Kierowca został uniewinniony przez Sąd Najwyższy

Artur Mezglewski

Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2019 r. (IV KK 658/18) uniewinnił kierowcę obwinionego o czyn z art. 95 k.w. Postępowanie kasacyjne zainicjował Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarówno Rzecznik, jak też Sąd Najwyższy nie pozostawili suchej nitki na zaskarżonym przez obwinionego prawomocnym wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach (IX Ka 1914/17). I nie należy się temu dziwić, gdyż poziom orzecznictwa w Sądzie Okręgowym w Kielcach (podobnie jak w Sądach Okręgowych w Tarnobrzegu, Szczecinie oraz Radomiu) jest porównywalny z poziomem piłkarskiej C klasy (która właśnie ulega likwidacji).

Poniżej publikujemy pełną dokumentację sprawy – bez anonimizacji. Do wydania korzystnego wyroku nigdy by nie doszło, gdyby nie uczciwe i zgodne z prawdą zeznania dwóch policjantów – świadków zdarzenia. Pozostałym policjantom można tylko powiedzieć: „zeznali prawdę i nie wylecieli z roboty”! Można? Można!

 

  1. Wyrok Sądu Okręgowego w Kielcach

2.Prośba o wniesienie kasacji

3. Kasacja Rzecznika Praw Obywatelskich

 

4. Wyrok Sądu Najwyższego

 

 

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dowód rejestracyjny, Kasacja, Kontrola drogowa, Policja, Postępowanie dowodowe, Prawo jazdy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 Responses to Kierowca został uniewinniony przez Sąd Najwyższy

  1. Piotr pisze:

    A napisał by ktoś czym realnie (bez prawniczego bełkotu:) bez tych wszystkich przesłanek negatywnych, pozytywnych i różnych KWP 🙂 ) różni się umorzenie od uniewinnienia?:)

    • redakcja pisze:

      Tym, że jesteś umorzony, a nie niewinny…

      • Piotr pisze:

        A dało by się jakoś jeszcze bardziej to rozwinąc?

        Jestem informatykiem i niestety dla mnie takie rzeczy są „zero-jedynkowe” Albo został skazany (i ponosi karę w postaci tego, owego i tamtego) albo nie jest skazany (i nie ponosi kary)

        Nie bardzo rozumiem czym jest stan „pośredni” umorzenia 😀

        Umorzony, czyli, że co – wstrzymany? Że nie wiadomo czy będzie skazany czy nie – i że za jakiś czas można ponownie go oskrażyć?

        Ja naprawdę nie robię Sobie żartów. Ja po prostu nie rozumiem. Jak jakiś prawnik nie rozumie, czego ja nie rozumiem – to zapraszam go do pytania czym różni się megabajt od mebibajta i czemu czasem 1mb = 1000 kb a czasami 1mb = 1024 kb. Gwarantuje, że nie odpowiem, że …. „Megabajt to megabajt a mebibajt to mebibajt:D”

        • redakcja pisze:

          Umorzenie oznacza, że postępowanie zakończyło się bez merytorycznej (zero-jedynkowej) decyzji. Przyczyn umorzenia oraz podstaw może być wiele. Np. nie skażesz gościa, który zmarł…

          • Piotr pisze:

            Ok ale jakie konsekwencje inne ma umorzenie wobec uniewinnienia poza samym stanem umysłu, wiedząc że ktoś powiedział wprost że „niewinny” Rozumiem, że poza tą różnicą – innych konsekwencji i różnic nie ma?

          • redakcja pisze:

            W tym przypadku chyba nie ma (oprócz stanu umysłu), ale w innych przypadkach konsekwencje mogą być. Bo gdyby np. były do zasądzenia koszty postępowania…

          • Piotr pisze:

            To tylko poraża, ile pieniędzy idzie (też z mojego portfela) przez takich debili z sądów okręgowych, którzy prawa nie znają.

            Bo jak się zliczy czas pracy na napisanie tych wszystkich pism, prześledzenie pism przez sąd najwyższy (pewnie najniższej krajowej tam nie zarabiają…) przez RPO, na rozprawę, protokolantów – to wyjdzie, że cała „hucpa” kosztowała kilkanaście tysięcy złotych…

            Nic dziwnego, żę potem nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli czy innych i trzeba robić testy przedsiębiorców. Po co optymalizować koszta, jak można jeszcze bardziej okraść obywateli

            Brawo (teoretyczne) Państwo Prawa. Jak by ktoś na prawdę „łebski” usiadł i popatrzył jak to wszystko funkcjonuje (taki apolityczny ktoś) służba zdrowia, sądy, policja – etc. i pooptymalizował koszta jak się robi w korporacjach – to nagle by się okazało, że można robić wszystko „to samo” tylko za połowę…

        • nie informatyk pisze:

          dobre, informatyk, nawet nie masz pojęcia o podstawach informatyki, B to bajt a b to bit m to mili a M to mega, naucz się tego raz na jutro

          • Piotr pisze:

            Nie muszę się uczyć bo to wiem. A, że człowiek za leniwy na wciskanie casplocka to tak wyszło. Natomiast widzę, żę Ciebie w szkole trollowania dobrze wyszkolili i już na jutro nie musisz się nic uczyć;)

  2. mjozwiak6 pisze:

    Panie Arturze, gratuluje. Należy się panu odszkodowanie i zadośćuczynienie! Został Pan uniewinniony od tych parszywych zarzutów. Będzie to rozpatrywał ten sam sąd który Pana skazał! Na pewno będą twierdzili że nic się nie stało, to taka nieświadoma pomyłka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *