach sądowych się szlajam (tak) i widzę to tak :tzw. sendziowie to rzeczywiście kasta zdegenerowanej dziczy opętana szaleństwem osiągania wyników ; za wszelką cenę. No bo za tym idą profity. Ich poziom w poruszanej tu tematyce jest prawie zerowy. Jak mawia Bogdan Smoleń : sądy są niezawisłe bo jeszcze żaden sędzia nie zawisł . Są też wyjątki ale ich nie ujawnimy aby bandyci w togach ich nie uwalili. 31

  29. Janek pisze:

    Witajcie

    Ja mam takie pytanie bo już zgłupiałem. Dostałem opłatę dodatkową bo parkowałem bez opłaty w strefie oznaczonej takim znakiem.
    http://185.78.132.226/1286.jpg

    stwierdziłem jak ten tuman że płatne jest tylko dla autokarów a reszta parkuje bez opłat. czy mam powód się odwoływać czy to tylko moja nieznajomość znaków?

    • pioter pisze:

      Takiej symboliki (grafika autobusu) nie przewiduje rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Domyślam się, że w zamiarze zarządcy miało to oznaczać, że jest to parking tylko dla autobusów i jest on płatny. Sam taki znak nie zobowiązuje jeszcze do płacenia, musi być jeszcze znak poziomy, a sam wjazd do strefy oznakowany znakiem D-44. No i oczywiście musi być ważna uchwała rady miasta czy gminy o powołaniu SPP.

      • Janek pisze:

        Gdzie ten znak d-44 musi być. Czytam tą ustawę ale nie bardzo rozumiem. Jak są oznaczane „strefy” płatnego parkowania. czy jak wjeżdżam do miasta to stoi znak d-44 a potem tuż przy wyjeździe z miasta stoi znak koniec strefy i to oznacza ze wszystkie parkingi w mieście są płatne (to tylko przykład:P). czy też te znaki D-44 muszą stać koło znaku d-18? mój przykład jest z ulicy twardej 18 w centrum warszawy. i teraz czy centrum warszawy jest całe SPP bo jeden znak stoi na wjeździe a drugi na wyjeździe czy te znadki d-44 powinny być powtarzane co jakiś czas np. raz na ulicę.

        • pioter pisze:

          Masz wszystko opisane w artykule wyżej. Znaki D-44 muszą stać na wszystkich drogach wjazdowych do strefy w miejscach, gdzie się ona zaczyna.

        • MX pisze:

          W Warszawie nie pobierają już opłat jeżeli nie parkujesz na miejscu wyznaczonym, czyli przynajmniej między znakami P początek i koniec.

    • Ryszard z Koszalina pisze:

      Witam, zostałem ukarany opłatą dodatkową w strefie płatnego postoju oznaczonej znakami pionowymi i poziomymi, w miejscu poza zatoką dla autobusów miejskich. Jadąc z przeciwnego kierunku skręciłem w lewo, znacznie przed znakiem płatnego postoju, poza zatoka autobusową, zawróciłem i zaparkowałem pojazd. Nie wiedziałem,ze w tym miejscu obowiązuje strefie płatnego postoju, z znaków poziomych, linii na jezdni nie zauważyłem. Czy w takim miejscu jak opisałem, gdzie nie było powtórzonego znaku D-44, gdzie można zawrócić, bo jest wjazd na parking między budynkami dodatkowa kara jest słusznie naliczona ? Oczywiście zapłaciłem, odwołałem się i dostałem odpowiedź, że oznakowanie strefie płatnego postoju w tym miejscu jest zgodne z przepisami. W jakich przypadkach znak pionowy D-44 strefie płatnego postoju wymaga powtórzenia ?

      • wwm pisze:

        „Oczywiście zapłaciłem (…)” – a dlaczego „oczywiście”? Gdyby Pan nie zapłacił, to być może ta gotówka zostałaby przy Panu – a tak, to jest pewne, że już jej Pan nie zobaczy.

      • pioter pisze:

        Znak D-44 nie wymaga powtórzeń. Istotne jest, czy zaparkował Pan w miejscu wyznaczonym za pomocą znaków pionowych (D-18) i poziomych (P-XX), czy pełnego, wymaganego oznakowania nie było? Jak wygląda wyznaczenie, aby pobór opłat w takim miejscu był legalny, ma Pan w artykule powyżej.

  30. Monika pisze:

    Witam,
    W październiku 2015 r. w Gliwicach dostałam wezwanie do zapłacenia za parkowanie było to 20 zł, ze względu na nieopłacenie biletu. Niestety parking nie był oznakowany jako płatna strefa parkowania. W ciągu 7 dni odwołałam się, jednak odpowiedź była negatywna. W takim wypadku zapłaciłam 20 zł. Ostatnio dostałam upomnienie o nieuiszczeniu opłaty dodatkowej w kwocie 30 zł i opłatę egzekucyjną w kwocie 11,60 zł. Sądzę że to 30 zł to dodatkowa opłata po przekroczeniu 7 dni ale nie zostałam poinformowana wcześniej, że jeśli się odwołam to i tak będę musiała zapłacić 50 zł. Co w takim przypadku mam zrobić?
    Proszę o pomoc i dziękuję.

  31. Agata pisze:

    Niestety w Krakwie nie jest łatwo, na swoje odwołanie dostałam odpowiedź odmowną na trzy strony, jednak co się tyczy meritum sprawy czyli faktu że brakowało oznakowania poziomego odpowiedzieli tak:

    Natomiast w odniesieniu do kwestii zasadności obowiązku poniesienia opłaty dodatkowej z uwagi na brak wyznaczenia miejsca postojowego znakiem poziomym, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie w opiniach kierowanych do Spółki przedstawił stanowisko z którego wynika, iż normatywny obowiązek o charakterze administracyjnoprawnym do uiszczenia opłaty istnieje także w przypadku postoju pojazdu na miejscach postojowych pomimo braku ich wyznaczenia znakami poziomymi.
    Na mocy ustawy o drogach publicznych z dnia 21 marca 1985r. (Dz. U. z 2015r., poz.460) korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania (art.13 ust. 1 pkt1). Obowiązująca uchwała nr XXI/229//1 Rady Miasta Krakowa z dnia 6 lipca 2011r. z późn. zm. (ostatnia zmiana uchwałą nr CXXI/1903/14 Rady Miasta Krakowa z dnia 5 listopada 2014r.) w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania, ustalenia opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania, wprowadzenia opłaty abonamentowej dla niektórych użytkowników dróg oraz sposobu pobierania tych opłat określa wysokości i rodzaje opłat za postój dla poszczególnych grup użytkowników pojazdów oraz wyznacza granice obszaru strefy oraz danej podstrefy płatnego parkowania. Obowiązek uiszczenia opłaty za postój jest obowiązkiem wynikającym z mocy prawa.

    I co teraz mam zrobić? czy ktoś był w takiej sytuacji?

    • pioter pisze:

      Ta odpowiedź to gierka słowna, manipulując cytatami i pomijając część norm udowadniają to, co nie istnieje. Czemu nie zacytują artykułu 13b ust. 1 z Ustawy o drogach publicznych? „Opłatę, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera się za postój pojazdów samochodowych w strefie płatnego parkowania, w wyznaczonym miejscu, w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo.” Podkreślę fragment – W WYZNACZONYM MIEJSCU. A uchwała RM faktycznie, wyznacza wysokość opłat i granicę strefy, ale tylko to, nie ustanawia, że płacić należy za postój w każdym miejscu w SPP, bo tego nie może zrobić.

    • Lubuszanin pisze:

      @Agata, pioter dobrze pisze. Prosze sie nie wglebiac w „logikę” krakowskich urzednikow. To droga do nikad. Nie znam sprawy, lecz jesli ow urzednicy domagaja sie jakis pieniedzy, to prosze im zacytowac komentarz od piotera z dopiskiem iż moga oczywiscie sie z tym nie zgodzic i dochodzic swoich racji w sądzie.

  32. Gdansk pisze:

    Witam,
    czy nowe przepisy dot.oznaczania parkingow odnosza sie rowniez do dzierzawionych parkingow na ktorych obowiazuje oplata 24h/7 dni w tygodniu?

    • Michal.moto pisze:

      1. To nie są nowe przepisy: obowiązują od 14 lutego 2014 roku
      2. Jeśli parking jest publiczny i jest dzierżawiony prywatnej firmie to firma nie ma prawa pobierać opłat z tego tytułu. Opłata obowiązuje jeśli parking jest terenem prywatnym.

      • BEATA pisze:

        gdzie mogę się takiej informacji dowiedzieć albo potwierdzić gdyz z rozporządzenia z 14.02.2014r o dzierżawcach prywatnych nic nie wynika. Odwołałam się lecz odpisali mi że rozporządzenie dotyczy miejskich parkingów. Parking owszem nalezy do miasta ale jest dzierżawiony przez prywatną firmę.

        • Ja pisze:

          No właśnie jak to jest z tymi strefami w Gdańsku? Prywatna firma dzierżawi teren od miasta.
          Znaki pionowe są, ale nie ma oznakowań poziomych, bo miejsce na którym parkowaliśmy było w lesie na drodze bez asfaltu, czy płyt (ul. Lazurowa na Wyspie Sobieszewskiej). Mam też pytanie, czy opłaty mogą być pobierane w niedzielę? (oznakowanie było 24h/7, ale czy to zgodne z przepisami?)
          Co zrobić – płacić, czy się odwoływać?

          • pioter pisze:

            Jeżeli plac jest poza droga publiczną, to nie mówimy tu o strefie płatnego parkowania w rozumieniu Ustawy o drogach publicznych, tylko o placyku, na którym jego właściciel lub dzierżawca może pobierać opłaty bez ograniczeń czasowych.

    • Gwajer pisze:

      Jest fajny wyrok NSA i związany z nim wyrok WSA, dotyczący Gdyni:
      http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D48C101E9B

  33. viko31 pisze:

    Witam serdecznie,

    Ode mnie słów kilka. Oczywiście chodzi o źle oznakowaną strefę płatnego parkowania w Gliwicach. Jak rozumiem, mam czekać na tytuł egzekucyjny tak, a następnie się odwoływać?

    Dziękuję wszystkim za pomoc.

    Poniżej listing korespondencji z Zarządem SPP Gliwice:

    ————————————————–
    Witam serdecznie,

    Mam do Państwa pytanie dlaczego wzywają Państwo użytkownika samochodu którego jestem właścicielem do uregulowania opłaty z tytułu parkowania (zdjęcie IMG_0359.jpg) skoro według obowiązujących przepisów nie pozostawiono mojego samochodu na wyznaczonym terenie płatnego parkowania?

    Nie jestem z Gliwic i nie wiem czy w miejscu postoju mojego samochodu znajduje się strefa parkowania czy nie. Na załączonym zdjęciu (IMG_0353.jpg) w żaden sposób nie widzę aby było to miejsce oznakowane jako miejsce płatnego postoju. Ponadto pragnę nadmienić że nigdzie w zasięgu wzroku użytkownik mojego samochodu nie wdział także automatu parkingowego, którego wypatrywał bezskutecznie.

    Proszę o wyjaśnienie na jakiej podstawie wzywają Państwo użytkownika mojego samochodu do wniesienia opłaty za płatne parkowanie?

    Z góry dziękuję

    ————————————————–
    Dzień dobry,

    W związku z otrzymaną reklamacją w sprawie zawiadomienia -wezwania do zapłaty nr 041607041047 chciałabym poinformować, że reklamacja nie została uznana.

    Korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania (SPP). Oznacza to, iż obowiązek uiszczenia opłaty za parkowanie, a tym samym także opłaty dodatkowej, ciąży na kierującym danym pojazdem samochodowym. Podstawę prawną funkcjonowania SPP w Gliwicach określającą m.in. stawki opłat za parkowanie stanowi uchwała Nr XXVI/506/2012 Rady Miejskiej z dnia 25 października 2012 z późniejszymi zmianami.

    Strefa płatnego parkowania w Gliwicach została oznakowana przez Zarząd Dróg Miejskich znakami drogowymi D-44 „strefa płatnego parkowania” i D-45 „koniec strefy płatnego parkowania”, oraz tabliczkami informującymi o początku oraz końcu podstrefy A i B. Dodatkowo, w odległości około 100 m od każdego wjazdu do SPP ustawiono dodatkowe tablice informujące kierowców o zbliżaniu się do obszaru, na którym należy wnieść opłatę za parkowanie.

    Ponadto informuję, iż na ulicy Matejki znajduje się parkometr nr 11 i 12, w widocznym miejscu.

    Obowiązkiem kierowcy pojazdu samochodowego parkującego w SPP jest niezwłocznie po zaparkowaniu wniesienie opłaty za parkowanie. W przypadku stwierdzenia braku opłaty kontroler miał prawo wystawić wezwanie do opłaty dodatkowej.

    z poważaniem,


    Biuro Obsługi
    Strefy Płatnego Parkowania
    ————————————————–
    Witam serdecznie,

    Dziękuję za odpowiedź. Chciałbym zauważyć, że nie zgłaszałem jeszcze żadnej reklamacji w sprawie zawiadomienia a jedynie kontaktowałem się w sprawie zapytania.

    Co do podstaw prawnych, proszę zwrócić uwagę, iż wskazane na załączonym wcześniej zdjęciu miejsce postoju nie jest oznaczone odpowiednim znakami zarówno pionowymi jak i poziomymi w myśl ustawy o drogach publicznych (art. 13b ust. 1) wynika, iż pobieranie opłat w strefach płatnego parkowania jest możliwe jedynie w wyznaczonych miejscach:

    „Opłatę, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera się za postój pojazdów samochodowych w strefie płatnego parkowania, w wyznaczonym miejscu, w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo”.

    Na mocy noweli rozporządzenia wykonawczego, która weszła w życie w dniu 14 lutego 2014 r. w strefie oznakowanej znakiem D-44 miejsca dla postoju pojazdu samochodowego wyznacza się jednocześnie znakiem pionowym D-18 oraz adekwatnymi znakami poziomymi: P-18 „stanowisko postojowe” , P-19 – „linia wyznaczająca pas postojowy”

    Na załączonym zdjęciu wyraźnie widać brak oznakowania poziomego.

    Poza tym, pragnę także zwrócić uwagę na umiejscowienie parkometrów na ul. Matejki. Być może znajdują się tam dwa o podanych przez Panią numerach, jednakże dla mnie jako osoby przyjezdnej, z mojej perspektywy – załatwiałem sprawę dokładnie w miejscu zrobienia zdjęcia w żaden sposób nie da się ich zauważyć. Brakuje także stosownego oznakowania parkometrów.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
    ————————————————–
    Dzień dobry,

    w nawiązaniu do prowadzonej korespondencji informuję, iż na podstawie informacji uzyskanej z Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach wyjaśniamy, że strefa płatnego parkowania w Gliwicach jest oznakowana zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 03.07.2003r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczenia na drogach (Dz.U. z 2003r. Nr 220, poz. 2181 z późn. zm.) w celu wskazania strefy, w której w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo pobierana jest opłata za postój pojazdów samochodowych stosuje się znak D-44 – „strefa płatnego parkowania”, ponadto w punkcie tym określono, że znak D-44 umieszcza się na wszystkich ulicach doprowadzających ruch do obszaru, na którym została ustalona strefa płatnego parkowania. Jednocześnie ww rozporządzenie określa, że w celu wskazania końca strefy płatnego parkowania stosuje się znak D-45 – „koniec strefy płatnego parkowania”. Biorąc powyższe pod uwagę należy stwierdzić, że strefa płatnego parkowania w Gliwicach (SPP) jest prawidłowo oznakowana znakami D-44 umieszczonymi na każdym wjeździe do obszaru SPP i D-45 umieszczonymi na każdym wyjeździe z SPP. Nadobowiązkowo, w odległości około 100 m od każdego wjazdu do SPP ustawiono dodatkowe ponadstandardowe tablice informujące kierowców o zbliżaniu się do obszaru na którym należy wnieść opłatę za parkowanie.
    Jednocześnie Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 roku w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2002r. Nr 170, poz. 1393 z późn. zm.) będące aktem prawnym, którego znajomość jest obligatoryjna dla każdego posiadacza uprawnień do prowadzenia pojazdów, jednoznacznie wskazuje na konieczność wniesienia opłaty za postój po zaparkowaniu pojazdu w strefie płatnego parkowania oznakowanej znakiem D-44.

    Nowelizacja Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 września 2013r. zmieniająca rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczenia na drogach (Dz.U. z 2013r. poz. 1326), to nowelizacja rozporządzenia wykonawczego do ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. – Prawo o ruchu drogowym (tj. Dz.U. z 2012r., poz. 1137 z późn. zm.), a nie ustawy o drogach publicznych, która jest jedynym aktem prawnym (rangi ustawowej) stanowiącym podstawę dla pobierania opłat za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w SPP. Nowelizacja aktu prawnego niższej rangi nie może zmienić ustawy i to w dodatku ustawy, która nie zawiera upoważnienia do wydania takiego rozporządzenia i której materii tak naprawdę w ogóle nie dotyczy zmienione rozporządzenie. Rozporządzenie jest bowiem aktem normatywnym stanowiącym jedno ze źródeł prawa powszechnie obowiązującego, ale wydawanym na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w danej ustawie i w celu jej wykonania.

    Z poważaniem
    ————————————————–
    Witam serdecznie,

    Zastanawiające jest co Pani do mnie pisze. W takim razie mam rozumieć że informacje opublikowane na Państwa stronie internetowej wprowadziły mnie w błąd? Na Państwa stronie internetowej jest jasno napisane (tutaj link), cytuję: „Zgodnie z obowiązującymi przepisami strefa płatnego parkowania w Gliwicach będzie oznakowana takimi właśnie znakami pionowymi oraz poziomymi.”. Proszę także zauważyć, że jest tam dokładnie wymienione rozporządzenie o którym mowa.

    Z treści przeczytanego tekstu, który od Pani dostałem wnioskuję, że nie jestem pierwszą osobą, która ma podobny problem, a przesłana do mnie wiadomość lub jej fragmenty, są tylko kopią standardowych odpowiedzi udzielanych w przypadku podobnych zapytań do mojego, gdyż większość tekstu nie odnosi się w ogóle do mojej poprzedniej korespondencji.

    Podsumowując, uważam, że wprowadziliście mnie Państwo w błąd albo informacjami z poprzedniej odpowiedzi, albo informacjami zawartymi na stronie internetowej, które jakby nie patrząc są bardzo odmienne od siebie, a do tego wzywają mnie Państwo do uregulowania opłaty z tytułu parkowania w SPP, która według mojej opinii jest źle oznakowana, a co za tym idzie ściąganie opłat w takim przypadku bezpodstawne i bezprawne.

    Proszę o oficjalne stanowisko w tej sprawie – czyli takie bez tekstów standardowych, a jeżeli trzeba proszę o kontakt z urzędem wyższej instancji.

    Pozdrawiam
    ————————————————–

    • pioter pisze:

      Nowelizacja Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki „(…) to nowelizacja rozporządzenia wykonawczego (…) a nie ustawy o drogach publicznych, która jest jedynym aktem prawnym (rangi ustawowej) stanowiącym podstawę dla pobierania opłat za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w SPP„.
      Czy urzędaski z Gliwic potrafią przeczytać jeden artykuł ze zrozumieniem? No właśnie w Ustawie o drogach publicznych jest w art. 13b ust. 1 zwrot „W SPP, W WYZNACZONYM MIEJSCU”. SPP w Gliwicach jest oznaczona znakami D-44 i 45, tu mamy OK (jeśli są to faktycznie znaki D-44 i 45, bo z tym często nie jest najlepiej), ale gdzie w takim razie WYMAGANE USTAWOWO wyznaczone miejsca?

      • Juliako pisze:

        Dyskusja jedynie potwierdza, że w Gliwicach nie ma czytelnego oznakowania Strefy, a ZDM nie robi nic, by to poprawić, bo i po co, prawda? Wystarczyłoby znaki D18 opatrzyć informacją, o płatności. Natomiast umieszczane co 100m znaki D44, może i są, ale np. za zakrętem, by kierowca nie znający miasta rozglądając się, nie mógł ich dojrzeć. Nawiasem, skoro na tej stronie sa 3 osoby z tym problemem, to rozejrzyjmy się jeszcze za kolejnymi, by zbiorowo sobie dyskutować z ZDM. Swoją drogą: czy to promocja miasta?

    • Michal.moto pisze:

      Tak, czekać na tytuł egzekucyjny (o ile się w ogóle doczekasz) i dopiero wtedy się odwoływać. Ja czekam na tytuł od MZD w Opolu już ponad 1,5 roku.
      Pisać z nimi (MZD z różnych miast) nie ma sensu, totalne brednie, że ich nowelizacja nie obowiązuje. Gdyby nie obowiązywała to ŻADNE miasto w PL nie byłoby znakowane liniami poziomymi. Patrz choćby niedawna sprawa z Nysy i Tomasza Hankusa.

    • Maciej pisze:

      No Gliwice z oznakowaniem poziomym lecą w kulki po całości 😉

    • viko31 pisze:

      Hehehe, zatem poczekam trochę na „możliwy” kontakt ze strony Gliwickiej SPP 😉

  34. Gab pisze:

    Proste pytanie czy jak miejsce oznakowane jest kostką brukową a nie namalowane białą czy żółta farba to muszę płacić? A jeśli tak jak rozumiem nie to na jaki artykuł się powołać?

    • pioter pisze:

      Nie, musi być namalowane, użycie odmiennego koloru kostki, itp. nie jest wyznaczeniem miejsca.. A powoływać się trzeba na to, co jest podane w powyższym artykule – ustawę od drogach publicznych oraz rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

  35. Madmikee pisze:

    Moi drodzy!
    Wszystkie tematy jakie są opisywane tutaj na portalu upewniają mnie tylko i wyłącznie w jednej kwestii, bez której prawidłowe działanie jakiegokolwiek organu nie będzie nigdy właściwe:
    Musi zostać wprowadzona PEŁNA odpowiedzialność urzędników i wszystkich osób zajmujących się podejmowaniem decyzji w tym kraju za wydawane decyzje!
    To jedyny skuteczny sposób na zwalczenie wszelakiej patologii i przede wszystkim debilizmu przy obsadzaniu stanowisk osobami wg klucza partyjnego a nie kompetencji.
    I tutaj temat we wszystkich poruszanych wątkach byłby wyczerpany do zera!
    Żaden urzędniczyna wówczas nie napisał by żadnego bzdurnego pisemka wg swojego uznania – za co absolutnie nic mu nie grozi i najzwyklej obecnie mu to …wisi.
    Przy opisanej zmianie – musiałby zapoznać się dogłębnie z tematem i opinią specjalistów nim cokolwiek by odpowiedział, a i treść tej odpowiedzi na pewno nie byłaby wyłącznie jego osobistą interpretacją.

    • Krzysiek pisze:

      Hahahaha ! Marzenie ściętej głowy ! Chciałbym zwrócić uwagę, że istnieje już odpowiednia ustawa o „Odpowiedzialności urzędniczej” i jak dotąd … ŻADNA urzędniczyna nie została nawet oskarżona z mocy tej ustawy !
      Ponadto wszelkie urzędy (w tym sądy) działają „na podstawie ustaw”, a jak Obywatel uważa, że decyzje wydawane są niezgodnie z prawem, to powinien to wykazać. W szczególności dowieść, że urzędnik wydał decyzję z RAŻĄCYM naruszeniem prawa. Przy czym ustaleniem stopnia „rażącego naruszenia prawa” zajmuje się sam urząd zatrudniający danego urzędnika lub sąd.
      Tak więc Obywatelu @Madmikee – w którą stronę się nie obrócisz to d…a z tyłu wystawiona na kopniaki „klasy urzędniczej” 🙁

  36. rybak1986 pisze:

    Witam,
    proszę o podpowiedź jak należy traktować znak d-18 + dodatkowo poniżej tabliczka informacyjna że parking jest płatny?

    Przykład:
    https://www.google.pl/maps/@54.3332979,18.2021363,3a,41.5y,224.43h,77.38t/data=!3m6!1e1!3m4!1sySpmc7mCzAXUIasdwUBgkg!2e0!7i13312!8i6656

    • pioter pisze:

      Taki znak postawiony na drodze publicznej nie rodzi żadnego obowiązku uiszczania opłaty, no chyba że byłaby to droga prywatna i prywatny parking.

  37. Seba pisze:

    I byłem tam u nich w punkcie i pytałem z jakiej racji ten mandat? To odpowiedzieli że mam swoje zażalenie napisać w formie pisemnej i wysłać do nich i rozstrzygną moje pismo.

  38. Seba pisze:

    Witam mam mały problem w Międzyzdrojach zrobili strefę płatnego parkowania w całym mieście. Byłem z rodzinką tam na wakacjach i zauważyłem że w strefie są miejsca nie oznaczone białą linią a było takich miejsc trzy więc zaparkowałem tam i nie opłacałem strefy bo jak dla mnie byłem poza strefą. Po 10 dniach a każdego dnia minimum dwa razy dziennie chodził tam inkasent i sprawdzał opłaty, dostałem mandat 50zł że nie opłaciłem za postój w strefie i pytanie czy mają prawo wystawić mi mandat?

    • Michal.moto pisze:

      Po pierwsze: To nie jest żaden mandat, tylko wezwanie do zapłaty. Jeśli nie było oznakowania poziomego – wezwanie jest nielegalne. Napisać reklamacje. I czekać na ewentualne wszczęcie postępowania egzekucyjnego -> wtedy niezwłocznie szukać pomocy tutaj na portalu 🙂 Bardzo sporadycznie wszczynają postępowania egzekucyjne.

  39. Artur pisze:

    Witam,

    Dostałem odpowiedź na ponowną reklamację za parkowanie w strefie płatnej w Gliwicach bez oznakowania poziomego:

    „Na podstawie informacji uzyskanej z Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach wyjaśniamy, że strefa płatnego parkowania w Gliwicach jest oznakowana zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 03.07.2003r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczenia na drogach (Dz.U. z 2003r. Nr 220, poz. 2181 z późn. zm.) w celu wskazania strefy, w której w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo pobierana jest opłata za postój pojazdów samochodowych stosuje się znak D-44 – „strefa płatnego parkowania”, ponadto w punkcie tym określono, że znak D-44 umieszcza się na wszystkich ulicach doprowadzających ruch do obszaru, na którym została ustalona strefa płatnego parkowania. Jednocześnie ww rozporządzenie określa, że w celu wskazania końca strefy płatnego parkowania stosuje się znak D-45 – „koniec strefy płatnego parkowania”. Biorąc powyższe pod uwagę należy stwierdzić, że strefa płatnego parkowania w Gliwicach (SPP) jest prawidłowo oznakowana znakami D-44 umieszczonymi na każdym wjeździe do obszaru SPP i D-45 umieszczonymi na każdym wyjeździe z SPP. Nadobowiązkowo, w odległości około 100 m od każdego wjazdu do SPP ustawiono dodatkowe ponadstandardowe tablice informujące kierowców o zbliżaniu się do obszaru na którym należy wnieść opłatę za parkowanie.
    Jednocześnie Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 roku w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2002r. Nr 170, poz. 1393 z późn. zm.) będące aktem prawnym, którego znajomość jest obligatoryjna dla każdego posiadacza uprawnień do prowadzenia pojazdów, jednoznacznie wskazuje na konieczność wniesienia opłaty za postój po zaparkowaniu pojazdu w strefie płatnego parkowania oznakowanej znakiem D-44.

    Nowelizacja Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 września 2013r. zmieniająca rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczenia na drogach (Dz.U. z 2013r. poz. 1326), to nowelizacja rozporządzenia wykonawczego do ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. – Prawo o ruchu drogowym (tj. Dz.U. z 2012r., poz. 1137 z późn. zm.), a nie ustawy o drogach publicznych, która jest jedynym aktem prawnym (rangi ustawowej) stanowiącym podstawę dla pobierania opłat za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w SPP. Nowelizacja aktu prawnego niższej rangi nie może zmienić ustawy i to w dodatku ustawy, która nie zawiera upoważnienia do wydania takiego rozporządzenia i której materii tak naprawdę w ogóle nie dotyczy zmienione rozporządzenie. Rozporządzenie jest bowiem aktem normatywnym stanowiącym jedno ze źródeł prawa powszechnie obowiązującego, ale wydawanym na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w danej ustawie i w celu jej wykonania.”

    Co można zrobić w tej sytuacji?

    • Michal.moto pisze:

      Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Jest masa orzeczeń sądów a przede wszystkim są działania zarządców miast, którzy znakują liniami poziomymi swoje Strefy Płatnego Parkowania.
      Gdyby tak było jak bredzą w Gliwicach w tym przytoczonym piśmie to ŻADNE miasto nie było oznakowywane liniami poziomymi.
      Absolutnie nie płacić. Czekać na tytuł egzekucyjny -> odwoływać się dopiero od niego (zgłaszając się o pomoc tutaj lub na inne portale zajmujące się tą tematyką jak choćby przytoczony link przez Nielota)

    • Artur pisze:

      Dzięki za pomoc. Poczekam i odwołam się zgodnie z sugestiami.
      Jeden z kolegów zamieścił „ścieżkę” postępowania (cytat):

      1. Prezydent (burmistrz) występuje do dłużnika z upomnieniem i wzywa do zapłaty opłąty dodatkowej
      2. Prezydent (burmistrz) występuje do komornika z tytułem wykonawczym.
      3. Komornik wszczyna postępowanie egzekucyjne i powiadamia o tym dłużnika.
      4. Dłużnik wnosi zarzuty do postepowania egzekucyjnego.
      5. Prezydent (burmistrz) rozpatruje zarzuty i podtrzymuje stanowisko (zasada)
      6. Dłużnik wnosi zażalenie na postanowienie Prezydenta.
      7. Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatruje zażalenie i utrzymuje w mocy zaskarżone postanowienie Prezydenta.
      8. Dłużnik skarży postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

      No to czekam i drukuje moje zdjęcia oraz emaile.
      Pozdrawiam

  40. Wąski pisze:

    Po kilkumiesięcznych „bojach” z Biurem Strefy Płatnego Parkowania w Białymstoku, Komisja Rewizyjna Rady Miasta Białystok, uznała moją skargę na bezprawne pobieranie opłat w SPP za zasadną. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, stwierdził, iż w przypadku złego oznakowania strefy, nie należy pobierać opłat. Co to zmieniło? Nic!!!! Strefa jest dalej źle oznakowana – brak znaku D-44 oraz w większości miejsc brak jest oznakowania poziomego i co najciekawsze OPŁATY SĄ POBIERANE NADAL.
    http://dziendobry.bialystok.pl/w-bialymstoku-oplaty-w-platnej-strefie-parkowania-byly-pobierane-bezprawnie/

    • Michal.moto pisze:

      I dlatego ja odpuściłem walkę z MZD w Opolu. Po prostu parkuje na miejscach nieprawidłowo oznakowanych i nie płacę za parkowanie.

      • Wąski pisze:

        Również nie płaciłem i nie płacę, ale taka sytuacja jest po prostu chora. Ja, nie płacę, Ty robisz to samo, ale tysiące ludzi są dalej okradanych. Okradanych, bo inaczej tego nazwać nie można.

      • Michal.moto pisze:

        Wiem, że jest chora. I nie powinno tak być. I też uważam, że to czyste złodziejstwo. Ale tak naprawdę nie mam siły do takiej walki. Ludzie (tak jak Ty) z wielu miast walczą miesiącami, kilkanaście jak nie kilkadziesiąt pism do różnych urzędów, instytucji, wystąpienia w mediach, itp., itd. a wynik taki jaki opisałeś – dalej opłaty są pobierane – ręce opadają :/

  41. qufel pisze:

    Witam
    Otrzymałem dzisiaj wezwanie do zapłaty 50 zł, za brak karty parkingowej w strefie płatnego parkowania. Według mnie strefa jest oznakowana nieprawidłowo. Strefa znajduje się w centrum miasta, które jest wyłożone kostką brukową, a miejsca parkingowe są wyznaczone innym kolorem kostki, i nie są pomalowane. Z tego co wiem, oznakowanie poziome miejsca parkingowego powinno być pomalowane białą farbą, tu jest to tylko inny kolor kostki. Czy w tym przypadku można uznać że brak jest oznakowania poziomego? Dodam tylko, że oznakowanie pionowe jest prawidłowe.

    • Michal.moto pisze:

      Rozumiem, że masz sfotografowane to miejsce? Musisz mieć podkładkę, gdzie auto było zaparkowane. Oznakowanie poziome o którym mówi aktualne rozporządzenie jest określone w załączniku nr 2 do rozporządzenia w: pkt 5.2.4, pkt 5.2.5, pkt 5.2.6 i pkt 5.2.9.2.
      http://sipdata.lex.pl/dane/dzienniki/03/d03l81/zal2_5.pdf

      • 31wB pisze:

        Dzięki. 31

      • qufel pisze:

        Bardzo dziękuję, przyda się na pewno. Kiedyś czytałem przepis który mówił ze znaki poziome muszą być namalowane, przypomni ktoś mi ten paragraf?

      • Michal.moto pisze:

        @qufel – wg mnie, to właśnie zał.nr 2 do rozporządzenia wskazuje sposób oznakowania poziomego, czyli znaki (linie): P-18, P-19, P-20, P-24. A tak w ogóle to sposób oznakowania dróg określa rozporządzenie: „Szczegółowe warunki techniczne dla znaków drogowych poziomych i warunki ich umieszczania na drogach” a dokładniej (jeśli chodzi o znaki poziome) to załącznik nr 2 do tego rozporządzenia.

        • qufel pisze:

          Dziękuję, wysłałem odpowiednie pismo, a o odpowiedzi poinformuję 🙂 Czy gdyby dalej mnie straszyli komornikiem, warto w następnym piśmie powołać się na art 231 kk i zagrozić doniesieniem do prokuratury?

        • Michal.moto pisze:

          Moim zdaniem nie warto z nimi korespondować – nie zmienią swojego zdania. Jedno pismo napisać, że miejsce było nieoznakowane i dlatego nie został wykupiony bilet w parkomacie – chyba, że chce się wejść na drogę egzekucji to wtedy nic nie pisać i czekać. A resztę od nich pism, gróźb, upomnień, ponagleń – OLAĆ. Tylko i wyłącznie od wszczętego postępowania egzekucyjnego mamy prawo się odwoływać do kogo innego (do SKO) niż do tego kto wystawia te ponaglenia/upomnienia, itp. itd. (MZD). Ja od grudnia 2014 znalazłem do tej pory za wycieraczką mojego auta 13 wezwań do zapłaty. Za każdym razem pisze pismo i za każdym razem otrzymuje takie samo pismo, że opłata nałożona zasadnie. Efekt: tylko 1 wysłane upomnienie -> olałem. A z resztą nic nie robią -> boją się SKO i nagłośnienia sądowego sprawy. Tyczy się to sytuacji w Opolu.

          • qufel pisze:

            Witam
            Wczoraj dostałem odpowiedź na moje pismo. Tak jak przewidywałem, nie uznali mojej interpretacji i stwierdzili że oznakowanie poziome w postaci innego koloru kostki jest prawidłowe.
            Chce teraz napisać pismo do SKO tylko nie wiem co w nim zamieścić. Czy wystarczy napisać ze odwołuję się od pisma nr „jakiśtam”i składam zażalenie na decyzje, czy opisać na nowo sytuację?
            Linki do pisma jakie dostałem:
            http://www.fotosik.pl/zdjecie/89d8e342db47517c

            http://www.fotosik.pl/zdjecie/47fcb85fcc0203de

          • Nielot pisze:

            qufel – proponuje wziąć przykład z pana Tomasz z Nysy, swoim uporem doprowadził do uznania jego jego zarzutów co do nieprawidłowości w strefie parkowania przez Radę Miejska, ale i do wszczęcia śledztwa przez prokuraturę w sprawie opłat za parkowania.

            http://bezprawie-mandatowe.eu/porady/94-strefa-platnego-parkowania-w-nysie-cz-5-bedzie-skarga-do-wsa.html

          • Michal.moto pisze:

            @qufel – naprawdę szkoda kasy na listy do tych złodziei. „Miejsca postojowe są wyznaczane innym kolorem kostki” – HAHAHAHA. W rozporządzeniu są wyraźne wytyczne jak znakuje się miejsca postojowe i bynajmniej nie jest to kostka brukowa.
            Zostaw tą sprawę na tym etapie i czekaj (o ile się w ogóle doczekasz) na wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Dopiero od tego masz prawo się odwoływać do SKO a następnie do sądu.

  42. Carl pisze:

    Witam,
    Dostałem kwitek za nieuiszczenie opłaty za postój w SPP. Problem polega na tym że samochód postawiłem w miejscu które w żaden sposób nie jest oznakowane. Owo miejsce znajduje się na płycie rynku, na którą wjechać mogą tylko pojazdy uprzywilejowane, służb miejskich lub mieszkańców za okazaniem identyfikatora(który oczywiście posiadam, ważny, w widocznym miejscu za szybą czołową). Cała płyta rynku znajduje się w SPP jednakże de facto nie jest ona parkingiem. Sposób parkowania przez mieszkańców jest umowny tj. osoba w urzędzie wydająca identyfikator powiedziała żeby parkować w sposób niezagrażający ruchowi pojazdów uprzywilejowanych itp. Najlepsze jest to że kontrolerzy sprawdzają tylko samochody ustawione przed kamienicą w której mieszkam. Owa kamienica posiada wjazd do „podwórka”, które tak naprawdę jest dalej częścią płyty rynku(nie jest to miejsce otoczone budynkami, można przez nie przejechać „na przestrzał”) w którym to w magiczny sposób SPP przestaje obowiązywać. Oczywiście brakuje jakiegokolwiek oznakowania więc tak naprawdę nie wiadomo gdzie opłaty obowiązują a gdzie nie. Zrobiłem zdjęcia, wysłałem pismo powołując się na odpowiednie rozporządzenie i po dwóch miesiącach otrzymałem odpowiedź że mam zapłacić. W uzasadnieniu powołano się na wyrok NSA II GSK 1769/2012, jest też napisane że „…W ocenie zarządu drogi to stanowisko NSA jest nadal aktualne…” oraz „…W ocenie zarządu drogi brak oznakowania, zgodnego z rozporządzeniem „nie przekłada się” na odmienną niż powyżej prezentowaną przez Naczelny Sąd Administracyjny interpretację pobierania opłat w strefie płatnego parkowania.” Dalej w uzasadnieniu piszą że według nich wystarczy że kilka ulic dalej jest znak D-44 informujący o wjeździe do strefy płatnego parkowania. Zamierzam skierować sprawę do SKO, zobaczymy jak się potoczy.

    • Grzegorz pisze:

      Znajdź w necie: Pismo ministra infrastruktury i rozwoju z dnia 14 kwietnia 2014. Tam jest o interpretacji stanowiska urzędników i odniesienie do wyroku nsa na który prawdopodobnie powołują się urzędasy

  43. Łukasz pisze:

    Witam,
    w zeszłym roku dostałem mandat za parkowanie w miejscu oznaczonym tylko przez znaki pionowe, brak oznaczenia poziomego.
    Po jakimś czasie przyszło do mnie upomnienie, które zignorowałem.
    W zeszłym tygodniu dostałem wezwanie do Urzędu Skarbowego do Działu Egzekucji w celu uregulowania tego mandatu.
    Poborca powiedział mi, że jego nie interesuje, czy prawidłowo został nałożony mandat czy też nie.
    Ja się mogę odwoływać do instytucji, która wystawiła mandat natomiast nie ma to już żadnego związku z wystawionym tytułem wykonawczym, który muszę po prostu zapłacić.
    Ewentualnie po odwołaniu w instytucji wystawiającej mandat i ewentualnym wygraniu mogę się starać o zwrot kwoty, którą uiściłem u poborcy.
    Moje pytanie jest takie, czy rzeczywiście tę kwotę muszę poborcy zapłacić bo legalność wystawienia mandatu nie dotyczy US i to nie do US się mam odwoływać?

    • Michal.moto pisze:

      Z tego co ja wiem, ma się 7 dni od otrzymania tytułu wykonawczego na wniesienie odwołania/zarzutu i wtedy rozpoczyna się droga odwoławcza. Jeśli się mylę proszę niech mnie ktoś poprawi.
      Odwoływanie się do instytucji, która wystawiła takie upomnienia a później skierowała sprawę do windykacji nic nie da – odpiszą, że wszystko zostało nałożone zasadnie.
      Nie może tak być, że od tytułu wykonawczego nie ma szans obrony – chociaż już chyba mnie nic nie zdziwi w naszym kraju :/

    • macsme pisze:

      Witam
      możesz napisać, jak zakończyła się Twoja sprawa? Dostałem właśnie takie samo pismo. Dokładnie taka sama sytuacja w Krośnie. Strefa płatnego parkowania na starówce bez żadnych oznakowań poziomych – nawet w postaci innego koloru kostki brukowej. Teraz dostałem Zawiadomienie o zajęciu wierzytelności pieniężnej z US. Z góry dzięki za odpowiedź 🙂

  44. Rafał pisze:

    Witam. Mam pytanko, czy w strefie zamieszkania na osiedlu z blokami należącym do spółdzielni mieszkaniowej miejsca parkingowe muszą być wyznaczone w taku sam sposób jak w strefie płatnego parkowania? Chodzi mi o to czy takie miejcie musi być oznaczone zarówno znakiem pionowym jak i poziomym czy w przypadku strefy zamieszkania zarządca drogi ma wolną rękę w tej kwestii? Pozdrawiam.

    • pioter pisze:

      Nie, nie muszą być w taki sam sposób, mogą być wyznaczone tylko znakiem pionowym lub poziomym.

      • sm pisze:

        w strefie zam. mozna parkowac tylko w mscach wyznaczonych, a wiec konieczne jest oznakowanie poziome – znaki pionowe nie musza byc umieszczone…

  45. Michał pisze:

    Dzień dobry! Ja mam taki dylemat odnośnie parkowania przy szpitalu w Kościerzynie. Mianowicie jechałem z znajomym na pogotowie podwoziem go i zaparkowałem auto. Pomogłem mu wejść i się zarejestrować po czym wróciłem i zauważyłem kwita za wycieraczka na 20zł za brak opłaty??? tym większe moje zdziwienie bo nie wiedziałem że to parking platny ale może coś przegapiłem tak więc na piechotę przeszedłem całą drogę którą jechałem i nigdzie nie było żadnej informacji na temat płatnego postoju idąc dalej przeszedłem cały parking i reszta dróg miała oznaczenia ale ta którą ja wyjechałem nie. Parking obsługuje jakaś prywatna firma TGP z Sopotu z którą nie można się skontaktować. W miejscu wystawienia mandatu mieli swoje biuro w którym siedziała jedna panienka u której można było zapłacić tylko nieuzasadnioną opłatę i nic więcej! Co mam robić bo ja z nimi nie mogę się skontaktować w oni straszą mnie sądami itd.

    • pioter pisze:

      Zrobić dokumentację fotograficzną i filmową, odpisać pisemnie, ze wezwanie jest niezasadne. A straszenie sadami to norma, ludzie panikują i płacą. Jeśli może Pan udowodnić, że oznakowania nie było, to niech pozywają.

  46. Gwajer pisze:

    Powyższy komentarz powinien być usunięty, bo nie jest na temat, natomiast ewidentnie jest reklamą.

  47. Mariusz pisze:

    Dzień dobry,

    mam problem z Miejskim Zarządem Ulic i Mostów w Katowicach. Korzystając z wielu porad znajdujących się w komentarzach poniżej napisałem pismo do MZUiMu podważające zasadność nałożonej na mnie opłaty za parkowanie. W piśmie przyznają się co prawda, że nie ma oznakowania poziomego, ale zgodnie z ich tokiem rozumowania rozporządzeniem jest aktem niższego rzędu w stosunku do ustawy, która nakazuje płacić jeżeli się pozostawiło samochód w strefie płatnego parkowania… może ktoś pomoże ze sformułowaniem odpowiedzi?

    • cieciu pisze:

      Ustawa o drogach publicznych w art. 13b. ust. 1 stanowi, że opłatę, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera się za postój pojazdów samochodowych w strefie płatnego parkowania, w wyznaczonym miejscu, w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo.
      Natomiast , organ właściwy do zarządzania ruchem na drogach w uzgodnieniu z zarządcą drogi wyznacza w strefie płatnego parkowania miejsca przeznaczone na postój pojazdów, w tym stanowiska przeznaczone na postój pojazdów zaopatrzonych w kartę parkingową (ust. 6), zgodnie z przepisami wykonawczymi do ustawy. Chodzi o ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

      • cieciu pisze:

        oraz ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 23 września 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych
        oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

  48. cieciu pisze:

    Głuchołaska strefa nie spełnia szczegółowych przepisów rozporządzenia ministra transportu. W podobnej sytuacji jest jednak ok. 90 proc. polskich miast. Gdyby więc któryś z kierowców dostał mandat za brak biletu parkingowego, to w sądzie ma duże szanse wygrać sprawę z miastem.

    Czytaj więcej: http://www.nto.pl/wiadomosci/nysa/art/6208436,kamil-bortniczuk-burmistrz-glucholaz-wyludza-oplaty-za-parkowanie,id,t.html

    • Combacik pisze:

      Mam taką przypadłość z miastem Świecie. Odwoływałem się do SKO w Bydgoszczy, ale ci uchylili mój wniosek i skierowali do ponownego rozpatrzenia do burmistrza w Świeciu, czyli do tego, z którego zdaniem się nie zgadzam. Zrobiłem zdjęcia auta jak stoi przed znakiem wyznaczającym parking w strefie, ale w strefie i w miejscu niezakazanym/dozwolonym jeśli chodzi o parkowanie. W tej samej sytuacji władze Torunia przyznały mi rację. Do jakiego sadu mogę złożyć wniosek i o co? – jestem z Torunia.

      • cieciu pisze:

        spokojnie poczekaj na ponowne rozpatrzenie przez burmistrza Świecia….

        • Combacik pisze:

          Przyszło, tym razem powołują się na powyższy wyrok NSA i utrzymują swoje stanowisko, odpisuję właśnie na to tym co wyżej dostępne, zobaczymy. To drugi raz jak do SKO w Bydgoszczy toczy się sprawa. Jestem gotów pozwać ich przed sąd administracyjny.

          • cieciu pisze:

            Zdziwił bym się, gdyby SKO orzekło w opozycji do NSA…

          • cieciu pisze:

            Lektura ostatnich wyroków NSA nie daje raczej nadziei…

            http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/8293476D37

          • Combacik pisze:

            Witam ponownie. Obyło się bez sądu administracyjnego. SKO w Bydgoszczy orzekło po ponownym do nich skierowaniu, że mam rację. Uratowały mnie zdjęcia zaparkowanego auta, które sam zrobiłem. Właśnie dziś otrzymałem odpowiedź od Naczelnika Urzędu Skarbowego, przez, który chcieli mnie windykować o umorzeniu windykacji na podstawie decyzji SKO z Bydgoszczy – mowa tam o braku oznakowania i źle dokonanej wykładni przez burmistrza Świecia. Dodam tylko, że ani SKO ani UM ze Świecia nie byli łaskawi mnie poinformować o statusie/decyzji, przeprosić, ani oddać kasy 🙂 – nadal arogancja i sobie państwo.

          • Combacik pisze:

            a co do Twojego linka, nie wiemy co ktoś zaskarżył we wniosku, ale po uzasadnieniu widać, że chyba jakiegoś poinformowania oczekiwał. Podobnie przez lata było w Inowrocławiu, gdzie rada sobie uchwaliła strefę a zapomniała poinformować kierowców za pomocą znaków.

          • Michal.moto pisze:

            Combacik – a moje wezwania się ciągną i ciągną. Co prawda swego czasu nie zaskarżałem decyzji z MZD do SKO. Na chwilę obecną czekam na ponowną odpowiedź w sprawie anulowania 10 wezwań do zapłaty – jeśli będzie negatywna, też odwołuje się do SKO. Będę informował tutaj na portalu o sytuacji.

          • Michal.moto pisze:

            Spoko, tym razem się odwołam do SKO i będę się odwoływał do upadłego. Wszystkie sytuacje gdzie dostałem wezwanie do zapłaty za brak biletu w SPP na miejscu gdzie nie było oznakowania poziomego mam udokumentowane na zdjęciach.
            I każda podpowiedź tego komu się udało jest tutaj cenna, także dzięki 🙂

          • Combacik pisze:

            @micjał.moto
            ważne do kogo piszesz i o co.
            jeśli odwołujesz się od decyzji mzd do mzd to jakbyś szedł na skargę na ojca do ojca.
            po drugie z czym, jeśli piszesz prośbę o anulowanie to nie to samo co zaskarżenie w ogóle zaistniałej sytuacji.
            jak masz foty to przodujesz, zaskarżasz sam fakt nakładania obowiazku uiszczenia opłaty i w razie nieopłacenia windykacji tym, że w ogóle nie mieli tu prawa zaraabiać/nakładać opłat. inaczej wniski są traktowane jak skarga na niewłaściwie przeprowadzone postępowanie, co oczywiście szybko Ci pokażą, że kolo chodził poprawnie i poprawnie robił zdjęcia. ważne jest co podważasz.

          • Michal.moto pisze:

            Wysłałem 8 lutego 2016 takie oto pismo do prezydenta miasta Opola:
            http://tinyurl.com/hcjsag7
            No i otrzymałem 14 marca 2016 taką odpowiedź:
            http://tinyurl.com/hwxxad5
            Z taką samą odpowiedzią MZD Opole mi odpowiadało dwukrotnie (wiadomo – to Ci sami ludzie)
            Czy da się coś z tym zrobić? Jakieś odwołanie? ale do kogo?
            Proszę o radę

        • Lubuszanin pisze:

          @Combacik
          Bezhołowie urzędnicze czy polska norma PN346…

          • Combacik pisze:

            @Michal.moto
            Pierwsze odwołanie z automatu olewają, zwracają do ponownego rozpatrzenia pierwszej grupie – u Ciebie będzie to MZD. Mnie uratowały fotografie jak pisałem wcześniej i to, że odwołując się jednocześnie przesyłałem dokumentację do tego, który windykuje – u mnie była to skarbówka.
            Do końca wytrzymaj, na tym to polega – kto pierwszy pęknie.
            Wybiórczo sobie interpretują przepisy prawa.
            Dla chętnych mogę podesłać skan papierów ostatnich, jakie podano uzasadnienie umorzenia.

  49. Marco pisze:

    Witam, otrzymałem karę za parkowanie w strefie. Spieszyłem się i nie kupiłem biletu. Byłem w biurze ale mi tego nie umorzą, czy są jakieś inne możliwości? Z tego co patrzyłem później są znaki i linie.

    • Michal.moto pisze:

      No to sobie sam odpowiedziałeś: „są znaki i linie” – wezwanie nałożone prawidłowo.
      Zapłać to najlepiej w okresie zmniejszonej opłaty.

  50. Olek pisze:

    Odpowiedź MZDiM Bytom, sami potwierdzają, że nie maja oznaczeń poziomych, a o opłaty wołają.

    Dzień dobry
    W nawiązaniu do udzielonej odpowiedzi , uściślam informację , Strefa Płatnego Parkowania obowiązująca na terenie miasta Bytomia jest oznakowana znakami D- 44
    Znak D-44 na ul. Korfantego jest zamontowany w rejonie skrzyżowania z ul. Smolenia i w tym miejscu również stał w dniu 23.09.br
    Pragnę również zauważyć , że stanowiska postojowe na chodniku , gdzie dopuszcza się postój całego pojazdu nie są oznakowane znakami poziomymi , nie ma tu zastosowania znak poziomy P-19 , który stosuje się wyłącznie na jezdni lub P-18 , linia która oznacza pas postoju częściowo na chodniku przy zatoce postojowej .

    Z poważaniem
    Halina Koziełek

    • Michal.moto pisze:

      Wow, bardzo szybko Ci odpisali i co ważne na temat a nie jak w przypadku MZD Opole standardowe pisemko do wszystkich słowem nie wspominając o braku oznakowania poziomego.
      Rozporządzenie jest do bólu jednoznaczne i nie wiem co za prawnicy idioci przekonują zarządców iż Ci nie muszą znakować poziomo by móc pobierać opłaty. Najgorsze jest to, że NIKT za te nielegalne opłaty pobierane w wielu miastach w PL nie odpowie. „W strefie oznakowanej znakiem D-44 miejsca dla postoju pojazdu samochodowego wyznacza się znakami pionowymi określonymi w pkt 5.2.18 oraz znakami poziomymi określonymi w załączniku nr 2 do rozporządzenia w: pkt 5.2.4, pkt 5.2.5, pkt 5.2.6 i pkt 5.2.9.2.”

  51. O_l_e_k pisze:

    Witam,
    Mój przypadek: ok godz 8.30 8 października 2015 w Gdyni zaparkowałem na miejscu Passata.
    Link: http://tinyurl.com/orbnlbk
    Opłaty nie wniosłem, ponieważ tak jak na zdjęciu jak i teraz nie ma poziomych lini wyznaczających płatne miejsca postojowe. Proszę zauważyć, jeśli przesuniecie się trochę dalej to na słupie jest tabliczka informacyjna (?): Kierowco jesteś w strefie płatnego parkowania.
    Ok godz 12:10 kontroler numer 003 włożył mi za wycieraczkę :Wezwanie do uiszczenia dodatkowej opłaty Link:http://tinyurl.com/o6c4uo5
    Ponieważ miasto Gdynia słynie z tego rodzaju działania oraz także z tego, że urzędnicy miejscy parkowali za darmo: http://tinyurl.com/o9g5676

    Więc, biorąc pod uwagę te dwa fakty postanowiłem nie zapłacić.

    Proszę o Wasze uwagi i opinie w powyższej sprawie.

    • Michal.moto pisze:

      Oczywiście masz zrobione zdjęcia przedstawiające Twój pojazd na tym nieoznakowanym poziomo chodniku? Jak nie masz to przynajmniej leć tam i sfotografuj czytelnie stan obecny by czasem nie wmawiano Ci, że z dnia wezwania oznakowanie już było.
      Napisać do nich reklamację, że miejsca nie są oznakowanie poziomo zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem i czekać na odpowiedź. Z dużym prawdopodobieństwem będzie to urzędowy bełkot, z którego będzie wynikać tyle, że zapłacić trzeba – co będzie oczywistą bzdurą.
      I z tą odpowiedzią NIC już nie robić tylko czekać na kolejne pisma, ponaglenia ze strony zarządcy drogi a reagować dopiero na pisma jak sprawa wejdzie na drogę sądową…może za kilka lat (bo mają na to czas aż 5 lat)

      • Terry pisze:

        Pionowego oznakowania też brak. Kasę i tak ściągną szybciej bez żadnego sądu.

        • cieciu pisze:

          Do Terry’ego
          Na podstawie Twoich postów odnoszę wrażenie, że albo nie masz pojęcia o sprawach, w których wypowiadasz się, albo reprezentujesz urzędników, lekceważących obowiązujacy stan prawny…

        • Michal.moto pisze:

          Możesz łaskawie wyjaśnić jak niby kasę ściągną bez decyzji sądu? Musi być wszczęte postępowanie egzekucyjne by należność ściągnąć o którym to „dłużnik” musi być powiadomiony – czy się mylę?

          • Terry pisze:

            Miałem sytuację, że pieniądze przed komornikiem ściągnie urząd skarbowy z konta. Czy ktoś w ogóle doprowadził taką sprawę do końca i udało się „wygrać” czy odwlekacie w czasie ale jeszcze nie jest zakończone??

          • Michal.moto pisze:

            Nikt nie doszedł do wniesienia zarzutów do postępowania egzekucyjnego (przynajmniej nigdzie o tym w necie nie piszą)
            Jestem pewien, że to zarządcy stref odwlekają w czasie z tytułami wykonawczymi celem ściągnięcia należności bo jeśli to ruszą to sprawa będzie głośna na całą Polskę i wtedy dopiero ludzie zaczną nie płacić i domagać się zwrotów kosztów za nielegalne pobieranie opłat.

          • Terry pisze:

            A mnie się wydaje, że i tak ściągają z tego kasę i nikt o tym już nie pisze, że po wielkich bojach przegrał.

          • Nielot pisze:

            @Terry
            Faktycznie przegraną się raczej nikt nie chwali, chwalimy się raczej wygraną.
            I nie mam wątpliwości, że jeśli urzędy wygrałyby nawet jedna taką sprawę, nagłośniłyby to od razu, choćby po to by nakłonić do płacenia tych niezdecydowanych, i ochłodzić ich chęci do sądowych batalii.

          • Michal.moto pisze:

            @Terry – obiecuje Ci, że jeśli moje sprawy się ruszą to zrobię wszystko by zainteresować wszelkie media tematem. O co w obecnym stanie nie trudno (są to chwytliwe tematy, które interesują nawet ogólnopolskie media) Jeśli z konta znikną mi pieniądze (bez postępowania egzekucyjnego tak jak Ty piszesz) – to tym bardziej zrobię wszystko by było o tym głośno.

        • O_l_e_k pisze:

          Hej Terry:
          Możesz przybliżyć temat: jak ściągną kasę bez żadnego sądu? jakieś linki z przykładem takiego działania w Gdyni.
          Dzięki .

          • jarcion pisze:

            To proste, przyjdzie pismo do właściciela pojazdu i takie samo do pracodawcy- dział egzekucji czy jakiś taki, z informacją, że Twoja wypłąta zostanie pomniejszona o stosowną kwotę. I tyle. Złodziejstwo.

          • Michal.moto pisze:

            @jarcion – tyle, że od tego zawiadomienia przysługuje odwołanie do SKO. Nie mogą ot tak sobie (bez powiadamiania dłużnika) zająć jego wypłatę/konto/itp.
            A sprawy w SKO ciągną się miesiącami jak nie latami bo są zarobieni po uszy tego typu jak i innymi sprawami.

      • cieciu pisze:

        Michal.moto zaleca reagować na pisma dopiero jak sprawa wejdzie na drogę sądową…Moim zdaniem trzeba zareagować jak zostaniesz powiadomiony przez komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Wtedy trzeba wnioskować o wstrzymanie egzekucji, wskazując na brak obowiązku podatkowego.

        • Michal.moto pisze:

          Michal.moto zaleca reagować dopiero na pisma pochodzące spoza kliki zarządcy drogi. Czyli aby wejść na drogę sądową trzeba się odnieść do pisma o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Tak jak to opisał cieciu 🙂 (btw – dzięki za takie wypunktowanie 🙂

      • O_l_e_k pisze:

        @ Michal.moto:
        a)tak mam zdjęcia i to nawet kilka. sytuacja ze zdjęcia w Goglach i obecna nie zmieniła się.
        b)wojewoda pomorski „przypominał” już władzom np Gdyni o powyższej sprawie Link: http://tinyurl.com/ot2nd68 ale jak widać nic sobie nie robią-czyli nadal kasują
        c)napisałem maila na adres z tego świstka, przyszła odpowiedź „z automatu” że reklamacja nie wstrzymuje opłaty, a jeśli reklamacja będzie pozytywna to zwrócą nadpłacone środki.
        d)Czy dobrze rozumuję: musieliby:
        -ustalić kierowcę,
        -jeśli to ja, to
        -założyć mi sprawę sądową
        -wygrać ją
        -skierować do windykacji
        Czy są inne drogi do realizacji „opłaty dodatkowej za nieopłacony czas parkowania”?
        Pozdrawiam
        o_l_e_k

        • cieciu pisze:

          Przy założeniu, że obowiązek zapłaty wg Ciebie nie istniał kolejność jest taka:
          1. Prezydent (burmistrz) występuje do dłużnika z upomnieniem i wzywa do zapłaty opłąty dodatkowej
          2. Prezydent (burmistrz) występuje do komornika z tytułem wykonawczym.
          3. Komornik wszczyna postępowanie egzekucyjne i powiadamia o tym dłużnika.
          4. Dłużnik wnosi zarzuty do postepowania egzekucyjnego.
          5. Prezydent (burmistrz) rozpatruje zarzuty i podtrzymuje stanowisko (zasada)
          6. Dłużnik wnosi zażalenie na postanowienie Prezydenta.
          7. Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatruje zażalenie i utrzymuje w mocy zaskarżone postanowienie Prezydenta.
          8. Dłużnik skarży postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

          • O_l_e_k pisze:

            @ cieciu:

            Dzięki za „ścieżkę”, jest bardziej złożone niż myślałem

            Czyli jak rozumiem, swoje rację mogę wyłożyć dopiero w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym?
            ===
            Przydałoby się na forum – może za drobną opłatą- odpowiedzi na poszczególne etapy dręczenia obywatela 😉

          • O_l_e_k pisze:

            @cieciu:
            cytat:”Przy założeniu, że obowiązek zapłaty wg Ciebie nie istniał kolejność jest taka:…”

            A co powiesz na to?
            Chodzi mi o sposób „wyrwania kasy z konta”:
            Link:
            http://tinyurl.com/nn86v59

          • O_l_e_k pisze:

            Wracam do tematu, dzisiaj otrzymałem odpowiedź na złożoną reklamację.
            Można się było spodziewać co wysmażą.
            Link do odpowiedzi: http://tinyurl.com/oceuz25
            „Proponują” oddanie sprawy aż do windykacji skarbowej.
            A gdzie pouczenia o sposobie odwołania?

        • O_l_e_k pisze:

          @ Michal_moto:
          Dzięki za odpowiedź.
          Sorry za link, nie sprawdziłem z zewnątrz.
          Teraz podaje ponownie:
          http://tinyurl.com/oej3tmq

          Według nich ścieżka wygląda tak:
          1.karteluszka za wycieraczką z wezwaniem do uiszczenia opłaty parkingowej
          2.w ciągu 7 dni 30 PLN potem 50 PLN
          3.wystawienie upomnienia poprzez windykatora
          4.przekazanie sprawy do Urzędu Skarbowego w celu przymusowego ściągnięcia należności.

          Ścieżka @cieciu jest zupełnie inna – w moim przypadku nie widzę możliwości wyłożenia swoich racji .

          Coś mylę?

      • cieciu pisze:

        Michal.moto napisał 13 października 2015 o 20:58:
        Nikt nie doszedł do wniesienia zarzutów do postępowania egzekucyjnego (przynajmniej nigdzie o tym w necie nie piszą).

        Poniżej linki do kilku spraw dot. Miasta Opole:

        http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/74F86A60D4
        http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1727021523

        • Michal.moto pisze:

          Dzięki za linki. Lecz to nie są sprawy za brak uiszczenia opłat w miejscach nieoznakowanych liniami poziomymi po nowelizacji rozporządzenia – a o tych tu dyskutujemy.

          • O_l_e_k pisze:

            @Michal.moto:
            Ciąg dalszy pouczania Obywatela przez Zarząd Strefy Płatnego Parkowania w Gdyni.
            Zobaczcie o ile urosła kwota do zapłaty !

            http://tinyurl.com/pr86gfo

            Podoba mi się cytat:
            1.wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego wWarszawie z dnia 29 stycznia 2014 r. II GSK 1769/12(LEX nr 1450678), który przedstawia nawet szersze ujęcie „miejsc wyznaczonych” i stwierdza konieczność wnoszenia opłat nawet w miejscach nieprzeznaczonych do parkowania w obrębie SPP
            2.nawet jeśli umieszczenie znaku odbędzie się w sposób niezgodny z zasadami szczegółowymi, określonymi tylko w drugim z ww. rozporządzeń nie może być to podstawą do samoistnego stwierdzenia nieważności takiego znaku (!)
            oraz
            3.Zapis ten nie zawiera jednak nakazu takiego oznakowania wszystkich istniejących miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania. Żaden przepis przechodni ostatnio cytowanego rozporządzenia nie nakazuje np. od dnia obowiązywania tej nowelizacji czyli od dnia 14.02.2014 r., podjęcia działań w celu dodatkowego oznakowania istniejących miejsc w strefie płatnego parkowania”
            ===
            Pytania:
            1.I co Wy na to?
            2.Czy i co im odpowiedzieć?
            3.Czekać na postanowienie komornika?

            Piszcie proszę bo oprócz Opola Gdynia zaraz wyjdzie na Lidera pomysłowości w interpretacji przepisów i rozporządzeń.
            Pozdrawiam
            O_l_e_k

        • Michal.moto pisze:

          Fajnie, że Ci w ogóle odpisują na Twoje pisma. W Opolu to totalna olewka i odpisują standardowe pisma kompletnie nie odnosząc się do wysłanego pisma (kopiują tylko nr wezwanie i adresata i tak wysyłają).
          Co do Twojego pisma, które udostępniłeś: powołują się na wyrok z NSA z dn.29stycznia2014, a nowelizacja weszła w życie dn.14lutego2014.
          Zacytowany pkt.3 to już istna parodia, powtórzę raz jeszcze przykład z Opola: wszyscy z MZD twierdzili, że nie muszą dodatkowo znakować SPP po czym miasto po blisko 1,5roku po nowelizacji wydało 100tyś zł na malowanie oznakowania poziomego (zresztą i tak są miejsca nie(d)oznakowane w samym centrum miasta)

          Wysłałeś te pisma i ich odpowiedzi do lokalnych mediów?

          • cieciu pisze:

            Olku! Czy wiesz dlaczego chcą 100 zł a nie 50 zł?Na jakiej podstawie, jaki przepis uprawnia do żądania 50 zł za wezwanie?

          • O_l_e_k pisze:

            @ cieciu:(17 listopada 2015 o 15:00)
            Skąd się wzięło 100 zł?
            Nie wiem, wysłałem zapytanie do Pani Specjalistki (?) podpisującej to pismo.
            Dane: w.sliwicka-drazkiewicz@zdiz.gdynia.pl
            ====
            Aaaaa wiem, Obywatel śmiał zwrócić uwagę na błąd w oznakowaniu i zapewne automatycznie doliczają kolejne 50 zł.
            ====
            Zwróciłem się też do Wojewody Pomorskiego jako organu nadzorującego Radę Miasta Gdynia.
            Wojewoda odpowiedział mi, że zwrócił im uwagę o zauważonych nieprawidłowościach w oznakowaniu.
            I co?
            Olali go, wogóle nie odpowiedzieli (od 28 września 2015): Cytat: Ponadto informuję, że do chwili obecnej Rada Miasta Gdyni nie odniosła się do wyżej wymienionego pisma.
            Z poważaniem,
            z up. Wojewody Pomorskiego Dyrektor
            Wydziału Prawnego i Nadzoru Ewa Kuczyńska

          • O_l_e_k pisze:

            Patrzcie co się robi, Pan wojewoda lekko nacisnął Gdynię i rezultat:
            http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/9125326,strefa-platnego-parkowania-w-gdyni-bedzie-poziome-oznakowanie,id,t.html

            Jest tu ktoś z Gdyni ?

      • Grzegorz pisze:

        Czy ma ktoś pismo- zawiadomienie do prokuratury w sprawie nilegalnego pobierania opłat w spp ?

    • O_l_e_k pisze:

      Żeby zrozumieć tok postępowania urzędników z Gdyni dodam cytat z wypowiedzi nijakiego Karmolińskiego:

      Miejsca parkingowe wyznaczamy liniami poziomymi tylko tam, gdzie jest to według nas konieczne. Nie ma na to wpływu rozporządzenie i nowe przepisy. Na temat zmian wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny, uznając, że obowiązek uiszczenia opłaty obowiązuje na całym obszarze strefy płatnego parkowania. W ocenie miejskich prawników pobór opłat jest legalny i na tę chwilę kończy dyskusję w tej sprawie – wyjaśnia Maciej Karmoliński, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni, nadzorujący gdyńską SPP.
      Link: http://tinyurl.com/o7uly2k

      Czy i Wam ręce opadają?

      • BB pisze:

        Ten co to powiedział to zwykły debil a żeby nie pisac tak kolokwialnie to mozna go okreslić mianem impotenta intelektualnego. W jaki sposób wyznaczyć „obszar strefy” jeśli nie ma linii??? Ten gość sam sobie przeczy. Jeśli teraz ktoś postawi motor pod drzewem na terenie strefy wyznaczonej wirtualnie na jakiejś mapie, to powinien zapłacić mandat za niewłasciwe parkowanie czy powinien dostać mandat za brak uiszczenia opłaty? Zapraszam tego ignoranta z Gdyni do Poznania. Tutaj muszę przyznać, że wszystko jest obrysowane liniami i nieparkowanie poza wyznaczonymi miejscami powoduje że 2 strefy parkowania wyglądaja przyzwoicie, schludnie i nie ma nayebanych samochodów jeden na drugim „na terenie całej strefy”.

        • 31węzłowy Burke pisze:

          Z tym Poznaniem to jednak przegiąłeś. Np. strefa na Wawrzyńca. Upoważniam redakcję do tego aby dała tobie mój adres majlowy. Potem pogadamy. 31

          • BB pisze:

            Bardziej chodzi mi o centrum miasta. Tam wcale nie jest tak źle a dodatkowo w ostatnich latach pojawiły sie liie tam gdzie ludzie parkowali tak po prostu na chodnikach.

      • Michal.moto pisze:

        Mi za każdym razem opadają jak czytam te brednie w odpowiedziach zarządców.
        Słówko na temat NSA: „Część prawników podkreśla, że wyrok pochodzi sprzed wejścia w życie rozporządzenia” – ciekawe czemu tylko „część” to podkreśla.

      • cieciu pisze:

        Czy i Wam ręce opadają?

        A co powiesz odnośnie sprawy rozpatrywanej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które odnosząc się do zarzutu nielegalności uchwały w sprawie strefy płatnego parkowania stwierdziło, że „obowiązujące przepisy w wystarczający i niebudzący wątpliwości sposób ustanawiają obszar strefy płatnego parkowania”.
        A teraz hicior:

        „Nadto, jak podkreślił organ, w strefie płatnego parkowania znajduje się odpowiednie oznakowanie informujące o istnieniu tej strefy i konieczności uiszczenia opłaty. ”

        http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1727021523

  52. Kamil pisze:

    W zeszłym tygodniu w Gliwicach pozostawiłem pojazd w strefie PP. Bilecik przed kontrolą stracił ważność i za wycieraczką wylądowało wezwanie. Z racji braku oznakowania poziomego napisałem odwołanie, oto odpowiedź:
    Nowelizacja rozporządzenia o którym Pan wspomina, to nowelizacja rozporządzenia wykonawczego do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 – Prawo o ruchu drogowym/ tj. Dz.U.z 2012, poz.1137 z późn.zm/ a nie ustawy o drogach publicznych, która jest jedynym aktem prawnym/ rangi ustawowej/stanowiącym podstawę dla pobierania opłat za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w SPP. Nowelizacja aktu prawnego niższej rangi nie może zmienić ustawy i to ustawy, która nie zawiera upoważnienia do wydania takiego rozporządzenia i której materii tak naprawdę w ogóle nie dotyczy zmienione rozporządzenie.
    Rozporządzenie jest bowiem aktem normatywnym stanowiącym jedno ze źródeł prawa powszechnie obowiązującego, ale wydawanym na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w danej ustawie i w celu jej wykonania. Zarząd Dróg Miejskich oznakował w Gliwicach ciągi postojowe w SPP znakami drogowymi D-18-” parking ” wraz z odpowiednimi tabliczkami informującymi o sposobie parkowania. Rozporządzenie w sprawie szczególnych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach nie wskazuje sposobu oznakowania poziomego ciągów postojowych znajdujących się w całości na chodnikach i w zatokach.
    Strefa została w całości oznakowana znakami D-44, D-45 oraz tabliczkami informującymi o początku/końcu podstrefy A/B. Zgodnie z Uchwałą Rady Miejskiej oraz Regulaminem Strefy Płatnego Parkowania opłatę za pakowanie w SPP wnosi się poprzez wykupienie w PIAP biletu parkingowego z jednoznacznie określonym czasem parkowania. Uszkodzenie lub brak najbliższego PIAP nie zwalnia z obowiązku wniesienia opłaty parkingowej.

    Jakieś rady co dalej?

    • Tomek pisze:

      Widzę, że sposoby mają różne 🙂
      Wymieniłem z nimi kilka maili i między innymi stwierdzili, że nowelizacja o której wspomniałem ich nie dotyczy, bo mowa w niej o drogach, a nie chodnikach. Myślałem, że umrę ze śmiechu kiedy to czytałem.

      To co Ci odpisali to oczywisty bełkot. Możesz im zadać pytanie, w którym miejscu nowelizacja rozporządzenia jest sprzeczna z ustawą o drogach publicznych.
      Oczywiście w żadnym nie jest, więc argumentacja jest absurdalna. Nowelizacja rozporządzenia podaje sposób oznaczania miejsc w SPP, nie neguje faktu pobierania opłat ani jego sposobu.

    • Tomek pisze:

      Dodatkowo możesz im przesłać ten link i spytać w jaki sposób do tego się odniosą:
      http://www.gdansk.uw.gov.pl/en/component/k2/item/download/44_f75498a97469e44cd9ea0b875e57410b

      Powiem Ci, że korespondencja z nimi jest bez sensu. Kiedy udowodnisz swoją rację, to kontakt się urywa. Domyślam się, że dopiero za parę lat wyślą jakieś ponaglenia do zapłaty i dopiero wtedy można anulować te dziadostwo. Póki co nie masz się czym przejmować.

    • Michal.moto pisze:

      Także potwierdzam, że dalsza korespondencja jest bezsensu. Raz odpisali i zarchiwizuj to i za kilka lat przygotuj się na odpieranie ponagleń do zapłaty.
      Przez te kilka lat pojawi się tyle przypadków przegranych przez nich spraw, że kolejnych nawet nie będą kontynuować. Tzn. będą z automatu wysyłać wezwania do zapłaty – ale frajer ten, który je zapłaci ;p
      W Opolu też standardowe pisemka mi odesłali nawet słowem nie odnosząc się do braku oznakowania poziomego. W prasie się MZD wypowiadał, że nowelizacja ich nie dotyczy i takie tam… ale miasto wydało 100tyś zł na malowanie oznakowania poziomego. Czyli jeśli nie musieli tego robić to po kiego wydawali 100tyś na jakieś białe linie?

      • Tomek pisze:

        „Czyli jeśli nie musieli tego robić to po kiego wydawali 100tyś na jakieś białe linie?” – bardzo dobrze powiedziane 🙂
        Dodam tylko, że rozmawiałem z człowiekiem, który bawił się z tymi złodziejami w Gliwicach. Spotkał się z nim ich prawnik, który przekonywał go, że musi zapłacić!
        Sytuacja tylko pokazuje jak bardzo są zdeterminowani i jak bardzo im zależy, żeby ludzi wciąż potulnie płacili nielegalne opłaty.

        • Kamil pisze:

          Cóż, ja się poddam dopiero w momencie otrzymania sądowego wyroku zobowiązującego mnie do zapłaty. Po przesłaniu im kolejnego pisma wg Waszych sugestii otrzymałem odpowiedź, że sprawa została przekazana do zaopiniowania przez Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach, o którego kompetencji też nie mam dobrego zdania. Będę dalej informował o rozwoju zdarzeń.

          • Tomek pisze:

            Ja po miesiącu dostałem informacje od ZDM, powielają dokładnie to samo co SPP.
            1. Nowelizacja aktu prawnego niższej rangi nie może zmienić ustawy -> kłamstwo, bo tutaj nie ma żadnych zmian, a jedynie uzupełnienie.

            2. Nie ma żadnej informacji o umieszczeniu oznakowania na zatoczkach czy chodnikach -> kłamstwo, czy zatoczki i chodniki nie są częścią drogi? Za chwilę będą pisać, że przecież nie ma słowa o kostce brukowej, czy o płycie chodnikowej, więc ich nie dotyczy 🙂

            No cóż, nie chce mi się nawet odpowiadać na ich bełkot, jedyną odpowiedzią mógłby być uśmiech w ich stronę, ale szkoda czasu, kiedy oni nie potrafią odnieść się do żadnego argumentu.

          • Michal.moto pisze:

            „Za chwilę będą pisać, że przecież nie ma słowa o kostce brukowej” – nie za chwilę ale już gdzieś to czytałem w jakiejś interpretacji urzędnika, że tam gdzie jest SPP są zaznaczone odpowiednią kostką brukową (inny kolor) miejsca postojowe więc w ich mniemaniu oznakowanie poziome jest ;p

  53. Bartłomiej Zawadzki pisze:

    W Łodzi jest mnóstwo miejsc źle oznakowanych. Zwracałem na to uwagę tutejszemu Zarządowi Dróg, ale nie przejęli się tym specjalnie. Raz pozwoliłem sobie nawet na prowokację i nie zapłaciłem za postój w miejscu źle oznaczonym. Oczywiście dostałem odpowiednie wezwanie do zapłaty, ale krótko i zwięźle wytłumaczyłem czemu żądanie opłaty za postój tam nie jest legalne. Moje wezwanie zostało anulowane „z powodów formalnych” (niejako nie zostało poprawnie wystawione, jednak nie oszukujmy się – w każdym innym wypadku powinni postąpić podobnie.
    Ogólnie nie jestem przeciwny pobieraniu opłat w SPP – na co dzień jeżdżę rowerem i jeśli już muszę pojechać do centrum autem to stać mnie na wysupłanie kilu złotówek. Ale urzędnicy bądź co bądź powinni być wobec nas wszystkich fair.

  54. cieciu pisze:

    Jedno z wielu miejsc w Opolu, gdzie pobiera się opłaty bezprawnie, bo nie są to drogi publiczne.

    https://www.google.pl/maps/@50.6690718,17.9275349,3a,75y,275.18h,95.5t/data=!3m6!1e1!3m4!1sL-7uM0HEESrXegwY1EeMJw!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl

    • Terry pisze:

      Skąd wiesz, że nie jest to droga publiczna?

      • cieciu pisze:

        Plac parkingowy przy ul. Kopernika jest placem, o którym mowa w art. 8 ust. 1 ustawy o drogach publlicznych. Zgodnie z tym przepisem, drogi, drogi rowerowe, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi.

        A na drogach wewnętrznych nie można pobierać opłat

      • cieciu pisze:

        Zgodnie z treścią art. 7 ustawy o drogach publicznych, do dróg gminnych zalicza się drogi o znaczeniu lokalnym niezaliczone do innych kategorii, stanowiące uzupełniającą sieć dróg służących miejscowym potrzebom, z wyłączeniem dróg wewnętrznych. Zaliczenie do kategorii dróg gminnych następuje w drodze uchwały rady gminy po zasięgnięciu opinii właściwego zarządu powiatu. Ustalenie przebiegu istniejących dróg gminnych następuje w drodze uchwały rady.

        Reasumując, aby na danej drodze było możliwe pobieranie opłaty za parkowanie w SPP (strefa płatnego parkowania) trzeba legitymować się ww. uchwałami rady.

        • Terry pisze:

          Może ten parking ma kategorię drogi publicznej i o tym nie wiesz, a że wygląda jak plac to inna sprawa.

          • Michal.moto pisze:

            Ten parking w OBOWIĄZUJĄCYM mpzp ma obecnie dwa przeznaczenia: częściowo jest oznaczony symbolem 2UC – tereny usług handlu detalicznego wielkopowierzchniowego a na większej jego części jest 3KPP – tereny placów publicznych.
            http://www.bip.um.opole.pl/?id=37944

            Czyli należy zadać pytanie do UM Opole czy pl.Kopernika jest drogą publiczną 🙂

          • cieciu pisze:

            Do Terry’ego!
            Czy możesz wskazać uchwały Rady, podjęte na podstawie przepisów powołanych wyżej?

  55. cieciu pisze:

    Rada Miasta Opola „wyznaczyła” strefę płatnego parkowania, odsyłając do załącznika swojej uchwały, a tam jest nieczytelna mapka….

    http://nowa.mzd.opole.pl/wp-content/uploads/2013/01/Tekst_Jednolity_Uchwa%C5%82y_SPP.pdf.

    Jak wynika z wyroku WSA w Opolu:
    1) Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu uznało, że obowiązujące przepisy w wystarczający i niebudzący wątpliwości sposób ustanawiają obszar strefy płatnego parkowania. Nadto, jak podkreślił organ, w strefie płatnego parkowania znajduje się odpowiednie oznakowanie informujące o istnieniu tej strefy i konieczności uiszczenia opłaty.

    2) Sąd nie podzielił stanowiska skarżącej, że przedstawiona w załączniku do tej uchwały mapa z graficznym zaznaczeniem granic stref A i B płatnego parkowania nie pozwala na stwierdzenie istnienia obowiązku wniesienia opłaty za parkowanie przy spornych ulicach. Zdaniem Sądu takie określenie w załączniku, stanowiącym integralną część uchwały do nr XXI/193/103 granic strefy płatnego parkowania jest, wbrew twierdzeniom skarżącej, jasne i w pełni czytelne, odpowiada więc zasadom prawidłowej legislacji.

    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1727021523

    • deV pisze:

      Opisywany w wyroku delikt miał miejsce przed wejściem w życie wzmiankowanego wyżej rozporządzenia.

      • cieciu pisze:

        Nie do końca tak jest…Sąd uznał, że parkowanie w strefie nakłada obowiązek wniesienia opłaty za parkowanie i nie ma znaczenia, czy miejsca parkingowe były wyznaczone znakami pionowymi?

  56. Marcin z Częstochowy pisze:

    Cześć.
    Właśnie mam problem, z Miejskim Zarządem Dróg i Transportu w Częstochowie.
    Praktycznie żadne miejsca na chodnikach nie są oznakowane poziomo, w związku z czym dostałem „Wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej”.
    Sam fakt złego oznakowania to jedno, ale właśnie dużo moich wątpliwości budzi to wezwanie do zapłaty.
    1. Na tym wezwaniu nie ma moich danych, więc do kogo jest ono kierowane. Nie ma prośby o wyjaśnienie, kto w danym dniu o tej godzinie zaparkował.
    2. Jeżeli opłatę wniesie się w dniu wystawienia wezwania lub następnym przysługuje ulga 50%. Tu pojawiają się kolejne wątpliwości, zza wycieraczki każdy może to wyjąć, może to zostać zalane(po miesiącu trzymania w foliowej koszulce już wiele linijek jest nieczytelne). Poza tym u mnie w samochodzie nie widać tego co jest za wycieraczkami bo chowają się pod maskę.
    Czy takie wezwania są zgodne z prawem ?

    • Michal.moto pisze:

      Same wezwania są jak najbardziej zgodne z prawem – to jest opłata administracyjna wystawiana w chwili nieopłacenia postoju wystawiana na samochód, a że auto zapłacić nie może to ma płacić właściciel i nie należy tego rozumieć jako kierowca. Wezwania do zapłaty w miejscu nie oznakowanym poziomo wg polskiego prawa – już zgodne z prawem nie są. To jest czyste złodziejstwo.

      • Marcin z Częstochowy pisze:

        Jestem już po wymianie 2 pism z mzdit. Oczywiście ich pisma to zwykły bełkot i utrzymywanie, że muszę zapłacić. Postanowiłem doprowadzić sprawę mojego wezwania do końca, a przy okazji być dla nich troszkę upierdliwy. jak ktoś jest ciekawy to mogę pisma udostępnić na maila.

        • Michal.moto pisze:

          Moim skromnym zdaniem nie opłaca się do nich wysyłać pism. Oni mają to gdzieś – nie płacą za listy. A my owszem i to nie mało za polecone.
          Co to znaczy doprowadzić sprawę wezwania do końca? Decyzja mzdit jest zapewne ostateczna i nic nie da się zrobić dopóki nie zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne od którego dopiero można się odwołać. Ja co prawda jeszcze krótko czekam na wszczęcie postępowania egzekucyjnego bo pierwsze wezwanie mam z początku grudnia 2014r. ale to tak mniej więcej wygląda czasowo. Aha, mają na to całe 5 lat licząc od końca roku w którym wystawiono wezwanie ;p Więc wcale się nie zdziwię gdy pod koniec 2019 dostanę zawiadomienie o rozpoczęciu drogi egzekucyjnej, hahah

          • Nielot pisze:

            A nie można wysyłać pism na koszt odbiorcy? 😉

          • Michal.moto pisze:

            Jedynie paczkę pocztową można wysłać z opcją „opłatę uiszcza odbiorca” Na list trzeba nalepić znaczek (a ten wiadomo-gratis nie jest)

    • cieciu pisze:

      Wydaje się zasadne, w swietle wyroku Sądu, do którego podaję link, ustalenie czy zpojazd parkował w wyznaczonym miejscu w SPP.

      http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/F5C766B458

  57. Weronika pisze:

    Witam, od kilku dni w Gdyni Głównej przy Poczcie Polskiej z tyłu jest znak D-18 i nic po za tym. jak na załączonym obrazki widać parking wiele daje do życzenia czy można brać prawnie za to opłaty i to jeszcze 3 zł za h? https://www.google.pl/maps/@54.5227189,18.5290957,3a,75y,288.56h,79.19t/data=!3m6!1e1!3m4!1sa5ad56dRb4kRxFkwpUbRGA!2e0!7i13312!8i6656!6m1!1e1

    • Michal.moto pisze:

      A to jest teren prywatny czy objęty miejską strefą płatnego parkowania? Bo jak prywatny to nie trzeba znakować poziomymi. A opłaty w jednym i drugim przypadku mogą sobie brać tyle ile im się podoba. Z tym, że jeśli miejska strefa płatnego parkowania to stawki są ustalone uchwałą a jak prywatny to kalkulacją właściciela.

  58. Helmut pisze:

    Cześć.

    Mam pytanie odnośnie opłat za parking w tym miejscu:
    https://www.google.pl/maps/@50.0541084,19.9439541,3a,75y,57.42h,84.85t/data=!3m6!1e1!3m4!1s8Y1qNb1dGGvnIW3ecjGc-Q!2e0!7i13312!8i6656!6m1!1e1?hl=pl
    Od sklepu „Teleskopy” wzdłuż Dietla. Można tutaj pobierać opłaty za parkowanie?
    W tym miejscu ewidentnie brak oznakowania poziomego. Od niedawna mieszkam w tej kamienicy i głupi zapłaciłem już 4 mandaty.
    Jeżeli teraz odwołam się od następnych dwóch które czekają sobie na biurku, to mogę również wnosić o zwrot 200zł za wcześniejsze mandaty?

    Pozdrawiam,
    Helmut.

    • Michal.moto pisze:

      W tym linku do tego miejsca są płatne miejsca parkingowe kompletnie nie oznakowane zgodnie z nowelizacją. Ani znak pionowy nie jest poprawny do pobierania opłat (nie ma oznaczenia, że parking jest płatny) a oznakowania poziomego jak widać i jak Pan zauważył zupełnie brak.
      Odwoływanie się nic nie daje – odpiszą, że „wezwanie zostało nałożone zasadnie. Decyzja jest ostateczna. Od decyzji nie przysługuje odwołanie” A o zwrocie zapłaconych już wezwań może Pan zapomnieć.
      Nie płacić, zbierać wezwania i koniecznie archiwizować miejsce postoju za każdym razem kiedy się ujrzy kwitek za wycieraczką. I czekać na ewentualne postępowanie egzekucyjne by się od niego odwołać i doprowadzić do normalnej rozprawy sądowej. Jeszcze nie słyszałem by ktoś tak daleko zaszedł z zarządcą drogi. Oni tylko mogą wysyłać pisemka z upomnieniami i straszeniem egzekucją ;p

    • Michal.moto pisze:

      Z tym, że tam ogólnie nie można parkować bo jest zakaz, no chyba, że dostawa towaru w godzinach oznaczonych ;p

      • pioter pisze:

        Przy takim oznakowaniu nie wolno parkować na na jezdni, natomiast na chodniku tak.

        • Michal.moto pisze:

          Czyli jest to kolejne niedomówienie bo są różne interpretacje, tj. że zakaz dotyczy jezdni jak i chodnika.

          • pioter pisze:

            Tak, zakaz zatrzymywania się i postoju obowiązuje na jezdni i chodniku (od 1 lipca 1999 r.), ale nie dotyczy wyznaczonych parkingów – a tu mamy wyznaczony parking na chodniku i wskazany sposób parkowania. Co ciekawe – parkować wolno, ale pobierać opłatę już nie – brak wyznaczonych miejsc.postojowych 😀

          • cieciu pisze:

            Moim zdaniem oznakowanie jest nieprawidłowe, ponieważ brakuje pod znakiem tabliczki o nieobowiązaniu zakazu zatrzymywania na chodniku (tabliczka o treści „nie dotyczy chodnika)

  59. MaciejS pisze:

    Strefa parkowania płatnego obowiązuje zarówno na jezdni jak i na chodniku (jeżeli nie ma znaków zakazu), czy tak? Jak to się ma do oznakowania znakami pionowymi i poziomymi? O ile wyobrażam sobie umiejscowienie znaku P-18 np. skośnie do osi jezdni częściowo na jezdni, a częściowo na poboczu, to już znak P-19 ma chyba zastosowanie tylko do parkowania wzdłuż osi jezdni, ale na samej jezdni przy krawężniku.
    W Gdańsku Wrzeszczu właśnie rozszerzyli strefę, postawili znaki D-44, a właściwie to poprzesuwali znaki D-45, postawili parkometry i to tyle. Na niektórych uliczkach jest bruk, więc nie ma linii P-19 – czy rodzaj nawierzchni może by wytłumaczeniem dla zarządcy drogi? Na innych uliczkach jest bardzo szeroki chodnik, na którym zwykle parkowano wzdłuż jezdni, ale nie ma tam żadnych znaków P-18 (nawet linii), czy w takim razie można tam parkować, czy nie?
    Pozdrawiam,

    • 31węzłowy Burke pisze:

      Nikt tego nie wie i każdy może sam ustalać prawo. W Poznaniu na ul. Janickiego w szczerym polu , na typowym klepisku, ustanowiono strefę płatnego parkowania oznakowaną znakami pionowymi oraz postawiono dwa parkomaty. W czym zatem problem ? Ano w tym że nie ma mowy o żadnym oznakowaniu poziomym albowiem na bagnisku malować się nie da. I chodzą tam mendy ze strefy i zaglądają …Właśnie , gdzie zaglądają ? Nie za szyby przecież bo tak nikt nie parkuje bo tam nic nie ma a do tramwaju jakieś 1500 m. Komu odbiła szajba ? 31

    • Michal.moto pisze:

      „czy rodzaj nawierzchni może by wytłumaczeniem dla zarządcy drogi?” – wg mnie nie ma to żadnego znaczenia. Rozporządzenie mówi jasno i precyzyjnie: „W strefie oznakowanej znakiem D-44 miejsca dla postoju pojazdu samochodowego wyznacza się znakami pionowymi określonymi w pkt 5.2.18 oraz znakami poziomymi określonymi w załączniku nr 2 do rozporządzenia 
      w: pkt 5.2.4, pkt 5.2.5, pkt 5.2.6 i pkt 5.2.9.2.” – http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20130001326+2014%2402%2414&type=2
      i załącznik nr2 do rozporządzenia – http://sipdata.lex.pl/dane/dzienniki/03/d03l81/zal2_5.pdf

      • 31węzłowy Burke pisze:

        Ale musiałbyś przekonać złodzieja że Ciebie okrada. No to przekonaj skoro złodzieja chronią inni złodzieje. W Poznaniu jakieś 30 % strefy jest niezgodne z prawem i co ? Może coś się zmieni gdy przyjedzie wielka telewizja .31

        • Michal.moto pisze:

          Ja już nie zamierzam złodziei przekonywać, że okradają ludzi. Ja im po prostu nie płacę. Już ich zaprosiłem do sądu ale nie kwapią się z przekazywaniem nieopłaconych wezwań w postępowanie egzekucyjne.

  60. Michal.moto pisze:

    Może mi ktoś bardziej biegły w przepisach wytłumaczyć czy tak namalowany znak P-19 jest zgodny z obowiązującymi przepisami odnośnie oznakowania stref płatnego parkowania? Chodzi mi o takie oznaczenie do parkowania równoległego w całości na chodniku: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f3ce1a014840a22a.html
    W niektórych miejscach w Opolu takie (moim zdaniem) niepełne oznakowanie wprowadzili. Farby im zabrakło czy jak?

    • Michal.moto pisze:

      Ponawiam pytanie, ktoś wie czy takie oznakowanie płatnego miejsca parkingowego jest zgodne z obowiązującym prawem? Dziś na takim miejscu ujrzałem za wycieraczką wezwanie do zapłaty… kolejne do kolekcji + oczywiście fotki miejsca.

      • pioter pisze:

        To oznaczenie na chodniku przypomina P-19, ale znak ten umieszcza się na jezdni dla wyznaczenia pasa postojowego, a nie na chodniku prostopadle do jezdni. Miejsca postojowe na chodniku wyznacza się za pomocą znaku P-18 – i tu dopuszcza się, aby za jego pomocą zaznaczyć całą strefę do parkowania bez wydzielania poszczególnych stanowisk.

    • Terry pisze:

      Wzdłuż jezdni też powinna być przerywana linia P-19 ale w razie wątpliwości ważniejsze są znaki pionowe.

      • Michal.moto pisze:

        Tu chodzi o to, czy miejsce parkingowe oznaczone takim niepełnym znakiem poziomym przypominającym P-19 spełnia wytyczne rozporządzenia w sprawie oznakowania płatnych miejsc postojowych. W mojej ocenie w rozporządzeniu nie ma takiego oznakowania poziomego jak narysowałem (link do fotosika) a więc miejsce parkingowe nie jest prawidłowo oznakowane a co za tym idzie nie można pobierać opłat za parkowanie w tak oznaczonych miejscach. To jest moja interpretacja a jak jest w rzeczywistości?

  61. Robinson pisze:

    Może ktoś mnie oświecić jakie muszą być spełnione warunki płatnych parkingów, na terenach prywatnych?

    • Terry pisze:

      Ee..żadne? Prywatny to prywatny, urządza parking po swojemu.

      • Robinson pisze:

        No kurczę ale jest to w centrum miasta. Przy dawnej bożnicy żydowskiej. Teren ogólnodostępny. Żadnych oznakowań a jedynie goście zbierającu kasę.

        • Sławek pisze:

          A mnie ciekawi w jaki sposób prywatna osoba wchodzi w posiadanie części pasa drogowego, czyli pobocza i kasuje za parkowanie po cenach bardzo komercyjnych. Miejsca te do tego czasu były miejscami też płatnymi i opłaty ponosiło się na zasadach i cenach i z ustawy. Aby było ciekawiej jeszcze to nie znalazłem przetargu na dzierżawę pasa drogowego. Pomysł gminy – jest to Stegna- pewnie by zaciekawił niektóre miasta narzekające na zbyt niskie opłaty za parkowanie- Kraków, Warszawę.

  62. wroc pisze:

    Hej,

    dostałem dzisiaj za szybką „zawiadomienie o pobraniu opłaty dodatkowej za nieuiszczenie opłaty postojowej”.

    Zaparkowałem tutaj po prawej stronie (zero znaków poziomych):
    https://goo.gl/maps/j0OTg (Wrocław, Bogusławskiego, strefa płatnego parkowania)

    Opłatę (50 zł) wg nich mam uiścić w 14 dni, albo będą jej dochodzić w trybie postępowania egzekucyjnego w administracji.

    Co teraz robić? Nie płacić i czekać czy pisać reklamację?

    • Michal.moto pisze:

      A zrobiłeś zdjęcie auta z widocznym brakiem oznakowania poziomego? Kontroler robi zdjęcia ale jak wiadomo gdyby doszło do sprawy to zdjęcie może ‚wyparować’
      Nie ma sensu niczego do nich pisać – chyba, że z ciekawości. Czekaj na wszczęcie postępowania egzekucyjnego i wtedy wnieś zarzut i leci wtedy normalna rozprawa sądowa. Może to potrwać całe 5 lat bo tyle mają czasu. Lub się poddajesz i płacisz.

      • wroc pisze:

        Mam zdjęcia. Na wezwaniu jest napisana ulica i łatwo sprawdzić, że tam nie ma oznakowania poziomego.

        Czy postępowanie nie odbędzie się bez mojej wiedzy i tylko dowiem się kiedyś o wyniku? Trochę tylko tego się boję.

        • Michal.moto pisze:

          Właściciel auta (dłużnik) musi być powiadomiony o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. A nawet jakby był tylko wynik to i tak możesz się od niego odwołać (jak np. w postępowaniu nakazowym)
          Jeszcze nie ma tak (chyba nie ma bo już wszystkiego można się spodziewać) w naszym kraju, że ktoś jest skazywany na jakąś karę bez swojej wiedzy i nie ma możliwości niezgodzenia się z tą karą.

          • wroc pisze:

            Dostałem dzisiaj odpowiedź na moją reklamację. Dwie strony A4 paragrafów, gdzie clue sprowadziło się do stwierdzenia:

            „Podkreślenia wymaga fakt, że wprowadzając dodatkowe oznakowanie poziome w pkt 5.2.50 załącznika nr 1 do w/w rozporządzenia, ustawodawca pozostawił w załączniku nr 2 szczegółowych warunków technicznych dla znaków drogowych poziomych i warunków ich umiesczenia zapis, że zakres oznakowania poziomego może być ograniczony przez organ zarządzający ruchem do miejsc niebezpiecznych (m.in. skrzyżowania, przejazdy kolejowe i tramwajowe, przejścia dla pieszych itp.).

            Z powyższych uprawnień skorzystał zarządzający ruchem….”

            Ciekawe, bo na tej ulicy nie ma takich miejsc, oprócz tego, że jest tam kostka brukowa.

            PS. Znaki poziome pojawiły się na ulicy jakiś tydzień temu, więc liczyłem, że uznają reklamację 🙂

          • Michal.moto pisze:

            Bełkot mający na celu przestraszenie i wymuszenie zapłacenia haraczu parkingowego.
            Olej to i czekaj na ewentualne wszczęcie postępowania egzekucyjnego.
            A później w sądzie przedstaw, że skoro nie musieli malować oznakowania poziomego to po co wydawali publiczne pieniądze na coś co nie było obowiązkowe. To samo z podejściem do sprawy oznakowania poziomego było w Opolu. Nie muszą malować, nie muszą ale kierowcy muszą płacić no i wydali 100tyś zł. na malowanie pasów i pasy się pojawiły na ulicach/chodnikach. Oczywiście jeszcze nie wszystkich ale wszędzie wypisują wezwania za brak bileciku.

    • Terry pisze:

      Wcześniej jest znak informujący, że postój jest płatny. Jakby były wymalowane linie to byś kupiła bilet?

      • Robinson pisze:

        Żetetę. Ja nie znam takiego znaku dopuszczonego przez polskie przpisy. Oświeć mnie. Jaki to symbol znaku?

  63. Wściekła Ja pisze:

    Cześć! Właśnie wróciłam mocno poirytowana z „kwitkiem” za szybą z miejsca, w którym od dawna parkowałam zupełnie nieświadoma, że powinnam (?) tam kupić bilet. W uliczce nie ma żadnego oznakowania miejsc parkingowych pionowych nie mówiąc już o poziomych*. Czy powinnam zgłosić reklamację (tak to się według „kwitka” nazywa)? Chodzi mi dokładnie o to miejsce, właściwie stanęłam na miejscu tego granatowego (nie znam się na markach- jestem babą 😉 ) samochodu tuż za tabliczką „nie parkować”:

    https://www.google.pl/maps/place/Szymona+Zimorowicza+5,+42-202+Cz%C4%99stochowa/@50.815046,19.1199685,19z/data=!3m1!4b1!4m2!3m1!1s0x4710b5d1c0e2d495:0x51863745a36a1283

    *chciałam od razu pisać reklamację z powodu braku oznakowania poziomego, ale nasze MZDiT wystosowało takie oświadczenie w tej sprawie: http://mzd.czest.pl/images/strefa_parkowania/Sprostowanie.pdf i nie wiem, czy jest sens…

    Będę wdzięczna za wszelkie sugestie 🙂

    • pioter pisze:

      No a czego się spodziewałaś, że się przyznają, że nielegalnie pobierają opłaty w nieoznakowanych miejscach? To typowy bełkot, żeby zastraszyć obywatela, pozbawiony podstaw. Ustawa owszem, zezwala na pobieranie opłat, ale to Rozporządzenie wydane na mocy delegacji ustawowej określa, jak miejsce powinno być oznakowane, aby „kasowanko” było legalne. A powoływanie się, że jest uchwała rady miasta i to jest podstawa do zdzierania to już czyste kuriozum, bo uchwały organów samorządowych nie mogą stać w sprzeczności z obowiązującymi aktami normatywnymi. Idąc tropem myślenia MZD w Częstochowie dobrze, że rada miasta nie podjęła uchwały, że pracownicy magistratu np. mogą legalnie kraść w sklepach na terenie miasta, bo co prawda kodeks karny określa to jako czyn zabroniony, no ale jest uchwała radnych ….

    • Terry pisze:

      To już wiesz, że Ci nie uwzględnią. Auto stało w SPP ale kiepsko z tym oznakowaniem, właściwie tylko znak na wjeździe do strefy i parkomat. Nie tak to powinno wyglądać. Jednak wychodzi, że będziesz musiała się „dorzucić” do nowych ulic..

      Tak na przyszłość jakąś podpowiedzią czy miejsce jest płatne może być spojrzenie na auta obok czy mają bilet albo sprawdzić w necie przed wyjazdem gdzie jest strefa pakowania.

    • Michal.moto pisze:

      Hehe, w Opolu też się podobnie tłumaczą, że mają Ustawę miasta a tymczasem miasto wydaje 100tyś zł na projekt i malowanie oznakowania poziomego, które się na mieście sukcesywnie pojawia.
      Też uważam, że to ‚sprostowanie’ to bełkot bez podstaw.
      BTW – mam aktualnie 8 wezwań. Czekam na jakiś krok MZD w Opolu, tj. wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Na razie tylko wysłali jedno upomnienie w którym straszą egzekucją.

      • Terry pisze:

        I pewnie zostanie wystawiony tytuł wykonawczy i wtedy już nic nie zrobisz.

        • Michal.moto pisze:

          To w takim razie kiedy mogę coś zrobić ? Kiedy, od czego i do kogo się odwoływać skoro na razie wszystko zostało wystawione przez MZD, które wiadomo, że nie anuluje płatności.
          Jak z tym walczyć w takim razie bo już się gubię w tym co piszecie tu na portalu 🙁

        • Michal.moto pisze:

          A nie jest tak, że właśnie jak ten tytuł wykonawczy zostanie doręczony to egzekucja zostaje wszczęta? I wtedy ma się 7dni na sprzeciw?

    • Dawid B pisze:

      @Wściekła ja

      Takie pismo to tylko próba zniechęcenia.
      Nie poddawaj się. MZUiMy zawsze próbują interpretować przepisy po swojemu.
      Poszukaj w internecie pisma Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 14 kwietnia 2015r, w którym to przedstawia jednoznacznie jak należy je interpretować. Pismo to jest odpowiedzią Ministra na zapytanie wyslane przez Wojewode Pomorskiego jak interpretować znowelizowane przepisy.
      Mieszkam w Chorzowie i tu część ulic (w tym ta przy której mieszkam) nie ma oznaczeń poziomych. Gdy zorientowałem się o zmianach w przepisach to zaprzestałem placic za postój pod domem. Nazbierałem mase kartek za wycieraczką. Następnie dostałem monity ponaglające wraz z naliczonymi odsetkami.
      W końcu wysmarowałem pismo opisując jak „krowie na rowie” do pisma załączyłem:
      – „ROZPORZĄDZENIE
      MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ 1)
      z dnia 23 września 2013 r.
      zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych
      oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach”
      – pismo Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 14 kwietnia 2015r
      – Zdjęcia oznakowania (a właściwie jego braku) na mojej ulicy
      – Wszystkie świstki zza wycieraczki
      Po 29dniach (czekali do końca) otrzymałem odpowiedz od MZUiM Chorzów o odstąpieniu od dochodzenia opłat dodatkowych za nieuiszczenie opłat dodatkowych.
      Następnym moim krokiem bedzie skarga na MZUIM do NIKu oraz pismo do MZUIM o zwrot niesłusznie pobranej opłaty za „karte stałego mieszkańca”, która to miała być rodzajem opłaty abonamentowej za parkowanie na „mojej” ulicy, a ktora to została wydana po wejściu w życie ww ustawy.

      Dodam że pisząc pismo o anulowanie oplat dodatkowych od razu uprzedziłem że czerwona kostka nie jest znakiem poziomym w myśla obowiązujących przepisów. Pół chodnika od strony jezdni to właśnie czerwona kostka a pracownicy MZUiM ustnie próbowali mnie przekonać że to jest oznaczenie poziome 🙂

      Nie poddawaj się. Nie mam nic przeciwko pobieraniu oplat jesli są w zgodzie z prawem. Nie jestem zadowolony ze musze placic w parkomacie pod domem ale jesli jest to zgodne z prawem to się dostosuję. W przeciwnym razie nie mam zamiaru płacić oszustom.
      Jeszcze w tym tygodniu zgłaszam do NIKu i może wezmą się za nich.
      Pzdrawiam i życzę powodzenia.

  64. Terry pisze:

    Ten zapis miał na celu to by nie parkowano na trawnikach, chodnikach i w różnych innych nietypowych miejscach. Moim zdaniem po nowelizacji ten zapis stracił znaczenie.

  65. Nielot pisze:

    Kolejny absurd.
    Toruń, podobno (bo sam nie byłem) w strefie płatnego parkowania są miejsca nieoznakowane prawidłowo, gość, który powołał się na bezzasadność pobierania opłat w takich miejscach, został odesłany do regulaminu, który zawiera taki punkt:

    § 5. Opłata za parkowanie pojazdów samochodowych obowiązuje w każdym miejscu SPP, bez względu na zgodność parkowania z przepisami o ruchu drogowym.

    Tu tekst tegoż regulaminu
    BIP -> http://www.bip.torun.pl/dokumenty.php?Kod=1498
    wersja HTML -> http://www.bip.torun.pl/dokumenty_tresc_html.php?j=0&Kod=1498

    • Lubuszanin pisze:

      Istnieje podobno taka choroba jak karzełkowatość pospolita małego rozumku miejskiego urzędasa. Mówią że to to jest nawet zaraźliwe.

    • pioter pisze:

      Tu chodziło zapewne o to, że jak jesteś w SPP, a zaparkujesz na zakazie, to mimo blokadki, mandaciku, etc. dodatkowo i tak musisz zapłacić za parkowanie. Natomiast zabrakło punktu „Nie pobiera się opłaty za parkowanie w SPP w miejscach, gdzie postój jest dozwolony, a które nie są oznakowane zgodnie z wymaganiami znakami pionowymi i poziomymi”

  66. Michal.moto pisze:

    Jeśli ten plac jest oznakowany nadal w taki sposób co widać na tych zdjęciach z google z maja 2014 to jest to jakaś parodia. Znak D-44 z tabliczką „dotyczy całego placu” wskazuje co najwyżej, że cały plac jest parkingiem bo ani słowa na tym znaku o tym, że jest płatny. Co prawda jest mowa o tym przy wjeździe na plac. Niemniej jednak ten plac ani nie ma poprawnego oznakowania pionowego ani żadnego poziomego w świetle obowiązującego rozporządzenia (o którym mowa w tym artykule na portalu) . No może oprócz miejsc parkingowych równoległych wzdłuż drogi bo jakaś tam biała przerywana linia się przebija. Lecz zapewne nie stoi na przeszkodzie znajdować za wycieraczką wezwania do zapłaty jeśli nie wykupi się bileciku w automacie. „Na znaku obok napisu „Postój płatny” wskazuje się sposób wnoszenia opłaty za postój pojazdu samochodowego przez umieszczenie napisu lub symbolu parkometru, karty zegarowej lub biletu”

  67. mienzo pisze:

    Hej.. pytanie.. czy oznakowanie parkingu płatnego z tabliczką, dotyczy całego placu na którym brak znaków poziomych ma prawo bytu..? Chodzi o to z linka..
    https://www.google.pl/maps/place/Piaskowa,+Pozna%C5%84/@52.411619,16.939073,3a,36.4y,287.23h,81.32t/data=!3m4!1e1!3m2!1s62Hj3Yad2SIaW-gXV0xEvQ!2e0!4m2!3m1!1s0x47045b41720b5795:0x13285af0aff1f9a9?hl=pl

  68. Nielot_bis pisze:

    Wiele stref płatnego parkowania była powołana niezgodnie z przepisami, a jak nikt tego nie wygrzebał do tej pory jak np w linkowanej przez Dominika Bielsku-Białej to zapewne nadal.

  69. Grave pisze:

    Właśnie dostałem upomnienie/ponaglenie dotyczące zapłaty za parkowanie w strefie płatnego parkowania. Znaki poziome „namalowane” były kostką brukową a nie linią koloru białego. Wysłałem do urzędu pismo że jeżeli będą dalej mnie nękać o zapłatę skieruję sprawę do prokuratora z paragrafu 231 kk. Czekam na odpowiedź w sprawie. Mam prośbę, jeżeli ktoś miał już egzekucję w tej sprawie proszę o opisanie sprawy. Być może ktoś miał już sprawę w sądzie administracyjnym ( chociaż wiem iż takie postępowania ciągną się przez całe lata świetlne )

    • Michal.moto pisze:

      @Grave – byłbym mile zaskoczony jakby ktoś miał wszczętą egzekucję z tego tytułu. Z prostej przyczyny: na światło dziennie wyszłoby, że zarządcy takich „płatnych” miejsc działają niezgodnie z prawem -> masowe niepłacenia w tychże miejscach = nie będzie takich spraw wszczynanych (ps. poczekają na zmianę przepisów ;p )
      Z tego co wiem z tego wątku to nawet wezwania z lutego 2014 roku leżą i czekają na egzekucję. Oni mają 5 lat licząc od końca roku kalendarzowego w którym nastąpiła „należność” zapłaty. Czyli dostając wezwanie w styczniu 2015 mają czas do końca 2021 roku wszcząć postępowanie egzekucyjne

      • Krzysiek pisze:

        Czyli dokładnie tak jak niezrównani zbójcy III RP w postaci ZUS i US.
        Ci zbójcy nawet specjalnie godzą się na inną interpretację prawa „korzystną dla podatników i płatników składek” tylko po to, aby przed upływem 5 lat „nagle zmienić zdanie” czyli interpretację, którą następnie potwierdza tzw. „sąd najwyższy”.
        A wtedy leci kasa za ostatnie 5 lat plus odsetki ustawowe.
        Na tym właśnie polega BANDYTYZM „państwa prawa” ale inaczej…

    • Terry pisze:

      ..?..ale znalazłeś sobie powód do uchybienia się. Jeśli dostaniesz kolejny raz odmowną decyzję to lepiej zapłać, bo w prokuraturze wywołasz tym uśmiech na twarzy.

      • Krzysiek pisze:

        Są dwa podejścia do spraw w relacjach państwo- Obywatel:
        1) ekonomiczne – czyli Obywatel stara się zminimalizować straty związane z byciem Obywatelem danego państwa poprzez „wycyckanie” tegoż państwa kiedy i jak tylko się da. Ewentualnie zminimalizowanie straty, gdy państwo, za przeproszeniem, „przywali się” do Obywatela. Wówczas należy dokonać rachunku zysków i strat i na tej podstawie podjąć decyzję, czy „kopiemy się z koniem dalej” czy …dajemy koniowi owsa 🙂
        2) zasadnicze (moralne) czyli Obywatel danego państwa w ramach swoich konstytucyjnych praw uważa, że państwo może mu na tyle „skoczyć”, na ile jest zapisane w Konstytucji.
        Ponieważ jednak Konstytucja jest napisana „na papierze”, to jest mniej więcej tyle warta, co papier, na którym została napisana… 🙁
        W efekcie Obywatel będzie miał wprawdzie czyste sumienie, zarówno wobec siebie samego, jak i wobec państwa. ale to będzie jedyna jego satysfakcja, bo dostanie „po kieszeni” dla przykładu i jeszcze mu pobytem „w klacie” to „jego państwo” zagrozi ….
        Wybór należy do Obywateli…
        PS: napisałem celowo słowo „państwo” z małej litery, a „Obywatel” z dużej, gdyż „państwo” jest kwestią umowną i bardzo ulotną, gdyż może istnieć, albo i nie, a z reguły cyklicznie bankrutuje i przepoczwarza się w kolejną organizację opresyjną wobec ludzi, których zmusza do bycia jego „Obywatelami”.
        Natomiast Obywatel jest zawsze i wszędzie w każdych warunkach społeczno-polityczno-ekonomicznych Obywatelem, czyli PODMIOTEM (bo istnieje rzeczywiście, a nie tylko umownie), którego zadaniem jest utrzymywanie przy życiu bytów tak absurdalnych jak „państwo”, które de facto żadnemu Obywatelowi do niczego potrzebne nie jest.
        Dziękuję za uwagę.

      • Michal.moto pisze:

        @Terry – a niby czemu wywoła się uśmiech na twarzy prokuratora? Znaki poziome to nie są znaki wybrukowane tylko namalowane zgodnie z rozporządzeniem o znakach drogowych. Jeśli nie ma znaków poziomych = nie ma obowiązku uiszczania opłaty za parkowanie w strefie płatnego parkowania.

  70. Michal.moto pisze:

    Jeśli teren na którym jest ten parking nie jest własnością prywatną a terenem publicznym i nie było prawidłowego oznakowania pionowego i poziomego to pobieranie opłat za taki parking jest nielegalne. Koniec, kropka.
    Niepotrzebnie został wykupiony bilecik gdyż jak zostanie wypisane wezwanie do zapłaty to tylko bilecik z godziną wcześniejszą może anulować ich wezwanie.
    Radzę nie wydawać kasy na korespondencję z nimi i czekać na ewentualne postępowanie egzekucyjne. I dopiero się odwoływać.

    • Krzysiek pisze:

      Panie Michale !
      Jeszcze nie tak dawno parkując gdzie popadło pojawiały się natychmiast „łebki”, które oferowały „przypilnowanie auta, co by mu się krzywda nie stała”. Obecnie ten „biznes” przejęły lokalne władze, które widzą w tej metodzie rozwiązanie dwóch kwestii – raz bezrobocia poprzez zatrudnienie bezrobotnych na „etatach” parkingowych ( to zresztą mój pomysł !) oraz jednocześnie za zajumaną kasę sfinansowanie zachcianek wójta czy jego kochanek.
      Tak więc ciesz się Waść, żeś stamtąd z życiem uszedł i bez najmniejszych rys na lakierze czy innych większych szkodach na pojeździe.
      Bowiem kto do PRL-bis z wizytą zagląda , ten sam sobie szkodzi…

  71. Dunbar pisze:

    Właśnie wszedłem w spór (na razie pisemny) z MZGL ze Szklarskiej Poręby!
    To się mogła chyba tylko w naszej kochanej ojczyźnie wydarzyć! Przyjechałem ze znajomymi na narty do Szklarskiej i wjechałem na ostatnią platformę parkingową koło ośrodka Szrenica. Porządkowy w odblaskowej kamizelce skierował mnie do odpowiedniego rzędu, gdzie drugi porządkowy wskazał miejsce do zaparkowania. Ani jeden, ani drugi się nawet nie zająknął, że parking jest płatny, a przy wjeździe brak jest znaku D-44! Parkomatu nie zauważyłem, gdyż skutecznie był zasłonięty przez dalsze auta wjeżdzające na parking i ludzi wychodzących z parkingu. Wprawdzie pod tablicą „P” (znak D-18) wisiała jakaś tablica zapisana maczkiem i nieczytelna bez podejścia do niej, ale byłem święcie przekonany, że jestem na zorganizowanym i bezpłatnym parkingu przy ośrodku narciarskim. Nigdy nie płaciłem za parking w Austrii, we Włoszech, ani także w Zieleńcu, Siennej, czy Białce, więc nie spodziewałem się tutaj czegoś innego. Przeciwnie wręcz, zachowanie parkingowych utwierdziło mnie w przekonaniu, że to parking bezpłatny. Naturalnie po powrocie znalazłem prezent od miasta Szklarska Poręba za wybór ich ośrodka (kasa za karnet i jedzenie) w postaci opłaty dodatkowej. Napisałem odmowę opłaty dodatkowej i zwróciłem uwagę na nieprawidłowe oznakowanie parkingu płatnego, ale przy tym wniosłem opłatę właściwą za wykorzystany przecież postój. Cóż, dla złodziei ze Szklarskiej Poręby to mało i wezwali mnie do uiszczenia pozostałej części opłaty dodatkowej. Niby kwota 29 zł to mało, ale wściekłem się i wysłałem ponowną odmowę i zamierzam dużo więcej zapłacić mojej kancelarii prawnej oraz podjąć próbę nauczenia miejscowych dziadów normalnego traktowania przyjezdnych, z których poniekąd żyją, a nie uprawiania lichwy pod „pozorem działania przepisów prawa”! Zobaczymy, czym to się skończy?!

    • Krzysiek pisze:

      Szanowny Panie.
      Nie tak dawno pisałem, że na obszarze III RP należy ustawić na jej granicach znak „Płatna strefa parkowania”.
      Gdyby mnie wszyscy posłuchali czyli zarówno Władza jak i Obywatele, to nie miałby Pan dzisiaj żadnych „bólów brzucha” ani gorączki z tym związanej.
      A tak, to: „raz bociana dziobał szpak, a potem wspak, szpak dziobał bociana” 🙂

    • Terry pisze:

      Dziwne, że w ogóle pomyślałeś, że tam może być jakiś bezpłatny parking. Tam jest pełno znaków z info. o płatnym parkingu, a w razie wątpliwości można przecież zapytać obsługi czy kogokolwiek. Z drugiej jednak strony znaku D-44 nie zauważyłem więc trudno mówić o SPP, a jedynie o jakimś płatnym parkingu.

  72. Michal.moto pisze:

    @Dominik – pierwszy link to miejsca są nawet nieprawidłowo oznakowane pionowymi znakami wg obowiązującego rozporządzenia a co dopiero mówić o poziomym, którego w ogóle nie ma (tak samo jak drugi link). Te miejsca są dobrowolnie płatne, heh. Ale oczywiście dostaniesz wezwanie do zapłaty jeśli nie uiścisz opłaty w parkomacie. A później może kiedyś doczekasz się postępowania egzekucyjnego wszczętego przez zarządce tych dróg. Dostaniesz wezwanie i nie zapłacisz -> dołączysz do grona oczekujących na postępowanie do którego też ja należę od paru miesięcy.

  73. Dominik pisze:

    witam

    w miejscu pokazanym poniżej jeśli opłaty pobierane są przez osobę tzw parkingowego nie mam konieczności płacenia za postój?

    https://www.google.pl/maps/@49.820405,19.04131,3a,75y,110.96h,78.61t/data=!3m4!1e1!3m2!1sfmEd1Xmlr7L9CvXaskujbg!2e0?hl=pl

    na żadnym z tych parkingów nie ma znaków poziomych w postaci białych linii więc wnioskuje że mam racje.

    oraz jeszcze tylko dla formalności tutaj też nie ma obowiązku płacenia za postój?;)

    https://www.google.pl/maps/@50.038536,19.221335,3a,75y,342.01h,72.65t/data=!3m4!1e1!3m2!1s1MmtUe4QWpH0aqe3ko7ufA!2e0?hl=pl

  74. Robinson pisze:

    Terry, Ty chyba interpretujesz prawo jak SN. Czy tam pisze wyznaczone miejce poboru opłat? No właściwie troszkę masz rację, ale jest do tego wzór miejsca czyli miejsce do POSTAWIENIA samochodu.

  75. Robinson pisze:

    Wiecie co? Tak czytam i teraz juz zaczynam sie gubić. Panie redaktor. Powiedz chopie mi krótko. Czy jeżeli nie ma wyznaczonej strefy płatnego parkowania, to parkingi płatne, nawet te z parkomatami sa nielegalne? Inaczej, czy żeby pobierać opłaty na parkingach MUSI byc wyznaczona strefa? : /

    • redakcja pisze:

      W Polsce tak nie ma, że jak coś wynika z przepisów prawa to się to stosuje. W Polsce są wytyczne ministerstwa, orzeczenia sądów, pisma okólne, regulaminy, pragmatyki itp. I te wszystkie popierdółki są ważniejsze od normy prawnej.

    • Terry pisze:

      Nawet jeśli parking nie jest strefą płatnego parkowania to może być płatny, zależy na jakiej mocy prawa funkcjonuje, może to być prawo miejscowe, w którym jest określone na jakich zasadach działa ten i ten parking. Najlepiej zapytać w urzędzie i przeczytać uchwałę, regulamin itp.

  76. Terry pisze:

    Generalnie z komentarzy wynika, że ludzie jednak wiedzą, że w danym miejscu jest pobierana opłata i należy kupić ten bilet, a nie to, czy miejsce w ogóle jest objęte opłatą i są oni zdezorientowani i przez to tę stronę można traktować jako wspomagacz dla cwaniactwa i krętactwa.

    Sam artykuł prawie dobrze interpretuje przepisy gdyż te miejsca powinny być jednak oznakowane i wymalowane, z tym, że w punkcie 1 mowa o „wyznaczonym miejscu” i należy to rozumieć jako punkt poboru opłaty (czyli np. miejsce ustawienia parkomatu). Czytając ustawę proszę zwrócić uwagę na przecinki. Natomiast dopiero w dalszej części ustawy jest mowa o „miejscach przeznaczonych na postój pojazdów”.

    • redakcja pisze:

      Tę stronę należy przede wszystkim traktować jako ujawnianie cwaniactwa ze strony różnorakich „służb” publicznych.

      • Terry pisze:

        Ale akurat w tej konkretnej sprawie „problem” pojawia się głównie wtedy gdy już ktoś dostanie wezwanie do opłaty za parking i zaczyna się kombinowanie jak by się tu od tego uchylić. Skoro wiem, że parking jest płatny to dlaczego mam nie kupić tego biletu..

        • pikut pisze:

          Ponieważ państwo nie ma funkcjonować na domysłach i przypuszczeniach, tylko na jasno określonych zasadach. Jak chcą pobierać pieniądze to niech wydadzą trochę kasy na farbę i co za problem?

  77. Robinson pisze:

    No to uzupełnię. Ponieważ niedawno mieszkam w Starogardzie Gd. dzisiaj sobie sprawdziłem. Tutaj nie ma strefy płatnego parkowania !! Są jedynie wyznaczone parkingi jako płatne z parkomatami. W jednym miejscu bilety kasuje parkingowy. Jest tylko tabliczka informująca, że jest to płatny parking bez wyznaczonych żadnych miejsc parkingowych.

  78. Robinson pisze:

    Ot dopiero to przeczytałem. Przecież jak wynika z tego artykułu to w całej Polsce tak sie dzieje. Polecam strefę przy Uniwersytecie Medycznym w Gdańsku. A, że mam troszkę czasu i jestem rogata dusza, to jak sie ociepli zaczynam wojnę w Starogardzie Gdańskim. Jest parę fajnych miejsc w strefie ; ) Jak dostanę wezwanie do Sądu to wyślę zaproszenia ; ))

  79. pioter pisze:

    @Kamil – niestety, w przedstawionej sytuacji nie możesz parkować na chodniku, choćby miał i 100 metrów szerokości. Znak poziomy na jezdni to P-19, jest to linia wyznaczająca pas postojowy lub oddzielającą od jezdni zatokę postojową. Sposób parkowania przy P-19 określa w tym przypadku znak D-18 z tabliczką T-30i, która zezwala na postój CAŁEGO pojazdu wyłącznie na jezdni równolegle do krawężnika, przy takim oznaczeniu NIE MOŻNA parkować auta na chodniku.

    • Kamil pisze:

      czyli w przypadku gdybym zaparkował na chodniku to dostałbym mandat za złe zaparkowanie pojazdu, a nie za brak opłaty za miejsce, tak?

      • pioter pisze:

        Brak uiszczenia opłaty parkingowej a popełnienie wykroczenia w ruchu drogowym to dwie różne, niezależne od siebie sprawy. Więc jeśli zapłaci Pan za parking, ale postawi auto w miejscu niedozwolonym, to może być Pan ukarany przez strażnika mandatem karnym. Natomiast w przypadku parkowania w miejscu niedozwolonym, nie istnieje obowiązek uiszczania opłaty za parkowanie – tę się wnosi tylko za korzystanie w SPP z miejsc odpowiednio oznaczonych znakami poziomymi i pionowymi:D

        • Kamil pisze:

          to już wszystko rozumiem, w razie zaparkowania na owym chodniku grozi mi mandat karny i tyle.
          Dzięki za odpowiedzi, szerokości!

  80. Kamil pisze:

    Witajcie,

    mieszkam w Łodzi i mam pytanie dotyczące oznaczeń strefy płatnego parkowania.

    Jedziemy ulicą jednokierunkową, mijamy skrzyżowanie pojawia się znak, płatnego parkowania pon-pt 8-18, pod znakiem rysunek jak należy parkować pojazd. (równolegle do krawędzi chodnika).
    Wygląda to tak dokładnie tak: http://static.pokazywarka.pl/bigImages/5591996/14260293.jpg?1423323221

    Kilka metrów dalej zaczyna się oznaczenie poziome wyglądające w ten sposób:
    http://prawonadrodze.org.pl/wp-content/uploads/2014/12/Linia-wyznaczaj%C4%85ca2.png

    Tutaj pojawia się pytanie.. jest tam szeroki chodnik około 5metrów. Spokojnie można na nim zaparkować nie łamiąc przepisu o zachowaniu odpowiedniej ilości metrów dla pieszych. Czy miejsca płatne są jedynie na jezdni, a na chodniku można parkować za darmo? Czy linia płatnego parkowanai, która wyznacza miejsca obowiązuje od niej w prawą stronę, przez cały chodnik, aż do samego budynku?

    Pozdrawiam

    • Michal.moto pisze:

      Parkować w ogóle można tylko tam gdzie pozwalają na to przepisy (albo jeśli nie zabraniają), tj. w tym przypadku parkować należy na jezdni, równolegle do drogi. A w tym przypadku płatne miejsca parkingowe są prawidłowo oznakowane, tj. znakiem pionowym i poziomym.
      Jeśli nie ma zakazu parkowania na chodniku to z kolei nie wiem czy znak pionowy nie narzuca w jaki sposób należy parkować, tj. na jezdni. A jak zaparkujesz na chodniku to możesz dostać mandat od straży miejskiej/policji za nieprawidłowe parkowanie. Ale to tylko moje domysły. Ja bym tam na chodniku nie parkował.

      • Kamil pisze:

        Rozumiem,

        ja to interpretowałem w trochę inny sposób. Iż należy parkować na jezdni równolegle do krawężnika – wtedy parkujemy za opłatą, ponieważ jest znak pionowy oraz poziomy.
        Zaś parkowanie na chodniku jest możliwe bez opłaty ponieważ:
        – nie ma znaków poziomych
        – znak pionowy określa, iż parkowanie na jezdni jest płatne, zaś o chodniku nie zostało nic wspomniane także jest to miejsce bez opłaty.

        Tak mniej więcej ja to interpretuje dlatego chciałem poradzić się kogoś kto dobrze ogarnia przepisy. A co do parkowania to niestety pracuje tutaj, także nie mam wyjścia, aby nie parkować w tej okolicy ;(

  81. Wojtek pisze:

    Należy więc rozpatrzyć zarejestrowanie samochodu na teściową. Jeżeli oczywiście zasłużyła swoim wrednym postępowaniem na to 🙂

  82. Grave pisze:

    Witam
    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/78D615F47C
    Wychodzi z tego, że to właściciel ,zawsze płacze i płaci. Jeżeli się mylę proszę o korektę.

    • Krzysiek pisze:

      Podstawowym celem każdego Władcy (*) na danym terytorium jest zapewnienie sobie ponadprzeciętnego bytu kosztem zamieszkujących dane terytorium ludków pracujących miast i wsi, tudzież zagranicznych podróżników, którzy z ciekawości lub w interesie zapuścili się w obcą krainę. Władcy wszystkich krajów na całym świecie od jego powstania doskonalą metody „zapewnienia sobie dostatniego bytu” poprzez wymyślanie coraz to nowych i „genialniejszych w swej istocie” podatków, przymusowych składek, opłat oraz grzywien i mandatów. Te ostatnie są nakładane za wszelkie faktyczne lub wydumane przewinienia, wykroczenia i przestępstwa popełniane przez ludków.
      Sam Władca oczywiście nigdy nie zostanie niczym ukarany (co najwyżej zawiśnie lub zostanie mu łeb odcięty, gdy ludkowie „się wkurzą” i zrobią skuteczną rewolucję, ale to bardzo rzadkie przypadki…) a jego pretorianie mogą zawsze liczyć na łaskawość Władcy, o ile rabują ludków, a nie samego Władcę, bo wtedy „biada” takim śmiałkom !
      Ponieważ istnieje granica obciążania ludków podatkami i składkami na ich zdrowie i emeryturę – (bo tak naprawdę to życie ludka zaczyna się dopiero na emeryturze, o ile jej dożyje 🙂 – gdyż wtedy Władca „igra z losem” i prowokuje rewolucję, to jedyną skuteczną metodą zapewnienia sobie dodatkowego strumienia kasy jest karanie ludków za cokolwiek, byleby wśród innych ludków stworzyć wrażenie „legalności” karania.
      Mamy tu do czynienia z praktycznym wykorzystaniem psychologii i socjologii, które w naukowy sposób dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że NIC TAK NIE POPRAWIA HUMORU I NIE CIESZY JEDNEGO LUDKA JAK NIESZCZĘŚCIE LUB STRATA FINANSOWA DRUGIEGO LUDKA !
      Szczególnie karanie jednych ludków „po kieszeni” sprawia drugim ludkom wyjątkową przyjemność, gdyż tak ukarany jeden ludek nie będzie mógł przeznaczyć tej utraconej kasy na towary lub usługi, których drugi ludek nie mógłby kupić. Tym samym „poczucie sprawiedliwości” drugiego ludka jest zaspokojone, tym bardziej, że Władca daje do zrozumienia temu drugiemu ludkowi, że tą kasą się z tym drugim ludkiem „podzieli”. Oczywiście nie mówi ludkowi kiedy i w jakiej proporcji „się podzieli”, no ale nie wymagajmy od Władców zbyt wiele, bo wtedy sami możemy być ukarani za zbytnią dociekliwość 🙁
      Ponieważ wymyślanie przestępstw i wykroczeń, jak chociażby „nie zapłacenie za parkowanie w wydzielonej strefie płatnego parkowania”, doszło już prawie do limes ludzkiej pomysłowości, to w celu poskromienia „sprytnych ludków”, którzy wymyślają „niestworzone historie” jakoby ich pojazd został bez opłaty zaparkowany przez innego znajomego czy nawet nieznajomego ludka, Władca postanowił skończyć z „ciuciubabką” i zgarnia kasę z ludka, który jest właścicielem pojazdu.
      Bo przecież właściciel pojazdu odpowiada za swój pojazd tak samo, jak właściciel psa za jego zachowanie lub jak właściciel posesji za szkody na jej terenie wyrządzone.
      Tym samym linkowane uzasadnienie sądu, będącego prawnym ramieniem Władcy, wydaje się być „w sposób nie budzący najmniejszej wątpliwości oczywiste”…
      Analizując pomysłowość Władców z doskonaleniu metod wyciągania kasy z kieszeni ludków można dojść do wniosku, że IDEALNY SYSTEM KASOWANIA LUDKÓW będzie polegał na zastąpieniu pieniądza papierowego czy dowolnego innego pieniądzem wirtualnym. Doprowadzenie do obrotu BEZGOTÓWKOWEGO oraz BEZ BARTEROWEGO, czyli bez możliwości zapłaty towarem czy usługą za inny towar lub usługę oraz PRZYMUSOWE UDOSTĘPNIENIE KONTA KAŻDEGO LUDKA do wglądu i DYSPOZYCJI Władcy spowoduje, że Władca stanie się jedynym właścicielem ludków oraz ich majątku, o ile jakikolwiek „majątek” jeszcze ludkom pozostanie…
      Mam nadzieję, że tym wywodem filozoficzno-praktycznym wyjaśniłem całą istotę sprawy.
      (*) Władca = osoba lub grupa osób sprawująca FAKTYCZNĄ WŁADZĘ na danym terytorium. W praktyce współczesnych państw jest to KLASA POLITYCZNO-URZĘDNICZA oraz cały APARAT UCISKU I TERRORU FISKALNEGO I ZBROJNEGO

  83. 31węzłowy Burke pisze:

    Wg. naszej skromnej wiedzy jednak musi ustalać. Proszę Redakcję aby już przygotowała ściągę jak bronić się przed reżimem ciemniaków. 31

  84. Grave pisze:

    Witam
    Mam jeszcze jedno pytanie. Czy „organ administracji” nie musi ustalać kto faktycznie zaparkował i nie opłacił w strefie płatnego parkowania ? Czy tu winny jest tylko i wyłącznie właściciel samochodu ? Pozdrawiam czekając na egzekucję..

    • redakcja pisze:

      Nie musi ustalać. To jest postępowanie karno-administracyjne, wiec nie ma potrzeby ustalania czyjejkolwiek winy. Tak będzie za niedługo z fotoradarami…

  85. Grave pisze:

    No tak. Kostką to oni mogą znakować parking na swoim podwórku a nie miejsca parkingowe w strefie płatnego parkowania. Dziękuję i pozdrawiam.

  86. Grave pisze:

    Witam
    Dostałem wezwanie do zapłaty w strefie płatnego parkowania. Miejsce nie było oznaczone liniami białymi. Szanowny Pan wyłuszczył mi: „jeżeli konstrukcja drogi uniemożliwia namalowanie pasów wtedy oznakowanie może być z kostki i nie musi to być żadna biała linia” Nie zapłaciłem. Czekam. Mam pytanie: czy to prawda bo jest ponoć jakieś rozporządzenie. Pozdrawiam.

  87. Hellcat pisze:

    A na stronie Głos Wielkopolski następny artykuł : Emil , łowca fotoradarów.

  88. Slawek pisze:

    Strefa parkowania w Krakowie funkcjonuje na podstawie uchwaly miasta takze prawo do niego maja ale mijesce te nie spelnia wymogow zawartych w rozporzadzeniu z dnia 14 lutego 2014 o oznakowaniu pionowym oraz poziomym.

  89. Slawek pisze:

    dostalem oplate dodatkowa w Krakowie za nieuiszczenie oplaty za parking, nie widzialem znaku stefy bo prowadzil wtedy kolega, przesiedlismy sie juz w centrum i dalej ja prowadzielm stanale w zatoczce ladnie oznakowanej jako parking, po godzinie mialem mandat za szyba, w zatoczce brakuje znakow poziomych czyli lin wymalowanych, napisalem reklamacje powolujac sie na brak znakow poziomych do MI w Krakowie i po 31 dniach otrzymalem odpowiedz iz brak tych znakow nie zwalnia mnie z oplaty, ze zgodnnie z przepisami w przypadku takiego oznakowania postoj jest zabroniony i ze to nie jest w ich kompetencji malowanie znakow poziomych tylko nalezy to do zarzadcy infrastruktury komunalnej i trnas w Krakowie. Nadal domagaja sie zaplaty za postoj. NIe wiem co zrobic macie jakies pomysly nie chce mi sie targac do Krakowa i jezdzic z nimi po sadach 🙁

    • Krzysiek pisze:

      Znaczy się ci co domagają się zapłaty za postój nie mają tytułu prawnego do parkingu – dobrze zrozumiałem ? Zatem trzeba ich spytać o tytuł prawny do pobierania opłat na nie ich parkingu.
      A potem „się zobaczy”:)

      • Slawek pisze:

        Strefa parkowania w Krakowie funkcjonuje na podstawie uchwaly miasta takze prawo do niego maja ale mijesce te nie spelnia wymogow zawartych w rozporzadzeniu z dnia 14 lutego 2014 o oznakowaniu pionowym oraz poziomym.

  90. Michal.moto pisze:

    Nie musiałem długo czekać by za wycieraczką zobaczyć kwitek „wezwanie do zapłaty” 😛
    Strefa płatnego parkowania, brak oznakowania poziomego. Na razie napisałem pismo do ZDM, że miejsce jest nieprawidłowo oznakowane w myśl Rozporządzenia oraz prośbę o anulowanie wezwania do zapłaty.
    Moje pytanie brzmi: jaki dalszy krok zrobić jeśli otrzymam z ZDM pismo z odmową anulowania tegoż wezwania z jednoczesną informacją, że sprawę przekażą w postępowanie egzekucyjne jeśli nie uiszczę nałożonej opłaty dodatkowej za brak biletu parkingowego ?

    • redakcja pisze:

      Gdyby doszło do wszczęcia postępowania egzekucyjnego, w terminie 7 dni należy wnieść odpowiedni zarzut.
      Sprawa prawdopodobnie zakończy się w sądzie administracyjnym. Mogę jedynie panu zagwarantować, że na rozprawie w WSA będzie tłoczno…

    • Michal.moto pisze:

      Dopiero teraz natrafiłem na artykuły w opolskich portalach z grudnia 2014 na temat strefy płatnego parkowania w MZD w Opolu. Czytam tam m.in. „Nie przestaniemy pobierać opłat, dopóki nie będzie jednoznacznego wyroku sądu – mówi wiceprezydent Opola Mirosław Pietrucha.
      By jednak taki wyrok zapadł, ktoś z kierowców ukaranych za parkowanie samochodu w miejscu nieoznakowanym musiałby zaskarżyć taką decyzję w sądzie.”
      Moja sytuacja wygląda tak: 19 grudnia zobaczyłem za wycieraczką wezwanie, tego samego dnia wysłałem pismo z prośbą o anulowanie wezwania do opłaty. Ile czasu MZD ma czasu by mi cokolwiek odpisać? (do dnia dzisiejszego żadnej odpowiedzi nie otrzymałem, wczoraj minął 30dniowy okres w którym opłata powinna być zapłacona) Czy może od razu zobaczę zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego?
      Ps. 9 stycznia ponownie za wycieraczką ujrzałem wezwanie -> zaczynam kolekcjonować ;p
      Podejrzewam, że to nie jedyne wezwania, które dostanę w najbliższym czasie – bo płacić na miejscach nieoznakowanych znakami poziomymi nie zamierzam.
      A może od razu tak jak się sami proszą zaskarżać te wezwania do sądu?

      • redakcja pisze:

        Pozostają tylko zarzuty w postępowaniu egzekucyjnym. Taki kraj.
        Ale niech się Pan nie martwi – ja mam wezwanie z lutego 2014 r. Najpierw się wezmą za mnie :))

      • Krzysiek pisze:

        Podstawą do obrony jest dokumentacja fotograficzna miejsca „wykroczenia” czyli kwit na szybę i robimy fotki:
        1) kwita
        2) auta z kwitem z dalszej perspektywy
        3) oznakowania poziomego miejsca parkingowego
        4 …) ewentualne inne ujęcia pozostałego oznakowania.
        Wysyłanie z własnej inicjatywy pism do zbójców z MZD po „wzięciu w posiadanie ” kwitu jest bezcelowe, gdyż jak potwierdza praktyka nie usłyszy się „ani, be, ani me, ani kukuryku”, za to można się spodziewać od razu „wejścia smoka” w postaci nakazu zapłaty mandatu wraz z odsetkami pod użyciem groźby komorniczej.
        No i wtedy trzeba grzecznie (!) odpisać, że żądania MZD są delikatnie mówiąc bezpodstawne oraz ze stoickim spokojem czekać na pojawienie się „piany na ustach” zbójców z MZD.
        Kiedy w ten sposób dotrzemy do sądu to dopiero wtedy wyciągamy fotki, kładziemy sędziemu przed ślepia i podpieramy odpowiednimi paragrafami odpowiednich przepisów. Warto byłoby też sfilmować to wszystko, co będzie się dalej działo….

    • Michal.moto pisze:

      I mam odpowiedzi z MZD 🙂 Oczywiście jak to firma państwowa musi wysłać dwa pisma i dwa polecone a nie dwa pisma w jednym poleconym – ale kto by się tam przejmował podwójnymi kosztami.
      Jak było do przypuszczenia – BRAK PODSTAW DO ANULOWANIA WEZWANIA – co jest oczywiście wierutną bzdurą. Pani Anna Witych (z-ca dyrektora MZD) nie raczyła się nawet odnieść do braku oznakowania poziomego – podpisała po prostu standardowe pisma z szablonu i wio do wysłania. Skan odpowiedzi z MZD Opole dla zainteresowanych http://img211.imagevenue.com/img.php?image=79132_IMG_S_122_1062lo.jpg
      Także za jakiś czas czekają mnie dwie sprawy z postępowania egzekucyjnego

      • masakratownik pisze:

        MZD zawsze odpowiada na ostatnią chwilę
        powodzenia w wykazaniu lewactwa w MZD i nadzorującym go Ratuszu

        tak jak pisał Krzysiek, jak się widzi za wycieraczką mandat, i zamierza się wykazać że został niesłusznie nałożony, należy udokumentować sposób „niewłaściwego” zaparkowania, co może się okazać pomocne w dalszym dochodzeniu swoich racji.

        Ciekawe czy w przypadku przegranej sprawy przez MZD, czyli wykazania że pobierają opłaty bezprawnie i bezpodstawnie dręczą wezwaniami, czy oddadzą wszystkie niesłusznie nałożone mandaty?

      • Michal.moto pisze:

        Wezwanie #3 jest w moim posiadaniu (parkowanie w miejscu nieoznaczonym liniami poziomymi w strefie płatnego parkowania). Czy naprawdę nie ma sposobu by te złodziejskie praktyki MZD ukrócić? Czy naprawdę pozostaje tylko kolekcjonować wezwania i czekać 5 lat aż zaczną procedurę egzekucyjną?
        Może jakaś sprawa cywilna przeciwko dyrektorowi MZD w Opolu… bo średnio mi się uśmiecha płacić za coś co się wg polskiego prawa nie należy ale również nie uśmiecha mi się kolekcjonować wezwań, które są nielegalnie wystawiane :/

  91. Maksymilian pisze:

    Wnoszenie opłaty za parkowanie w miejscu źle oznaczonym jest legalne?

    • Krzysiek pisze:

      Oczywiście, że jest „legalne”. W razie stwierdzenia „nielegalności” zostaniesz Waść już kolejny raz legalnie ukarany za zapłacenie nielegalnego mandatu w miejscu źle oznakowanym., czyli skasują Waści dwukrotnie. Zapamiętaj Waść – jak się nie obrócisz, to 4 litery zawsze z tyłu:(
      PS: morał z tego taki, żeby nic nie płacić, jeno rzyci nadstawić do pocałowania !

  92. pioter pisze:

    Niestety, ale muszę zgodzić się z Michałem. Jakże często słychać na rutynową formułkę „Przysługuje prawo odmowy, będzie wtedy skierowany wniosek do sądu” odpowiedź typu „Panie, dobra, pisz pan mandat, gdzie ja po sądach będę się włóczył …” Jako naród jesteśmy wychowani, że jak przychodzi „władza” w mundurze, to punkt pierwszy – zawsze ma rację, a jak nie ma racji – patrz punkt pierwszy. I to musimy zmieniać, kropla drąży skałę.

    • Krzysiek pisze:

      System ograbiania Obywateli RP przez „wspólnotę rozbójniczą”, której zbrojnym ramieniem są służby mundurowe (głównie policja, sm/sg, agencje wszelakie) oraz „niezawisły” (od Obywateli ma się rozumieć !) „wymiar sprawiedliwości” obejmujący po kolei: prokuraturę (oskarżanie bądź umarzanie) – sądy (skazywanie bądź uniewinnianie) oraz więziennictwo (wykonywanie kar) – jest dopracowany do perfekcji i zapięty na ostatni guzik.
      Stanowi efekt ewolucji i „tfurczego” rozwoju „myśli państwowotfurczej” wspólnoty rozbójniczej w ciągu ostatnich już blisko 70 lat. W jej efekcie Obywatel „o dziwo ma „prawo postawić się Panu Władzy” i odmówić przyjęcia mandatu ! Za ten bohaterski czyn Obywatel będzie jednak natychmiast ukarany jeszcze surowiej przez niezawisłego od Obywatela sędziego, który wyrokiem nakazowym przywali mu taką grzywnę, że się Obywatel „w butach nie zmieści” !
      Potem oczywiście Obywatel „ma prawo” sądzić się dalej, czym będzie z reguły tylko coraz bardziej się pogrążał i coraz głębiej sięgał do kieszeni. A jak będzie za bardzo „pyskował”, no to dostanie wyrok bez zawiasów „za naruszenie godności policjanta / prokuratora / sędziego * (* – niepotrzebne skreślić) a wtedy zwykły klawisz mu pokaże, gdzie przysłowiowe „raki zimują”.
      Wspólnota rozbójnicza rządzi i ograbia Polskę i Polaków w każdy możliwy sposób i jednym z tych sposobów jest właśnie nakładanie mandatów w sposób uniemożliwiający uniknięcia jego zapłacenia.
      Oczywiście „wspólnota rozbójnicza” stoi na straży ochrony interesów swoich członków oraz ich rodzin i kolesi (głównie od rozboju i gorzały), więc gdy dojdzie do „pomyłkowego” nałożenia mandatu „na swojego”, to wtedy mechanizm „odkręcania kota ogonem” zostaje zastosowany i mandat uchylony w ten czy inny sposób.
      Dziękuję za uwagę.

      • Krzysiek pisze:

        Problem polega na tym, aby kara za winę dotykała wszystkich winnych jednakowo, a nie tylko pospólstwo.
        Powiem nawet więcej – urzędnicy, politycy i funkcjonariusze państwowi powinni być karani co najmniej podwójnie, bo to na nich spoczywa przestrzeganie prawa i za to mają płacone.
        Nie za przychodzenie do biura, picie kawy i przekładanie papierków, czy nawet spanie w służbowym radiowozie przeplatane z „marszczeniem Freda”, albo udawanie „troski” o Obywateli w trakcie korupcyjnych kolacyjek powiązanych z konsumpcją „ośmiorniczek”.
        Powoli tej urzędniczej samowoli nadchodzi kres, a przebudzenie będzie bardzo bolesne, bo „kiedy rozum śpi, to rodzą się upiory…”. Już dawno nie było żadnej rewolucji ani wojny, więc powoli czas się wypełnia….

  93. 31węzłowy Burke pisze:

    Zapewne jest tak że jakie społeczeństwo takie przepisy i ich egzekwowanie. 31

    • Krzysiek pisze:

      To jest akurat aktualnie obowiązująca „filozofia” obecnie pełniących władzę w tym nieszczęśliwym kraju. Choćby powiedzenie „Jaki prezydent, taka śmierć” czy temu podobne „mądrości” obecnego towarzystwa wzajemnej adoracji tworzącego „wspólnotę rozbójniczą” okupującą terytorium RP.
      Dlatego powyższe powiedzenie: „jakie społeczeństwo takie przepisy i ich egzekwowanie” nie jest prawdziwe, bo społeczeństwo polskie de facto żadnych przepisów nie ustanawia. Polskie społeczeństwo nawet sobie władzy w demokratyczny sposób nie wybiera, bo akurat władza wybiera samą siebie, co udowodniły ostatnie wybory i „sposób liczenia głosów” został wszystkim bezceremonialnie pokazany w „całej swej krasie”.
      Należałoby zatem powiedzieć: „jaka władza takie przepisy i ich egzekwowanie”.
      Społeczeństwo jako całość może jedynie być oceniane pod kątem respektowania Prawa Najwyższego czyli Boskiego jak chociażby „10 przykazań”. W respektowaniu tych przepisów Prawa Naturalnego społeczeństwo polskie nie odbiega od średniej światowej.
      Dowodem na to jest fakt, że większość Polaków, którzy emigrują do innych krajów nie ma większych problemów z respektowaniem tam obowiązującego porządku prawnego, który też ma swoje „blaski i cienie” w różnych krajach.
      Wynika z tego jedyny wniosek: problem polskich przepisów czyli tworzenia „polskiego prawa” i jego respektowania nie leży w polskim społeczeństwie lecz jest pochodną interesów „wspólnoty rozbójniczej”, która od 1945 roku nieprzerwanie do dziś okupuje zarówno terytorium Polski jak i polskie społeczeństwo ograbiając obie swe ofiary na najprzeróżniejsze sposoby, chociażby rwąc kasę za paliwo ponoć zużyte na podróże związane ze „sprawowaniem mandatu posła” – co jest jedynie najdrobniejszym okruszkiem na „pańskim stole”.
      I to właśnie tworzone przez tę wspólnotę rozbójniczą „prawo” na ich własny użytek pozwala w „majestacie prawa” rabować zarówno Polskę jak i jej Obywateli nie należących do wspólnoty rozbójniczej.
      Podstawą zniewolenia społeczeństwa jest bowiem jego „prawne” ubezwłasnowolnienie czyli pozbawienie prawa do decydowania o swoim losie. Polak nawet emigrując i pracując w innym kraju traktowany jest jako niewolnik „wspólnoty rozbójniczej”, która cały czas oczekuje i usiłuje od niego wyrwać łup w postaci podatków od jego pracy za granicą. Jedynym sposobem wyjścia z „polskiej niewoli” jest zatem całkowita emigracja oraz zrzeczenie się raz na zawsze polskiego obywatelstwa. Kto wie, czy to właśnie nie stanowi istoty powstania „wspólnoty rozbójniczej” i próby załatwienia sprawy polskiej w sposób ostateczny ?…
      Myślę, że tę kwestię wyjaśniłem w najdrobniejszych szczegółach….

  94. Michal.moto pisze:

    Obawiam się, że to nic nie da. I tak będą egzekwować opłaty. Tak samo jak nieprawidłowo posługują się fotoradarami i lecą mandaty tak samo nieprawidłowo oznakowane miejsca parkingowe bez uiszczonej opłaty będą skutkować mandatami. Niestety za mała świadomość społeczna i można do woli nakładać mandaty, grzywny

    • Marcin z Częstochowy pisze:

      Największym problemem jest to,że to nie mandaty tylko wezwania do zapłaty.
      Mandatu można nie przyjąć i sprawa jest kierowana do sądu.

      • Michal.moto pisze:

        Tych wezwań też można nie płacić i sprawa finalnie może trafić do sądu. A przy bezprawnym wystawianiu wezwań (brak oznakowania poziomego) sprawa do sądu może nigdy nie trafić. Płaci się dobrowolnie.

  95. Maksymilian pisze:

    Gdzie szukać źródeł dotyczących prawidłowego sposobu umieszczania znaków?
    Jestem pewien, że gdyby choć mały odsetek kierowców umiał nieprawidłowość od razu rozpoznać, to lawinowo do urzędów zaczęły napływać zgłoszenia.
    Może nawet programiści wspomogliby jakąś aplikacją ten bałagan. Każdy słyszał o programie Janosik i myślę, że gdyby kolejnym komunikatem był np. „za 50m – nieprawidłowe oznakowanie płatnego miejsca postojowego – brak znaków poziomych, można parkować bezpłatnie 🙂 ” lub „Dziś w Łodzi 625 miejsc do parkowania gratis w Centrum”.
    Sądzę, że to bardzo szybko pomogło uporządkować znaki.

  96. Magdalena pisze:

    Jeśli miasto chce zarabiać na opłatach za postój, to niech się trochę wysilą urzędnicy i oznaczą jak należy miejsca parkingowe. Czasami, jak na przykładzie powyżej ma się wrażenie, że chodzi tylko i wyłącznie o nabicie kabzy miejskiej. Prawo to prawo i jeśli kierowcy mają go przestrzegać to urzędnicy również..,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *