Uciekająca stacja paliw

Ten wpis został opublikowany w kategorii Laserowe mierniki prędkości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Uciekająca stacja paliw

  1. deV pisze:

    A ja mieszkam przy głównej drodze i kawę noszę Policjantom jeśli akurat staną pod moim domem i mierzą (już jak tylko stoją to jest ciszej).

    Przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym to nie przestępstwo bezskutkowe jak się niektórym wydaje. Cały dzień w basowym warczeniu diesli i wstrząsach tektonicznych powodowanych przez przeładowane ciężarówki sprawia, że inaczej patrzy się na wysiłki policjantów. Całkowicie zmienia się optyka.

    Pozdrowienia dla jełopów radośnie pośmierdujących mi pod oknami swoimi pozbawionymi DPF-ów dieslami produkcji naszych odwiecznych przyjaciół niemców. Oby wam prawka pozabierali 🙂

    • UB+SB+ORMO+ZOMO=Polska pisze:

      Pozwolęsię nie zgodzić, to państwo zachęcało do kupowania diesli, bo paliwo było tańsze i auta mniej paliły. To państwo rozwaliło klej i wszystko poszło z szyn na koła. Nie mniej pretensji, że ludzie jeżdzą tym co taniej. Prawo jazdy to tylko prawo do jeżdzenia, to czym jeździmy i na jakim paliwie i jak szybko zależy od ludzi. A może za blisko mieszkasz przy głównej drodze? Jedzenie, paczki, przesyłki chcesz mieć na czas – ktoś jednak musi to przywieść za marne pieniądze, więc musi oszczędzać. Wyczuwam, że masz w nosie ludzi ciężkiej pracy i opływasz w dobrobycie na jakiejś resortowej emeryturce i pewnie jeszcze dorabiuasz sobie odchodząc ze „służby” jako ciężko wyeksplatowany człowiek.

      • deV pisze:

        Otóź nie zgadłeś kolego, pracuję od świtu do nocy, a od państwa nie dostałem prócz wykształcenia średniego nic, nawet mieszkania za 3000, ani nawet durnego świadectwa NFI.

        Co do diesli ok – sam mam diesla, ale EURO6 ze wszystkimi filtrami na miejscu (i nie VW/Audi które powinny być zezłomowane za fałszerstwa przy certyfikacji) i nie zaiwaniam ludziom pod oknami 100 km/h. Nawet jak się spieszę.

  2. citizen pisze:

    To mój ulubiony lidar 🙂 Mam ich skatalogowanych 570 sztuk (to prawie wszystkie jakie używa policja). Uważam, że jeśli ktoś jest pewny, że nie jechał z prędkością jaką zmierzył ten przyrząd to istnieje prostszy sposób aby tego dowieźć przed sądem niż powoływanie się na ukazane w filmie błędy. Tutaj http://citizen.info.pl/2018/02/05/obywatel-wygrywa-w-sadzie-orzeczenie-z-uzasadnieniem/ mój prawomocny wyrok z uzasadnieniem w takiej sprawie.

    • pies na psy pisze:

      Wyrok uczciwy, kwestionowanie pomiarów jest jak najbardziej zasadne. Gdzie jednak uczciwość państwa, jakie można mieć zufanie do policji jeśli bezczelnie robią nas w balona, czy nie stać państwa na zwykłą uczciwość?

      • Krzysiek pisze:

        Nie istnieje taka kategoria jak „uczciwość państwa” gdyż jest to cecha ludzka a nie państwowa. Co do zaufania do policji to prędzej można zaufać wściekłemu psu, natomiast do tego umundurowanego należy podchodzić z jak największą nieufnością.

  3. Po co jechać szybciej jak można wolniej pisze:

    Piękne maszynka, mam pewien pomysł na to aby stać się najbogatszym państwem świata (największe wpływy do budżetu). Otóż wystarczy każdemu policjantowi dać takie urządzenie do ręki i niech strzelają po 8 godzin dziennie, po prostu strzelać wszędzie. Najlepiej zabierać od razu prawko i samochód. Problem wypadków znika natychmiast, ludzie zaczną kupować nowe samochody (niemieckie), Polacy już nie będą mogli jeździć bo nie mają prawka, Polska stanie się potentatem – będziemy szkolić nowych kierowców i zabierać im po krótkim czasie prawo jazdy, będziemy robić prawo jazdy na Ukrainie a w Polsce tracić i tak w koło Macieju. Te maszynki to zbawienie, samo nakręcający się biznes prowadzący do zbawienia ludzkości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *