Oznakowanie i rozmieszczenie fotoradarów – nowe przepisy

Stowarzyszenie Prawo na Drodze zaproszone zostało do udziału w konsultacjach społecznych nad projektem nowego rozporządzenia, dotyczącego oznakowania „fotoradarów”.

Oto link do strony Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, na której znajduje sie ów projekt:

https://dl.dropbox.com/u/70710481/wniosek%20stowarzyszenia%20do%20Min.%20Transp..pdf

Poniżej publikujemy opinię SPnD w przedmiotowej sprawie.

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotoradary, Znaki drogowe i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Oznakowanie i rozmieszczenie fotoradarów – nowe przepisy

  1. Wojtek pisze:

    Czy w tym temacie: http://prawonadrodze.org.pl/kontrola-formalna-wniosku-o-ukaranie/#comment-54628
    Waga również szalała? Zniknęły moje wpisy, BB, Piotera (czy jakoś podobnie)

  2. Wojtek pisze:

    I przy okazji moje również 🙂

  3. Wojtek pisze:

    PS.
    Czy są jakieś kłopoty techniczne?
    Wpisy są usuwane. Dzieją się jakieś cuda.

    • redakcja pisze:

      Wybanowana została Waga oraz usunięte zostały wszystkie wpisy dotyczące tego użytkownika.

      • 31węzłowy Burke pisze:

        To chyba chodzi o „sendzie” z Kościana która wydała haniebny wyrok nakazowy ? Czy o tę „sendzie ” która po odwołaniu się przez młodego równie haniebnie prowadziła rozprawę ? Niektórzy gadają że już był wyrok wydrukowany ale przyszła ta cholerna publika i trzeba było szybko zmienić wersję ? 31

  4. Wojtek pisze:

    Oznaczenie fotoradarów znakiem D-51.
    Podobno aby otrzymać mandat z fotoradaru np.SM/SG ten musi być prawidłowo ustawiony i oznakowany znakiem D-51. Z ustawieniem „prawidłowym” wiemy jak jest. Pokazuje to nam Emil-łowca fotoradarów.
    Jednak nikt nie zajmuje się prawidłowym oznakowaniem fotoradaru znakiem D-51. Bardzo często, pomiędzy znakiem D-51, a fotoradarem są skrzyżowania i nie ma powtórzonego znaku D-51. Taki fotoradar jest więc nieoznaczony, a więc jest ustawiony nieprawidłowo. Jednak mandaty są nakładane i płacone. Kierowcy są okradani.

  5. Sebastian Wieczorek pisze:

    Dla rozwiązania ewentualności zasięgnąłbym przede wszystkim wiedzy !
    Na temat dróg w mieście oznaczeń itp….
    Dało by to skutek wszelkich nieprawidłowości związanych z tym problemem
    A zarazem wraz z Stowarzyszeniem Prawo na Drodze pokazałbym iz takie problemy na zawsze można rozwiązać Celem poprawy bezpiecznego poruszania się w miastach i gdzie indziej Sygnalizacja świetlna jest rozwiązaniem dobrym ale nie do końca przemyślana
    Wystarczyło by przed zmianą świateł użyć rozwiązania działającego na zachodzie od lat Tzw;pulsujące światło 3 x dające sygnał innym opuszczenie skrzyżowania a zarazem zatrzymania się przed nim Bez wątpliwości naruszenia zasad drogowych gdzie jasno i czytelnie będzie zrozumiałe to dla wszystkich

  6. Bartosz pisze:

    Proponuję klikać w link ukryty pod imieniem i nazwiskiem autora „Adam Stachyra” – ściągnie się plik PDF z treścią.

  7. poofatec pisze:

    Panie Adamie, link nie działa.

    Poza tym, dopóki w budżecie będzie zapisana kwota, jaką kierowcy mają zasilić państwową kiesę, kiedy do granic absurdu rozszerza się uprawnienia służb w kwestii nakładania kar finansowych w połączeniu z całkowitym pominięciem funkcji prewencyjnej, doputy nie uwierzę w „prawidłowy i etyczny” sposób wykorzystania urządzeń pomiarowych przez służby…

  8. Adam Stachyra pisze:

    Szanowny Panie,

    To miłe że w Polsce pojawiło się kolejne Stowarzyszenie chcące przyczynić się do ukrócenia piractwa fotoradarowego. Jestem tego zwolennikiem jednak uważam, że przyrządy te używane w sposób prawidłowy i etyczny mogą przyczynić się do rzeczywistej poprawy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jeśli uznacie Państwo nasze uwagi za godne upublicznienia – proszę o ich opublikowanie również na Waszej stronie internetowej z nadzieją że taka forma „presji” przyniesie pozytywny skutek:
    https://dl.dropbox.com/u/70710481/wniosek%20stowarzyszenia%20do%20Min.%20Transp..pdf

    Z poważaniem,
    Adam Stachyra
    Prezes Stowarzyszenia Bezpieczna Lubelszczyzna

    • Artur J. pisze:

      Zauważyłem że link jest „obcięty”, wklejam poprawny:
      https://dl.dropbox.com/u/70710481/wniosek%20stowarzyszenia%20do%20Min.%20Transp..pdf
      Te dwie kropki na końcu i pdf (..pdf) trzeba wklejać do przeglądarki.
      Samo pismo uważam za warte przeczytania. Bardzo bobrze, że poruszyli tam Państwo sprawę atrap fotoradarów, na które ktoś miałby jeszcze wydawać zgody. W obecnym stanie prawnym wszystkie puste maszty mają być zdemontowane, więc logicznym jest nie wydawanie zgody na nie.
      Dla mnie powstaje jednak tu paradoks, są miejsca gdzie dla rzeczywistej poprawy bezpieczeństwa zamontowano takie atrapy/straszaki fotoradarów. Pomagają z całą pewnością w tych miejscach. Teraz należy je zdjąć lub wystąpić o zgodę by założyć maszynki „fiskalne”. Tak więc pewien sposób prewencji, słusznej dla poprawy BRD, został zabrany organom dbającym o bezpieczeństwo na drodze. Czy słusznie?

  9. deV pisze:

    Montujmy zatem video rejestratory w samochodach. Nagrywajmy władzę.
    Niech sędzia ma kłopot.

    Władza też uwielbia nas podglądać (w trosce o bezpieczeństwo rzecz jasna).

  10. Marek K pisze:

    Z umieszczaniem urządzeń rejestrujących na skrzyżowaniach jest pewien problem, który prawdopodobnie skutecznie uniemożliwi uwzględnienie tej poprawki. W ostatnim czasie pojawiły się „super nowoczesne” fotoradary, które poza pomiarem prędkości rejestrują wjazd na skrzyżowanie przy włączonej sygnalizacji świetlnej tego zabraniającej – czyli wjazd na „czerwonym świetle”. To akurat jest dość pożyteczne z punktu widzenia mnie jako użytkownika drogi w dużym mieście, gdzie od dawna jeździ się bez patrzenia na prędkościomierz, ale z odpowiednim respektem co do sygnalizacji świetlnej.

    • Krzysiek pisze:

      Obawiam się, że te fotoradary rejestrujące wjazd na „czerwonym” to będzie wkrótce prawdziwy miejski hit. Problem w tym, że możliwości manipulacji tego rodzaju urządzeniami są bardzo duże. Zasadnicze znaczenie ma cykl zmiany świateł, który powinien być dla każdego skrzyżowania wyznaczony indywidualnie w uwzględnieniem natężenia ruchu, budowy samego skrzyżowania i możliwości jego opuszczenia w czasie do światła żółtego włącznie. Teoretycznie każdy kierowca nie powinien wjeżdżać na skrzyżowanie, jeśli nie może go opuścić. Tyle teoria. W praktyce ruchu drogowego, szczególnie intensywnego, sytuacja na skrzyżowaniu zmienia się bardzo dynamicznie i często wjeżdżając na skrzyżowanie w przekonaniu, że je opuścimy, na środku okazuje się, że nagle ruch zatrzymuje się. Wtedy mamy gwarantowaną fotkę, bo zjedziemy z tego skrzyżowania już na czerwonym !
      Podobnie może być w sytuacji skrętu w lewo i czekaniem na przejazd pojazdów jadących prosto z naprzeciwka. Przy dużej ilości aut jadących z naprzeciwka możemy oczekiwać na możliwość skrętu aż do światła „pomarańczowego” i fotkę też mamy.
      Najbardziej należy się jednak obawiać sytuacji, gdy kierowca będący już blisko skrzyżowania dostrzega światło żółte i zaczyna gwałtownie hamować. Ilość stłuczek wzrośnie gwałtownie i zamiast zwiększenia bezpieczeństwa efekt będzie dokładnie odwrotny.
      Proszę również zauważyć, że pojazd jadący przepisowe 50 km/h pokonuje w ciągu sekundy prawie 14 metrów. Jeśli w takiej odległości od skrzyżowania zauważy światło żółte, to nie ma praktycznie szans na zatrzymanie się. To jest sytuacja powszechna. Wystarczy skrócić czas światła żółtego do 3 sekund, aby sporo kierowców „załapało się” na fotkę będąc zupełnie niewinnymi. Taka sytuacja miała miejsce we Włoszech, gdzie „sprytni” carabinieri tak ustawili cykl świateł, że przy bardzo krótkim żółtym mnóstwo kierowców płaciło mandaty za przejazd na czerwonym.
      A ponieważ tego typu urządzenia są maszynkami do robienia pieniędzy, to w uczciwość ich właścicieli nie można wierzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *