Legalizacje laserowych mierników prędkości są nielegalne. Kierowca wygrał w sądzie!

Stanisław Bartecki, Artur Mezglewski

Sąd Rejonowy w Gorlicach uniewinnił kierowcę od zarzutu przekroczenia prędkości w obszarze zabudowanym, gdyż ten udowodnił, że legalizacje laserowych mierników prędkości typu Ultralyte LTI 20-20 wystawiane są bezprawnie. Wyrok jest już prawomocny.

Uniewinnionym kierowcą jest inżynier, pracownik Politechniki Krakowskiej (a przy okazji członek SPnD), który dokumenty legalizacyjne laserowego miernika prędkości rozłożył na czynniki pierwsze.

Wyrok w sprawie II W 758/15 oraz nagranie z jego ogłoszenia opublikowane są na blogu uniewinnionego kierowcy. Tam też można znaleźć informacje o szczegółach procesu, który toczył się prawie 3 lata. Dlatego też odsyłam do strony źródłowej

Poniżej podajemy tylko informacje ogólne, dotyczące przebiegu postępowania.

Na skutek zarzutów o charakterze metrologicznym wszczęte zostało przez GUM postępowanie administracyjne, a Sąd Rejonowy w Gorlicach zawiesił na ten czas postępowanie wykroczeniowe.

W ramach postępowania administracyjnego, a także na podstawie danych uzyskanych w trybie dostępu do informacji publicznej, wykazano następujące mankamenty procesu legalizacyjnego:

  1. Brak zabezpieczenia śruby kalibracyjnej

Istnieje problem nieodpowiedniego zabezpieczenia drugiej śruby kalibracyjnej w urządzeniach Ultralyte 20-20 100 LR, albowiem śruby kalibracyjne są dwie, a zabezpieczenie jest tylko na jednej. Wymaganym oznaczeniem dla prawidłowo zabezpieczonego urządzenia jak jest cecha zabezpieczająca, natomiast na przyrządzie na jednej śrubie kalibracyjnej jest cecha, a na drugiej naklejka serwisowa – a zatem urząd miar bezprawnie dopuścił do obrotu nieprawidłowo zabezpieczone urządzenie.

2. Urzędy miar nie dysponują przyrządami, które są w stanie sprawdzić pełny zakres działania miernika Ultralyte

Okręgowe Urzędy Miar sprawdzają błędy pomiarowe przy legalizacji ponownej mierników Ultralyte, których zakres prędkości wynosi 0-320 km/h przyrządami o zakresie prędkości 0-200 km/h… Z zasady zatem urząd nie jest w stanie powiedzieć nic o błędach pomiarowych powyżej 200 km/h!

3. W praktyce urzędy sprawdzają jedynie działanie urządzenia do 105 km/h

Analiza zapisek sprawdzenia, które są dokumentem towarzyszącym świadectwu legalizacji pierwotnej i ponownej wykazała, iż w praktyce błędy pomiarowe były sprawdzane jedynie do ok. 105 km/h. Mamy zatem do czynienia z poświadczenie  nieprawdy w dokumentach urzędowych…

4. Znak zatwierdzenia typu wykonany jest z niewłaściwego materiału

Znak zatwierdzenia typu powinien ulegać zniszczeniu przy próbie usunięcia. Natomiast „kartonowy” znak umieszczony na urządzeniach typu Ultralyte LTI nie był poddany takim testom. Urząd miar nie wie kto i kiedy go nakleił, a także kto jest jego producentem. Urząd dopuszczając tak oznaczone urządzenie łamie prawo.

5. Urząd miar wbrew obowiązkowi nie kalibruje urządzeń wraz z ich legalizacją

W instrukcji obsługi urządzenia Ultralyte określono wymóg przeprowadzania kalibracji wraz z legalizacją. Kalibracja ma na celu sprawdzenie w warunkach laboratoryjnych: mocy wyjściowej wiązki laserowej, szerokość wiązki laserowej, dokładność pomiaru prędkości i odległości, wycentrowania celownika. Kalibracja jest wymagana przez producenta przyrządu, w celu zapewnienia pełnej wiarygodności pomiarów, uzyskiwanych z laserowego miernika prędkości ULTRALYTE LTI 20-20, dla celów dowodowych na każdym etapie postępowania sądowego. W przypadku braku ważnego świadectwa kalibracji wydanego razem ze świadectwem legalizacji, producent jest zwolniony z jakiejkolwiek odpowiedzialności z tytułu błędnie wykonanych pomiarów. Kalibracja i legalizacja są czynnościami łącznymi, tzn. producent nie dopuszcza prowadzenia ich przez dwa różne podmioty. Firma Safety Camera Systems Sp. z o.o. jako wyłączny przedstawiciel handlowy producenta przyrządu Ultralyte gwarantuje najbardziej profesjonalną usługę serwisową kalibracji i legalizacji przyrządów laserowych Laser Technology Inc. na rynku polskim. W świetle obowiązujących przepisów przyrząd powinien być stosowany w warunkach znamionowych użytkowania w sposób zgodny z instrukcją obsługi i decyzją zatwierdzenia typu. Nie jest więc prawdą iż ustawa Prawo o Miarach nie wymaga certyfikatu kalibracji wydawanego przez producenta. Brak certyfikatu świadczy o nieprzestrzeganiu instrukcji obsługi a co za tym idzie łamane jest prawo.

 

Epilog

W związku z powyższymi zastrzeżeniami Sąd nie miał innego wyjścia, jak uniewinnić obwinionego. Podając ustne motywy wyroku Sąd stwierdził, że istnieje zbyt dużo wątpliwości, aby można uznać, iż pomiar dokonany przez funkcjonariuszy policji samochodu, którym kierował obwiniony był poprawny.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezstronność sądu, Główny Urząd Miar, Laserowe mierniki prędkości, Legalizacja, Policja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „Legalizacje laserowych mierników prędkości są nielegalne. Kierowca wygrał w sądzie!

  1. Gabo pisze:

    Panie Zenonie czy posiada Pan uzasadnienie wyroku w którym Sąd stwierdza/potwierdza, że polska wersja instrukcji została błędnie przetłumaczona?

  2. R2D2 pisze:

    Nic nowego. Zebrałem dane z Okręgowego Urzędu Miar w Warszawie dot. wydawania świadectwa legalizacji ponownej jednego z egzemplarzy wideorejestratora Videorapid 2. Z dokumentów uzyskanych w trybie dostępu do informacji publicznej wynika, że błędy pomiarowe były w praktyce sprawdzane (w zależności od badania, mam wyniki siedmiu z nich, począwszy od 2012 roku) w zakresie do niecałych 133 km/h, a urządzenia te teoretycznie mierzą prędkość w zakresie 0-250km/h.

    • R2D2 pisze:

      Odebrałem dzisiaj kwity w sprawie PolCama nr fabr:1377PL. Wynika z nich, że był badany w zakresie prędkości do 104,2 km/h (aktualna legalizacja ponowna ważna do 31.12.2018r.), a wcześniej do 108,2 km/h max.

    • R2D2 pisze:

      Przepraszam, że tak na raty, ale dane tez spływają w kawałkach. GUM właśnie przyznał na piśmie, że przy wydawaniu zatwierdzenia typu badał w warunkach znamionowych użytkowania następujące urządzenia:
      Iskra-1 – do prędkości 123 km/h,
      Videorapid 2 – do prędkości 125 km/h,
      Videorapid 2A – do prędkości 118 km/h,
      PolCam model PC2006 – do prędkości 165 km/h.

      • Krzysiek pisze:

        No to wszystkie wyniki pomiarów powyżej w/w można kwestionować przed sądem. Obawiam się jednak, że sąd „nie ogarnie swoim intelektem” takich zarzutów ….

    • TeWu pisze:

      Witam. Po apelacji Sąd wrócił moja sprawę do ponownego rozpatrzenia. W skrocie: zarzucają mi , ze w zabudowanym miałem 114km/h. Sedzia 1 inst. dal wiarę policjantom i swojemu doswiadczeniu zyciowemu, ze w miejscu pomiaru kierowcy zawsze szybko jadą. Po wygranej apelacji sad zawnioskowal do Policji o wydanie homologacji Ultralyte. Jak moge zdobyc dokumenty potwierdzajace wadliwosc homologacji radaru?

      • redakcja pisze:

        Nie ma żadnej homologacji. Jest legalizacja: pierwotna i ponowna. Dokumenty ma Komendant Powiatowy Policji oraz właściwy (dla legalizacji) Dyrektor Okręgowy Urzędu Miar.

        • TeWu pisze:

          napisałem świadectwo homologacji, bo taka czynność widnieje na Portalu Informacyjnym Sądu cytuje : „Zarządzenie Uwagi: zwrocono się do KPP w Świdnicy o świadczestwo homologacji oraz inne iformacje”(pisownia oryginalna).

          Wracając do sprawy. W jaki sposób mógłbym uzyskać dokument podważający wiarygodność legalizacji Ultralyte, żeby przedstawić w sądzie jako dowód? Coś czuję, że po apelacji, sąd będzie dążył do utrzymania wyroku sprzed apelacji. W końcu nie będą podważać wyroku swojej koleżanki…

  3. cieciu pisze:

    Komendant główny policji powołał zespół, którego zadaniem jest analiza wyroków, w których sądy uniewinniły kierowców oskarżonych przez policję o przekroczenie dozwolonej prędkości. Zespół ma zdiagnozować przypadki nieprawidłowego użycia przyrządów kontrolnych i przedstawić sposoby na uniknięcie podobnych sytuacji w przyszłości.

    https://moto.wp.pl/policja-nie-przestanie-uzywac-nowych-suszarek-bedzie-jednak-uwazniej-mierzyla-predkosc-6252747160844417a

  4. Nielot pisze:

    Czy jest gdzieś dostępne uzasadnienie wyroku?

  5. Zenon pisze:

    Brawo ! Gratulacje ! Nie dajmy się ! Ja także wygrałem.
    Rejestracja mierników prędkości typu Ultralyte LTI 20-20 to jeden wielki przekręt.
    Do dziś nie mogę się doczekać odpowiedzi w trybie informacji publicznej od GUM, od dystrybutora tych urządzeń Safety Camera Systems oraz od Ministerstwa Transportu. A miało być wszystko takie przejrzyste.

  6. cieciu pisze:

    Wirtualna polska napisała m.in. „Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii prowadzi właśnie proces legislacyjny nowelizacji rozporządzenia metrologicznego. Czytamy w nim: „**Konstrukcja i wykonanie przyrządu powinny umożliwiać ustalenie pojazdu, którego prędkość została zmierzona**”. Zmiana dwóch wyrazów może sprawić, że policjant zawsze będzie miał rację. Wystarczy, że powagą swojego urzędu potwierdzi, że zmierzył prędkość tego, a nie innego samochodu. To ważne nie tylko dla piratów drogowych, ale i dla zwykłych kierowców jeżdżących zgodnie z przepisami, bo nieprawidłowe pomiary zdarzają się częściej, niż można byłoby przypuszczać.”

    https://moto.wp.pl/piotr-liroy-marzec-pyta-o-mierniki-predkosci-chce-rozliczyc-ministerstwo-6237586606721153a

  7. Krzysiek pisze:

    Myślę, że w tej sprawie trzeba powołać Komisję Sejmową do zbadania działalności GUM lub co najmniej nasłać na tych gamoni NIK. Jak te firmy wyprodukują jakieś papiery, to nawet prokurator wzrok odzyska.
    A swoją drogą zastanawiam się, czy w takich przypadkach byłby skuteczny również zapis z własnego rejestratora jazdy wyposażonego w GPS i pokazującego prędkość na filmie ?
    Mam na myśli dwie sytuacje najbardziej stresogenne:
    1) nieoznakowany radiowóz z wideorejestratorem robi klasyczny najazd i dodaje te kilkadziesiąt km/h strasząc odebraniem prawka. jest to szczególnie istotne w obszarze zabudowanym gdzie większość jeździ powyżej 50 km/h, więc dorobić te 20-30 km, aby wyszło ponad 100 nie jest trudno
    2) pomiar klasyczny Iskrą lub „laserem” , zatrzymanie, a tu na filmie co innego, a u misia też co innego.

  8. deV pisze:

    Przynajmniej wiemy, że p. Sędzia rzetelny a nie sługa uniżony systemu.
    Szacunek.

    • wwm pisze:

      Jedna uwaga co do „rzetelności” tego sędziego (i ew. niezależności od „systemu”). Tak się składa, że jakiś czas temu ten sam sędzia (w tym samym sądzie rejonowym) mnie uniewinnił – ale tylko dlatego, że sprawa była oczywista i dostał ode mnie gotowca. Znam jednak kogoś, kogo ten sędzia skazał – pomimo tego, że sprawa była oczywista (i też dostał gotowca). Nie ma takiego zjawiska w przyrodzie jak rzetelny sędzia (innymi słowy: sędzia nie jest rzetelny, sędzia co najwyżej b y w a rzetelny).

  9. wavi pisze:

    Na wstępie gratulacje dla Pana Inżyniera !!! za determinację i upór w działaniu .
    Ale drugie dno jest takie , że stawiam dolary przeciwko orzechom , że nic z tego dalej nie wyniknie !!!! Nikomu włosek z głowy nie spadnie , tak jak było z Iskrą .
    Wiele szumu i co ???
    Ano nic !!!
    Są komendy , gdzie dalej używają Iskrę , a ci co nie znają tematu z pokorą przyjmują mandaty ku chwale lokalnych komendantów !!!

    AD: kwiatul
    Więc ? więc nic z tego nie będzie , bo polucja nie zezłomuje na raz iluś tam urządzeń , które przynoszą im mandaciki , a odsetek tych co się znają i stawiają jest marginalny . Więc biznes dalej się kręci , no chyba że złapią jakiegoś pociotka ministra i wtedy ktoś się zainteresuje tematem , tak jak było z foto-pstrykami SM !!!

    • redakcja pisze:

      Ale paru ludzi, którzy sobie poczytają o tych odkryciach, wygra sprawę… Czego im życzę.

      • wavi pisze:

        Zgadza się , ale to jest marginalny ułamek i w skali globalnego bandytyzmu tej firmy pomijany !!!
        Ile jest chętnych na 3 letnią batalię kopania się z koniem ???
        U nas ie ma prawa precedensu .

      • Krzysiek pisze:

        Może wygra, może nie … Wszystko zależy, jak od zawsze zresztą, od sędziego. A prawdę mówiąc sprawa ruszyłaby z miejsca gdyby wszyscy kierowcy, którzy zostali zatrzymani przez patrol z Iskrą czy „laserem” za przekroczenie prędkości odmawiali przyjęcia mandatu i niech się psy w sądzie tłumaczą z przestrzegania instrukcji i posiadania legalizacji i kalibracji.

  10. kwiatul pisze:

    Brawo panie Inżynierze! Gratulacje!
    I tylko co teraz zrobić z tą zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym działającą w zmowie i porozumieniu?
    Jakie ma morale jeden z drugim durny pies, ze swoja twarzą i działaniem, biorąc za to co miesiąc pieniądze, wystawiając pierś do premii i nagród poświadczał nieprawdę, co jest czynem karalnym?
    Kto konkretnie w GUM-ie podpisywał się pod dokumentami poświadczając nieprawdę, co jest czynem karalnym, polegającym na pozbawieniu wolności do lat…
    Gdzie i kto podpisywał dokumenty z kontroli wewnętrznej? No nie uwierzę, ze siedzą tam sami głupcy, którzy wymuszają na nas posłuszeństwo i płacenie wydumanych mandatów. Wszyscy wszystko wiedza! A gdzie jest umorzyciel publiczny? Może jakiś sędzia? A dostawca, montażysta urządzeń pomiarowych?Bo kto wie o popełnieniu przestępstwa i nie powiadomi organów ścigania podlega karze… do lat….
    Więc?

    • Krzysiek pisze:

      Oj kwiatul, kwiatul…
      Psy mają wszystko schowane dokładnie pod ogonem, reszta tego tałatajstwa firmującego „demokratyczne państwo prawa” również, więc jak chcesz to dziadostwo pogonić to zgłaszaj doniesienie do prokuratury. Tam są zatrudnieni osobnicy, którzy w zależności od doniesienia raz są ślepi (i nie widzą znamion przestępstwa) a innym razem mają wzrok tak sokoli, ze widzą przestępstwo nawet tam gdzie go nie ma. Po prostu – geniusze !
      Niemniej każde takie drobne nawet zwycięstwo to wielki krok w kierunku normalności. Ja bym zaczął od oskarżenia psów o umyślne stosowanie nielegalnego urządzenia do pomiaru prędkości ponieważ kto jak kto ale to policja powinna mieć wszystkie papiery w porządku jeśli tego samego wymaga od Obywateli.

  11. 31wB pisze:

    Ja p…..!!!31

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *