Policja mierzyła prędkość niesprawnym PolCamem, który zawyżał pomiary!

Biegły wydał opinię w toczącym się przed Sądem Okręgowym w Lublinie postępowaniu o pomiar prędkości videorejestratorem typu PolCam. Biegły stwierdził m. in., że Lubelska Policja dokonywała pomiarów niesprawnym urządzeniem, które zawyżało pomiary!

Został też wyznaczony kolejny termin rozprawy odwoławczej. Mamy nadzieję, że Sąd przestanie odraczać rozprawy i wyda w końcu wyrok, który winien był zapaść jeszcze w lutym…

  1. Przypomnienie o co chodzi w sprawie

O sprawie trefnego pomiaru nie mniej trefnym urządzeniem typu PolCam pisaliśmy wielokrotnie. Oto linki do materiałów – w porządku chronologicznym:

Sąd: prędkościomierz PolCam nie jest w stanie ustalić prędkości pojazdu kontrolowanego!

Apelacja Policji od wyroku w Sprawie PolCamu

Odpowiedź na apelację w sprawie Polcam-u

Jutro Sąd Okręgowy w Lublinie rozpatrzy apelację w sprawie „pomiaru prędkości” PolCamem

Blamaż Sądu Państwowego (bo tak się sąd powinien określać)

W sprawie o pomiar wideorejestratorem Sąd Okręgowy broni systemu…

2. Opinia biegłego

Biegły Jarosław Teterycz sporządził i przesłał do Sądu opinię z dnia 7 czerwca 2018 r. w sprawie V Ka 34/18. W sentencji opinii czytamy m. in,. że:

  1. Użyty przyrząd był niesprawny
  2. Wykonany pomiar prędkości nie był prawidłowy i dał wynik zawyżony w stosunku do rzeczywistej prędkości obwinionego
  3. Nie jest możliwe ustalenie rzeczywiste prędkości obwinionego w drodze pomiarów odległości pomiędzy punktami stałymi, które pojazd obwinionego mijał w trakcie zdarzenia, gdyż wymagało by to użycia licznika czasu widocznego na nagraniu. Ze względu na to, że przyrząd nie był sprawny, brak jest pewności, że wskazanie czasu jest prawidłowe
  4. Nie jest możliwe takie uzupełnienie materiału dowodowego, by znieść wszystkie wątpliwości względem pomiaru i użytego egzemplarza przyrządu pomiarowego.

3. Termin rozprawy

Sąd Okręgowy w Lublinie wyznaczył termin kolejnej rozprawy na dzień 20 września 2018 r. o godz. 9.00. Rozprawa odbędzie się w sali nr III w budynku Sądu Rejonowego przy Krakowskim Przedmieściu.

4. Apel do ludzi dobrej woli

Sprawa pomiaru prędkościomierze PolCam, który  nie tylko jest w stanie ustalić prędkości pojazdu kontrolowanego, a w dodatku był niesprawny, wywołała duże zainteresowanie społeczne. Na rozprawę odwoławczą przybyło kilkanaście osób – w tym pięciu dziennikarzy. Sąd Okręgowy w Lublinie  zachował się w takiej sytuacji dość standardowo – odroczył sprawę z byle powodu – licząc na jej wyciszenie…

Stowarzyszenie Prawo na Drodze na bieżąco monitoruje co się dzieje w sprawie i nie dopuści do tego, aby wyrok został wydany „pokątnie”…

Zwracamy się zatem apelem do ludzi dobrej woli, aby jak najtłumniej przybyli na rozprawę w dniu 20 września 2018 r. o godz. 9.00.

Jeśli kogoś nie stać na przyjazd – proszę zwrócić się do SPnD o sfinansowanie podróży.

Jeśli są osoby, które chciałyby przyjechać, lecz nie mogą – proszę o darowizny na konto SPnD. Pieniądze przekażemy tym, którzy mogą przyjechać, a nie mają za co.

Musimy obronić wyrok Sądu Rejonowego Lublin-Zachód  z dnia 28 listopada 2017 r., sygn. akt III W 1540/16, który stwierdził jak jest: prędkościomierz PolCam nie jest w stanie ustalić prędkości pojazdu kontrolowanego!

Nasze konto:

33 1240 2470 1111 0010 4500 8158

 

Na koniec jeszcze zacytuję fragment  opinii, dotyczący „precyzji pomiarowej” w wykonaniu Lubelskiej Drogówki:

„Nawet gdyby przyrząd był sprawny, to sam pomiar nie został wykonany prawidłowo. Ocena pomiaru przyrządem PC2006 sprowadza się do porównania wielkości pojazdu mierzonego na początku i na końcu nagrania (…) Pomimo obrotu można zauważyć, że sylwetka pojazdu  jest większa na końcu pomiaru”.

Klasyka gatunku….

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezstronność sądu, PolCam, Wideorejestratory i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Policja mierzyła prędkość niesprawnym PolCamem, który zawyżał pomiary!

  1. Pytajnik pisze:

    A jak to się stało ze Pan T napisał taką opinie? Chyba czyta stronę? Czy adwokat go przepytał?

    • redakcja pisze:

      Opinia w całości nie jest „cacy”. Zacytowałem te punkty opinii, które są istotne na potrzeby wyroku, i które są bezsporne…
      Być może odniosę się do całości opinii, ale po wyroku. Kwestie sporne niech się rozstrzygają na rozprawie…

      • Pytajnik pisze:

        A czemu w tych jest Ok ? Te fragmenty? Bo to jakaś zmiana? Do tej pory zawsze opinie byly niekorzystne, chce wiedzieć co się zmieniło? Adwokat , media , przyrost rozumu, po przeczytaniu strony spnd , co? Mi się to przyda ta informacja!i innym też przyda się ta informacja! Dlaczego zmienił zdanie jak to uzyskać! Przecież niekorzystna opinia to skazanie!

        • redakcja pisze:

          Teterycz wydal wiele opinii korzystnych. Szczególnie w sprawach o pomiar Ultralyte. Ostatnio – w naszych sprawach – trzy opinie pod rząd były korzystne (w tym jedna dotyczyła Iskry). To nie jest najgorszy biegły – wbrew pozorom.
          Podstawową Kwestią sporną są pomiary prędkości „na piechotę” i z dowolnie wybranego odcinka – w przypadkach, gdy pomiar widerejestratorem był nieprawidłowy.

          • 31wB pisze:

            Może zstąpił na niego Duch…31?

          • pioter pisze:

            Fakt, Tetek przy takim jednym Andrzejku, napędzanym energią jądrową, to geniusz … Choć geniusz inaczej, bo wzór Jarosława na proporcjonalną zależność zmiany wielkości obiektu na filmie (PolCam, Videorapid) w stosunku do zmiany odległości rzeczywistej pomiędzy pojazdami to perełka matematyki kreatywnej inaczej, dzięki temu wzorowi da się np. poruszyć nieruchomy obiekt! (pomijam, że to potrafi zrobić UltraLyte).

  2. TJKURWO pisze:

    Państwo działa tak, żeby obywatel nie wiedział za co i kiedy zostanie skazany, obywatel jest wtedy bardziej ostrożny i nie stawia się władzy. Dzięki temu państwo może funkcjonować!!!

  3. Heheh pisze:

    Trzeba przypilnować tej sprawy! To jest ważne! Zebrać ludzi i do Sady! A nie ględzenie w internecie na Tetercza jak Nielegalni , da się gościa zmusić żeby napisał poprawna opinie ? Da się? I co Sławomirze z Rzygocina? Jakiś wasz sukces ! Chce zobaczyć! A nie tylko linkowanie cudzych akcji!

  4. skazany pisze:

    „Myślę, że Polacy nie mają własnego państwa, bo to które jest, z całą pewnością nie istnieje i nie działa dla dobra i w interesie Narodu Polskiego. A w czyim – to już temat na osobne rozważania ….
    I tyle w temacie.”

    Na jesieni zmieni się zarządca Polin, nowy gubernator(ka?) ma za zadanie wziąć towarzystwo za mordę i ukrócić wszelkie objawy nieposłuszeństwa. Nadzwyczajna Kasta wreszcie odetchnie, już nic nie zagrozi ich interesom (a nawet wręcz przeciwnie).

    „Państwo, w którym żyjemy nie jest wcale „państwem teoretycznym” lecz jak najbardziej realną „ch…, d… i kamieni kupą” zgodnie zresztą z oceną jej własnych ministrów, którzy doskonale wiedzą co mówią, a przynajmniej sprawiają takie wrażenie.”
    Demokracja fasadowa, republika bananowa, „ch d i k” to wszystko określenia tej samej formy ustrojowej. Działają tak samo, służą tym samym celom, tak samo śmierdzą.

    Natomiast „sprawianie wrażenia” z całą pewnością jest tym co Panom Ministrom wychodzi najlepiej, zresztą to jedyne co mają robić.

    „z całą pewnością orzekanie o winie poprzez rzut monetą dałby wynik bliższy prawdzie materialnej niż orzekanie przez „nadzwyczajną kastę”

    Oczywiście, ponieważ w przypadku rzutu monetą obie opcje są równie prawdopodobne (przy dużej próbce rozkład wynosi 50/50). Natomiast „wymiar sprawiedliwości” zajmuje się głównie skazywaniem (*), co w praktyce powoduje że rozkład skazanie/uniewinnienie wynosi w przypadku wydziałów karnych SO 90/10. W praktyce nie ma 100%, bo co najmniej 5% pozwów pozostaje bez rozstrzygnięcia – w wyniku przedawnienia albo z przyczyn losowych (np śmierć pozwanego kończy sprawę, tak przewlekłe są postępowania sądowe!! ).

    (*) Pewna stara kobieta ze wsi została powołana jako świadek.
    Podczas rozprawy zwracała się do sądu per „Wysoka Sprawiedliwości”, a sędzia za każdym razem zwracał jej uwagę, że mówi się „Wysoki Sądzie”
    Gdy babcia po raz kolejny użyła zwrotu „Wysoka Sprawiedliwości” sędzia się zdenerwował, wstał i krzyknął:
    „Proszę Pani, tu jest sąd! Tu nie ma żadnej sprawiedliwości!”

    Ten dowcip pochodzi z czasów zaborów, prawdopodobnie z zaboru rosyjskiego. Nadal aktualny.

    [objaśnienie]
    Powyższy tekst ma charakter satyryczny, i nie ma na celu znieważania poniżania prześladowania nękania ośmieszania ani szykanowania kogokolwiek gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób umyślny lub nieumyślny.

  5. skazany pisze:

    Powtórzę się:
    Urządzenia Polcam2006 oraz Videorapid 1/2 w konfiguracji używanej przez policję MIERZĄ wyłącznie prędkość (uśrednioną! co również ma znaczenie) pojazdu w którym są zamontowane. Z powodu braku urządzenia do pomiaru odległości od „celu” (*) wszelkie tzw „pomiary prędkości” są bezwartościowe, a jedyną przesłanką orzeczenia winy kierowcy nagranego pojazdu może być (jest) zeznanie operatora urządzenia (policjanta). Któremu to zeznaniu Wysoki Sąd z definicji daje wiarę, ponieważ – jak powszechnie wiadomo – policjanci nie kłamią przed sądem. Ustalanie prędkości innego pojazdu metodą „na oko” (bo do tego sprowadza się „pomiar” Polcamem) nie odpowiada żadnym znanym mi standardom metrologicznym stosowanym w świecie cywilizowanym, aczkolwiek historycznie było stosowane. I to by było na tyle.
    Każdy „biegły” który twierdzi że Polcam mierzy cokolwiek poza prędkością własną radiowozu nie powinien być „biegłym” na zachód od Bugu.
    Ale ponieważ żyjemy w Państwie Teoretycznym (nauki społeczne nazywają taki ustrój „demokracją fasadową”), to nie ma szans na cokolwiek poza pozorami sprawiedliwości.

    (*) – Polcam posiada wejście do podłączenia głowicy radarowej (albo urządzenia GPS), ale jego oprogramowanie nie pozwala użyć radaru do pomiaru odległości. Podobno klient (policja) nie wymaga takiej funkcjonalności.

    [objaśnienie]
    Powyższy tekst ma charakter satyryczny, i nie ma na celu znieważania poniżania prześladowania nękania ośmieszania ani szykanowania kogokolwiek gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób umyślny lub nieumyślny.

    • Krzysiek pisze:

      Państwo, w którym żyjemy nie jest wcale „państwem teoretycznym” lecz jak najbardziej realną „ch…, d… i kamieni kupą” zgodnie zresztą z oceną jej własnych ministrów, którzy doskonale wiedzą co mówią, a przynajmniej sprawiają takie wrażenie.
      Co zaś dotyczy się zgodności wyroków wydawanych w imieniu „państwa teoreytycznego” (nazywanego przez siebie samo wręcz ironicznie jako „demokratyczne państwo prawa”) przez jak najbardziej fikcyjny „wymiar sprawiedliwości”, to z całą pewnością orzekanie o winie poprzez rzut monetą dałby wynik bliższy prawdzie materialnej niż orzekanie przez „nadzwyczajną kastę”.
      Myślę, że Polacy nie mają własnego państwa, bo to które jest, z całą pewnością nie istnieje i nie działa dla dobra i w interesie Narodu Polskiego. A w czyim – to już temat na osobne rozważania ….
      I tyle w temacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *