Skazano człowieka na chybił trafił i w pośpiechu. Sąd Okręgowy w Płocku uchylił wyrok w sprawie o niewskazanie kierującego

Artur Mezglewski

W dniu dzisiejszym (8.5.2015 r.) Sąd Okręgowy w Płocku uchylił wyrok w sprawie, o której pisaliśmy i którą monitorujemy  http://prawonadrodze.org.pl/raport-z-monitoringu-sadu-rejonowego-w-plocku/.

Okazuje się, że Straż Miejska w Mirosławcu skierowała do sądu wniosek o ukaranie „w ciemno”, a więc bez dokonania ustaleń w przedmiocie osoby, która była zobowiązana do udzielenia odpowiedzi na pytanie, kto prowadził pojazd w określonym miejscu i czasie (art. 96 § 3 kw.) . Z kolei sędzia Andrzej Żywczyński z Sądu Rejonowego w Płocku, który rozpatrywał sprawę w I instancji, skazał człowieka w expresowym tempie, nie dając biedakowi nawet tyle czasu na obronę, by ten mógł złożyć  przygotowane wcześniej pisemne wnioski.

 

Straż Miejska w Mirosławcu – działając w trybie art. 78 § 4 Ustawy – Prawo o ruchu drogowym – zwróciła się pismem z dnia 30 lipca 2014 r. do firmy X z żądaniem wskazania, komu w dniu 24 kwietnia 2014 roku w miejscowości Piecnik został powierzony pojazd Y do używania lub kierowania.

Powyższe pismo zostało wyłożone w miejscu ogólnie dostępnym. Mogli z nim się zapoznać wszyscy pracownicy firmy. Jeden z pracowników, po przeczytaniu tego pisma, wysłał na adres Straży Miejskiej w Mirosławcu pismo protestacyjne, które skopiował ze strony internetowej „Anuluj mandat”, i które zatytułował „Wniosek o umorzenie postępowania”.  Pismo to podpisał w swoim imieniu, a nie w imieniu firmy X.

Straż Miejska w Mirosławcu, działając w sposób bezrefleksyjny, potraktowała to pismo, jako odmowę udzielenia odpowiedzi. Nadmienić należy, iż Straż była w posiadaniu informacji, uzyskanej w bazie CEPiK, kto jest właścicielem pojazdu. Wiedziała zatem, że otrzymane pismo nie pochodzi od właściciela.

Sprawę w I instancji rozpatrywał Sąd Rejonowy w Płocku. Postępowanie dowodowe polegało na tym, że sędzia Przewodniczący podniesionym głosem zadał obwinionemu jedno pytanie, a następnie – po uzyskaniu odpowiedzi, nie dał mu dojść do słowa i wydał wyrok skazujący.

Powyższy wyrok został uchylony na skutek apelacji złożonej przez obwinionego. Sprawa została przekazana Sądowi Rejonowemu w Płocku do ponownego rozpatrzenia. O jej przebiegu będziemy informować.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Niewskazanie kierującego, Straż gminna (miejska). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Skazano człowieka na chybił trafił i w pośpiechu. Sąd Okręgowy w Płocku uchylił wyrok w sprawie o niewskazanie kierującego

  1. AdamP pisze:

    Jak czytam niektóre wypowiedzi, że TK ma „w zasadzie rację” to nóż mi się w kieszeni otwiera.
    A co powie Sąd na sytuację która mnie spotkała (sprawa odwoławcza od wyroku nakazowego w toku). Jechałem z trzema innymi osobami z Chorwacji juz kilka nascie godzin i 150km przed domem któryś z kierujących (zmienialismy się za kółkiem) przejechał na czerwonym świetle w jakiejś wsi, której nazwę po raz pierwszy w życiu poznałem dostając wezwanie. I zostałem skazany za niewskazanie osoby kierującej. A ja nie wiem kto prowadził !!! Jeśli oskarżę niewinnego, dostanę zarzut prokuratorski. Więc skazano mnie za brak wiedzy !! I na to godzi sie TK w państwie prawa.

    • Krzysiek pisze:

      Ktoś już niedawno pisał tutaj, że w takim przypadku należy na czystym karteluszku odpisać z prośbą o przesłanie oryginału zdjęcia z uzasadnieniem, że bez tego zdjęcia nie możesz Pan wskazać kierującego.
      Pan oczywiście nie odmawia „wskazani” o ile będzie wiedział, kto za kierownicą wtedy siedział, a do tego potrzebne jest zdjęcie.
      PS: na temat CZYM jest tzw” polskie państwo prawa” oraz do czego służy RPO też już pisałem

    • Nielot pisze:

      Ja tez uważałem, że TK powinien uwalić ten przepis o „niewskazaniu”.
      Ale zastanów się – właściciel noża czy broni, którymi to komuś zrobiono krzywdę tez ma obowiązek wskazać komu je użyczył. Uznając ten przepis za niekonstytucyjny doszłoby do paradoksu – kierowca nie musi wskazywać komu dał auto, a właściciel noża, młotka czy innego narzędzia w przypadku użycia ich w przestępstwie/wykroczeniu – musi.
      Przepis o „niewskazaniu” powstał po to by prezesi czy pracownicy jeżdżący autami firmowymi nie byli bezkarni, bo w firmie nie było nikogo kto odpowiadałby za pilnowanie kto użytkuje auto. Chciano dobrze, a wyszło jak zwykle…
      Patologia pojawia się w innym miejscu – właściciel auta zmuszany jest do listownej odpowiedzi komu te auto dał. A przecież takie „listowne”przesłuchanie nie jest przewidziane w postępowaniu przygotowawczym. Nawet nie powinno tez być traktowane jest dowód. Nie dość, że nie wiadomo w jakim charakterze w takiej korespondencji występuje właściciel – świadka czy obwinionego ( co skutkuje innymi prawami, obowiązkami i odpowiedzialnością) to jeszcze nie można być pewnym czy taki list napisał właściciel. Ponadto pomija się fakt, że nie ma obowiązku korespondowania z funkcjonariuszem. Nie wiedzieć czemu sądy brak korespondencji uznają za odmowę wskazania, a tak naprawdę, jedynym sposobem przewidzianym prawnie na uzyskanie wiarygodnej odpowiedzi jest przesłuchanie właściciela przez funkcjonariusza, z tymże wtedy właściciel ma jasny status – świadka lub obwinionego i odpowiednie prawa i obowiązki. Zobacz, że Policja nie stosuje korespondencji ze świadkiem/właścicielem, oni w przypadku jakiegokolwiek wykroczenia wzywają na przesłuchanie.
      Jedynie Straże i ITD stosują listowne wyjaśnienia, a patologia jest to, że sądy „klepią” takie bezprawne postępowanie z dowodami w postaci korespondencji, lub uznając brak takiej korespondencji za odmowę współpracy. To jest dopiero chore.

  2. cieciu pisze:

    WYROK w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

    Warszawa, dnia 30 września 2015 r.

    Trybunał Konstytucyjny w składzie:
    Stanisław Biernat – przewodniczący
    Zbigniew Cieślak
    Maria Gintowt-Jankowicz
    Mirosław Granat
    Wojciech Hermeliński – I sprawozdawca
    Leon Kieres
    Marek Kotlinowski
    Teresa Liszcz
    Małgorzata Pyziak-Szafnicka
    Stanisław Rymar
    Andrzej Rzepliński – II sprawozdawca
    Piotr Tuleja
    Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz
    Andrzej Wróbel
    Marek Zubik,

    protokolant: Krzysztof Zalecki,

    po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Sejmu, na rozprawie w dniu 30 września 2015 r., wniosku Prokuratora Generalnego o zbadanie zgodności:

    1) art. 96 § 3 w związku z art. 92 § 1, art. 92a i art. 88 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, ze zm.) w związku z art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, ze zm.), w związku z art. 38 § 1 i art. 41 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 395, ze zm.) oraz w związku z art. 183 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.) w zakresie, w jakim – po ujawnieniu przy użyciu rejestrującego urządzenia technicznego przekroczenia przez niezidentyfikowanego kierującego pojazdem dopuszczalnej prędkości, niezastosowania się przez takiego kierującego do znaku lub sygnału drogowego bądź prowadzenia nieoświetlonego pojazdu – dopuszcza do skierowania do właściciela lub posiadacza tego pojazdu alternatywnego żądania przyznania się przez tegoż właściciela lub posiadacza, że to on kierował zarejestrowanym przez urządzenie pojazdem, co naraża go na odpowiedzialność za ujawnione wykroczenie drogowe albo wskazania, pod rygorem poniesienia kary, określonej w art. 96 § 3 ustawy – Kodeks wykroczeń, komu powierzył zarejestrowany pojazd do kierowania lub używania, co naraża wskazaną osobę na odpowiedzialność za ujawnione przez urządzenie wykroczenie również wtedy, gdy osoba wskazana jest osobą najbliższą dla właściciela lub posiadacza pojazdu z:

    – art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3, art. 32 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,

    – art. 42 ust. 3 w związku z art. 31 ust. 3, art. 32 i art. 2 Konstytucji,

    – art. 47 w związku z art. 18, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 71 ust. 1 i art. 2 Konstytucji,

    2) art. 97 ustawy – Kodeks wykroczeń z art. 2 oraz art. 42 ust. 1 Konstytucji,

    o r z e k a:

    1. Art. 96 § 3 w związku z art. 92 § 1, art. 92a i art. 88 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2015 r. poz. 1094) w związku z art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 i 1448, z 2013 r. poz. 700, 991, 1446 i 1611, z 2014 r. poz. 312, 486, 529, 768 i 822 oraz z 2015 r. poz. 211, 541, 591 i 1326) w związku z art. 41 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 395, ze zm.) oraz w związku z art. 183 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.) w zakresie, w jakim – po ujawnieniu przy użyciu rejestrującego urządzenia technicznego przekroczenia przez niezidentyfikowanego kierującego pojazdem dopuszczalnej prędkości, niezastosowania się przez takiego kierującego do znaku lub sygnału drogowego bądź prowadzenia nieoświetlonego pojazdu – przewidują ciążący na właścicielu lub posiadaczu tego pojazdu obowiązek wskazania, na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, pod rygorem odpowiedzialności wykroczeniowej, bez możliwości uchylenia się od tego obowiązku w razie powierzenia pojazdu osobie najbliższej, kiedy ta dopuściła się wykroczenia, są zgodne z:

    a) art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,

    b) art. 42 ust. 3 w związku z art. 32 ust. 1 i art. 2 Konstytucji,

    c) art. 47 w związku z art. 18, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1, art. 71 ust. 1 i art. 2 Konstytucji.

    2. Art. 97 ustawy – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 42 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji.

    Ponadto p o s t a n a w i a:

    na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070, z 2005 r. Nr 169, poz. 1417, z 2009 r. Nr 56, poz. 459 i Nr 178, poz. 1375, z 2010 r. Nr 182, poz. 1228 i Nr 197, poz. 1307 oraz z 2011 r. Nr 112, poz. 654) w związku z art. 134 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 1064) umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.

    Stanisław Biernat
    Zbigniew Cieślak
    Maria Gintowt-Jankowicz
    Mirosław Granat
    Wojciech Hermeliński (zdanie odrębne ad pkt 1 sentencji)
    Leon Kieres
    Marek Kotlinowski
    Teresa Liszcz
    Małgorzata Pyziak-Szafnicka
    Stanisław Rymar
    Andrzej Rzepliński
    Piotr Tuleja
    Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz
    Andrzej Wróbel (votum separatum)
    Marek Zubik (votum separatum)

  3. Krzysiek pisze:

    No to sprawa jest jasna – TK totalitarnego państwa bezprawia zwanego RP postanowił:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18937343,karanie-wlasciciela-pojazdu-za-niewskazanie-kierujacego-jest.html#BoxNewsImg
    Tym samym „sendziowie” TK uznali, że ustrojem panującym w RP AD 2015 jest ustrój faszystowski, w którym Obywatel jest własnością (czytaj: niewolnikiem) państwa i to „państwo” może z nim zrobić co tylko zechce.
    Od dawna twierdzę, że RP jest państwem przestępczym wobec własnych Obywateli (all rights reserved) i w żywotnym interesie polskich Obywateli jest jak najszybsza LIKWIDACJA POLSKIEJ PAŃSTWOWOŚCI w obecnej formie oraz zastąpienie jej inną, ZGODNĄ Z POLSKIM INTERESEM NARODOWYM !
    Dodam, że przez ponad już 56 lat życia nie spotkałem bardziej podłego oszusta, złodzieja i bandyty niż tzw. „państwo polskie” w jego kolejnych wcieleniach: PRL, III RP, IV RP a obecnie PO PRL-bis. Zwykły pospolity złodziejaszek czy bandzior to jest dosłownie przedszkolak i niegroźny smyk w porównaniu z zorganizowaną bandą przestępczą o charakterze zbrojnym jaką jest tzw. „państwo polskie”.
    Właściwie jestem już gotów, po moich doświadczeniach życiowych z tym niepoczytalnym państwem, zrzec się jego Obywatelstwa i przyjąć jakiekolwiek inne, bo nikt tak nie gnębi Polaków jak ich ponoć „własne państwo”.
    Szkoda mi tylko potu, łez i kwi pokolenia moich Dziadków, które za polach bitew całej Europy walczyło o POLSKĘ, którą zawłaszczyli wszelkiej maści funkcjonariusze, urzędasy i wszelkie post-ubecko-bolszewicko-faszystowskie ścierwo o pozmienianych (nawet kilkakrotnie) nazwiskach na polskobrzmiące.
    No cóż …
    Sendziowie TK są niezawiśli i jak ktoś powiedział „jeszcze niezawiśli”..
    Może wkrótce zawisną w „alei zasłużonych” gdzie ich miejsce.
    Narodzie ! Obudź się póki nie jest za późno !!!!

    • Nielot pisze:

      Jak się zastanowić, to TK ma rację.
      Właściciel ma obowiązek wskazać komu użyczył jakąś rzecz, jeśli ona była użyta niezgodnie z prawem. Dotyczy to zarówno właściciela auta jaki i innych rzeczy np.: broni, noża itp.
      Jeśli kogoś skrzywdzono by za pomocą narzędzia pożyczonego od was, to na bank musielibyście się tłumaczyć, komu go pożyczyliście.
      To chyba oczywiste.

      Problem pojawia się dopiero w postępowaniu wyjaśniającym.
      W przypadku noża, żaden prowadzący śledztwo nie wyśle listu do jego właściciela z prośba o wskazanie komu go pożyczył, i czy przypadkiem w tym czasie go sam nie użytkował. Przecież to byłby absurd.
      Prowadzący dochodzenie wezwie właściciela na przesłuchanie w charakterze świadka, bądź jeśli są podejrzenia iż to on go użył, w charakterze podejrzanego. Odpowiedzialność właściciela za to co zezna, jak i jego prawa są jasno określone – w zależności od charakteru wezwania.

      Dla mnie niezrozumiałym jest czemu sądy, godzą się na postępowanie służb na skróty. Klepią wyroki bez przesłuchania świadków, a jedynie na podstawie jakiś listów – odpowiedzi na quizy, zresztą jak już wcześniej orzekł TK, niezgodnych z konstytucją, które nie mogą być żadnym dowodem – nie ma nawet pewności co do ich autora. Albo, co gorsza, uznają brak odpowiedzi na takie quizy, za dowód na odmowę „wskazania” przez właściciela. Przecież właściciel nie ma obowiązku odpisywać na jakąkolwiek korespondencje od SM/SG/ITD.
      Jedynym dowodem, moim zdaniem, mógłby być protokół z przesłuchania w charakterze świadka, w którym to właściciel odmówiłby wskazania. I to tez po rozpatrzeniu, czy aby nie ma prawa skorzystać z prawa świadka do odmowy zeznań w tym przypadku.

      • cieciu pisze:

        W wystąpieniu Rzecznika Praw Obywatelskich do GITD wskazuje się, że zasadnym byłoby wysyłanie całości dokumentacji już w pierwszej korespondencji skierowanej do właściciela pojazdu lub udostępnianie zdjęcia wykroczenia np. w formie elektronicznej. Często bowiem podróż właściciela pojazdu do wymienionych urzędów może wiązać się ze znacznymi kosztami i powodować konieczność skorzystania z urlopu.

        https://www.rpo.gov.pl/pl/content/do-gitd-ws-udostepniania-wlascicielom-pojazdu-zdjecia-wykroczenia

        • cieciu pisze:

          Zdaniem Rzecznika omawiany problem ma dodatkowy aspekt. Otóż właściciel lub posiadacz pojazdu, który
          stawi się w siedzibie CANARD w Warszawie lub w delegaturach terenowych GITD w celu
          obejrzenia zdjęcia zarejestrowanego wykroczenia, a który w trakcie przesłuchania wskaże
          osobę, której powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie – nabywa
          w postępowaniu w sprawie o wykroczenie status świadka. Zgodnie zatem z art. 618a i 618b
          kodeksu postępowania karnego stosowanym na mocy art. 119 Kodeksu postępowania
          w sprawach o wykroczenia przysługuje mu zwrot kosztów podróży – z miejsca jego
          zamieszkania do miejsca wykonywania czynności postępowania na wezwanie organu
          prowadzącego postępowanie oraz zwrot zarobku lub dochodu utraconego z powodu
          stawiennictwa na wezwanie organu prowadzącego!

          • Nielot pisze:

            Pojawia się tez ciekawy problem, bowiem jeśli właściciel zeznaje w charakterze świadka i podczas zeznań przyzna się do tego, iż to on kierował pojazdem, ale odmówi przyjęcia mandatu i sprawa trafi do sądu, to takie zeznania nie mogą być użyte przeciw niemu, ba nawet nie można ich odczytać podczas rozprawy na jego żądanie zgodnie z Uchwałą SN z dnia 8 lutego 1995 r., sygn. I KZP 37/94

            „Odczytanie protokołu zeznań, jakie oskarżony złożył w postępowaniu przygotowawczym w danej sprawie w charakterze świadka, nie jest dopuszczalne nawet wtedy, gdy oskarżony o to wnosi, albowiem uwzględnieniu takiego wniosku stoi na przeszkodzie zakaz wyrażony w art. 334 § 1 k.p.k.

            (…)

            Innymi słowy, w świetle dyspozycji art. 334 § 1 k.p.k. dowodowe znaczenie mogą mieć w procesie karnym takie, i tylko takie, oświadczenia oskarżonego, które zostały przezeń złożone „w charakterze oskarżonego”

            Co oznacza, że oskarżyciel nie może uznać takich zeznań właściciela jako dowodu przeciw niemu. A najprawdopodobniej w przypadku zdjęcia auta od tyłu, lub bez wyraźnego wizerunku kierowcy – innym nie dysponuje.

  4. cieciu pisze:

    Możliwe jest karanie za niewskazanie przez właściciela osoby kierującej jego samochodem – uznał w dniu 30 listopada 2015 r. Trybunał Konstytucyjny W jego opinii kara grzywny dla właściciela auta za niewskazanie kierującego, który popełnił wykroczenie drogowe, jest umiarkowana i proporcjonalna.

    źródło:
    http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/wyrok-trybunalu-konstytucyjnego-kara-dla,221,0,1916637.html

  5. Nielot pisze:

    Bardzo ciekawy wyrok http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/150515000003506_VII_Ka_000107_2015_Uz_2015-03-05_001

    Cytat z uzasadnienia:
    „Apelację od tego wyroku wniósł obwiniony, który zaskarżył go w całości, na podstawie art. 109 kpw w zw. z art. 427 § 1 kpk w zw. z art. 438 pkt 2 i 3 kpk zarzucając będący następstwem obrazy przepisów postępowania, a w szczególności tych dotyczących przyznanego mu prawa do obrony i niesamooskarżania się, a w konsekwencji potraktowania jako dowodu tzw. „wezwania alternatywnego”, które zostało mu przesłane w związku z ujawnionym wykroczeniem przekroczenia prędkości jako użytkownikowi pojazdu przy równoczesnym przyjęciu jako dowód zdjęcia z fotoradaru, które obrazuje tył będącego w ruchu pojazdu bez możliwości indywidualizacji jakichkolwiek cech kierowcy, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że dopuścił się zarzucanego mu czynu, gdy tymczasem żadne dowody tego nie potwierdziły.

    Podnosząc tak sformułowany zarzut autor apelacji złożył wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie go od zarzucanego czynu.

    Sąd Odwoławczy zważył, co następuje:

    Apelacja zasługiwała na uwzględnienie, jako zasadna w stopniu oczywistym.

    Zarzut stawiany obwinionemu pojawił się w następstwie wypełnienia przez niego formularza, w którym wskazano trzy alternatywne wersje oświadczeń, jakie powinna złożyć osoba będąca właścicielem lub użytkownikiem pojazdu (obwiniony był jego użytkownikiem) w związku z popełnieniem wykroczenia drogowego przez osobę, której pojazd został powierzony. Obwiniony wypełnił w tym formularzu oświadczenie oznaczone numerem „1”, które – jak wynika z jego treści – nie ma żadnego związku z osobą, której powierzono pojazd. Sąd a quo uznał, że oświadczenie to, będące samooskarżeniem, stanowi dowód podważający wiarygodność wyjaśnień obwinionego, w których stwierdził on, że w wyniku dokonanej analizy retrospektywnej wykluczył by prowadził pojazd w dacie wynikającej z zarzutu. Obwiniony w apelacji zakwestionował dokonaną ocenę dowodów, ale w pierwszej kolejności podważył możliwość potraktowania jako dowodu oświadczenia, które wymusiło na nim złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą materialną.”

    • redakcja pisze:

      Rzeczywiście ciekawy. Pozwolę sobie zamieścić ten wyrok na Facebooku. Dzięki za owocną kwerendę.

      • cieciu pisze:

        30.IX.2015 o godz.: 9.00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek o zbadanie zgodności:1) przepisów art. 96 § 3 w związku z art, 92 § 1, art. 92a, art. 88 ustawy z dnia 20 maja 1971 roku – Kodeks wykroczeń, w związku z art 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku – Prawo o ruchu drogowym, w związku z art 38 § 1 i art 41 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 roku – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia oraz w związku z art. 183 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku – Kodeks postępowania karnego w zakresie, w jakim – po ujawnieniu przy użyciu rejestrującego urządzenia technicznego przekroczenia przez niezidentyfikowanego kierującego pojazdem dopuszczalnej prędkości, niezastosowania się przez takiego kierującego do znaku lub sygnału drogowego bądź prowadzenia nieoświetlonego pojazdu -dopuszcza do skierowania do właściciela łub posiadacza tego pojazdu alternatywnego żądania przyznania się przez tegoż właściciela lub posiadacza, że to on kierował zarejestrowanym przez urządzenie pojazdem, co naraża go na odpowiedzialność za ujawnione wykroczenie drogowe albo wskazania, pod rygorem poniesienia kary, określonej w art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń, komu powierzył zarejestrowany pojazd do kierowania lub używania, co naraża wskazaną osobę na odpowiedzialność za ujawnione przez urządzenie wykroczenie również wtedy, gdy osoba wskazana jest osobą najbliższą dla właściciela lub posiadacza pojazdu:- z art 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3, art 32 i art. 2 Konstytucji RP,- z art 42 ust 3 w związku z art. 31 ust 3, art 32 i art. 2 Konstytucji RP,- z art. 47 w związku z art 18, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 71 ust 1 i art. 2 Konstytucji RP;2) przepisu art. 97 ustawy z dnia 20 maja 1971 roku – Kodeks wykroczeń z art. 2 oraz z art. 42 ust. 1 Konstytucji RP.

        Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek w pełnym składzie. Rozprawie będzie przewodniczyć Wiceprezes TK Stanisław Biernat. Sędziami-sprawozdawcami będą Sędzia TK Wojciech Hermeliński (I sprawozdawca) i Prezes TK Andrzej Rzepliński (II sprawozdawca).

        http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wokanda/art/8463-sankcja-za-uchylenie-sie-przez-wlasciciela-lub-posiadacza-pojazdu-od-obowiazku-wskazania-komu-p/

    • losot pisze:

      smutny wyrok TK, nie można udowodnić włascicielowi ze kierował, ale mozna go ukarać,że się nie przyznaje, ot ciekawy przypadek
      http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1519532,TK-karanie-wlasciciela-pojazdu-za-niewskazanie-kierujacego-konstytucyjne

      • Nielot pisze:

        @losot
        „nie można udowodnić włascicielowi ze kierował, ale mozna go ukarać,że się nie przyznaje”

        Komiczne jest to, że jeśli właściciel przyzna w trakcie przesłuchania jako świadek, że to on prowadził, to zgodnie z przepisami jego zeznanie nie może być użyte jako dowód w sprawie przeciw niemu, czyli bezpieczniej jest powiedzieć iż samu się kierowało.
        😀

  6. zxc pisze:

    I jeszcze jedno, tak żeby było ciekawiej dla tych co jeszcze się wahają czy spierd.. ć przez żydokomunistami z RP – faszystowski ( firmowany przez rządową tzw komisję kodyfikacyjną przy MS pod patronatem Zolla – obecnie szczęśliwy emeryt) projekt „nowelizacji” prawa karnego zakłada, że „prawdę materialną” będzie ustalać nie sąd ale np prokuraturwa/d. milicja- ubecja, itp patologia i bynajmniej nie w jawnym i publicznym „procesie” i nie na rozprawie.
    Czekać aż Bronek podpisze kolejne bandyckie „prawo” .

  7. zxc pisze:

    Art 51 Konstytucji RP : ust 1 Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. Nadrzędne to prawo wg art 8 Konstytucji wyraźnie zakazuje ani nie uprawnia do tworzenia ustawy o jakiej mowa w art 51 ust 5 ,nakładającej „obowiązek ” ujawniania informacji co do innych osób. Art 51 ust 5 Konstytucji wyraźnie zakazuje tworzenia ustawy ( a nie ustaw ) w innym niż to przewiduje konstytucja celu tj w celu gromadzenia oraz udostępniania informacji o jakich mowa w ust 1 i 2 art 51 Konstytucji RP. Prymityw bandycki uklepał za zgodą złodziej art 96 p 3 kw i art 78 p 4 prd sprzecznie z istotą tego prawa zapisaną jako minimalny standard konstytucyjnej ochrony mając w d.. konstytucyjny obowiązek ochrony istoty prawa do wolności wolności o jakim mowa w art 30 Konstytucji RP.

    Jako, że również nie istnieje ustawa nakazująca autodenuncjację własnej osoby a tym bardziej innych osób w ujęciu art 51 ust 1 Konstytucji RP, to w zgodzie z w/w konstytucyjnym wg art 8 nadrzędnym prawem , którego ochrona jest zasranym obowiązkiem funkcjonariuszy z patologi mundurowych- togowych, przepisy, którymi tak nadgorliwie drenuje się Nasze kieszenie nadają li tylko do kosza a wszystkie atrapy tzw wyroków do unieważnienia w tym do wydania orzeczeń w trybie art 440 kpk mając na względzie prawo do odszkodowania umocowane w art 77 ust 1 Konstytucji RP.

    Jeżeli zakaz podnoszenia zarzutu niesłusznego skazania przed SN został zatwierdzony w faszystowskiej nowelizacji kpk, przez złodziei z antypolskiego rządu, to ów z kolei narusza zakaz tworzenia ustawy zamykającej drogę do odszkodowania wg art 77 ust 2 Konstytucji.
    Niejako przy okazji można natrafić na dekret w formie projektu rozporządzenia w przedmiocie utworzenia celowych „spec funduszy” ze wskazaniem źródła zasilania tj z nałożonych grzywien oraz przepadku oraz ze wskazaniem beneficjentów owego „prawa” tj wszystkich osób bez wyjątku , ” które przyczyniły się do wykrycia i ukarania sprawców wykroczeń”.
    W/w oznacza nie inaczej, że sitwa mondurowo togowa jest finansowo zainteresowana w generowaniu jak największej ilości wyroków skazujących skoro to właśnie łune czerpią z tego korzyści finansowe. ów projekt zakłada, że sitwa będzie z owego funduszy otrzymywać „premie”.
    Oczywiście w trybie dostępu do informacji publicznej nie sposób otrzymać dostępu tak do owego dekretu jak i do jakichkolwiek informacji nt ilości środków zgromadzonych i osób beneficjentów tego bandytyzmu. Mnie poinformowano, że tzw rząd ( autor ) nie posiada żadnych informacji odbijając piłeczkę do „ministra infrastruktury i rozwoju”. Wychodzi również i na to, że infrastruktura i rozwój RP powiązane są z owym funduszem ( rozwój patologii togowo mundurowej oraz ich prywatna infrastruktura)

  8. Grave pisze:

    Sąd ustala prawdę materialną, poprzez swobodną ocenę dowodów i możesz go w „pompę cmoknąć”. Jeżeli się pomyli, no cóż jest tylko człowiekiem.

  9. Nielot pisze:

    Czy jest jakiś bat na takich sędziów? Czy też, pod płaszczykiem „niezawisłość”,mogą oni orzekać to, co im się przywidzi, robiąc sobie kpiny z Wymiaru Sprawiedliwości?

    • zxc pisze:

      Taki bat był, ale podczas okupacji niemieckiej. Ano brało się taką kolaborantkę kurwę prawniczą do bramy odczytywało wyrok śmierci , ładowało uncje ołowiu w ubecki łeb i pozamiatane. Obecnie kolaborantki tak napisały sobie przepisy ażeby włos im z głowy nie spadł nawet gdy niewinnego człowieka wsadzą na dożywocie w następstwie czego skutecznie targnął się na swe życie

      • hub_lan pisze:

        drogi ZXC 🙂 te czasy wrócą bardzo szybko i nie ukrywam że mam już wytypowanych kilku przyszłych podsądnych sądu podziemnego a z wielką przyjemnością, czując się w obowiązku dbania o Najjaśniejszą Rzeczpospolitą i jej Obywateli ochotniczo i bez wynagrodzenia wyroki takie wykonam samodzielnie w liczbie umożliwiającej skuteczne pobycie się tych bandytów – przy czym samodzielnie i na własny koszt zaopatrzę się w sprzęt do wykonania w/w wyroków

  10. pioter pisze:

    Dobrze, że tym razem obwiniony nie usłyszał, że się naoglądał telewizji i apeluje …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *