Petycja do Prezesa GUM w sprawie delegalizacji Rapidów-1a

Ręczne mierniki prędkości typu Rapid-1a nigdy nie powinny były uzyskać decyzji Zatwierdzenia Typu, bo urządzenia te były przestarzałe, zanim jeszcze w latach 90-tych weszły na polski rynek. Podstawowe wady to: konstrukcyjny brak możliwości identyfikacji obiektu, którego prędkość jest mierzona, znaczna szerokość wiązki pomiarowej, niska odporność na zakłócenia elektromagnetyczne, generowanie błędnych pomiarów na skutek niekorzystnych uwarunkowań otoczenia, brak rozróżniania kierunków jazdy. 

Decyzja ZT dla Rapidów-1a już dawno wygasła, a od 1 stycznia 2014 r. mierniki te, zgodnie z prawem metrologicznym, nie mogą już otrzymywać świadectw legalizacji ponownej. Nie mogą, a jednak otrzymują …. Pisaliśmy na ten temat w naszym materiale:

Nielegalne legalizacje radarów typu Rapid-1a

 

Zwracaliśmy się rok temu do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o zbadanie sprawy. Niestety, Rzecznik nawet nie odpowiedział na nasz wniosek. Być może Rzecznik by zareagował, gdyby nielegalny pomiar dotyczył homoseksualnego afroamerykanina wyznania mojżeszowego będącego partnerem zmarłego najemcy lokalu gminnego, ale niestety takiego przypadku na razie nie zanotowaliśmy…

Aktualnie zwracamy się z petycją do Prezesa Głównego Urzędu Miar o anulowanie aktualnie ważnych bezprawnych legalizacji ponownych, wydanych przez Okręgowe Urzędy Miar. Nowy Prezes GUM, dr. inż Włodzimierz Lewandowski, jest człowiekiem światłym, wrażliwym i nastawionym reformatorsko na wyzwania polskiej metrologii. Dlatego liczymy, że petycja zostanie uwzględniona.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Główny Urząd Miar, legalizacja, Rapid-1A, Ręczne mierniki prędkości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Petycja do Prezesa GUM w sprawie delegalizacji Rapidów-1a

  1. deV pisze:

    Też nie mam poczucia, że jakikolwiek organ mnie reprezentuje.

    Sądy przyklepują co prokuratura przyniesie.
    Prokuratura pilnuje by oskarżać właściwe osoby.
    Policja robi co im akurat każą (stąd ich potoczne animalistyczne określenie).
    Trybunał Konstytucyjny kombinuje jak zalegalizować to co rząd wymyślił (a ostatnio przejściowo jak zdelegalizować).
    Posłowie udają, że rządzą.
    Rząd udaje, że jest tylko władzą wykonawczą.
    Urzędnicy pilnują własnych stołków.
    Czemu RPO miałby służyć obywatelom? Jakiś nienormalny byłby w tym towarzystwie marionetek.

    A my obywatele udajemy, że nam to odpowiada.

    • Krzysiek pisze:

      @deV – prawidłowo powinno być:
      Organy reprezentują same siebie
      Sądy robią co chcą, przyklepują co im prokuratura przyniesie, bo tak im wygodnie i bezpiecznie
      Prokuratura pilnuje by oskarżać właściwe osoby – dlatego słucha się „starszych i mądrzejszych (braci w wierze)
      Policja robi co im akurat każą (stąd ich potoczne animalistyczne określenie) – jak trzeba, to nawet confetti z kolorowego papieru wycuna;
      Trybunał Konstytucyjny kombinuje jak zalegalizować to co rząd wymyślił (a ostatnio przejściowo jak zdelegalizować) – generalnie kombinuje jak by tu dorobić za niewykorzystane urlopy;
      Posłowie udają, że rządzą – bo też nie są od rządzenia, tylko od zaklepywania ustaw i to nie swoich, bo w większości mają na to zbyt niskie IQ, co ostatnio udowodniły niektóre „nowoczesne posłanki”;
      Rząd udaje, że jest tylko władzą wykonawczą – a „po cichu” jest władzą ustawodawczą, ale to wynika z punktu wyżej;
      Urzędnicy pilnują własnych stołków – właściwie są do nich „przyspawani”, dlatego proces oddzielenia urzędniczego tyłka od stołka jest tak bolesny i głośny, bo taki oddzielany od stołka urzędas ryczy niczym zarzynany zwierz;
      Czemu RPO miałby służyć obywatelom? Jakiś nienormalny byłby w tym towarzystwie marionetek – dlatego RPO robi wszystko, aby być tak samo „normalny” jak wszyscy wyżej wymienieni.

      A my obywatele udajemy, że nam to odpowiada – bo w rzeczywistości możemy „naszym przedstawicielom” jedynie palcem w bucie pogrozić:(

      • kwiatul pisze:

        Masz absolutna racje, no.. moze tylko z tym grozeniem palcem w bucie sie nie zgodze. Spojrz na to z innej strony. Z tego co opisales dzialaja w zmowie i porozumieniu na szkode suwerena (to jest zagrozone kara pozbawienia wolnosci do lat…..) oraz bedac w zwiazku zbrojnym ( rownierz kara…) ci psychopaci jednak zaczynaja czuc oddech niezadowolenia i zaczynaja nas ograniczac we wszystkim. Czyli jednak kiwanie palcem w bucie powoduje u nich strach- poczawszy od zakazu zakrywania twarzy ( psy moga sie zakrywac), poprzez wydawanie zgody na zgromadzenia, nadawanie audycji radiowych, sledzenie nas jak bydla na kazdym kroku poprzez monitoring. marna to i slaba wladzuchna, skoro tak sie boi wlasnego spoleczenstwa… a co by bylo, gdyby ta wstretna komuna miala takie narzedzia? przy dzisiejszych psychopatach tamci to chyba byli pionierzy… a wiec spokojnie nie dajac sie czekamy kiedy sami sie zdegeneruja i przewroca o wlasne nogi.

        • Krzysiek pisze:

          W teorii „demokracja” powinna jako-tako działać jednak w praktyce zawsze degeneruje się i przepoczwarza w mniejszą lub większą tyranię. Proszę nie zapominać, że bolszewizm, faszyzm i nazizm to też były jak najbardziej ustroje „demokratyczne” a ich przywódcy wręcz licytowali się, który z nich jest bardziej „demokratyczny”. Za każdym razem proces „tyranizowania demokracji” zaczyna się od nadania przywilejów ludkom, którzy zostali wybrani przez Naród do sprawowania zewnętrznych znamion władzy. Ci „wybrańcy narodu” natychmiast sami siebie stawiają ponad całym Społeczeństwem i ponad prawem. Dostają od Suwerena prawo do stanowienia prawa co natychmiast wykorzystują, aby zabezpieczyć swoje interesy. Potem idzie już gładko – trzeba nadać przywileje wszelkim służbom, których głównym zadaniem jest ochrona „demokratycznej władzy” przed Społeczeństwem oraz inwigilacja społeczeństwa czy czasem „nie knuje” przeciwko władzy. Następnie trzeba okazać „wspaniałomyślność” niektórym kluczowym grupom społeczno-zawodowym nadając im przywileje niedostępne dla większości społeczeństwa. Tym samym w sposób doskonały dzieli się społeczeństwo na „lepszych” i „gorszych” niszcząc jakąkolwiek społeczną solidarność narodu oraz doprowadzając je do stanu demoralizacji i deprawacji. Im więcej przywilejów tym większa demoralizacja i deprawacja oraz tym większe rozdrobnienie społeczne oraz mniejsza społeczna solidarność. I o to chodzi – „dziel i rządź” – maksyma znana od początku świata.
          Czy jest jakieś wyjście z tej matni ? Właściwie tylko dwa: albo demokracja bezpośrednia bez żadnych przedstawicieli, TK i nikomu do niczego niepotrzebnych podobnych darmozjadów, albo oświecona monarchia.

  2. cieciu pisze:

    Dlaczego taka petycja nie została skierowana do RPO?

    • pioter pisze:

      Petycja może być skierowana do urzędu w związku z wykonywanymi przez nią zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej, a przedmiotem petycji może być żądanie np. podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie, mieszczącego się w zakresie zadań i kompetencji adresata petycji.
      RPO nie legalizuje radarów.

      • cieciu pisze:

        przedmiotem petycji może być żądanie np. podjęcia działania w sprawie, mieszczącego się w zakresie zadań i kompetencji adresata petycji…TaK?

        • afroamerykanin pisze:

          Tak, może. Dlatego stowarzyszenie ma prawo występować z petycją, życzę powodzenia. Jednak „Zwracaliśmy się rok temu do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o zbadanie sprawy”, RPO nie jest od badania sprawy legalizacji radarów.

          • redakcja pisze:

            Rzecznik jest od wszystkiego. Od wszelkich spraw obywatelskich. A tymczasem Rzecznik zajmuje się głównie cudzoziemcami…
            Rzecznik powinien być wybierany przez obywateli w wyborach powszechnych.

        • Krzysiek pisze:

          @redakcja
          RPO zajmuje się głównie przysłowiową „d…ą Maryni” …

          • cieciu pisze:

            to lepszym rozwiązaniem jest skarga na bezczynność RPO….

          • redakcja pisze:

            RPO nie jest bezczynny. Cały czas gdzieś jeździ. Nie będziemy już składać żadnych wniosków do RPO. Szkoda czasu i fatygi.

          • Krzysiek pisze:

            @redakcja pisze:
            „RPO nie jest bezczynny. Cały czas gdzieś jeździ.” – zapewne służbowo. Ekwiwalent za zaległy urlop z całej kadencji zapewne odbierze po jej zakończeniu. TK stwierdzi zgodność z konstytucją ….

  3. afroamerykanin pisze:

    „Być może Rzecznik by zareagował, gdyby nielegalny pomiar dotyczył homoseksualnego afroamerykanina wyznania mojżeszowego będącego partnerem zmarłego najemcy lokalu gminnego”
    Ten fragment komentarza jest zbędny, niepotrzebnie miesza politykę (polityczkę?) do spraw ruchu drogowego.

    • redakcja pisze:

      Ta wstawka zawiera taką treść, że Rzecznik nie zajmuje się zwykłymi problemami zwykłych obywateli, ale właśnie realizuje jakąś polityczkę – niekoniecznie wynikającą z interesów narodowych, czy obywatelskich.
      Rzecznik jest spisany na straty.

    • Krzysiek pisze:

      Akurat miałem okazję zainteresować moją sprawą zarówno RPO jak i HFPC, no i jak było do przewidzenia ponieważ nie byłem ” homoseksualnym afrykaninem wyznania mojżeszowego oraz partnerem najemcy lokalu gminnego” to „z przyczyn nie budzących najmniejszych wątpliwości” moja sprawa nie została nawet rozpatrzona – bo i po co ?!
      Tak więc niech pan „afroamerykanin” nie pitoli o jakimś „mieszaniu polityki” z ruchem drogowym, bo zwyczajnie nie ma pojęcia o czym pisze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *