Co może pan władza z Grójeckiej drogówki?

 

W dniu 7 lutego br. miał się odbyć proces kierowcy, który ośmielił się „natrąbić” na nieprawidłowo zaparkowany radiowóz z Komendy Powiatowej Policji w Grójcu. Sprawą zainteresował się TVN. Jednak gdy w przeddzień rozprawy reporter TVN zadzwonił do Prezesa Sądu Rejonowego w Grójcu z informacją, że ekipa TVN wybiera się na tę rozprawę – okazało się, że sprawa została nagle odwołana bez terminu z powodu choroby sędziego…

Teraz sprawa wraca na wokandę. Rozprawę wyznaczono na dzień 3 czerwca 2014 r. (godz. 11.15). TVN już pewnie nie przyjedzie?…  My przypominamy jednak materiały dotyczące aktów zemsty ze strony policjantów na kierowcy, który ośmielił się na nich  „natrąbić”. 

Co może Pan Władza z grójeckiej drogówki. cz. I

1. Przeszukanie bagażnika – uwarunkowania prawne

Określenie „przeszukanie bagażnika” jest określeniem potocznym. Ustawa o Policji, dokonując w art. 15 ust 1 wyliczenia uprawnień przysługujących funkcjonariuszom tej formacji, używa w punkcie 5 następującego zlepku określeń:

„kontrola osobista, a także przeglądanie zawartości bagaży i sprawdzanie ładunku w portach i na dworcach oraz w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego”.

Powyższe uprawnienia nieprzypadkowo zgrupowane zostały w jednym przepisie. Wszystkie one bowiem w sposób istotny ograniczają konstytucyjne prawo do prywatności i dlatego ich zastosowanie możliwe jest tylko w określonych sytuacjach faktycznych.

Przede wszystkim, policjanci z uprawnienia tego mogą korzystać jedynie w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary. Nieodpuszczalne jest zatem dokonywanie przeszukania bagażnika w ramach rutynowej kontroli drogowej.

 Obowiązkiem policjanta przystępującego do przeglądania zawartości bagażnika jest  podanie podstawy prawnej przeszukania oraz przyczyny podjęcia tych czynności. Policjant powinien także pouczyć kontrolowanego o przysługującym mu prawie do sporządza protokółu z przeprowadzonych czynności. Niezależnie od zapisów zawartych w protokole – wszystkie czynności policjanta winny zostać zarejestrowane w notatniku służbowym. Policjant poucza także kontrolowanego o przysługującym mu prawie do złożenia zażalenia do miejscowo właściwego prokuratora na sposób przeprowadzenia czynności.

Art. 15 ust. 2 pkt stanowi ponadto, iż 6 czynności przeszukania powinny być wykonywane w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste osoby, wobec której zostają podjęte.

2. Przeszukanie bagażnika „po grójecku”

A oto stenogram czynności przeszukania dokonywanych sierżanta Macieja Krupę z KPP w Grójcu w dniu 16 lipca 2012 r. wobec Pana Jerzego – kierowcy, który jechał do Grójca z odległych Kujaw na wezwanie Prokuratury w celu złożenia zeznań w charakterze świadka w postępowaniu dotyczącym skargi na policjantów…

 Sierżant Krupa: Proszę otworzyć bagażnik.

Pan Jerzy:   Czym jeszcze chce mnie pan męczyć?

Sierżant Krupa: Otworzy pan bagażnik, dobrze?!

 Pan Jerzy: Dlaczego pan jest wścibski?

Sierżant Krupa: Otworzy pan bagażnik?! [groźnie]

Pan Jerzy: Czy mogę uzyskać odpowiedź na pytanie?

Sierżant Krupa: Otworzy pan bagażnik?

Pan Jerzy: Dlaczego się pan mści?

Sierżant Krupa: Taka jest moja praca. Otworzy pan bagażnik?

Pan Jerzy: Mszczenie się. Bardzo dobrze. Mogę wysiać, odpiąć pas?

Sierżant Krupa: Otworzy pan bagażnik, czy nie?

Pan Jerzy: Tak. Mogę wysiąść? Musze wysiąść, żeby otworzyć.

Sierżant Krupa: Żeby otworzyć, to raczej tak.

 Sierżant Krupa nie podał podstawy prawnej ani też przyczyny podjęcia czynności przeglądania zawartości bagaży. Nie pouczył też kontrolowanego o jego prawie do złożenia zażalenia na te czynności do właściwego prokuratora.

Oto nagranie  ilustrujące przebieg opisywanego zdarzenia: http://www.youtube.com/watch?v=hsFuPlIDuIM&feature=youtu.be

3. Reakcja KPP Policji w Grójcu oraz Prokuratury skargi kontrolowanego

Pan Jerzy w trakcie czynności podejmowanych przez funkcjonariuszy grójeckiej drogówki zadzwonił z telefonu komórkowego na komendę policji w Grójcu. Skarżąc się na nadużycia policjantów zażądał, aby na miejsce zdarzenia przyjechał oficer kontrolny. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Grójcu, odpowiadając na telefoniczną skargę, oświadczył, że jeśli dyżurny przyjedzie, to Pan Jerzy zostanie ukarany mandatem za nieuzasadnione wezwanie Policji. Pan Jerzy posiada nagranie tej rozmowy.

W efekcie wzywany przez Pana Jerzego oficer kontrolny nie przyjechał.

W dniu zdarzenia Pan Jerzy składał także relację z tego zdarzenia w Prokuraturze Rejonowej w Grójcu.  Pani prokurator z grójeckiej prokuratury – po wysłuchaniu relacji pana Jerzego na temat nadużyć policjantów, jakich doświadczył tego dnia – powiedziała mu, że  nie wierzy w jego opowiadanie i nie podjęła żadnych czynności śledczych…

4. Postępowanie przed sądem

Przeciwko policjantom z grójeckiej drogówki, nadużywającym swoich uprawnień, nie toczy się obecnie żadne postępowanie. Natomiast Pan Jerzy jest obwiniony o popełnienie trzech wykroczeń (o czym była już mowa w artykule opublikowanym 19 listopada 2013 r.).

W dniu 6 grudnia 2013 r. w Sądzie Rejonowym w Grójcu odbyła się pierwsza rozprawa prowadzona w postępowaniu zwyczajnym.

Obecni na sali sądowej Emil Rau z „Liberty Media”  oraz Piotr Chmielewski z gazety „Nad Wisłą” zwrócili się do Sądu z prośbą o zezwolenie na nagrywanie przebiegu rozprawy. Prowadząca sprawę sędzia Joanna Radlińska-Kostrubała nie wyraziła zgody na nagrywanie przebiegu rozprawy, uzasadniając to tym, że nie przemawia za tym interes społeczny.

Rozprawę odroczono na dzień 7 lutego 2014 r. odroczono. A jak będzie przebiagać rozprawa w dniu 3 czerwca 2014 r.?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

59 odpowiedzi na „Co może pan władza z Grójeckiej drogówki?

  1. pioter pisze:

    Byłem przekonany, że chodzi o wjazd i postawienie auta pomiędzy słupkami. Natomiast przy krawędzi to przy krawędzi – jeśli słupki idą „po krawężniku”, a motor zaparkujemy tuż przy nich, dla mnie jest to nadal przy krawędzi. A karze się za naruszenie ściśle określonych przepisów, a nie za naruszenie „intencji” stawiającego słupki. Słupki nie stanowią w myśl PoRD żadnego zakazu parkowania.
    A z kolei o ile samochodem faktycznie ciężko bez jazdy wjechać za słupki, o tyle motor można wprowadzić i postawić, więc raczej nie ma mowy tu o jeździe pojazdem silnikowym po chodniku.

  2. fenix pisze:

    ja dziś zauważyłem:
    1. samochody „cywilne” pierwszy niebieski kogut i dźwięki drugi niebieski i czerwony +dźwięk i tu pytanie czy to prawnie dopuszczone i co to za „twór”(czy można wyprzedzać/ rozdzielać)
    2. motocykl „krokodyli” zaparkowany na chodniku za słupkami(możliwe że <10m od pasów) zrobiłem foto ale się zastanawiam czy warto zgłaszać to SM(lepiej do ITD bo mam bliżej), bo nie jestem pewien czy to wykroczenie, i jakie jest stanowisko SM z jeleniej góry czy można wypłacać za zgłoszenie wykroczeń wystawianie jednej formacji drugiej może być ciekawą zabawą 😀 .
    3. laweta stojąca na b-36 raczej czekała na przyjazd SM aby odholować innych, niestety się spieszyłem i nie zrobiłem foto bo tych z chęcią bym zgłosił do SM, ciekaw jestem jak potraktowali by podwykonawcę"

    • areator pisze:

      O i to jest zaangażowanie. Takich trzeba w SM. Zamiast „konfidencić” zapisz się do nich, jest możliwe,że rzetelnie obowiązki wykonywać będziesz. Od razu widać, że wiesz o co „kaman”. W Jeleniej mają swoją siedzibę naprzeciw policji

      • fenix pisze:

        @ areator – dziękuję za radę, ale pociąga mnie pogoń za „wynikami” Marek Aureliusz powiedział: „Lepiej uniewinnić 100 winnych niż skazać jednego niewinnego”.

        Kogoś poważnego poproszę o odpowiedź czy motocykl można parkować na chodniku za słupkami? (kiedyś słyszałem wersję/interpretację, że skoro są słupki przy chodniku to intencją je stawiającego jest niewpuszczanie tam pojazdów na tej wiedzy zależy mi.)

        • pioter pisze:

          PoRD nic nie wspomina o słupkach, tylko o konkretnych przypadkach, kiedy parkować nie wolno – znak zakazu, linia ciągła krawędziowa, obręb skrzyżowania, przejścia dla pieszych, bezpośrednio przed przejazdem kolejowym, etc. Nigdy nic nie znalazłem, aby do grona tych „zakazów” były włączone słupki.

          • fenix pisze:

            dopytałem tych którzy mogą wypisywać mandaty i dostałem wyjaśnienie, że karanie za parkowanie za słupkami wyczerpuje:
            1.taryfikator mandatów „Jazda wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych pojazdem silnikowym: 250 zł”.
            2. art 47 ust. 2 PoRD „Dopuszcza się, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 pkt 2, zatrzymanie lub postój na chodniku przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru, roweru lub wózka rowerowego. Inny pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi.”

            moje pytanie ile cm od jezdni stanowi „przy krawędzi” zostało bez odpowiedzi(odległość uznaniowa funkcjonariusza/sądu), natomiast dostałem stwierdzenie że skoro jest pomiędzy jezdnią a pojazdem jakaś przeszkoda to nie można mówić że pojazd stoi „przy krawędzi”.

            Wychodzi na to,że 3 motocykle ustawione obok siebie „w kwadracie” stojąc prostopadle do osi jezdni nie łamią PoRD, a równolegle do osi jezdni przynajmniej 2 podpadają pod mandat za 250 PLN

  3. Jechał na lawecie i dostał mandat "Angora nr 25 (22. 06. 2014 ) pisze:

    w łąg ( woj pomorskie) wykonano fotoradarem zdjęcie pojazdu znajdującego sie na lawecie. Właściciel będącego na lawecie pojazdu tradycyjnie otrzymał wezwanie na podst art 96 p 3 kw do wskazania osoby kierującej pojazdem będącym na lawecie. Właściciel owego pojazdu sfotografowanego a będącego na lawecie skontaktował się ze „strażą miejską” ze stosownym wyjaśnieniem ale otrzymał odpowiedź, że „sprawę SM skieruje do sądu wobec niewskazanie osoby kierującej pojazdem znajdującym się na lawecie.

    Czy zatem w polskim państwie a instniejącym wg MSW Sienkiewicza li tylko „w teorii” obowiązują jakiekolwiek inne niż talmudyczne regułu?

    • BB pisze:

      Po „taśmach” od Wprost, jestem w stanie uwierzyć, ze sąd przychyli sie do oskarżenia i podtrzyma winę, gdyż oskarżony nie wskazał kto jechał, a jak nie wskazał to znaczy że jest winny a jak jest winny to wyrok musi być skazujący. A że nikt nie jechał za kółkiem a nawet sam pojazd nie jechał ale stał? Kogo to obchodzi? To jest wątek poboczny. Tu nie rozstrzyga się czy pojazd był uczestnikiem ruchu czy pasażerem. Jest zdjęcie, jest odmowa, jest kara.

      • Lubuszanin pisze:

        widać, że quiz nie jest dopracowany i wymaga upgradu. Jak bowiem pokazuje życie, nigdy nie jest tak głupio co by nie mogło być głupiej. Z tej głupiej sprawy płynie jednak mądry wniosek: auto na lawete a tablica do bagażnika. Co bardziej śmiali mogą zawiesić tablice zastępczą z numerami CHWDSM/G

  4. areator pisze:

    @bb to do „mła”?

  5. 31węzłowy Burke pisze:

    Ogólnie rzecz biorąc : pan wadza z grójeckiej drogówki jest tak głupi że zamiast podziękować człowiekowi to próbuje udowodnić swoje głupawe przewagi. I tego prostaka nawet można zrozumieć bo na dole normalnych bardzo mało. Ale zatrważającym jest fakt że wśród przełożonych tych głąbów prawdopodobnie mogą być ludzie, teoretycznie, bardziej rozgarnięci a może nawet po studiach ( pewnie nawet prawnika mają w komendzie) którzy te brednie polucjantów podpisują i wysyłają do sądu. Proszę o upublicznienie tu całej listy, wszystkich ubabranych , od tych z radiowozu, ich zwierzchników, sondu ; tych którzy są wymienieni imiennie w aktach sprawy. Niech ich rodziny , sąsiedzi, matki, ojcowie itd. wiedzą z jakim chamstwem i demoralizacją mają do czynienia. Amen.31

    • areator pisze:

      @31 an władza niczym nie odbiega od ciebie A nawet reprezentuje wyższy poziom, bo wie, że nie wolno bez potrzeby nadużywać klaksona. „Biedny pan poszkodowany” z dziką satysfakcją przygotował się i obtrąbił władzunię. Zabrakło jednak odwagi na uderzenie się w pierś oraz udostępnienia nagrania z konfrontacji. Że właśnie tacy ludzie nie poszli w szeregi policji. Jaka ta Polska byłaby porządna przy tak prawych obywatelach jak @31…, @lubuszanin, @krzysiek, @dev i jeszcze paru. A jakby ustawy były wycacane. Ech pomarzyć, a karawana jedzie dalej.

      • Krzysiek pisze:

        Mi też przytrafiło się „otrąbić władzunię” kiedy parę lat temu jakiś cymbał ubrany w policyjny mundurek nieoznakowanym radiowozem …zatrzymał się na rondzie uniemożliwiając jakikolwiek ruch. Zatrzymał się nie z powodu warunków ruchu, ale dlatego, że tak mu się zachciało ! Stałem cierpliwie za tym pajacem, który miał ewidentnie w 4 literach PRD najwyraźniej uważając, że jemu wszystko wolno, a reszta kierowców zmuszonych do zatrzymania niech cierpliwie czeka, aż „władzunia tyłek ruszy”. W końcu przestawił się nieco na bok umożliwiając przejazd mi i kolejnym kierowcom i dopiero wtedy zobaczyłem tego cymbała w mundurku. I teraz widzisz @areator, że gdybym to ja tak zatrzymał się na tym rondzie, to ta sama „władzunia” podeszłaby do mnie natychmiast i wlepiła mandacik „za tamowanie ruchu” – słuszny zresztą mandacik. Więc nie wygłupiaj się swoimi postami i szyderstwami.

        • areator pisze:

          Czyli szyderstwami w postach. Jestem cynikiem, ale szydzę z zachowania „bohatera” tego tematu. Wywołać Ciebie do tablicy, to zadanie na poziomie przedszkolnym. Łykasz jak ryba wodę. Przerost formy nad treścią ogranicza Wam pole widzenia. Altruistami jednak nie jesteście. A Twoje wywody uznaję za przebiegłą manipulację. Samo lżenie stawia Ciebie w jednym szeregu z Twoimi „oprawcami”, ale jak.się czujesz lepiej to nie ograniczaj się wal co ci tam na wątrobie leży. Szkoda że przy ostatniej kontroli taki kozak nie byłeś, ale w necie, to nie to samo, co w świecie.

          • BB pisze:

            Człowieku, ty masz kompletnie błęne pojecie o temacie i nalezysz do tych co twierdzą: „przekraczają prędkość? To fotoradar na każdym skrzyzowaniu! a jak!”, „pijani kierowcy niosą smierć, kontrole na każdym rogu! ku chwale ojczyzny”
            Mimo uzywania pieknych slów i porównań, nie jesteś w stanie zrozumieć prostych rzeczy, tłumaczonych tu setki razy i pewnie już sie nikomu nie chce pisać kolejny raz tego samego.
            Naisze w ogromnym skrócie. Gdyby kierowcy byli karani, zgodnie z PoRD, zgodnie z przepisami i konstytucją, kontrole przeprowadzane by były rzetelnie, urządzenia ustawiane zgodnie z instrukcjami, a obywatele informowani o swoich prawach jak i respektowane by były podstawowe prawa konstytucyjne przysługujace obywatelowi RP, TO TA STRONA DAWNO BY UMARŁA ŚMIERCIĄ NATURALNĄ. Karajmy kierowców jeżdżących nieprzepisowo. Jestem za, ale nie w sposób partyzancki uniemozliwiający jakiekolwiek zweryfikowanie czy w ogóle nastąpiło wykroczenie.

  6. artur pisze:

    Sierżant może i zbladł ale i tak mu nic nie będzie bo zostanie ochroniony przez kumpli i sitwę prokuratorsko-sędziowską.

  7. pioter pisze:

    Mój szacun dla pana adwokata – oj zbladł nam dziś sierżant – świadek podczas pytań, wyraźnie zbladł – a składał przyrzeczenie, ze będzie mówił prawdę, sama prawdę i niczego nie zatai …

    • artur pisze:

      A sprawa jak, kolejny termin zapewne?

    • 31węzłowy Burke pisze:

      Pioter, prosimy o szczegóły. 31

      • pioter pisze:

        Tak, sprawa odroczona do 7 lipca- pani SSR nie miała sprzętu, by odtworzyć filmik z YT. Tak więc sprawa ograniczyła się do dwóch części – zaznania świadka – polucjanta, który pod przysięgą zeznał, że radiowóz stał poza pasem drogowym (muszę zmienić binokle, bo co innego na filmie WW widzę), że reagują na każde wykroczenie (a nie zareagowali na rzekome pierwsze trąbienie, bo wydedukowali, że kierowca zawróci – jasnowidztwo widać im wykładają), przyciśnięty pytaniami oświadczył, że JAKIEKOLWIEK trzymanie telefonu w ręku przez kierowcę w samochodzie to wykroczenie. Poza tym przyznał, że wiedział, że kierowca wraca z innej sprawy z prokuratury, na pytanie adwokata, skąd miał taką wiedzę, skoro w tamtej sprawie nie był stroną, świadkiem, oskarżycielem odpowiedział, że nie chce tego powiedzieć (a przysięgał przed obliczem SSR, ze niczego nie zatai z tego, co mu jest wiadome). No i kilka jeszcze fajnych innych dociśnięć pan mecenas zrobił, po których świadek wił się jak piskorz w sieci. A w drugiej części pan adwokat złożył wniosek o obejrzenie dowodu w postaci filmu zarejestrowanego przez kierowcę oraz o zbadanie przez TK zgodności art. 97 kw z Konstytucją RP.

        • 31węzłowy Burke pisze:

          Dzięki, Pioter. Jeśli to jest ten adwokat o którym myślę to i sondzina i polucjanty mają problem, i to duży, a nie Ty. Jeśli to jeszcze podlać sosem telewizyjnym ….Pozdrawiam serdecznie.31

  8. chwalawszystkimdzielnym pisze:

    Ogłoszenie wyroku w TK w związku z wnioskiem RPO o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisu pomijającego prawo do obrony na etapie czynności wyjaśniających wobec osoby, co do której istnieje uzasadniona przesłanka o sporządzenie przeciwko niej wniosku o ukaranie dziś o 10:45. http://trybunal.gov.pl/rozprawy/transmisja-rozpraw/

    Sędzia pytał co to jest „prawo represyjne”, bo… „żyjemy w państwie prawa” a on ma wrażenie, że termin po raz pierwszy wyszedł z ust osób, które niekoniecznie chciały się poddawać lustracji 🙂 oraz prosił o doprecyzowanie momentu na jakim powinien być dopuszczony obrońca 🙂

  9. 31węzłowy Burke pisze:

    Mam prośbę do autorów powyższych opinii : napiszcie prosto, zrozumiale bo niewiele z tego rozumiem. Z góry dziękuję. 31

    • zxc pisze:

      prosto, wynika z art 99 kpsw, dwa przypadki dopuszczające postępowanie sądowe:
      1. odmowa przyjęcia mandatu;
      2. przyjęcie mandatu lecz niezapłacenie grzywny w terminie 7 dni.

      nieprzekraczalny termin dla służb do takich czynności istnieje w pkt 1, 2 , 3 art 97 p 1 kpsw.
      czynności służb z art 07 p 3 kpsw tj pouczenie o prawie odmowy przyjęcia mandatu oraz decyzja obywatela art 97 p 2 kpsw tj odmowa przyjecia mandatu po upływie terminów jak w art 97 p 1 kpsw nie wywołuje skutków prawnych.
      Wg art 99 kpsw nie jest prawnie możliwe czynności z art 54 kpsw oraz zakończenie czynności wyjaśniających z art 54 kpsw z powodu „braku podstaw” o jakich mowa w art 99 kpsw z powodu upływu terminów z art 97 p 1 pkt 1, 2, 3 kpsw.

      nie jest możliwe wg art 5 p 1 pkt 4-10 kpsw „wszczęcie” postępowania przez służby i nie jest możliwe „wszczęcie postępowania przez tzw sąd.
      pkt 10 art 5 p 1 kpsw, to „inna okoliczność wyłączająca.
      Skoro wg ustawy art 97 p 1 kpsw po upływie terinow stosowanych do przypadków pkt 1, 2, 3 nie nakłada się kar finansowych w „formie mandatu” w rozumieniu art 32 kpsw, to i nie nakłada się „kar” fiansowych przez sąd w formie wg art 32 kpsw tj postanowienia lub wyroku , właśnie z powodu ustawowych czasowych ograniczeń postępowania szczególnego przyśpieszonego.

      • Lubuszanin pisze:

        @zxc
        Prośba . Czy możesz przestawić swoje tezy w sposób „na chłopski rozum”?
        Czyli głównie chodzi o to byś prostym językiem napisał czego władza nie może.

        • Krzysiek pisze:

          Zamiast pisać czego „władza nie może” lepiej napisać „co może” – a może wszystko:
          http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dziennik-gazeta-prawna-policja-hurtowo-odbiera-prawo-jazdy/e0t76
          Najistotniejszy jest koniec felietonu, cytuję: „Policji sprzyjają przepisy. Nie ma w nich katalogu przypadków, gdy funkcjonariusz może zatrzymać prawo jazdy i skierować odpowiedni wniosek do sądu. W praktyce więc bierze się pod uwagę, czy naruszenie kodeksu drogowego było rażące.”
          Jednym zdaniem – BRAK PODSTAWY PRAWNEJ do zabierania praw jazdy, ale rozkaz „komedianta gównego polucji” czyli wszystkim znajomy „okólnik” z czasów komuny jest „świętym prawem” ! Tego doczekaliśmy się na 25-lecie „wolności”. A pies trącał taką „wolność”:(

          • 31węzłowy Burke pisze:

            A może chodzi o : ” Pijacy i piraci w policji.Są bezkarni i beztroscy „. Żródło: ” Auto Świat”. nr. 21 z dnia 19 maja 2014.31

        • zxc pisze:

          służba nie ma prawa skierować sprawy mandatowej do sądu, jeżeli obywatel nie oświadczył, że odmawia przyjącia mandatu i tak samo, jeżeli obywatel nie oświadczył, że mandat przyjmuje, a ym bardziej, jeżeli obywatel oświadczył, że mandat przyjmuje. Tak samo jest, jeżei obywatel przyjął mandat ale go nie zapłacił , bowiem ściąganie grzywny następuje wg art 100kpsw . Fakt, że tłomok ze służby zielonego pojęcia nie ma że, dana sprawa „jest mandatowa” i bez „odmowy” o bywatela przyjęcia mandatu wylądowała w sądzie, to wg art 5 p1 pkt 10 inna przyczyna zakazująca wszczęcie postepowanie w sądzie a jednocześnie bezwględna przyczyna odwoławcza.

  10. zxc pisze:

    Mamy tu wyraźny ustawowy zakaz nakładania grzywien po upływie terminow, a z drugiej strony nakaz z art 97 p 3 kpsw i prawo obywatela z art 97 p 2 kpsw, i nie ma żadnej ustawy, pozwalająej prawo obywatela zmieniać czy tez zastępować co jest usjęte w art 99 kpsw- nie jest możliwe wniesienie wniosku do sadu w przypadku braku oświadczenia obywatela o jakim mowa w art 97 p 2 kpsw oraz w przypadku niezapłacenia nałożonej grzywny w terminie.
    zakaz nakładania mandatów po terminach jest dość czytelny, uniemożłwia to obywatelowi podjęcie decyzji o odmowie przyjęcia mandatu oraz niezapłacenia nałozonej grzywny, a tylko w takich przypadkach jest możliwe skierowania sprawy”mandatowej ” do sądu.

    może ją
    nałożyć „jedynie”, gdy
    1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po
    popełnieniu wykroczenia,
    2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy, a nie
    zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu,
    3) stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolnopomiarowego
    lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany
    na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co
    do sprawcy czynu
    – w tym także, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie
    czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia.
    Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po
    upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt
    1, 90 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2, oraz 180 dni w wypadku, o
    którym mowa w pkt 3.

    „Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po
    upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt
    1, 90 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2, oraz 180 dni w wypadku, o
    którym mowa w pkt 3.”

    Jest po prostu karczemna afera wywołana przez rząd i jego ministrów stawiająca pod znakiem zapytania legalność działania policji oraz ważność decyzji sadów i nałożonych po terminach grzywien.

    • wertykulator pisze:

      @zxc
      oprócz cytatów, to skąd czerpiesz wiedzę??

      • zxc pisze:

        cytaty są z ustaw, zatem logicznie rozumując wiedza również. Grzywna jest karą, której wykonanie jestm możliwe w terminie 2 lat, podobnie jak kara aresztu, która również podlega wykonaniu na podstw kkw jeżeli zasądzona przez sąd, jeżeli kara finansowa została zasądzona przez SM ,policję to wykonanie tej kary następuje na podst art 100 kpsw, co przezy co poniektórym opiniom, jakoby „niezapłacona grzywna” powoduje utratę mocy mandatu.
        Art 32 kpsw nie pozostawia wątpliwości co do formy jak i co do postaci stosowania represji na podstawie kpsw, tj wymagana forma to „postanowienie” a przez sąd również”postanowienie”.

        Wyroki ws wykroczeniowych, gdzie przepis tylko przewiduje grzywnę , tzw sądy wydają „na wyrost” niezgodnie z art 41 Konstytucji, skoro owe przepisy zawierające represję wyłacznie finansową „nie wymagają wydania wyroku”. Ma to umocowanie w art 41 KonstytucjiRP w Rozdziale „wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela; Wolności i prawa osobiste art 41 ust 1 Konstytucji „pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie” Art 41 ust 2 Konstytucji: każdy pozbawiony wolności ” nie na podstawie wyroku…”

        Jeżeli ustawa kw zastosowana do obywatela nie przewiduje ograniczenia lub pozbawienia wolności własciwą formą ukarania mandatem lub decyzją sadu jest wyłącznie „postanowienie”. „orzeczenia w postaci wyroków” wydane przez tzw sądy sa niezgodnie z art 41 Konstytucji i z art 32 kpsw tj z naruszeniem prawa, zapadają bo wsiuny tego chcą a nie dla tego że „wymaga” tego zastosowana norma prawna.

      • zxc pisze:

        i jeszze jedno, w kwestii” skad czerpiesz wiedzę” wystarczy minimalna uwaga nt faktow powszechnie znanych, tu minister przekazał w prywatne ręce 6 mln, na muzeum JPII, tam minister dał 6 mln dopłaty na koncert Madonny; jak ustalono, „co godzinę”, rząd polski przeznacza na dofinansowanie kościoła ponad 1 mln zł. Skąd rząd ma na to brać pieniądze i kto konkretnie strumień pieniędzy może zapewnić- ano sitwa z mocy art 5 p 1 pkt 6 kpsw wyłączona z odpowiedzianości finansowej.

        niepełnosprawni i ich rodziny upomniawszy się o minimalne standardy godnego życia usłyszeli, że rząd zabierze pieniądze przeznaczone na drogi, co rządowi nie przeszkadza utrzymywac „funduszu kościelnego oraz „donatów ” na inne prywatne cele podmiotom, które nigdy nie miały żadnych finansowych problemów.

        Taki system już dawno nazwano” gotowaniem żaby”w który to system zamieszana jest sitwa w tym z SN i TK
        Po co inwestycja w infrastrukturę rejestrowania „czynów”, skoro jak powszechnie wiadomo każda inwestycja posiada „stopę zwrotu” w określonym przedziale czasu – tzw amortyzacja.
        Kto Polakom wmówił, że „podatek drogowy” włączony do ceny paliwa rozwiąze kwesitę finansowania remontów dróg?

        kto utrzymuje fikcyjna cene paliwa powołując się na „światowe kryzysy paliwowe” podczas gdy owe kryzysy przemięły a cena na poziomie jak podczas wojny w iraku itp wojenek pobijających cenę – zysk na giełdach.
        Kto ma dziś w Polsce prawo yktowanie cen paliw do pozionu realnego- nikt.
        kto zbiera haracz z podatków akcyz itp „danin”? – rząd
        kto szasta naszymi pieniędzmi – rząd
        komu wiecznie brakuje pieniędzy- rządowi
        kto ma interes finansowy- rząd.
        kto ze złodzieji w pierwszej kolejności winien wisieć na latarniach? – no comment

        • areator pisze:

          zamiast aż tak się rozpisywać, mogłeś streścić, że to wszystko „wina Tu..ka”. A co do lex specjalis :-). czytaj komentarze do artykułów. A nuż pomoże.
          Na ten przykład miś Puchatek na pytanie przyjaciół, co tam napisał, z rozbrajającą szczerością oznajmił, że pisać to on potrafi, ale czytać – nie!

  11. zibiboniek1 pisze:

    No i jak ta sprawa się rozstrzygnęła?

  12. losot pisze:

    blazenada, wstydze za nich bo sam byłem wladza, tylko elastyczna

  13. Nielot pisze:

    „Obecni na sali sądowej Emil Rau z „Liberty Media” oraz Piotr Chmielewski z gazety „Nad Wisłą” zwrócili się do Sądu z prośbą o zezwolenie na nagrywanie przebiegu rozprawy. Prowadząca sprawę sędzia Joanna Radlińska-Kostrubała nie wyraziła zgody na nagrywanie przebiegu rozprawy, uzasadniając to tym, że nie przemawia za tym interes społeczny.”

    Czy są jakieś przepisy normujące sprawę rejestrowania rozprawy? Jeśli nie, to po co pytać sędziego? Czy nagrywanie rozprawy jest zagrożone jakąś karą?
    Oczywiście pomijając sprawy toczące się za drzwiami zamkniętymi.

  14. zxc pisze:

    tak w temacie wykroczeń, istotny z punktu widzenia art 97 p 1 kpsw jest zwrot „ujawnienie czynu” co należy odróżnić od ujawnienia osoby. Data ujawnienia czynu jest datą rozpoczęcia biegu terminu zawitego tj 14 dni od daty ujawnienia czynu. Oznacza to ni mniej ni więcej, że jeżeli od daty ujawnienia czynu upłynie zawity ustawowo termin 14 dni do czynności z art 97 p 3 kpsw, to nawet jeżeli dojdzie do ustalenia „osoby” po uływie zawitego terminu 14 dni sprawa kwalifikuje się do umorzenia z mocy art 5 p1 ust 4 kpsw, „okoliczności wyłączające”

    Wychodzi zatem na to, że sitwa sądowa legalizuje wyrokami sprawy przedawnione i nadające się do uchylenia.

    Nie istnieją równiez dla policji podstawy prawne z art 95 p 4 kpsw i art 95 p 6 kpsw do samodzielnego decydowania w sprawach „wysokości” grzywien oraz w sprawach ustalania „trybu” tj „mandatowego” lub niemandatowego”, bowiem takie decyzje należą wyłącznie do ministrów i presesa rady ministrów.

    Jeżeli policja usaliła wysokość grzywny oraz tryb mandatowy lub niemandatowy to popełniła przestępstwo z art 231 kk tj niedopełnienia obowiązków powstrzymania się od działania, popełnila przestępstwo naruszenia ustawy o policji, ktora nie daje policjantom prawa do jakichkolwiek ustaleń leżących w kompetencjach ministrów i presesa rady ministrów.
    Tak samo policja naryszyła ustawe kpsw, ktora w art 95 p 4, 5, 6 nie daje policji jakichkolwiek prawa do wykonywania uprawnień prezesa rady ministrów i uprawnień ministrów.

    Istnieje szereg spraw umiejscowionych w Rozdziale IX kw tj „wyłączonych z trybu publicznoskargowego, bowiem na podstawie art 1 kw nie wymaga tego interes „społeczny”

    Traktowany po stalinowsku art 65 p 2 kw zabezpiecza interesy indywidulane konkretnych podmiotów, nie jest możliwe popełnienie tego czynu z naruszeniem „interesu społecznego” a li tylko interes jednostki o ograniczonych terytorialnie zasięgu t instytucji państwowej, samorządowej, społecznej.
    Sprawy z Rozdziału IX kw jako, że ustawowo nie chronią „interesu społczenego” nie uprawniają policji i SM do ścigania w trybie publicznoskargowym a wyłącznie w trybie prywatnoskargowym.

    Oczywiście sądy legalizuja i w tych przypadkach bezprawie i łamanie ustaw karnoprocesowych, bowiem art 65 p 2 kw jako objety trybem mandatowym jest do ukarania w zawitych ustawowo terminach tj 14 dni od daty ujawnienia czynu. Zatem jeżeli po upływie 14 dni od day ujawnienia czynu debie domagają się „przyjęcia mandatu lub zapłacenia grzywny to z mocy art 5 p 1 ust 4 kpsw nie jest to dopuszczalne. Wszystkie sprawy przedawnione po 14 dniach winny być zakończone wydaniem decyzji w przedmiocie umorzenia z powodu niewykrycia sprawcy w zawitym terminie lub umorzenia w powodu przedawnienia karalności w zawitym terminie.

    Zanoszenie przez patologię spraw przedawnionych i procedowanych po kryjomu w trybie „nakazowym” i na posiedzeniu bez udziału stron, jest rezultatem przestępczej zmowy , nic innego nie przemawia za innym zrozumieniem takiej sytuacji.
    Magiczne słowo grzywna i koszty sądowe- to jedyne przesłanki do legalizowania patologii przez dyspozycyjne sędzie, które aż takimi debilami przeciez nie sa, choć wiele na to wskazuje.
    Praktykantki, aplikantki, „marsz szmat” na takim poziomie jest obecnie tzw sad, na co oczywiscie wyraża zgodę Piewrszy prezes SN, politruki pozatrudniane na stołkach prezesów sądów rejonowych i okręgowych z polecenia kolejnych prezesów KPRM tj poiltruków realizujących fiskalną strategię pokrywania niedoborów złodzieji z rządu kosztem kieszenie obywateli.

    • redakcja pisze:

      14 dniowy termin na nałożenie mandatu nie jest terminem zawitym, a postępowanie mandatowe nie jest dla organu obowiązkowe. Mandat nałożony po upływie w/w terminu będzie prawmocny. Naruszenie terminów w postępowaniu – co nawyżej – rodzić będzie odpowiedzialność dyscyplinarną lub karną określonych funkcjonariuszy.

      • zxc pisze:

        w rozumieniu art 5 p 1 ust 4 kpsw terminy o jakich mowa w art 97 p 1 kpsw są właśnie terminami przedawnienia karalności.

        ustawowe terminy umocowano w at 97 p 1 kpsw, postępowanie mandatowe jest obowiązkowe, jeżeli to obywatel zdecyduje, skoro przysługuje mu prawo do przyjęcia mandatu i prawo do odmowy przyjęcia mandatu- art 97 p 2, 3 kpsw.
        Instrukcyjny termin czynności wyjasniających tzw „miesiąc od daty ujawnienia czynu” jest potrzebny do „ustalenia osoby” sprawcy czynu, jeżeli w „termine przedawnienia karalności” o jakim mowa w art 97 p1 kpsw nie dojdzie do „ustalenia osoby” to policja i SM mają obowiązek umorzyć z powodu niewykrycia sprawców, bowiem po upływie terminów „przedawnienia karalności ” i dokładnie opisanych zwrotem „14 dni, 90 dni, 180 dni”, w art 97 p 1 kpsw nie jest możliwe ukaranie mandatem a tym bardziej sądem. Nie jest przeciez możliwe nałożenie grzywny mandatem i nie jest możliwa decyzja obywatela o przyjęciu mandatu a tym bardziej decyzja o odmowie przyjęcia mandatu, skoro termin do czynnosci a rt 97 p 3 kpsw upłynął.

        Jeżeli dane wykroczenie objęte jest trybem mandatowym, to żaden SM i policja nie ma prawa decydować” za ustawodawcę ” i „za obywatela” o sposobie zakończenia sprawy . jeżeli sprawę można zakończyc mandatem to kończy sią ją mandatem z powodu zakazu podwójnego karania.

        Wyłącznie od wolnej woli i decyzji obywatela zależy czy wykroczenie zakończy się mandatem czy sądem wg art 97 p 2 kpsw, jeżeli dane wykroczenie jest objęte trybem mandatowym.

        Właśnie dla tego ważne jest czy dane wykroczenie jest objęte trybem mandatowym czy nie jest objęte i ani SM ani policjia nie ma prawa o tej kwestii samodzielnie decydowac, bo sm ma do tego regulacje do art 95 p 4 kpsw a poicja nie. policja ma obowiązek z art 231 kk powstrzymać się od działania w sprawach wykroczeniowych z powodu braku przepisów wykonawczych, bowiem na podst art 95 p 4, 6 i art 96 p 3 kpsw decyzje ws zakresu i rodzaju sprw wybranych jako mandatowe podejmuje rzad i ministrowie rządu anie policjant czy osobnik z SM, Jeżeli policjant podjął decyzję i ustalił które wykroczenie jest mandatowe a które nie jest to naruszył ustawe o policji i rzeczeone art z ustawy kpsw.

        Jeżeli dany organ nie jest w stanie w terminach”przedawnienia karalności” ustalić „osoby” odpowiedzialnej za czyn ujawniony w konkretnej dacie to po upływie zawiych ustawowo terminow winien z urzędu umorzyć postępowanie .

        Czemu redakacja uważa, że dokładnie literalnie „w dniach” opisany w „ustawie termim” karalności mandatem za wykroczenie nie ma „charakteru terminu zawitego”, skoro jest to termin przedawnienia karalności obwarowany rygorem wpisanym w art 5 p 1 ust 4 kpsw, jako bezględnie ujemna przesłanka odwoławcza w rodziale „okoliczności wyłączające ”

        Art 104 p 1 ust 7 kpsw- traktuje przedawnienie karalności jako bezględną przyczynę odwoławczą, w art 104 p 1a, jako przesłanki do uchelenia orzeczenia wyłącznie na „korzyść ” obywatela.

        Nawet gdyby się nie upierac co do terminologii „Zawity”, to i tak upływ ustawowego terminu 14 dni od daty ujawnienia czynu ustawowo wiąże SM i policję, natomiast fakt, „miesiąca” na „ostalenie osoby” li tylko oznacza, że w tym miesięcznym terminie organy musza się „wyrobić” z zachowaniem 14 dniowego terminu przedawnienia karalności.
        miesiąc lub więcej , na ustalenie „osoby” dotyczy tych przypdków w których termin na ustalenie osoby wynosi 90 i 180 dni zgodnie z respektowanie zasady z art 7 kpk.

        Wiedza o tym doskonale SM i policja, ze mają obowiązek respektować ów 14 dniowy termin, ale i wiedzą, że dyspozycyjne sędzie zalegalizują wyrokami nakazowymi naruszenie ustawy kpsw art 97 p 1 kpsw, bo przecież o to chodzi aby strumień pieniędzy szedł tam gdzie trzebaa nie o jakieś tam „poszanowanie prawa” przez służby „ochrony prawa tj SS- słuzby sądu.

      • zxc pisze:

        jeszcze w temacie terminów przedawnienia karalności jako lex specjalis w sprawach mandatowych. Ustawodawcy komplenie nie ineresuje fakt” niewyrabiania się” lenistwa i brakorubstwa SM, policji , bowiem po to właśnie wydano dla SM regulacje do art 95 p 4 kpsw aby zwolnić SM z myślenia i zastanawiania się w celu ujednolicenia, zapewnienia szybkiej i sprawnej reakcji. Nie po to wydano regulację dla podwładnych KPRM tj ministów do art 95 p 6 kpsw aby SM i inne służby musiały mitrężyć czas n a ustalanie wysokości grzywien oraz ustalanie trybu postępowania.
        Ustawodawcy również kompletnie nie interesuje opieszałość podmiotów prowadzących rejestry CEPIK, bowiem ustalono bezwgledne terminy do wykonania czynności ws gdzie ustalono „datę czynu” i mają być załatwiane niezwłocznie z finansowo wiadomych względów.

        Przestrzeganie owych terminów do art 97 p 1 kpsw mających ustawowe zastosowanie do przypadkow w ust 1, 2, 3 art 97 p 1 kpsw ma i taki aspekt, że nie jest możliwe wysuwanie jakichkolwiek żądań co do „wskazania osoby” czy tez o „przyjęcie mandatu, po tych własnie terminach z uwagi na zakaz „wszczynaia postępowań zapisany w art 5 p 1 ust 4 kpsw.

        W art 60 p 1 ust 3 kpsw widnieje zapis o skierowanie sprawy na posiadzienie jeżeli zachodzą przesłanki z art 5 p1 ust 4-10 kpsw a owe przesłanki, to upływ terminu z art 97 p 1 kpsw. @ letni okres przedawnienia dotyczy spraw , ktore proceduje się na podstawie kpsw np art 49 p 1 ustawy o ochronie danych osobowych, bowiem w tym terminie osoba, ktora dowiedziała się o naruszeniu przepisów zapewniających ochronę danych osobowych ma prawo wystąpić o ochronę tych praw właśnie na podst ustawy kpsw. Podobnie jest z innymi wykroczeniami wobec ustaw regulujących kwestie obrotu danym osobowymi w Rejestrze Danych Osobowych prowadzonych przez urzędy gminy, czy też naruszenie przepisów o ewidencji ludności Dz.U. 1974 Nr 14 poz. 85 gdzie na podst art 56 jest możliwe procedowanie za czyny z art 55 p 1, 2, 3 tejże ustawy.

        Nadto, niezgodna z art 32, 42 Konstytucji operacja pozbawienia obywateli prawa do „osobistego sporządzenia kasacji „( co przewiduje kpk ws o przestępstwa) nawet pod „przymusem adwokackim” i nawet, jeśli to adwokat jest na celowniku , jest celowa i obliczona na maksymalne wpływy, a kto jak nie minister MS mianuje na stołki prezesów sądów, wskazuje, że mamy do czynienia ze zmową ukierunkowana, na niszczenie konstytucyjnych zapisów z art 42 a ukierunkowanych wyłącznie na zyski i pompowanie statystyk. PG stosując strategię ” morda w kubeł” totalnie ignoruje obywatela niejako zmuszając do żebraniny tj do wykroczenia , upadlając obywateli chcących poddać kontroli sądowej fikcyjne procesy z rodowodem z lat 50 tych.
        Osoby wyłaczone z pod rządów ustaw kw znajdują się w art 5 p 1 ust6 tjakurat zainteresowane tj sitwa zawodów prokuratorów, sędziów w tym posiadających immunitet krajowy posłów ustanawiających dla innych osób środki zamordyzmu majace na celu drenaż kieszeni, ale nie „ich „kieszeni”

    • wertykulator pisze:

      @zxc, a o tym słyszałeś;

      ” Do 1 lipca 2003 r. art. 95 § 6 zakładał możliwość wprowadzenia przez rozporządzenia wykonawcze, określające zakres przedmiotowy trybu mandatowego poszczególnych organów, tzw. taksy mandatowej (zob. T. Grzegorczyk, Postępowanie mandatowe…). Obecnie w znowelizowanej przez ustawę z dnia 22 maja 2003 r. postaci zakłada on, że Prezes RM może na wniosek MSWiA uzgodniony z MS określić rozporządzeniem ową taksę, ale w celu ujednolicenia sposobu reakcji organów uprawnionych do nakładania grzywien w drodze mandatu. Oznacza to, iż rozporządzenie to powinno dotyczyć tylko tych czynów, w których pojawia się wielość organów mandatowych, przez co może grozić różne ich reagowanie na te same wykroczenia. W wykonaniu tego upoważnienia zostało wydane rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń (Dz. U. Nr 208, poz. 2023 z późn. zm.), które objęło czyny z kodeksu wykroczeń z zakresu porządku i bezpieczeństwa w komunikacji (art. 88, 90, 92 § 1 i art. 97 k.w. w różnych sytuacjach i konfiguracjach), a także z art. 51 § 1, art. 64 § 1, art. 67 § 1, art. 77, 78, 81, 82 § 1, art. 85 § 1, art. 96, 100-102 i z art. 145 k.w. oraz z niektórych ustaw szczególnych (o ochronie zdrowia przed następstwami palenia tytoniu, o wychowaniu w trzeźwości, o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. – Prawo geologiczne i górnicze, tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 228, poz. 1947 z późn. zm.).”

      tylko tak ze zrozumieniem i wróć na właściwe tory, bo słyszysz, że dzwonią, ale nie lokalizujesz

      • zxc pisze:

        Art 93 Konstytucji RP dość jasno określa adresatów decyzji oraz podmioty uprawnione do ich wydawania. Art 95 p 6 kpsw i rozporządzenie z tego tytułu nie wiąże żadnej ze służby w przeciwieństwie do rozporządzenia do art 95 p 4 kpsw, które jest celowane do konkretnej służby, policja nie posiada do art 95 p 4 kpsw żadnej regulacji, w tym do podejmowania decyzji w kwestiach wskazanych w art 95 p 4 kpsw. Tryb mandatowy zawiera terminy w których to należy ustalić „osobę”, po upływie tych terminow nie jest możliwe dalsze postępowanie tak w celu wykrycia osoby, jak i w celu ukarania mandatem i wg art 99 kpsw nie jest możliwe skierowanie sprawy do sądu z powodu utraty uprawnień o jakim mowa w art 97 p 3 kpsw i braku podstaw dla obywatela do odmowy przyjęcia mandatu, którego po upływie terminow z art 97 p 1 kpsw z mocy tego prawa nie można nałożyć, na co wskazuje treść art 97 p 1 kpsw ustawy- „nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie …. ” Skierowanie sprawy do sądu nie jest możliwe, jeżeli organ nie posiadł w terminach z art 97 p 1 kpsw oświadczenia osoby o jakim mowa w art 97 p 2 kpsw o odmowie przyjęcia mandatu, co jest chyba jasne. W rozumieniu art 99 kpsw nie jest prawnie możliwie skierowanie sprawy do sądu w przypadku braku oświadczenia o odmowie przyjęcia mandatu i tak samo jeżeli nie doszło do nałożenia mandatu nie jest możliwe „nieuiszzcenie grzywny w terminie”- nie zachodzą żadne przesłanki ustawowe do skierowania sprawy do sądu i brak podstaw dla sądu do decydowania o wszczęciu postępowania co wg art 5 p 1 ust np 10 kpsw jako bezwzględna przyczyna odwoławcza li tylko uprawnia do wydania decyzji o odmowie wszczęcia postępowania a w przypadku wszczęcia postępowania sądowego do podjęcia decyzji o umorzeniu na podst art 62 p 2 kpsw w zw z art 5 p 1 pkt 4-10 kpsw z wyjątkiem przewidzianym w art 62 p 3 kpsw na podst art 5 p 1 pkt 1, 2 kpsw, dającym wyrok uniewinnający. I tak i tak dalsze kontynuowanie postępowanie przed sadem jest niedopuszczalne z mocy prawa.
        Stąd istone jest ustalenie daty ujawnienia wykroczenia, co nie ma nic wspólnego od ustalenia daty o danych osobowych sprawcy czynu, ze względu na terminy ojakich mowa w art 97 p 1 kpsw.
        Dział IX Postępowanie szczególne Rozdział 15 Postępowanie przyśpieszone art 89 uprawnia do stosowania przepisów o postępowaniu zwyczajnym jeżeli przepisy niniejszego rozdziału nie stanowią inaczej, a w art 97 p 1 kpsw stanowia inaczej

      • zxc pisze:

        przywołane rozporządzenie nadal obowiązuje. Nie określa konkretnych „uprawnionych organów”. Rozporządzenie do art 95 p 4 kpsw określa SM jak „uprawniony organ” do nakładania grzywien w drodze mandatów za wybrane wykroczenia. (Dz. U. Nr 208, poz. 2026 i z 2014 r. poz. 55);Dz.U. 2014 poz. 55. W tym ostatnim dodano p 1a w kwestii „upoważnień do nakładania mandatów karnych dla komendanta.

        Mam zatem wątpliwości, bowiem jeżeli zakres spraw ujętych w rozporządzeniach obowiązuje i wiąże SM, to brak odpowiednich regulacji do art 95 p 4 kpsw może oznaczać, że poicja nie ma uprawnień do zajmowania się enumeratywnie wymienionymi wykroczeniami.
        Albo mamy sytuację, w której SM jest w stanie działać na podstawie prawa w rozumieniu art 7 konstytucji ,a policja przy braku takich podstaw „prawa” tj regulacji do art 95 p 4 kpsw nie jest w stanie działac na podstawie prawa.

        Albo mamy taką sytuację, przy braku regulacji dla policji do art 95 p 4 kpsw, z której wynika, ze wyłącznie to SM ma prawo zajmowac się sprawami wyznaczonymi dla SM owa regulacją a policja nie posiada w ogóle żadnyc uprawnień do zajmowania się sprawami skierowanymi do wyłącznej kompetencji SM.

        Jak wynika z regulacji Dz.U. 2014 poz. 55 okazuje się, że SM oraz jej funkcjonariusze musza posiadać „dokument” uprawniający SM do nakładania grzywien w drodze mandatu, co oznacza, że jeżeli w danej sprawie strażnik SM w ogóle takiego dokumentu nie posiadał, nie mia prawa do jakichkolwiek czynności ukierunkowanych na ukaranie mandatem lub skierowaniem sprawy do sądu.

        Idąc tym śladem , skoro strażnik SM uprawnienie do realizacji uprawnienia do ukarania mandatem posiada na podstawie „dokumentu” Dz.U. 2014 poz. 55 p 1 pkt :” warunki i sposób wydawania upoważnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego określonych ” w p 2.1 rozporządzenia, to jeżeli policja przy braku regulacji do art 95 p 4 kpsw obecnie nie posiada takich dokumentów uprawniających policję do ukarania mandatem , to jeżeli nakłada karę mandatem to czyni to bezprawnie i bezskutecznie, skoro SM czyni to „prawnie iskutecznie”?

        Z w/w regulacji wynika , że jeżeli strażnik SM „zabiera się” do karania mandatem” to ma obowiązek posiadania owego dokumentu o jakim mowa w rozporządzeniu przzy sobie i okazania tego dokumentu na żądanie obywatela. Zatem oprócz innych formalizmów strażnik miejski jest obowiązany do wykonywania uprawnień mandatowych ale tylko , jeżeil posiada stosowny do tego dokument uprawniający SM do karania mandatem za wykroczenia skonkretyzowane w regulacji Dz.U. 2014 poz. 55 co wyklucza inne wykroczenia.

        Skoro policjia nie posiada regulacji do art 95 p 4 kpsw, nie posiada dokumentów uprawniających policję do wykonywania uprawnienia do karania mandatem oraz nie posiada dokumentów do karania za skonkretyzowane wykroczenia mandatowe, to …. no właśnie może redakcja to ustali n apodst zerojedynkowej logiki z art 7 kpk , bo na gruncie brakujących przepisow dla policji , policjia za wybrane rodzaje wykrozeń nie ma prawa do jakiejkolwiek aktywności.

  15. zxc pisze:

    tak w temacie przszukania, to ja słusznie redaktor zauważył jest to możliwe jeżeli mamy do czynienia z czynem zabronionym a takowy czyn to z definicji „przestępstwo” z ustawy kk. Skoro na okoliczność przestępstwa milicja przeszukuje bagażnik pojazdu, to znaczy, że wykonuje czynnosci zlecone w ramach decyzji prokuratora o wszczęciu sledztwa lub dochodzenia. Wykroczenie nie jest przestępstwem, co nie uprawnia policji do przeszukania bagażnika pojazdu. Przeszukanie jest możłiwe na legitymację w szczegunych i wyjatkowych sytacjach w których nie uzyskano jeszcze decyzji prokuratora lub sądu, zatem w myśł przepisów po przeszukaniu policja zwraca się do sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia przeszukania. Postanowienie o przeszukaniu jest domena sadu lub prakuratury , podlega zatwierdzeniu i zaskarżeniu.

  16. Krzysiek pisze:

    No cóż …”władza” mścita jest” bo wie, sondy w „interesie społecznym” staną po stronie „władzy” oczywiście. Mnie spotkała niedawno taka sytuacja:
    jadę sobie spokojnie z dozwoloną prędkością, na leśnym parkingu stoi niewidoczny z drogi radiowóz , ale widać z krzaków policyjną czapkę. Po chwili poboczem dziarsko idzie Pan Władza z lizakiem w ręce i nakazuje mi zjazd na parking. Wjeżdżając zatrzymuję się przy nim i uchylam szybę, co wykorzystuje Pan Władza podstawiając mi od razu pod twarz alkomat nakazując dmuchnąć, bez przedstawienia się i podania powodu zatrzymania ! Oczywiście dmucham, na co Pan Władza każe mi podjechać nieco dalej w parking mówiąc: „prawo jazdy, dowód osobisty, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie”. Podjeżdżam dalej i wysiadam oraz podaję wymienione dokumenty. Badanie alkoblow nic nie wykazało, ale Pan Władza „nadal węszy”, więc każe okazać trójkąt odblaskowy i gaśnicę, co też mu okazuję otwierając w tym celu bagażnik. Jak widać można przeszukać bagażnik niejako „przy okazji”…
    Nie mając już dalszych podstaw i pomysłów do kolejnych czynności kontrolno-represyjnych Pan Władza przystępuje do procedury spisywania moich danych do kapownika oraz sprawdzenia w komputerku, czy czasem coś ze mną lub moim autem „nie tak”. Tu również klapa, więc po kilkunastu minutach, po upewnieniu się, że Pan Władza oddał mi wszystkie pobrane dokumenty w komplecie wsiadam do auta i udaję się w dalszą drogę.
    Muszę dodać, że cała sytuacja odbyła się w sposób spokojny i bez najmniejszej agresji coraz innych gestów i zbędnych słów czy komentarzy z żadnej ze stron.
    A teraz pomyślmy sobie, co i jak by się potoczyło dalej, gdybym zaraz po zatrzymaniu i uchyleniu szyby „postawił Pana Władzę do pionu” pytaniem o stopień, nazwisko, powód zatrzymania i podstawę prawną badania alkomatem” ?…………………

    • 31węzłowy Burke pisze:

      Pewien człek , powszechnie znany, i na to ma sposób : nic nie mówi tylko w każdym kontakcie z tzw. państwem natychmiast włącza dyktafon oraz uruchamia swoją słynną kamerę . I bez przerwy ” kameruje” , czasami robi tzw. nawrotkę i ponownie kameruje …Na słynnym 144 kilometrze drogi Pniewy- Tarnowo Podgórne ( Wlkp ) bardzo często stoi wygłodniały , zamaskowany górką wóz napastniczy ; i taki oto komentarz na CB : mobile, na 144 km suka z psem . A na to ktoś : chyba suka w rui bo przebiera kończynami . No i zaczęło się …Nie będziemy dalej pisać albowiem nie chcemy szanownej publiczności narażać na wulgaryzmy. Swoją drogą jakie to straszne wysiłki musi podejmować „wadza” że znajduje aż takich baranów jak tzw. drogówka …31

      • Lubuszanin pisze:

        Burke, uśmiałem się do łez przytoczonym tekstem mobilków.
        Zmieniam swój komunikat w bagażniku mojego auta z „tylko pies z kulawą głową może tu zaglądać” na : „tylko suka w rui musi tu zaglądać”

        • 31węzłowy Burke pisze:

          Ale chyba polucja wyciągnęła jakieś wnioski bo: ponieważ ten słynny 144 kilometr dość często muszę mijać to z poprzedniej soboty z godz. przedpołudniowych : koledzy, zmiana warty, suki nie ma , jest pedzio w pedałem . Oczywiście zwalniam , powolutku, a tu zza górki czerep bardzo młodego jak malowanego polucjanta i czegoś w dali wypatruje. Koledzy oczywiście zaraz go wypatrzyli i oto najlepszy tekst : młody Biedronia wypatruje bo ma dziś tędy do Gorzowa jechać. Dalej nie napiszę bo można by dojść do wniosku że sami zboczeńcy na radyjkach. Pozdro.31

      • Krzysiek pisze:

        Proszę mieć na uwadze, że w Dzikim Kraju obowiązuje dzikie i patologiczne „prawo”, zgodnie z którym wszystko może być przestępstwem, albo przestępstwem nie być.
        Co do nagrywania kamerkami samochodowymi Prawo Dzikiego Kraju stanowi tak:
        http://finanse.wp.pl/kat,1037883,title,Kamerka-w-aucie-z-nakazem-zgloszenia,wid,16641650,wiadomosc.html?ticaid=112d11

    • mo do pisze:

      Tyle wysiłku policyjnego a Obywatel „czysty”?!?!?
      Na pewno coś ukrywa… ;-]]]

      • Krzysiek pisze:

        @31wB i @mo do:
        Kontrole wyrywkowe prowadzą wszystkie policje drogowe na świecie i nie ma co się o to szarpać. Wiele lat temu w Niemczech blisko granicy zatrzymała mnie w nocy niemiecka Polizei do takiej właśnie kontroli, po kilkukilometrowej jeździe za mną (zatrzymanie na obszarze zabudowanym). Gdy się spytałem o powód kontroli, to odpowiedzieli jak na Niemców przystało bardzo szczerze, że tą drogą „polscy złodzieje” uprowadzają ukradzione niemieckie auta, więc oni mnie na tę „okoliczność” kontrolują. Innym razem gdzieś w środku Niemiec o bladym świcie wracamy z kawy wypitej przy autostradowej Gaststaette i widzimy niemieckich celników przy naszym aucie. Pytanie jest o „Zigaretten” und „Vodka” z żądaniem otwarcia bagażnika. Bagażnik bez oporu otwieramy a na zadane pytania odpowiadam: ” jesteśmy wszyscy niepalący, więc „zigarettów” nie mamy, a jeśli chodzi o „vodka”, to sorry Panowie, ale spóźniliście się, bo już wszystkie flaszki sami po drodze wypiliśmy !:)
        I w takim miłym nastroju pożegnaliśmy się z niemieckimi celnikami. Z tych autentycznych epizodów można wyprowadzić generalną zasadę: w kontaktach z JAKĄKOLWIEK policją należy zachować jak największy spokój i mówiąc kolokwialnie „nie ruszać g…a, bo będzie smród”. Kiedy jednak widać, że jesteśmy obiektem agresji i prowokacji, to warto skorzystać z obecnych środków rejestracji audio-wizualnej. Wtedy takimi urządzeniami nie dysponowałem, dzisiaj już tak, choćby zwyczajny telefon komórkowy. Najważniejsze nie jest dać się sprowokować.

  17. pioter pisze:

    Na 90% będę – takiej szopki nie mogę odpuścić ….

  18. Marek pisze:

    Witam serdecznie. Może nie do końca w temacie, ale proszę o poradę i ew.wskazanie podstawy prawnej, czy nieoznakowany radiowóz dokonujący zatrzymania pojazdu popełniającego wykroczenie, może i ma prawo opuścić właściwy rejon operacyjny, tj.powiat i wjechać do innego powiatu celem zatrzymania i ukarania kierowcy. Mało tego, nieoznakowany radiowóz opuszcza także województwo i dokonuje zatrzymania w innym. Byłem świadkiem takich praktyk wiele razy i na odwrót-radiowóz ,,czaił się,, na terenie obcego województwa i powiatu i rozpoczynał pomiary za autem wjeżdżającym do właściwego województwa.
    Czy w takich przypadkach powinna być powiadomiona komenda wojewódzka policji i jak ma się zachować kierujący pojazdem w razie zatrzymania przez ,,obcych,, funkcjonariuszy.
    Poproszę o poradę w tej kwestii.
    Pozdrawiam.

    • pioter pisze:

      Rejonizacja działań to jedno, i wynika z wewnętrznej struktury policji, natomiast nie ma to żadnego znaczenia przy ujawnianiu i karaniu za popełnione wykroczenia. Nie ma żadnej podstawy prawnej, aby np. radiowóz z komendy w Nidzicy (warmińsko-mazurskie) nie mógł łapać i karać popełniających wykroczenie od 224 km pikietażu krajowej „7” w stronę W-wy, czyli już w woj. mazowieckim. Tak się dzieje, załogi informują wtedy i uzyskują zgodę dyżurnego oficera swojej komendy na zmianę rejonu działania. Polska to nie USA, gdzie policja stanowa nie ma prawa działać na terenie „niemacierzystego” stanu.

      • zxc pisze:

        policja ma prawo wyłącznie działać na podstawie i w granicach prawa- nie po to prawnie ustalono „zasięg terytorialny dla policji i prawnie ustalono granice tego zasięgu ulicami lub granicami administracyjnymi dzielnić/gmin, aby to własnie prawo policja mogła łamać i naciągać na własny urzytek, skoro takie zachowanie policji nie korzysta z ochron prawa- art 5 kc.

        • pioter pisze:

          @zxc
          Skoro twierdzisz, że „prawnie ustalono „zasięg terytorialny dla policji i prawnie ustalono granice tego zasięgu ulicami lub granicami administracyjnymi dzielnić/gmin””, to podaj mi, jaki konkretnie akt typu ustawa czy rozporządzenie przewiduje taki zasięg „terytorialny” – ale konkretnie, że np. pan dzielnicowy z II rewiru w Kwidzynie może być na ulicy Wybickiego, a już na ul. Sienkiewicza nie, bo tam pracuje ten z I rewiru.
          Nie myl wewnętrznych regulaminów policji ze źródłami prawa – bo tymi w Polsce są konstytucja, ustawy, rozporządzenia i inne akty normatywne, a nie regulaminy struktur.

          • zxc pisze:

            nieco własnej inwencji, sprawdź sobie w ustawie o policji, jaki jest zasięg terytorialny komisriatów, komend rejonowych, powiatowych. Sprawdź sobie że inaczej potraktowano powiat warszawski. Właściwości miejscowe ustalone w ustawie o polici mają się pokrywać z granicami administracyjnymi. Podobnie ustalono zasiąg terytorialny i kompetencje prokuratour- „prokuratury rejonowe trzworzy się dla sądów rejonowych w granicach ich właściwości.

            Wbrew pozorom granice terytorialne sa własnie granicą prawną do działania . Fak praktykowania gościnnych występów patologii poza zasięgiem własnej własciwości niczcego tu nie zmienia.

  19. mo do pisze:

    „Nie przemawia za tym interes społeczny”???
    Proszę wysokiego sądu a jaki interes przemawia? Policyjny czy sądowy??
    Przepiękna jest interpretacja sądu „regionalnego”…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *