Nielegalna kontrola ruchu drogowego w Jeleniej Górze

Artur Mezglewski

Rządowy projekt zmian w prawie o ruchu drogowym, przewiduje pozbawienie straży gminnych uprawnień do dokonywania pomiarów prędkości. Czy zatem fotoradarowi strażnicy oraz prywatne firmy zajmujące się fotoradarowym biznesem pójdą na bruk? Niekoniecznie.  Samorządowcy oraz prywaciarze przestawiają swoją działalność z pomiarów prędkości na rejestrowanie przejazdów na czerwonym świetle. Wystarczy przecież o parę sekund skrócić żółte a wydłużyć czerwone – i  miliony złotych wpadają do kasy miasta (i kieszeni wtajemniczonych). 

Z nowego pomysłu korzysta już m. in. Straż Miejska w Jeleniej Górze. Problem jednak w tym, że korzysta bezprawnie. Rejestracja przejazdu na czerwonym świetle dokonywana jest tam nie przez strażników miejskich, lecz przez osoby prywatne – a więc podmioty nieuprawnione do dokonywania kontroli ruchu drogowego. Czy zatem jeleniogórscy strażnicy  przypadkiem nie przekraczają swoich uprawnień, nakładajac mandaty na podstawie nielegalnych raportów z urządzeń rejestrujących?…

1. Uprawnienie do dokonywania kontroli drogowej

 Kontrola ruchu drogowego może być wykonywana jedynie przez upoważnionych funkcjonariuszy uprawnionych organów. Jednym z takich organów jest straż gminna (miejska).  Artykuł 129b ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że:

„Kontrola ruchu drogowego w gminach lub miastach, które utworzyły straż gminną (miejską) może być wykonywana przez strażników gminnych (miejskich)”,

Do wykonywania kontroli ruchu drogowego nie są upoważnieni wszyscy strażnicy, a jedynie ci, którzy posiadają odpowiednie upoważnienie. Kwestię tę reguluje  art. 129c ust. 1 PRD:Wzór upoważnienia

„Kontrola ruchu drogowego wykonywana przez strażników gminnych (miejskich) odbywa się na podstawie upoważnienia do wykonywania kontroli ruchu drogowego wydanego przez właściwego komendanta powiatowego (miejskiego) Policji”.

2. Aspekty finansowe

Kontrola ruchu drogowego, a w szczególności obsługa fotoradarów oraz urządzeń rejestrujących przejazd na czerwonym świetle, generuje spore przychody, gdyż grzywny w postaci mandatów karnych, nakładane przez strażników gminnych, stanowią przychód gmin, a nie Skarbu Państwa. Wiele gmin zdecydowało się na założenie straży gminnej, jedynie z pobudek finansowych.

 Znaczna część środków pieniężnych, pozyskiwanych przez fotoradarowe straże gminne nie zasila jednak budżetów gmin, lecz prywatne konta – i to nie do końca wiadomo czyje. Jak to się dzieje?

Wiele gmin nie inwestuje ani w sprzęt pomiarowy, ani w wyszkolenie strażników, gdyż strażnicy są tylko figurantami. W rzeczywistości obsługą urządzeń rejestrujących zajmują się prywatne firmy. Firmy te obsługują urządzenia oraz osiągają zyski – działając na podstawie umów cywilnoprawnych, zawartych z gminami.

Kto więc czerpie korzyści z tego procederu? Korzyści czerpią różni sprytni ludkowie, mający dobre układy z poszczególnymi samorządowcami. Korzyści czerpią też strażnicy gminni, a w szczególności komendanci straży, bo dzięki temu procederowi mają pracę – często bardzo dobrze płatną. Wiele poszlak wskazuje jednak także na to, że pewna część środków pozyskanych przez fotoradarowe firmy wynajmujące gminom urządzenia pomiarowe wraca „pod stołem” do samorządowców. W każdym razie opisywana sytuacja jest wysoce korupcjogenna.

Schemat tego procederu jest zatem następujący: wójt (burmistrz, prezydent miasta) zawiera umowę z wybranym przez siebie przedsiębiorcą (w miarę możliwości bez przetargu), a przedsiębiorca dzieli się z wójtem swoim zyskiem.

Zapyta się ktoś: a gdzie jest publiczny nadzór nad działalnością straży gminnych? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w art. 9 ust. 1 ustawy o strażach gminnych. Otóż nadzór nad działalnością straży gminnych w zakresie kontroli ruchu drogowego sprawuje… wójt.

3. Aspekty prawne

Stowarzyszenie Prawo na Drodze, od początku swej działalności, publicznie głosi, że nie można ufać w rzetelność pomiarów urządzeniami rejestrującymi, dokonywanych przez prywatne firmy, które na tych pomiarach zarabiają pieniądze.

Przede wszystkim jednak SPnD zwraca uwagę, iż kontrola ruchu drogowego wykonywana przez prywatne firmy jest nielegalna! Do dokonywania kontroli ruchu drogowego uprawnieni są jedynie upoważnieni strażnicy gminni (miejscy).   Pomiar prędkości oraz raport z urządzenia rejestrującego przejazd na czerwonym świetle, dokonany przez osobę prywatną, nie może stanowić podstawy odpowiedzialności wykroczeniowej. Jeśli poszczególni strażnicy gminni uwzględniają  takie „pomiary” w postępowaniach mandatowych, czy też sądowych – każdorazowo popełniają przestępstwo z art. 231 Kodeksu karnego (przekroczenie uprawnień).

4. Przykład

 Na oficjalnej stronie internetowej Straży Miejskiej w Jeleniej Górze, w folderze „Sprawozdania” (sprawozdanie za rok 2013) znajduje się następujący tekst:

 „Straż Miejska nie dysponuje urządzeniem rejestrującym wykroczenia przejazdu na czerwonym świetle na skrzyżowaniu przy ul. Sobieskiego. Do Straży Miejskiej przekazywany jest raport w formie plików HTML i JPEG wzbogacony o dane lokalizacyjne i czasowe zarejestrowanego przez system zdarzenia, oprogramowanie dokonuje także automatycznego odczytu numeru rejestracyjnego pojazdu w związku z czym wszystkie zarejestrowane dane przypisywane są do konkretnego zdarzenia. Rejestracja wykroczenia następuje po upływie 0,2 sekundy od czasu włączenia się czerwonego światła i polega na zrobieniu zdjęcia na linii zatrzymania, zrobieniu powtórnego zdjęcia po wjeździe na skrzyżowanie za linią świateł i rejestracji krótkiego filmu dokumentującego przejazd. Pliki powyższe otrzymywane na pocztę internetową stanowią w istocie zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia i jednocześnie zawierają niezbędną dokumentację umożliwiającą prowadzenie procedowania”.

Z zamieszczonego tekstu wynika, że Straż Miejska w Jeleniej Górze nie dysponuje urządzeniem rejestrującym wykroczenia przejazdu na czerwonym świetle i nie używa go w ramach kontroli ruchu drogowego. Wykroczenia te ujawniane są przez jakąś prywatną firmę. Nie ulega wątpliwości, że wszystkie te pomiary są nielegalne – prywatne firmy nie są bowiem uprawnione do dokonywania kontroli ruchu drogowego.

W roku 2013 Straż Miejska w Jeleniej Górze nałożyła 6224 mandaty za wykroczenia ujawnione przy użyciu urządzeń rejestrujących na kwotę 1 595 030 zł.  Skierowała ponadto 786 wniosków o ukaranie do sądu.

W opinii piszącego te słowa, nieustaleni z nazwiska i imienia strażnicy Straży Miejskiej w Jeleniej Górze dopuścili się (i dopuszczają się nadal) licznych przestępstwa z art. 231 KK – nakładając mandaty i kierując wnioski o ukaranie do sądu, za rzekome wykroczenia ujawnione w ramach nielegalnej kontroli ruchu drogowego, dokonywanej przez osoby prywatne.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Straż gminna (miejska), Urządzenia rejestrujące przejazd na czerwonym świetle. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

101 Responses to Nielegalna kontrola ruchu drogowego w Jeleniej Górze

  1. Nielot pisze:

    Dowód na to jak monitoring wjazdu na czerwone poprawia …. nie, nie bezpieczeństwo a kasę miejską.

    http://www.nadmorski24.pl/aktualnosci/22641-horror-na-skrzyzowaniu-ulic-gdanskiej-i-orzeszkowej.html

  2. 31węzłowy Burke pisze:

    Tytułem uzupełnienia : w stronę Pniew także . 31

  3. 31węzłowy Burke pisze:

    Niniejszym uprzejmie informujemy szanowną publiczność że nazwa Poznań została zmieniona na Festung Posen. A to za sprawą budowy tzw. systemu inteligentnego kierowania ruchem ( czytaj : kontroli i mandatów) na prawie każdym już skrzyżowaniu. Rekord na ul. Dąbrowskiego od strony Pniew gdzie co 500 m wysięgniki z kamerami + stacjonarne fotoradary. Oczywiście o rozwalającej się nawierzchni nikt nie myśli bo i po co …Oficjalny koszt budowy to ok. 80.000.000 zł. Można powiedzieć : Sieg heil , Kameraden…31

  4. Wojtek pisze:

    Z motoryzacją mam do czynienia od 1965r. W 65 r. zaczynałem od motoroweru „Komar”. W 71 miałem już starego jak świat Trabanta. Z biegiem lat nabywa się doświadczenia, obycia w ruchu drogowym. Niestety ostatnio wraz z upływem czasu każdy dłuższy wyjazd wiąże się dla mnie z coraz większym stresem. Wprost trudno uwierzyć w jakim kierunku zmierza nasz kraj. Oto ostatni przykład:
    http://moto.onet.pl/aktualnosci/itd-montuje-system-rejestrujacy-przejazd-na-czerwonym-swietle/k1csy

  5. 31węzłowy Burke pisze:

    Takie urządzenia montują na potęgę w Poznaniu. Ma je przejąć ponoć Straż Miejska . Wróble ćwierkają że mato przynieść 300 mln rocznie a koszt zamontowania to 80 mln. 31

  6. RP pisze:

    Szanowna Redakcjo
    Proszę o wyjaśnienie jak jest z tymi fotoradarami stacjonarnymi? Straż w Wicku nadal używa tego słupa, co to go Szanowny Emil okleił. Za 62km/godz przysyłają quiz do wypełnienia. Był tam już wyrok za brak uzgodnień z ITD i dalej pazerny Wójt Wicka zarabia na odwiedzających Łebę. Co robić po otrzymaniu takiego quizu?Będę wdzięczny za odpowiedź.

    • redakcja pisze:

      Panie Ryszardzie, wszystko wyjaśnione w książce na str. 162, 163, 166-167.

      • RP pisze:

        Panie Profesorze. To wiem ale brak mi konkretnej porady , co robić w takiej sytuacji? Czy odpowiadać na pytania Straży, czy nie reagować, czy wysłać odmowę z powodu braku uprawnień oskarżyciela. Co mam doradzić moim znajomym.

        • redakcja pisze:

          Listów od SM się nie odbiera.

        • Michal.moto pisze:

          SG/SM ma uprawnienia do prowadzenia czynności ustalających sprawcę wykroczenia. Mają prawo pytać się go kierował w danym czasie pojazd. Ten brak uprawnień oskarżyciela publicznego to nic innego jak teoretycznie brak możliwości kierowania wniosku do sądu o ukaranie za niewskazanie.

        • Michal.moto pisze:

          Co robić na quizy od SM/SG , GITD ?
          Gdzieś wyczytałem, że na własnym piśmie (nie na quizie) napisać coś takiego „to było tak dawno, że nie pamiętam kto w tym momencie kierował ale wydaje mi się, że to była (imię, nazwisko, adres) bo wtedy razem na zmianę w trasie kierowaliśmy tym pojazdem”
          Quiz przyjdzie na tą osobę a ta odpisuje to samo tyle, że wskazując pierwszą osobę do której quiz przyszedł.
          Warunkiem tego jest posiadanie fotki by stwierdzić, że brak widocznego kierowcy na niej (od tyłu) albo przyjąć, że fotka nie będzie z twarzą kierowcy. No i bliska odległość od siedziby „władzy” – bo pewnie będą wezwania na przesłuchania w roli świadka. A wtedy zeznawać to samo co się napisało w odpowiedzi na quiz. Podaliśmy kierowcę? Podaliśmy. Więc nie ma wykroczenia z art. 96 par.3. Nie ma też jednoznacznie kierowcy… i niech sobie go „władza” ustala we własnym zakresie. Niestety ja o tym za późno przeczytałem 🙁

    • Lubuszanin pisze:

      Proponuję przykleić przed obiektywem fotoradaru zdjęcie gęby tego burmistrza.

  7. Młody JG pisze:

    więc tak:
    1. System ten działa automatycznie bez nadzoru osób trzecich (wszystkie dane spływają bezpośrednio do SM w Jeleniej Górze)
    2. Warto przeczytać „Inżynieria Ruchu Drogowego 4/2012” gdzie jest pokaźny artykuł na ten temat.
    3. Wielokrotnie przejeżdżam to skrzyżowanie i jakoś mi się nie zdarzyło trafić na to „krótkie” żółte więc śmiem uważać że jest to głupie tłumaczenie i bicie piany „kierowców” olewających przepisy.

  8. RYSZARD pisze:

    Ale jak na podstawie takiego zdjęcia można dostać mandat ? Nie jest to tak, że rejestrator powinien spełniać jakieś wymogi prawne ? Mieć żółtą obudowę, stosowną legalizację itp. A swoją drogą wystarczyłoby trochę zmienić ten bubel prawny zwany potocznie kodeksem drogowym i przy każdych światłach założyć sekundniki odliczających czas do ich zmiany. Skończyłyby się gwałtowne hamowania przed światłami i bezpieczeństwo by też się poprawiło. No ale trzeba chcieć poprawiać to bezpieczeństwo nie tylko poprzez podnoszenie represji w stosunku do kierowców.

    • Krzysiek pisze:

      Każda podstawa do ukarania Obywatela jest dobra, bo chodzi właśnie o karanie dla samego karania połączonego z wyciąganiem kasy z obywatelskiej kieszeni. Taka jest dominująca „filozofia” działania tych polskich władz. Ta sama „filozofia” nakazuje każdy bubel prawny jeszcze bardziej spartolić, gdyż w ten sposób ilość „podstaw” do ukarania zwiększa się, co owocuje zwiększonym wpływem do budżetu „zaradnych” miast i gmin, a także „przedsiębiorczego” państwa. Gwałtowne natomiast hamowania przed światłami będą się natomiast lawinowo zwiększać w miarę montowania na skrzyżowaniach kolejnych „fotopstryków”. Doprowadzi to do kolejnego wzrostu wystawionych mandatów za „jechanie po skrzyżowaniu na czerwonym”, jak również za zwielokrotnione kolizje spowodowane właśnie tym gwałtownym hamowaniem. I teraz wszyscy wiemy, w jak banalnie prosty sposób można zwiększyć dochody budżetowe z jednoczesnym pogorszeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego. BRD gwałtownie się pogorszy, bo dojdą „przestępcy jeżdżący na czerwonym”, którzy dotychczas w większości unikali kary, oraz dojdą sprawcy dodatkowych kolizji. Do PRD trzeba jeszcze koniecznie wpisać obowiązek przepuszczania pieszych znajdujących się w pobliżu przejścia dla pieszych, to wzrośnie również gwałtownie liczba rozjechanych pieszych na pasach, co niewątpliwie napędzi klientów oddziałom chirurgicznym , a jeszcze lepiej zdaniem ZUSu – zakładom pogrzebowym, bo wtedy konto „ubezpieczonego” zostaje wyzerowane. Oczywiście wzrośnie natychmiast ilość kierowców-przestępców, którzy poniosą zasłużoną i srogą karę, co dodatkowo zasili budżet. Pogarszająca się statystyka BRD wraz ze zwiększającymi się wpływami z tytułu mandatów i grzywien wymusi konieczność zatrudnienia dodatkowych „stróżów prawa” – policjantów czy strażników, bo ktoś to przecież będzie musiał „przerobić” ! I teraz wszyscy widzimy jaki to jest genialny sposób na uniknięcie bankructwa państwa i samorządów. W końcu wszyscy Obywatele dzielą się na:
      1) ukaranych i obrabowanych
      2) będących w trakcie karania i rabowania
      3) czekających na ukaranie i obrabowanie.
      Jak już zabraknie tych z punktu 3), to wtedy zabawa zacznie się od początku.

  9. 31węzłowy Burke pisze:

    Re Areator : z prasy lokalnej. Z innej prasy lokalnej : radiowóz polucji drogowej w Poznaniu jechał do kolizji na dyskotece i ….spowodował wypadek. A polucjantów ( ponoć ) ukarano mandatem i punktami karnymi. I dalej : a ich koleżanka i koleś tak kierowali ruchem na skrzyżowaniu w Poznaniu ul. Bukowska- Bułgarska że też spowodowali wypadek ( filmik jest w internecie). Więcej nie chce mnie się pisać. 31

    • areator pisze:

      Moje pytanie było dość konkretne. Możesz podać link do tej konkretnej prasy.

      • 31węzłowy Burke pisze:

        Gazeta Jarocińska ,nr. 24 z 13 czerwca 2014 oraz nr. 25 z dnia 20 czerwca 2014. Uwaga: zdjęcia z wypadku są szokujące.31

      • 31węzłowy Burke pisze:

        Re Areator . Jeszcze jedno : nasze miasteczko Jarocin jest niewielkie i wieści rozchodzą się błyskawicznie, tym bardziej że ileś osób dojeżdża z pobliskich miejscowości. Co do tych straszników udających policjantów to jeden z nich lada dzień miał przejść do policji bo zaliczył ich wszystkie testy. 31

        • areator pisze:

          Nie o to pytałem, a plotkami się nie zajmuję. Prasa większa niż lokalna nie podaje tych chwytliwych newsów. W Internecie też nikt nie podaje, więc życzliwi?

          • 31węzłowy Burke pisze:

            Prasa większa niż lokalna ma obecnie zupełnie inne priorytety ; dla ułatwienia dodam że właśnie w dużej redakcji trwa tzw. kipisz. Jeśli zaś nie potrafisz znaleźć w internecie wskazanych precyzyjnie źródeł ? No cóż, nie chciało się nosić teczki, nosimy woreczki ? Ale to nie moja wina. 31

          • areator pisze:

            Oj, oj bo zacznę przypuszczać, że tchnięto jakąś niczym nie ogarnięta manię prześladowczą polegającą na obrażaniu innych uczestników tego Forum, a skrywasz to „w schopenhauerowskiej erystyce.”
            Ale jeśli erystyka to sztuka, a Schopenhauer wzorując się zaprzecza to fajnie.

            Smucą mnie jednak kolejne pochopne „podczaszkowe” uwagi w niemerytorycznej wycieczce. I jak tu żyć…..

    • Krzysiek pisze:

      Z gazety ogólnopolskiej:
      http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,16170519,Policjanci_umowili_sie_na_odbior_lapowki_w_piatek.html#LokCzeTxt
      Rzecz charakterystyczna dla osobników o moralności socjalistyczno-ubeckiej: nawet jak zostanie złapany na gorącym uczynku, to nie przyznaje się do winy i odmawia wyjaśnień – „Obaj podejrzani nie przyznali się do winy i skorzystali z prawa odmowy składania wyjaśnień”.

  10. 31węzłowy Burke pisze:

    Widzisz Krzysiek , niedaleko Jarocina jest taka miejscowość gdzie regularnie odbywają się tzw. dyskoteki. I bardzo często nad ranem stoi tam polucja i żąda dmuchania . A o imprezie u straszników nie wiedzieli ? Czy też razem pili ? Ciekawy byłby skład osobowy imprezowiczów. A gdzie te ” rutynowe” kontrole ? Sprawa śmierdzi za daleka i zrobią wszystko aby zatuszować . 31

    • Krzysiek pisze:

      Bardzo dobrze znam te okolice i budy z „disco-polo” stoją tam prawie w co drugiej wsi. Ciekaw jestem, czy denatowi pobrali krew na zbadanie obecności C2H5OH, czy też „dali sobie z tym spokój” ? Ale nie ma co już tej sprawy rozstrząsać, bo wiadomo wszystkim w czym rzecz.

  11. Krzysiek pisze:

    Ponieważ jestem również pieszym, więc z perspektywy pieszego obserwuję ruch drogowy w mieście Częstochowa. Ostatnio idąc w okolicach dworca PKS zauważyłem, że sygnalizacja świetlna jest tak ustawiona, że większość autobusów, które wjeżdżają na wczesnym żółtym, a już szczególnie długie przegubowce, nie ma najmniejszych szans na opuszczenie skrzyżowania przed zapaleniem się czerwonego. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdyby na wszystkich lub większości częstochowskich (i w dowolnym polskim mieście) skrzyżowań zainstalowano rejestratory przejazdu na czerwonym. Mniej więcej po miesiącu MPK zostałoby pozbawione absolutnie wszystkich kierowców z powodu odebrania im praw jazdy ! Jestem pewien, że wielu z nich w ciągu zaledwie jednej zmiany zdobyłoby komplet punktów karnych oraz sumę mandatów przekraczających znacznie miesięczny zarobek.
    Ponieważ w Częstochowie trwają przymiarki do zainstalowania takich rejestratorów, to jestem pewien, że omawiane przeze mnie skrzyżowanie będzie jako jedne z pierwszych wyposażone w to urządzenie. To będzie „świetny interes” – miasto „zarobi” na „przestępcach za kierownicą autobusów” doprowadzając do bankructwa własną spółkę miejską jaką jest MPK ! Zrobi się na częstochowskich ulicach oczywiście bezpieczniej i autobusy miejskie nie będą już wjeżdżać do banków, jak już to raz było, gdzie dopiero Chuck Norris go zatrzymał:)
    http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,11264302,Autobus_wjechal_w_bank___czy_ktos_zajechal_mu_droge_.html
    Ale nie dziwmy się władzom miasta – przecież dokładnie taki sam „biznesplan” realizuje polski rząd okradając na wszelkie wymyślne sposoby własnych Obywateli oraz doprowadzając do bankructwa własną gospodarkę.
    „By żyło się lepiej….”

  12. 31węzłowy Burke pisze:

    Taka sobie ciekawostka, też z rejonu :” Strażnicy udawali…policjantów”. Głos.Wlkp z 14-15 czerwca 2014.

  13. enkai pisze:

    Qrde, ręce opadają. Czy potraficie sobie wyobrazić, że ten facet tu nagrany, może się pochylić nad naszymi wątpliwościami skoro jedynym dla niego problemem jest, że przegra wybory i to z PiSem?
    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=7GVXPc5LP9w

    • Krzysiek pisze:

      Ależ „ten facet” nie jest w stanie nawet odebrać „pełną gębą prawka” jakiemuś ludziowi z miasta, a co dopiero „pochylić się nad naszymi wątpliwościami” !
      Ten facet, to jest jedynie jak sam mówi: „chuj, dupa i kamieni kupa” i w tej „kategorii społeczno-intelektualnej” należy tego faceta umieścić. Jeśli jutro o 15-tej jego „capo de tutti cappi” go nie zdymisjonuje, to ja mam głęboko w d…e to całe państwo, KTÓRE JUŻ NIE ISTNIEJE !
      Swoją drogą, to polski chłop jest wyjątkowo spolegliwy. „Pan” go grabi, dupczy żonę i córki, a głupi polski chłop, jak robi za niewolnika, tak robi. To nawet czarny Murzyn prędzej by zrobił bunt i „wydupczył” żonę i córki swego ciemiężyciela , co w historii już wielokrotnie bywało !
      Kto, kiedy i jak Polaków wykastrował to ja nie mam pojęcia ?!

      • areator pisze:

        A ty oczywiście jesteś ponad to

        • Krzysiek pisze:

          Napisz co miałeś na myśli, nie wstydź się…

          • areator pisze:

            Takie wrzutki, to gospodarzom, domownikom i „cienkim bolkom”. To już nie retoryka, nie trolowanie, to fakt, a tematem o tragicznej śmierci osiągnąłeś poziom „od swoich korzeni”.

            „Chłopy mata” jakieś bonusy za lżenie?

          • areator pisze:

            A dopełniając mojego posta, to nie kwestia wstydu, a stronniczości moderatora, bo kiedy nazwałbym ciebie tak jak na tą chwilę oceniam, na dodatek ocenił bym ciebie mając podstawy, nie tak jak ty, 1 wokanda i zawalił ci się system wartości co do prawa i wymiaru sprawiedliwości, bo wszedłeś między wrony… Stosujesz język „węża”, obrażasz, bo pozwala tobie gospodarz i domownicy. Zastosuj równouprawnienie, a zobaczysz jak się twoje forum ożywi, ach zapomniałem, że równość ma dotyczyć kontroli drogowej, aby kontrolowany zaraz po kontroli odbębnił swoją od krawężnika do co najmniej komendanta powiatowego, aż im się odechce i wtedy rura w zabudowanym, wytniesz z Hołkiem wszystkie przydrożne drzewa i już nikt nie zginie w pasie dróg publicznych, nawet podchmieleni najwyżej przeszorują głębiej podwozie, a jak ktoś ma lepszą tolerancję na alkohol to i po czterech mógłby włączyć się do ruchu. Wręcz marzę o tym dla przywrócenia twojej wiary w Polaków, Polskę w geście dobrej woli właśnie próg zawartości alkoholu w organiźmie bym powiększył, a po wycięciu wszystkich drzew wchłonąłbyś z oddechem wolności ten nieosiągalny patriotyzm.
            😉 i kto wie może wówczas przyłączyłbyś się do mnie i zbawialibyśmy kraj.

          • Krzysiek pisze:

            Panie @areator – z Pana wypowiedzi tchnie jakaś niczym nie ogarnięta mania prześladowcza obrażania innych uczestników tego Forum ukryta w schopenhauerowskiej erystyce. Tym razem dostało się „po uszach” nawet Gospodarzowi – za „stronniczość”. Mania ta wynika zapewne z jakichś głęboko skrywanych kompleksów, bo o działania wrogie przeciwko temu Forum nie podejrzewam Pana.
            Proponuję odpuścić sobie nawzajem prawione „uprzejmości” i dyskutować merytorycznie, o co Pana już wcześniej prosiłem.
            Co do tragicznego wypadku tegoż strażnika miejskiego jadącego ze służbowej libacji, to nikt na tym Forum nie okazuje najmniejszej „Schadenfreude”, bo każdego człowieka żal. Wyrażamy jedynie opinię, że ten jegomość na szczęście nie doprowadził do większej tragedii z udziałem osób postronnych, a zarazem zdziwienie, że przy tak intensywnej pracy wszelkich służb na rzecz BRD doszło jednak do takiego wypadku.
            Bo przecież jak to mogło być, że ci koledzy dopuścili swego kolesia do jazdy autem, skoro wiedzieli w jakim jest stanie ? Gdzież więc ich „praworządność” ?
            Ponadto domagając się Pan ode mnie przeprosin postępujesz Pan dokładnie tak samo jak min. Sienkiewicz, który obecnie wydaje się być wręcz oburzony i pokrzywdzony przez bezczelnego typka lub typków, którzy go NIELEGALNIE nagrali ! Dlatego proszę Pana o nie wylewanie na tym Forum swoich kompleksów tylko o rzetelną i merytoryczną dyskusję. Natomiast moja ocena polskiej rzeczywistości prawnej i sądowniczej, oparta na osobistym doświadczeniu, w niczym nie odbiega od tych dostępnych w necie. Mógłbym nawet powiedzieć, że i tak wypowiadam „stonowane” opinie w stosunku do wielu innych. Na koniec – sam już nie wiem dlaczego Panu poświęcam aż tak długo czasu, ale chyba dlatego, że z jakichś bliżej mi nieznanych powodów „lgnie” Pan do mnie, niczym…nieważne.

          • areator pisze:

            Jak tu przestać, jeśli na wstępie dokonujesz oceny personalnej skupiając się na.stanie mojej psychiki. Snujesz Pan podejrzenia itd., itd…. Powtarzam gdyby to forum kierowało się regulaminem jak wszystkie porządne fora, to mój Pana i innych posty odwiedziłyby kosz, a uczestnicy otrzymaliby ostrzeżenia, a w konsekwencji blokadę na IP. Co do uwagi (a nie obrażania) to gospodarz/moderator dokładnie wie o czym napisałem i jeśli mam takie same prawa jak ulubieńcy to salę głową e ścianę, a na temat uzytkownika@Krzysiek same pewny będę pisał.
            W Jeleniej Górze system czerwonego światła jest od 2 lat, a tu przebudzenie? Dlaczego.tak późno, kto się obraził.

          • areator pisze:

            W moją wypowiedź wkradły się błędy:
            to salę głową e ścianę – walę głową o….
            , same pewny będę pisał- same peany będę…
            Przy okazji, to skąd wiedza, że ów nieszczęśnik wracał z imprezy integracyjnej oraz,że był pod wpływem?

  14. 31węzłowy Burke pisze:

    Mój wpis nie będzie moralny ale : kilka dni temu ,jadąc z ogromną prędkością, w okolicach Jarocina woj. wielkopolskie tzw. strażnik miejski w wieku 45 lat, jadąc z imprezy integracyjnej strażniczej przyłożył centralnie w drzewo ze skutkiem śmiertelnym. Strażnik ” pracował ” w SM w Jarocinie. Szczegóły w internecie. Niemoralność mojego wpisu polega na tym że po nim nie rozpaczam ; niech go Szef Najwyższy osądzi. 31

    • Lubuszanin pisze:

      No to mniej o kolejnego bulfana. Drzewu trzeba podziekować, że dokonalo zatrzymania, bo wieksza tragedia stac się mogła, gdyby to ów jegomość walnałby w inny samochód. A nie daj Boże jakby tym innym samochodem jechała rodzina w której ojciec byłby zatrudniony w Policji i wszyscy by zgineli – vide Kamień Pomorski (Burje nie jesteś niemoralny). JKM kiedyś skomentował – im mniej idiotów w społeczeństwie tym to społeczeństwo zdrowsze. Niestety nasze społeczeństwo jest anomalią, gdyz na wolny etat jednego bulfana zgłasza sie 10 nowych bulfanów. Dziki kraj.

      • areator pisze:

        Patrząc na skomentowaną tragedię człowieka, a tym bardziej rodziny i mając na uwadze, że drogo zapłacił za „nieomylność”, to zwrot „im mniej idiotów w społeczeństwie tym to społeczeństwo zdrowsze” powinieneś sobie z kolegą 31 wziąć poważnie do serca. A jakby ktokolwiek pytał do czego piję, to.właśnie te dwa posty z dramatyczną szczerością to obrazują.

        • enkai pisze:

          Wiesz areator, ja ufam, że Lubuszanin nie cieszy się z opisanego efektu a jedynie stwierdza, że to zdarzenie wpisuje się w ramy patologii której jesteśmy świadomi. Kolejne potwierdzenie bez wpływu na operacje. Gorycz „mania” racji z której nic, absolutnie nic nie wynika.
          II RP legła i została rozebrana bo się do trwania nie nadawała podobnie jak i III RP jest do niczego. Może jej funkcjonariuszy rozwałkują a może i nie, ale to niestety nie działa.

          • Krzysiek pisze:

            No cóż, jednak to dotąd nie wycięte przydrożne drzewo (nad czym osobiście ubolewam), jak słusznie pisze Lubuszanin, „dokonało zatrzymania pirata wiozącego śmierć”, którym okazał się znajdujący zapewne „w stanie pointegracyjnym” funkcjonariusz naszej ulubionej służby. Stan „pointegracyjny” charakteryzuje się tym, że osobnik w nim się znajdujący traci wszelki kontakt z rzeczywistością i wydaje mu się, że nawet drzewa i kamienie polne będą mu się w pas kłaniać i z drogi ustępować. A tu się okazało, jak najzupełniej słusznie i szczerze aż do bólu powiada nasz ulubiony minister MSW ksywka Bartek-policmajster, że cytuję: „Chuj, dupa i kamieni kupa”…
            I tyle są właśnie warci ci funkcjonariusze tego „państwa polskiego istniejącego teoretycznie”, co to właśnie „teoretyczne państwo” i jego „niezależne i niezawisłe” instytucje, a sądy w szczególności.

        • Lubuszanin pisze:

          No popatrz areator, gdzież była rutynowa kontrola trzeźwości w tym przypadku? Nie było? No jaka szkoda.
          Nie znam szczegółów, ale imprezy integracyjne raczej nie są bezalkoholowe. Jeśli gość jechał pod wpływem i z ogromną prędkością, to sam się zaprosił na imprezę integracyjną z silami wyższymi. Należy się cieszyć, że nie zabrał ze sobą osób postronnych.

          Każda śmierć jest tragedią dla kogoś bliskiego i zawsze biznesem dla zakładu pogrzebowego.

          • Krzysiek pisze:

            Nie dość, że nie było „rutynowej kontroli trzeźwości” to nawet nie było żadnego fotoradaru, który by dał temu „pointegracyjnemu kawalerzyście” chociażby lampą błyskową po oczach dla uspokojenia ! No i nikogo na drodze, kto by w poczuciu obywatelskiego obowiązku dokonał „obywatelskiego zatrzymania” oddając „pirata wiozącego śmierć” policji, a ta srogiemu prokuratorowi, choćby temu co ostatnio „zgnębił” szaleńca z bmw.
            Widać jak na dłoni, że wszystkie służby odpowiedzialne za BRD dały mówiąc kolokwialnie „ciała”. Jednak ta śmierć nie pójdzie raczej na darmo – koledzy z formacji i zaprzyjaźnieni policjanci wyruszą następnego poranka pełni werwy i mocnego postanowienia „pomsty za śmierć kolegi” do kolejnej akcji „Trzeźwy poranek” czy fotoradarowych łowów, a wakat zostanie wnet uzupełniony, a może nawet zwielokrotniony.

          • 31węzłowy Burke pisze:

            Można powiedzieć za klasykiem :’ Siadając za kierownicę jesteś …mordercą”. Tu zaś należy dopisać : samobójcą ; na całe szczęście. I dobrze , on nikogo nie zabije. Swoją drogą to koledzy z balangi nie wiedzieli że nie powinien już prowadzić ? 31

          • Krzysiek pisze:

            Ależ drogi 31wB – „koledzy z balangi” byli w zupełnie innym stanie świadomości, a kto wie, czy nie wysłali tegoż kolesia po kolejną skrzynkę gorzałki do najbliższego sklepu nocnego „Alkohole 24 h” ? Facet być może robił co mógł, aby na czas zrealizować zamówienie, a tu pech – to cholerne drzewo, które już dawno powinno być wycięte. I też tak twierdzę – wyciąć wszystkie przydrożne drzewa ! Przynajmniej strażniki miejscy nie będą się na nich zabijać:-)

  15. Krzysiek pisze:

    Już 30 lat temu Rosiewicz śpiewał o „chłopcach przebierańcach” A TU SIĘ OKAZUJE, ŻE POMIMO „25 LAT WOLNOŚCI” – „chłopcy przebierańcy” mają się DOSKONALE !
    http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3471941,straznicy-miejscy-udawali-policjantow-i-wymuszali-lapowki-film,id,t.html
    I tylko ten FAKT dobitnie świadczy o tym, czym jest tak faktycznie ta „wolna polska”…
    Proszę sobie wpisać w google zwrot „falscher Polizist” – wynik jest ZDUMIEWAJĄCY !
    Nie ma zwrotu w języku niemieckim, lecz jedynie w …polskim.
    Czyli zjawisko „fałszywych policjantów” inaczej zwanych „chłopcami przebierańcami” ma miejsce tylko w Polsce.
    Sam zresztą przed wielu laty byłem niedoszłą ofiarą takich zbójów, ale zorientowałem się z kim, a raczej z czym mam do czynienia, i zwyczajnie odjechałem.
    No i ten ich komediant, co zaraz uciekł do burmistrza – Putin już by wiedział ci z nim „zdiełać”….

    • Lubuszanin pisze:

      O kolejne dwa gumowate bulfany mniej na drodze.
      Oby policjantom nie przyszlo do głowy aby po słuzbie przebrać się w mundury służby burmistrza u uprawiać prywatę.

  16. 31węzłowy Burke pisze:

    Brawo Redakcja ! 31

  17. losot pisze:

    prokuratura juz sie niecierpliwi by zająć sie tym naruszeniem prawa

    • Lubuszanin pisze:

      No i z tym gościem z BMW co sobie jaja z warszawskiej Policji robi też będzie ciekawie w prokuraturze. Taki gorący kartofel.
      Już wiadomo kto on jest i dlaczego polucja widząc naocznie co robi gość nie podjęła interwencji – zresztą sami posłuchajcie bo rzecz intrygująca.
      http://ziemkiewicz.dorzeczy.pl/id,3496/RAZ-o-pedzacym-BMW.html

      Chciałbym teraz usłyszeć od JE Sienkiewicza ministra, „Idziemy po Ciebie
      gościu z BMW”. Tak więc wkrótce zobaczymy czy w tej formacji są prawdziwe psy czy tylko strachliwe (acz głośno szczekające) kundle.

      • 31węzłowy Burke pisze:

        A kto to niby jest ? 31

        • pioter pisze:

          Frog (Żaba)

        • Lubuszanin pisze:

          Taki młody gość co ma taki specjalny immunitet i co raz sie rozwali (uciekając policji) merolem za milion, drugim razem pali głupa beemą za dwa miliony.
          89 mandatów na koncie, prokurator wypuszcza kola (uzasadnienie; Polacy nic sie nie stało).
          Ty sie mnie pytasz skąd taki gość ma immunitet i kasy skolko ugodno? A to już by się trzeba było pana prokuratora zapytać – tego co go wypuścił. Warto się przyjrzeć, czy po umorzeniu poprzedniej bandyckiej przejażdżki pan prokurator nie zmienił swojej bryczki na lepszą.
          To nie sformułowanie „na jakiej prawo jest drodze?” jest ciekawe ale „w jakiej beemce jest prawo?”

          A Ty Kowalski licz sekundy na zółtym: adin,dwa tri… Nic ci to nie da bo i tak mandat zaplacisz

  18. fenix pisze:

    witam ,
    do tej pory byłem biernym użytkownikiem tej strony ale… ile to można

    autor przywołuje wpis: „Pliki powyższe otrzymywane na pocztę internetową stanowią w istocie zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia i jednocześnie zawierają niezbędną dokumentację umożliwiającą prowadzenie procedowania.”

    mnie rodzą się pytania:
    1. czy za zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia otrzymuje się wynagrodzenie(lub chociaż można udzielić/żądać wypłaty)?
    2. jeśli tak, to powinno znaczyć że każdy obywatel/firma powinna takie dostawać. czy ktoś próbował dowiedzieć się jak można uzyskać wynagrodzenie za zawiadomienie po popełnieniu wykroczenia?
    3. jeśli nie można, to czy „podpierając się” sprawozdaniem nie należy uznać ewentualnej wypłaty do firmy przesyłającej „zawiadomienia” jako wypłata nienależnego świadczenia? (defraudacja publicznych pieniędzy)

    • redakcja pisze:

      Delegatura Warmińsko-Mazurska SPnD, ktora sprawę wykryła, wysłała do Prezydenta Jeleniej Góry wniosek o udostepnienie informacji publicznej z zapytaniem o podmiot, z którym zawarta została umowa o świadczenie „usługi kontroli drogowej” oraz o charakkter zawartej umowy.
      Na pozostałe pytania powinna odpowiedzieć prokuratura. Zawiadomienie do prokuratury zostanie wysłane dzisiaj.

    • Lubuszanin pisze:

      @fenix. Opisany przez Ciebie dylemat jak najbardziej mieści się w definicji pojęcia „sprawiedliwość społeczna”. Jednym wolno a innym nie wolno. Jedni mogą a inni nie mogą etc.
      I ciągle nie chodzi o rozwiazanie problemu tylko o gonienie króliczka i kradzież pieniędzy z portfeli obywateli.
      Unitral pieknie opisał jak rozwiązano przedmiotowy problem w Austrii. Ale aby rozwiązać jakikolwiek problem to najpierw trzeba chcieć go rzeczywiście rozwiązać.
      U nas nie myśli się o rozwiązaniu tylko o zarządzaniu problemem. Ba, super ze jest problem bo można na nim zarobić. I niech nam problem żyje jak najdłużej, bo wtedy złupi się jeszcze więcej obywateli. Miro miał rację. Dziki kraj.

      • fenix pisze:

        @ Lubuszanin
        nie miałem złych zamiarów, ale czasem do walki z patologią trzeba użyć również patologi (zdrowe jednostki,czasem się zdarzają, ale nie mają większych szans w przynajmniej w milicji ).
        np. jeśli urząd uznaje, że można za zgłoszenie popełnienia wykroczenia należy wypłacać nagrodę/opłatę to zgłaszając wykroczenia SM lub urzędników którzy powołali tak „zdrowe organy” każe się podwójnie takie organy:
        1.bo należy obsłużyć zgłoszenie co zajmuje czas pracownika=koszt dla UM.
        2.wypłata dla zgłaszającego znów koszt dla UM
        3. jeśli będzie dostawało się strażnikom/pracownikom UM/radnym to może sami dojdą do wniosku, że to nie o to chodzi i wróci normalność, (wiem wiem jestem zbyt dużym optymistom, ale pomarzyć każdy może dopóki tego nie opodatkują )

        • Lubuszanin pisze:

          Spróbuj zaproponować komuś w rządzie/parlamencie/dowolnej partii/władzach samorządowych/instytucjach związanych z transportem wprowadzenie takiego rozwiązania jakie opisał Unitral to zobaczysz całą głębię patologii jaka natychmiast się odezwie. Dna nie dojrzysz.

          Zamiast inwestować w ITS, poprawiające bezpieczeństwo i płynność poruszania się na skrzyżowaniach, inwestuje się w monitoring do okradania ludzi. To jest patologia. Usprawiedliwia się ją gadaniem o BRD, co jest niczym innym jak jedną wielką hipokryzją.
          ————————-
          Liczba wypadków i zabitych w Polsce w 2014 wzrasta.
          Komendant Główny Policji powinien odejść ze stanowiska. Nie radzi sobie z problemem BRD w Polsce.
          Taki komunikat powinien zostać wysłany do Brukseli do KE.

    • enkai pisze:

      Właśnie tą drogą powinno się to tępić i taką drogę wskazywał areator – droga prawna. Skoro jest doniesienie a służba prowadzi postępowanie wyjaśniające to należy sprawdzić czy ma do tego prawo.
      Po drugie. Nie byłoby zawiadomienia od podmiotu niebędącego częścią administracji gdyby mu się to nie opłacało. Owszem MOŻE on prowadzić obserwacje (nie kontrolę) a wyniki tych obserwacji przekazywać UPRAWNIONYM do działań na ich podstawie organom administracji bo w przeciwieństwie do administracji może on robić wszystko co nie zostało zabronione (bo organ tylko tyle co mu zostało „uprawnione”). Odcięcie strumienia wynagrodzenia skutecznie proceder zatrzyma.

  19. Unitral pisze:

    Areator, czy Ty nie pracujesz w SM 🙂
    Zgadza, się że Polacy nagminnie łamią zakazy, ale skoro przepisy kuleją…

    Co do amnezji, to po pół roku albo więcej ciekawe kto pamięta… Oczywiście moim samochodem jeździ co najmniej 10 osób w miesiącu…

    • areator pisze:

      Unitral pisze:
      „Areator, czy Ty nie pracujesz w SM”
      O kurka, co mam odpowiedzieć?! Nie potwierdzę nie uwierzysz, potwierdzę to skłamię. Prawie paradoks kłamcy. W każdym razie przyjaciele mówią, że powinienem co najmniej tam pracować i nauczać ten zbłądzony naród mandatami. Dziadek UB, ojciec SB, całe życie PZPR, dziś nadal mamy lepiej niż uczciwi przedsiębiorcy, a nawet przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. Nie nie opłaca się być SM i wysłuchiwać tych pochwał od zadowolonego z syfu społeczeństwa. @BB wie jak to jest. Tzw. Prawny porządek to trudna sprawa, sam przecinek potrafi zmienić wszystko.

      • Unitral pisze:

        Chyba domyślam się w jakiej strefie pracujesz |:)
        Tylko jeśli my „zwykli obywatele” mamy przestrzegać prawo i z nim nie dyskutować, to dlaczego „góra” może mieć to samo prawo tam gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę ?

        • areator pisze:

          Ponieważ Wy „zwykli obywatele” zamiar zajmować się głową zaczęliście od ogona. Nie policjant z grójeckiej drogówki jest winien, a jego szef, ustawy, rozporządzenia. Nie strażnik przy fotoradarze a prawo, które mu na to pozwala. Słabi zawsze kopią najsłabszych przypisując sobie to za zasługi. A wzbudza to jak na razie politowanie.

          • 31węzłowy Burke pisze:

            No tak, ale bez ogona nie ma ryby. Tłumaczenie się że TYLKO wykonywałem rozkazy obalono już w Norymberdze. Albowiem gdyby dosłownie przyjąć Twój punkt widzenia to winę ponosił Hitler a że nie żyje to nie ma winnych. A przecież w tzw. procesach okołonorymberskich ( a u nas np. w procesach oświęcimskich) alianci skazali ok. 70.000 w tym ok. 40.000 na śmierć . A w tym znaczna część to szeregowi SS-mani, gestapowcy, wachmani , strażnicy itd.itp. Podane powyżej dane są tylko orientacyjne bo różne źródła podają inne dane. 31

          • Krzysiek pisze:

            Do dawnej milicji czy obecnej policji nikogo nie zatrudniano przymusowo. Każdy z nich miał wolny wybór, a obecnie to nawet ilość kandydatów przerosła wszelkie oczekiwania i możliwości zatrudnienia. I jak pisze 31wB – to nie Hitler czy Stalin zamordował osobiście te kilkadziesiąt milionów niewinnych ludzi – zrobili to zwykli żołnierze i ich dowódcy, którzy „za miskę LEPSZEGO ryżu” byli gotowi zabić wszystkich, kogo by im wyznaczyli. Na tym właśnie polega PODŁOŚĆ współczesnego świata i tych wszystkich urzędów. Ale żeby się „zatrudniać” w takich instytucjach to trzeba mieć odpowiednią mentalność, którą dobitnie określa znane wszystkim powiedzenie: „Gdybym nie był w policji, to bym był w więzieniu”……

          • Krzysiek pisze:

            „Nie strażnik przy fotoradarze a prawo, które mu na to pozwala” – miało być merytorycznie więc proszę: http://www.sfora.pl/polska/Pomyslowy-jak-Straz-Miejska-Zobacz-gdzie-ukryli-radar-a68646
            Proszę o podanie przepisów „prawa”, które pozwala na takie maskowanie fotoradaru jak w zaprezentowanym materiale.
            Dodatkowo proszę wskazać, gdzie znajduje się głowica radaru (bo przecież sam obiektyw nie dokonuje pomiaru, tylko rejestruje obraz).
            Moim skromnym zdaniem w tym konkretnym przypadku obiektyw służy jedynie do robienia fotek, bo sam pomiar może już na delikwenta czekać w komputerku sprytnego SM z Poręby.
            To proszę teraz wytłumaczyć swoje własne zdanie cytowane na wstępie.
            Z góry dziękuję za wyczerpującą i merytoryczną wypowiedź.

          • areator pisze:

            Panie T. obraża mnie Pan, stosuje personalne wycieczki nie w temacie, a teraz Pan T. każe trolować e temacie nie dotyczącym osobistego pytania. Ponadto przecenia Pan moją wiedzę, ale OK. Zakładam, że jak Pan wybiera miejsce do trolingu, to będzie dobrze. Mam jednak warunki.
            1. Winien jest mi Pan przeprosiny,
            2. Proszę zagwarantować, że moderator nie poszatkuje mojej wypowiedzi
            3. Proszę podać mi nazwę fabryczną fotoradaru, przeczytam instrukcję. Odpowiem w przeciągu 3 dni.
            Proszę jasno i wyraźnie zdeklarować się i nie bawić w niedomówienia.

          • Lubuszanin pisze:

            SM w Porębie to pewny kandydat na gumowego bulwana 2014.

          • enkai pisze:

            Właśnie tak to wygląda. Wykonawca poleceń, które w chwili wykonania są bezprawne mógłby ich nie wykonywać narażając się na konsekwencje gdyby tak je widział. Wyparcie sprawdza się w tej sytuacji, dzięki czemu ratują się przed dylematem. Ci zaś, którzy trafią na kogoś kto im to stara się przedstawić jako bezprawne nadużycie i zrozumieją o czym mowa, sprawiają wrażenie otępiałych bo stają przed dylematem i dla zachowania równowagi psychicznej MUSZĄ wyprzeć niekorzystne dla nich wnioski.
            Odniesienie do procesów norymberskich jest w tym przypadku nieuzasadnione. Obecnie wiemy więcej o wbudowanych w psychikę mechanizmach a i same „procesy” słabo się bronią gdy się je obecnie czyta. Literatura zwycięzców od zawsze tak wyglądała. Przykład „O wojnie galijskiej” Cezara jest tu tyle adekwatny co neutralny.

  20. 31węzłowy Burke pisze:

    C.d : byliśmy niedawno w Zielonej Górze, chyba mieście rodzinnym Pana Emila. I takie ciekawostki : taka dziwna maniera że znaki drogowe tu i tam na drodze głównej stawiają stroną niewidoczną dla kierowcy jadącego prawą stroną czyli prawidłowo ( a znaki po lewej stronie i tyłem). Tzw. skrzyżowania z ruchem okrężnym na obwodnicy miasta , wielkie zresztą , zupełnie nieoznakowane , bez żadnych pasów, linii….Jazda przez te skrzyżowania to rosyjska ruletka albo szarże konnej brygady ( a i mnóstwo porozrzucanych część samochodowych to potwierdza). Można powiedzieć : Dziki Zachód. Można by tak dalej ale na koniec perełka : bezpośrednio pod gmachem sądu , „twarzą ” do ulicy, stoi słupek ze znakiem drogowym (?) a z drugiej strony , niewidocznej dla kierowcy , inny znak związany z tym pierwszym …a jaki to znak ? I codziennie przechodzą tam tłumy polucjantów, sendziów , miejscowa społeczność i ….nikomu to nie przeszkadza. Ps. Ale to wszystko chyba przebija miejscowość Kargowa ( o ile dobrze pamiętamy) gdzie niektóre znaki mocują ….bokiem do drogi ale ponoć obowiązujące na drodze głównej !!!! Trzeba przyznać że Polska to ciekawa kraja jak mawiał satyryk. Natomiast we Wrocławiu widzieliśmy kapitalny pomysł : nad jezdnią umieszczono tablice świetlne z podanym czasem ( w sekundach ) do zapalenia się zielonego i czerwonego. Proste, genialne. 31

    • Unitral pisze:

      W Austrii znaki są poustawiane tak że głowa boli, rożne wysokości, rozmiary, kąty, odległości, wzory, czcionki, itd.
      Niemniej jednak ciężko spotkać znak bez sensu.
      Może maja inne przepisy dotyczące oznakowania? Nie wnikałem.

      I jeszcze ciekawostka – miejsca dla inwalidów są zwykle pod konkretny pojazd – numer rejestracyjny. Parkowanie innego pojazdu, nawet inwalidzkiego skutkuje wycieczką za miasto 🙂

      • Krzysiek pisze:

        Dotyczy to zwłaszcza ograniczeń prędkości szczególnie przed zakrętami.
        Jeśli przed zakrętem jest ograniczenie, to z taką właśnie prędkością można ten zakręt pokonać bez obawy wypadnięcia z trasy. W Polsce natomiast przed zakrętami rzadko stawia się znaki ograniczenia prędkości, jak już, to na prostej, szerokiej drodze, gdzieś w szczerym polu (czy raczej lesie) w wiadomym celu….

    • Lubuszanin pisze:

      @Burke, W Zielonej Górze z tymi znakami „niewidocznymi” jest rzeczywiście pewien hm problem. Znane mi są jednak tylko przypadki ze znakami zakazu zatrzymywania. Znaki te są najzwyklej w świecie poprzekręcane albo przez wandali albo przez kierowców mających problem z miejscem do parkowania.
      Sądzę że nie jest to tylko problem Zielonej Góry.
      Za to prawdziwą gehennę przeżywaliśmy wraz z przebudową ronda PCK. Tu można by książkę napisać i jak sie nie powinno robic projektu i jaki ma to wpływ na postępujące zbydlęcenie kierowców. No ale ten trudny komunikacyjny etap mamy za sobą.
      Dużym plusem jest umieszczenie nad sygnalizatorami (na wiekszych skrzyżowaniach) liczników upływu czasu wyświetlania się danego światełka.
      „Dzikiego Zachodu” tu jednak nie znajdziesz 😉 Duże ronda sa obecnie w przebudowie więc jeździć trzeba uważnie. Częstym problemem na tych duzych rondach są nierozważni kierowcy (czytaj: cwaniacy w BMW i podobnych) próbujacych opuścić rondo z wewnetrznego pasa, przecinających tor jazdy tych jadacych na pasie zewnętrznym. Stąd te resztki cześci samochodu które dostrzegłeś.

      • enkai pisze:

        Zjazd z wewnętrznego jeśli jest wielopasmowy to całkiem dopuszczalna rzecz. Niestety bywa kolizyjna bo prawy-zewnętrzny na ta takich skrzyżowaniach nie jest przeznaczony wyłącznie dla skręcających w prawo. To kolejna rzecz do wyprostowania.

  21. Unitral pisze:

    Witam.
    Mieszkam w Austrii, konkretniej we Wiedniu.
    Tutaj wjazd na czerwonym kosztuje 110€.
    Przekroczenie prędkości do 30km/h w terenie zabudowanym zarejestrowane radarem ~70€, powyżej 30km/h można stracić prawko, za dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości na pewno stracisz prawko.
    Parkowanie (nieprawidłowe lub bez opłaty) to koszt 36€, blokada 50€ lub laweta (180€ + 30€/rozpoczęta doba postoju) i wycieczka na parking za miasto.
    Punktów nie ma wcale.
    Z Policją się nie dyskutuje.
    Przeciętna wypłata to 1500€
    Średnia prędkość w mieście (dużym) 15-17km/h

    Ale dyskusja jest o żółtym świetle…
    Więc tak:
    -żółte świeci co najmniej 3 sekundy, przeważnie 4 lub 5, choć zdarza się i 7 sekund
    -rejestratory sprzężone są z podwójną pętlą indukcyjną, jedna przed linią warunkowego zatrzymania, druga co najmniej 2 metry dalej, przejechanie tylko za linię nie kosztuje, za drugą pętlę 110€

    Policjanci zwykle są uprzejmi, choć bardzo często polują z ukrycia (w terenie zabudowanym jak i poza nim), każdy pomiar jest uwieczniony, używają jedynie mierników laserowych
    Słowo policjanta jest niepodważalne – jeśli przez radio zgłosi patrolowi zwykle stojącemu kilkaset metrów dalej, że ktoś złamał przepis, to sprawa z góry jest przegrana i zakończona mandatem.

    A teraz najważniejsze i moim zdaniem najlepsze rozwiązanie na świecie – przed zmianą z zielonego na żółte, zielone pulsuje tyle razy ile sekund będzie świecić światło żółte.

    • areator pisze:

      A tymczasem w Polsce;
      -na późnym czerwonym wjeżdża min. 2 pojazdy przy każdym cyklu. Mnożąc przez 24h, wyjdzie średnia z dnia zasługujących na mandat, ja zabieralbym im prawka.
      – 1 na 5 prawidłowo sygnalizuje zmianę kierunku jazy lub pasa ruchu. Tutaj inwencja zależy od mentora z nauki jazdy lub autorytetów dziedzinie prawa.
      – zredukowanie prędkości do obowiązującej tylko i wyłącznie.na widok radiowozu, oczywiście pod warunkiem, że nie stoi w krzakach, bo dyskwalifikują wszelakie zakazy, gdyż kierowca został zaskoczony.
      – zakaz postoju lub zatrzymania to dla rodaka wolne żart, to chyba Emil w swojej twórczości uznał łupieniem niestosowanie się do tego zakazu.

      Wszelkie trawniki, zastawianie wjazdów, uniemożliwianie pieszym chodzenie po chodnikach, trąbienie, obtrąbianie, chamstwo i wiele wiele innych

      i większość za 100 zł

      No można mieć jeszcze amnezję, co do wiedzy o kierującym. Okazuje się, że swój największy skarb Polak chętnie użycza obcokrajowcom, żonie…. Pełen wachlarz możliwości w necie.

      • 31węzłowy Burke pisze:

        W znacznym stopniu racja. Ale ryba śmierdzi od głowy i to powiedzenie u nas się sprawdza w stopniu niesłychanym. Co zrobić aby było w miarę normalnie ? Może zacząć od zabrania immunitetów oraz uruchomienia tych pulsujących świateł zielonych ? 31

      • BB pisze:

        Twój post nie ma żadnego związku z postem „austriackim”. Ani jedna litera Twojego posta nie odnosi sie do tego co napisał Unitral. On o skrzyzowaniu, ty o parkowaniu.

        • areator pisze:

          ach fakty się niestosowanie się do czerwonego światła to parkowanie. Zdejmij klapy, odstaw uprzedzenia, nie oceniaj, bo nie umiesz:-)

      • Krzysiek pisze:

        @areator – najwyraźniej piszesz z autopsji, bo tak dobrze znasz te „wykroczenia”, że aż trudno uwierzyć, że sam ich nie popełniasz.
        Do SM, czy UB też się nie przyznajesz, ale po twoich postach widać wyraźnie, że masz mentalność ORMO-wca. Skrzywiona mentalność, ale zawsze „jakaś”…..

        • areator pisze:

          @krzysiek, no widzisz zaledwie podejrzewasz, pewności nigdy miał nie będziesz. Istotne jest to, że czujesz się wywołany i dokonujesz tych niepoważnych ocen. W UB i SB nie uwierzyłeś, to wymyśliłeś sobie ORMO. Powtórzę to po raz kolejny, jeśli poprzez obrażanie adwersarza i innych czujesz się lepiej, to to rób. Gwarantuję jednak, że w ten sposób nie zyskujesz, a tracisz. Tyle tylko, że ja mam to w ……, a ty się spinasz.
          A teraz na serio. Te 25 lat do WOLNOŚCI jest również moim udziałem i to po właściwej stronie. Wstyd mi, że pod hasłem „prawo na drodze” ukrywają się tacy jak ty. Wstyd mi, że coś nie poszło, że zamiast się szanować dla jakiejś miernoty politycznej jest: Wałęsa, Tusk, Komorowski…., a kmiotom słowo szacunku w postaci „PAN” przez gardło nie przechodzi. Ta nowa rasa prostaków mieni się prawdziwą Polską, a bohaterowie usuwają się w cień. Tutaj jest podobnie sypiecie jak z rękawa obraźliwe zwroty pod adresem sądów trybunału, policjantów wkładając wszystkich do jednego wora. Wiesz, co jest na mecie? Ja się spodziewam.

          • Krzysiek pisze:

            @areator – „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”. I raczej nie pisz o „wolności”, bo w Polsce jej zbyt wiele nie ma – ot tyle, co wsiąść w samochód i pojechać byle daleko. A co do obrażania, to najwięcej obrażają tacy jak sam jesteś, bo merytorycznie zbyt wiele do powiedzenia nie mają.

          • areator pisze:

            Przedstawiasz się na tych stronach z imienia i nazwiska. Piszesz elaboraty udowadniając raczej sobie, że masz rację, że też nie jest Ci wstyd pisać do obcego człowieka „ale po twoich postach widać wyraźnie, że masz mentalność ORMO-wca. Skrzywiona mentalność, ale zawsze „jakaś”…..”
            Po czym twierdzisz, że:
            „A co do obrażania, to najwięcej obrażają tacy jak sam jesteś, bo merytorycznie zbyt wiele do powiedzenia nie mają.”

            a potrafisz dużo więcej, jak widać nauka poszła w las.
            Gratuluję taktu i merytoryki od razu widać żeś człowiek „z klasą i na poziomie”.

          • Krzysiek pisze:

            @areator – po zawziętości z jaką mącisz i piszesz nie na temat, lecz „ad personam” masz szanse na największego „trolla” tego Forum.
            To chyba nie jest zbyt zaszczytne…..
            PS: bez odbioru, bo szkoda czasu na tego typu dyskusję.

          • areator pisze:

            I kto zaczął te personalne wycieczki.
            A jednak nie jest ci wstyd.

    • mo do pisze:

      Napisał Pan, że z policją się nie dyskutuje.
      Zastanawiam się czy to dobrze, czy też źle. Policjant to tylko człowiek i też może się mylić… To może warto wyjaśnić sprawę, jeżeli są jakieś wątpliwości.
      W innym przypadku np. w US po wielu latach ludzie nie wychodzili by z celi śmierci.. Po wielu latach okazuje się również, że wiele osób ZABITO chociaż nie byli winni! Dodatkowo widząc policjanta z Grójca na rozprawie – prawdziwa komedia. I dlaczego na zachodzie coraz więcej wprowadza się „Body Cam” (kamera osobista przy okularach albo na ramieniu itd) dla policjantów? No właśnie, no właśnie. Na całym świecie jest podobnie 😉

      • Unitral pisze:

        Obejrzałem wszystkie „Wasze” filmy, czytam wiele z tego Co „publikujecie” i muszę powiedzieć, że szanuję „Waszą” pracę i poświęcenie.

        Oczywiście denerwuje mnie to co dzieje się w Polsce, niemniej jednak uważam, że tego stanu rzeczy zmienić się nie da bez poparcia partii rządzącej, tudzież zmiany tej partii.

        Napisałem o dyskusji z Policją w Austrii, oczywiście to w wielkim uproszczeniu się tak odbywa.
        W razie wątpliwości można odwołać się od decyzji policjanta i nawet wygrać 🙂
        Zwykle jednak Policjanci z drogówki (śmiem twierdzić, że w ponad 90% przypadków, może nawet 99%) zdają sobie sprawę z tego że służą społeczeństwu i muszą przestrzegać prawa.
        Co innego z tymi w biurach, tam połowa nie nadaje się do kontaktu z ludźmi i mówiąc wprost – to rasiści, nienawidzący nikogo poza samym sobą, a już szczególnie obcokrajowców.

        Nie słyszałem jeszcze aby policja na ulicy ukarała kogoś niesłusznie.
        A mieszkam tu od 2005 roku.

        Co innego sądy.
        Tu miałem kiedyś bardzo niemiła historię, która dotyczyła mnie osobiście. Ale to inna historia.

        Co do kamer, to jest tu martwy i źle skonstruowany przepis mający już ponad 20 lat o monitorowaniu przestrzeni publicznej, według którego kamery w pojazdach są zakazane.
        Ale dzięki temu że jest źle skonstruowany, kamer jest coraz więcej. Sam takową posiadam, a policjant był bardzo zdziwiony co to i do czego, jak to działa i co daje. Po wyjaśnieniu co i jak był mile zaskoczony i pochwalił ideę stosowania kamer w pojazdach.
        Zresztą Policja takowe posiada.
        Nie wolno jedynie publikować nigdzie nagrań przestrzeni publicznej wraz z osobami, które można rozpoznać (nawet osób publicznych), jeśli nie posiada się odpowiedniego zezwolenia, za to grozi kara do 20k€.

    • Krzysiek pisze:

      Czyli mandaty relatywnie tańsze niż w Polsce…
      Jeśli chodzi o rejestratory WJAZDU na czerwonym, to wszystko zależy od uczciwości instytucji je instalujących i obsługujących. Przy migającym zielonym jest wystarczająco dużo czasu, aby zatrzymać się jeszcze przy żółtym, o czerwonym nie mówiąc. Wtedy rzeczywiście rejestrator rejestruje ewidentny WJAZD, a nie zjazd , na czerwonym.
      Pomiar miernikami laserowymi z „uwiecznieniem” pomiaru czyli identyfikacją namierzanego pojazdu – w Polsce nigdy nie przejdzie, bo dzień, w którym to by weszło byłby ostatnim dniem oszukiwania kierowców przez policjantów i „statystyka łowów” spadłaby momentalnie na łeb.
      Co do „prawdomówności” i „niepodważalności” słów dowolnego policjanta w dowolnym cywilizowanym państwie jest tylko kwestią czasu, kiedy WSZYSTKIE czynności będą nagrywane na video zarówno z radiowozu jak i z kamerki uczepionej do „czapki” policjanta. Wtedy wszyscy będą się pilnować i nie robić głupstw.
      Dość dawno już w Austrii nie byłem, ale tamtejszą specyfiką są fotoradary ustawione do robienia fotek „od tyłu”. I jakoś chyba nikt tam się właściciela auta o kierującego nie pyta, bo skoro nie ma „Idiotenpunkte” (w Niemczech są), to płaci się mandat i ewentualnie rozlicza prywatnie z gostkiem lub rodzinką.

      • Unitral pisze:

        W przesyłce z Policji jest informacja o odmowie zapłacenia mandatu pod warunkiem skazania sprawcy.
        Mandat jednak zawsze otrzymuje właściciel pojazdu – prywatny czy firma, wszystko jedno.
        Zgadza się że fotoradary robią fotki od tyłu, ale tolerancja póki co wynosi +12km/h.
        Nierzadko są one tak ustawione, że kierowcy nie mają świadomości, że tam stoją, póki nie błyśnie co najmniej dwukrotnie lampa (w nocy 3 razy).

        Szczerze powiem, że jeździ się tu powoli i przyjemniej niż w Polsce.
        Trzeba się tylko przyzwyczaić di całkiem innej kultury na drogach.
        Odkąd tu mieszkam zapłaciłem 3 mandaty za prędkość (słuszne w sumie) i 6 za parkowanie (5 słusznie, 1 nie do końca – przez złośliwości właściciela lokalu przed którym stałem, a nie winy Policjantki, właściciel uważał, że zasłaniem jego lokal, Policjantka uznała że 15cm to za mało, ale tak się darł, że po pół godziny wystawiła 21€ wówczas jeszcze kary).
        Kontroli miałem wiele, raz „policjant” (bez munduru) wołał wizę w 2007 roku, raz sprawdzał zawartość bagażnika, zawsze grzecznie i spokojnie.

        • Krzysiek pisze:

          Akurat z austriackimi policjantami do czynienia nie miałem, lecz z niemieckimi już kilka razy. Za każdym razem grzecznie z obu stron, ale co najważniejsze – NIGDY nie miałem odczucia, że celem kontroli jest wystawienie mandatu, nawet wtedy, gdy mnie zatrzymali po przejechaniu „czerwonego” (swoją drogą wątpliwa sprawa). Taki wewnętrzny spokój, o który bardzo trudno w Polsce. Co do średniej prędkości podróżnej, to w granicach miast nie odbiega od polskiej, natomiast na drogach krajowych obecnie jeździ się w Polsce wolniej niż tam. Głownie z powodu faktu, że polskie drogi prowadzą generalnie przez wszystkie wsie i miasteczka, gdzie teoretycznie trzeba jechać 50 km/h. W krajach cywilizacyjnie bardziej rozwiniętych obwodnice posiada większość niewielkich nawet miejscowości, przez co średnia podróżna wychodzi dość wysoka, nawet przy dość częstych ograniczeniach do 70. W Polsce kierowca chcąc pokonać dość długą trasę z braku rozwiniętej sieci autostrad i „esek” zmuszony jest jechać zatłoczonymi drogami krajowymi czy wojewódzkimi oraz oczywiście przez sam środek każdej wsi czy miasteczka.

  22. Krzysiek pisze:

    Z opisu na stronie SM w JG wynika, że nie tylko pomiary dokonywane przez jakąś firmę są nielegalne, ale NIKT nie kontroluje prawidłowości działania tego rejestratora. Kto dokonuje legalizacji tego urządzenia również nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że SM traktuje przesłane mailem pliki jako „zawiadomienie o wykroczeniu” mimo, że nie ma żadnej pewności poprawności wykonanej dokumentacji. Warto byłoby objąć monitoringiem skrzyżowania z ustawionymi na nich rejestratorami przejazdu na czerwonym i dokładnie przyjrzeć się cyklowi świateł. Tu tkwi tajemnica „sukcesu” tych urządzeń. Przy krótkim żółtym można mieć absolutnie pewność, że cykl został ustawiony pod rejestrator.

  23. Homer pisze:

    Czy mogę prosić jakiś link to tego rządowego projektu zmian w PoRD?

    • redakcja pisze:

      Nie dysponuję takim linkiem. MSW nie taktuje SPnD jako partnera społecznego do prowadzenia kosultacji społecznych w przedmiocie prac nad nowelizacją PRD. Może to i dobrze.

  24. 31węzłowy Burke pisze:

    Jeszcze jedno : krótko przed ucieczką polucjantów zdążyłem jeszcze zapytać : czy to jest prawidłowo że zapala się jednocześnie zielone dla samochodów na wprost i na skręt w lewo oraz jednocześnie dla pieszych i rowerzystów ; a przecież jest to przejście bardzo uczęszczane ? Nie może być ileś sekund różnicy ? Ale chyba moja wątpliwość przekroczyła ich zdolności umysłowe bo któryś znów zaczął bełkotać o szczególnej ostrożności …. 31

  25. 31węzłowy Burke pisze:

    W dużym mieście obserwujemy cykl zmiany świateł na newralgicznym skrzyżowaniu : jadąc przepisowo nie ma dużej szansy na w miarę płynne zatrzymanie się ( po króciutkim żółtym). O dziwo, z drugiej strony obserwuje to samo patrol dwóch łysych z tzw. drogówki. Podchodzę i pytam : nie sądzicie że czasy zmiany są zbyt krótkie ? Na to większy łysy ( z alfy postawionej na chodniku oczywiście ) odpowiada że nie . Ale piszący te słowa jest nieustępliwy i pyta : jeśli tzw. refleks przeciętnego kierowcy to ok. 1 sekunda to jak ma zatrzymać się w ciągu 3 sekund ? Zapadła cisza i, po namyśle, mniejszy łysy : kierujący pojazdem zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność itd. No to zróbcie nawrotkę i sami spróbujcie, rzekliśmy. A na to znów większy łysy : przekażemy pańską uwagę kierownictwu. I tu nie wytrzymałem i zacząłem się śmiać. I oni też nie wytrzymali i sobie gdzieś poszli. Swoją drogą gdyby nie polucyjne mundury to można by być pewnym że to ponure typy z Pruszkowa . Ponieważ załączyła się mnie resztka szarych komórek : co robi polucja na tej krzyżówce to odczekałem chwilę i podszedłem do człowieka który w pewnym oddaleniu od skrzyżowania małą koparką wykonywał wykop pod kable jak się okazało. I pytam : co , światłowody do internetu ? A człowiek : nie , panie, kładziemy kable, kamery, czujniki itd. bo tu będzie monitoring tych co przekraczają przepisy na skrzyżowaniu. Ale jakie, pytam ? Na czerwonym chyba ale ma być to tzw. skrzyżowanie z inteligentnym sterowaniem. Ale, znowu ja, przecież obecnie jest dobrze, korków nie ma, jazda płynna , to na jaką cholerę zmieniać ? A na to pracownik : jest kasa ,trzeba ją wydać. No tak. Firma prywatna , szef podłapał robotę, to i my się cieszymy. A ile tego robicie rocznie ? Oj, dużo, panie , dużo, w całej Polsce. Będę monitorował to skrzyżowanie i kolegów na bieżąco informował bo coś się mnie wydaje że to wałek made in Hirschberg. 31

  26. Lubuszanin pisze:

    Trudno sie dziwić swołoczy. Coś robić musi, a że zna sie wyłącznie na wyciaganiu kasy pod przymusem (represja finansowa), to ją wyciąga.
    Ludzie z Jeleniej Góry powołali sobie takiego włodarza co ich okrada więc niech płacą.
    Czy w Jeleniej Górze jest bezpieczniej na ulicach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *