Bulwersujące przypadki łamania prawa w Poznaniu – reakcja SPnD

W ostatnim czasie Poznań stał się miastem, w którym standardy poszanowania prawa  są na poziomie państwa totalitarnego.  O przypadkach bezprawnego stosowania środków przymusu w postaci przymusowego doprowadzenia przez Policję, już pisaliśmy w   ostatnich matriałach.

W dniu wczorajszym został natomiast opublikowany w Internecie incydent z udzialem poznańskich strażników miejskich, który wydarzył się na ulic Zamehofa i Jastrzębiej w dniu 5 grudnia 2013 r..

Oto link do filmu obrazującego to zdarzenie: http://www.youtube.com/watch?v=5wkNv2IKL-Y

Wobec powyższych zdarzeń, Stowarzyszenie skierowało protest na ręce Prezydenta Miasta Poznania.

poznanpoznan 001

Stowarzyszenie zwróciło się ponadto ze skargą do Prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu.

 poznan 003

Złożyło też zawiadomienie do Prokuratury w celu zbadania działań Straży Miejskiej w Poznaniu oraz poznańskich sądów aspekcie prawnokarnym.

poznan 002

Ten wpis został opublikowany w kategorii Postępowanie przed sądem, Straż gminna (miejska). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

57 odpowiedzi na „Bulwersujące przypadki łamania prawa w Poznaniu – reakcja SPnD

  1. 31węzłowy Burke pisze:

    Kto żyw niech wpisze w wyszukiwarkę :” 20 powodów dla których sędziego nie wolno porównać do prostytutki”. Szał po prostu. 31

  2. 31węzłowy Burke pisze:

    ‚Poznań. Miasto bezprawia”. Na stronie BIP Urzędu Miasta Poznania ” Protokół nr.62/2013 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej RMP w dni 19 i 26 września 2013″. Prawie w całości poświęcony Straży Miejskiej w Poznaniu. ( prawie 60 stron) . Wstrząsający po prostu i pokazujący skalę nieprawości w tym przewał z dokumentami ukończenia kursów. I genialne tłumaczenia komedianta SM w Poznaniu, byłego zomowca i komendanta policji w Nowym Tomyślu. Wg. oficjalnych źródeł SM w Poznaniu zatrudnia ok. 300 osób i kosztuje podatników ok. 17.000.000 zł/rocznie. Czyli : średnio ok.56.660 zł/rok na jednego strasznika. Czyli : 4.722 zł/mc . I ONO kwęka że ma źle. A Poznań obsrany, zaśmiecony, brudny itd. 31

  3. 31węzłowy Burke pisze:

    Czyli od dziś piszemy :”Poznań. Miasto bezprawia”. I piszę to z niejakim smutkiem bo miałem okazję spotkać prawdziwych Poznaniaków , z ich wadami ale i zaletami czyli : szacunkiem dla danego słowa, punktualnością, rzetelnością w wykonywaniu pracy, nie -oszukiwaniu, nieśmieceniu, czystością i porządkiem, silnymi związkami rodzinnymi itd. Teraz bryluje tu całkowita odwrotność i zdziczenie , zwłaszcza na wysokich stołkach. Poznań stał się Azją w najgorszym tego słowa znaczeniu; nad czym zresztą ubolewam. 31

  4. Krzysiek pisze:

    Poznań to awangarda SM:
    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,16473930,Straznik_z_Poznania_skazany_grozenie_kobiecie_w_mailu_.html#LokPozTxt
    Ten fragment mówi wszystko o państwie, w którym przyszło nam żyć:
    „Szefowie straży miejskiej, którzy do jego sprawy podchodzą zachowawczo, sami nie mają czystego sumienia. „Wyborcza” ujawniła, że wiceszef straży i jeden z naczelników zdobyli uprawnienia do pracy dzięki oszustwu: przystąpili do egzaminów na strażnika, choć nie odbyli obowiązkowych szkoleń i praktyk. Szef ośrodka szkoleniowego, który im pomógł, ma za to proces. Przy okazji wyszło na jaw, że nie ma przepisów pozwalających odebrać im nielegalnie zdobyte uprawnienia. Oszuści nie zostali też zwolnieni, bo władze Poznania im ufają.”
    Zarazem to samo państwo, które nie może odebrać oszustom nielegalnie zdobytych uprawnień karze mandatami kierowców na podstawie nieopublikowanych przepisów:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16476689,Przepisow_nie_ma__ale_mandaty_sa__Przez_gapiostwo.html#MT
    Po co komu takie państwo i tacy funkcjonariusze ?….

  5. Krzysiek pisze:

    Festiwal „umiejętności i kompetencji” polskiej policji rozkręca się na całego !
    http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,16324390,Policjanci_postrzelili_agresywnego_pacjenta__Mezczyzna.html#MT
    Ta sprawa to wypisz – wymaluj praktycznie dokładna kopia zdarzenia z kanadyjskiego lotniska gdzie kanadyjscy policjanci używając paralizatorów doprowadzili do śmierci polskiego podróżnego, który wpadł „w szał”.
    Dzisiaj te policyjne kanadyjskie ofermy są już poza policją, a ta wypłaca odszkodowanie rodzinie zabitego.
    W polskim szpitalu pacjent w moim wieku po operacji wpada „w szał” – pytanie gdzie byli lekarze i co mu podali, że nastąpiła taka reakcja ?
    Przyjeżdżają polskie policyjne ofermy, które we dwóch nie potrafią obezwładnić UŻYWAJĄC TYLKO RĄK I NÓG człowieka w stanie pooperacyjnym !
    (Umiejętności polskich policjantów w bezpiecznym obezwładnianiu nawet nie agresywnych osób z użyciem rąk i nóg kapitalnie wprost ilustruje poniższy film:
    http://www.youtube.com/watch?v=G1ncr1b44NA
    Pośmiewisko na cały świat….)
    Muszą w tym celu użyć gazu, który okazuje się być nieskuteczny, bo zapewne użyte w czasie operacji środki neutralizują działanie gazu.
    Co robią policyjne ofermy ? Biorą pały w dłoń i okładają nimi pacjenta – analogia do metod działania ZOMO aż nadto wyraźna.
    Walenie pałami nie odnosi skutku z tych samych powodów co nie odniosło działanie gazu – pacjent jest odporny na ból wskutek użytych wcześniej środków farmakologicznych.
    Nasi dzielni „Rambo” sięgają więc po broń i strzelają w nogi – tym razem celniej niż w Gorzowie Wlkp ! Cóż z tego skoro pacjent się wykrwawia na śmierć będąc już w szpitalu !!!
    W każdym normalnym i praworządnym państwie adwokaci rodziny ZAMORDOWANEGO pacjenta roznieśliby w pył zarówno szpital, w którym to się wydarzyło (za brak opieki nad pacjentem i narażenie go na niebezpieczeństwo utraty życia) oraz samą policję, która musiałaby płacić milionowe odszkodowania, o pierdlu bez zawiasów dla tych dwóch policyjnych bandytów nie wspominając.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że taka sytuacja może spotkać praktycznie każdego z nas. Wystarczy po jakimś wypadku trafić do szpitala na stół operacyjny, następnie wskutek wadliwego postępowania lekarskiego i zastosowanych środków farmakologicznych zupełnie nieświadomie „wpaść w szał”, co będzie skutkowało wezwaniem policji, która nas potraktuje dokładnie tak, jak pacjenta w Rudzie Śląskiej.
    Dalej już nie będę się emocjonował i komentował tylko powiem krótko : HORROR !!!

    Natomiast tym wszystkim, którzy mają zamiar protestować przeciwko bezprawnym działaniom polskiej policji polecam ten tekst:
    http://wyborcza.pl/1,75478,16323914,Oto_wrog_publiczny.html#CukGW
    Zostaniecie uznani za wrogów publicznych, oskarżeni o napaść na policjantów , zawleczeni w asyście brygady antyterrorystycznej przed „sąd”, który was skarze na grzywnę i pierdel, co byście wiedzieli, kto w tym „państwie prawa” rządzi.

    A jeśli nadal mimo wyroku skazującego będziecie patriotami i wasza miłość do Ojczyzny będzie nadal płonęła w sercu to zostaniecie potraktowani tak:
    http://www.youtube.com/watch?v=Mw_Rztx0xzw
    Co prawda ten policyjny bandyta został skazany na 1,5 roku więzienia z zawieszeniem na 3 lata, ale „…wcześniej warszawska prokuratura wnioskowała o umorzenie sprawy policjanta, proponując, by zapłacił on 500 zł na cel społeczny. Prokuratura wskazywała, że mężczyzna cieszył się dobrą opinią, a podczas zdarzenia był zdenerwowany. ” No comments….
    Dodam jeszcze, że po tym popisie „zgodnego z prawem” w swoim mniemaniu działania poszedł na długotrwałe zwolnienie lekarskie i opiekę psychologa, zapewne z powodu zwichnięcia nóżki, którą tak dzielnie kopał bezbronnego człowieka.

    I TO JEST CAŁA PRAWDA O POLSKIEJ POLICJI, POLSKIEJ PROKURATURZE I O POLSKICH SĄDACH.
    Niech nikt się nie łudzi, że ww instytucje zrobią cokolwiek, aby sytuacja uległa poprawie i do takich sytuacji nie dochodziło. Będzie wprost przeciwnie – każdego dnia, pewnie już co godzinę, a może nawet częściej do wiadomości publicznej będą docierały takie informacje jak z Poznania, Gorzowa czy Rudy Śląskiej.
    Można mieć już praktycznie pewność, że te zdarzenia to nie jest tylko przypadek, ale CELOWE działanie, aby poprzez brutalizację działań policji wobec Obywateli doprowadzić ich do stanu spontanicznego protestu społecznego. Wówczas będzie można wyprowadzić przeciwko polskim Obywatelom poważniejsze siły i środki w celu ich pacyfikacji. A jak ich nie starczy, to jest już przecież uchwalona ustawa o „udziale zagranicznych funkcjonariuszy we wspólnych operacjach…”
    http://orka.sejm.gov.pl/proc7.nsf/ustawy/1066_u.htm

    Tak więc te wszystkie działania polskiej policji, również drogowej, a także SM / SG nie są tylko i wyłącznie wynikiem przypadkowej niekompetencji policjantów, strażników, prokuratorów i sędziów, ale są narzędziem PEŁZAJĄCEJ PROWOKACJI wobec polskiego społeczeństwa.
    Najwidoczniej komuś BARDZO zależy na tym, aby poprzez działania instytucji państwowych doprowadzić Polaków do stanu NIENAWIŚCI wobec własnego państwa. Bo wtedy, kiedy już większość Obywateli Polski będzie tę Polskę szczerze NIENAWIDZIŁA, to będzie można to parszywe państwo ZLIKWIDOWAĆ PRZY APROBACIE SPOŁECZEŃSTWA !
    Aj waj, MAJSTERSZTYK !!!!

    • Krzysiek pisze:

      Kończąc już tym ostatnim wpisem ten smutny cykl na tym Forum, co zapowiedziałem w moim mailu, gwoli oddania sprawiedliwości, że NIE WSZYSCY polscy funkcjonariusze są jacy są, zacytuję wypowiedź fachowca – bo tacy też w Polsce istnieją – w sprawie interwencji w Gorzowie:

      ~ekspert – 1 min temu

      „O czym wy piszecie ? W USA już by go zastrzelili ? Za dużo filmów się naoglądaliście ! Każde użycie broni jest ewidencjonowane i podlega udowodnieniu bezwzględnej konieczności, bo to jest ostateczność! Nikt nie uczy, strach, życie to weryfikuje, co mieli zrobić…. piszecie bzdury ! Zwykły człowiek nie jest przygotowany i może być zaskoczony oraz okazać reakcję nieadekwatną do sytuacji, ale nie zawodowy funkcjonariusz służby porządkowej !!! W KAŻDEJ SZKÓŁCE POLICYJNEJ UCZĄ REAKCJI NA TAKĄ SYTUACJĘ !!! Laska ewidentnie była „świeża” i przerażona, a kolo stary, tępy, pozbawiony sprawności fizycznej komuch !!! Chcesz się nauczyć prawidłowej reakcji, zapraszam do Poznania – szkoły żandarmerii wojskowej oraz do Wrocławia – szkoły ochrony vip – prowadzonej przez byłych komandosów z Lublińca. Jako eks-komandos (na koncie z kilkoma misjami) powiem wprost – brak umiejętności zapanowania nad sytuacją, brak umiejętności negocjacji, sprowokowali atak na siebie okazując strach i niepewność, brak procedur wyćwiczonych, brak umiejętności walki w starciu bezpośrednim 2 na 1 (nawzajem się ubezpieczają i rozbrajają przeciwnika), brak umiejętności i nieuzasadnione użycie broni, sposób prowadzenia ognia – skandal i stworzenie zagrożenia życia dla osób postronnych oraz „gapiów” w oknach, brak udzielenia pierwszej pomocy, oboje są tak przerażeni i nie obeznani z sytuacją, że chodzą nakręceni zamiast ratować napastnikowi życie – to, czy zasłużył na swój los, czy nie, m.in. należy do sądu, a nie glin. Każdy, kto pisze tu o strachu i narażaniu życia musi zrozumieć – taki wybrali rodzaj pracy, MAJĄ SŁUŻYĆ, a nie eliminować. Jako żołnierz na wojnie również służyłem, strzelałem i opatrywałem rany nawet „wrogom” i nie płakałem, że się boję lub skarżyłem, że mnie zaatakowali. Oboje glin na tym filmie ze względu na brak predyspozycji psycho-fizycznych do służby patrolowej w terenie i braki w wyszkoleniu – zwolnienie ze służby lub ponowna szkółka i badania psycho-fizyczne.”

      Nic dodać, nic ująć.
      Nie muszę dodawać, że ten opis idealnie pasuje również do drugiej policyjnej „pary” z Rudy Śląskiej.
      Czyli pełne potwierdzenie mojej tezy, że „para” z Gorzowa na prawdziwej wojnie z prawdziwym przeciwnikiem nie przeżyłaby nawet 5 sekund, a najprawdopodobniej nie zdążyłaby oddać ani jednego strzału…
      Opinii innych fachowców o „fachowcach” z Rudy Śląskiej nie będę już oczekiwał, bo wszyscy są zgodni, że zasłużyli na „Eisenkreuz – I Klasse” i 5 dni urlopu za bohaterski czyn dokonany z narażeniem własnego życia oraz laurkę dziękczynną od „godnych” następców dr Mengele…

      I ostatni link, tym razem z mitycznego NY w USA:
      http://www.sadistic.pl/facet-z-nozem-w-ny-nie-ma-zycia-vt132106.htm?highlight=maczeta&start=15
      Ten filmik wyjaśnia dlaczego prasy drukujące USD pracują dzień i noc na okrągło. Taka armia wyszkolonych policjantów musi sporo kosztować, ileż to radiowozów w akcji, które o mało co same na siebie nie wpadły, brakowało jeszcze helikoptera albo lepiej i dwóch ! Ale może to i dobrze, że ich nie było, bo by się jeszcze w powietrzu zderzyły i powstałe zamieszanie wykorzystałby ten „czarnoskóry z nożem” i im wszystkim uciekł, a tak to go zastrzelili (film nie pokazuje jak i dlaczego…a może tylko ranili ? ) i jest z nim spokój, a liczna gawiedź może BEZPIECZNIE iść na Maca i popić colą.

      Pozdrawiam i obiecuję już więcej w tym temacie nie przynudzać.
      Krzysiek

      • Krzysiek pisze:

        Wpis tylko informacyjny:
        http://wiadomosci.onet.pl/kraj/92-latka-nie-trafi-do-aresztu-sedzia-moze-miec-klopoty/pqve9
        Medialny granat wrzucony do sędziowskiego szamba wybuchł skutecznie:)
        Zobaczymy co (lub kto) z tego szamba wyleci ?
        Myślę, że warto byłoby w ramach monitoringów sądów zainteresować się rozprawą apelacyjną tego pieszego z Poznania, który dostał nakazówkę 1300 PLN za „rzekome przejście na czerwonym”. Pieszy to też użytkownik drogi, a każdy z członków SPnD też pieszym jest i „na czerwonym” nie wiedząc o tym przejść może…

        • 31węzłowy Burke pisze:

          Poniższy fragment wpisu nie ma oczywiście żadnego związku z tym pieszym za 1300 a wręcz odwrotnie . Oskarżyciel publiczny ( jak to brzmi -publiczny !) z policji w Poznaniu którego nazwiska litościwie nie podamy żeby się rodzina nie musiała wstydzić tak oto rzecze o swoich kolegach , też policjantach : ” …brak powodów dla których funkcjonariusze mieliby zeznawać … nieprawdziwie”. Tego nawet Tey by nie wymyślił ale oskarżyciel publiczny (sic!) tak. Może ich szefo ma rację twierdząc że ten kraj działa tylko teoretycznie a w ogóle to Ch.j D.pa itd ? 31

          • Krzysiek pisze:

            Ten ” …brak powodów dla których funkcjonariusze mieliby zeznawać … nieprawdziwie” to jest dość ciekawa konstrukcja myślowa, a w realiach polskiego sądownictwa, procesowa. Dotyczy nie tylko funkcjonariuszy, ale również tzw. „bezstronnych świadków”, których bezstronności nikt w najmniejszym stopniu nie bada. Jest to założenie całkowicie bezpodstawne, ale nadzwyczaj wygodne dla prokuratury czy sądu. Pozwala bowiem na ustalenie stanu faktycznego nie na podstawie dowodów materialnych lecz na podstawie dowodów osobowych. Ta „metoda” ustalania prawdy materialnej o zdarzeniu odgrywa w praktyce polskiego „wymiaru sprawiedliwości” wręcz rolę jakiegoś fetyszu – nawet jeśli dowody materialne wskazują na inną wersję zdarzenia, to są co do zasady pomijane, bo najważniejsze jest zeznanie świadka, a już funkcjonariusza publicznego w szczególności. Ponadto ustalenie prawdy materialnej często jest bardzo trudne, a czasami wręcz niemożliwe, jak w przypadku, gdy pieszy przechodzi „na czerwonym” i nie jest to zarejestrowane żadną kamerą lecz wynika tylko z zeznań „najbardziej prawdomównych na świecie poznańskich policjantów”. Powstaje zatem pytanie – po co państwo utrzymuje te wszystkie służby jak BSW – czyli Biuro Spraw Wewnętrznych w policji, ABW, CBŚ i jeszcze kilkanaście innych – skoro funkcjonariusze państwowi w tym policjanci w szczególności „nie mają powodów aby fałszywie zeznawać” ???…

  6. 31węzłowy Burke pisze:

    Ps. Ma być : III Rzesza POspolita. Sorry, taki komp.31

    • Krzysiek pisze:

      Za szerzenie niesprawiedliwych pogłosek, jakoby Wielce Czcigodny @31wB był z Poznania, co w sposób oczywisty i nie budzący najmniejszej wątpliwości czyni te insynuacje niesprawiedliwymi i obrzydliwymi z wielką pokorą niniejszym publicznie przepraszam i proszę o wybaczenie.
      Sam osobiście przez kilka przyjemnych studenckich lat zamieszkiwałem Gród Przemysława słynący z gospodarności i rzetelności. Niestety postępująca degrengolada społeczna nie ominęła tego zacnego grodu, a nawet doprowadziła funkcjonujący tam „wymiar sprawiedliwości” do stanu awangardy „postępu inaczej” czyli Szpicy Czołowej Arogancji Władzy, co czyni we mnie przeogromne uczucie wstrętu, a zarazem troski o dobre imię porządnych i uczciwych Poznaniaków. Miejmy nadzieję, że w toku postępującej walki szpica to ulegnie niechybnemu stępieniu, a nawet całkowitemu zniszczeniu.
      Co zaś się tyczy wysłania sekundanta, to czekam na jego przybycie i śpieszę zaopatrzyć domowy barek, co by nasza wspólna mowa była „tak-tak” lub „nie-nie”. Myślę, że te przeprosiny załatwiają sprawę i nie ma potrzeby wyboru broni., ani tym samym samego pojedynku. Jeśli mógłbym jednak negocjować rodzaj broni, to proponuję rozwiązanie pośrednie między „Stingerem” a „halabardą” w postaci „Dział Jasnogórskich” – Bracia za niewielką „co łaska” udostępnią zarówno plac jak i broń, no i nieźle na tej „imprezie obyczajowo-historycznej” zarobią.

      • 31węzłowy Burke pisze:

        Przeprosiny przyjęte a sekundant zawrócon z traktu. Co zaś do baterii barowej niech czeka na wystrzał. Co zaś do starych, zacnych niegdyś Poznaniaków to znałem takich . Teraz już ich nie ma .Pozdrawiam.31

    • Krzysiek pisze:

      W uzupełnieniu własnego komentarza o śmierci chłopaka postrzelonego przez własnego ojca policjanta podaję kolejny link:
      http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,36844,16319222,Mezczyzna_rzucil_sie_na_policjantow_z_tluczkiem_do.html?v=1&obxx=16319222&order=najfajniejsze_odwrotnie&page=5#opinions

      Powiem szczerze, że to co dzieje się z polską policją to przechodzi już wprost ludzkie pojęcie ! To już nie jest ani śmieszne, ani straszne – to jest już totalny rozkład tej instytucji i ludzi tam zatrudnionych ! To jest przerażający obraz totalnego partactwa połączonego z totalnym łajdactwem !
      Oni KOMPLETNIE NIC nie potrafią !
      Ani bezpiecznie broni wyczyścić, ani oddać strzału ostrzegawczego, ani jednym strzałem z 5 metrów trafić w udo, ani zakuć w kajdanki napastnika po jego obezwładnieniu, ani udzielić pierwszej pomocy rannemu. Na prawdziwej wojnie pierwszy lepszy żołnierz nawet bronią krótką rozwaliłby cały pluton takich pajaców.
      Zamiast tego podskakują jak małpy, bo pewnie ze strachu klocki w gacie porobili. Jedyne co potrafią to strzelać do uciekającego bezbronnego już napastnika i to nawet wtedy, gdy już leży na ziemi ! Potrafią w bandycki sposób gnębić bezbronnych, suszyć z krzaków, brać w łapę, chlać przed, na i po służbie. Od zwierzchników nauczyli się jedynie biegle używać słów na k.. i ch.. – w tym są doskonali !
      Oto prawdziwy obraz polskiej policji AD2014 po 25-ciu latach od „odzyskania wolności”. To nawet MO miało więcej profesjonalizmu w swoich działaniach.

      A co w tym samym czasie porabia nasza dzielna Prokuratura Generalna i Apelacyjna ?
      Ano „podejmuje kroki” w sprawie spoliczkowania jednego faceta przez drugiego, bo wszystkim wiadomo, że wszelkiej maści przestępcy siedzą już zapuszkowani i nic więcej do roboty nie ma:
      http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pg-sprawa-spoliczkowania-boniego-wkrotce-do-prokuratury-apelacyjnej/4nrdf
      W kraju, który lada dzień zbankrutuje dokonuje się na koszt Narodu kolejna parada błaznów, którzy uważają się za mędrców tego świata. To już nie jest nawet komedia, ani tragifarsa. Tego się po prostu nie da już nazwać…
      Aż strach pomyśleć jaki los czeka ten Naród, który już kompletnie utracił jakikolwiek instynkt samozachowawczy. Przyjdzie chyba z tej „Nasza Polska – Dom Wariatów” jak najszybciej emigrować…..

  7. Krzysiek - "O take Polske , o take Polske..." pisze:

    To co wyprawiają polscy „sędziowie” przechodzi już WSZELKIE ludzkie pojecie !
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sadowe-kuriozum-92-latka-moze-trafic-do-wiezienia/bx2jw
    „Wołomin” i „Pruszków” na wolności, stalinowscy bandyci odpowiedzialni za zbrodnie stanu wojennego bezkarni, bo „ich stan zdrowia nie pozwalał na przeprowadzenie procesu”, Naczelny Ślepowron pochowany na koszt państwa z honorami, a tutaj proszę – 5 dni aresztu za bukiecik rzekomo skradzionych kwiatków ! Rzecznik SR w Poznaniu kompletnie się kompromituje nieznajomością prawa, a „sendzia”, który wydał(a) ten wyrok uważa go za „spełniający cel prewencyjny i wychowawczy” !!! Doczekaliśmy się zatem w polskich sondach na stanowiskach sendziów ludzi (właściwie – czy to są jeszcze Ludzie ????) KOMPLETNIE NIEPOCZYTALNYCH !!!
    Tak jest dokładnie – część polskich sędziów po mianowaniu ich na urząd sędziego dostało kompletnego odlotu umysłowo-psychicznego i te istoty człekokształtne stały się KOMPLETNIE NIEPOCZYTALNE bo kompletnie nie rozumieją treści pisanych przez siebie samych uzasadnień wyroków i ich skutków społecznych !
    Ciekawy będzie dalszy ciąg tej sprawy, bo najprawdopodobniej 100-złotowa grzywna nie zostanie uiszczona przed terminem stawiennictwa się staruszki w więzieniu. Nawet jeśli jakiś przytomny jeszcze na umyśle Naczelnik Więzienia ze swojej prywatnej kieszeni zapłaci tę grzywnę i nie zgodzi się na przyjęcie tej „przestępczyni” to pierdla, to będzie …ścigany przez dzielnych prokurwatorów za nie wykonanie wyroku i „nieuprawnione” uiszczenie grzywny za inną osobę, która ten „przychód” powinna zapewne zdaniem polskiego fiskusa ujawnić w corocznym PIT-36 i odprowadzić należny podatek !!!!
    Kiedy patrzymy na ten reportaż i widzimy i słyszymy tego sędziowskiego buca nieznającego nawet kpk z jaką pewnością siebie wypowiada kompletne brednie to już mi nawet nie nóż w kieszeni się rozkłada, ale nawet służbowy kałach sam przeładowuje i celuje w ten głupi doszczętnie pusty łeb !!!! Ten buc powinien być zdegradowany do stanowiska „konserwatora powierzchni płaskich” w budynku sondu (zatrudniony na umowę o dzieło), bo jako „rzecznik” obraża instytucję, w której pracuje. Nie dałbym mu nawet stanowiska „dziadka kiblowego”, bo mógłby się jeszcze w „swej mądrości” w kiblu utopić !
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy widzą totalny absurd i jawną obrazę prawa i sprawiedliwości przez debilnych poznańskich sędziów, ale NIKT Z TYM NIC NIE MOŻE ZROBIĆ bo te mendy są „niezawisłe” i kompletnie bezkarne !
    Czy oni naprawdę chcą doprowadzić do sytuacji, kiedy do gmachów polskich sądów wtargnie zrewoltowana tłuszcza i wymierzy tym wszystkim bęcwałom w sędziowskich i prokuratorskich togach jedynie słuszną karę i wyśle ich wszystkich do Diabła ???!!!…

    • Krzysiek - "O take Polske , o take Polske..." pisze:

      Chciałem pod linkowanym tekstem napisać mój komentarz, ale po przeczytaniu już istniejących – zrezygnowałem.
      Jedno jest PEWNE – Polska to ch…, d… i kamieni kupa. I NIKT i NIC nie jest już w stanie uratować tego „państewka istniejącego teoretycznie” od totalnego bankructwa nie tylko finansowego i gospodarczego, ale moralnego i demograficznego. W tym kraju NIE DA SIĘ NORMALNIE ŻYĆ !
      Ponoć ten rzecznik-buc z materiału filmowego był do niedawna …prezesem tego sądu !!!!
      Naród praktycznie bezbronny, jedynie może się uzbroić w noże kuchenne , sztachety i kawałki grubych gumowych węży robiących za zomowskie pały – i tak pójść na te „urzędy państwa prawa”. Prędzej jednak wybierze emigrację, emeryci najbliższy miejscu ostatniego zamieszkania cmentarz, a z całą tą urzędniczą bandą rozprawi się kolejny okupant, który przemieli ich na nawóz historii, nikomu do niczego nie potrzebny, bo nikt na świecie nie jest tak głupi, aby takich kompletnych durniów utrzymywać przy życiu !
      „O take Polske, o take Polske” – walczyły te gnidy, co to nawet jak dostaną w policzek to biegną na skargę do prokuratora…..

      • 31węzłowy Burke pisze:

        Do Krzyśka : podpowiedz jak znaleźć który to SR w Poznaniu i jak się ta sendzina nazywa ? 31

        • Krzysiek pisze:

          @31w – co tam będziemy szukać jakieś sędziny czy innego buca, skoro w Poznaniu trzeba zrobić POWSTANIE przeciwko całemu „wymiarowi sprawiedliwości” a miejscowy garnizon policji wyp….ć na zbity ryj i zatrudnić wszystkich od nowa !
          31w – jesteś z Poznania – CO SIĘ TAM DO CH…Y DZIEJE ????!!!!
          Wczoraj pisałem o wyroku „dożywocia” dla 92-letniej „złodziejki” bukiecika kwiatków (5 dni dla takiej staruszki może się okazać jej ostatnimi dniami…), a dzisiaj od samego rana czytam takie rewelacje:
          http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,16318361,Sedzia_uwierzyl_policjantom__bo___funkcjonariusze.html
          Przecież to wszystko woła już o pomstę do Nieba !
          Kiedy za komuny 5 lat studiowałem na poznańskiej Polibudzie, to nawet w stanie wojennym milicja takich cyrków nie odstawiała ! Owszem, ganiali „solidaruchów” i „za krzywy ryj” można było dostać pałą po plechach, ale za przejście na czerwonym to żadnemu milicjantowi nawet, za przeproszeniem, d…y nie chciało się ruszyć !
          Podchodząc do sprawy na spokojnie muszę stwierdzić, że TEN WYROK poznańskiego SR Poznań -Stare Miasto UDOWADNIA wszystkie moje tezy dotyczące obecnej policji i sądownictwa. WSZYSTKIE BEZ NAJMNIEJSZEGO WYJĄTKU !!!
          Są do totalnie zdemoralizowane bydlaki, bez żadnej refleksji nad swoim postępowaniem, traktujące prawo w sposób dokładnie taki sam jak hitlerowscy zbrodniarze.
          Gdyby za przejście na czerwonym groziła kara śmierci, to te sędziowskie mendy bez zmrużenia oka taką karę by orzekli li tylko na podstawie zeznań policyjnego zbrodniarza !
          Nie wiem do czego ta kompletna demoralizacja i wręcz przestępcza działalność policji i sądownictwa doprowadzi, ale jak społeczeństwo będzie siedziało cicho, to zostanie wkrótce bardziej zgnojone niż za komuny !
          Kto wie, czy ten aparat ucisku i przemocy nie jest W TEN WŁAŚNIE SPOSÓB szkolony i przygotowywany „mentalnie” do przeprowadzenia zbliżającej się akcji „ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej” ? Bo ktoś w końcu będzie musiał wykonać w Polsce za swoich mocodawców „mokrą robotę” i zdepopulować Naród do stanu mniejszości narodowej we własnym kraju….
          W Poznaniu jest już rzeczywiście na gwałt potrzebny ten porucznik „jak mu tam”, który nie będzie szukał jakiejś tam debilnej sędziny, tylko METODYCZNIE , gmach po gmachu poznańskiego sądownictwa wejdzie i przeprowadzi deratyzację wraz z dezynfekcją, aby jakieś geny obecnych „syndziów” nie przeszły na ich następców.
          Aż strach jutro otworzyć internet i przeczytać o kolejnych „sukcesach” poznańskiej i ogólnie polskiej policji i syndziów w „zaprowadzaniu praworządności”….

          • 31węzłowy Burke pisze:

            Zaprzeczam niesprawiedliwym pogłoskom jakoby jestem z Poznania. Te insynuacje są niesprawiedliwe i obrzydliwe i dlatego wysyłam sekundanta : do wyboru stinger i halabarda. Ale jest prawdą że jestem z tym miastem jakoś związany nad czym zresztą ubolewam. Twoja ocena jest jednak sprawiedliwa : stopień zdziczenia polucji i sondów ( nie tylko zresztą ) jest tu przerażający ; to Rzesza POspolita w całej krasie. 31

          • Krzysiek pisze:

            Życie dopełniło tragicznego Losu:
            http://wiadomosci.onet.pl/szczecin/stargard-szczecinski-policjant-postrzelil-syna-z-sluzbowej-broni/312ds
            Jakim kompletnym durniem trzeba być, aby w taki sposób pozbawić życia własnego syna ?
            Kto temu idiocie dał broń ?! Kto go i w czym „wyszkolił” ???
            I to w tym samym czasie, gdy jego kolesie znajdują w lasku w Warszawie szałasik z 4,5 letnim chłopczykiem, którego ojciec postanowił nauczyć sztuki przeżycia, ale dzielna policja zaprowadzi go teraz przed oblicze srogiego prokurwatora oskarżającego go o „spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia dziecka”, któremu NIC się nie stało !
            Ciekawe co u tego trefnisia wynajdą psycholodzy – może się okazać, że w pechowym momencie był…niepoczytalny ? A może okaże się, że doznał chwilowego udaru mózgu i oddał „niekontrolowany” strzał, ale oczywiście zgodnie z prawem nie może być sądzony za to nieumyślne spowodowanie śmierci własnego syna ? Biegli lekarze sądowi oczywiście potwierdzą taką wersję – w razie czego służę namiarami na sprawdzoną ekipę biegłych lekarzy sądowych z Łodzi co już taką opinię w głośnej w Częstochowie sprawie wydali….
            Oczywiście żal mi chłopaka i jego matki. Facet niech zrobi ze sobą to, co uważa za stosowne….
            PS: znam osobiście byłą żonę policjanta, której jej „kochający” mąż przystawiał broń służbową do głowy i z tego co słyszałem, to nie ona jedyna była ofiarą takiej przemocy. Po co zatem policjanci po służbie zabierają broń do domu ??????…..

  8. micki1996 pisze:

    I co tam z protestem, skargą i zawiadomieniem?

    Ładnie opisane, ale po raz kolejny brak finału

  9. lublin pisze:

    MACIE RACJE STRAŻ MIEJSKA TO BURAKI I DEBILE KIEDY WRESZCIE ICH ZLIKWIDÓJĄŁ A CZAS NAJWYŻSZY SPRAWDŻCIE SOBIE W ŚWIDNIKU JAK ŁAMIĄŁ PRAWO

  10. Sigfryd pisze:

    W sprawie „poznańskiej” polecam redakcji lekturę ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r.
    o ochronie informacji niejawnych1 (Dz.U.2010, Nr 182, poz. 1228), która reguluje m.in. sposób postępowania z informacjami niejawnymi o statusie „zastrzeżone”. Jeżeli według strażników wykonywane czynności dotyczyły informacji niejawnych podlegających ochronie to SM winna mieć opracowane pisemne procedury przetwarzania tych informacji i jeśli takie procedury są opracowane to jest raczej niemożliwe, aby przewidywały przetwarzanie informacji niejawnych w samochodzie na parkingu. Za naruszenie zasad przetwarzania tych informacji odpowiada osoba, która ma dostęp do informacji (osoba upoważniona), a nie osoby postronne, które mogłyby przez przypadek zapoznać się z tymi informacjami np. przechodzień.

  11. Znafca pisze:

    Winnych należy srogo ukarać.Ale aby to zrobić trzeba wymienić świnie rządowe.I to nie na byle kogo ale niepodatnych na korupcję jak Robespierre i nie tylko.

  12. Leszek Zakrzewicz - Chciałbym wywołać nową dyskusję na temat uprawnień straży gminnych. pisze:

    Czy będzie nowa rewolucja w orzecznictwie sądów? Czy Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich ponownie zajmą się orzeczeniami sądów, związanymi z fotoradarami?

    Uważam, że straż gminna (miejska), w ramach czynności wyjaśniających, nie ma prawa powoływać się na przepis art. 78. ust. 4. Ustawy Prawo o ruchu drogowym cyt. „Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec”.

    Zadania straży, w tym „czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego – w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym” zostały określone w art. 11. ustawy o strażach gminnych, a prawa tej formacji w związku z wykonywaniem tych zadań ujęto w art. 12 tej ustawy. Zgodnie z art. 12. ust. 1 pkt. 5) tej ustawy Strażnik wykonując zadania ma prawo do dokonywania czynności wyjaśniających – w trybie i zakresie określonymi w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia.

    Z zakresu określonego w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia wynika, że „Należy niezwłocznie przesłuchać osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie (np. wniosku o ukaranie z art. 96 § 3 kw. – przyp. wł) Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć. Przesłuchanie tej osoby zaczyna się od powiadomienia jej o treści zarzutu wpisanego do protokołu przesłuchania; przepis § 4 zdanie drugie stosuje się” (Art. 54. § 6. Kpw.)

    Zakres określony w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia nie zobowiązuje właściciela lub posiadacza pojazdu do wskazania na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec, a ponadto strażnik dokonujący czynności wyjaśniające w trybie i zakresie określonym w Kpw. ma przede wszystkim obowiązek pouczyć podejrzanego (właściciela pojazdu) o prawie do odmowy złożenia wyjaśnień.
    Zatem, wszystkie żądania straży, np. dot. fotoradarów, powołujące się na zakres wynikający z przepisów o ruchu drogowym, w tym na przepis art. 78. ust. 4. Ustawy Prawo o ruchu drogowym, są niezgodne z art. 12. ust. 1 pkt. 5) Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych (Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 779 ze zm.)

    • Ateloo pisze:

      Wigilia tuż, tuż. Daj spokój chociaż do nowego roku

    • Michal.moto pisze:

      Tak więc jak się zachować/na co się powoływać gdy będzie się miało sprawę za niewskazanie kierowcy (wniosek o ukaranie z art. 96 § 3 kw.)?

      • Leszek Zakrzewicz - Chciałbym wywołać nową dyskusję na temat uprawnień straży gminnych. pisze:

        Moim zdaniem – w związku z treścią przepisów: art. 11. ust. 1 pkt. 2) oraz art. 12. ust. 1 pkt. 5) ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych (Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 779 ze zm.), zawarty w art. 17 § 3 k.p.s.w. warunek nabycia przez straż gminną (miejską) uprawnień oskarżyciela publicznego, w postaci podjęcia czynności „w zakresie swojego działania, w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających” odnosi się do:
        1. kontroli ruchu drogowego” w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym (art. 11. ust. 1 pkt. 2) ustawy o strażach) oraz do
        2. dokonywanych czynności wyjaśniających w trybie i zakresie określonymi w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (art. 12. ust. 1 pkt. 5) ustawy o strażach).
        Zatem, strażnik nie ma prawa wnosić do sądu o ukaranie z art. 96 § 3 kw,( karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie) i popierać taki wniosek przed sądem, jeżeli w ramach czynności wyjaśniających właściciel pojazdu odmówi złożenia wyjaśnień (wskazania kierującego). Art. 54. § 6. zdanie drugie kpw. stanowi, że „Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć”.

        Z uwagi na powyższe, należy uznać, że zaszła jedna z okoliczności wyłączających postępowanie, ta określona w art. 5 § 1 pkt 9 kpw.

  13. 31węzłowy Burke pisze:

    Szanowna Redakcjo! Sprawa zrobiła się dość głośna i we wczorajszym Głosie Wielkopolskim zamieszono artykuł o zbawiennym wpływie SM w Poznaniu na bezpieczeństwo ruchu . Podparto się przy tym chwalebną opinią ich zwierzchnika czyli vice prezydenta Keisera oraz byłego milicjanta Klimczewskiego , obecnego szefa drogówki w Poznaniu. Pod tym artykułem wpisali się także strażnicy z których jeden napisał że cały zapis dziennikarski to 90 minut. Pytanie skąd wiedział i kiedy będzie reszta na tym forum i na You Tube ? 31

    • BB pisze:

      Wiedział bo pewnie zapytał srażnika co wystepował w tym filmie, jak długo trwa nagranie i kiedy się skończyła ta szopka. I wyszło mu, że notatka sraży spisana o godzinie X i zakończona o godzinie Y odjazdem policji. Różnica 90 minut.

      • Lubuszanin pisze:

        A kiedy tak to wyliczał (dodawał i odejmował), to czy przypadkiem nie sapał i pot mu z czoła nie spływał?
        A propos, liczył na palcach czy na komputerze?

  14. torreadorre pisze:

    http://www.tvp.pl/poznan/aktualnosci/nik-skontrolowala-straz-miejska/13307937

    Panowie, pytanie zasadnicze: dlaczego bijecie głową w mur, zamiast zmienić fundamenty? Dopóki prawo jest na tyle nieszczelne, że umożliwia sprzeczne interpretacje, będziecie na przegranej pozycji. Niezależnie od tego, że wygracie kilka spraw. Absolutnie nie rozumiem nagonki na SM/SG/Pol./(wymień dowolny obiekt społecznej nienawiści ;)), to są ludzie tacy sami jak my, którzy muszą poruszać się w tym bagnie niespójnych przepisów. Co więcej będziecie mieli przeciw sobie zwykłych ludzi, którzy nie lubią prowokacyjnych zachowań. Moim zdaniem ten Pan, który prowokował strażników zachował się niestosownie. Co przeszkadzało przesunięciu się o pół metra, tak aby nie było widać ekranu monitora i nagrywaniu dalej czarnych przy pracy? Dlaczego później nie zaczekał na przyjazd policji, skoro uważał (i Panowie uważacie), że prawo jest po jego stronie? Dlaczego informację o tym, że zostanie wobec niego skierowana sprawa do sądu potraktował jako groźbę? (no chyba, że uznał to za blef lub później okazało się to nieprawdą – faktycznie tak było?). Ta akcja pozostawia po prostu wiele pytań i niesmaku. Niestety nie z powodu zachowania strażników :/

    • redakcja pisze:

      Kiedy tylko jesteśmy w posiadaniu pozytywnych informacji o SM/SG/Pol/sądach – chętnie je upubliczniamy.
      Jeśli prawo jest niejasne, to tylko nagłośnienie takiego przypadku, może doprowadzić do jego zmiany.
      Po raz kolejny powtarzam – w Poznaniu nie było żadnej prowokacji, to są standardowe procedury kontroli społecznej.
      Na zdjęciach, które zgrywał strażnik nie było żadnych informacji niejawnych.
      „Zgrywanie zdjęć” to jeden z etapów pomiaru prędkości – tak samo jawny, jak i pozostałe etapy.
      Na tym etapie bardzo często dochodzi do nieprawidłowości: strażnicy nie kasują zdjęć ilustrujących wadliwy pomiar. Np. na zdjęciu są dwa pojazdy, a strażnik zamiast wyrzucić to zdjęcie do kosza, zamazuje drugi pojazd i wszczyna procedurę mandatową.
      Nawet, jeśli ktoś uzna nasze działania za prowokację, to profesjonalny funkcjonariusz NIE MA PRAWA SIĘ DAĆ SPROWOKOWAĆ. Takim funkcjonariuszom dziękujemy…

      • torreadorre pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Zgadzam się co do pożytecznej funkcji upubliczniania i piętnowania niejasności/sprzeczności w prawie.

        Niestety nie do końca zgodzę się, że nie ma informacji niejawnych w trakcie takich działań.
        Zdarzyło mi się zostać złapanym przez fotoradar (gdzieś w zachodniopomorskim), z ciekawości zatrzymałem się i po rozmowie ze strażnikiem podałem swoje dane do zdjęcia. Z tego co pamiętam strażnik zapisywał to w komputerze. Nie chciał bym aby moje dane trafiły do tego typu nagrań. Czy przy spisywaniu innych osób też mam prawo nagrywać (a przez to „utrwalać”) dane tych osób (np, zapisywane w notatniku/jakimś formularzu)? Co jeśli strażnicy w Poznaniu przepisywali tego typu dane?

        • redakcja pisze:

          1) Na „zgrywanych zdjęciach” uwidocznione są tylko samochody i ich rejestracje oraz prędkość. Takie dane może uzyskać stojąc na ulicy i obserwując ruch. A to nie jest zabronione.
          2) Byłby pewien problem, gdyby ktoś chciał te zdjęcie opublikować, ale tego chyba nikt z naszych członków nie robi.
          3) Jeśli natomiast przyjmiemy, że na zdjęciach są dane niejawne, to pytam: jakim prawem straż obrabia te zdjęcia w miejscu łatwo dostępnym dla wszystkich??! Przecież z okna bloku. przy pomocy jakiegoś urządzenia, każdy mógł oglądać te zdjęcia? W takim przypadku strażnicy powinni ponieść odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązku zabezpieczenia danych niejawnych.

          • torreadorre pisze:

            1. Prawda.
            3. Dane należy w jakikolwiek sposób utrwalić czy to na papierze (równie dobrze można nagrywać/fotografować jakiś zeszyt/notatnik), czy w komputerze. Chyba, że każdy funkcjonariusz publiczny powinien mieć zdolność zapamiętania danych obywatela i wprowadzenia ich do odpowiedniego rejestru po pojawieniu się w zabezpieczonym pomieszczeniu. Przepraszam za pewnego rodzaju sarkazm ale skoro oczekujemy od otoczenia zachowania zdroworozsądkowego to trzeba też samemu tak postępować.
            W mojej opinii cały nagranie z Poznania rozbija się o te 0.5 metra z początku filmu. Zabrało by to argument do dyskusji strażnikom. A tak jest kontrowersja.

    • 31węzłowy Burke pisze:

      NIK – raczej NIKT. Kpisz czy o drogę pytasz ?

    • Krzysiek pisze:

      U fundamentach tego „bagna niespójnych przepisów”, które ponoć „tacy sami jak my” ludzie sprzecznie interpretują może Pan przeczytać tu:
      http://www.rp.pl/artykul/767724,1072162-Choroba-calego-panstwa.html
      Dla przypomnienia – NIKT z SPnD nie jest za łamaniem przepisów, w szczególności prawa o ruchu drogowym, ale nie było, nie ma i nie będzie zgody, na łamanie prawa przez funkcjonariuszy publicznych, którzy są zobligowani do przestrzegania prawa. I dopóki ci „tacy sami jak my” ludzie odziani w ten czy inny mundur lub uprzywilejowani immunitetem nie zrozumieją, że ich prawo też obowiązuje i to szczególnie z racji pełnionych funkcji, dopóty będzie trwała choroba państwa, aż do jego niechybnego zgonu. Opisałem to chyba dość dokładnie w poprzedniej obszernej wypowiedzi.

  15. józek pisze:

    W moim mieście (podhale) większość Strażników Miejskich to ścierwa wywodzące się z rodzin resortowych niskiego szczebla (nieoficerskich): ZOMO, MO, podoficerowie SB, LWP itp.
    To rodziny w których nikt od 2-3 pokoleń uczciwie nie pracował, tylko patrzył jakby tu zarobić aby się nie narobić, ew. jeszcze przy okazji komuś dop…lić. Ludzie pozbawieni jakiegokolwiek szacunku lokalnej społeczności od kilkudziesięciu lat.
    W ich domach jak to w domach mundurowców – panuje ukryta patologia. Znęcanie się nad rodziną to u nich standard. A że mają znajomości w lokalnym Bastionie Sprawiedliwości to kryją się nawzajem. Banda nabuzowanych socjopatów.

    • Krzysiek pisze:

      Opisane i sfilmowane działanie funkcjonariuszy SM oraz sposób ich „rozumienia” i stosowania prawa, do którego przestrzegania są przecież podwójnie zobligowani, świadczy tylko i wyłącznie o tym, czym w istocie jest państwo znajdujące się na obszarze między Odrą a Bugiem. Jest to de facto państwo stricte bandyckie wobec własnych Obywateli nie będących zarazem jego funkcjonariuszami, na dodatek przez własnego (byłego już) ministra nazwane dosłownie „dzikim krajem” ! Państwo, które nie cofnie się przed żadną grabieżą mienia Obywateli (aktualnie grabież połowy środków z OFE oznaczająca faktyczne bankructwo PRL-bis, gdyż do ZUS nie wpłynie ani złotówka, a to bandyckie państwo „umorzy” własne obligacje, czyli ten co je kupił swego czasu zostanie „w majestacie prawa” okradziony) oraz uzurpujące sobie prawo do każdej własności Obywatela poprzez wymyślanie różnorodnych podatków czy nakładanie absurdalnych kar finansowych i grzywien za cokolwiek. Państwo, a raczej parodia państwa, którego funkcjonariusze „trzymający władzę” uważają, że to oni stanowią prawo i to oni wiedzą najlepiej co prawem jest, a co nie jest – tak mi już dawno temu powiedział dosłownie jeden ze znajomych prokuratorów. Państewko na tyle śmieszne i niepoważne na arenie międzynarodowej, że nawet w sytuacji tragedii polegającej na gwałtownej śmierci własnego Prezydenta (z jakiejkolwiek nawet partii by nie był…) i praktycznie całego Dowództwa Sił Zbrojnych (rzecz niespotykana nawet w trakcie wojen !!!) oraz wielu wysokiej raczej rangi urzędników państwowych robi dosłownie wszystko, aby prawda o przyczynach tego zdarzenia nie wyszła na jaw. A funkcjonariusze „badający” tę katastrofę obwiniają za nią swoje własne państwo i jego funkcjonariuszy, którzy do niej doprowadzili wprost lub przyczynili poprzez określone zaniedbania.
      I to wcale nie ci dwaj „zomowcy-bis” z filmiku stanowią największe zagrożenie dla Społeczeństwa, ale wspomniani już gdzie indziej „sędziowie”, którzy dokładnie tak samo pojmują prawo i rolę, jaką odgrywają w tym systemie „wymiaru sprawiedliwości inaczej”.
      W tym chorym umysłowo państewku robiący za „polityków” stanowią „prawo” jak w jakimś bantustanie, a ich instynkt plemienny w postaci powszechnego kumoterstwa niszczy doszczętnie jakikolwiek sen o zdrowej gospodarce narodowej (której praktycznie już nie ma…), demokracji i wolności osobistej. „Demokracja” polega na „wybieraniu przez lud pracujący miast i wsi” wybranych już przez partyjniackich bonzów kolesiów i kumotrów, a wolność osobista została już praktycznie ograniczona do wyboru: albo zostajesz w tym syfie i go utrzymujesz jako niewolnik (ewentualnie wchodzisz do mafii państwowej i działasz zgodnie z jej logiką awansując w hierarchii mafijnej), albo pakujesz manatki i emigrujesz do w miarę normalnego jeszcze państwa. Ta ostatnia możliwość jest jedyną różnicą między obecną formą „niewolnictwa demokratycznego”, a niewolnictwem totalitarnym z czasów PRL. Dzisiaj obywatel-niewolnik może legalnie opuścić swój kraj, dawniej musiał uciekać ryzykując życie.
      I o to właśnie w tym całym polskim bajzlu chodzi: normalnych i uczciwych ludzi zgnoić i okraść, sługusów i lizusów wynagrodzić i uprzywilejować kosztem pozostałej reszty, „wadzy” raz zdobytej nigdy nie oddać, jedynie dla oszukania wyborców przekazać towarzyszom z zaprzyjaźnionych zorganizowanych grup przestępczych („partie polityczne”) zwanymi dla picu „opozycyjnymi”.
      Każdy artykuł na stronie SPnD w swojej istocie wykazuje faktyczną rolę, jaką wykonują funkcjonariusze państwowi w NISZCZENIU własnego przecież kraju, państwa i społeczeństwa. Dokładnie jak pisze prof. Mezglewski – funkcjonariusze zawłaszczyli państwo. Pod pozorem „dobra” Obywateli, przez nich „wybrani przedstawiciele” zachwaszczają system prawny coraz częściej bzdurnymi i szkodliwymi „prawami”, które w równie bzdurny i szkodliwy, a często nawet niezgodny z tym „prawem” sposób, jest egzekwowane przez urzędników i innych funkcjonariuszy działających w istocie nie na rzecz dobra wspólnego, ale swojego własnego widzianego przez pryzmat swoich własnych korzyści związanych z pracą w urzędzie czy służbą opłacaną przecież z podatków Obywateli, którym mają służyć. Jest to totalne odwrócenie zasady służebności cofające polską cywilizację do czasów feudalnych. Teraz „panem i władcą” jest państwo, a właściwie jego funkcjonariusze, natomiast cała reszta społeczeństwa jest sprowadzona do poziomu chłopa pańszczyźnianego. A los każdego państwa, którego funkcjonariusze działają tylko dla własnej korzyści a na szkodę Obywatelom, którym powinni z definicji służyć, jest przesądzony.
      Można poczytać o tym choćby tu:
      http://mypis.pl/blogi/311-ciri/wpisy/3000-pilsudski-o-polakach-historii-i-patriotyzmie
      Po raz kolejny w historii Polska błyskawicznie zmierza ku nieuniknionej katastrofie spowodowanej przez swoją własną „elitę” i funkcjonariuszy, których Obywatele boją się już bardziej niż prawdziwych bandytów i złodziei ! Ja osobiście postrzegam to „moje własne” przecież „państwo” już jako największego wroga, bo przez ponad pół wieku życia na swej drodze nie spotkałem bardziej bezczelnego oszusta (bo nikt mnie bardziej nie wprowadził w błąd co do rozporządzenia mieniem…), złodzieja (bo nikt mi nie ukradł więcej pieniędzy i czasu…) i bandyty (bo nikt mnie dotąd nie napadł, a państwo wydając niesprawiedliwy wyrok tak uczyniło…) niż właśnie to „moje państwo” !
      Doszło już do tego, że Naród przestał się nawet rozmnażać czego nie potrafili dokonać obcy, a tak doskonale potrafią „nasi rodzimi”, okupanci.
      I po raz kolejny ta właśnie „elita” zostanie przez kolejnych obcych okupantów wykorzystana do fizycznego już unicestwienia Narodu. A właściwie to już jest wykorzystywana, w sposób jak choćby na omawianym filmiku. I kiedy już wykonają dla obcych swoją nikczemną robotę, to spotka ich dokładnie taki sam los, jaki spotkał członków komand prowadzących swych własnych rodaków do komór gazowych w obozach zagłady. Ale żeby nie dać się wciągnąć w taką ohydną zbrodnię na własnym Narodzie to trzeba mieć choć jedną, niezależną komórkę w mózgu reagującą na sumienie, a przede wszystkim posiadać godność osobistą i honor. Jak samemu nie ma się godności i honoru, to wtedy innych traktuje się niegodnie i niehonorowo, a obcy również takich traktują niegodnie i niehonorowo.
      Prawda znana wszystkim cywilizowanym ludom od zarania ludzkości, jakimś dziwnym trafem nie mogąca zapuścić korzeni, a może już wykorzeniona, w Polsce….
      I to jest właśnie największy problem Polski i Polaków: powszechny brak szacunku człowieka do człowieka, urzędnika do petenta, funkcjonariusza do Obywatela. I vice versa, bo inaczej być nie może.
      Co widać – po zdewastowanym krajobrazie i powszechnej pogardzie do prawdy i uczciwości,
      słychać – we wszechogarniających przekleństwach, gdzie prym wiedze to „k….”, określające dokładnie stan moralny przeklinającego, co by się zgadzało, bo ktoś powiedział o Polakach, że „naród może i dobry, ale ludzie to „k….y”
      i czuć – nie tyle smród tego bagna, co ból serca, na widok upadku Ojczyzny i draństwa jakiego dopuszczają się ludzie powołani do przestrzegania prawa i wymierzania sprawiedliwości.

      • 31węzłowy Burke pisze:

        Re Krzysiek. Smutny Twój wpis. Ale prawdziwy przecież. Niestety. Pozdrawiam i szacunek. 31

        • Krzysiek pisze:

          Bo taka jest smutna prawda o tym, co się tutaj dzieje.
          Najgorsze jest to, że większość społeczeństwa kompletnie nie zdaje sobie sprawy w jak złym kierunku idą polskie sprawy. No, ale „ktoś za tym stoi i komuś to służy….”

          • torreadorre pisze:

            Niestety, dotyczy to nie tylko Polski. Sprawy idą w tym kierunku na całym świecie, różnice są jedynie w szybkości tych zmian, w poszczególnych krajach. Liczba „normalnych” krajów zmniejsza się w zastraszającym tempie. Regres cywilizacyjny.

  16. pavlick pisze:

    „Stowarzyszenie zwróciło się ponadto ze skargą do Prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu.”

    Nie jestem pewien, ale chyba w tym dokumencie jest błąd – raz jest 14 sierpnia 2012, a raz 2013 – nie chcę się czepiać, ale nie wiem czy oni się nie czepią.

  17. 31węzłowy Burke pisze:

    Już sam ten fragment jest porażający. Czekamy na całość bo zdarzenie było omawiane na CB. Stara zomowska szkoła lekko przypudrowana. Ale za to zagotuje się w Poznaniu…31

    • Lubuszanin pisze:

      Te dwa srażniki jak żywo przypominają mi pewne gady. Owe gady mają to do siebie, że kontakt z nimi powoduje ostre reakcje ludzkiego organizmu. Sepsa jak nic. Jak się człowiek napatoczy na takiego gada, to musi się mieć na baczności. Gad bowiem na widok człowieka staje się nadpobudliwy i agresywny. Koniecznie chce pokazać, że ma władzę nad człowiekiem. Jak ludź jest w zasięgu jego wzroku to musi ugryźć. Na szczęście te gady są tak samo jak ludzie wrażliwe na gaz pieprzowy. Nie żebym namawiał do czegoś niecnego, ale działanie w samoobronie jest jak najbardziej uzasadnione w przypadku spotkania trzeciego stopnia z takim gadem.

      • 31węzłowy Burke pisze:

        I za takie wpisy uwielbiam to forum. Na jakimś westernie Clint Eastwood ( chyba) na widok grzechotnika splunął , wyciągnął colta, pokręcił bębenkiem i walnął , celnie, między oczy. Czyli można trafić. Szacunek. 31

  18. ojja pisze:

    Skarżący twierdzi, iż nie powinien być legitymowany ponieważ nie popełnił wykroczenia oraz nie był świadkiem takowego. I tu się myli. Był świadkiem tego że strażnik miejski spał na służbie. Jest to ciężkie wykroczenie przeciwko kodeksowi i regulaminowi pracy. Zgodnie z prawem , na które zresztą sam skarżący się powołuje w piśmie, powinien być niezwłocznie zidentyfikowany i przesłuchany przez tegoż śpiącego strażnika. Dlatego nie widzimy powodu do uznania skargi.

    • 31węzłowy Burke pisze:

      SM w Poznaniu używa tylko 2 fotoradarów i zatrudnia do ich obsługi 24 osoby. ( źródło : Głos Wielkopolski z 19.09.2013). Czyli po 12 na 1 sztukę . To chyba rekord Polski. W całości SM w Poznaniu zatrudnia 300 osób a roczny koszt ich utrzymania to ok. 17 mln.zł. I są to dane powszechnie znane. Komendantem jest Wojciech Ratman , były (?) zomowiec : ” Pełniłem służbę na terenie Poznania w celu poprawy bezpieczeństwa na ulicach”. Szokujący wywiad z Ratmanem na : Gazeta.Poznań. 18.06.2009. Ale tylko dla ludzi o silnych nerwach. 31

  19. Wik pisze:

    I słusznie! Tak trzymać. Tępych buraków nadużywających „władzy” i nie znających prawa należy piętnować, ścigać, tępić…

    • Lucek pisze:

      W razie niestawienia się świadka na wezwanie bez usprawiedliwienia można, niezależnie od nałożenia kary porządkowej, zarządzić jego przymusowe doprowadzenie przez Policję (art. 50 § 1 Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *