Harce Swawolnego Zyzia z Suwałk w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjngeo

Aleksandra (M) b.Ruda

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku 19 czerwca br. zajął się badaniem skargi wniesionej przez Prokuraturę Rejonową w Suwałkach na sprzeczne z prawem zapisy w uchwale podjętej przez Radę Miejską w Suwałkach o powołaniu Strefy Płatnego Parkowania. Postępowanie zainicjował wniosek Stowarzyszenia Prawo na Drodze, które przystąpiło do niego w charakterze strony – w celu realizacji funkcji społecznej kontroli nad przebiegiem rozpoznania sprawy.

Na temat oznakowania strefy płatnego parkowania pisaliśmy już na naszych lamach:

Harce Swawolnego Zyzia z Suwałk trafiły do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego

Sprawą Swawolnego Zyzia z Suwałk zajął się w końcu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku. W skardze do WSA wniesiono aż osiemnaście zarzutów.

Na rozprawie Stowarzyszenie reprezentował szef Regionu Pomorsko-Mazurskiego Piotr Jakubiak, a miasto Suwałki kancelaria radcowska Ewy Trofimiuk. Trzeba przyznać, że pani Ewa, podejmując się obrony tego arcyklejnotu gniotów prawa miejscowego, wkroczyła w obszar mission impossible, no ale z drugiej strony miasto za to zapłaci, więc pecunia non olet …

Na rozprawę przez kancelarię została oddelegowana aplikant Iwona Jaworowska, która wnioskowała o oddalenie skargi wyjaśniając, że zarzuty są bezpodstawne i dotyczą jedynie rzekomego naruszenia Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie Zasad techniki prawodawczej. Podtrzymywała wcześniejszą pisemną odpowiedź na skargę, w której odniesiono się ogólnikowo do trzech głównych zarzutów, a do pozostałych nie zajęto stanowiska. Na rozprawie tłumaczono to tym, że „zarzuty te sprowadzały się tylko do naruszeń zasad techniki prawodawczej, więc nie należy tego traktować jako naruszenia prawa, bo nie dotyczy to aktu rangi ustawy”. Tym samym strona skarżona zanegowała system źródeł prawa w Polsce, wyjaśniając Sądowi, że rozporządzenie o „zasadach techniki prawodawczej to reguły i instrukcje, które legislator powinien wziąć pod uwagę tworząc akt, ale niezgodność z nimi nie może wpływać na ważność uchwały, bo nie stanowi to naruszenia prawa”.

Ciekawą diagnozą, jaka padła z ust pani aplikant radcowskiej, było ponadto stwierdzenie, że Stowarzyszenie Prawo na Drodze nie ma „zielonego pojęcia”, jak powinna funkcjonować strefa płatnego parkowania i ustanawiająca ją uchwała.

W toczącej się rozprawie sąd zapytał strony, czy ich zdaniem badany akt prawa miejscowego mógłby funkcjonować w obrocie prawnym, gdyby uwzględnił on skargę oraz stwierdził nieważność uchwały w pełnym zakresie zarzucanych naruszeń prawa. Strona skarżona odpowiedziała, że trudno jest jej to stwierdzić i nie podała jednoznacznej odpowiedzi, natomiast Piotr Jakubiak odpowiedział, że uchwała straciłaby w znacznej mierze sens i nie powinna dalej obowiązywać. Wskazał też pani aplikant, że podstawą polskiego systemu prawnego jest hierarchia aktów, w której rolę nadrzędną nad innymi pełni Konstytucja RP, następnie są ratyfikowane umowy międzynarodowe, ustawy, rozporządzenia właściwych organów, wydane na podstawie delegacji ustawowej, a na samym końcu akty prawa miejscowego. Ponieważ akt niższej rangi musi być zgodny z aktami wyższej rangi, wiec uchwała Rady Miasta musi być zgodna m.in. z rozporządzeniami, takimi jak wyżej wskazywane zasady techniki prawodawczej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, po dokonaniu analizy zasadności skargi, w dniu 28 czerwca 2018 r. ogłosił wyrok, w którym podzielił podnoszone wątpliwości co do legalności przedmiotowej uchwały i uznał 17 z 18 wniesionych zarzutów, stwierdzając ich nieważność ze skutkiem ex tunc, czyli od chwili uchwalenia. Jest to pierwsza sprawa monitorowana w Polsce przez SPnD, w której badano uchwalę samorządu z taką ilością rażących naruszeń prawa, co zostało następnie potwierdzone wyrokiem sądu. Wyrok w tej sprawie nie jest jeszcze prawomocny, ale próba jego zaskarżenia do NSA przez suwalskich samorządowców będzie wyłącznie przejawem buty i nieliczeniem się z pieniędzmi podatników, bo jej sporządzenie wygeneruje znaczne i niepotrzebne koszty.

Link z ogłoszenia wyroku można obejrzeć na kanale Piękna i Bestia TV:

 

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Marek Leszczyński po kolei wyliczał istotne naruszenia prawa. W jego ocenie doszło do rażącego naruszenia Konstytucji RP, Ustawy o drogach publicznych, Ustawy o ochronie danych osobowych, Kodeksu postępowania administracyjnego, Zasad techniki prawodawczej, jak również innych aktów normatywnych.

Przewodniczący wskazał m.in., że prawo miejscowe bezprawnie wykluczyło możliwość zakupu abonamentu osobom zamieszkującym w obszarze strefy, które nie były w niej zameldowane i nie posiadały ściśle określonego przez Radę Miasta tytułu prawnego do dysponowania pojazdem, co jest rażącym naruszeniem art 2 i 32 Konstytucji RP, ponieważ instytucja zameldowania nie może być podstawą warunkującą nabycie praw. Wskazywał również, że operator strefy nie jest uprawniony do badania, jakie dokonane zmiany konstrukcyjne w pojeździe są wystarczające, żeby uznać osobę posiadającą kartę parkingową dla osoby niepełnosprawnej za uprawnioną do zakupu abonamentu postojowego, uznał, że rażącym naruszeniem prawa był wymóg przedłożenia i pozostawienie operatorowi kserokopii dokumentów wrażliwych oraz przyznanie straży miejskiej prawa do zakładania blokad na koła bez opłaconego postoju, ale tylko pojazdom spoza powiatu suwalskiego lub obcokrajowców.

W podsumowaniu uzasadnienia wyroku Sąd stwierdził, iż  wniesiona przez Prokuraturę Rejonową skarga była uzasadniona, a Stowarzyszenia Prawo na Drodze z nawiązką doprecyzowało przedstawiane zarzuty do badanej uchwały. Rozważył również i uznał, że uchwała o powołaniu strefy płatnego parkowania może dalej obowiązywać ale dodał, że wymaga ona pilnego dopracowania.

Zapadłe w WSA rozstrzygniecie potwierdziło, że jednak Stowarzyszenie ma pojęcie, jak powinna funkcjonować strefa płatnego parkowania i ustanawiająca ją uchwała, zdecydowanie lepiej od suwalskich rajców, urzędników czy ich doradców prawnych.

Żeby było zabawniej okazało się, że włodarze miasta Suwałki wcale nie zamierzali czekać na ogłoszenie wyroku w sprawie zaskarżonej uchwały. Postanowili więc zrobić niespodziankę i dzień przez wydaniem orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku suwalski samorząd szybciutko uchylił zaskarżoną uchwałę i przegłosował nową, w której niestety powtórzono część unieważnionych regulacji, ponownie dopuszczając się rażącego naruszenia prawa. Stowarzyszenie Prawo na Drodze wystosowało już pismo do przewodniczącego Rady Miasta Zbigniewa Przełomca o pilne dostosowanie nowej uchwały do stanu zgodnego z ładem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej.

Zdaniem Przewodniczącej Komisji Rewizyjnej SPnD Aleksandry Madej oraz Szefa Regionu Pomorsko-Mazurskiego SPnD Piotra Jakubiaka, którzy w imieniu SPnD zajmują się oceną prawidłowości w funkcjonowania suwalskiej strefy, takie działanie włodarzy miasta jest skandaliczne, może też świadczyć o bardzo niskiej jakości tamtejszej obsługi prawnej suwalskiego magistratu. Jednogłośnie w/w przyznają, że z takim „betonem” jeszcze do czynienia nie mieli. Twierdzą, że będą obserwować sytuacje na poczynania suwalskich włodarzy i w dalszym ciągu będą reagować na niezgodne z prawem zachowania.

Domyślamy się, że nasze Stowarzyszenie stało się swoistą zmorą dla włodarzy suwalskich i zapewne uchylenie zaskarżonej uchwały przed wyrokiem WSA miało zniechęcić naszych członków od dalszego działania. Musimy ich rozczarować, nie zaniechamy naszej pracy dla społeczeństwa, a takie postępowanie rajców raczej nie wpłynie korzystnie (także być może finansowo) dla Suwałk.

Samorządowcom suwalskim proponujemy odrobić porządnie lekcje i uzupełnić wiedzę, by już więcej nie dochodziło do tak rażących naruszeń prawa Rzeczypospolitej Polskiej, co – jak widać po powyższym przykładzie –  stało się nagminnym działaniem w tym mieście.

Niestety, dowiedzieliśmy się, że nadal są nieprawidłowości w oznakowaniu dróg w suwalskiej strefie, nie wszystkie wskazane jesienią 2017 r. przez SPnD nieprawidłowości zostały usunięte. I w tej sprawie podejmiemy działania, a włodarzom polecamy lekturę wymienionych aktów prawnych:

Szczegółowe warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, Załączniki 1-4 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach”

(Link: http://www.embud.szczecin.pl/pdf/instr.drogowa.2004.pdf)

„Rozporządzenie Ministra Transportu , Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 września 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach”

(Link: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20130001326/O/D20131326.pdf)

W przypadku, gdyby w ratuszu suwalskim nie udało się znaleźć urzędnika, który potrafiłby zrozumieć regulacje zawarte w wyżej wymienionych aktach prawnych, Stowarzyszenie Prawo na Drodze – bezpłatnie – chętnie przeprowadzi takie szkolenie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Harce Swawolnego Zyzia z Suwałk w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjngeo

  1. EWOx pisze:

    ARTYKUŁ PO ZBÓJU !!!
    A władze Suwałk niech się męczą z wami skoro nie chcą przyznać wam racji.

  2. Zdzisław pisze:

    No i znowu konkret! Bardzo dobrze, że się angażujecie w kwestie oznakowań czy stref parkowania , w tej kwestii jest dużo do zrobienia! tak trzymać!

  3. 31wB pisze:

    Smaczne. Wyborne…..😁😁😁 31

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *