Kolejny Komendant Policji przegrał w Sądzie ze Stowarzyszeniem Prawo na Drodze

Komendant Miejski Policji w Olsztynie od ponad roku uchylał się od udostępnienia informacji, m.in. dotyczących wykroczenia drogowego popełnionego przez jednego z olsztyńskich funkcjonariuszy Policji. Ale już dłużej nie będzie się uchylał, gdyż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w wyroku z dnia 12 marca 2019 r. (II SAB/Ol 91/18) zobowiązał go do realizacji wniosku o udostępnienie informacji publicznej. WSA zasądził ponadto od Komendanta na rzecz Stowarzyszenia 999 zł kosztów postępowania. To nasza trzecia wygrana z Policją w sądzie administracyjnym w ciągu ostatnich czterech tygodni. 

Jeszcze w 2017 r. Stowarzyszenie Prawo na Drodze złożyło zawiadomienie o nieprawidłowym parkowaniu kierowcy oznakowanego pojazdu służbowego KMP w Olsztynie na ul. Sielskiej w Olsztynie. Zwykły śmiertelnik za takie parkowanie z całą pewnością otrzymał by mandat, ale nadludziom wolno więcej. W sprawie owego zgłoszenia przeprowadzono czynności wyjaśniające o kryptonimie RSOW 2879/17, a następnie umorzono sprawę. Zawiadamiającemu przysługiwało zażalenie na umorzenie, ale Komendant nie udostępnił mu akt czynności. Komendancie: jak można żalić się na niekorzystne rozstrzygnięcie bez możliwości zapoznania się z aktami? Jak można odmówić skarżącemu wglądu w akta?!

Postępowanie wykroczeniowe zostało ostatecznie zakończone, a kierowca radiowozu nie poniósł żadnej kary. Stowarzyszenie Prawo na Drodze postanowiło zatem dowiedzieć się, jakie dokumenty zostały wytworzone w sprawie przeciwko policjantowi naruszającemu przepisy ruchu drogowego. Komendant także i w tym razem odmówił udostępnienia informacji – argumentując, że wgląd do akt sprawy (prawomocnie zakończonej)  dokonuje się tylko i wyłącznie na podstawie Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia …

Podsumujmy to. Gdy Stowarzyszenie wystąpiło o wgląd do akt na podstawie Kodeksu  postępowania w sprawach o wykroczenia – Komendant odmówił, bo według niego zawiadamiającemu takie prawo nie przysługuje. A gdy Stowarzyszenie wystąpiło o wykaz dokumentów z tego postępowania na podstawie przepisów o dostępie do informacji publicznej – Komendant odpowiedział, że wgląd jest możliwy, ale tylko na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia….

Poniżej publikujemy nagranie rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Ogłoszenie wyroku zaczyna się od 44,18 minuty.

PS

Warto zwrócić na uwagę na postawę pełnomocnika organu.  Pan Mecenas dezinformował Sąd – tak w przedmiocie dotychczasowego stanowiska organu, jak też meandrów procedury wykroczeniowej.

Pan Mecenas m. in. raczył na rozprawie wyartykułować pogląd, że jeżeli skarżący złożyliby zażalenie na odmowę udostępnienia, to Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie by to właściwie rozpoznał.

Otóż takie zażalenie zostało złożone, a Komendant Wojewódzki uznał go za niezasadne. Komendant Wojewódzki stwierdził, że:

„osobie zawiadamiającej o popełnieniu wykroczenia w świetle obowiązujących przepisów nie przysługuje prawo wglądu do akt czynności”.

A Pan Mecenas, jako radca prawny obsługujący Komendę Wojewódzką Policji, zapewne to pismo przygotowywał. Macchiavelli by się Pana Mecenasa nie powstydził…

A oto postanowienie KWP w Olsztynie w przedmiocie zażalenie na nieudostępnienie akt:

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Policja, Postępownaie mandatowe, Sądownictwo administracyjne, Stowarzyszenie Prawo na Drodze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 Responses to Kolejny Komendant Policji przegrał w Sądzie ze Stowarzyszeniem Prawo na Drodze

  1. obatel pisze:

    Olo, z całym szacunkiem dla Ciebie, podaj lepiej numer legitymacji służbowej, bo z treści postów wynika, że prawdopodobnie jesteś obecnym/byłym milicjantem/policjantem albo może latasz na ich smyczy. Mogę zagwarantować Tobie, że szary obywatel dostałby mandat bez pouczenia. Chciałbym wtedy widzieć Ciebie w akcji z Twoją argumentacją przedstawianą w powyższych postach.

  2. olo pisze:

    Ale dlaczego twierdzicie, że każdy inny człowiek zostałby ukarany mandatem? W przypadku policjanta jak i każdego innego człowieka organ podejmujący interwencję ma do wyboru: nałożenie mandatu karnego, skierowanie wniosku do sądu albo pouczenie. To wynika tylko i wyłącznie z interpretacji organu podejmującego interwencję (najczęściej policjanta lub strażnika miejskiego) i nie może być w żaden sposób podważone czy kwestionowane. Nie ma absolutnie żadnej podstawy aby twierdzić, że w tym przypadku policjant powinien zostać ukarany mandatem. Organ wydający decyzję nie ma też obowiązku uzasadniania tej decyzji. Nie bardzo zatem rozumiem na jakiej podstawie kwestionowana jest decyzja pierwotna wydana w tej sprawie. Czy mógłbym prosić o podstawę twierdzenia, że było to niezasadne? Nie mówię o wglądzie w akta tylko o kwestionowaniu decyzji organu. Pozdrawiam.

    • pioter pisze:

      Ponieważ kierujący złamał dwie normy prawne – parkował na terenie zatoki autobusowej i nie pozostawił pieszym 1,5 m chodnika w sytuacji, kiedy nie był pojazdem uprzywilejowanym w ruchu. Poza tym policjant bezczelnie kłamał dziennikarzowi, że na miejscu postoju jest znak poziomy P-20 (tzw. koperta) z napisem „Policja” (treść wymagana, bo nie było tam oznakowania pionowego), choć dobrze wiedział, że rzekomego napisu nie ma – świadczy to o wiedzy, że parkuje w miejscu, gdzie robić tego nie wolno, ale sądził, że dziennikarz o tym nie wie, a stojący radiowóz dobrze ukrywa brak rzekomej informacji, dla kogo jest wyznaczone miejsce.

      • olo pisze:

        Rozumiem co piszesz ale według mojej wiedzy, a wydaje mi się, że jako taką mam, nie jest to żadna podstawa to twierdzenia, że sprawca tego wykroczenia musiał zostać ukarany mandatem. Równie dobrze mógł zostać pouczony i mogę przytoczyć konkretne przepisy na poparcie tego co mówię. Czy ty potrafisz wskazać przepis, który mówi o tym, że powinien zostać ukarany mandatem? Wydaje mi się, że taki przepis nie istnieje. Jeśli się mylę to mnie popraw. A jeśli mam rację to oznacza, że cała ta sytuacja wynika z niechęci do Policji i nie ma żadnych merytorycznych podstaw. Jeszcze raz powtórzę, czy jesteś w stanie podać podstawę prawną czy nie?

        • skazany pisze:

          Za każde wykroczenie można ukarać sprawcę „pouczeniem”.
          Podstawa prawna: Art. 41 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2015 r. poz. 1094 z późn. zm.)
          „W stosunku do sprawcy czynu można poprzestać na zastosowaniu
          pouczenia, zwróceniu uwagi, ostrzeżeniu lub na zastosowaniu innych środków
          oddziaływania wychowawczego.”

          Jest to furtka prawna, powstała dla uniknięcia odpowiedzialności prawnej przez funkcjonariuszy reżimu komunistycznego i ich przydupasów. Z wiadomych powodów pozostawiono ją w obiegu prawnym, a nawet poszerzono zakres działania tak że obejmuje wszelkie czyny których tyczy KW.

          Nie pal głupa, wszyscy wiemy że przez ostatnie dwadzieściapare lat kara „pouczenia” była stosowana ekstremalnie rzadko. I jakby głębiej pogrzebać w papierach, to z tych 1-3% zastosowanych „pouczeń” większość dotyczyła szajki w mundurach oraz Przyjaciół i Znajomych Królika.

      • olo pisze:

        No i widzisz, kimkolwiek jesteś…. Nie opublikowałeś mojego komentarza, bo nie byłeś w stanie na niego odpowiedzieć. Nazywacie się prawo na drodze, a każdy kto się zna na prawie widzi, że nie macie racji, bo kierujecie się nie prawem tylko emocjami. Niech tak będzie ale to nie zmienia faktu, że nie macie racji w wielu kwestiach i mówię o przepisach a nie o emocjach. Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się na sali sądowej, bo też tam bywam i wtedy będę bezlitosny w wytykaniu braków w wykształceniu i zrozumieniu prawa. Pozdrawiam, mimo wszystko, gdyż nie kieruję się sympatią czy jej brakiem lecz chęcią bycia obiektywnym.

        • skazany pisze:

          Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda.

          Odkąd w „polskich” sądach prawdę materialną zastąpiła „prawda z domniemania” wszelkie teksty o „byciu obiektywnym” artykułowane przez „prawnika” mogą wywołać co najwyżej pełen zażenowania uśmieszek.

  3. Zenon pisze:

    Brawo, Brawo, Brawo !!! Podziwiam to Stowarzyszenie i jego Prezesa. Stowarzyszenie pomogło wielu obywatelom i pokazało patologię polskiego wymiaru sprawiedliwości. Często je wręcz ośmieszyło.
    Mnie też bardzo pomogło. Raz jeszcze dziękuję.
    Ale co jeszcze musi się stać aby ten kraj stał się normalny a wymiar sprawiedliwości służył do tego do czego został powołany ?

  4. mjozwiak6 pisze:

    Kolejny sukces, zatajanie wykroczeń popełnionych przez policję jest znamienne, to jak już niejednokrotnie stwierdzono – policja to zorganizowana grupa zbrojna działająca przeciwko obywatelom. „Uparty osioł i tak musi ze stajni”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *