Dzięki sędziom „jąderkowcom” biegły Jąderko zarabia ok. 200 000 zł rocznie na ludzkiej krzywdzie!


Zaszufladkowano do kategorii Biegli sądowi | 8 komentarzy

Sąd w Gliwicach nie zgadza się na transmisję ogłoszenia wyroku. Ujawniamy dlaczego sąd tak broni się przed jawnością

Sąd Okręgowy w Gliwicach nie zgadza  się, aby Telewizja Polsat transmitowała promulgację wyroku w sprawie, w której opiniował biegły Andrzej Jąderko (zob. wcześniejsze materiały). Transmisja jednak i tak zostanie przeprowadzona – gdyż Sąd nie ma prawa wydać takiego zakazu!

Poniżej wyjaśniamy co za tajemnice ma do ukrycia Sąd Okręgowy – a w szczególności w jaki sposób ustanawia się biegłych sądowych (na przykładzie biegłego Jąderki). Wyjaśnimy też dlaczego zależy nam na transmisji tego wyroku.

  1. Jak można został biegłym od pomiarów prędkości?

Aby zostać biegłym wystarczy napisać do prezesa sądu dwuzdaniowy wniosek. Do wniosku należy załączyć jakieś dokumenty potwierdzające posiadaną wiedzę – ale bez obawy, nikt tych dokumentów nie zobaczy, gdyż są one niejawne). Następnie prezes sądu podejmuje decyzję o wpisie na listę biegłych. I tyle. Powyższa decyzja podejmowana jest w sposób absolutnie swobodny – kogo prezes chce wpisać  wpisuje, a kogo nie chce wpisać – nie wpisuje. Dlatego też nie ma sensu zadawanie głupich pytań typu: czy prezes sądu ma wystarczającą wiedzę specjalną, aby oceniać wiedzę kandydata, bo wiadomo, że jej nie ma. Wpisuje kogo chce i już!

Po dokonaniu wpisu na listę biegłych, każde słowo takiego gostka ma walor wiedzy objawionej i niepodważalnej.

A  oto wniosek Andrzeja Jąderko o wpis na listę biegłych. Załączniki do wniosku stanowią tajemnicę państwową.

2. Proces opiniowania biegłego Jąderki na przykładzie Sądu Okręgowego w Gliwicach

Jeśli jakiś obwiniony o przekroczenie prędkości kwestionuje dokonany pomiar – Sąd powołuje biegłego Jąderkę „do zbadania sprawy”.

Następnie Jąderko jedzie wraz z policjantami na miejsce zdarzenia i „robi obliczenia” (szczerze mówiąc nie wiadomo po co to robi, skoro i bez tego uważa, że każdy pomiar jest prawidłowy).

Sąd nie zgadza się na udział obwinionego w czynnościach Jąderki. Przy tych czynnościach wolno uczestniczyć tylko policjantom.

Jąderko nie sporządza żadnego protokołu oględzin, ani nie ujawnia żadnych innych danych, które stanowią podstawę opinii. Opinia biegłego Jąderki jest zawsze negatywna dla obwinionego.

Jeżeli obwiniony lub jego obrońca przedkłada Sądowi argumenty i wnioski zmierzające do podważenia opinii biegłego Jąderki – Sąd je wszystkie oddala, uzasadniając, że opinia tegoż biegłego, „jest pełna, jasna i nie zawiera sprzeczności, a argumenty podnoszone przez obrońcę obwinionego mają charakter subiektywny”…

3. Czy można skreślić biegłego Jąderkę z listy biegłych?

Zdaniem Prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach biegłego Jąderki nie można skreślić z listy, gdyż poszczególni sędziowie nie zgłaszają żadnych zastrzeżeń co do jego pracy.

Czyli błędne koło?

4. Jak wyglądał pomiar prędkości w przedmiotowej sprawie?

W niniejszej sprawie obwiniony został rzekomo zmierzony urządzeniem Ultralyte przez policjanta nie posiadającego szkolenia z zakresu obsługi tego urządzenia z odległości 490 metrów – w czasie manewru wyprzedzania. Na drodze znajdowało się w tym czasie mnóstwo pojazdów, a policjant nie posiadał na wyposażeniu ani lunety, ani statywu.

Czy taki pomiar z odległości 490 m bez oprzyrządowania jest w ogóle możliwy?

Teoretycznie jest możliwy, ale praktycznie jest go w stanie wykonać jedynie Wania Pomiarow – rosyjski bohater narodowy (ale tylko po przyjęciu do organizmu pół litry samogonu).

Biegły Jąderko uważa jednak, że wszystkie pomiary polskich policjantów są prawidłowe – a Sędzia Ewa Trzeja-Wagner odmówiła dopuszczenia do przewodu jakichkolwiek dowodów, które mogłyby podważyć opinię Jąderki.

Obwiniony dwukrotnie prosił Sąd, aby umożliwiono mu udział w czynnościach biegłego. Sąd odmówił.

Obrońca obwinionego złożył wniosek o przeprowadzenie eksperymentu procesowego z udziałem biegłego. Sąd odmówił.

Substytut obrońcy wniósł na rozprawie opinie biegłych z innych spraw oraz wyroki innych sądów świadczące, że pomiar tym urządzeniem i w takich warunkach był niemożliwy. SĄD NAWET ICH NIE PRZECZYTAŁ.

Adwokat przyniósł na rozprawę urządzenie Ultralyte i chciał zademonstrować, że wywołuje ono efekt ślizgania i zawyża pomiar. Wystarczyło otworzyć okno w sali sądowej i Pani Sędzia by się przekonała, że budynki wokół jadą z prędkością kilkunastu kilometrów na godzinę. Ale Pani sędzia nie chciała tego zobaczyć!

A wszystko się dziej w Sądzie, w którym Prezesem jest najbardziej zaufany sędzia Ministra Ziobry. Jesteśmy zatem w samym epicentrum reformy tzw. wymiaru sprawiedliwości…

To jest szambo, a nie wymiar sprawiedliwości!

 

Zaszufladkowano do kategorii Biegli sądowi, Domniemanie winy, Laserowe mierniki prędkości, Ręczne mierniki prędkości, Sądownictwo | 4 komentarze

Telewizja Polsat złożyła do Sądu Okręgowego w Gliwicach wniosek o udzielenie zgody na transmisję publikacji wyroku w poniżej opisanej sprawie! Na rozprawę pojedzie Emil Rau.

Rozprawa wykroczeniowa. Materiał poglądowy dla studentów i aplikantów

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | 7 komentarzy

Rozprawa wykroczeniowa. Materiał poglądowy dla studentów i aplikantów

Publikujemy poniżej nagranie rozprawy odwoławczej przeprowadzonej przez Panią Sędzię Ewę Trzeja-Wagner z Sądu Okręgowego w Gliwicach (VI Ka 213/18). Rozprawa odbyła się w dniu 15 listopada 2018 r. Sprawa dotyczy  m. in. zarzutu przekroczenia  prędkości w ruchu drogowym (art. 92a k.w.)

Pani Sędzia Ewa Trzeja-Wagner od wielu lat pełni w Okręgu Gliwickim funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego. Jest także okręgowym wizytatorem w sprawach karnych – a zatem to ona ocenia innych sędziów czy dobrze przygotowują się do rozpraw. Została doceniona przez Okręgową Izbę Adwokacką w Gliwicach oraz Okręgową Izbę Radców Prawnych w Gliwicach – bowiem obie Rady powierzyły jej prowadzenie zajęć z procedury karnej dla swoich aplikantów.

Nagranie rozprawy przeprowadzonej przez tak znakomitego przedstawiciela  Temidy powinno zatem stanowić doskonały materiał poglądowy dla prawników-adeptów. Dla celów dydaktycznych – pod nagraniem z rozprawy – publikujemy pytania, które powinny pomóc w zrozumieniu zbyt skomplikowanych kwestii.

Ze względu na zawiłość sprawy Pani Sędzia odroczyła ogłoszenie wyroku na dzień 22 listopada godz. 2018 r. 13.00. Będziemy transmitować on line to wydarzenie.

I. Pani Sędzia wyznaczyła termin rozprawy na dzień, który obrońca mec. Michal Skwarzyński  pisemnie  wskazał, że nie będzie mógł się stawić. Czy zrobiła tak, bo:

  1. Obecność obrońcy nie była konieczna dla prawidłowego przebiegu rozprawy?
  2. Bez udziału obrońcy rozprawa przebiegnie szybciej i sprawniej?
  3. Nie przeczytała wniosku obrońcy o niewyznaczanie rozprawy w dniu 15 listopada?

II. Pani Sędzie nie zreferowała sprawy na początku rozprawy, bo:

  1. Zreferowała ją wcześniej na posiedzeniu bez udziału stron?
  2. Referowanie sprawy niepotrzebnie przedłuża rozprawę i nie jest konieczne?
  3. Nie zapoznała się z aktami sprawy przed rozprawą?

III. Pani Sędzia nie ujawniła na rozprawie zarzutów zawartych w apelacjach obwinionego i obrońcy gdyż:

  1. Sąd odwoławczy nie jest związany zarzutami apelacji i może je pominąć?
  2. Sąd nie musi referować zarzutów, gdy są one znane obecnym na sali stronom?
  3. Nie przeczytała akt sprawy i nie znała zarzutów zawartych w apelacji?

IV. Pani Sędzie nie rozpatrzyła wniosków dowodowych zawartych w apelacjach, gdyż:

  1. Sąd nie musi rozpatrywać wniosków dowodowych, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzi wątpliwości?
  2. Sąd odwoławczy może pozostawić wnioski dowodowe bez rozpoznania?
  3. Nie przeczytała akt sprawy i nie nie zauważyła, że są jakieś pisemne wnioski dowodowe?

IV. W sytuacji, gdy biegły Andrzej Jąderko stwierdził w opinii wywołanej przez sąd I instancji, że urządzenie pomiarowe nie generuje efektu ślizgania, a substytut obrońcy, który dysponował  urządzeniem, chciał zademonstrować na rozprawie, że takie efekty zachodzą i że jest w stanie wykazać, że budynek Sądu porusza się z prędkością 11 km/h – Pani Sędzia mogła odmówić przeprowadzenia takiego dowodu, gdyż:

  1. Ustalenia biegłego są niepodważalnego (objawione) i dlatego nie można przeprowadzać dowodu przeciwko jego twierdzeniom?
  2. Udowodnienie okoliczności, że urządzenie pomiarowe generuje efekt ślizgania, a tym samym zawyża uzyskany pomiar nie ma znaczenia dla sprawy?
  3. Ewentualne podważenie opinii biegłego było by sprzeczne z dobrem Wymiaru Sprawiedliwości (i/ lub biegłego)?

V. Złożone przez substytuta obrońcy na rozprawie dwie opinie biegłych z innych spraw, a dotyczącego efektu ślizgania oraz wyrok Sądu Okręgowego w Ostrołęce Pani Sędzia Trzeja-Wagner na ogłoszeniu ustnych motywów wyroku:

  1. Zgubi?
  2. Przemilczy?
  3. Nie przeczyta?

VI. Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 23 października 2018 r. wskazujący na konieczność identyfikacji pojazdu, którego prędkość jest mierzona (w ramach zasady jednolitości orzecznictwa w ramach tego samego Sądu) zostanie przez Panią Sędzię:

  1. Uchylony?
  2. Przemilczany?
  3. Nie przeczytany?

VII . Pani Sędzia odroczyła wyrokowanie w sprawie do dnia 22 listopada 2018 r. gdyż:

  1. Chciała się zastanowić nad wyrokiem?
  2. Chciała, aby wyrok był transmitowany w Internecie?
  3.  Chciała, aby wyrok został ogłoszony bez udziału stron i publiczności, bo wtedy może uda się zakończyć sprawę bez czytania akt?
Zaszufladkowano do kategorii Laserowe mierniki prędkości, Postępowanie przed sądem, Ręczne mierniki prędkości, Sąd, Sądownictwo | 8 komentarzy

Kolejny Sąd poddaje w wątpliwość pomiar prędkości urządzeniem Ultralyte 20-20!

Artur Mezglewski

Mamy kolejny, jeszcze ciepły wyrok – tym razem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 23 października 2018 r. (VI Ka 695/18), w którym Sąd uchylił wyrok skazujący w sprawie o pomiar prędkości urządzeniem laserowym Ultralyte 20-2o. Sąd Okręgowy nie tylko potwierdził podnoszoną już wcześniej tezę, że policyjny pomiar prędkości musi być zindywidualizowany (a Ultralyte nie posiada takiej funkcjonalności), ale wyraził wprost pogląd, że urządzenie Ultralyte nie spełnia temporalnych przepisów rozporządzenia metrologicznego (czyli używany jest nielegalnie).

Sąd w uzasadnieniu wyroku poddał w wątpliwość opinię biegłego Andrzeja Jąderki, która stanowiła „podkładkę” dla uchylonego wyroku skazującego. To pierwszy taki przypadek! Może wreszcie ktoś zainteresuje się na poważnie działalnością tego „biegłego”.

Ale to nie wszystko. Sąd poddając w wątpliwość rzetelność stwierdzeń biegłego Jąderki, co do możliwości wystąpienia efektu ślizgania, powołał się na publikację Prawo dowodowe w postępowaniach administracyjnych i wykroczeniowych z zakresu ruchu drogowego – przygotowaną przez Stowarzyszenie Prawo na Drodze! Chce się żyć…

Poniżej publikujemy sentencję wyroku oraz obszerne fragmenty jego uzasadnienia.

Linkujemy ponadto materiał dotyczący najbardziej rozchwytywanego obecnie przez sądy biegłego z zakresu pomiarów prędkości w ruchu drogowym. Popularność jednak nie zawsze idzie w parze z wiedzą i fachowością. Andrzej Jąderko z pewnością nie jest Bogusławem Morką polskiej metrologii…

 

Wnosimy o skreślenie biegłego Jąderki z listy biegłych

Zaszufladkowano do kategorii Biegli sądowi, Laserowe mierniki prędkości, Opinie biegłych, Postępowanie dowodowe, Ręczne mierniki prędkości | 16 komentarzy

Kolejny wyrok Sądu dyskredytujący sprzęt pomiarowy, jakiego używa polska policja

Artur Mezglewski

Zapadł kolejny prawomocny wyrok, który nie pozostawia suchej nitki na laserowym mierniku prędkości typu Ultralyte. Tym razem uczynił to  Sąd Okręgowy w Ostrołęce. W dniu wczorajszym otrzymaliśmy jego pisemne uzasadnienie (chociaż i ustne było miażdżące).

Najistotniejszym motywem tego wyroku jest stwierdzenie, iż  Ultralyte nie zapewnia wskazania pojazdu, którego prędkość jest kontrolowana – dlatego też nie może on być środkiem dowodowym w zakresie ustalania prędkości pojazdu obwinionego.

1. Zdarzenie

Kontrowersyjny pomiar prędkości wykonany został w dniu 18 czerwca 2017 r. ok. godz. 9.45 w miejscowości Głodowo przez sierżanta Roberta Czyżewskiego (KPP Pułtusk).  Obwiniony kierowca jechał w kolumnie pojazdów, a pomiar był dokonywany z dość  dużej odległości (307,5 metra). Wygenerowano wynik 121,5 km/h. Kierowca odmówił przyjęcia mandatu, twierdząc, że to nie jego prędkość – w konsekwencji czego sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Pułtusku.

2. Postępowanie przed Sądem I Instancji

Sprawa trafiła do referatu sędziego Wacława Dąbkowskiego. Obserwowaliśmy ten proces. I muszę powiedzieć, że to co wyprawiał ten Leśny Dziadek przekraczało ludzkie wyobrażenia o postępowaniu sądowym. Streszczając jego dokonania, można je sprowadzić do wspólnego mianownika, w którym wyodrębnić da się dwa działania:

– poszukiwanie dowodów winy obwinionego;

– rozstrzyganie wątpliwości na niekorzyść obwinionego.

Co się tyczy pierwszego działania,to nic mnie bardziej nie wkurza jak to, gdy sąd wyręcza policję w zakresie oskarżania. W większości sądów oskarżyciele w ogóle nie przychodzą na rozprawy – bo i po co, skoro sąd wykonuje za nich całą robotę! Przypadek sędziego Dąbkowskiego jest jednak szczególny, gdyż On dowodów winy poszukuje w sposób bezprawny. Otóż proszę sobie wyobrazić, że Sędzia Dąbkowski dwukrotnie zobowiązał obwinionego – pod rygorem nałożenia kary porządkowej – do dostarczenia do Sądu nagrania z rejestratora – ignorując konstytucyjne prawo do obrony, które zwalnia oskarżonego ze współpracy z organami ścigania. Przerażenie obwinionego kierowcy było ogromne – a to z tego powodu – iż nagrania aktualnie nie miał, gdyż wysłał go do oceny mecenasowi Michałowi Skwarzyńskiemu. Mecenas Skwarzyński zdecydował się przyjąć tę sprawę i przyjechać na rozprawę do Pułtuska. Na rozprawie pod obecność adwokata sędzia Dąbkowski nawet nie zapytał o nagranie…

Z kolei charakteryzując drugie działanie – aby nie przedłużać przedłożenia – zacytujemy reprezentatywny fragment uzasadnienia wyroku skazującego, wydanego przez sędziego Dąbkowskiego:

„Obwiniony powołuje się na założenie, że przy pomiarze prędkości jego samochodu nie można wykluczyć efektu ślizgania wiązki, będącego skutkiem  zmierzenia np. owalnych struktur samochodu. Efekt ten co prawda może nasilić się przy pomiarach ze wzniesień lub podjazdów, na wzniesieniach oraz zjeżdżających ze wzniesienia – jednakże może, a nie musi wystąpić”.

2. Rozprawa i wyrok Sądu II instancji

Rozprawa odwoławcza odbyła się w dniu 13 września br. Na wokandzie tego dnia były dwie sprawy o pomiar prędkości: jedna „nasza” (pomiar Ultralyte), druga znanego dziennikarza telewizyjnego (pomiar Iskrą). Obie apelacje dotyczyły wyroków skazujących wydanych przez tego samego sędziego z Sądu Rejonowego w Pułtusku. W obu sprawach Sąd Okręgowy uchylił wyroki skazujące i uniewinnił obwinionych. Ogłaszając ustne motywy „naszego” wyroku Sędzia Jerzy Pałka powiedział m.in.:

„Sąd stoi na stanowisku, że w XXI wieku powinno się używać urządzeń, które zapewniają identyfikację pojazdu – a więc, których pomiary nie budzą wątpliwości. W przeciwnym wypadku jest tylko słowo policjanta przeciwko słowu obwinionego – a wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść obwinionego”.

3. Pisemne uzasadnienie wyroku II Instancji

Wyrok  reformatoryjny Sądu Okręgowego w Ostrołęce z dnia 13 września 2018 r. (sygn. akt II Ka 287/18), uchylający wyrok Sądu Rejonowego w Pułtusku z dnia 4 czerwca 2018 r. (sygn. akt II W 327/17) i uniewinniający obwinionego kierowcę od zarzucanego mu czynu z art. 92a k.w.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy stwierdził m.in.:

Co do konieczności identyfikacji pojazdu:

„Należy się zgodzić z twierdzeniem skarżącego obrońcy, iż urządzenie Ultralyte nie może być środkiem dowodowym w zakresie ustalania prędkości pojazdu obwinionego. Przedmiotowe urządzenie nie zapewnia wskazania pojazdu, którego prędkość jest kontrolowana – nie indywidualizuje go. Słusznie wskazuje obrońca, że ten argument przemawia za uniewinnieniem obwinionego. (…)

Słusznie podnosi obrońca obwinionego, iż wskazany na wyświetlaczu dowód w postaci prędkości nie może automatycznie przemawiać za winą obwinionego (…) istnieje możliwość, że prędkość mogła pochodzić od innych pojazdów, które w tym czasie przemieszczały się i były w zasięgu urządzenia Ultralyte – czego nie kwestionują policjanci – tych pojazdów było kilka.

Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, iż dla celów dowodowych prędkość pojazdu winna być udokumentowana w sposób nie budzący wątpliwości. Pomiar – poprzez przyrząd – powinien wskazywać pojazd – indywidualizować go”

Co do rozpatrywania wątpliwości  w zakresie efektu ślizgania:

„W tym zakresie – Sąd odwoławczy przyznaje rację obrońcy obwinionego – iż Sąd I instancji twierdząc, że przedmiotowy efekt może, a nie musi wystąpić powinien powyższą wątpliwość nie rozstrzygać na niekorzyść obwinionego”

A oto część merytoryczna uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce z dnia 13 września 2018 r.

Uzasadnienie wyroku SO

http://orzeczenia.ostroleka.so.gov.pl/content/$N/150525000001006_II_Ka_000287_2018_Uz_2018-09-13_001

Zaszufladkowano do kategorii Iskra-1, Laserowe mierniki prędkości, Policja, Ręczne mierniki prędkości | 24 komentarze

Odmowa wszczęcia śledztwa w sprawie badań trzeźwości pijanego traktorzysty

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Puławach Ziemowit Sułek wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie sfingowanych pomiarów trzeźwości pijanego traktorzysty, sfałszowania protokołów badania trzeźwości oraz czynów mających charakter poplecznictwa, których dopuścili się funkcjonariusze Policji z Annopola i Kraśnika. Prokurator nie wykonał żadnych czynności śledczych a w uzasadnieniu postanowienia nie odniósł się ani jednym słowem do najpoważniejszych zarzutów. Stowarzyszenie Prawo na Drodze złożyło zażalenie do Sądu Rejonowego w Kraśniku. Poniżej publikujemy pełny tekst prokuratorskiego postanowienia oraz pełny tekst zażalenia na to postanowienie.

  1. Tekst postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa – w pliku pdf

Post. o umorzeniu- RODO

2. Tekst zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa – w pliku pdf

zazalenie puławy-RODO

3. O sprawie pisaliśmy kilkakrotnie. Oto linki:

Ujawniamy niejawne nagranie policjantów, którzy namawiają się jak wrobić w wykroczenie niewinnego człowieka

4. Prokurator Ziemowit Sułek – ekspert Prokuratury Okręgowej w Lublinie od spraw przeciwko policjantom

Dziwnym trafem sprawy przeciwko policjantom z Okręgu Lubelskiego trafiają do prokuratora Ziemowita Sułka z Puław.

To on odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie bandyckiej interwencji  policjantów z Kraśnika nagłośnionej przez Magazyn Ekspresu Reporterów:

https://vod.tvp.pl/video/magazyn-ekspresu-reporterow,25092018,38824080?fbclid=IwAR19uHJ6V-zvCfpvXai2_7FPvEWq5davquzzY_FAeY-M3jbETavMpnu-heY

To on odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie nagłośnionej przez TYP Powiśle:

Natomiast, gdy prokurator Sułek poweźmie informację, że w czasie interwencji jakiś policjant został „znieważony” – gotów jest przesłuchać nawet 70 świadków

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4874790.html

 

Zaszufladkowano do kategorii Badanie trzeźwości, Prokuratura | 10 komentarzy

Ujawniamy niejawne nagranie policjantów, którzy namawiają się jak wrobić w wykroczenie niewinnego człowieka

Artur Mezglewski

Gdy pisaliśmy o tym, jak policjanci chronią pijanego traktorzystę i jak chcą wrobić w wykroczenie niewinnego człowieka – nikt nam nie wierzył. Na wykopowym forum całe stado policyjnych trolli poddawało w wątpliwość informacje publikowane na naszym portalu.

No to macie. Publikujemy tajne nagranie rozmowy telefonicznej dwóch policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku, którzy umawiają się „jak załatwić tę sprawę”. Tak się sprawy załatwia w Policji:

Po wysłuchaniu nagrania wypada przedstawić rozmówców oraz okoliczności zdarzenia.

Otóż osobą dzwoniącą jest sierż. szt. Sylwester Fiszczuk z Komisariatu Policji w Annopolu, zaś jego rozmówcą jest st. asp. Artur Szot z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Kraśniku.

Sierżant Fiszczuk pojechał „na kolizję”, w której uczestniczył znajomy traktorzysta. Traktorzysta – włączając się do ruchu – wyjechał wprost pod koła najeżdżającego samochodu – a w dodatku był pijany. Sierżant Fiszczuk najpierw przeprowadził badanie trzeźwości wszystkich uczestników zdarzenia, a następnie dzwoni na Komndę Powiatową, aby sprawie nadać właściwy bieg.

Warto przypomnieć jak wyglądało to badanie trzeźwości. Oto link do materiału.

Policja chroni pijanego traktorzystę. Cz. I

W konsekwencji zabiegów sierżanta Fiszczuka Policja oskarżyła o sprawstwo kolizji kierowcę Opla, który, aby ratować się przed zderzeniem z traktorem musiał wykonał gwałtowny manewr – taranując w konsekwencji dwa płoty ogrodzeniowe. A traktorzysta był głównym świadkiem oskarżenia….

Szerzej pisaliśmy o tym w poniższym materiale:

Policja chroni pijanego traktorzystę. Cz. II

Na skutek interwencji Stowarzyszenia Prawo na Drodze sprawa przybrała jednak nieoczekiwany obrót. Otóż fałszywie oskarżony kierowca został przez Sąd uniewinniony! Wyrok jest prawomocny. A oto jego  treść oraz sentencja opinii biegłego w sprawie.

 

Czasem coś nam się udaje…

 

 

I jeszcze jeden link dla przypomnienia:

Zakres władzy dyskrecjonalnej policjanta

Zaszufladkowano do kategorii Badanie trzeźwości, Bezstronność sądu, Biegli sądowi, Czynności wyjaśniające, Kolizja drogowa, Policja | 34 komentarze

Miasto Szczecin czeka 1500 procesów o zwrot opłat pobranych w nielegalnej strefie parkowania

Artur Mezglewski

Obywatel wygrał Sądzie proces cywilny o zwrot opłaty pobranej przez Miasto Gminę Szczecin w nielegalnej strefie płatnego parkowania. Sąd zasądził od Miasta na rzecz Pana Grzegorza 1.70 PLN wraz z odsetkami oraz 30 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Najzabawniejsze jest jednak to, że Pan Grzegorz dysponuje 1500 nielegalnie pobranymi biletami – wraz z dokumentacja fotograficzną. Miasto Szczecin czeka zatem 1500 spraw z powództwa jednego obywatela. A inni też się sposobią.

Pan Grzegorz od dłuższego czasu monitoruje proceder nielegalnego oznakowania strefy płatnego parkowania w Szczecinie. Wielokrotnie informował Miasto o nadużyciach, składał monity do odpowiednich urzędów. Nikt się tym w Urzędzie Miasta nie przejmował. Nie widząc innego wyjścia Pan Grzegorz zacząć wnosić opłaty parkingowe w nielegalnej strefie, aby potem dochodzić ich zwrotu w Sądzie Cywilnym. Pierwszą sprawę już wygrał. Pozostało jeszcze 1500 spraw…

Poniżej publikujemy wyrok Sądu Rejonowego Szczecin Centrum w Szczecinie w sprawie III C 434/17 oraz materiały filmowe przygotowane przez Pana Grzegorza, które ujawniają nielegalne (a wręcz złodziejskie) praktyki urzędników Gminy Miasto Szczecin.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Strefa płatnego parkowania | 5 komentarzy

Nielegalna strefa płatnego parkowania w Poznaniu

Zaszufladkowano do kategorii Strefa płatnego parkowania | 13 komentarzy