Kary porządkowe w postępowaniach w sprawach o wykroczenia

Artur Mezglewski

W ostatnim czasie jednym z najbardziej dotkliwych instrumentów wywierania presji na właścicieli samochodów przez „fotoradarowe” straże gminne, stały się kary porządkowe za niestawiennictwo na wezwanie w charakterze świadka. Proceder ten polega na tym, iż właściciele wzywani są przez te straże do stawiennictwa w charakterze świadków w siedzibach ich komend. Straże czynią tak  nawet w przypadkach błahych i nawet wówczas, gdy właściciel zamieszkuje na drugim krańcu Polski. Terminy przesłuchań wyznaczane są na godziny poranne – co oznacza, że świadek na taką podróż musi rezerwować aż dwa dni oraz nocleg w hotelu. A jeśli się nie stawi – czeka go jedna kara, a potem druga. Najczęściej w wymiarze maksymalnym...

  1. Kto może nałożyć karę porządkową?

Karę porządkową może nałożyć sąd, a w toku czynności wyjaśniających każdy organ, który te czynności prowadzi, np. Policja, prokurator, Straż Graniczna, straże miejskie, straż leśna Inspekcja Transportu Drogowego (art. 51 § 1 k.p.w.).

2. Na kogo można nałożyć karę?

Karę można nałożyć na:

  •  świadka,
  • biegłego,
  • tłumacza,
  • specjalistę,
  • osobę zobowiązaną do wydania przedmiotu oględzin lub dowodu rzeczowego.

Nie można jej nałożyć na osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie.

3. Za co?

Karę można nałożyć za:

  • niestawienie się bez usprawiedliwienia na wezwanie uprawnionego organu,
  • samowolne wydalenie się z miejsca czynności przed jej zakończeniem,
  • bezpodstawną odmowę złożenia zeznań,
  • bezpodstawną odmowę wykonania czynności biegłego, tłumacza lub specjalisty,
  • bezzasadną odmowę okazania przedmiotu oględzin lub bezzasadną odmowę wydania dowodu rzeczowego.

 4. Wysokość kary

W obowiązującym stanie prawnym karę nakłada się do wysokości 250 zł, a w razie ponownego niezastosowania się do wezwania – do 500 zł.

Stan prawny w tym zakresie może się jednak niedługo zmienić, gdyż trwają obecnie w Sejmie prace nad ustawą nowelizującą kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. W projekcie ustawy zmieniającej  proponuje się wprowadzenie następujących widełek:

a)      I kara od 50 do 1.000 złotych,

b)       II kara (w razie ponownego niezastosowania się do wezwania) od 100 do 1.500 złotych.

Jeśli ktoś chciałby śledzić prace sejmowe nad tym projektem, podaję właściwe namiary.

Druk sejmowy nr 870 z projektem ustawy nowelizującej k.p.w. znajduje się tutaj: http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/96832B0ED113D8FBC1257AB4004F3B04/%24File/870.pdf

Skład osobowy  podkomisji stałej ds. nowelizacji prawa karnego, zajmującej się niniejszym projektem jest opublikowany tutaj:

http://orka.sejm.gov.pl/SQL2.nsf/Skladpkom7?OpenAgent&NKK02S

Stenogram ostatniego posiedzenia komisji jest opublikowany tutaj:

http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/biuletyn.xsp?documentId=BA31BCD2B3E2A850C1257B01004FF350

 5. Środki zaskarżenia

Przepis art. 49 § 3 stanowi, iż:

nałożoną karę należy uchylić, jeżeli osoba ukarana w ciągu 7 dni od daty doręczenia lub ogłoszenia jej postanowienia o nałożeniu kary porządkowej dostatecznie usprawiedliwi  swoje niestawiennictwo, samowolne oddalenie się, odmowę złożenia zeznań albo wykonania innego obowiązku, o którym mowa w § 1 lub 2″.

To usprawiedliwienie jest swoistym środkiem zaskarżenia, posiadającym cechy sprzeciwu (a więc nie odwołania, ale innego środka zaskarżenia). Złożenie tego środka (czyli wniesienie usprawiedliwienia) powoduje, iż do czasu jego rozpatrzenia, kara nie jest wymagalna.

Karę porządkową może uchylić sąd rejonowy – jeśli to sąd ją nałożył. Jeśli zaś nałożył ją organ prowadzący czynności wyjaśniające (Policja, straż miejska itp.) – karę może uchylić organ przełożony nad organem, który daną karę nałożył (art. 51 § 2 k.pw.).

Złożenie przez ukaranego usprawiedliwienia powoduje zatem następującą sytuację:

a)      albo w/w organ wydaje postanowienie o uchyleniu kary porządkowej,

b)      albo też organ ten wydaje postanowienie o odmowie uchylenia kary porządkowej.

Postanowienie o uchyleniu kary jest niezaskarżalne. Natomiast od postanowienia o odmowie uchylenia kary porządkowej służy ukaranemu zażalenie. Zażalenie to rozpatruje zawsze sąd rejonowy, przy czym, jeśli postanowienie o odmowie uchylenia kary wydal sąd, to zażalenie na to postanowienie rozpatruje ten sam sąd, ale w innym składzie (czyli po prostu inny sędzia tego samego sądu rejonowego).

6. Praktyka

Instytucja kar porządkowych jest obecna w systemie polskiego  prawa wykroczeń od dość dawna. Była ona stosowana także na gruncie poprzedniego kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (zmieniła się jedynie wysokość nakładanej grzywny). W poprzednich latach kary te stosowane były bardzo rzadko. Sytuacja uległa zmianie w ostatnim czasie, po pojawieniu się w obrocie prawnym wykroczenia z art. 96 § 3 kodeksu wykroczeń (niewskazanie na żądanie uprawnionego organu, komu powierzony został pojazd do kierowania lub używania) oraz po umocowaniu straży gminnych do ścigania sprawców tych wykroczeń. Pojawiły się też obecnie dość poważne problemy w stosowaniu kar porządkowych, a nawet poważne uchybienia oraz nadużycia w tym zakresie.

Rzecz można ująć nieco poetycko. Do niedawna kary porządkowe nakładane były jedynie za „brak kultury” (w tym także kultury prawnej), a więc jedynie na osoby, które wezwane do złożenia zeznań w charakterze świadka, były na tyle niekulturalne, że

– ani nie powiadomiły organu wzywającego o przyczynach nie stawienia się na wezwanie,

– ani nie stawiły się w innym, dogodnym dla siebie terminie.

Przede wszystkim jednak do tej pory postępowania dotyczyły osób z terenu działania danego organu, a wzywani świadkowie zamieszkiwali w miejscowości, w której znajdował się organ prowadzący postępowanie, bądź w nieodległej okolicy. Natomiast teraz „fotoradarowe” straże gminne prowadzą postępowania wobec osób z całego kraju – zatem uciążliwość takiego wezwania bywa bardzo dotkliwa.

W takich przypadkach, kiedy świadek zamieszkuje w odległej miejscowości, teoretycznie, można zastosować pomoc prawną, czyli można poprosić inny organ z terenu zamieszkania świadka, aby go przesłuchał. Takie procedury stosuje m. in. Policja, która zleca przesłuchania takiej osoby jej własnemu dzielnicowemu. Jednakże w przypadku straży gminnych brak jest wyrazistych podstaw prawnych do stosowania pomocy prawnej. Ściślej rzecz ujmując, rzecz wygląda następująco. Istnieją wystarczające podstawy prawne do zastosowania pomocy prawnej, brak jest jednak podstaw prawnych, które nakładają na daną straż obowiązek wykonania tej pomocy. Wiele straży nie chce wykonywać tej pomocy. Główny powód jest taki, że straże finansowane są z budżetów poszczególnych gmin. W związku z tym straże gminne, które nie mają fotoradarów (a zatem mają niską obsadę kadrową) nie mają ochoty wykonywać licznych wezwań do stosowania pomocy prawnej przez biznesowo nastawione do sprawy straże „fotoradarowe”. Są też i inne powody tego, że straże pomoc prawna stosują rzadko. O rozterkach strażników na ten temat można np. sobie poczytać tutaj: http://strazmiejska.net/index.php/topic,2009.30.html

Innym problemem, jest fakt, iż strażnicy gminni nie zawsze są właściwie przygotowani merytorycznie do prowadzenia postępowań. Często zdarza się, że kary nakładane są z naruszeniem prawa. Np. postanowienia o odmowie uchylenia kary wydawane są przez organy niewłaściwe (przez komendanta straży, a nie przez wójta, burmistrza lub prezydenta) – co czyni te akty nieważnymi z mocy prawa.

Jest to zdumiewające, ale poszczególne straże nie rozumieją nawet tego, że organem podejmującym decyzje jest komendant danej straży. Nie rozumieją tak elementarnej sprawy, że jeśli nawet karę porządkową nakłada zwykły strażnik – to czyni to z upoważnienia i w imieniu komendanta. Dochodzi do tego, że komendanci poszczególnych straży „podtrzymują” decyzje swoich strażników, wydając postanowienia o odmowie uchylenia kary. Wychodzi więc na to, że w ich rozumieniu każdy strażnik jest „organem” nakładającym karę…

 7. Przykład – niewłaściwe praktyki Straży Gminnej w Człuchowie

Straż Gminna w Człuchowie zwróciła się pisemnie do pana Wojtka Jarzębiny, zamieszkałego (według trasy wyznaczonej przez Targeo) w odległości 353 km. od Człuchowa,  o udzielenie informacji, kto prowadził jego pojazd w określonym dniu i miejscu. Pan Wojtek odpisał Straży, że tego dnia jego samochodem kierowały na zmianę trzy osoby i bez okazania zdjęcia z fotoradaru, nie jest w stanie wskazać, która z tych osób prowadziła jego samochód przez terytorium Gminy Człuchów. W liście tym Pan Wojtek poprosił o nadesłanie zdjęcia jego samochodu w celu rozpoznania kierowcy.

Kiedy pan Wojtek oczekiwał na dostarczenie przez Straż Gminną w/w zdjęcia, napłynęło do niego  wezwanie do stawienia się w siedzibie Straży Gminnej w Człuchowie na dzień 2 lutego 2012 r. na godzinę 9.30, w celu złożenia zeznań w charakterze świadka.

Na to wezwanie Pan Wojtek się nie stawił.

W dniu 5 marca 2012 r. aplikant Marta Błądek (obecnie młodszy specjalista) ze Straży Gminnej w Człuchowie nałożyła na pana Wojtka karę porządkową  nr KP1/838/2012 w maksymalnej wysokości – 250 zł. za niestawienie się na wezwanie bez usprawiedliwienia.

Pan Wojtek wysłał na adres Straży Gminnej w Człuchowie pismo zaskarżające to postanowienie. Pismo to wpłynęło do Straży w dniu 22 marca 2012 r. Pan Wojtek nie zatytułował tego pisma „usprawiedliwienie”, ale to jest akurat  bez znaczenia, gdyż o charakterze każdego pisma procesowego  decyduje jego treść, a nie tytuł.

Postanowieniem z dnia 26 marca 2012 r. Komendant Straży Gminnej w Człuchowie odmówił uchylenia postanowienia o nałożeniu kary porządkowej. Problem jednak w tym, iż Komendant Straży Gminnej w Człuchowie nie był organem uprawnionym do wydania postanowienia o odmowie uchylenia kary porządkowej. Organem właściwym do wydania takiego postanowienia  był Wójt Gminy Człuchów. Straż gminna jest bowiem  jednostką organizacyjną gminy,  a  Wójt zatrudnia i zwalnia komendanta straży i jest jego przełożonym.  Zatem organem władnym do wydania postanowienia o odmowie uchylenia kary porządkowej, o którym mowa w art. 51 § 2 k.p.w. jest  wójt.

Tak: Wyrok WSA w Łodzi z dnia 3 lutego 2010 r. (III SA/Łd 547/09).

Pomimo powyższego, a także pomimo faktu, iż postępowanie nadal się toczy, a więc sąd może w każdej chwili uchylić karę porządkową, sprawa została skierowana do postępowania egzekucyjnego, a Wójt Gminy Człuchów wystawił tytuł wykonawczy.

Straż Gminna w Człuchowie argumentuje w swoich pismach, iż „z dniem 7 kwietnia postanowienie o odmowie uchylenia kary porządkowej stało się prawomocne, a tym samym kara porządkowa nr KP1/838/2012 z mocy prawa podlega egzekucji.” Straż jest jednak w błędzie, albowiem termin 7-dniowy na złożenie zażalenia (który być może został przez Pana Wojtka Jarzębinę uchybiony) nie ma charakteru zawitego i jego uchybienie nie powoduje zaistnienia stanu prawomocności.

T. Grzegorczyk – jeden z największych autorytetów w dziedzinie prawa wykroczeń pisze w swoim komentarzu do Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia tak:

„Termin wskazany w art. 49 § 3 nie jest zawity, zatem usprawiedliwienie może nastąpić także np. przy najbliższej czynności z udziałem tej osoby”.

Jakby tego było mało w dniu 26 marca 2012 r. funkcjonariusz Straży Gminnej w Człuchowie – mł. inspektor Grzegorz Wyrobek, nałożył na Pana Wojtka Jarzębinę drugą karę porządkową w maksymalnej wysokości – 500 zł.

Nadmienić należy, iż pan Wojtek Jarzębina rzeczywiście  nie stawił się na kolejne wezwanie Straży Gminnej, wyznaczone na dzień 20 marca 2012 r. Straż Gminna nie mogła jednak nałożyć na pana Wojtka II kary porządkowej w wysokości 500 zł, skoro skutecznie nie nałożona została kara pierwsza.

Także i w tym przypadku (pomimo, że sprawa nadal się toczy i sąd może uchylić także i tę karę) Wójt Gminy Człuchów, wystawił tytuł wykonawczy i przekazał sprawę do postępowania egzekucyjnego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotoradary, Kary porządkowe, Straż gminna (miejska) i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Kary porządkowe w postępowaniach w sprawach o wykroczenia

  1. Kris pisze:

    Niezastosowanie się do zakazu postoju, wezwanie w celu wyjaśnienia sprawy, zbagatelizowałem i przełożyłem sprawe na póżniej, później oczywiście o tym zapomniałem , na 2 wezwania nie odpowiedziałem bo nie byłem w tym czasie w domu rodzinnym gdzie jestem zameldowany, kwota mandatu za wykroczenie to 100 zł, zacdwukrotne niestawiennictwo Straż Miejska w Krakowie nałożyła 1200 zł kary porządkowej…DWUNASTOROTNOŚĆ wartości mandatu za wykroczenie….w ciągu 2 miesięcy …wiem że to moja wina, ale to okradanie ludzi a nie dyscyplina…napisałem wniosek o uchylenie kar i modle się żeby podziałało…

  2. Pawel pisze:

    Witam.
    Podjalem probe nie rownej walki z klamczuchami Policjantami. W marcu zatrsymali mi prawo jazdy za rzekome przekroczenie lredkosci w terenie zabudowanym. Bedac ‚w szoku po urazowym’ madat przyjalem ale po ogledzinach miejsca ‚zbrodni’ i po rozmowie z moim pasazerem doszedlem do wniosku, ze mnie Policja z premedytacja okantowala. Nie zobaczylem wyniku pomiaru ani odleglosci, a panowie Policjanci przejechali ponad 30km od swojej komendy aby ustawic sie w strasznie ‚niebezpiecznym’ miejscu. Zaskarzylem mandat, a sprawa trafila do sadu. Dopiero po tym zaczela sie prawdziwa kpina… Sad wzywal juz 3 razy Policjantow na swiadkow, a ja 3 razy jedzilem na rozprawe ktorej jak sie na miejscu okazywalo – nie ma. Czy jest jakis skuteczny sposob aby dobrac sie do 4 liter zlodziejom noszacym mundur policyjny ? Sedzia rowniez prezentuje poziom dna i wodorostow. Trzy krotnie juz przekonalem sie, ze w tym sadzie nie obowiazuje ustawa o stroju sedziego. Rozprawy prowadzi sie w sukience i prowadzac rozmowe z obwinionym uzywa sie slow: ‚nooo!, woolniej!’ albo kaze sie wrecz krzykiem wstac stronie kiedy ta juz stoi od dluzszego czasu. Z gory dziekuje za pokoc.

    Pozdrawiam,
    Pawel

  3. Michal G pisze:

    Witam . Mam problem z tymi naciagaczami ze strazy miejskiej. Mam samochod zarejestrowany na ojca , stanalem na miejscu niedozwolonym tj. zakaz zatrzymywania sie nie dotyczy CC CD Dani. Przyszlo wezwanie na ojca ktore ja odebralem ojciec nie mieszka w tym samym miescie, jest tylko zameldowany . Mialem sie wstawic na wezwanie, nie zrobilem tego gdyz nie bylo mnie w miescie . Przyszlo kolejne wezwanie juz z kara 200 zl , na drugie poszedlem, za stanie w niedozwolonym miejscu dostalem upomnienie w gre wchodzil mandat 100zl a ze sie nie wstawilem dostalem tzn Ojciec dostal 200zl . Pytanie brzmi jak moge sie od tej decyzji odwolac i czy jest wogole sens.
    Z gory dziekuje za pomoc

  4. wml pisze:

    we wszystkich komentarzach do KPW jakie widzialem wskazuje sie na komendanta jako wladnego do uchylenia postanowienia, na przyklad:

    organ przełożony nad organem prowadzącym czynności sprawdzające, gdy tam zastosowano tę karę (§ 2).
    Organem przełożonym nie jest organ instancyjnie wyższy nad daną jednostką, czyli organ nadrzędny, lecz organ (podmiot) w jej ramach przełożony nad tym, kto stosował karę jako prowadzący czynności, tj. nad danym funkcjonariuszem, prokuratorem itd. Takie też rozwiązanie tkwiło i w d.k.p.w. (art. 137 § 2), i tak je wówczas rozumiano (zob. T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania w sprawach…, 1999, s. 366; T. Grzegorczyk, A. Gubiński, Prawo wykroczeń…, 1996, s. 357).
    Uchylenie kary porządkowej następuje postanowieniem (art. 32 § 2 zdanie drugie), przy czym decyzja – w odróżnieniu od k.p.k. (zob. art. 290 § 2 k.p.k.) – jest tu niezaskarżalna, zatem nie wymaga też uzasadnienia (art. 36 § 1 zdanie pierwsze).

    nie przecze, ze jest to idiotyczne, a autorzy komentarzy cytuja sie wzajemnie, ale tak jest i wysoki sad moze sie powolac na „doktryne”…

    Co wiecej w wyroku I SA/Sz 546/10 Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie mowa jest o tym, że zarówna straż jak i komendant straży NIE są organami administracji publicznej, a jedynie wykonują obowiązki z upoważnienia innego organu, tj. prezydenta miasta.

    • redakcja pisze:

      Zacytowany komentarz (zresztą najpopularniejszy) nie precyzuje podmiotu pełniącego funkcję „organu przełożonego nad organem prowadzącym czynności”. Termin ten doprecyzował natomiast sąd orzekając w konkretnej sprawie.

      • wml pisze:

        Pozwole sie nie zgodzic, z kilku powodow.

        1. Po pierwsze WSA w wyroku uznal, ze

        „Straż miejska nie jest organem w *rozumieniu prawa administracyjnego*. Nie jest więc wierzycielem w rozumieniu art.1a pkt.13 ustawy z 17 czerwca 1966r. a tym samym nie była uprawniona do wystawienia tytułu wykonawczego”

        WSA w ogole nie odnosi sie do art. 51 § 2 k.p.w, bo nie bylo przedmiotem postepowania „kto wladny jest uchylic kare”, tylko „kto moze wystepowac jako wierzyciel w toku egzekucji”.

        2. Po drugie, trzymajac sie kurczowo wyroku WSA i zrownujac zwrot organ z organie madministracji publicznej, dojdziemy do wniosku ze SM nie tylko nie moze kary uchylic, ale nie moze rowniez jej nalozyc, jako ze

        Art. 49. § 1. Na świadka, biegłego, tłumacza lub specjalistę, który bez usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie uprawnionego organu lub bez zezwolenia tego organu samowolnie wydalił się z miejsca czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie odmówił złożenia zeznań, wykonania czynności biegłego, tłumacza lub specjalisty, można nałożyć karę porządkową do 250 złotych, a w razie ponownego niezastosowania się do wezwania do 500 złotych.

        Art. 51. § 1. Środki przymusu, o których mowa w art. 49 i 50, stosuje sąd właściwy do rozpoznania sprawy, a w toku czynności wyjaśniających także prokurator, jeżeli prowadzi te czynności. W toku czynności wyjaśniających, prowadzonych przez organ inny niż prokurator, środki przymusu, o których mowa w art. 50 § 1, stosuje sąd właściwy do rozpoznania sprawy na wniosek organu dokonującego tych czynności, a pozostałe środki przymusu — *organ dokonujący czynności wyjaśniających*.

        Na podstawie powyzszego oczywistym jest, ze SM nie jest organem w swietle KPA, natomiast jest organem w kontekscie KPW. Pozostaje ustalic czy organem dokonujacym czynnosci wyjasniajacych jest pojedynczy funcjonariusz, czy tez SM jako jednostka organizacyjna (organ kolegialny). Niestety z braku czasu i wiedzy nie dam rady zaglebic sie w to dalej.

        Abstrahujac od rozwazan organ / nie organ, widzialem ostatnio takie postanowienie o nalozeniu kary prozadkowej na czlonka mojej rodziny. Razem z nim doreczono druk przyznania sie do winy, na ktorym mozna bylo wnioskowac rownoczesnie o uchylenie kary porzadkowej. Wybitnie paskudna manipulacja jest to, ze okienko „przyjmuje mandatk karny” bylo juz zakreslone krzyzykiem, natomiast okienko „wnioskuje o uchylenie kary” – nie. Wynika z tego, ze mnie obrotny obywatel, ktory nie ma dosc umietejnosci/samozaparcia/swiadomosci zeby sporzadzic samodzielne pismo w sprawie uchylenia kary, dla swietego spokoju zaznaczy drugie okienko (zeby 250 PLN uratowac) i pismo odesle. I to jest szczyt szczytow, za cos takiego autor pomyslu powinien siedziec w lochu, albo jeszcze lepiej, myc samochody poszkodowanym przez niego.

        • redakcja pisze:

          Tytuł wykonawczy wystawiła gmina, a nie straż ginna, tzn. wystawił go Komendabnt Straży Gminnej działając z upowznienia wójta…

  5. Artur J. pisze:

    Mam tu do szanownych Państwa takie pytanie, znowelizowany w 2012 dekret mówi o kpk. Sprawy prowadzone przez SM dotyczą kodeksu wykroczeń (czyli kpow?), a nie karnego. Jak w tym momencie można zastosować zwrot dla świadka w takiej sprawie? Czy korzystanie z Art. 618a. kpk nie jest naciągactwem?
    Jeszcze jedno, w przypadku sprawy karnej można odmówić składania zeznań, a w sprawie o wykroczenie podobno nie można odmówić. Czy to prawda?

    • redakcja pisze:

      W postępowaniach w sprawach o wykroczenia stosuje się tylko te przepisy kpk, które kpw wyraźnie recypuje. Gdy chodzi świadków, to recepcja kpk zawarta jest w art. 41 kpw.
      Nasz pogląd na temat odmowy zeznań jest taki sam jak i Pana.

  6. Jancio pisze:

    W linku który podał jest aktualne prawo także, tylko trzeba chcieć przeczytać 😉

  7. Policjant pisze:

    Tu jest na temat zwrotu koszów,
    http://forumprawne.org/prawo-karne/185096-swiadek-zwrot-kosztow-dojazdu-do-prokuratury-komendy-policji.html

    DEKRET

    z dnia 26 października 1950 r.

    o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym

    Na podstawie art. 4 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 19 lutego 1947 r. o ustroju i zakresie działania najwyższych organów Rzeczypospolitej Polskiej i ustawy z dnia 21 lipca 1950 r. o upoważnieniu Rządu do wydawania dekretów z mocą ustawy (Dz. U. R. P. Nr 29, poz. 271) – Rada Ministrów postanawia, a Rada Państwa zatwierdza, co następuje:

    Przepisy ogólne.

    Cytat:
    Art. 1.1. Przepisy dekretu niniejszego stosuje się do należności świadków, biegłych (tłumaczy) i stron w postępowaniu przed sądami oraz innymi władzami i organami wymiaru sprawiedliwości, jeżeli szczególne przepisy ustawowe nie stanowią inaczej.

    2. Przez oznaczenie „sąd” w dalszych przepisach rozumie się sąd, władzę lub organ, które dokonują odnośnej czynności urzędowej.
    CZYLI, Policja, Prokuratura … tak ?

    Należności świadków.

    Art. 2.1. Świadkowi na jego żądanie może być przyznane odszkodowanie za zarobek utracony z powodu stawiennictwa na wezwanie sądu.

    2. Wynagrodzenie za utracony zarobek przyznaje się świadkowi w wysokości udowodnionej przeciętnego jego dziennego zarobku, jednak nie wyżej niż 1.000 zł dziennie.

    Art. 3. 1. Świadek zamieszkały w miejscowości oddalonej ponad 10 km od miejsca wykonywania czynności urzędowej, do której został wezwany, może żądać wypłaty mu strawnego i zwrotu kosztów podróży od miejsca jego zamieszkania do miejsca wykonywania czynności i z powrotem.

    2. Sąd może przyznać zwrot kosztów podróży świadkowi zamieszkałemu bliżej niż 10 km, wszakże w odległości nie mniejszej niż 4 km od miejsca wykonywania czynności urzędowej, jeżeli przemawiają za tym względy słuszności.

    3. Strawne wypłaca się świadkowi w wysokości 300 zł dziennie w przypadku, jeżeli pobyt w sądzie i podróże w obie strony łącznie trwały ponad 12 godzin.

    Art. 4. 1. Za koszty podróży uznaje się koszty przejazdu środkiem transportu masowego (koleją, autobusem itp.) w klasie najniższej, w braku zaś takiego środka – koszty przejazdu najtańszym z dostępnych środków lokomocji.

    2. W przypadku gdy kilku świadków korzystało z jednego pojazdu na wspólny koszt, przyznaje się każdemu z nich część kosztów na niego przypadającą.

    Art. 5. Świadkowi, jeżeli nie zostanie on zwolniony przez sąd w dniu, na który został wezwany, służy także prawo do zwrotu poniesionych faktycznie kosztów noclegu w wysokości do 300 zł za nocleg.

    Art. 6. 1. Prawo do żądania należności przewidzianych w art. 2-5 służy osobie wezwanej w charakterze świadka, jeżeli się stawiła, choćby przesłuchana nie została.

    2. W przypadkach, gdy osoba uprawniona do otrzymania należności przewidzianych art. 2-5 będzie wezwana w charakterze świadka w kilku sprawach na ten sam dzień, natenczas przyznaje się jej te należności tylko raz.

    3. Świadkom, którzy zgłosili się bez wezwania sądu, należności przewidziane w art. 2-5 mogą być przyznane tylko w przypadku, jeżeli zostali przez sąd przesłuchani.

    Art. 7. 1. Sąd może przyznać należności określone w art. 3-6 także osobie towarzyszącej świadkowi, jeżeli świadek ze względu na stan zdrowia nie mógł przybyć do sądu bez opieki osoby mu towarzyszącej.

    2. W warunkach przewidzianych w ust. 1 sąd może przyznać zwrot kosztów przejazdu odpowiednim w danym przypadku środkiem transportu także osobom zamieszkałym bliżej niż 4 km od miejsca wykonywania czynności urzędowej.

    Art. 8. Przepisów art. 2-7 nie stosuje się do świadków pozostających w czynnej służbie państwowej cywilnej lub wojskowej, jeżeli powołani zostali do zeznawania w związku z pełnieniem służby. W tych przypadkach świadkowi służy prawo do należności przewidzianych w obowiązujących przepisach dla pracowników państwowych w razie pełnienia czynności poza zwykłym miejscem służbowym.

    I WSZYSTKO.

    • strażnik pisze:

      Panie ,,Policjant” wypada podawać aktualne akty prawne, anie te, które utraciły moc! Odsyłam do: Dz.U. z 2012 r., poz. 1101 USTAWA z dnia 31 sierpnia 2012 r.
      o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw

    • KJ pisze:

      A zna ktoś wogóle przypadek żeby ITD ukarało kogoś za brak odpowiedzi na pismo przez nich wysłane?

  8. NoSign pisze:

    Koncert bezmyślności i braku kompetencji zarówno SM w Człuchowie jak i Wójta Gminy. Jak to Państwo może być normalne, gdy (jakąkolwiek!) władzę do ręki dostają osoby w stylu w/w?

    Czy wystawienie tytułu wykonawczego równa się przekazaniu sprawy do komornika? czy Przychodzi jakieś zawiadomienie? Można gdzieś wnieść jakiś sprzeciw? Zanim komornik po prostu „wejdzie” na konto bankowe?

    • redakcja pisze:

      Nie znam się na postępowaniu wykonawczym, ale z tego co wiem, to po wystawieniu tytułu wykonawczego musi się ono toczyć – chyba, że wierzyciel cofnie tytuł. Organ egzekucyjny może jedynie zawiesić postępowanie w celu wyjaśnienia wątpliwości – co zresztą się w tym przypadku stało.
      Pan Jarzębina (nazwisko zmienione) skierował odpowiedie pismo do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku, które jest organem II instancji dla dezycji Wójta Gminy Człuchów. Liczymy na to, że wierzyciel tytuł cofnie po dobrej woli. Jesli nie cofnie, złożymy zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez Wójta Gminy Człuchów oraz Komendanta Straży Gminnej w Człuchowie.
      Pozdr.
      a.m.

  9. Krzysiek pisze:

    Widzimy wyraźnie, w jakim kierunku idzie „polska myśl prawnicza” tak mozolnie w pocie poselskiego czoła wprowadzana w życie: już nie jest ważne samo wykroczenie, za które popełniający je powinien ponieść oczywistą karę.
    Ważniejsze jest takie postępowanie, które spowoduje, że z jednego „wykroczenia” da się „wyprodukować” kolejne „wykroczenia” czy nawet „przestępstwa”, ma się rozumieć o wiele poważniejsze od tego pierwszego, no bo kary za popełnienie tych kolejnych mają być większe niż za to inicjujące. Tym samym posłowie wychodzą naprzeciw oczekiwaniom funkcjonariuszy państwa, które zostało przez nich zawłaszczone i dają coraz to większe uprawnienia coraz to niżej w hierarchii postawionym członkom całej tej szajki.
    Dobitnie świadczy o tym znowelizowana ustawa PoRD, a w tym szczególnie nadanie zwykłemu policjantowi dodatkowych uprawnień, jak to:
    Rozdział 1 – Uprawnienia Policji i innych organów
    Art. 129.

    2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:

    15. występowania do starosty z wnioskiem o skierowanie kierowcy lub osoby posiadającej pozwolenie na kierowanie tramwajem na egzamin sprawdzający kwalifikacje, jeżeli istnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia co do kwalifikacji tej osoby;>
    Dodany pkt 15 w ust. 2 w art. 129 wchodzi w życie z dn. 19.01.2013 r. (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151 oraz z 2012 r. poz. 113).

    Czyli innymi słowy – od kilku dni zwykły policjant ma „prawo” (bo je właśnie dostał) do kwestionowania kwalifikacji praktycznie każdego kierowcy, który zostanie zatrzymany do jakiejkolwiek kontroli drogowej czy za jakiekolwiek wykroczenie w ruchu drogowym.
    No bo przecież w każdym z tych przypadków „istnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia co do kwalifikacji tej osoby”, bo gdyby nie istniały, to by policjant ich nie miał, a jak ma, to są oczywiście „poważnie uzasadnione”.
    No to teraz pytanie zasadnicze: do kogo można zaskarżyć wniosek policjanta o skierowanie na egzamin „sprawdzający” ?
    Zapewne do…przełożonego tegoż policjanta, czyli właściwego organizacyjnie Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego odpowiedniej Komendy Policji.
    No to witajcie w „państwie prawa” kochani Polacy !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *