Wyrok skazujący „na zamówienie prokuratury”…

Artur Mezglewski

Sędzia Sądu Rejonowego w Tarnowie Katarzyna Kozicka-Kania – stalinowskim obyczajem – wydała wyrok skazujący za jazdę na motorze w stanie nietrzeźwości – bez żadnych dowodów winy! Podając ustne motywy wyroku powiedziała, że wprawdzie w sprawie nie ma dowodów winy, ale też nie ma dowodów niewinności…

Tomasz jest zawodowym kierowcą. Ma na utrzymaniu żonę i dwoje dzieci. Jeśli wyrok się uprawomocni – straci pracę i źródło utrzymania na 3 lata.

W dniu 15 września 2017 r. o godz. 10.40 (sala 138) apelację od tego wyroku rozpatrzy Sędzia Jacek Satko – były Prezes Sądu Okręgowe w Tarnowie. Poprosiłem Emila Rau, aby pojechał na tę rozprawę i patrzył Sędziemu w oczy. Nic więcej uczynić się nie da…

  1. Przedmiot sprawy

Sędzia Katarzyna Kozicka-Kania (źródło: http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/zapadl-wyrok-ws-postrzelenia-na-policyjnej-blokadzie-w-tuchowie/)

Tomaszowi S. przeprowadzono badanie na zawartość alkoholu, gdy ten leżał w stanie krytycznym  na OIOMIE w stanie nieprzytomności. Powodem badanie był fakt, że Tomasz ponad trzy godziny wcześniej jechał motorem. Urządzenie wykazało 1,32 promila. Ponownych testów nie przeprowadzono, pomimo iż wiadomo, że na podstawie jednokrotnego testu nie można dokonać jakichkolwiek ustaleń o charakterze retrospektywnym.

Prokuratorowi Jackowi Świerczkowi to nie przeszkadzało. Skierował przeciwko Tomaszowi akt oskarżenia.

Prokurator Jacek Świerczek (źródło: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/7333374,tarnow-oskarzony-kurier-ma-traume,id,t.html)

Oprócz dowodu z nieprawidłowo przeprowadzonego badania na zawartość alkoholu oraz dokumentacji medycznej ze szpitala w aktach sprawy zalega ponadto osoby materiał źródłowy w postaci zeznań kilku świadków oraz opinia biegłego sądowego z zakresu medycyny sądowej.

a) Zeznania świadków

Wszyscy świadkowie, którzy zetknęli się z Tomaszem w momencie gdy ten przyjechał na motorze do rodziny H. zgodnie zeznali, że nie wyczuli od niego woni alkoholu.

Świadek Marcin H. zeznał:

„Pamiętam to zdarzenie kiedy oskarżony przejechał do nas do domu. Nie pamiętam która mogła być godzina, ale popołudniu. Przyjechał motocyklem. Ja byłem wtedy w domu i wyszedłem na podwórko, oglądałem ten motocykl. Nie poczułem od oskarżonego alkoholu. Na podwórku byliśmy ze 2 minuty. Potem oskarżony wszedł do domu i poszedł na górę do pokoju siostry”.

Świadek Aleksander H. zeznał:

„Ja pamiętam, że oskarżony przyjechał motocyklem. Postawił go na podwórku, Marcin do niego wyszedł. Postali chwile na podwórku i rozmawiali. Potem Marcin przyszedł do nas do kuchni. Oskarżony przyszedł do domu, zdjął buty i poszedł na górę, a w międzyczasie zanim on przyszedł Aniela poszła do łazienki się kąpać. Słychać było po rurach, że ona jest w łazience. Za jakiś czas on spadł na dół. Nie wiem co on robił na górze i jak do tego doszło, że spadł z balkonu. Ja nie rozmawiałem z nim jak on wszedł do nas do domu, usłyszałem jedynie, że mówi dzień dobry. Ja nie poczułem od niego alkoholu w żadnym momencie”.

Świadek Tatiana H. zeznała:

„Ja nie zauważyłam żeby oskarżony zachowywał się jakoś tak, że wskazywałoby to na to że spożywał alkohol„.

Po spotkaniu z mamą i braćmi rodziny H. Tomasz udał się na górę do pokoju Anieli H., gdzie przebywał ok. 15 minut. I tutaj mamy problem. Tomasz twierdzi, że w pokoju Anieli pił alkohol. Aniela H. natomiast twierdzi, że w ogóle nie spotkała się z Tomaszem, gdyż w tym czasie brała kąpiel w łazience.

Finał sprawy jest taki, że po 15 minutach jego pobytu „na górze” Tomasz wypadł z balkonu doznając bardzo poważnych, niemal śmiertelnych urazów. Przerażeni członkowie rodziny H. wybiegli pod balkon, by ratować Tomasza. Wybiegła też Aniela. Była normalnie ubrana i miała suche włosy…

Nieprzytomnego Tomasza pogotowie odwiozło do szpitala. Tomasz nie pamięta jak to się stało, że wypadł z balkonu.

Pod poniższym linkiem publikujemy w całości protokół rozprawy, na której składane były wyjaśnienia oskarżonego  oraz zeznania świadków. Dane świadków oraz oskarżonego zanimizowano.

protokol 3.11.16 (zeznania)

b) Opinia biegłego

W sprawie wywołano pisemną oraz ustną opinię biegłego. W obu tych opiniach biegły jednoznacznie stwierdził, że badanie na zawartość alkoholu zostało przeprowadzone nieprawidłowo i nie może stanowić dowodu na okoliczność, że Tomasz pił alkohol przed przyjazdem do rodziny H.

Poniżej publikujemy pisemną opinię biegłego. Ustna opia jest opublikowana w pliku pdf w drugiej części wpisu.

2. Przebieg postępowania

Od początku widać było, że sprawa idzie na skazanie. Kiedy akta sprawy trafiły do Stowarzyszenia Prawo na Drodze – Zarząd SPnD zadecydował, że należy tę sprawę monitorować. W dniu 19 grudnia 2016 r. przedstawiciele Zarządu stawili się na rozprawie z żądaniem dopuszczenia Stowarzyszenia do udziału w sprawie na prawach strony. Sędzia Katarzyna Kozicka-Kania nie wyraziła zgody. Nasza obecność na rozprawie miała jednak ten pozytywny skutek, że sędzia postanowiła powołać biegłego.

Kiedy okazało się, że opinia biegłego jest jednoznacznie korzystna dla oskarżonego, sędzia postanowiła biegłego wezwać na rozprawę w celu „uzupełnienia opinii pisemnej”.

Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Pani Sędzia wzywa biegłego tylko po to, aby wyciągnąć od niego jakieś jedno zdanie, które mogło by być podstawą wydania wyroku skazującego. Dlatego też na tę rozprawę przyjechało ośmiu członków SPnD – tylko po to, aby pilnować protokołu.

Po złożeniu do akt tego pisma, dopisany fragment został usunięty z protokołu.

Okazało się, że było warto. Po zakończeniu rozprawy wszyscy wyszli na korytarz – wszyscy oprócz prokuratora Krzysztofa Miłka, który zastępował w dziele oskarżania prokuratora Jacka Świerczka. Prokurator, Sędzia i protokolantka przebywali sami w sali rozpraw przez około 10 minut. Okazało się później, że wspomniana trójka fałszowała w tym czasie protokół rozprawy – dopisując do niego wypowiedzi prokuratora Miłka, których na rozprawie nie było… Na skutek interwencji SPnD dopisany fragment z protokołu usunięto w trybie sprostowania…

Natomiast biegły – w ustnej opinii uzupełniającej – podtrzymał wszystkie swoje twierdzenia z opinii pisemnej. Sędzia Kozicka-Kania wyrwała jednak jedno z danie z kontekstu i uczyniła z niego podstawę dla wyroku skazującego.

Oto protokół z tej rozprawy:

Protokól 20 marca biegly

Protokół rozprawy nie oddaje jednak w pełni jej przebiegu. Przede wszystkim nie odnotowuje się w nim pytań, jakie zadawał sąd. Na szczęście w Internecie krąży nagranie tej rozprawy, na którym można posłuchać, jak Pani Sędzia miłym głosem drąży biegłego, aby ten choć ciut coś powiedział takiego, co by się nadało pod wyrok skazujący.

Oto link do tego nagrania:

http://www1.zippyshare.com/v/FKWX4T48/file.html​​

 

W tej sytuacji – oczekując na wynik apelacji – pozostaje nam jedynie patrzeć w oczy Sędziego Jacka Satko, który w najbliższy piątek odniesie się do wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowie.

Patrzymy w oczy Sędziemu Jackowi Satko (w środku)

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/krakow/w-tarnowie-ruszyl-proces-corki-ktora-zostawila-ojca-bez-opieki/jt5qbrs

P.S.

Ponieważ zainteresowanie tematem jest duże (kilkanaście tysięcy wejść w ciągu 10 godzin), a także w związku z uwagami czytelników, że autor nie opublikował wyroku, niniejszym publikuję wyrok wraz z pisemnym uzasadnieniem. Ponadto oświadczam, iż na razie nie wiem, czy ustne motywy wyroku zostały przez kogoś nagrane. Jeśli takowe nagranie do mnie dotrze – to go opublikuję.

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Badanie trzeźwości, Bezstronność sądu, Domniemanie winy, Opinie biegłych. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Wyrok skazujący „na zamówienie prokuratury”…

  1. egon pisze:

    Dowodów brak , winnego nie powinno być choćby dlatego że każdy może z balkonu ot tak skoczyć bez różnicy czy pijany czy nie ,jego wybór . Gdzie dowód z kontroli na drodze ? Nie było kontroli ,nie ma dowodów jest tylko radosna twórczość bezmiaru niesprawiedliwości .Skoro oni sobie pozwalają to nie stoi nic na przeszkodzie aby sobie nie żałować również . W myśl tej samej zasady sędziego u którego stwierdzono np w sklepie pieniądze skazać za korupcje bo przecież je ma a wykluczyć nie można że przyjąl korzyść .

  2. Mirek pisze:

    Przepraszam ale nie rozumiem ! Czy Tomasz wypadł motocyklem z balkonu, że chcą mu prawo jazdy zabrać ??

  3. obserwator pisze:

    Pytanie zasadnicze, co prokurator robił sam na sam z sędziną w sali sądowej? Sędzia wchodzący w różne korupcyjne układy powinie być wydalony z zawodu.

    • gwajer pisze:

      Pytanie zasadnicze to:
      Co ma wspólnego prawo jazdy z wypadaniem z balkonu? Dlaczego za incydent poza drogą i bez udziału pojazdu chcą komuś zabrać prawo jazdy?

  4. deV pisze:

    Pytanie jak potoczyła się rozprawa odwoławcza?

    • redakcja pisze:

      Wyroku nie ma. Sąd z urzędu dopuścił dowód z ekpsertyzy Instytutu Shena.
      Nie mam jeszcze stenogramu z rozprawy, ale wygląda to na kpinę.
      Nikt nie kwestionował dotychczasowej opinii. Zresztą i ona nie była potrzebna, bo badanie przeprowadzono niechlujnie i jest ono nieprzydatne.
      Instytut Shena nie napisze nic innego.
      Zabawa sądu na koszt podatnika. Im wolno wydawać publiczne pieniądze do woli. Święte krowy tarnowskie.

  5. gwajer pisze:

    Widząc taką patologię wśród sędziów, jestem coraz bardziej „za” wprowadzeniem zmian w sądownictwie, w kształcie proponowanym przez obecnie rządzących…

  6. Kaja. W pisze:

    No właśnie, nikt tego nie zbadał co tak naprawdę się wydarzyło. Ciekawa jestem czy też zostały zabezpieczone jakie kolwiek ślady, zdjęcia? To jest chore, z tego co widzę to nikogo nie interesowało co się tak naprawdę tam wydarzyło tylko czy Pan Tomasz jechał pod wpływem…. Skrajnie absurdalne…… Za to powinien ktoś odpowiedzieć!!!

  7. Kaja. W pisze:

    Ta sprawa śmierdzi na odległość. Moim zdaniem świadkowie są w zmowie i nie chcą powiedzieć co tak naprawdę stało się po przyjeździe z Tomaszem do domu Państwa H.. Może tam nie było żadnego wypadnięcia z balkonu??? Dlatego też ta rodzina oczyściła siebie kosztem Pana Tomasza??? Trzeba by rozważyć taką ewentualność. Natomiast mam pytanie do redakcji czy policja lub prokuratura zbadała co tak naprawdę wydarzyło się w tymże domu??

  8. Piotr F pisze:

    Coś w tej sprawie mocno śmierdzi. Fakty jakoś się nie dodają. Jedyny fakt, jaki pokryty jest zeznaniami:

    Świadek Aleksander H. zeznał:
    Oskarżony przyszedł do domu, zdjął buty i poszedł na górę, a w międzyczasie zanim on przyszedł Aniela poszła do łazienki się kąpać. Słychać było po rurach, że ona jest w łazience. Za jakiś czas on spadł na dół. Nie wiem co on robił na górze i jak do tego doszło, że spadł z balkonu.

    Potem redakcja piszę:

    Po spotkaniu z mamą i braćmi rodziny H. Tomasz udał się na górę do pokoju Anieli H., gdzie przebywał ok. 15 minut. I tutaj mamy problem. Tomasz twierdzi, że w pokoju Anieli pił alkohol. Aniela H. natomiast twierdzi, że w ogóle nie spotkała się z Tomaszem, gdyż w tym czasie brała kąpiel w łazience.

    Finał sprawy jest taki, że po 15 minutach jego pobytu „na górze” Tomasz wypadł z balkonu doznając bardzo poważnych, niemal śmiertelnych urazów. Przerażeni członkowie rodziny H. wybiegli pod balkon, by ratować Tomasza. Wybiegła też Aniela. Była normalnie ubrana i miała suche włosy…

    Czyje to są zeznania ? Kto przedstawił takie fakty ? Bo jeden świadek twierdzi, ze na 100% Aniela była pod prysznicem a inny świadek twierdzi, że potem od razu wybiegła i miała suche włosy. Znaczy się, że ktoś kłamie….

    Potem redakcja pisze:


    Nieprzytomnego Tomasza pogotowie odwiozło do szpitala. Tomasz nie pamięta jak to się stało, że wypadł z balkonu.

    Naprawdę ? Nie pamięta ? Ta sprawa mocno śmiedzi. Ja rozumiem, że nie można skazywać kogoś tylko dlatego, że sprawa śmierdzi… ale tak czy siak sprawa smierdzi 🙂 Czy redakcja ma przypuszczenia jaka jest prawdziwa prawda ?:)

    • redakcja pisze:

      Ani sąd, ani redakcja nie powinna ferować opinii na podstawie przypuszczeń. Wyroki wydaje się n podstawie dowodów.
      Natomiast redakcja podziela pogląd, że w tej sprawie ktoś skłamał.

  9. dzidziaka pisze:

    Z czwartej strony przypuśćmy, że koleś był pod wpływem.
    Kierowanie pojazdem pod wpływem jest oczywiście naganne.
    Zrobił komuś coś?
    Co z tego, że mamy 98% procent wypadków powodowanych przez trzeźwych kierujących.
    „Mógł zrobić”. Mogło też obok być przedszkole albo mogli ostrzelać nas kosmici.
    Wracając do tematu, to co lepsza kasta odwala to przechodzi ludzkie pojęcie.

  10. Maksymilian pisze:

    cyt. „Są różne teorie dowodów a niestety np. na naszych studiach prawniczych przedmiotu takiego jak teoria dowodów nie ma, nie istnieje. Mówi się o dowodach ale teorii dowodów nie ma. Zastępuje ją jak powiedział prof. Michalski, specjalista od prawa prasowego, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego , to po prostu zastępuje teorię dowodów Maćkowe oko pana sędziego. To co wysoki sąd uzna za dowód jest dowodem a to co nie uzna nie jest dowodem. (…) a jaka jest zasada – no taka pseudo-teoria dowodów – swobodna teoria dowodów według Wysokiego Sądu a praktycznie wysokiego sędziego, ewentualnie ławników. ”

    https://youtu.be/JJcMQcOemTI?t=10m17s 10:17 – 11:32

    • Krzysiek pisze:

      Będę powtarzał z uporem maniaka to co już dawno temu na temat polskiego bezmiaru niesprawiedliwości napisałem – najważniejszym „dowodem winy” w państwie bezprawia i przestępczym wobec własnych Obywateli jest sam „akt oskarżenia”.
      Jesteś oskarżony = jesteś winny !
      Choćby nawet nie było ani jednego faktycznego dowodu twojej winy to jesteś winny i koniec kropka.

      • xxx pisze:

        Masz całkowitą rację. Oficjalne statystyki to potwierdzają. W procesach karnych 97-98% aktów oskarżenia kończy się skazaniem. Nie wiem jaki procent obwinionych jest skazywany w przypadku wykroczeń, zapewne nieco niższy, ale podejżewam, że około 90% spraw o wykroczenia kończy się skazaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *